Dodaj do ulubionych

Do Pani Joanny i innych lekarzy

04.09.03, 13:35
Dzień dobry. Na początek uprzedzę, że mocno boli mnie głowa. Ale mam
nadzieję, że ten tekst będzie w miarę składny.

Ja..po prostu przepraszam. Nie za słowa, że "leci Pani tekstem z
podręcznika", bo mam (mam nadzieję) charakter i nie cofam ich:) ale za to, że
takie słowa dowodzą raczej krytyki i do przyjemnych nie należą.

Poza tym...zajrzałam do innych Pani odpowiedzi i - no...Tam już Pani tak "nie
leci tekstem" :) Przepraszam za kolokwializmy. I za pochopną ocenę.

Chcę powiedzieć, że zarówno Pani, jak i inni lekarze piszący dla nas/do nas
jesteście tu potrzebni. Smutna prawidłowość - gdy zostajemy sami, jak te owce
bez pasterza :) nagle istotnie statystycznie więcej produkujemy wątków
pt. "jest mi smutno", "nic nie ma sensu" itd.

Był tu wątek "Rola Pani Iwony G.". Tam nie otworzyłam ust, zatem zrobię to tu:

- odpowiadanie na kwestie, na które nie ma czasu podczas realnej wizyty
- uzyskanie odpowiedzi na "najgłupsze" nawet pytania (w czasie standardowej
wizyty moglibyśmy być uznani za chorych psychicznie :)
- co prawda nikt z Państwa nie był tu on - line wciąż, ale piątek był jednak
dniem w jakiś sposób krzepiącym...Teraz jest to po prostu początek weekendu
(co też na swój sposób miłe... :)

ROBILI NAM PAŃSTWO Z PIĄTKU MILSZY DZIEŃ :)

Proszę tu pisać...

Domyślam się, że to jest trudniejsze niż realne wizyty.
Pewnie nie miałabym odwagi użyć swoich "pochopnych słów" wobec Pani głośno.
Tchórz :)
Ale...przyznaję...kłócę się (cudzysłów) ze swoją lekarz :)
Trochę na siłę przeciągam czas wizyty.
Zadaję niewygodne pytania.
Zadaję ich dużo.

To moja stówa :)

Ale - naprawdę się cieszę, że do niej trafiłam.

Na koniec jeszcze rzeczowe pytanie, jak w gabinecie:

Po dwóch miesiącach leczenia depresji, zmiana dg na chorobowa dwubiegunowa. W
dalszym ciągu Efectin 150 mg plus dodatkowo preparat karbamazepiny pn.
Amizepin. 200 mg. Stopniowe dawkowanie, które przerwałam po 10 dniach. śpiąco
mi było, a nie miało prawa być, bo egzamin. Notabene, pisało mi się go
przezabawnie, ale to inna para kaloszy (wyniku jeszcze nie znam).

Na własną rękę, przyznaję się, odstawiłam stabilizator nastroju, a wczoraj
poczułam, że ..robi mi się jakoś smutno. Wycofanie. Zamyślenie. Życie już nie
jest takie zabawne, jak przez ostatnie dwa miesiące. Już mi się nie chce
podziwiać niemal kazdego przejawu Życia. W sumie to chyba zdrowe. Mniej fajne
jest to, że mam ochotę wylądować pod ciepłą kołdrą. Albo włożyć czapkę -
niewidkę. Nie mogę, a i chyba tak naprawdę nie chcę. Trochę na siłę, ale będę
szła dalej.


Czy jest jakiś związek pomiędzy smutkiem a odstawienie stabilizatora?
Z punktu widzenia laika, w ogóle nie powinnam tego teraz brać...

Czy zasadny jest powrót do przyjmowania Amizepiny?

To jeszcze pytanie dodatkowe (też jak najbardziej serio): związek
przyjmowania leków z piciem kawy. Czy 3-4 filiżanki dziennie niezbyt mocnej i
wyciszanej mlekiem :) mogą jakoś kłócić się z działaniem leków? Czy dlatego,
kurczę, tak cholernie boli głowa?

Jeszcze jedno pytanie: od paru dni budzę się jak szwajcarski zegarek,
dokładnie o 2:45. Uwaga pomocnicza: dotąd byłam raczej nocnym markiem.
Ostatnio poranek witałam radośnie (czasem zbyt...). Ale - do diabła -
zniknęło Słońce. Wracam do nocnego patrzenia w ciemny sufit w stałych
godzinach 2:45 - 4:00. Bo to niewygodne. Może trzeba zacząć chodzić później
chodzić spać...Nie po "Panoramie"...

Wyznaczona wizyta za dwa tygodnie, ale - oczywiście - zadzwonię do swojej
lekarz, aby zapytać, jak mam dalej działać.

Panią też proszę o odpowiedź.

(prywata: kocham moją Mamę, osobę najzupełniej normalną, rozsądną i o
zdrowych zmysłach, która ogląda - gdy ma czas - po kolei wszystkie programy
informacyjne na różnych kanałach, ze szczególnym naciskiem na "Panoramę" o
22:00 :)


Pozdrawiam i dziękuję za "dojechanie" do końca.

:)
Obserwuj wątek
    • suave32 Re: Do Pani Joanny i innych lekarzy 11.09.03, 19:06
      Z własnego doświadczenia i porady psychiatry- około 2 godzin przed i po wzięciu
      Effectinu nie pij kawy, stąd mogą się brać bóle głowy. Jak to jest z innymi
      lekami dokładnie nie wiem, ale te stosuję tę zasadę (albo się staram:)
      • blue_a Suave, 11.09.03, 19:34
        dlaczego mówisz mi to dopiero teraz? :(

        Ale duże dzięki :)
        Zastosuję się.
    • iwona.grobel Re: Do Pani Joanny i innych lekarzy 18.09.03, 12:44
      Skoro jest rozpoznanie zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, to przyjmowanie
      tzw. stabilizatora nastroju, jakim jest m.in. karbamazepina, jest jak
      najbardziej zasadne. Wszystkie objawy, jakie są kojarzona z wprowadzeniem
      nowego leku trzeba konsultowac ze swoim lekarzem. Karbamazepinę dobrze jest
      wprowadzać stopniowo zwiększając dawkę. Odstawienie 200mg/dz karbamazepiny
      przyjmowanej przez kilka dni raczej nie powinno spowodować znaczacego obniżenia
      nastroju i powrót do leku jest zasadny.
      Jeżeli chodzi o kawę, to nie demonizowałabym jej szkodliwości w przypadku
      zażywania wspomnianych leków. Jak u każdego człowieka substancje zawarte w
      kawie mogą działać aktywizująco. Od specjalistów zajmujących sie fizjologią snu
      wiem, że kawa wypijana po godz. 12.00 w południe ma niekorzystny wpływ na
      przebieg snu nocnego. Powoduje też, że tracimy trochę jonów wapniowych i
      magnezowych, dobrze jest więc do kawy dodawać mleko. Są natomiast różne
      indywidualne reakcje i trzeba je u siebie zaobserwować. Zgadzam się też, że nie
      należy popijać przyjmowanej tabletki kawą.
      • blue_a Duuuże 18.09.03, 12:58
        dziękuję!

        Leków nie popijam kawą...naprawdę nie, słowo zucha.
        Popijam wodą, bez bąbelków, przefiltrowaną, chociaż nie przegotowaną.

        :)

        (ale..no tak..za 5 minut po wodzie podaję sobie pierwszą kawę..)

        kawę zatem ograniczyć i jeść amizepin - c.n.d.

        :)

        Pozdrawiam słonecznie, jest przepiękna pogoda
        ...

        a ja jestem na baterie słoneczne :)
        • malcolm-x Re: Duuuże 18.09.03, 13:56
          kurcze, skąd taka euforia?? może bierzesz coś jeszcze??
          • blue_a ? 18.09.03, 14:53
            Tak - oddycham w miarę świeżym powietrzem..
            Dookoła mnie są w miarę fajni ludzie..

            Wypiłam rano kawę w kubku z napisem CHOCOLATE..

            Znów wydałam za dużo kasy na książki i muzykę..
            (wieczorem ze sobą pogadam)

            Impreza integracyjna będzie na Mazurach..
            ..

            Czy możesz doprecyzować pytanie?

            :)
            • malcolm-x Re: ? 19.09.03, 11:06
              coż, czytając twoje wypowiedzi mam wrażenie, ze jesteś w dobrym nastroju (to
              dobrze). Ja tez duzo pijam kawy - robię to od czasu gdy po kuracji bioxetinem,
              gdy wypiłem poranną kawę - dawało mi to ogromnego kopa, super uczucie, chciało
              sie żyć, pracować, robić wiele rzeczy (niekoniecznie mądrych). Teraz niestety
              nie działa już na mnie tak kawa (chociaż czuję się znacznie lepiej i weselej po
              jej wypiciu). myślę że ma to związek z pobudzeniem impulsów elektrycznych w
              móżgu. (coś jakby mała terapia elektrowstrząsami)...
            • e_english Re: ? 19.09.03, 12:41
              No coz... ja tez mam wrazenie, ze dobrze sie bawisz ze swoja depresja. Tylko
              pozazdroscic... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka