Dodaj do ulubionych

Czy to się skończy?

18.09.08, 10:02
Witam serdecznie,

Poszukuję pomocy, wsparcia osób czujących się podobnie. Po 6
miesięcznej terapii i walki z depresją udało mi się całkkowicie
zmienić życie. Miejsce zamieszkania, praca, miłość, studia. W
momencie eufori odstawiłem leki. Mój stan się stopniowo pogarszał.
Ekscytacja "nowym" zmieniła się w strach, lęk, bezcelowość. Miłość w
obsesję, tęsknotę. Brak apetytu i pęd autodestrukcyjny. Byłem
ponownie u psychologa i psychiatry. Wstępnie zdiagnozowano depresję
z elementami stanów lękowych (tak mi powiedziano, wcześniejszy
psychiatra i psycholog nie nazwał tego w żaden sposób). Biorę leki.
Czuję się źle ze samym sobą.
Ostatni rok obfitował w przełomowe momenty w moim życiu.
Jestem z Warszawy.

Pozdrawiam,
T.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 12:56
      Euforia to jedna z najbardziej niszczacych energii jakiej mozesz sie
      poddac. Jest o tyle niebezpieczna ze na poczatku czujemy sie z nia
      bardzo dobrze, dopiero pozniej zaczynasz dostrzegac jej prawdziwe
      oblicze.
      Juz wiesz czym grozi euforia, nie mozna sie jej poddawac, bo
      zniszczy wszystko. Potraktuj to jako bardzo wazna lekcje, ja kiedys
      rowniez ja w taki sposob potraktowalem i nigdy wiecej nie pozwolilem
      aby przejela kontrole nad mna.
      Bardzo wazne sa codzienne cwiczenia fizyczne, obnizaja emocje i
      latwiej bronic sie przed euforia, pomaga rowniez na stany lekowe.
      Mysle ze warto odbudowac Swoje zycie od nowa, pozbyc sie tego co
      bylo problemem. Kiedy odbudujesz zycie, kiedy staniesz sie
      szczesliwa ponownie wtedy sie to skonczy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tskorupa Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 13:07
        dzięki wielkie :)
        o ćwiczeniach fizycznych myslę od dawna (już raz przez jakiś czas
        biegałem, ćwiczyłem, pomagało).
        przyznam szczerze, że nigdy nie myślałem tak o tych euforycznych
        momentach.
        mam nadzieję, że nie oznacza to tylko euforii tożsamej z radością,
        spokojem i szczęściem.
        Pozdrawiam gorąco
    • tskorupa Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 13:11
      już brak mi sił, dziś kolejny dzień cierpień fundowanych sobie na
      własne życzenie
    • bertrada Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 13:56
      Może ty masz ChAD a nie depresję. Stąd ta euforia po stanach depresyjnych. 6
      miesięcy terapii to krótko. Po ustąpieniu objawów przez jakiś czas trzeba
      jeszcze zażywać leki.
      Powiedziałeś o wszystkim lekarzowi, o tej euforii i wcześniejszym leczeniu
      również? Szczerość to jedyny sposób, żeby lekarz dobrze cię zdiagnozował i
      dobrał właściwe leki.
      • tskorupa Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 14:11
        Tak mówiłem o wszystkim lekarzowi, byłem szczery jak na spowiedzi.
        Bardzo zależy mi na tym żeby się lepiej poczuć. Przygotowałem się
        lepiej niż do matury przed tym spotkaniem.
        Mój przyjaciel cierpi na ChAD. Momentami czuję się podobnie jak on.
        Może coś jeszcze ze mnie będzie. :/
    • lucyna_n Re: Czy to się skończy? 18.09.08, 15:06
      łykaj, łykaj
      czas pokaże
    • tskorupa Re: Czy to się skończy? 19.09.08, 10:38
      Ja chcę normalnie żyć!!! Błagam :(
      • lucyna_n Re: Czy to się skończy? 19.09.08, 10:54
        ale co my możemy zrobić?
    • mskaiq Re: Czy to się skończy? 19.09.08, 12:02
      tskorupa napisała:
      >biegałem, ćwiczyłem, pomagało).
      >przyznam szczerze, że nigdy nie myślałem tak o tych euforycznych
      >momentach.mam nadzieję, że nie oznacza to tylko euforii tożsamej z
      >radością, spokojem i szczęściem.
      Dobrze ze rozumiesz ze cwiczenia sa wane, bardzo Ci pomoga. Jesli
      chodzi o euforie to nie jest ona tozsama radoscia, spokojem czy
      szczescie. Euforia to chora radosc, czesto nie wiadomo z jakiego
      powodu sie cieszymy.
      Cwiczenia fizyczne pomagaja kontrolowac euforie, pomagaja trzymac
      sie realiow.
      Czy nadal studiujesz, czy nadal masz Swoja milosc, czy pracujesz?
      Jesli tak to kiedy zaczniesz kontrolowac emocje to wroci szczescie i
      poczucie radosci.
      Jesli nie to mozna wszystko od nowa odbudowac.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • tskorupa Re: Czy to się skończy? 19.09.08, 12:20
        dziękuję :) piszę mgr, pracuję, kocham!
        • lucyna_n Re: Czy to się skończy? 21.09.08, 19:13
          to w czym problem?
    • carla.bruni Re: Czy to się skończy? 19.09.08, 16:35
      tskorupa napisał:

      > Witam serdecznie,
      >
      > Poszukuję pomocy, wsparcia osób czujących się podobnie. Po 6
      > miesięcznej terapii i walki z depresją udało mi się całkkowicie
      > zmienić życie. Miejsce zamieszkania, praca, miłość, studia. W
      > momencie eufori odstawiłem leki. Mój stan się stopniowo pogarszał.
      > Ekscytacja "nowym" zmieniła się w strach, lęk, bezcelowość. Miłość w
      > obsesję, tęsknotę. Brak apetytu i pęd autodestrukcyjny. Byłem
      > ponownie u psychologa i psychiatry. Wstępnie zdiagnozowano depresję
      > z elementami stanów lękowych (tak mi powiedziano, wcześniejszy
      > psychiatra i psycholog nie nazwał tego w żaden sposób). Biorę leki.
      > Czuję się źle ze samym sobą.
      > Ostatni rok obfitował w przełomowe momenty w moim życiu.
      > Jestem z Warszawy.
      >
      > Pozdrawiam,
      > T.
      moze za szybko leki odstawiles? moze za duzo zmian? pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka