Dodaj do ulubionych

Czuje sie fatalnie....

23.03.08, 09:11
I jeszcze dzis mamy jechac do rodziny,nie daje rady.
Dzis bedzie trzeci dzien jak biore Cital.Obudzilam sie z takim
lękiem,kołuje mi sie w głowie,pelno dziwnych mysli mam w
glowie.Wczesniej jak bralam Cital nie przypominam sobie takich
objawow...Ogolem czuje sie fatalnie.Mam wrazenie,ze zwariuje....
Nie mam siły na nic,tylko leze.Jestem nieobecna...Czy to minie?
Napiszcie cos kochani...
Obserwuj wątek
    • szustakucharka Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 09:27
      > Nie mam siły na nic,tylko leze.Jestem nieobecna

      w telewizorze dzis mowil jakis hipis ze po zejsciu do grobu jest
      zmartwychwstanie. jakis apostol szczesliwosci, pewnie z farbyki prozacu.
    • mskaiq Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 09:33
      Tylko kiedy wstaniesz i pozbedziesz sie tych mysli ktore Cie
      otaczaja. Kiedy lezysz sa niezwykle silne, kiedy sie zajmniesz
      czymkolwiek te mysli oslabna i znikna, wtedy poczujesz sie o wiele
      lepiej.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • stanislaw1954 Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 09:33
      Wiesz nie brałem nigdy Citalu, ale na początku depresji miałem
      podobne objawy do Twoich.Też nie miałem siły na nic i głównie
      leżałem.Depresja mocno dawała mi sie we znaki ; zaliczyłem nawet
      pobyt w szpitalu.Obecnie mija dwa lata jak choruje i ponad 1,5 roku
      jak sie leczę. Obecnie biorę antydepresant Venlectine i jest w miare
      dość dobrze choć cały czas nie jest do końca jeszcze tak jakbym
      chciał. Wierz mi, że z depresji można powoli sie dźwigać i Ty też
      się powoli dźwigniesz tylko trzeba trochę czasu i cierpliwośći w
      leczeniu.Nie załamuj sie tymi objawami które obecnie masz ale w
      miarę możliwości staraj sie częściej odwiedzać psychiatrę nawet co
      miesiąć lub częściej. Wszystko mu mów co i jak.Najważniejsze aby
      utrafić we właściwy lek który Ci pomoże. Pozdrawiam Cię bardzo
      serdecznie i świątecznie no i głowa do góry nie daj się!!!
      • jowa20 Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 09:52
        Dziekuje za te slowa.Jest mi zimno i mam ciagle dreszcze,a chora
        (przeziebiona)nie jestem.Boze musze sie niedlugo zebrac z lozka,bo
        jak leze jest coraz gorzej.Nie wiem jak ja przezyje to spotkanie
        rodzinne.
        Mam jeszcze pytanko czy ktos bral Afobam?
        Ja mam przepisany doraznie,poki cital nie zacznie dzialac,ale go nie
        biore...
        • szustakucharka Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 09:55
          jak bys wziela to bys sie tak nie czula. ale teraz brac nie bedzisz bo sie boisz
          uzaleznienia, a pozniej i tak zaczniesz cpać bo sie zle bedziesz czula.
        • stanislaw1954 Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 10:11
          Szustakucharko Jowa potrzebuje dobrej rady, a nie dołujacych wyrażeń.
          Jowa20 był czas, że ja brałem Afobam i zapewne bardzo mi pomagał.To
          prawda że ten lek uzależnia, ale jeśli bdziesz go grała jakis tylko
          czas ; powiedzmy ok.3 miesięcy to napewno sie nie uzależnisz więc
          spóbuj go mimo wszystko brać; napewno Ci ulzy i pomoże w stanach
          lękowych.Wiem jak bardzo Ci teraz ciężko i trudno i bardzo ci
          współczuję; niemniej raz jeszcze zachęcam do podjęcia walki z
          depresją.DASZ RADĘ !!!Jestem o tym przekonany tylko nie wpadaj w
          panikę. Jeśli masz jakieś jeszcze pytania to w miarę mozliwości Ci
          odpowiem i poradzę. Pozdrawiam raz jeszcze.
          • jowa20 Do Stanislawa! 23.03.08, 10:18
            dziekuje Ci za te slowa,moje dzisiejsze samopoczucie jest tak
            fatalne,ze chyba wezme ten Afobam.Nie bralam go bo balam sie
            uzaleznienie to fakt!czy te lęki zmniejszaja sie odrazu po zazyciu
            pierwszej tabletki??
            • jowa20 Re: Do Stanislawa! 23.03.08, 10:23
              Drogi Stanislawie,wiem ze z depresji sie wychodzi,bo przezewalam to
              samo 2 lata temu,bylo to cos strasznego,bralam 1,5 roku
              antydepresant Cital.Po odstawieniu bylo dobrze przez jakies 5 m-
              cy,az do teraz...Wszytsko powrocilo..
            • stanislaw1954 Re: Do Jowa20 23.03.08, 10:30
              Trudno powiedzieć czy po zażyciu pierwszej tabletki odczujesz zaraz
              działanie ; ale uwierz ze trzeba spróbować ; może sie zdarzyc, że
              odczujesz zaraz poprawę przynajmniej na tyle, że jakoś będziesz
              normalnie funkcjonować.Pamietaj jednak o tym, że dopiero dłuższe
              przyjmowanie leków przynosi oczekiwany skutek. Tak też będzie w
              przypadku Twojego antydepresanta ,dlatego, że potrzebny jest
              przynajmniej dwu lub trzytygodniowy okres na odpowiednie stężenie
              leku w organiźmie.W przypadku Afobamu działanie powinno następować
              od razu ale to zobaczysz dopiero jak będziesz go brała.
              I pamiętaj o wszystkich zauważonych rezultatach informuj swojego
              lekarza.
              • jowa20 Do Stanislawa!! 23.03.08, 10:33
                Dziekuje za rade!Musze sie zbierac,bo trzeba do rodziny jechac.Moze
                jak sie czyms zajme,uwolnie sie chociaz troche od niechcianych mysli
                i lękow.Napisze wieczorkiem jak przezylam to spotkanie
                rodzinne.Pozdrawiam Cie serdecznie!!
              • stanislaw1954 Re: Do Jowa20 23.03.08, 10:37
                Czyli jest to ponowny nawrót depresji. Skoro tak to dobrze zrobiłaś
                że natychmiast poszłaś do lekarza i zaczęłaś brać leki.To pozwoli na
                szybkie zadziałanie leku i powolne unormowanie Twego stanu
                zdrowia.Pamiętaj jednak o tym że tym razem będziesz musiała leki
                brać troche dużej niz za pierwszym razem.Ale tym sie nie przejmuj ;
                najważniejsze aby było dobrze.Do leków mozna sie przyzwyczaić i
                zażywać je tak jakby jadło się cukierka:)))Ja tez sie liczę z tym,
                że bedę brał leki być może jeszcze nawet pare lat.Ale nie staram sie
                o tym myśleć tylko walczę z depresja tak jak tylko mogę.I Ty też
                podejmij na nowo tą walkę. BĘDZIE DOBRZE- zobaczysz!!!
            • lucyna_n Re: Do Stanislawa! 23.03.08, 13:32
              weź ten afobam, powinnaś poczuć pulgę po jakimś kwadransie . jak
              weźmiesz go kilka razy to nie uzależnisz się, chodzi o to żebyś tego
              nie brala codziennie, i w niedużych dawkach.
              Moja rada taka, odpuść sobie dzisiaj wizyty rodzinne (chyba że masz
              kochającą rodzinę, która wie i rozumie co się z Tobą dzieje) , idź
              lepiej na maly spacer żeby się dotlenić, a potem sprobuj przespać
              ile się da z tych skutkow ubocznych. Daj sobie dwa tygodnie luzu,
              masz prawo teraz bardzo źle się czuć. Potraktuj się jakbyś byla
              chora na grypę.
              Dużo pij, co najmniej 2 litry, nie pij kawy, alkoholu, żadnych
              energetycznych napojów typu redbul.
              Bedzie dobrze,w każdym razie lepiej ale trzeba czasu.
              • tarja30 Re: Do Stanislawa! 23.03.08, 14:20
                zdecydowanie odpusc sobie to rodzinne spotkanie
    • funstein Re: Czuje sie fatalnie.... 23.03.08, 14:34
      hejka jowa

      za 6 tygodni bedziesz zdrowa jak ryba (albo byk)
      jesli tylko zapomnisz o seksie/masturbacji przez ten czas
      i bedziesz wsuwac wolowinke i salate.

      Wielki post to oryginalnie 6 tygodni bez seksu.
      wiec posc i czekaj na gwarantowany cud.
      • jowa20 Spotkanie rodzinne porazka.. 23.03.08, 18:48
        Bylam najpierw u tesciowej,tam czulam sie w miare.POzniej poszlam do
        mamy,a tam natlok ludzi i pytania typu:"co tak schudlas"Poczulam sie
        nagle fatalnie,mialam tak silny atak lęku,ze nie moglam sie
        ruszyc,myslalam,ze zaraz umre,nie da sie niczym opisac tego
        stanu.Genetalnie myslalam,ze zwariuje.Wzielam ten Afobam(chociaz
        wczesniej go nie bralam,bo balam sie uzaleznienia)i po jakis 20
        minutach poczulam sie lepiej,troche jak nacpana.Boje,sie tego
        leku,bo wiem,ze uzaleznia.Czy ktos z Was tez ma takie ataki
        paralizujacego lęku,gdy serce chce wyskoczyc?Czy tylko ja jestem
        inna.Ogolem spotkanie skonczylo sie na tym,ze wszyscy patrzyli sie
        jak na wariatke jak wychodzilam nie tykajac nawet kaska ze
        stolu.Najgorsze jest to,ze ja we wtorek powinnam byc w pracy...Co
        powiedziec szefowej?Niedawno rozpoczelam nowa prace..Jechac na
        Afobamie poki antydepresant nie zacznie dzialac czy zdecydowanie
        zostac w domu.Dziekuje za kazde dobre slowo...
        • cassis Re: Spotkanie rodzinne porazka.. 23.03.08, 20:52
          brać osłonowo Afobam dopóki antydepresant nie zacznie działać
        • krystynas53 Re: Spotkanie rodzinne porazka.. 23.03.08, 21:56
          Jowa, w chwili jak dopada Cię atak paniki spróbuj doraźnie łyknąć
          syropku(dużą łyżkę)Hydroksyziny, bo tabletka działa wolniej.
          Nauczono mnie tego w szpitalu. Stosuję to do dzisiaj. Działa.
          • jowa20 Re: Spotkanie rodzinne porazka.. 23.03.08, 22:45
            A czy ten syropek kupie bez recepty??
            • lucyna_n Re: Spotkanie rodzinne porazka.. 23.03.08, 23:01
              nie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka