Dodaj do ulubionych

certyfikat PTP

25.11.08, 13:34
Cy to synonim dobrego specjalisty?Jakie macie doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • ych Re: certyfikat PTP 25.11.08, 13:38
      Samson, Eichelberger - obaj z certyfikatem PTP - czy to synonimy
      dobrego specjalisty?
    • iso1 Re: certyfikat PTP 25.11.08, 21:17
      Mam złe doświadczenia.
      O ile mi się wydaje to certyfikat PTP jest wymogiem aby legalnie prowadzić
      psychoterapię. Ale nie gwarantuje że ten ktoś jest dobry.
      • bertrada Re: certyfikat PTP 25.11.08, 22:06
        Niekoniecznie. Legalnie każdy może prowadzić psychoterapię, certyfikat PTP daje
        gwarancję, że terapeuta jest prawdziwym psychiatrą albo psychologiem i ukończył
        określone szkolenia. W przeciwnym wypadku można natrafić na sprzedawcę z
        warzywniaka, który skończył korespondencyjny kurs medytacji tybetańskiej. A
        jeśli chodzi o skuteczność, to faktycznie jedno licho.
      • ych Re: certyfikat PTP 25.11.08, 22:46
        > O ile mi się wydaje to certyfikat PTP jest wymogiem aby legalnie prowadzić
        > psychoterapię.

        To wymóg jedynie w przypadku leczenia na NFZ.
        Co jest zresztą sprzeczne z zasadami wolnej konkurencji (że tylko jedno i właśnie to towarzycho ma układy w publicznej służbie zdrowia), bo towarzystw psychoterapeutycznych - cenionych i akredytowanych w instytucjach europejskich - wydających certyfikaty jest w Polsce co najmniej parę. Mają większe wymagania, lepsze, specjalistyczne szkolenia i ściślej określone zasady etyczne od PTP.

        > Ale nie gwarantuje że ten ktoś jest dobry.

        Żeby było śmiesznie: również nie gwarantuje tego, że ktoś kto ma certyfikat spełnił wymagania - PTP wydawało kiedyś certyfikaty "uznaniowo".
        • nienill Re: certyfikat PTP 26.11.08, 01:01

          > Żeby było śmiesznie: również nie gwarantuje tego, że ktoś kto ma
          certyfikat spe
          > łnił wymagania - PTP wydawało kiedyś certyfikaty "uznaniowo".
          wymrą

          i jak tu nie mowic, ze czas leczy rany?
          • uri_ja Re: certyfikat PTP 26.11.08, 10:51
            lepiej jednak do takiego z PTP niz bez tego.
            a najlepiej jeszcze zebrac informacje :) na temat terapeuty.
            zapytac "klientow" bylych i obecnych.
            o konkretnego.

            terapeuci jak wszyscy dziela sie na: mistrzow, rzemieslnikow i
            partaczy :)
            • ych Re: certyfikat PTP 26.11.08, 18:46
              > lepiej jednak do takiego z PTP niz bez tego.

              Jeśli jest wybór między psy z PTP, a psy z certyfikatem innego (cenionego przeze mnie) towarzystwa, to ja zdecydowanie nie dam zarobić temu z PTP. Wiem, mam alergię, ale nie jest mi z tym źle ;)
              • kct.kct Re: certyfikat PTP 27.11.08, 12:23
                Ta do ktorej sie wybieram ma PTP i EAP. mam nadzieje, ze to cos da...
                • lucyna_n Re: certyfikat PTP 27.11.08, 13:40
                  oby tylko trochę rozumu miała
    • marouder.eu Nie:) Certyfikat to dokument a ceniony.. 26.11.08, 17:47
      ..specjalista jest stety, badz nie czlowiekiem:)

      kct.kct napisała:

      > Cy to synonim dobrego specjalisty?Jakie macie doswiadczenia?
    • free123 Re: certyfikat PTP 29.11.08, 00:33
      Polskie Towarzystwo Psychologiczne
      czy
      Polskie Towarzystwo Psychiatryczne ?

      Zdaje mi się, ze nie wiecie o czym piszecie <lol>.
      Dobra, dobra - już bez żądnych aluzji ;)

      Zdecydowanie lepiej iść do osoby, która ma certyfikat któregoś z
      Towarzystw. Daje większą gwarancje - musi przejść kilkuletnie
      dodatkowe studia podyplomowe, przejść własną terapię i ma
      superwizję. No i na dodatek - możesz taka osobę zaskarżyć <cóż za
      luksus ;)))>.

      I jak ktoś wyżej pisał - bzdurnie - do PTP zgłąszają się rózne
      instytucje chcące posiadać certyfikację. I mogą to być szkoły o
      róznym podejściu.
      A za niedługo i tak wejdzie ustawa - która mam nadzieje - wymiecie
      wszystkich pseudospecjalistów.

      Oosbiście - wielu spraw w terapii sama nie zrozumiałabym, gdyby nie
      prywatny ;) fachowiec pod ręką, które wiele rzeczy mi tłumaczył.
      Gdybym zaś miałą opierać swoją ocenę na samej sobie - to w diabły
      bym rzuciła ;))) Ot, kwestia wiedzy i doświadczenia.

      Inna sprawa - mogą być super skuteczni psychologowie, bez
      certyfikatu. Ale to nigdy nie jest osiągalne bez żadnych dodatkowych
      szkoleń.
      • ych Re: certyfikat PTP 29.11.08, 12:25
        > Polskie Towarzystwo Psychologiczne
        > czy
        > Polskie Towarzystwo Psychiatryczne ?
        > Zdaje mi się, ze nie wiecie o czym piszecie <lol>.

        A skąd założenie, że nie wiemy o istnieniu obu towarzystw? Certyfikaty są
        wydawane przez PTP, w ramach PTPsychiatrycznego certyfikaty psychoterapeuty
        wydaje SNP PTP. Oba dla mnie stanowią jedno rozpychające się na rynku
        "towarzycho". Nie piszę o poszczególnych psychologach i psychiatrach, ale o
        instytucjach i ich władzach.

        > Zdecydowanie lepiej iść do osoby, która ma certyfikat któregoś z
        > Towarzystw. Daje większą gwarancje - musi przejść kilkuletnie
        > dodatkowe studia podyplomowe, przejść własną terapię i ma
        > superwizję. No i na dodatek - możesz taka osobę zaskarżyć <cóż za
        > luksus ;)))>.

        A ja na przykład napiszę, ze zdecydowanie lepiej iść do osoby, która ma
        certyfikat któregoś z następujących towarzystw: PTPP, PTPa. Daje większą
        gwarancję - musi przejść kilkuletnie dodatkowe studia podyplomowe, przejść
        własną terapię i ma superwizję. No i na dodatek - możesz taka osobę zaskarżyć
        <cóż za luksus ;)))>. Jedyny minus to taki, że żeby jego/jej usługi były
        refundowane z NFZ musi dodatkowo "żebrać" o certyfikat PTP, nie wiadomo z jakiej
        racji.

        Zrozum, chodzi o rzetelność w podawaniu informacji, o którą niestety PTP trudno
        posądzić - że są również certyfikaty INNYCH cenionych towarzystw. Chodzi o równy
        dostęp do refundowania środków z NFZ - gdzie kryterium powinno być dobre
        przygotowanie psychoterapeuty potwierdzone certyfikatem, a nie nazwa
        towarzystwa, do którego należy. PTPsychol. i PTPsychiatr. to tylko _jedne z
        wielu_ samodzielnych towarzystw w Polsce wydających certyfikaty. Nie ma żadnej
        merytorycznej przesłanki, żeby to właśnie oba PTP były szczególnie wyróżnione.
        Pachnie to z daleka niestety układami.

        > I jak ktoś wyżej pisał - bzdurnie - do PTP zgłąszają się rózne
        > instytucje chcące posiadać certyfikację. I mogą to być szkoły o
        > róznym podejściu.

        Ale o czym Ty teraz piszesz? O szkołach psychoterapii zgłaszających się po
        rekomendację? To zupełnie co innego niż autonomiczne towarzystwo
        psychoterapeutyczne z niejednokrotnie lepszym szkoleniem niż w zmurszałym PTP.

        > A za niedługo i tak wejdzie ustawa - która mam nadzieje - wymiecie
        > wszystkich pseudospecjalistów.

        Też mam po cichu taką nadzieję, ale tak naprawdę nie wierzę, że tych
        pseudospecjalistów typu Eichelberger albo Samson rzeczywiście wymiecie. Jedyna
        nadzieja, że tacy - jak pisała nienill - sami wymrą.
        • free123 Re: certyfikat PTP 29.11.08, 13:04
          Tak daleko nie posuwałąbym się w rozważaniach jak układy i zbijanie
          kasy.

          Nie zapomnij o jedynym, że psychologa jest młodą nauką i to co teraz
          oglądamy jest naturalną koleją rzeczy -> która odbywa się w "każdej"
          dziedzinie życia zawodowego.
          Dlaczego np.: PTP ma być jakoś uznaniowo wązniejsze ? No, chociażby
          z racji lat istnienia i doświadczenia <mogę się mylić, ale chyba nie
          dawno obchodzono 100lecie>. A dajmy na to Szkoła Psychoanalityczna
          Lacana w Polsce istnieje od niecałych 20.
          To co teraz sie dzieję to "porządkowanie rynku" <lol> i jakieś
          elementarne próby ustanowienia jasnych zasad dla wszystkich.

          Z tego co rozumiem, to chyba nie pasuje Ci to, ze jedni sa
          refundowani a inni nie.
          Jakimi kryteriami kieruje się NFZ przy płaceniu za terapię - nie mam
          bladego pojęcia.
          Zakładam, że decydenci potrzebowali jakiegoś min. rozeznania, a to
          włąsnie daje taki choćby certyfikat osrodka - który ma jasne zasady
          uzyskania i który daje jakieś "tam" ;) gwarancje.

          Zauważ, że w większości zawodów istnieją państwowe stowarzyszenia,
          które dają ci uprawnienia do wykonywania zawodu. Choćby budownictwo,
          architektura. Tak samo tutaj mogę się pieklić, dlaczego jakiś
          enigmatyczny twór ma decydować jakie warunki ja mam spełnić żeby móc
          wykonywać dany zawód ... no i oczywiście po zapłąceniu rocznych
          składek ;))

          Z jednej str. wkurza strasznie, ale z 2 - lepiej tak ... ze względu
          na dobro klienta/pacjenta/usługobiorcy.

          A tych 2 panów, również nie uważam ze specjalistów ;))) Nędza i
          jeszcze raz nędza.

          • kct.kct Re: certyfikat PTP 05.12.08, 17:29
            Bylam. pani byla ok, ale powiedziala, ze moje leczenie potrwaloby rok i
            musialabym chodzic co tydzien, takie sa wymogi.Jednak mnie nie stac.300 zl
            miesiecznie to duzo,a zyjemy z renty po tacie.Trudno.I tak nie przezyje pewnie
            dlugiego czasu.Jestem totalnym nieudacznikiem
            • bertrada Re: certyfikat PTP 05.12.08, 17:57
              A ja jeszcze raz powtarzam, że psychoterapia to ściema i nikt nie udowodnił jej
              skuteczności. Więc zamiast się dołować, to skoncentruj się na farmakoterapii,
              której skuteczność jest dowiedziona i która jest refundowana przez NFZ. ;)
              • kct.kct Re: certyfikat PTP 05.12.08, 18:29
                Ja jak odstawialam leki po paru miesiacach brania odczuwalam to dotkliwie.One
                uzalezniaja,cokolwiek by nie mowic.Nie chce tego brac do konca zycia.
                • bertrada Re: certyfikat PTP 05.12.08, 19:10
                  Antydepresanty na ogół nie uzależniają. Po prostu trzeba dobrać indywidualnie
                  odpowiedni preparat. Złe samopoczucie po odstawieniu nie koniecznie jest
                  spowodowane uzależnieniem. Może być spowodowane tym, że za wcześnie przerwano
                  leczenie i objawy choroby wróciły. A jeśli chodzi o dożywotnie branie leków, to
                  też może się zdarzyć, że będzie taka konieczność. W końcu jest wiele chorób,
                  które wymagają dożywotniego zażywania leków. W końcu lepsze to niż chorowanie.
                  Zwłaszcza, że neurohormony to też hormony a zaburzenia hormonalne bardzo często
                  są chorobami przewlekłymi, wymagającymi dożywotniej terapii.
                  • miod_lesny Re: certyfikat PTP 05.12.08, 19:20
                    o coca coli tez mowia ze indywidualnie pod potrzeby klijenta dobrana jest mikstura.
                    • bertrada Re: certyfikat PTP 05.12.08, 19:57
                      A nie prawda. ;P
                      Coca cola to produkt globalny i zgodnie z zasadami zarządzania produktem
                      globalnym, to klient jest urabiany pod potrzeby produktu a nie odwrotnie. No.
                      • miod_lesny Re: certyfikat PTP 05.12.08, 20:11
                        a prochy doktor uciera indywidualnie dobierajac miksture w mozdzirzu a swistak
                        pozniej zawija w te sreberka.
                        • snajper55 Re: certyfikat PTP 05.12.08, 23:50
                          miod_lesny napisała:

                          > a prochy doktor uciera indywidualnie dobierajac miksture w mozdzirzu a swistak
                          > pozniej zawija w te sreberka.

                          Jeśli Twój doktor tak robi a potem widzisz świstaka, to lepiej zmień lekarza. ;)

                          S.
                  • free123 Re: certyfikat PTP 05.12.08, 21:16
                    Wiesz, gdyby terapia nie działąłą - to wierz mi - nie stosowano by
                    jej. BTW, udowodniono jej skuteczność - teraz nie bedę grzebać w
                    ksiazkach, żeby dać Ci zródło informacji <ale myślę, że spokojnie -
                    jak zaechcesz - sama znajdziesz>.

                    Inna rzecz, skutki brania leków są momentami pzrerażajace -
                    skończywszy na uszkodzeniach mózgu. Więc z tym również byłabym
                    ostrożna.
                    • miod_lesny Re: certyfikat PTP 05.12.08, 21:21
                      a nie udowodniono skutecznosci podnoszenia czlowieka ktory sie wywrocil na ulicy?
              • miod_lesny Re: certyfikat PTP 05.12.08, 18:44
                a pozniej zmien lekarza, bo leki sa dobre tylko ludzie do dupy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka