pozytywny smutek

15.03.08, 23:42
www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=22566&Strona=1
    • uciekajace_galaktyki Re: pozytywny smutek 15.03.08, 23:46
      kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_6261.html
    • uciekajace_galaktyki fragment dla mskaiq 15.03.08, 23:54
      Eric Wilson, profesor anglistyki na Wake Forest University, próbował się
      uszczęśliwiać w sposób metodyczny. Przez dłuższy czas kupował poradniki o tym,
      jak być szczęśliwym, i rygorystycznie stosował się do ich zaleceń. Starał się
      zatem pozbyć ponurej miny, nieustannie szczerzył zęby w promiennym uśmiechu, bo
      podobno takie zachowanie może spowodować autentyczne uczucie szczęścia. Oglądał
      też pogodne filmy z Doris Day, a w rozmowie wtrącał co chwila okrzyki w rodzaju
      "fantastycznie" czy "świetnie", żeby wyrobić w sobie zdolność przeżywania
      uczucia entuzjazmu. Wilson zaczął też uprawiać jogging, ponieważ ruch pobudza w
      mózgu produkcję endorfin, związków, dających poczucie zadowolenia. Kiedy
      wszystko zawiodło, machnął ręką na szczęście i pogodziwszy się z własną
      skłonnością do melancholii, ruszył do walki z ideologią obowiązkowego szczęścia,
      która prowadzi do "nieudanej, nijakiej egzystencji", o czym pisze w wydanej
      właśnie książce "Przeciw szczęściu" ("Against Happiness").
    • uciekajace_galaktyki fragment dla funsteina 15.03.08, 23:57
      Za to uczucie odpowiada mózgowy system nagrody - mówi prof. Jerzy Vetulani z
      Zakładu Biochemii Mózgu w Instytucie Farmakologii PAN w Krakowie. - Jego
      centralnym punktem jest obszar brzuszny nakrywki, składający się z kilkuset
      tysięcy komórek nerwowych. Wydzielają one neuroprzekaźnik, dopaminę, którą
      nazwano hormonem szczęścia, bo odpowiada za odczuwanie przyjemności, a
      szczególnie takiej, jaką jest dążenie do osiągnięcia jakiegoś celu (gonienie
      króliczka, a nie złapanie go). To wyjaśnia, dlaczego uczucie szczęścia jest
      krótkotrwałe. Za ostateczną satysfakcję są odpowiedzialne bowiem te komórki
      nerwowe, które są coraz bardziej
      wymagające i żądają coraz silniejszych bodźców pozytywnych. Właśnie dlatego
      szczęście jest tak ulotne. Nieraz nie czujemy go, chociaż mamy ku temu powody
      (udany dom, satysfakcjonująca praca, niezłe dochody). Natomiast w stan euforii
      wprawia nas drobiazg, np. nowa bluzka albo zwycięska partia w szachy.
    • uciekajace_galaktyki Re: pozytywny smutek 16.03.08, 00:04
      slynny duet leki + psychoterpia sa absurdalne. jak sie ma endogenna to sie
      bierze leki. a jak nie to powody do smutku sa, branie lekow tylko rozstraja
      mozg, i odbiera motywacje.
      • suchyxxx2 Re: pozytywny smutek 16.03.08, 00:30
        niestety mam endogenną ale już się z tym pogodziłem.
    • mskaiq Re: pozytywny smutek 16.03.08, 01:30
      >Starał się zatem pozbyć ponurej miny, nieustannie szczerzył zęby w
      >promiennym uśmiechu, bo podobno takie zachowanie może spowodować
      >autentyczne uczucie szczęścia. Oglądał też pogodne filmy z Doris
      >Day, a w rozmowie wtrącał co chwila okrzyki w rodzaju
      >"fantastycznie" czy "świetnie", żeby wyrobić w sobie zdolność
      >przeżywania uczucia entuzjazmu. Wilson zaczął też uprawiać jogging,
      >ponieważ ruch pobudza w mózgu produkcję endorfin, związków,
      >dających poczucie zadowolenia. Kiedy wszystko zawiodło, machnął
      >ręką na szczęście i pogodziwszy się z własną skłonnością do
      >melancholii, ruszył do walki z ideologią obowiązkowego szczęścia,
      >która prowadzi do "nieudanej, nijakiej egzystencji", o czym pisze w
      >wydanej właśnie książce "Przeciw szczęściu"

      No coz jesli ktos probuje byc szczesliwym usmiechajac sie sztucznie
      albo powtarzajac sobie ze jest swietnie a majac w sobie smutek i
      melancholie to niczego nie zmienia.
      Cwiczenia fizyczne nie przynosza szczescia rowniez, pomagaja
      kontrolowac nasze cialo, pozbywac sie stresu, zalu, zlosci i
      strachu.
      To co ptrzebujemy aby czuc sie szczesliwym to milosc do siebie,
      ludzi i wszystkiego co nas otacza. Zwykle nie potrafimy dotrzec do
      milosci bo wybieramy inne uczucia takie jak strach, zal, smutek,
      nienawisc, zazdrosc, zawisc albo zlosc. Kiedy te uczucia przewazaja
      wtedy jest depresja, wtedy nie ma szczescia.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • bigda Re: pozytywny smutek 16.03.08, 16:04
      Duet leki + psychoterapia jest bardzo udanym duetem. Także w depresji dużej - endogennej. Jak działają leki, mniej więcej każdy wie. Ale warto też wiedzieć, że psychoterapia potrafi wywoływać efekty podobne - poprawia przemianę materii kory (zwłaszcza w lewej półkuli) no i przede wszystkim potrafi ugryźć czynnik predysponujący do depresji, którego nie ugryzą leki - strukturę osobowości. Warto poczytać o tym więcej:
      psychlab.pl/mod-htmlpages-display-pid-2.html
      • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 16.03.08, 18:50
        bigda napisała:

        > Duet leki + psychoterapia jest bardzo udanym duetem

        u jednych udanym u innych nie. znam osob kilkanascie u ktorych poprawa byla co
        najwyzej chwilowa. powiedzmy sobie szczerze, ze w wielu glebszych zaburzeniach
        psychologowie nie wiedza co zrobic.
        • demole Re: pozytywny smutek 16.03.08, 19:08
          zalezy czego dotyczy ta poprawa

          Quiz :

          siedzisz z druga osoba w karetce czekasz na badania ,w szpitalu nie chca
          przyjac,razem czytacie swoje wlasne posty z forum depresja na ipodach,..maja was
          przeniesc do innego wiekrzego samochodu i przewiezc w inne miejsce ,i nagle
          czytasz :
          ktos wpisal na twoim tekscie w i podzie : "UWAGA EXIT !!

          co robic ?
          a. zamknac usta,czekac na okazje
          b.zaczac glosno krzyczec
    • mskaiq Re: pozytywny smutek 17.03.08, 02:28
      Bigda napisala
      >Duet leki + psychoterapia jest bardzo udanym duetem. Także w
      >depresji dużej - endogennej. Jak działają leki, mniej więcej każdy
      >wie. Ale warto też wiedzieć, że psychoterapia potrafi wywoływać
      >efekty podobne - poprawia przemianę materii kory (zwłaszcza w lewej
      >półkuli) no i przede wszystkim potrafi ugryźć czynnik
      >predysponujący do depresji, którego nie ugryzą leki - strukturę
      >osobowości.
      Najczesciej przyczynsa melancholii, depresji endogennej jest
      filozofisa zyciowa. Jest to filozofia negatywnosci. Wszystko jest na
      nie, wszystko jest odrzucane i bez sensu.
      Jedynym sposobem pozbycia sie takiej depresji jest zmiana patrzenia
      na swiat, zmiana filozofii.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lifeisaparadox Re: pozytywny smutek 17.03.08, 03:53
        mskaiq napisał:

        > Najczesciej przyczynsa melancholii, depresji endogennej jest
        > filozofisa zyciowa. Jest to filozofia negatywnosci. Wszystko jest na
        > nie, wszystko jest odrzucane i bez sensu.

        Jest to wynikiem nawyku w samoocenie. Samoocena nie istnieje sama w sobie, jest
        wyrabiana w trakcie zycia, dziecinstwa i dojrzewania. Gdy jest w naszym
        otoczeniu (rodzice i nie tylko) duzo osob ktore krytykuja podejmowane przez nas
        decyzje i dzialania, jednoczesnie podsuwajac nam ciagle "lepsze rozwiazania" po
        pewnym czasie mozemy wyhodowac przekonanie ze wszystko za co sie nie wezmiemy
        jest do niczego.
        Jednoczesnie kazde niepowodzenie (wczesniej nam wytykane) uznajemy za kleske i
        nie wiemy co robic - bo przeciez - gdy cos robimy, to robimy to zle (nawykowa
        tendencja). Zyjemy w swoich nawykach i ulubionych zajeciach z poczuciem winy i
        niewydolnosci zyciowej - bo to co robimy jest zle. Natmiast rozsadne jest
        robienie tego co wszyscy - bezpieczne standardy.
        Obserwuje takie tendencje u conajmniej wiekszosci jak nie wszystkich ludzi.

        Trzeba zrozumiec jedno - ten swiat kreci sie na krytyce, w ludzkiej naturze lezy
        krytykowanie innych i jednoczesne popieranie wlasnych rozwiazan. Gdy przyjzymy
        sie ludziom, okazuje sie ze ani ich rozwiazania nie sa takie genialne, ani ich
        krytyka rozsadna.
        To takie dziedziczenie - nasi rodzice byli krytykowani i nakierowywani na to, co
        lepsze - wiec i nam to wciskaja w taki sam sposob. Jest to jednoznacznie
        toksyczne, bo niszczy samoswiadomosc i poczucie wlasnej wartosci, system
        wartosci osobistych w czlowieku. Im lepsze relacje z rodzina i bliskimi, tym
        mocniejszy wplyw ma krytyka z ich strony.

        > Jedynym sposobem pozbycia sie takiej depresji jest zmiana patrzenia
        > na swiat, zmiana filozofii.

        Wiesz co mskaiq, podajesz rozwiazania na zasadzie strasznego uproszczenia. Juz
        wiele osob Ci to wytykalo.
        Na zasadzie jakby ktos na forum technicznym pytal jak uruchomic program ktory
        sie zawiesza - Ty oczywiscie rozumiesz na czym polega problem, jak sie przejawia
        i co go powoduje, po czym Twoja odpowiedzia i rozwiazaniem jest "kup sobie nowy
        komputer" (nawet nie podajac jaki komputer)...
        • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 17.03.08, 04:24
          > Jest to wynikiem nawyku w samoocenie.

          nie wszystko w depresyjnym swiecie sprowadza sie do problematyki narcystycznej.
          choc na forum nerwica byc moze.
          • nienill Re: pozytywny smutek 17.03.08, 04:36
            jak to czasem milo jest zobaczyc, ze ktos tez nie spi :)



            bo ja nieniawidze poniedzialkow :(
            • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 17.03.08, 04:41
              pomyslnosci
          • lifeisaparadox Re: pozytywny smutek 17.03.08, 14:32
            krwawienie_niedzielne napisał:

            > > Jest to wynikiem nawyku w samoocenie.
            >
            > nie wszystko w depresyjnym swiecie sprowadza sie do problematyki narcystycznej.
            > choc na forum nerwica byc moze.

            teorii jest co niemiara... a jakie odczucia ma ktos z depresja wzgledem
            dzialania na wlasna reke?
            • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 17.03.08, 18:42
              > teorii jest co niemiara...

              praktyk depresyjnych także

              a jakie odczucia ma ktos z depresja wzgledem
              > dzialania na wlasna reke?

              rozne ktosie maja rozne odczucia
      • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 17.03.08, 04:21
        > Najczesciej przyczynsa melancholii, depresji endogennej jest
        > filozofisa zyciowa. Jest to filozofia negatywnosci. Wszystko jest na
        > nie, wszystko jest odrzucane i bez sensu.
        > Jedynym sposobem pozbycia sie takiej depresji jest zmiana patrzenia
        > na swiat, zmiana filozofii.


        a rak jest karą za grzechy
    • obatala Re: pozytywny smutek 17.03.08, 18:42
      Uczucie samozadowolenia ogranicza, a poczucie bezpieczenstwa jest zabojcze. W
      sumie ten, ktoremu jest on dany, powinien sie obnizonym nastrojem delektowac.
    • mskaiq Re: pozytywny smutek 18.03.08, 02:49
      Lifeisparadox napisal/a
      >Trzeba zrozumiec jedno - ten swiat kreci sie na krytyce, w ludzkiej
      >naturze lezy krytykowanie innych i jednoczesne popieranie wlasnych
      >rozwiazan. Gdy przyjzymy sie ludziom, okazuje sie ze ani ich
      >rozwiazania nie sa takie genialne, ani ich krytyka rozsadna.
      > To takie dziedziczenie - nasi rodzice byli krytykowani i
      >nakierowywani na to, co lepsze - wiec i nam to wciskaja w taki sam
      >sposob. Jest to jednoznacznie toksyczne, bo niszczy samoswiadomosc
      >i poczucie wlasnej wartosci, syste wartosci osobistych w czlowieku.
      >Im lepsze relacje z rodzina i bliskimi, tym mocniejszy wplyw ma
      >krytyka z ich strony.
      Krytyka zwykle nie krytykuje tego co ktos uwaza, a krytykuje
      drugiego czlowieka.
      Stad rodzice dzialaja przeciwko wlasnym dzieciom a ludzie przeciwko
      innym ludziom.
      Na zachodzie w duzych korporacjach taka krytyka jest niedopuszczalna
      bo przynosi szkody. Ludzie dzialaja przeciwko sobie a to dzialanie
      niszczy a nie kreuje.
      Napisales/as rowniez
      > Wiesz co mskaiq, podajesz rozwiazania na zasadzie strasznego
      >uproszczenia. Juz wiele osob Ci to wytykalo.
      > Na zasadzie jakby ktos na forum technicznym pytal jak uruchomic
      >program ktory sie zawiesza - Ty oczywiscie rozumiesz na czym polega
      >problem, jak sie przejawi a i co go powoduje, po czym Twoja
      >odpowiedzia i rozwiazaniem jest "kup sobie nowy
      > komputer" (nawet nie podajac jaki komputer)...
      To co napisales/as jest przykladem personalnej krytyki. Jesli
      uwazasz ze nie rozwinalem dostatecznie tematu to napisz zebym go
      rozwinal.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • iso1 Re: pozytywny smutek 18.03.08, 08:06
        Moim zdaniem w depresji endogennej i w ogóle w cięższych depresjach mających
        swoje źródło głęboko w psychice i przeżyciach z całego swojego życia może być
        bardzo pomocna jedynie terapia psychoanalityczna.
        Problem w tym że trwa minimum około 2 lata (do 4) a spotkania są nawet kilka
        razy w tygodniu. Kogo na to stać ? 1 % chorych ? Mniej ?
        • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 18.03.08, 09:13
          Moim zdaniem w depresji endogennej i w ogóle w cięższych depresjach mających
          > swoje źródło głęboko w psychice i przeżyciach z całego swojego życia może być
          > bardzo pomocna jedynie terapia psychoanalityczna.


          drogi masku, drogi iso, moze sprawdzicie co to znaczy endogenna. nie mowi zeby
          jakas wiedze psychologiczna zdobywac, ale w slowniku, co ten wyraz znaczy.
          psychoanalityczna to jest od zaburzen charakteru raczej.
          • rain.dog Re: pozytywny smutek 19.03.08, 15:27
            > Moim zdaniem w depresji endogennej i w ogóle w cięższych
            depresjach mających
            > > swoje źródło głęboko w psychice i przeżyciach z całego swojego
            życia może
            > być
            > > bardzo pomocna jedynie terapia psychoanalityczna.
            >
            >
            Drogi Iso, jest akurat dokładnie odwrotnie. W ciężkiej depresji,
            nawet nie eondogennej, psychoanaliza jest szczególnie niewskazana.
            Psychoanaliza wyrosła na nerwicach i tam ma nadal największe pole do
            popisu.
            Swoją droga chciałabym zobaczyć osobę w głębokiej depresji
            poddającej się psychoanalizie:/
      • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 18.03.08, 09:21
        > To co napisales/as jest przykladem personalnej krytyki. Jesli
        > uwazasz ze nie rozwinalem dostatecznie tematu to napisz zebym go
        > rozwinal.

        wiekszosc twojego pisania to jest personalna krytyka, tylko jakos dostrzec tego
        nie umiesz. za to u innych jak najbardziej. to co piszesz na tym forum to tylko
        przypisywanie innym swoich wad.
        • demole Re: pozytywny smutek 18.03.08, 09:31
          rozmo0wa,i pokaz dokumenty,
          kiedy mowie ze cos zepsute do admina,ten znow kaze pokazac dokumenty,wchodzi
          ktos z obslugi,admin nie wie co zrobic,i znow kaze okazac dokumenty,tam w
          okladce jest taki dodatek ktory zawsze chowa,zeby ktos nie widzial,cos o
          funkcjonowaniu firmy,i za kazdym razem kiedy wychodzi cos waznego,albo wyciagam
          ten z "podwojnego dna" on znow to samo -dokumenty
      • lifeisaparadox Re: pozytywny smutek 19.03.08, 01:11
        mskaiq napisał:

        > Krytyka zwykle nie krytykuje tego co ktos uwaza, a krytykuje
        > drugiego czlowieka.
        > Stad rodzice dzialaja przeciwko wlasnym dzieciom a ludzie przeciwko
        > innym ludziom.

        W czym tkwi roznica miedzy krytyka wobec tego co ktos uwaza/robi, a krytyka
        wobec czlowieka?

        > Na zachodzie w duzych korporacjach taka krytyka jest niedopuszczalna
        > bo przynosi szkody. Ludzie dzialaja przeciwko sobie a to dzialanie
        > niszczy a nie kreuje.

        Powiedzmy ze na zachodzie krytyka jest bardziej owinieta w bawelne i czesto nie
        trafia do krytykowanego wprost, ale i tak jest i to obfita.

        > Napisales/as rowniez
        > > Wiesz co mskaiq, podajesz rozwiazania na zasadzie strasznego
        > >uproszczenia. Juz wiele osob Ci to wytykalo.
        > > Na zasadzie jakby ktos na forum technicznym pytal jak uruchomic
        > >program ktory sie zawiesza - Ty oczywiscie rozumiesz na czym polega
        > >problem, jak sie przejawi a i co go powoduje, po czym Twoja
        > >odpowiedzia i rozwiazaniem jest "kup sobie nowy
        > > komputer" (nawet nie podajac jaki komputer)...

        > To co napisales/as jest przykladem personalnej krytyki.

        Gdzie Twoja persona konczy sie a gdzie zaczyna?

        > Jesli
        > uwazasz ze nie rozwinalem dostatecznie tematu to napisz zebym go
        > rozwinal.

        Jakie rozwiazania sugerujesz przy pozbywaniu sie lęku?
        • mskaiq Re: pozytywny smutek 19.03.08, 08:45
          lifeisaparadox napisał:
          >W czym tkwi roznica miedzy krytyka wobec tego co ktos uwaza/robi, a
          >krytyka wobec czlowieka?
          uwazam ze alkohol jest szkodliwy i sam nie pije. Krytyka personalna
          jest wtedy kiedy mowie ze ten facet jest pijakiem bo pije alkohol.
          Kiedy mowie ze alkohol jest szkodliwy wtedy nie jest krytykuje
          personalnie.
          Napisales rowniez
          >Powiedzmy ze na zachodzie krytyka jest bardziej owinieta w bawelne
          >i czesto nie trafia do krytykowanego wprost, ale i tak jest i to
          >obfita.
          Atak personalny powoduje ze osoba zaatakowana w taki sposob szuka
          rewanzu. Kiedy pojawia sie taka sytuacja w pracy to ludzie zamiast
          wspolpracowac atakuja siebie i nie pracuja.
          jesli nie zgadzam sie z druga osoba przedstawiam moje rozwiazanie
          bez wspominania nawet osoby z ktora sie nie zgadzam.
          Reszta nalezy do wspolpracownikow i przelozonych.
          Napisales
          >Gdzie Twoja persona konczy sie a gdzie zaczyna?
          Moja osoba nie bierze udzialu w dyskusji, przedstawia tylko moj
          punkt widzenia. Nie zgadzasz sie z tym co piszesze to przedstaw Swoj
          punkt widzenia.

          Jesli chodzi o lek to wedlug mnie jest to problem psychologiczny.
          Pojawiaja sie zwykle odczucia somatyczne ktore wywoluja uczucie
          leku.
          Moze byc bardzo wiele odczuc somatycznych przynoszacych lek, ale nie
          sa to odczucia takie jak palpitacje serca, zawroty glowy, uczucie
          duszenia sie, itp bo w tych przypadkach przyczyna jest znana.
          Jest to zwykle niesprecyzowane uczucie, ktore wywoluja niepokoj
          ktory rozwija sie w nas tym silniej im wiecej o tym myslimy. Sila
          leku, a takze strachu zalezy od naszej emocjonalnosci i umiejtnosci
          pozbywania sie mysli ktore nakrecaja lek.
          Lek mozna przerwac kiedy przestajemy o nim myslec, najlatwiej
          osiagnac to zajmujac sie czymkolwiek co okupuje nasze mysli i
          zapobiega nakrecaniu siebie.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 19.03.08, 09:50
            > Moja osoba nie bierze udzialu w dyskusji, przedstawia tylko moj
            > punkt widzenia.

            rewelacyjne zdanie, a inne osoby co robia jak nie swoj puntk widzenia przedstawiaja?

            jesli nie zgadzam sie z druga osoba przedstawiam moje rozwiazanie
            > bez wspominania nawet osoby z ktora sie nie zgadzam.

            powiedz w takim razie skad zageszczenie zaimkow "ty" w twoich postach?


            krytyka personalna to niezgadzanie sie z postami maska, a krytyka niepersonalna
            to obiektywne pisanie o procesach depresji przez maska toczacych druga osobe.
            • mskaiq Re: pozytywny smutek 19.03.08, 10:50
              Bardzo czesto zwracam sie do czlowieka bezposrednio Krwawa_niedzielo
              ale nie zajmuje sie krytyka tego czlowieka.
              Pisze o problemach ktore opisuje.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 19.03.08, 10:57
                a ludzie zwracaja sie bezposrednio do ciebie opisujac twoje problemy i nie
                zajmuja sie twoja krytyka.
                • krwawienie_niedzielne Re: pozytywny smutek 19.03.08, 11:03
                  masku, z miloscia blizniego pochylam sie nad twoim problemem, a to tylko
                  depresja przez ciebie przemawia ze uznajesz to za krytyke.
                  Serdeczne pozdrowienai.
Pełna wersja