wypalonynaamen 07.03.09, 11:27 Czy zauważyliście, że picie kawy zwiększa poczucie lęku? u mnie tak, choć nie zawsze - pół na pół, czasem energia a czasem silny niepokój. A jakie są wasze doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mskaiq Re: kawa 07.03.09, 11:44 Tak, picie kawy, a ogolniej kofeiny podnosi emocjonalnosc. Przerwij picie kawy na miesiac, dwa a nastepnie napij sie kawy. Dostaniesz palpitacji, zaczna sie trzesc rece. Nastepna filizanka nie przyniesie juz wiekszych sensacji ale bedziesz podminowany, bedziesz czul wiekszy niepokoj, o wiele latwiej wybuchniesz zloscia albo ulegniesz zalowi. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Spora ilosc kawy dziala podobnie jak.. 07.03.09, 13:00 ...silny stresor:) Drza rece, pojawia sie niepokoj etc. Nie pamietam dobrze, wiec moge sie mylic, ale zdaje mi sie, ze podobne objawy wywoluje podanie adrenaliny, ktora jest hormonem ucieczki i walki. Odpowiedz Link Zgłoś
ilquad Re: kawa 07.03.09, 13:05 To jeszcze zależy od rodzaju kawy i zawartości kofeiny oraz innych środków. Ja się przyznam, że najlepiej się czułem przy mieszance Citalopram + 2 RedBulle + mocna kawa. Odpowiedz Link Zgłoś
little_emma Re: kawa 07.03.09, 15:36 Kawy nie piję a czytając ten wątek dochodzę do wniosku że bardzo dobrze robię:) Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: kawa 08.03.09, 19:55 kawa to wielkie gowno - oczywiscie wyniki badan ktore sa podawane mieszaja w głowach - ze kawa dobra na to na tamto- zauwazyłem jedynie wady kawy - 100 razy zdrowsza jest zwykła herbata z cytryna niestety nie moge przestac pic tego gowna (rozpuszczalnik ze smietanka raz dziennie) Odpowiedz Link Zgłoś
wypalonynaamen Re: kawa 08.03.09, 20:04 Też nie mogę przestać, i denerwuje mnie to. Próbuję to rzucić na rzecz herbatki zielonej. Jakby tego było mało jestem palaczem :) Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: kawa 08.03.09, 20:23 ja kiedys tez paliłem ale z rzuceniem nie miałem problemu (choc rodzice palacy)nigdy tez do tego nałogu nie wroce bo poprawił mi sie komfort zycia a papieros powoduje u mnie odruch wymiotny hehe z kawa jest inaczej olewam potem wracam do picia w weekend a potem znow ta 1na filizanke rano (niby mało ale czuje ze gorzej funkcjonuje moj organizm )- człowiek jest zmeczony to powinien spac i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: kawa 09.03.09, 09:04 wypalonynaamen napisal >Też nie mogę przestać, i denerwuje mnie to. Próbuję to rzucić na >rzecz herbatki zielonej. Jakby tego było mało jestem palaczem :) Zielona herbata, ogolniej herbata zawiera kofeine rowniez. Zielona herbata zwalnia kofeine wolniej niz normalna herbata. Ja pije rooibos, to jest afrykanska herbata (dostepna jest rowniez w Polsce) i ta nie zawiera kofeiny. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 09.03.09, 10:45 Ja piję jedną kawę dziennie, jak wysiorbię więcej to mnie nosi. Raz jak wypiłam trzy w robocie to musiałam zostawic auto i jechac komunikacją miejską tak sie źle czułam. W spokojne weekendy dwie dziennie, wtedy po całym tygodniu napięcia wysiadam i lewituję z ciśnieniem 50/80. Przy czym kawa raczej nie pobudza mnie w sensie dodania sił, a wywołuje szybsze bicie serca. No i palę, bo lubię, na razie nie zamierzam nic z tym robić, może w spokojniejszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
monia27.0 Re: kawa 11.03.09, 11:10 witam widze ze nie tylko ja mam problem z tą kawą,pije rano rozpuszczalną słabiutką z mlekiem i mnie nosi jestem jakaś rozczęsiona,kiedyś wypiłam jeszcze drugą u znajomej mieloną i mocną mi zrobiła to myślałam że do domu nie dojde tak mnie rozpierało i telepało a ciśnienie to chyba miałam ogromne... Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 11.03.09, 12:25 Może by tak oszukiwać się bezkofeinową, gdyby tak ktoś bez wiedzy podmienił, żeby się o tym nie wiedziało i sobie takie placebo zapodawać, ciekawe jak by się wtedy czuło? Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: kawa 11.03.09, 12:58 gabi_niedzisiejsza napisała: > Może by tak oszukiwać się bezkofeinową, gdyby tak ktoś bez wiedzy > podmienił, żeby się o tym nie wiedziało i sobie takie placebo > zapodawać, ciekawe jak by się wtedy czuło? Ja mogę powiedzieć jak było w moim przypadku. Zaznaczę tylko, że na mnie kawa nie działała jak na większość, piłam "dla smaku" no i z przyzwyczajenia. No więc kiedyś zrezygnowałam całkowicie z kawy (piłam tylko jedną, góra dwie dziennie). Ale nawyk picia kawy o stałej porze pozostał. Więc zaczęłam pić kawę zbożową (Inkę) :)) Żadnych zmian nie zauważyłam. I tak przez pół roku nie tknęłam żadnej kawy oprócz zbożowej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 11.03.09, 13:01 No tak, ale jeśli na ciebie kawa nie działała, no to nie bardzo ocena jest miarodajna. Ja się zastanawiam, czy przypadkiem taki oszukany bezkofeinową nie czułby sie po niej jak po szatanie (drżączka, palpitacje), ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: kawa 11.03.09, 13:04 gabi_niedzisiejsza napisała: > No tak, ale jeśli na ciebie kawa nie działała, no to nie bardzo > ocena jest miarodajna. Ja się zastanawiam, czy przypadkiem taki > oszukany bezkofeinową nie czułby sie po niej jak po szatanie > (drżączka, palpitacje), ciekawe. Moim zdaniem raczej odwrotnie, brakowałoby stałej dawki kofeiny (czyli byłby przymulony i śpiący). Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 11.03.09, 13:07 Nie wiadomo, efekt placebo może by zadziałał. Kiedyś w niektórych świrowniach cierpiącym na bezsenność dawano wieczorem do wypicia filiżankę mocnej kawy. Wiekszośc z nich mając świadomość, że i tak nie zaśnie po prostu zasypiała, usunięcie lęku przed niezaśnięciem eliminowało bezsenność, to tzw. efekt paradoksalny. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: kawa 11.03.09, 13:10 gabi_niedzisiejsza napisała: > Nie wiadomo, efekt placebo może by zadziałał. Dlatego napisałam "moim zdaniem". Ja właśnie się zastanawiam, czy u mnie działanie leków nie jest efektem placebo ;)) Może nie dosłownie, ale mam ochotę sprawdzić, czy bez tego będzie tak samo czy znów się pogorszy ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 11.03.09, 13:23 Na dwoje babka wróżyła, jak leki to placebo to może sie nastrój nie pogorszy, albo sie pogorszy, bo placebo przestanie działać. Tak czy owak ciężko będzie sprawdzić. Może gdyby ktos Ci zaczął podawać kapsułki z cukrem pudrem imitujące twoje tabletki, a ty byś o tym nie wiedziała, to wtedy dałoby się sprawdzic czy twoje leki to placebo. Twoim sposobem, marne szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
ichnia Re: kawa 11.03.09, 13:28 abi_niedzisiejsza napisała: > Na dwoje babka wróżyła Jak zawsze. Przecież nie mogłoby być aż tak pięknie... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
loserka Re: kawa 11.03.09, 18:34 Eee, demonizujecie tę kawę, nie każdemu szkodzi, trzeba tylko słuchać swojego organizmu, on sam ci zaraz powie co mu służy a co nie. Ja tam jestem miłośniczką dobrej, mocnej prawdziwej kawy, przy moim znikomym ciśnieniu czasem mnie ratuje,ale piję głównie dla smaku. Nie mam żadnych trzęsionek (chyba musiałabym wypić hektolitr)ani "podniesionej emocjonalności". Są dobre gatunkowe kawy o obniżonej zawartości kofeiny, niskodrażniące jeśli ktoś ma problemy ze skokami ciśnienia albo żołądkiem, a kawę lubi. Są gorsze rzeczy, jak chociażby te coca cole, napoje słodzone z toną konserwantów czy totalna trucizna pt."napoje energetyczne". Tylko nie pijcie tego gówna pt.kawa rozpuszczalna, to sama chemia a nie kawa:/ o smaku nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: kawa 12.03.09, 09:05 Kiedy ja nie lubię kawy "z ziemią", a w pracy nie mam ekspresu. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: kawa 12.03.09, 10:16 Kawiarki sa tanie. Mozna sie zlozyc na urzadzenie. Odpowiedz Link Zgłoś