Dodaj do ulubionych

pytanie do pani Iwony

08.08.03, 15:53
a jak jednak bede brac te leki do konca zycia, to co??? ja znam siebie i
powody swojej depresji, wiec prosze uprzejmie te mozliwosc z a l o z y c ,
pomyslec i wtedy m odpowiedziec, a nie przekonywac mnie w kolko, ze kiedys
odstawie. jak odstawie to nie ma problemu. a jak nie, to jest. i prosze go
rozwiazac. od czego pani jest lekarzem? to bardzo wysoko kwalifikowany zawod.
plesc ze odstawie leki potrafia rowniez ludzie nie majacy pojecia o niczym.
od pani oczekuje czegos innego.
ha ha
Obserwuj wątek
    • blue_a do aenne 08.08.03, 16:14
      Aenne, spokój. Bo założymy Ci kaganiec (nie obrażaj się :)

      Przegięłaś. Albo się wygłupiasz albo tłumaczę to chorobą...

      I jakoś mi głupio, bo Pani Iwona jest wobec nas wszystkich bardzo fair...

      Przeczytaj posty poprzednich specjalistów. I porównaj.

      I pomyśl, że ona (p. lek) ma opory przed pisaniem/radzeniem tutaj. I robi to
      bardziej lub mniej, ale ŚWIETNIE.

      I nie wystawiaj jej na tzw. próbę. Proszę.

      Zapytam: skąd pewność, że leki masz brać do końca życia?

      Pozdrawiam.
    • aenne Re: pytanie do pani Iwony 08.08.03, 19:23
      spokoj moze byc, choc niechetnie. a oto odpowiedz: przez cale zycie czegos mi
      brakowalo, cos bylo nie tak. nie mam na mysli kompulsji, ale wrazenie, ze mi
      czegos brakuje w zyciu. majac 21 lat dowiedzialam sie, co to jest. bylo juz za
      pozno. wiedzialam, ze nigdy tego robic nie bede, bo jestem za stara - a
      probowalam, wierzaj mi, zjezdzilam pol Polski: Gliwice, Krakow, Poznan i
      cholera wie nie co. poniewaz cierpialam przez te swiadomosc strasznie,
      postanowilam odpoczac. nie uczylam sie, nie pracowalam, a do tego jeszcze
      mieszkalam sama. to wtedy sie zaczelo. a dlaczego ci glupio? to nie ty to
      napisalas. i tak jest do dzisiaj. w ciagu szesciu lat udalo mi sie tylko raz
      zasnac bez natrectw. poza tym mam bardzo zle doswiadczenia z psychiatrami
      (psychologami zreszta tez) ijestem swiadoma roznic miedzy psychiatria polska a
      zachodnia. powiedz mi, ale to jest pytanie serio, bo nie wiem: czy ten osrodek,
      ktorego nazwa pojawia sie na forum, istnieje w realu, czy tez tylko tutaj a w
      realu oni pracuja w innych instytucjach? moja kompulsywna depresja jest
      wynikiem poczucia cholernej przegranej zyciowej, ze to co najistotniejsze w
      moim zyciu sie skonczylo - a nie bylo to prawdziwe szczescie, tylko czekanie
      calymi latami, ze jednak pewnego dnia bedzie dobrze. teraz nie mam juz nawet
      nadziei. nie wspominajac o 14-letniej nieodwzajemnionej milosci, ktora
      wprawdzie niedawno szczesliwie sie skonczyla, ale napietnowala mnie na reszte
      zycia. nie chce nikogo innego, chyba ze on by umarl - moze wtedy poczulabym sie
      wolna i gotowa do zwiazku. a moze nie. stracilam wszystko, co kochalam, na
      dodatek nie dostawszy tego naprawde. to tak jakbys lizala cukierek przez
      szybke, a potem i tego cukierka by nie bylo. wrocilam do matki. najlepiej czuje
      sie siedzac z nia w domu. mentalnie wrocilam, nie tylko fizycznie. probowalam
      wielu rzeczy, dolozylam wielu staran, to nie jest tak, ze siedze z
      zalozonymirekami i narzekam. moge sie posrednio zajmowac ta dziedzina, ale
      kompulsje pozostaja, nie mam tylko dodatkowej depresji. ludzie uciekaja, kiedy
      im to opowiadam, a psychiatrzy mnie splawiaja i rzucaja we mnie sloganami.
      dlatego uprzedzilam sie z gory. to wszystko. pozdrawiam mimo wszystko
    • aenne Re: pytanie do pani Iwony 08.08.03, 19:38
      ahajeszcze dawno bylabym sie zabila gdyby nie primo matka by wtedy wyskoczyla
      oknem czego jestem prawie pewna secundo boje sie wiecznego potepienia bo jestem
      na swoj sposob wierzaca kiedys wzielam piec czegos naraz i mam probe samobojcza
      w papierach ha ha pozdrawiam jeszcze z tego swiata. jezeli to nie wscibskie
      pytanie - skad jestes? moze pogadasz w realu? bo na watku "real warszawski" cie
      nie ma
      pozdrowienia
    • aenne Re: pytanie do pani Iwony 10.08.03, 18:15
      no dobra przepraszam pania Iwone mam zle doswiadczenia z psychiatrami i
      odebralam jej wypowiedz bardzo emocjonalnie tzn. ze mnie zbywa. ale gdybym
      jednak wciaz brala leki? moja depresja ma wyrazne powody nie wylazla skadinad
      (bez obrazy, ja mam taki sposob wyrazania sie)
      pozdrawiam
      • blue_a Cześć, Aenne 11.08.03, 10:07

        Jestem z realu warszawskiego, ale mam jakieś opory przed ujawnieniem się.
        Wiesz - cała tajemnica wtedy znika, uśmiechy.

        Ciebie wyobraziłam sobie jako kobietę, która nagle odkryła, że jej
        przeznaczeniem jest taniec. Te warsztaty choreocośtam - SUPER!!! Zaciekawiło
        mnie to. Nie jestem naiwną idealistką (choć nie wykluczam) i cholera ja tu
        widzę raczej początek życia a nie koniec. Serio. Tylu ludzi błąka się po
        świecie bez żadnej pasji - Ty ją masz.

        To lizanie cukierków. Mnie tłumaczyli, że jest dużo cukierków, ja im z uporem
        maniaka, że tylko jeden. Teraz myślę, że dużo, ale oprócz cukierków są jeszcze
        ciasteczka, inne ciasteczka, ja, moje życie.

        Błędne jest założenie, że szczęście da tylko jeden człowiek. Ale do tego
        musisz dotrzeć sama. Rozumowo się nie da. Wciąż uśmiechy.

        Diabli wiedzą, czy ten ośrodek to tylko wirtual i szczerze mówiąc, nie
        obchodzi mnie to tak bardzo. Może być sobie i wirtualny. Pani Iwona jest raczej
        człowiekiem z krwi i kości. Swoje pisanie firmuje własnym nazwiskiem, a to
        zobowiązuje.

        O poczuciu braku. Tak czuje chyba większość z myślących ludzi. Może to
        początek wyjścia, aby coś sensownego ze swoim życiem zrobić. Sławetna
        (uśmiechy) Alicja Resich - Modlińska powiedziała kiedyś coś, co zapamiętałam:
        Nieważne, co się robi, ważne, co się wtedy czuje. Stąd moje zdanie choćby o
        szczęśliwym zamiataczu ulic. Aha, znam terapeutę, który powiedział mi: Kocham
        swoją pracę. Może uderzysz do niego?

        Drobna rada: nie opowiadaj ludziom o swoich demonach. Albo inaczej: opowiadaj
        starannie wybranym. Reszta ucieknie.

        Gorące pozdrowienia dla Normalnych. Spędzajcie swoje wakacje w modnych
        kurortach. Nie czytajcie nic. W weekend tylko i obowiązkowo do supermarketu.
        Potem odpoczynek pod plastikową palmą obok fontanny. Wyglądajcie tak, jak cała
        ulica. Konsumujcie. Tu wątek mi się chwilowo urwał :) Nienormalna Blue_a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka