p.y.s.i.a.k
21.03.09, 19:36
Witam. Choruję na depresję od kilku lat. Dwa lata temu zgłosiłam się
do psychiatry. Został mi przepisany Rexetin. Po jakimś czasie, gdy
terapia nie przynosiła oczekiwanych efektów, lekarz zmienił lek na
Olzapin i dołożył Seronil. Gdy leczenie nadal nie skutkowało, doktor
powiedziała, że nie wie, co ze mną zrobić i wysłała na
psychoterapię. Poleciła odstawić tabletki i wybrać się do
specjalisty "na czysto". Po odstawieniu leków, jak i też w czasie
ich brania nie czułam prawie żadnych zmian w nastroju. Jedynie
Seronil lub Olzapin (nie pamiętam) działał na mnie silnie nasennie,
tak że dawka została zmniejszona o połowę, ponieważ nie mogłam się
utrzymać w pracy na nogach. Senność i niemożność skupienia uwagi
towarzyszyły mi przez cały okres stosowania leków. Czy decyzja pani
doktor oznacza, że moja choroba nie ma podłoża biologicznego, a jest
jedynie kwestią psychiki? Proszę o pomoc, nadal zmagam się z
depresją, ale zupełnie nie wiem, jak mam z nią walczyć. Moje
działania opierają się na domniemaniach. Żaden ze specjalistów nie
zdolał mi pomóc. Dzięki z góry.