Jak się zmobilizować

06.08.03, 18:44
Witam!
Mam pytanie - jak się zmobilizować do leczenia? Silna nerwica, fobia
społeczna i lęki sprawiły, że nie chce mi się już o siebie walczyć. Nic mi
się nie chce, choć wiem, że jeśli się nie wezmę za leczenie, będzie jeszcze
gorzej. Może ktoś był w podobnej sytuacji?
    • perfect_life Re: Jak się zmobilizować 06.08.03, 20:36
      Hej,
      Bylem, byc moze nadal jestem, w podobnej sytuacji do Twojej. Najpierw pojawily
      sie leki powstajace w sytuacjach, ktore uwielbialem od lat, jak na przyklad
      kino, teatr, kregle. Tam gdzie byli ludzie bylo mi zle, chcialem uciekac, serce
      walilo jak mlot. Potem to przechodzilo na kazda czynnosc zyciowa. Na uczelni z
      trudem pisalem kolokwium, egzamin, choc byly to juz setne zaliczenia tego typu
      w moim zyciu. Doszlo do sytuacji, ze najchetniej zostawalem w domu i najlepiej
      sie czulem, gdy bylem tam sam.
      Co do meritum... Mnie bardzo zmobilizowala bliska mi osoba. Tzn. zmobilizowala
      mnie do pojscia do psychiatry. Nie chcialem tego robic, bo myslalem, ze sam
      sobie poradze. Teraz bardzo ciesze sie, ze zdecydowalem sie pojsc. Wierze w
      zyciu w malo rzeczy, ale uwierzylem temu lekarzowi, ze moze byc lepiej i ze
      bedzie lepiej. Obecnie jestem po dwoch tygodniach leku antydepresyjnego i
      naprawde jest dobrze. Co prawda nie wiem na jak dlugo, ale moje leki ustapily
      jesli nie calkowicie to chociaz czesciowo. Chce wychodzic i cieszyc sie
      sloncem. Nie wiem ile to potrwa i czy jest to trwale, ale nadzieja, ze bedzie
      juz dobrze bardzo mnie mobilizuje do patrzenia z ufnoscia na nastepny dzien.
      Jesli moge cos doradzic, to proponuje, zebys poszla do psychiatry. Zobaczysz,
      ze nawet rozmowa z nim duzo moze Ci dac. A jesli chodzi o cel, to jesli nie
      mozesz tego zrobic dla kogos, to pomysl, ze jezeli nie dasz sobie szansy, to
      przez Twoja izolacje komus nie dasz mozliwosci poznania siebie :-).
      Pozdrawiam i zycze duzo szczescia i wytrwalosci. Pamietaj, ze nie jestes sama.
      • lamarta Re: Jak się zmobilizować 07.08.03, 11:32
        perfect_life - dzięki za ciepłe słowa! Fajnie wiedzieć, że ktoś sobie z tym
        wszystkim poradził! To mnie napawa optymizmem.
        Rzeczywiście warto pójść do lekarza - Twoja historia to kolejny na to dowód.
        Jeszcze raz dziękuję i życzę powodzenia w dochodzeniu do zdrowia! Pozdrawiam
        bardzo serdecznie :-))))
Pełna wersja