05.02.08, 12:29
Napisalem ten post o strachu bo pojawilo sie pare postow gdzie
strach mylony jest z rozsadkiem i odgrywa pozytywna i stymulujaca
role w zyciu.

Strach pojawia sie w momentach zagrozenia albo kiedy wierzymy ze
jestesmy zagrozeni.
Zwykle powoduje ze tracimy spokoj a takze koncentracje i zamiast
rozwiazywac problem skupiamy sie na naszym strachu. Strach stymuluje
siebie powoduje wzrost niepokoju az do momentu pojawienia sie
paniki. Wtedy calkowicie tracimy kontrole nad soba.
Nie jest on straznikiem bezpieczenstwa bo ze strachem nikt nie czuje
sie bezpiecznie, wprost przeciwnie, z definicji jest on
zagrozeniem.
Spotykam sie sie stwierdzeniami ze strach ostrzega nas przed
niebezpieczenstwem. Kiedy pojawia sie strach nie skupiamy sie na
niebezpieczenstwie, skupiamy sie na sobie, probujac sie uspokoic i
odzyskac kontrole nad soba. O niebezpieczenstwie ostrzega nas
rozsadek a nie strach.
To rozsadek ostrzega ze lepiej nie isc niebezpieczna droga, strach
nie ostrzega, pojawia kiedy na miebezpiecznej drodze spotkamy innego
czlowieka. Kiedy spotkamy inna osobe wtedy moze pojawic sie strach i
wywolac reakcje ktorej mozemy zalowac cale zycie.
Kiedy jest strach nie potrafimy sie skupic na rozmowie, rozwiazac
prostego zadania. Najpierw trzeba sie pozbyc strachu aby moc
cokolwiek stworzyc czy zbudowac.

Czy strach jest wrodzony? Dla mnie nie jest bo sie go pozbylem. Jest
wielu ludzi ktorzy pozbyli sie bardzo wielu swoich strachow,
potrafia obecnie wychodzic na ulice, spotykac sie z innymi ludzmi.
Gdyby strach byl wrodzony to nie mozna by sie jego pozbyc.



Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Strach 05.02.08, 12:57
      samodzielnie założony przez Maska wątek nr 2
      jakby ktoś myślał że założył go specjalista a przynajmniej ktoś kto
      wie co mówi to z góry uprzedzam, że nie:)
    • mma_ramotswe Re: Strach 05.02.08, 13:09
      Nie zgadzam się z tym, że najpierw trzeba się pozbyć strachu, a
      potem dopiero żyć. W ten sposób wielu z nas nie wstałoby rano z
      łóżka i nie przeżyło kolejnego dnia.
      • abasia471 Re: Strach 05.02.08, 14:21
        Aż strach się bać, gdy się przeczyta ten pseudonaukowy wywód Maska.
        Podtrzymuję swoją opinię, że Mask jest nadczłowiekiem, jego życiem
        kieruje kosmiczna psychologia, którą sam stworzył na własny użytek.

        Tak, więc cała rzesza normalnie nienormalnych, do której siebie
        zaliczam, może chyba w miarę spokojnie godzić się z przykrymi
        faktami, że odczuwa strach i miewa lęki.

        Ja osobiście boję się głupoty i wcale nie mam zamiaru walczyć z tym
        strachem, bo mam nadzieję, że właśnie on mnie zaalarmuje, gdy zacznę
        kretynieć.

        Masku drogi, jak tak niczego się nie boisz, to może bój się, chociaż
        Boga i nie podbieraj mu roboty.

        Nie zgadzam się z Maskiem, ale jeżeli kogoś taki punkt widzenia
        jednak przekonuje, to wklejam artykuł, który koresponduje z
        przekonaniami autora wątku. Jak dla mnie w tym artykule trochę za
        mało psychologii a za dużo nawiedzenia, ale porusza parę spraw
        bardzo ciekawie, więc warto przeczytać.

        www.akohard.kk.e-wro.pl/Ksiazka_html/strach.html
        • angery Re: Strach 05.02.08, 18:08
          gdybyś jeszcze abasiu byla psychologiem,to wiedziałabyś co tam jest
          psychologią a co nie.
          • abasia471 Re: Strach 05.02.08, 22:10
            Angery, psychologiem nie jestem, ale trochę wiedzy mam, z racji
            zainteresowania tematem. Moim zdaniem w tym tekście jest więcej
            nawiedzenia aniżeli wiedzy o psychologii człowieka. Nie twierdzę, że
            każdy musi odbierać ten tekst tak jak ja. Czyta się go z
            przyjemnością a wiele uwag jest słusznych, niestety całość nie ma
            moim zdaniem zastosowania do ogółu.
            • angery Re: Strach 05.02.08, 22:27
              tam nie ma żadnego nawiedzenia
              a że całość nie ma zastosowania do części
              a część do ogółu,to znany banał
      • czarna_wolga Re: Strach 05.02.08, 14:21
        Wlasnie to strach jest przyczyna waszych klopotow więc nie lekajcie
        sie a bedzie git. Porzuczcie wszystkie uprzedzenia i robta co chceta
        nie ma stracha nie ma problema :).
        • czarna_wolga Strachy na lachy 05.02.08, 14:24
    • rain.dog Re: Strach 05.02.08, 16:40
      może Maskowi po prostu adrenalina się nie wydziela i już
      jego nadnercza zamilkły
      na amen
    • niedoinwestowany Re: Strach 05.02.08, 18:24
      mskaiq napisał:

      > Napisalem ten post o strachu bo pojawilo sie pare postow gdzie
      > strach mylony jest z rozsadkiem

      a ktore to byly posty? nie widzialem pomylki strachu z rozsadkiem, tylko twoja
      pomylke :

      1)pomylke strachu, z nieumiejetnoscia radzenia sobie ze strachem, a
      przedewszystkim z lękiem,

      2) pomylke dotyczaca rozsadku.


      > Nie jest on straznikiem bezpieczenstwa bo ze strachem nikt nie czuje
      > sie bezpiecznie, wprost przeciwnie, z definicji jest on
      > zagrozeniem.

      to juz odwracanie kota ogonem. ale masz racje z definicji, twojej definicji, bo
      wszystko w tym poscie rozgrywa sie w sferze definicji i occen.

      a co do rozsadku. jednemu karciarzowi, w jakis sposob usunieto dostep do emocji.
      rozsadek pozostal bez zmian. wczesniej wygywal, po operacji przestal wygrywac,
      mimo ze mial rozsadek, znal reguly gry inteligentny byl tak samo, wiedzial na
      czym polega wygrana.

      rozsadek moze rozsadzic przyczyny i skutki. wskazac jak dojsc do celu. dzialanie
      jednak musi sie doonywac ze wzgledu na inna instancje niz sam rozsadek, sam
      rozsadek nic nie sprawi, tak jak sam algorytm do niczego sie nie przyda jesli
      nie da sie mu danych ktore ma przerobic.
    • krwawe_motylki Re: Strach 06.02.08, 00:08
      To rozsadek ostrzega ze lepiej nie isc niebezpieczna droga, strach
      > nie ostrzega, pojawia kiedy na miebezpiecznej drodze spotkamy innego
      > czlowieka. Kiedy spotkamy inna osobe wtedy moze pojawic sie strach i
      > wywolac reakcje ktorej mozemy zalowac cale zycie.


      > Czy strach jest wrodzony? Dla mnie nie jest bo sie go pozbylem


      nie pozbyles sie strachu, tylko nabrales doswiadczenia, jak minimalizowac
      niebvezpieczenstwo. i dobrze. stalo sie tak dlatego ze czules strach. gdybys
      czul przyjemnosc, ogladajac czlowieka z siekiera w ciemnym lesie, juz byc nie
      zyl, a ze czules strach, nauczyles sie minimalizowac bezpieczenstwo.

      jednak jesli na tej samej zasadzie pozbywasz sie lęków nerwicowych, zlych
      emocji, to juz dobrze nie jest. bo tak jak wtedy kierowal toba slusznie strach,
      tak w takich sytuacjach rozsadek jest na zluzbie nerwicy.
      • krwawe_motylki Re: Strach 06.02.08, 00:52
        rozsadek u ciebie, to nie sam rozsadek, tylko obraz normalnosci. co nie pasuje
        do obrazu to trzeba przyciac albo dosztukowac. w materii nas interesujacej to
        troche tak jakby zgarbionego neurwicowca, rozga strofowac zeby sie prosto trzymal.

        jaka jest roznica miedzy byciem kims a udawaniem kogos?
      • angery Re: Strach 06.02.08, 08:01
        przecież widok człowieka z siekierą w lesie jest przyjemny,
    • krwawe_motylki Re: Strach 06.02.08, 01:23
      >skupiamy sie na sobie

      to bardzo ciekawe. kojarzy mi sie moj egocentryzm zwiazany z lękiem, ktory
      tlumil strach.

      kiedys zostalem napadniety w ciemnym zakatku i mialem pistolet przy glowie, i
      nie czulem strachu ze moze mi sie krzywda stac, za to wyraznie czulem lęk
      zwiazany z fobia spoleczna. to nie strach oslabia tylko lęk. emocje nie
      oslabbiaja ludzi tylko to ze sa chamowane. instynkt pozwala przetrwac zwierzeta,
      a czlowiek go zabija czasem i oslabia siebie.

      kiedys zauwazylem ze ja tlumie strach jak inne emocje i to wcale nie rozwija
      rozsadku, tylko wydaje mi sie ze to jakas pozostalość innego lęku. wytresowany
      zostalem na spokojnego. ale to nie znaczy ze jestem odprezony.
      • pillow7 Re: Strach 06.02.08, 01:40
        Pan naprawdę sądzi,że mask powie jak sobie "odgryżć rękę " ,żeby przetrwać.? To
        ,że udało mu się tego dokonać nie oznacza ,że wie jak to zrobić.Stało się ...i
        już. I dobrze ,jak nie dało się inaczej :\
        • krwawe_motylki Re: Strach 06.02.08, 09:14
          pillow7 napisała:

          > Pan naprawdę sądzi,że mask powie jak sobie "odgryżć rękę " ,żeby przetrwać.?

          sadze ze maskowi emocje pomylily sie z hamowaniem emocji, maskowa negatywnosc
          dotyczy "zlych emocji", a powinna dotyczyc tlumienia emocji. mask to dziecko
          wylane z kapiela.
          • cassandra Re: Strach 06.02.08, 10:37
            mask to dziecko
            > wylane z kapiela.

            ale po wylaniu zostalo mnostwo piany do codziennego bicia na forum
        • krwawe_motylki Re: Strach 06.02.08, 10:00
          pillow7 napisała:

          > Pan naprawdę sądzi,że mask powie jak sobie "odgryżć rękę " ,żeby przetrwać.?

          teraz zrozumialem, o co chodzi. alez ja tu pisalem dokladnie cos przeciwnego.
    • nicx Re: Strach 06.02.08, 10:02
      strach sprawia, że przed oczami mam krwawe motylki
      strach trzeba zabić. mask ma rację.
      choćby z całą resztą.
      • mskaiq Re: Strach 06.02.08, 10:14
        Nie mozna zabic calej reszty Nicx, trzeba sie pozbyc tylko strachu.
        Milosc i strach nigdy nie wystepuja razem. Szukaj milosci a
        pozbedziesz sie strachu.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • nicx Re: Strach 06.02.08, 10:35
          mskaiq napisał:

          > Milosc i strach nigdy nie wystepuja razem.

          u mnie wszystko ze wszystkim razem
          i z pewnością nie tylko u mnie

          szczęśliwi Ci, co mają zawsze tylko jedno uczucie na tapecie
          bardzo szczęśliwi, tym bardziej, że istnieć nie mogą.
        • cassandra Re: Strach 06.02.08, 10:40
          > Nie mozna zabic calej reszty Nicx,

          jak nie mozna kiedy mozna

          Mask, zabij w sobie tego maska, a odzyskasz szanse na
          czlowieczenstwo: ze strachem, lekiem i calym dobrodziejstwem
          inwentarza
          • angery Re: Strach 06.02.08, 10:44
            wszystko jest człowieczeństwem
            • cassandra Re: Strach 06.02.08, 10:53
              > wszystko jest człowieczeństwem

              Mask usunal z siebie wszystko co ludzkie i wgral sobie tylko jeden
              program. przypomina mi to pewnego pana milosnika radia maryja, ktory
              wyrwal z radia galke, zeby rodzina nie zmieniala programu.
              Mask to wlasnie takie radio bez galki
              • angery Re: Strach 06.02.08, 10:56
                dobrze funkcjonujące radio nie piszczy,nie trzeszczy,nie buczy i nie
                biadoli.
                • dolor Re: Strach 06.02.08, 12:38
                  angery napisał:

                  > dobrze funkcjonujące radio nie piszczy,nie trzeszczy,nie buczy i nie biadoli.

                  Jest za to sztuczne i nudne. Nie bez przyczyny winyl ceni się wyżej od
                  okaleczonego dźwięku mp3.
                  • angery Re: Strach 06.02.08, 12:48
                    ee tam,co to jest mp3 i czym rózni się od radia ?
    • dolor Re: Strach 06.02.08, 12:35
      mskaiq napisał:
      >
      > Czy strach jest wrodzony? Dla mnie nie jest bo sie go pozbylem. Jest
      > wielu ludzi ktorzy pozbyli sie bardzo wielu swoich strachow,
      > potrafia obecnie wychodzic na ulice, spotykac sie z innymi ludzmi.
      > Gdyby strach byl wrodzony to nie mozna by sie jego pozbyc.
      >
      Co do definicji strachu, to proponuję zajrzeć choćby do Wikipedii. Ale zupełnie
      nie rozumiem, dlaczego nie można się pozbyć czegoś wrodzonego. Niby sylogizm,
      ale skąd ta przesłanka?
      Kolejne pytanie, jak odróżnić pozbycie się strachu od jego nieuświadamiania
      sobie? Wygląda to wszystko bardziej na paniczny lęk przed odczuwaniem emocji niż
      na odwagę.
      • angery Re: Strach 06.02.08, 12:50
        jeżeli nie ma strachu,to go nie ma
        czy to ważne dlaczego ?
        • dolor Re: Strach 06.02.08, 13:18
          Nie otwieraj oczu, a nie zobaczysz zła.
          • angery Re: Strach 06.02.08, 13:25
            coś się komuś pomieszało ?
            • dolor Re: Strach 06.02.08, 13:36
              właśnie.
    • czarna_wolga Re: Strach 06.02.08, 13:01
      Mask ty jestes moze przywodca jakiejs sekty ktory prowadzi selekcje
      swoich wyznawcow dzieki lekowi przed strachem. Twoje wypowiedzi
      brzmia jak dzwon nawiedzonego pastora idzcie za mna sluchajcie mnie
      wstapcie do mojego grona a pozbedziecie sie strachu i zlosci i leku.
      Moze mask siedzi zamkniety gdzies na pustyni z grupka wyznawcow i
      naucza jak pozbyc sie strachu.
      • angery Re: Strach 06.02.08, 13:04
        co za dziwne skojarzenia
    • xx76 Re: Strach 08.02.08, 09:41
      Napisz Mask na czym opierasz swoją teorię. Chyba nikt nie myśli że
      wyłącznie na własnych obserwacjach.
      Pozdrawiam.
      • angery Re: Strach 08.02.08, 11:36
        niewiadomo,co kto myśli
        • rakju Re: Strach 08.02.08, 11:56
          angery napisał:

          > niewiadomo,co kto myśli
          ha haaa to dopiero epokowe odkrycie, ciekawe jak dlugo nad tym
          myslal?
          • xx76 Re: Strach 10.02.08, 23:02
            rakju napisała:
            > angery napisał:
            > > niewiadomo,co kto myśli
            > ha haaa to dopiero epokowe odkrycie, ciekawe jak dlugo nad tym
            > myslal?

            Generalnie chodziło o to żeby Mask napisał czy sam do tego do szedł
            czy też opierał się na jakiś źródłach pisanych lub innych.
            Nie wiem co lepsze ale ciekawym i chętnym rozwiązać tą tajemnicę.
            Pozdrawiam.
            • angery Re: Strach 11.02.08, 00:04
              a w jakiej branży robicie ?
              • oxygen1000 Re: Strach 11.02.08, 06:13
                >Moze mask siedzi zamkniety gdzies na pustyni z grupka wyznawcow i
                >naucza jak pozbyc sie strachu.

                Zgadza się, siedzi i naucza, ma swoich uczniów m.in. koalę.
                • oxygen1000 Re: Strach 11.02.08, 06:20
                  Przy okazji chciałam ostrzec przed tą dziewczyną Koalą, pisałam z nią kiedyś,
                  zmieniła się radykalnie pod wpływem Maska, pisanie z nią może narobić kłopotów,
                  ma wymyśloną schizofrenie, depresje, nerwice jak Mskaiq.
    • mskaiq Re: Strach 11.02.08, 10:05
      xx76 napisal
      >Generalnie chodziło o to żeby Mask napisał czy sam do tego do szedł
      >czy też opierał się na jakiś źródłach pisanych lub innych.
      >Nie wiem co lepsze ale ciekawym i chętnym rozwiązać tą tajemnicę.
      >Pozdrawiam.
      Napisalem ten post w oparciu o moje doswiadczenia zwiazane ze
      strachem. Chodzilo mnie o to aby zwrocic uwage na to ze rozsadek i
      strach to dwie rozne rzeczy i zeby nie mylic ich ze soba.
      Strach w zyciu ogranicza czlowieka. Odbiera to co kiedys przynosilo
      radosc i satysfakcje. Na przyklad boimy sie wychodzic na ulice bo
      pojawia sie strach ze zostaniemy napadnieci, albo pojawiaja sie
      uczucia somatyczne takie jak motylki w brzuchu kiedy mamy wyjsc i
      zostajemy w domu.
      Czesto ludzie rezygnuja ze swoich marzen albo tego co chca osiagnac
      bo na przyklad trzeba przelamac strach przed ludzmi a ten strach
      jest silnieszy od nich.
      Czesto strach staje sie nasza filozofia zyciowa. Wszystko co robia
      inni jest podejrzane, skierowane przeciwko nam. Trzeba sie strzec
      ludzi, nie wierzyc im. Potrafimy wymyslac niezwykle historie o
      innych nie oparte na faktach a na tym co przynosza nam nasze mysli
      albo zlosc.
      W taki sposob powstaja urojenia, ktora potrafi zamienic sie w
      schizofrenie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rozstra Re: Strach 11.02.08, 11:24
        Chodzilo mnie o to aby zwrocic uwage na to ze rozsadek i
        > strach to dwie rozne rzeczy i zeby nie mylic ich ze soba.

        problem w tym ze nikt go nie myli oprocz ciebie. i to w dwojakim sensie.
        pierwszym definycyjnym, ale w drugim wlasnie takim jaki ty sie poslugujesz. nikt
        tu z bojacych wychodzic sie na ulice nie pisal ze rozsadne jest nie wychodzic na
        ulice. ty natomiast czesto propagowales poglady ktore mozna uznac za strach
        przed samym soba i uznawales to za wyraz rozsadku.



        a na marginesie : z tego ze schizofrenik sie boi nie wynika e schizofrenia
        wynika ze strachu. schizofrenik ma psychike , emocje, ale jego problemy nie da
        sie sprowadzic do emocjonlnych jak nerwicowca.
        • angery Re: Strach 11.02.08, 12:32
          strach przed samym sobą to literatura,taka jak nawiązanie kontaktu
          z samym sobą,zapewne telefonicznego
          mnożenie pustosłowia
          • rozstra Re: Strach 11.02.08, 12:39
            angery napisał:

            > strach przed samym sobą to literatura

            skrot myslowy. ale faktem jest literatura wiecej mi pomogla niz rzekomo
            "techniczna " wiedza psychologiczna.
      • xx76 Re: Strach 12.02.08, 20:06
        Dzięki, o taką odpowiedź chodziło.
        Pozdrawiam.
        • demole Re: Strach 12.02.08, 22:13
          trzymam sie autorytetow,
          nie dlatego ze im wierze,
          tylko dlatego ze oni wierza w to w coja wierze.

          co do strachu -moge powiedzie,ze przypuszczam,
          ze niejednemu czlowiekowi strach uratowwal zycie,
          tylko trzeba umiec go poczuc

          nie wiem czy podstep jest najleprza droga do osiagniecia sukcesu,
          moze byc metoda,
          ale przede wszystkim szczere zamiary
          • demole Re: Strach 12.02.08, 22:25
            jesli czlowiekiem powoduje chcec zysku,
            mozna miec watpliwosci ,czy jest to ktos bezpieczny,
            jesli zemsta -wynika,ze jest to czlowiek niedoskonaly,
            wiec latwiej omylny,..
            na dodatek jedno nakreca drugie

            jest tez granica,poza ktora cwiczenie innych ludzi za pomoca swojej wlasnej
            korzysci jest nieskuteczne,
            wprawdzie sa kopani w tylek i musza pracowac,ale ta praca obraca sie przeciwko nam.

            chcecie dowodow,
            macie historie,
            tworzenie dowodow na sile to glupota,nie ofiara
            • demole Re: Strach 12.02.08, 22:28
              za chwile kogos zabijecie,
              potem uslyszycie ze nadchodza rzymianie,i zaczniecie "szybki i ostry poligon"
              nawet nie bedzie kto mial z rzymianami walczyc
              • demole Re: Strach 12.02.08, 22:31
                niejeden raz chcieli go zabic i "za kazdym razem im sie udawalo"
    • aidka Re: Strach 13.02.08, 23:17
      mskaiq napisał :
      Napisalem ten post o strachu bo pojawilo sie pare postow gdzie
      strach mylony jest z rozsadkiem i odgrywa pozytywna i stymulujaca
      role w zyciu.

      aidka :
      strach b. często odgrywa w życiu rolę wręcz ratującą życie - np.,
      gdyby nie było strachu przed śmiercią, to, w wielu sytuacjach nie
      chciałoby się żyć
      albo
      gdyby nie było do tego strachu przed głęboką wodą i braku
      umiejętności pływania, to co stałoby na przeszkodzie, by wleżć do
      basenu gębokiego na 4 m ?

      mskaiq:
      Strach pojawia sie w momentach zagrozenia albo kiedy wierzymy ze
      jestesmy zagrozeni.
      Zwykle powoduje ze tracimy spokoj a takze koncentracje i zamiast
      rozwiazywac problem skupiamy sie na naszym strachu. Strach stymuluje
      siebie powoduje wzrost niepokoju az do momentu pojawienia sie
      paniki. Wtedy calkowicie tracimy kontrole nad soba.

      aidka:
      dzięki temu, że ludzie i zwierzęta odczuwają strach, to w momentach
      zagrożenia wzrasta u nich poziom adrenaliny, a ta z kolei, zwiększa
      możliwości fizyczne, a niekiedy i psychiczne, organizmu i pozwala na
      optymalną reakcję w syt. zagrożenia.

      mskaiq:
      Nie jest on straznikiem bezpieczenstwa bo ze strachem nikt nie czuje
      sie bezpiecznie, wprost przeciwnie, z definicji jest on
      zagrozeniem.

      aidka:
      strach nie jest zagrożeniem z definicji.
      strach jest REAKCJĄ na wymyślonje lub realne zagrożenie.

      mskaiq:
      Spotykam sie sie stwierdzeniami ze strach ostrzega nas przed
      niebezpieczenstwem.

      aidka:
      to nie są jakieś tam stwierdzenia nie wiadomo czyje, ale wynik wielu
      lat badań tysięcy psychychologów i lekarzy.

      mskaiq:
      Kiedy pojawia sie strach nie skupiamy sie na
      niebezpieczenstwie, skupiamy sie na sobie, probujac sie uspokoic i
      odzyskac kontrole nad soba. O niebezpieczenstwie ostrzega nas
      rozsadek a nie strach.

      aidka:
      rozsądne myślenie o niebezpiecznych rzeczach i unikanie ich bierze
      się ze strachu przed nimi - ktoś, kto boi się bólu i śmierci nie
      wlazi pod pędzącego tira, a osoba, która rozsądnie nie skacze na
      główkę w nieznanym jej miejscu jeziora, musiała najpierw
      przestraszyć się takich praktyk np. obejrzawszy w tv, jakie mogą być
      ich konsekwencje

      mskaiq:

      /.../ Najpierw trzeba sie pozbyc strachu aby moc
      cokolwiek stworzyc czy zbudowac.

      aidka:
      nie zbudujesz niczego - nawet dosłownie - domu, jeśli nie będziesz
      się bał
      nie bojąc się ani trochę o , np., przyszłość Twego związku z drugą
      osobą, osiądziesz na laurach, przestaniesz związek pielęgnować
      myśląc, że zawsze będzie tak cudnie, jak pierwszego dnia.
      nie bojąc się, że budowany dom się może zawalić,mógłbyś zbudować go
      z byle taniego badziewia

      mskaiq:
      Czy strach jest wrodzony? Dla mnie nie jest bo sie go pozbylem. Jest
      wielu ludzi ktorzy pozbyli sie bardzo wielu swoich strachow,
      potrafia obecnie wychodzic na ulice, spotykac sie z innymi ludzmi.
      Gdyby strach byl wrodzony to nie mozna by sie jego pozbyc.

      aidka:
      u zwierząt i ludzi strach jest i wrodzony, i ten wyuczony
      maleńki niemowlak wzdrygnie się ze strachu po usłyszeniu
      gwałtownego, głośnego dzwięku - to nie jest strach wyuczony
      dziecko większe może bać się,np., obcych ludzi, bo matka przed
      zadawaniem się z obcymi je ostrzegała

      na koniec
      mskaiq...
      uwierz mi - nie boimy się wyłącznie na własne życzenie
      strach często jest strachem bez realnych podstaw - to fakt
      często jest także realny, pozwalający przetrwac
      jak ból
      gdyby nie było strachu przed bólem pchalibyśmy ręce w ogień, gdyby
      nie było bólu, trzymalibyśmy ręce w ogniu nie bacząc na to, iż je
      ogniem niszczymy
      ani strachu realnego, ani tego bezpodstawnego nie wyłącza się
      naciśnięciem guzika czyli wlasną tylko wolą i chęcią, jak uważasz Ty
      podobnie jak nie wyłącza się pstrytczkiem elektryczkiem smutku,
      rozpaczy, poczucia beznadziei
      tak samo nie włącza się snu żadnym przyciskiem
      jeśli Ty twierdzisz, że to zrobić można
      że zbędni są lekarze, leki etc.
      to chyba nie mialeś depresji
      ani schizofrenii
      /kto, kiedy, gdzie zdiagnozował u Ciebie te choroby? - onegdaj
      mówiłeś, że nikt, że Ty sam..../
      buziaki
      Twoja
      a.
      • tulipanowe_pole ++_____)(090 14.02.08, 05:15
        konia nikt plywac nie uczy, pletw nie ma i plywa. niemowlaki tez sobbie jakos
        tam rade daja w wodzie.
    • mskaiq Re: Strach 15.02.08, 02:37
      Aidka napisala
      >gdyby nie było do tego strachu przed głęboką wodą i braku
      >umiejętności pływania, to co stałoby na przeszkodzie, by wleżć do
      >basenu gębokiego na 4 m ?
      Rozsadek Aidko a nie strach. Strach nie mysli, nie analizuje, to
      jest odruch albo jak piszesz reakcja. Pod wplywem strachu moglabys w
      wyniku paniki skoczyc do wody nie umiejac plywac. Takie rzeczy sie
      zdarzaja.

      aidka napisala:
      >dzięki temu, że ludzie i zwierzęta odczuwają strach, to w momentach
      >zagrożenia wzrasta u nich poziom adrenaliny, a ta z kolei, zwiększa
      >możliwości fizyczne, a niekiedy i psychiczne, organizmu i pozwala
      >na optymalną reakcję w syt. zagrożenia.
      Jesli chodzi o adrenaline to dlatego ze wzrasta jej poziom nie mozna
      zasnac, nie mozna sie skupic, nie mozna pracowac ani pomyslec co
      zrobic i dlatego tak czesto wazne decyzje podjete pod wplywem
      strachu sa fatalne.

      aidka napisala :
      >strach nie jest zagrożeniem z definicji.
      >strach jest REAKCJĄ na wymyślonje lub realne zagrożenie.
      Tak wlasnie mysle, strach niue jest zagrozeniem ale jest reakcja na
      zagrozenie.

      aidka napisala:
      >rozsądne myślenie o niebezpiecznych rzeczach i unikanie ich bierze
      >się ze strachu przed nimi - ktoś, kto boi się bólu i śmierci nie
      >wlazi pod pędzącego tira, a osoba, która rozsądnie nie skacze na
      >główkę w nieznanym jej miejscu jeziora, musiała najpierw
      >przestraszyć się takich praktyk np. obejrzawszy w tv, jakie mogą
      >być ich konsekwencje
      Rozsadne myslenie nie bierze sie ze strachu, rozsadne myslenie
      pomaga pokonywac i pozbywac sie strachu. Osoba nie skacze na glowke
      w nieznanym miejscu ale robi to dzieki rozsadkowi, dzieki temu ze
      czytala, albo slyszala ze jest to niebezpieczne. Strach jest tylko
      reakcja, nie mysli, mozna zrobic wiele szkody pod wplywem strachu bo
      jak sama podkreslilas jest tylko REAKCJA nie ma w nim rozsadku.

      aidka napisala:
      >nie zbudujesz niczego - nawet dosłownie - domu, jeśli nie będziesz
      >się bał nie bojąc się ani trochę o , np., przyszłość Twego związku
      >z drugą osobą, osiądziesz na laurach, przestaniesz związek
      >pielęgnować myśląc, że zawsze będzie tak cudnie, jak pierwszego
      >dnia. nie bojąc się, że budowany dom się może zawalić,mógłbyś
      >zbudować go z byle taniego badziewia
      Nie zbudujesz domu ze strachu bo sie bedziesz bala sie rozpoczac
      budowania. Najpierw trzeba przezwyciezyc strach aby cokolwiek
      rozpoczac.
      Na reszte odpowiem pozniej bo nie mam wiecej czasu w tej chwili.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • demole Re: Strach,konia ,plywac ?? 15.02.08, 12:21
        odetne ci jezyk sukinsynu,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka