mamrotanie 19.05.08, 03:01 Czasami łudzę się, że moja depresja to zaawansowane zblazowanie, że znużenie ogarnęło wielu, że pustka, że nuda, że nie ma o co się starać, że postmodernizm mnie zjada. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
quicki Re: zblazowanie 19.05.08, 17:14 Czuję potrzebę żeby ci coś odpisać,bo znam dobrze ten stan.Ale dziś znów jest jeden z tych dni gdy mam bulgoczącą zupę zamiast mózgu.Kiedyś też tak się łudziłam i w sumie ,gdy nie jest jakoś bardzo żle, to nadal.Ale te nawroty przez tyle lat, niezależnie od okoliczności dają do myślenia.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: zblazowanie 19.05.08, 21:40 tylko że ta choroba często jest tak odbierana, ot wypięcie się na świat, jakaś poza, bo przecież kapitalnie jest być na oucie, nie móc wstać z łóżka, sama nie mogę uwierzyć, że w swoje szczęście- notoryczne znużenie;] i w tym momencie się rozpieprzam, bo właściwie, nie wiem, gdzie leży przyczyna tego wszystkiego. A presja bycia "mimo wszystko zadowolonym" powoduje sytuację wręcz odwrotną, jeszcze bardziej chowam się w swoim "zblazowaniu". Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: zblazowanie 20.05.08, 02:52 naturalność,normalność,pokora, zostały zablokowane razem z receptorami dopaminowymi, jetem pyszałek i sku..syn, sordinol rozpuszczony czyli sok zburaka na gorzko w kieliszku, Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: zblazowanie 20.05.08, 02:54 bycie sku..synem wcale nie jest miłe, to jak drżenie mięśni w zespole parkinsona, co za wspaniała medycyna... Odpowiedz Link Zgłoś
quicki Re: zblazowanie 20.05.08, 13:52 Ja mam gdzieś tą"presję bycia mimo wszystko zadowolonym".Jak mnie pytają, to odpowiadam szczerze jak się czuję "na dzień dzisiejszy".W końcu, kto pyta, musi się liczyć z niewygodną odpowiedzią.Ale niepytana staram się nie epatować swoim zblazowaniem i pesymizmem, bo wiem że to na innych nieciekawie wpływa. Jak mam doła i mogę sobie pozwolić na nicnierobienie, to właśnie to robię.Ale jak czuję że życie jest o.k., to też nie marudzę na wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: zblazowanie 21.05.08, 00:54 tylko że pod tą presją kryje się hipokryzja, bo w rzeczywistości większość jest mniej czy bardziej zniechęcona, ale powiedzenie tego głośno powoduje "święte oburzenie". Nie mogę się więc już doczekać, jak wyjdę z tego syfu i dołączę do grona hipokrytów:)z deszczu pod rynnę, ale chociaż bez myśli samobójczych;] Odpowiedz Link Zgłoś
quicki Re: zblazowanie 22.05.08, 00:22 Słuszny plan, nie ma co...Atakują klony,będą nas miliony;) No nie, ja się w to bawić nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś