mskaiq
05.02.08, 12:29
Napisalem ten post o strachu bo pojawilo sie pare postow gdzie
strach mylony jest z rozsadkiem i odgrywa pozytywna i stymulujaca
role w zyciu.
Strach pojawia sie w momentach zagrozenia albo kiedy wierzymy ze
jestesmy zagrozeni.
Zwykle powoduje ze tracimy spokoj a takze koncentracje i zamiast
rozwiazywac problem skupiamy sie na naszym strachu. Strach stymuluje
siebie powoduje wzrost niepokoju az do momentu pojawienia sie
paniki. Wtedy calkowicie tracimy kontrole nad soba.
Nie jest on straznikiem bezpieczenstwa bo ze strachem nikt nie czuje
sie bezpiecznie, wprost przeciwnie, z definicji jest on
zagrozeniem.
Spotykam sie sie stwierdzeniami ze strach ostrzega nas przed
niebezpieczenstwem. Kiedy pojawia sie strach nie skupiamy sie na
niebezpieczenstwie, skupiamy sie na sobie, probujac sie uspokoic i
odzyskac kontrole nad soba. O niebezpieczenstwie ostrzega nas
rozsadek a nie strach.
To rozsadek ostrzega ze lepiej nie isc niebezpieczna droga, strach
nie ostrzega, pojawia kiedy na miebezpiecznej drodze spotkamy innego
czlowieka. Kiedy spotkamy inna osobe wtedy moze pojawic sie strach i
wywolac reakcje ktorej mozemy zalowac cale zycie.
Kiedy jest strach nie potrafimy sie skupic na rozmowie, rozwiazac
prostego zadania. Najpierw trzeba sie pozbyc strachu aby moc
cokolwiek stworzyc czy zbudowac.
Czy strach jest wrodzony? Dla mnie nie jest bo sie go pozbylem. Jest
wielu ludzi ktorzy pozbyli sie bardzo wielu swoich strachow,
potrafia obecnie wychodzic na ulice, spotykac sie z innymi ludzmi.
Gdyby strach byl wrodzony to nie mozna by sie jego pozbyc.