08.06.08, 20:41
Mam dość. Popadłem w apatie. Uczyłem sie przez trzy dni od 9 rano do
22 z przerwami na jedzenie i czasami krotki odpoczynek, a dzis mam
obrzydzenie do ksiazki. A mam 3 letni egzamin z lektoratu z jezyka
na studiach. Dzisiaj cholernie źle sie czułem. Boję sie że nie
naucze sie wszystkiego. A inny egzamin mam juz w plecy, bardzo
trudny. Tyle dni samotnosci nad gramatyka angielska. To mnie
strasznie wypala. Boli mnie ze rodzice sie martwia czy zdam.
Wszystkie emocje i uczucia są we mnie spłaszczone. Pałam niechęcią
do rzeczywistości. Tak się boję czy brak systematyczności nie zemści
się na mnie kolejny raz. Proszę o modlitwe za moją sesje wszystkich
wierzących w Boga. Jak mnie wyrzucą z tych studiów to nie będe
widział dla siebie drogi.
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: egzamin 08.06.08, 20:57
      Nie możesz całego swojego życia opierać na jednym głupim egzaminie. Zdasz to
      fajnie, nie zdasz to też świat się nie zawali, zdasz kiedy indziej. Uczysz się
      dla siebie a nie dla rodziców, więc ich humorami i nastrojami się nie przejmuj.
      W końcu to oni powinni dawać ci wsparcie a nie ty im.

      A co do systematyczności to nie jesteś wyjątkiem. Skontaktuj się z innymi
      osobami, które będę zdawać razem z tobą i zapytaj się kiedy zaczęli się uczyć.
      Podejrzewam, że nie brakuje i takich, którzy dopiero dziś w nocy otworzą podręcznik.
      • maijkell Re: egzamin 08.06.08, 21:09
        To egzamin po trzech latach lektoratu. Ucze sie tego jezyka od 15
        roku życia a mam teraz 23 lata. Jak nie zdam to będzie kompromitacja.
        • bertrada Re: egzamin 08.06.08, 21:14
          Nie można tak ambicjonalnie do tego wszystkiego podchodzić. Zamiast mówić, że
          uczysz się od 15 roku życia, mów że chodzisz na lekcje od 15 r.ż. Wtedy, nie
          dość, ze będzie to zgodne z prawdą to jeszcze usprawiedliwi ewentualne oblanie
          egzaminu.

          Ja tam na angielski chodziłam od 8 roku życia aż do matury, potem chadzałam na
          lektoraty i nadal nie mogę powiedzieć, że znam ten język na tyle, żeby np. zdać
          jakiś certyfikacyjny egzamin.
          • demole Re: egzamin 08.06.08, 21:27
            różnica w tym,
            że ja nie chce się nauczyć,ale
            wyleczyć,a problem tkwi w biologii,
            bez tego nie ma nauki,nie ma mozliwości ruchu

            wyslalem mail,
            do przemyslenia
            • bertrada Re: egzamin 08.06.08, 21:34
              przeczytałam i odpisałam ;))
    • obatala Re: egzamin 08.06.08, 21:28
      3 dni uczenia to dużo, powinienieś umieć.

      Zrób sobie teraz jakąś przerwę. Możesz popatrzeć, jak ładnie przegrywamy.
      Sfaulowaliśmy pięknego Ballacka, he he ;-)
      • maijkell Re: egzamin 08.06.08, 21:55
        To są studia gdzie do obligatoryjnego egzaminu trzeba uczyć sie od
        zera przez miesiac po kilka godzin dziennie a i tak nie wiadomo czy
        sie zda.
        • obatala Re: egzamin 08.06.08, 22:05
          anglistyka? lingwistyka stosowana? Dlaczego ten lektorat taki obszerny?

          zawsze wydawało mi się, że tylko na medycynie są egzaminy, które wymagają czasu
          rzeczywistego uczenia się > 3 dni

          Co studiujesz?
          • bertrada Re: egzamin 08.06.08, 22:08
            Większość uczelni biznesowych ma hopla na punkcie języków obcych. A języki to
            niestety takie są wredne, że nie sposób się ich nauczyć w weekend. A co do
            innych przedmiotów, to wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji uczącego się.
          • maijkell Re: egzamin 08.06.08, 22:17
            Studiuje prawo a ten egzamin jest z angielskiego ogólnego B2.
            Egzamin organizuje jednostka spoza wydziału. Tak że mam nadzieje że
            będzie łatwiej.
            • obatala Re: egzamin 08.06.08, 22:27
              angielski w połączeniu z n.p. prawem międzynarodowym dobrą kombinacją może być,
              plus jeszcze jakiś język, ale pewnie masz.
      • maijkell Re: egzamin 08.06.08, 21:58
        A dzis juz pisalem że rzygam tym angielskim. Próbowałem czytac dzis
        i mnie odrzucalo.
    • lucyna_n Re: egzamin 08.06.08, 21:50
      lubilam gramatykę angielską, byla taka jakaś jasna, określona, wręcz kojąca.
      Pozwalała na niemyślenie i niczym innym.
      Szkoda że tak mało pamiętam, ale jeszcze się wezmę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka