tolerancja na klorazepat

09.10.03, 11:18
Czytałam tu gdzies, ze dosc szybko sie pojawia. Jakie macie doswiadczenia?
Biore od blisko trzech tygodni. Na poczatku naprawde poczulam poprawe.
Potworna sennosc, ale taka raczej relaksujaca, spadek napiecia i lekow. Teraz
wraca wszystko.
    • iwona.grobel Re: tolerancja na klorazepat 09.10.03, 13:24
      Generalnie leków z tej grupy, czyli pochodnych benzodiazepiny, nie powinno się
      stosować regularnie dłużej niż miesiąc, jeśli nie ma ku temu szczególnych
      powodów uzasadniających odstępstwo od tej reguły. 3 tygodnie to czas, kiedy
      dawka powinna być już stopniowo zmniejszana. Skoro objawy wracaja mimo
      przyjmowania klorazepatu, to najprawdopodobniej znaczy, że nie zadziałano na
      przyczynę ich powstania, a kuracja wymaga zmiany. Tylko tyle można powiedzieć
      mając tylko tyle informacji z postu.
      Tolerancja rzeczywiście rozwija się w miarę szybko.
      IG
      • kubuniu Re: tolerancja na klorazepat 12.10.03, 23:33
        Klorazepat to lek stosowany przy róznego rodzaju zaburzeniach, ale
        uzupełniająco. Trochę wycisza, uspokaja, ale leczenie tylko tym preparatem
        poważniejszych przypadłości (lęki, depresja itp.) jest niewłaściwe. Co ci
        dolega?
        • kakofonia Re: tolerancja na klorazepat 13.10.03, 09:17
          kubuniu napisał:

          > Klorazepat to lek stosowany przy róznego rodzaju zaburzeniach, ale
          > uzupełniająco. Trochę wycisza, uspokaja, ale leczenie tylko tym preparatem
          > poważniejszych przypadłości (lęki, depresja itp.) jest niewłaściwe. Co ci
          > dolega?

          Kubuniu :),
          zdaje się, że dolega mi depresja. Klorazepat dostałam, chyba, ze względu na
          lęki, straszne napięcie emocjonalne, nerwowość, napięcie mięśni (bóle głowy,
          bóle krzyża, ucisk w klatce piersiowej), drżenie rąk, płaczliwość itp. Na
          początku naprawdę poczułam dużą różnicę - nie poczułam się cudnie, ale na pewno
          się uspokoiłam trochę. Mój lekarz stwierdził, że wyglądam na nieco bardziej
          zrelaksowaną. A w zeszłym tygodniu te objawy zaczęły wracać, pomimo
          przyjmowania leku.
          Poza klorazepatem biorę prozac. Podobno powinien był już zacząć działać, ale
          nie czuję żadnej różnicy na razie. W zeszłym tygodniu znowu było jak dawniej -
          wstawałam, coś zjadałam, coś usiłowałam popracować i w końcu szłam spać z
          powrotem. I znowu lęki, drżenie itp.
          No nic, może tak musi być i trzeba to jakoś przetrzymać. W końcu na każdego
          leki działają trochę inaczej.
    • iwona.grobel Re: tolerancja na klorazepat 17.10.03, 22:24
      3 tygodnie leczenia depresji to okres, w którym poprawa pwinna się zaczynać,
      ale nie jest to jeszcze zwykle wyraźna poprawa. Jestem przekonana, że lekarz w
      odpowiednim momencie zacznie odstawiać klorazepat, a jeśli będzie taka
      potrzeba, zmodyfikuje dawkę Prozacu.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja