pamirk
27.11.07, 16:50
Poszedłem 27.11.2007 do lekarza psychiatry w poliklinice wojskowej w
Bydgoszczy. W trakcie wizyty zostałem poproszony o opuszczenie
gabinetu, bo wszedł (zrobił to bardzo energicznie) pan z
administracji (tak przedstawił go lekarz).
Widocznie omawiali jakieś tajne sprawy. I kto tu zwariował?
Pacjent z Bydgoszczy