Dodaj do ulubionych

nie wierzę psychiatrom

13.06.08, 22:14
Psychiatrom nie zalezy żeby nas wyleczyć, szczególnie jeśli chodzimy do nich prywatnie.
Każdy depresant to dla psychiatry czysty zysk.
Całkiem niedawno ztq powiedział, że po latach brania leków,nic nie zmieniło się w sprawie depresji. Wybacz że Cię tu wspominam ale dałeś dobry przykład.
Obecnie biorę Seroxat, a lekarz znów zwiększył mi dawkę.
Wizyty u pana lekarza psychiatry przestały być refundowane, każda kosztuje teraz 50zł. Dodatkowo co miesiąc ok. 80zł. na leki.
Świat jest brutalny:/
Dodatkowo dziwnym zbiegiem okoliczności pan psychiatra polecił mi niby świetną terapeutkę, która nomen omen razem z nim prowadzi jakiśtam gabinet psychoterapii. Poszłam, wybór okazał się do bani.
Nie wierzę już psychiatrom:\
Obserwuj wątek
    • only_isabelle Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:21
      jaką masz diagnozę?
      • czekolada_z_orzechami Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:22
        Za każdym razem coś innego.
        Leczę się na depresję/ nerwicę plus mam zaburzenia odżywiania.
        A czemu pytasz?
        • only_isabelle Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:49
          bo za dużo tych leków w szybkim tempie,
          próbowałaś bez?
    • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:39
      Zmień lekarza. Wbrew temu co tutaj mówią, czasem zmiana lekarza wychodzi na
      dobre. I nie chodź do takich, którzy mają spółkę z psychologami, bo to prawie
      zawsze jest jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji stworzone do wyciągania
      pieniędzy z pacjentów. Postawienie dobrej diagnozy psychiatrycznej jest bardzo
      trudne, podobnie jak dobranie właściwych leków. Z psychiatrami jest dokładnie
      tak samo jak z lekarzami innych specjalności. Tu tez jest więcej konowałów niż
      specjalistów z prawdziwego zdarzenia.
      • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 00:17
        a co jej ta diagnoza ma pomoc, skoro leki dobiera sie objawowo. gowno prawda ze
        dobranie lekow jest trudne, jest czesto loteria i to z nieduza mozliwoscia
        wyboru. i leki nic nie daja w takich problemach jak tu sie ludzie wpisuja ze
        babrza sie w tym latami.
    • aurelia_aurita Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:50
      może coś jest (tym razem) w sugestii bertrady?
      zmień psychiatrę. jeśli po tylu latach i zmianach leków nie można się wyleczyć -
      to najprawdopodobniej znaczy tyle, że się leczy NIE TO, co trzeba.
      może Twój główny problem to nie depresja, a co innego? (coś co przyczynia się do
      okresowych stanów depresyjnych?) a może potrzebujesz nie prochów, a dobrej
      psychoterapii? (bo to, że złej psychoterapii NIE potrzebujesz, już sprawdziłaś :) )
    • obatala Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:54
      zgadza się.

      Jeśli na poważnie traktować leczenie jednostek chorobowych typu: chroniczne
      zmęczenie, syndrom spóźniania się, syndrom niespokojnych nóg, etc. to spokojnie
      możemy przyjąć istnienie syndromu chronicznego przepisywania leków na receptę za
      ciężkie pieniądze.

      Konieczność przepisania leku istnieje, gdy występuje jedno z poniższych:
      - dłuższy brak snu,
      - dłuższy brak apetytu,
      - myśli samobójcze na poważnie,
      - lęki.

      Reszta to zabawa ze szkodą finansową dla pacjenta. Służba zdrowia w warunkach
      kapitalizmu.

      80 to nie 120!!!

      Chyba zaczyna mnie ciągnąć w stronę ekstremizmu.
      • obatala Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 22:57
        korekta: 50 to nie 120!
      • aurelia_aurita Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 23:09
        > Konieczność przepisania leku istnieje, gdy występuje jedno z poniższych:
        > - dłuższy brak snu,
        > - dłuższy brak apetytu,
        > - myśli samobójcze na poważnie,
        > - lęki.

        a jak ktoś ma depresję, w której przesypia 24h/dobę, a resztę czasu je, co
        popadnie? ;P

        czepiam się, ale zgadzam się z ogólnym założeniem, że leki tylko wtedy, kiedy
        występują wyraźne i utrzymujące się zaburzenia rytmów dobowych i/lub groźba
        samobójstwa.
        • aurelia_aurita errata 13.06.08, 23:10
          miało być: przesypia 14 h/dobę
          :)
          • graffffi Re: ta sama diagnoza 13.06.08, 23:14
            Też choruję nerwice i zaburzenia odżywiania. Na to pierwsze pomógł mi właśnie
            seroxat w dawce 20mg na dobę. Czułam sie swietnie. Jednak zaczęłam tyć i
            obudziła się we mnie uśpiona bulimia. Obecnie od paru tygodni jestem bez prochów
            ale samopoczucie mam coraz gorsze. Pozdrawiam
          • obatala Re: errata 13.06.08, 23:15
            to niestety już tylko budzik z konewką ;-)
    • obatala Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 23:12
      a może kurs językowy, tańca, ikebany, batiku, czegokolwiek.

      trójkąt: rodzice, psychiatra, psycholog to matnia. Do tego jeszcze forum.
      • iso1 Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 23:45
        Mimo że trafiłem w swoim życiu na kilku niekompetentnych lekarzy to nie mogę się
        z Tobą zgodzić.
        Leczyłem się 2 lata u znanego psychiatry, który okazał się kiepski.
        Od 4 miesięcy mam nowego lekarza i nowe leki i czuję się bardzo dobrze. Choroba
        idzie w zapomnienie. Widać trzeba trafić na dobrego lekarza.
        • only_isabelle Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 23:46
          a ja myslę, że trzeba trafić w leki,
        • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 13.06.08, 23:54
          Kiedyś w radio wypowiadał się jakiś psychiatra, który twierdził, że jak się
          wybiera psychiatrę to trzeba się zorientować czym on się w praktyce zajmuje i
          unikać tych zbyt ambitnych. Bo ktoś, kto leczy ciężkie postacie schizofrenii czy
          depresji, jak zobaczy pacjenta z jakimiś lekkimi zaburzeniami to go zleje z góry
          do dołu. A poza tym najczęściej nie ma doświadczenia w terapii tego typu
          zaburzeń. Dlatego do leczenia zwykłych przypadłości lepiej sprawdzają się zwykli
          przychodniani lekarze.
          • graffffi Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 07:09
            bertrada napisała:

            > Kiedyś w radio wypowiadał się jakiś psychiatra, który twierdził, że jak się
            > wybiera psychiatrę to trzeba się zorientować czym on się w praktyce zajmuje i
            > unikać tych zbyt ambitnych. Bo ktoś, kto leczy ciężkie postacie schizofrenii cz
            > y
            > depresji, jak zobaczy pacjenta z jakimiś lekkimi zaburzeniami to go zleje z gór
            > y
            > do dołu. A poza tym najczęściej nie ma doświadczenia w terapii tego typu
            > zaburzeń. Dlatego do leczenia zwykłych przypadłości lepiej sprawdzają się zwykl
            > i
            > przychodniani lekarze.

            Ten mój lekarz trafił z lekami od razu. Seroxat zadziałał już po 5 dniach.
            Zajmuję sie schizami. Jest ordynatorem na zamkniętym. Bierze tylko 40 zł za
            wizytę. Dowcipny i bardzo przystojny.
    • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 00:06
      dajcie spokoj z ta depresja. chemiczna ala jakos tak napisala ze depresja to
      gotycki rock. a tu na forum co mamy, lzawe ballady britney spears.

      ja osobiscie mam pustke wynikajaca z bardzo slabego systemu nerwowego, stepienie
      emocjonalne. jest to pewnie zaburzenie afektu, ale jednoczesnie trudno
      powiedziec ze to dol, jest pustka. jesli mam depresje to okresowo taka pseudo, w
      postaci mozliwosci spania nawet i dobe jak by sie dalo.


      --

      to oni patrza na nas z gory,to oni maja swoje sprawy,o ktorych my nic nie wiemy
      to oni wywoluja choroby na ktore to my giniemy hahahaha ciagle jeszcze mamy pare
      metrow do dna hahaha ciagle spadamy to jeszcze nie jest to
      • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 00:11
        w zasadzie chyba cos blizszego schizo mam, a nie depresje
    • mskaiq Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 01:47
      Musisz wierzyc ze pokonasz depresje. Jedni wierza ze pomoze lekarz,
      inni ze leki. Tak dlugo jak wierzysz wtedy opierasz sie depresji,
      kiedy stracisz ta wiare depresja stanie sie o wiele silniejsza bo
      Sama odbierzesz Sobie nadzieje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 09:09
      > Dodatkowo dziwnym zbiegiem okoliczności pan psychiatra polecił mi niby świetną
      > terapeutkę, która nomen omen razem z nim prowadzi jakiśtam gabinet psychoterapi
      > i. Poszłam, wybór okazał się do bani.

      Czy to jest ta sama terapeutka, o której pisałaś w jednym z wcześniejszych
      wątków? Ta która zaczęła na ciebie wrzeszczeć, że śmiesz narzekać na swoją
      matkę? Nie mów, że nadal do niej chodzisz. Wydaje mi się, że tego typu terapia
      naprawdę nie ma sensu. Koniecznie pomyśl o zmianie lekarza.
      A jak ma się sprawa z twoim chłopakiem i wyprowadzką z domu? Pisałaś, że
      rozważasz taką ewentualność i przebywanie poza domem poprawia ci nastrój. Może
      warto jeszcze raz to rozważyć?
      • czekolada_z_orzechami Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 09:25
        Tak, to ta sama pani. Ale na pierwszej wizycie się skończyło. Nie chodzę do niej. Znalazłam inną terapeutkę, jest wg mnie bardzo dobra.
        Z chłopakiem się zeszliśmy a wyprowadzka narazie nie wypali bo nie mam funduszy:( a szkoda. Trochę by to rozjaśniło moje spojrzenie na chorobę..
        • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 09:37
          To z której strony na to nie patrzeć zrobiłaś jakieś postępy. Przynajmniej z
          punktu widzenia kogoś, kto na to patrzy z boku można wywnioskować, że wszystko
          idzie ku lepszemu. ;))
          A jak ci idzie z zaliczeniami i egzaminami?
          • czekolada_z_orzechami Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 09:47
            Z pięciu egzaminów 3 mam do przodu. Zostały dwa z czego jednego na 100% nie zdam i poprawka we wrześniu..
            Mam nadzieję że ma się ku lepszemu...:)
    • anatemka Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 10:46
      czekolada, idź do mojego, zna sie też na zab odżywiania i nie
      naciąga. No i cieszy się jak pacjent mówi, że jest juz zdrowy i nie
      chce brać leków ;)
      • czekolada_z_orzechami Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 11:26
        A gdzie przyjmuje i ile bierze?
        Jeśli możesz to napisz na mejla gazetowego:)
        • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 11:31
          :((( nie wierze psychiatrom :((((
          a gdzie przyjmuje ile bierze?

          zaliczenia w plecy
          jeden egzamin przelozony na wrzesien

          zareczyny
          rozstaje sie
          juz sie zeszlam nastepnego dnia
          • czekolada_z_orzechami Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 13:22
            :-))))))))))))))))))
            haha
            dobre:D
    • funstein Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 13:42
      swiatowy rynek lekow przeciwdepresyjnych wart jest 250 miliardow $ rocznie. W
      tej sytuacji oczekiwanie, ze psychiatra wyleczy a nie sprzeda kolejnego leku
      jest juz na prawde naiwnoscia graniczaca z glupota ;(

      Deprepresja to mozg skatowany masturbacja - i to jest jej zarowno przyczyna jak
      i skuteczne leczenie. Przecietnie mozg potrzebuje 6 do 8 tygodni spokoju od
      trzepania, zeby neuroprzekazniki wrocily do swoich norm. Efekt ten mozna uzyskac
      znieczulajac uklad wspolczulny prochami lub po prostu zakochaniem sie w czyms
      innym niz wlasne genitalia.

      Tylko kto na tym zarobi?
      • iso1 Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 13:54
        funstein !
        Nawet nie wiesz jak mi brakowało Twoich "mądrości" :)
        Tak dawno Cię nie było że już myślałem że odpoczywasz w pomieszczeniu bez klamek.
        Uwierz lub nie ale bardziej popier..lonych głupot nie czytałem w necie.
        Chyba "zakwasiłeś sobie mózg od tego trzepania"
    • zoltanek Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 17:13

      nie słuchaj forumowiczów, wkładają ci do głowy rzeczy w które sami
      chcą wierzyc. jestes normalna dziewczyna, daj sobie wreszcie spokój
      z tym całym świrolandem i skup się na tym co naprawde ważne, a
      reszta sama sie ułoży. jestes na granicy dorosłości, za chwile
      lawinowo zasypią Cię spidujace zmiany, wyprowadzka od rodzicow,
      praca, kasa, nowi ludzie, nowy chlopak, dowiesz sie czego naprawde
      chcesz i problemy wyparuja. zostalo ci jeszcze kilka lat mlodosci,
      nie trac ich na lykanie prochu.

      p.s jakos czuje ze mozg mi sie
      lasuje, ciezko mysl
      u


      u
    • lahlique Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 18:34
      A ja depresję traktuję jak każdą inną chorobę: cukrzycę, grypę... Wierzę tylko w
      tabletki a nie w psychiatrę czy psychoterapię...
      Chociaż na psychoterapii nigdy nie byłam - tylko spotkania z psychologami. Od
      16go roku życia.
      Ja chcę tylko leków... Z resztą chyba sobie sama poradzę. Albo i nie poradzę.
      Nieważne. Leki pomagają. Rozmowy ze specjalistami nie sprawdziły się.
      • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:04
        Rozmowy ze specjalistą pomagają jedynie symulantom. Jak komuś nic nie jest to i
        psychoterapia pomoże.
        • zoltanek Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:07

          skad wy bierzecie te mondrosci?
          • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:12
            kazdy stamtad skad i zoltanek
          • bertrada Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:33
            A zauważyłeś, że żaden poważny ubezpieczyciel nie refunduje psychoterapii? Te
            cwaniaki od ubezpieczeń chyba wiedzą co robią. ;P
            • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:37
              logicznosc twojego myslenia jest porazajaca
        • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:13
          to ty jestes podrecznikowa symulantka ktora chce przycpac
        • lahlique Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:26
          bertrada napisała:

          > Rozmowy ze specjalistą pomagają jedynie symulantom. Jak komuś nic nie jest to i
          > psychoterapia pomoże.

          Myślisz? :)
          Może i coś w tym jest...
          • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:35
            a ja mysle ze jesli ktos tu uwaza ze antydepresanty go uzdrowily to albo jest
            na chwilowym haju albo nic mu nie jest.
            • iso1 Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 19:59
              dobra rada - nie myśl !
              • micaela Re: nie wierzę psychiatrom 14.06.08, 20:01
                gdyby byla dobra bylbys najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi.

                juz nie kochasz mamusi?
    • czekola Re: nie wierzę psychiatrom 22.06.08, 19:56
      Przepraszam, że wtrącę się nie na temat - ale dlaczego lekarz psychiatra już nie
      jest refundowany??? Mój jest.
      Czy o czymś nie wiem?!
      • iso1 Re: nie wierzę psychiatrom 22.06.08, 19:57
        Dlatego że niektórzy lekarze prowadzą prywatną praktykę i można u nich leczyć
        się prywatnie za odpowiednią opłatą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka