13.06.08, 18:08
"Co się stało z miom dzieciństwem? Czy nie okradziono mnie z niego?
Nie ma juz powrotu. Nigdy już tego nie nadrobię. Zawsze byłam tylko
małą dorosłą."

Moi rodzice mnie właśnie tak nazywali. Dokładnie w ten sposób.
Wprost mi o tym mówili odkąd pamiętam.
Zawsze mi przypominali, że od początku byłam nienormalna, że nigdy
nie byłam, nie potrafiłam i nie chciałam być dzieckiem. I że to
wszystko jest i zawsze była moja wina.
Bo oni są dostosowani, dopasowani, normalni i dobrze osadzeni w
relacjach,
a ja nie.


A to oni mnie tak wytresowali.
Może nawet to nie była tresura. Przy tresurze robi się co jakiś czas
kilka sztuczek, dostaje cukierka w nagrodę, a potem wraca się do
swoich spraw.

Zwyczajnie ulepili mnie,
dokładnie tak jak sobie to wymyślili.
Obserwuj wątek
    • only_isabelle Re: Dramat 13.06.08, 18:30
      no i co teraz? trzeba odbudować poczucie włąsnej wartości,
      pytanie jak...?
      ściskam mocno
    • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 18:57
      A może taką masz osobowość. Powoduje ona, że nieco inaczej zachowujesz się w
      porównaniu do innych osób. A to powoduje frustracje. Najpierw twoich rodziców,
      potem pewnie rówieśników i nauczycieli a teraz twoją. Trudno w tym przypadku
      mówić o winie. Twoi rodzice najwyraźniej nie dorośli do bycia odpowiedzialnymi i
      dojrzałymi rodzicami, którzy byliby gotowi zaakceptować każde dziecko.
      Zachowywali się pewnie nieco agresywnie i histerycznie co powodowało, że
      dorastałaś w przewlekłym stresie. A to może zaburzać prawidłowy rozwój mózgu.
      Zwłaszcza, że pewnie rówieśnicy też ci żyć nie dawali.

      Tak czy owak myślę, że warto poddać się leczeniu. Leki np. antydepresyjne
      powinny wyłagodzić twoje emocje. A potem nie pozostaje ci nic innego jak
      spróbować polubić siebie taką jaka jesteś i nauczyć się czerpać korzyści z
      posiadanych cech charakteru. Nie liczyłabym na to że się zmienisz. Osobowości
      zmienić się nie da. Zawsze pewnie będziesz dorosła. Możesz tylko zmienić
      nastawienie do tej dorosłości.

      ps. Co dokładnie rozumiesz poprzez bycie dorosłą?
      • micaela Re: Dramat 13.06.08, 18:59
        mistrzyni dopowiadania opowiesci
      • only_isabelle Re: Dramat 13.06.08, 19:00
        hehe korepetycje u aurelii się przydały, berti zmienia front :=)
        • micaela Re: Dramat 13.06.08, 19:01
          a belka zmienia emotikon
    • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 19:03
      Głodna jestem.
      Jeść mi się chce.


      Ale to byłaby moja kolejna porażka.
    • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 22:10
      Jak długo może trwać taki napad?
      bólu, płaczu, samotności i beznadziei

      Ja już nie chcę
      Ja już chcę zasnąć
      Już mam dosyć tego
      • only_isabelle Re: Dramat 13.06.08, 22:17
        ty lepiej odpisz na produkcję pani b. dziewczyna się napracowała,
        yu się rozwiązuje problemy, <nie becz>, daj się zterapeutyzować
        • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 22:22
          Ty wiesz, że jesteś p.o.p.i.e.r.d.o.l.o.n.a?
      • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 22:33
        Masz jakieś środki uspokajające pod ręką? (byle nie za dużo oczywiście)
        Może zażyj sobie coś doraźnie i idź jak najszybciej do lekarza. Jak nie jesteś
        nic w stanie sama zrobić to poproś kogoś, żeby zawiózł cię jak najszybciej do
        lekarza. Albo na pogotowie albo gdzieś prywatnie. Niektórzy psychiatrzy
        przyjmują całodobowo, wystarczy zadzwonić. Jak nie jesteś w stanie przedsięwziąć
        żadnych kroków to dzwoń po pogotowie.
        • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 22:43
          bertrada napisała:

          > Masz jakieś środki uspokajające pod ręką?
          Nie chcę. Rzygam prochami.

          (byle nie za dużo oczywiście)
          > Może zażyj sobie coś doraźnie i idź jak najszybciej do lekarza.
          Jak nie jesteś
          > nic w stanie sama zrobić to poproś kogoś, żeby zawiózł cię jak
          najszybciej do
          > lekarza. Albo na pogotowie albo gdzieś prywatnie. Niektórzy
          psychiatrzy
          > przyjmują całodobowo, wystarczy zadzwonić. Jak nie jesteś w stanie
          przedsięwzią
          > ć
          > żadnych kroków to dzwoń po pogotowie.
          I co im powiem? że płączę? bo rodziców mam do bani?



          Teraz już i tak wszystko potłuczone. Tylko pozamiatać mi pozostało.
          Samej
          • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 22:52
            Powiesz im, że masz doła i masz już wszystkiego dość. Przyczyna twojego stanu
            jest w tym momencie nieistotna. Najważniejsze to wyciągnąć cię z tego stanu
            depresyjnego. Potem jak się trochę uspokoisz to zaczniesz terapię i dopiero
            wtedy będziesz opowiadać o swoim życiu i rodzicach. W tej chwili potrzebujesz
            jakiejś doraźnej pomocy, więc z niej skorzystaj. Masz do tego prawo.
            • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 23:02
              Już pozamiatałam i zebrałam wszystko na jedno miejsce.
              Może trochę jeszcze za łóżkiem zostało. Sprawdzę zaraz.

              Jutro wyrzucę.
              A może wcale nie wyrzucę. Może warto zachować. Nie wiem jeszcze.

              Zawsze mogę się jutro zastanowić.
              • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 23:04
                Pod łóżkiem był tylko jeden okruszek
              • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 23:05
                Znaczy, że już chociaż trochę lepiej się czujesz?
                :))
                • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 23:14
                  Zbieraliście kiedyś szkło rękami?
                  Te największe kawałki są zupełnie niegroźne.
                  To ten malutki pył wbija się najbardziej w ciało.


                  Okropne
                  Cały czas mnie piecze tak nieprzyjemnie.

                  Został ślad na podłodze.
                  Ale to już nie jest moja podłoga. Niech ktoś inny się o to martwi.
                • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 23:16
                  Jeszcze dwa znalazłam.
                  • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 23:21
                    A jak twoje samopoczucie? I skąd się to szkło wzięło na podłodze?
                    • idiodka Re: Dramat 13.06.08, 23:29
                      bertrada napisała:

                      > I skąd się to szkło wzięło na podłodze?
                      Rozbiłam je siłą mojego umysłu.
                  • bertrada Re: Dramat 13.06.08, 23:24
                    I dlaczego sobie taki nick wybrałaś? Przecież on zupełnie do ciebie nie pasuje.
                    Założę się, że jesteś mądra i fajna. Inaczej nie przyszło by ci do głowy, żeby
                    szukać pomocy w internecie i nie trafiłabyś na to forum. Mam rację?
    • andalou Re: Dramat 14.06.08, 00:18
      zróbmy zawody. depresja 2008.
      kto najdalej wykopie mamusię.

      czy mamusia doleci do linii końcowej?
      czy tatusia da się przebić korkami?

      jak jeszcze jedno zranione dziecko się odezwie
      to wyślę mu piłkę wypełnioną rodzicielską miłością
      • micaela Re: Dramat 14.06.08, 00:20
        o boze, jeszcze zyje
        • ramblaraval Re: Dramat 14.06.08, 01:07
          mnie czasami tez oganial taki smutek ale uwazam ze nalezy z tym
          walczyc i nie pozwolic sobie na slabosc...przeciez wszyscy jestesmy
          silni tylko czasem o tym zapominamy
    • mskaiq Re: Dramat 14.06.08, 01:40
      To co przezywasz to zal do Rodzicow, dziala dokladnie jak opisujesz.
      Kiedy zniknie zal, wszystko powroci do normalnosci.
      Unikaj zalu bo moze przyniesc Ci wiele bolu, placzu i beznadziejnych
      dni.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • bertrada Odezwij się 14.06.08, 01:46
      Żyjesz jeszcze? Czemu tak nagle zamilkłaś i znikłaś z pola widzenia?
      • only_isabelle Re: Odezwij się 14.06.08, 11:17
        zatęskniłaś za trollem?
      • only_isabelle zatęskniłaś za trollem? n/t 14.06.08, 11:21

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka