Dodaj do ulubionych

Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje się pa

01.08.09, 19:56


Bulwersujący reportaż, jaki Czytelnik może obejrzeć w tej publikacji, niech
będzie przestrogą dla tych, którym w chwilach kryzysu osobistego tak chętnie
zaleca się: ,,weź tabletkę...’’


Monika właśnie wyszła za mąż. Zbliżały się jej 50. urodziny. Niespodziewanie
straciła pracę, podłamała się. W renomowanym czasopiśmie wyczytuje wtedy w
obszernym artykule, że to nic nienormalnego... To depresja i jest na nią
sposób... Lekarz wypisuje jej antydepresant, Zoloft. Dwa tygodnie później
kobieta odbiera sobie życie...

Ile prawdy stoi za wypisanymi na sztandarach przemysłu farmakologicznego
sloganami, że leki (szczególnie te psychoaktywne) wymyślane są po to, by nam
pomagać?
Ile prawdy wyczytamy w artykułach na temat depresji, ADHD, fobii
czy schizofrenii, które z jednej strony doniosą o znacznym obniżeniu komfortu
życia w tych przypadkach i zaraz po tym zapewnią, że jest na to jednak cudowny
lek? Czy informacje te są rzetelne, a leki bezpieczne dla nas i naszych
rodzin? A jeśli nie i leki te szkodzą, zamiast pomagać, to w jaki sposób
znalazły się one na rynku, kontrolowanym skądinąd przez jakieś tam urzędy,
których zadaniem jest chronienie nas przed oszustwem?

Na te i inne pytania odpowiada reportaż, wyemitowany w grudniu ub. roku w 2.
programie telewizji niemieckiej (ZDF), który zamieszczam poniżej w tłumaczeniu
na jęz. polski. Zdemaskowane w nim działanie mafijnych wręcz struktur
przemysłu farmakologicznego, jego powiązania z decydentami politycznymi i
mediami powinny skłonić nas do głębokich refleksji...

Link do przetłumaczonego reportażu:
http://anty-psychiatria.info/index-Dateien/Page2701.htm

Pozdrawiam
a.a.bonus
Kontakt:
www.anty-psychiatria.info
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 01.08.09, 20:10
      Antydepresanty typu zoloft działają w ten sposób, że po dwóch tygodniach
      następuje częściowa poprawa, tzn wraca choremu chęć do działania. Natomiast
      poprawa nastroju, następuje dopiero po min 6tyg. Dlatego w pierwszym okresie
      zażywania leków istnieje ryzyko, że pacjent popełni samobójstwo. I jak depresja
      jest silna, to zaleca się umieszczenie chorego w szpitalu albo prosi rodzinę o
      zwrócenie na niego szczególnej uwagi.

      To, że pacjent popełnił samobójstwo nie jest wynikiem złego działania leków
      tylko zaniedbania personelu medycznego.
      • lucyna_n Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 01.08.09, 20:22
        "zaniedbania personelu medycznego" tak, rzeczywiście całe zło świata tego jest
        tym spowodowane, tylko personel medyczny jest winny ilości samobójstw.

        nie myślałaś o przeprowadzce do stanów i życia z odszkodowań?
    • lucyna_n Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 01.08.09, 20:21
      tak się zastanawiam nad tymi samobójstwami po zażyciu lekow
      i myślę że to w niektorych przypadkach może być tak:

      osoba traktuje wzięcie lekow jako ostatnią deskę ratunku, uczepia się tej myśli
      że weźmie leki i według zapewneiń lekarza i treści ulotki po dwóch tygodniach
      poczuje poprawę, mijają dwa tygodnie w czasie ktorych nie dość że nei ma poprawy
      to odczuwa silne (czasem wręcz dramatyczne) skutki uboczne, lekarstwo wydaje się
      być gorsze od choroby, nieskuteczne, ostatnia deska ratunku okazuje się byc
      ceglą, dochodzi do załamania, nie można znieść cierpienia, i człowiek popełnia s.
      Czy to wina leku czy choroby?
    • tlenoterapia Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 02:34
      bertrada 01.08.09, 20:10 Odpowiedz
      >Antydepresanty typu zoloft działają w ten sposób, że po dwóch
      tygodniach
      następuje częściowa poprawa, tzn wraca choremu chęć do działania.
      Natomiast
      poprawa nastroju, następuje dopiero po min 6tyg. Dlatego w
      pierwszym okresie
      zażywania leków istnieje ryzyko, że pacjent popełni samobójstwo. I
      jak depresja
      jest silna, to zaleca się umieszczenie chorego w szpitalu albo
      prosi rodzinę o
      zwrócenie na niego szczególnej uwagi.

      To, że pacjent popełnił samobójstwo nie jest wynikiem złego
      działania leków
      tylko zaniedbania personelu medycznego. <

      Jest 6 miliardow ludzi na Ziemi ,a Ty myslisz ,ze wiesz jak na
      kogo dokladnie podziala lek? Bo zrobiono podwujną slepa probe na
      1000 ochotnikow i to wystarczy zeby miec pewnosc.

      Otoz zdazaja sie paradoksalne i nieswoiste reakcje na leki
      psychotropowe ,jak i brak reakcji na nie... ale to niewiedzieć
      czemu jest tematem tabu w psychiatrii. Gdyby lekarze uprzedzali o
      takich negatywnych skutkach ,mniej bylo by samobojstw.Ale i mniej
      chetnych do "leczenia"


      Zamiast rzetelnie opracowac problem braku skutecznosci lub wrecz
      szkodliwosci lekow psychotropowych , mamy w zamian tylko
      statystyki mowiace ,ze na 40%-60% osob leki "nie pomogly" .Tylko ze
      w tej statystyce kryja sie tragedie ludzkie,w tym samobojstwa z
      powodu zle dzialajacych lekow.
      • bertrada Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 22:04
        > Otoz zdazaja sie paradoksalne i nieswoiste reakcje na leki
        > psychotropowe ,jak i brak reakcji na nie... ale to niewiedzieć
        > czemu jest tematem tabu w psychiatrii. Gdyby lekarze uprzedzali o
        > takich negatywnych skutkach ,mniej bylo by samobojstw.Ale i mniej
        > chetnych do "leczenia"

        Samobój po 2tyg zażywania antydepresanta nie jest paradoksalną i nieswoistą
        reakcją na lek. Jest to znana przypadłość, o której psychiatrzy doskonale
        wiedzą. Każdy podręcznik o tym pisze. Dlatego jak się ma pacjenta z silną
        depresją i jest podejrzenie, że może on popełnić samobójstwo, to zaleca się
        rodzinie żeby go pilnowała, albo umieszcza się go w szpitalu, do czasu aż leki
        nie zaczną w pełni działać.
    • mskaiq Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 05:20
      a.a.bonus napisał:
      >Zdemaskowane w nim działanie mafijnych wręcz struktur
      >przemysłu farmakologicznego, jego powiązania z decydentami
      >politycznymi i mediami powinny skłonić nas do głębokich
      >refleksji...
      Mysle ze to nie kwestia dzialania mafijnego tylko wiary lekarzy i
      nauki a takze ludzi z depresja, schizofrenia czy innymi problemami
      psychicznymi ze leki sa w stanie wyleczyc.
      Ta wiara jest niezwykle wazna. Dzieki tej wierze ludzie potrafia
      brac leki przez lata i w taki sposob przetrwac trudne momenty. Ten
      czas pozwala zrozumiec im jakie popelniaja bledy, zmienic siebie,
      dostrzegac co im pomaga a co szkodzi.
      Wedlug mnie Monika stracila wiare w to ze leki moga pomoc i
      popelnila samobojstwo.
      Niedawno pisano o samobojstwie dziewczyny w Polsce zaraz po wyjsciu
      ze szpitala psychiatrycznego. Tam rowniez pojawila sie utrata wiary
      tyle ze w tym przypadku byla to utrata wiary ze szpital jest w
      stanie pomoc.
      Tutasj jest link do artykulu:
      wyborcza.pl/1,81388,6731904,Please__please__please.html
      Serdeczne pozdrowienia.

      • babetschka Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 11:49
        ja bym podpisala sie pod teoria lucyny
        dlaczego po 2 tyg moglo nastapic zejscie na żadanie wspomnianej delikwentki
        jest w tym sens

        wydaje mi sie poza tym ze leki te czesto niweluja lęk popychaja do dzialan
        ktorym czlowiek by sie nie poddal gdyby ich nie wzial
        dodaja odwagi by skoczyc ...
        na kazdego dzialaja inaczej ...nieprzewidywalny jet ten shit..
        • lucyna_n Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 15:33
          to są takie moje dywagacje tylko, z innej beczki tak mi mgliście kołacze że na
          początku brania citalopramu miałam dość intensywne , natrętne wręcz myśli
          samobójcze, dużo silniejsze niż wcześniej kiedykolwiek mialam, trwało to może z
          dwa tygodnie, ale mógł to być równie dobrze tylko zbieg okoliczności. Po starych
          lekach trójpierścieniowych zupełnie tego nie miałam, ulga była w zasadzie
          odczuwalna od pierszych dni. Być może dlatego że one mnie bardzo usypiały , a w
          depresji dużym problemem jest dla mnei bezsenność połączona z silnymi stanami
          lękowymi.
    • karolina817 Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 16:22
      lek albo nie zadziala jak trzeba, albo poprawi naped ze mysl stanie sie czynem,
      pacjenci z ciezka depresja i tendecjami samobojczymi powinni byc pod obserwacja
    • dala.tata Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 02.08.09, 20:41
      zwiazek miedzy zazywaniem srodkow SSRI i samobojstwem jest znany i zaakceptowany
      na przyklad przez GSK, producentow seroxatu.
      • tlenoterapia Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 03:24
        bertrada 02.08.09, 22:04 Odpowiedz

        >Samobój po 2tyg zażywania antydepresanta nie jest paradoksalną i
        nieswoistą
        reakcją na lek. Jest to znana przypadłość, o której psychiatrzy
        doskonale
        wiedzą. Każdy podręcznik o tym pisze. Dlatego jak się ma pacjenta z
        silną
        depresją i jest podejrzenie, że może on popełnić samobójstwo, to
        zaleca się
        rodzinie żeby go pilnowała, albo umieszcza się go w szpitalu, do
        czasu aż leki
        nie zaczną w pełni działać.<
        -
        Zapominasz ,ze leki antydepresyjne sa stosowane nie tylko przy
        zab.nastroju (myslach samobojczych),ale rowniez gdy wmawiaja
        psychiatrzy komus tak zwana depresje maskowana lub przy
        bezsennosci idiopatycznej albo zaburzeniu odzywiania,leki te daje
        sie rowniez panci co ma stresa z mezem i w pracy jak i
        lekomanowi/narkomanowi ,ktory umiejetnie cos wkreca psychiatrze.

        Dla doswiadczonego medyka jest jasne ,ze czesc ludzi na pewne
        psychotropy zareaguje "niewlasciwie"(wywolaja one
        mysli "S",zaburza nastroj,spowoduja psychoze,lunatyzm czy inne zab.
        Inaczej byl by jeden lek po ktorym wszyscy (po 2 tyg jak uwazasz)
        byli by zadowoleni i zdrowi, a tak nie jest.

        Bercia takich pogladow jak Twoje to nawet slepo wierzacy w cudowna
        moc lekow sam psychiatra by sie wstydzil.

        Ps. dala.tata
        Nie chodzi tu tylko o leki nowszej generacji typu SSRI ( w
        informacjach dla lekarzy ostrzegaja producenci o sklonnosciach
        samobojczych po leku) ale rowniez o TLPD -mogace poglebic depresje
        do stanu psychotycznego.
        • bertrada Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 08:29
          Mechanizm działania antydepresanta opisałam w pierwszym swoim poście. Depresja
          polega na tym, że po pierwsze ma się obniżony nastrój, z tendencjami
          samobójczymi łącznie. A po drugie towarzyszy jej brak energii i sił na
          działanie. Dlatego chorzy często wycofują się z życia i zaniedbują swoje
          codzienne obowiązki. I w momencie jak mamy połączenie tych dwóch objawów, to
          chory mimo, iż ma dość życia, to nie ma siły żeby sobie je odebrać. A
          antydepresanty działają dwufazowo. W pierwszym etapie przywracają energię i siły
          do działania a dopiero później poprawiają nastrój. I zaczynają się schody. Bo
          zanim lek poprawi nastrój, to mamy sytuację, kiedy chory ma dość życia i
          jednocześnie dostatecznie dużo energii i siły, żeby sobie je odebrać. Stąd ta
          dość spora ilość samobójstw w pierwszym okresie zażywania antydepresantów.

          Przed taką sytuacją najczęściej chroni to, że najczęstszym skutkiem ubocznym
          antydepresantów jest senność i zmęczenie. Zwłaszcza w pierwszych 2tyg. No ale,
          nie u wszystkich te efekty uboczne występują i nie u wszystkich są tak nasilone,
          żeby uniemożliwić im popełnienie samobójstwa.

          > Zapominasz ,ze leki antydepresyjne sa stosowane nie tylko przy
          > zab.nastroju (myslach samobojczych),ale rowniez gdy wmawiaja
          > psychiatrzy komus tak zwana depresje maskowana lub przy
          > bezsennosci idiopatycznej albo zaburzeniu odzywiania,leki te daje
          > sie rowniez panci co ma stresa z mezem i w pracy jak i
          > lekomanowi/narkomanowi ,ktory umiejetnie cos wkreca psychiatrze.

          Nie zapominam. Co więcej, jestem całkowicie pewna tego, że marketing promujący
          antydepresanty zrobił więcej złego niż dobrego. No ale business is business a
          koncerny farmaceutyczne też muszą z czegoś żyć. Twierdzenie, że 30% populacji ma
          depresję zakrawa na absurd. To by oznaczało, że co trzecia osoba jest chora.

          Antydepresanty oczywiście mogą złagodzić objawy wahań nastroju, towarzyszące
          stresom codziennym, zaburzeniom osobowości, psychozom, czy jakimkolwiek innym
          przypadłościom z somatycznymi łącznie. Natomiast na pewno nie wyleczą pierwotnej
          dolegliwości stojącej u podłoża tych zaburzeń nastroju.
          Ale tak się porobiło, że depresja jest modną chorobą, która została
          oddemonizowana. I wszyscy obserwują ją u siebie. Jak ją zaobserwuje osoba
          zdrowa, to nic się nie stanie. Natomiast jak ktoś z jakąś poważną przypadłością
          wmówi sobie, że to tylko depresja i psychiatrze opowiada tylko o swoich
          wahaniach nastroju i zaburzeniach lękowych, zatajając inne objawy, żeby
          przypadkiem nie zostać wziętym za wariata (osobiście znam taką osobę), to
          problemy gotowe. A większość psychiatrów nie dba o to, żeby przeprowadzić
          dokładny wywiad ani nie ma umiejętności wyciągania z pacjenta istotnych informacji.
    • neuroleptyk Pier... o Szopenie 03.08.09, 06:26
      Bulwersujący reportaż, jaki Czytelnik może obejrzeć w tej
      publikacji, niech
      > będzie przestrogą dla tych, którym w chwilach kryzysu osobistego
      tak chętnie
      > zaleca się: ,,weź tabletkę...

      Szukanie sensacji...

      Czy informacje te są rzetelne, a leki bezpieczne dla nas i naszych
      > rodzin? A jeśli nie i leki te szkodzą, zamiast pomagać, to w jaki
      sposób
      > znalazły się one na rynku, kontrolowanym skądinąd przez jakieś tam
      urzędy,
      > których zadaniem jest chronienie nas przed oszustwem?

      Co to znaczy są bepieczne??
      Że nigdy nie mogą spowodować uszczerbku na zdrowiu? Jeśli tak, to
      jeszcze takiego leku nie wymyślono w historii.

      "Selective serotonin reuptake inhibitors and risk of suicide:
      a systematic review of observational studies"


      Corrado Barbui MD, Eleonora Esposito MD, Andrea Cipriani MD

      CMAJ 2009;180(3):291-7

      Abstract

      Background: It is unclear whether the use of selective serotonin
      reuptake inhibitors (SSRIs) and other antidepressant
      drugs reduce the risk of suicide in people with depression.
      We explored the association between exposure to SSRIs
      and risk of suicide completion or attempt.
      Methods: We conducted a systematic review of observational
      studies that reported completed or attempted suicide
      in depressed individuals who were exposed to SSRIs
      compared with those who were not exposed to antidepressants.
      We assessed the overall risk of completed or attempted
      suicide.
      Results: Eight studies involving more than 200 000 patients
      with moderate or severe depression were included in the
      meta-analysis
      . Although exposure to SSRIs increased the
      risk of completed or attempted suicide among adolescents
      (odds ratio [OR] 1.92, 95% confidence interval [CI]
      1.51–2.44), the risk was decreased among adults (OR 0.57,
      95% CI 0.47–0.70). Among people aged 65 or more years,
      exposure to SSRIs had a protective effect (OR 0.46, 95%
      CI 0.27–0.79). Sensitivity analyses did not change these findings.
      In particular, for studies that used completed suicide
      as an outcome, exposure to SSRIs was associated with increased
      risk among adolescents
      (OR 5.81, 95% CI
      1.57–21.51) and decreased risk among adults (OR 0.66, 95%
      CI 0.52–0.83) and older people (OR 0.53, 95% CI 0.26–1.06).
      Interpretation: Based on data from observational studies,
      use of SSRIs may be associated with a reduced risk of suicide
      in adults with depression. Among adolescents, use of SSRIs
      may increase suicidality.

      Z pewne kwestie z pełnego artykułu

      Among adults, no
      individual antidepressant was significantly
      associated with completed or attempted suicide.
      Among adolescents, exposure to paroxetine
      (random-effect OR 1.77, 95% CI
      1.05–2.99, I2 48.1%) and venlafaxine
      (random-effect OR 2.43, 95% CI 1.47–4.02,
      I2 0.0%) was significantly associated with increased
      risk

      We found that the relation between exposure
      to SSRIs and the risk of suicide is influenced
      by age. Exposure to SSRIs decreased the risk
      of suicide by over 40% among adults and decreased
      the risk by over 50% among elderly people. However,
      among adolescents, exposure to SSRIs almost doubled
      the the risk of suicide. These results are consistent with the
      main conclusion of the recent FDA meta-analysis of clinical
      trial data.5 However, our risk estimates were very similar to
      those obtained by the FDA only for the elderly and adolescent
      groups. Although the FDA reported a neutral effect of SSRIs
      (or a promoting effect among adults aged 18–25), we found a
      strong protective effect associated with SSRI treatment.

      przypis 5 Laughren T. Memorandum: overview for the December 13
      meeting of Psychopharmacologic
      Drugs Advisory Committee. Food and Drug Administration;
      2006. Available: www.fda.gov/ohrms/dockets/ac/06/briefing/2006-
      4272b1-01-fda
      .pdf (accessed 2008 Dec. 23).


      Conclusion

      Data from observational studies should reassure doctors that
      prescribing SSRIs to patients with major depression is safe.
      However, children and adolescents should be followed very
      closely because of the possibility of increased of risk suicidal
      thoughts and suicide. Paroxetine and venlafaxine may be better
      avoided based on the increasing evidence from randomized
      and observational studies that the risks might outweigh
      the benefits for most adolescents.


      Więc podsumowując to w zasadzie najświeższe dane.
      Zwiększone ryzyko wśród młodzieży to nic nowego, black box worning
      też.
      Sugerowanie mafijnych struktur, które stoją za tym jest niepoważne.
      Wpierw trzeba mieć chociaż dowód, że są szkodliwe, a i to odrazu nie
      daje upoważnienia do takich oskarżeń. Więc w ogóle o czym rozmawiać??
    • tlenoterapia Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 13:40
      bertrada 03.08.09, 08:29 Odpowiedz

      Nie ustosunkowujesz sie do mojego postu.Tu nie mowa o tym co w
      ulotkach czytac mozna i czy kto i ile zarabia na lekach .

      Mowa jest o dzialaniu depresyjnym i innym szkodliwym dla psychiki
      lekow ktore depresji i zaburzeniom psychicznym maja przeciwdzialac.


      Nie doswiadczylas takich negatywnych dzialan lekow na sobie ,nie
      rozmawialas z klinicystami o niespecyficznych i paradoksalnych
      reakcjach lekow psychotropowych,nie czytalas niczego co by
      niezgadzalo sie z twoim przekonaniami.
      Nie rob szkody na forum gloszac ze antydepresanty maja moc tylko
      leczenia bo tego nikt nie jest w stanie zagwarantowac nie jest nikt
      w stanie na 100%przewidziec jak podziala lek.


      Pawdopodobnie nie zrewidujesz swych ulotkowych pogladow do puki
      po jakims antydepresancie nie padniesz jak martwa i niemogaca
      ruszyc reka i noga przez 24 godziny w meczarniach psychicznych i
      myslach samoboczych.A jesli nawet nie zaliczasz sie do tych
      pechowcow to przynajmniej uwzglednij fakt ,ze u czesci "leczonych"
      takie reakcje wystepuja.


      target="_blank">www.youtube.com/watch?v=FSKvi5sB1Po</a>
      • bertrada Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 14:01
        > Nie ustosunkowujesz sie do mojego postu.Tu nie mowa o tym co w
        > ulotkach czytac mozna i czy kto i ile zarabia na lekach .
        >
        > Mowa jest o dzialaniu depresyjnym i innym szkodliwym dla psychiki
        > lekow ktore depresji i zaburzeniom psychicznym maja przeciwdzialac.

        Oczywiście, że nie sposób przewidzieć wszystkich reakcji jakie może wywołać dany
        lek. I o tym jest ostrzeżenie w ulotkach. Dlatego tak ważny jest stały kontakt z
        lekarzem prowadzącym. Ale takie działanie mają nie tylko antydepresanty i nie
        tylko leki stosowane w psychiatrii. Cokolwiek zdecydujesz się zażywać, może
        okazać się szkodliwe zamiast pomóc. Z tym, że ryzyko tego, że dany lek zaszkodzi
        jest zbyt małe, w stosunku do potencjalnych korzyści jakie może przynieść. Poza
        tym istotne jest zebranie dokładnego wywiadu i zbadanie pacjenta pod kątem
        ewentualnych przypadłości, które mogą przyczynić się do wystąpienia nietypowych
        efektów działania leku. Ale tak jak piszesz, wszystkiego nie da się przewidzieć
        ani wykluczyć. Zawsze pozostaje jakieś ryzyko. Nie mniej jednak nie można kogoś
        odwodzić od leczenia tylko dlatego, że istnieje jakiś ułamek procenta szans, że
        to leczenie mu zaszkodzi zamiast pomóc.

        A autor wątku wyraźnie opisał typowy przypadek samobójstwa popełnionego w
        początkowym okresie zażywania leku. Nie wynika z tego, że bohaterka opowieści
        stała się ofiarą nietypowego działania leku.
        • lucyna_n Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 17:31
          nie należy też kkażdego z byle kłopotem wysyłać po pigułki do psychiatry

          z życiem trochę się trzeba samemu za bary brać, nie ma że boli.
      • lucyna_n Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 03.08.09, 17:30
        zgadza się , takie paradoksalne reakcje występują
        po jednej, słownie jednej sztuce tabletki seroxatu przez jakieś 12 godzin
        zastygłam w czymś co możnaby chyba określić jako zgroza, bo lęk to już nie był,
        Tak jak usiadłam przy stole tak przy nim zostalam bo nie byłam w stanie się
        poruszyć. Byłam jak sparaliżowana, nei mogłam się ruszyć, nie moglam nawet
        przełknąć wody żeby wziąć jakieś uspokajacze i jakiś miliard myśli na sekundę
        przez głowę. To było coś najokropniejszego co mi się w życiu zdarzyło.
        • neuroleptyk efekty ostrzeżeń 03.08.09, 19:08
          Co ciekawe mimo iż badania sugerują, że antydepresanty zwiekszają
          ryzyko u młodieży badacze Gibbons et al. zbadali jaki wpływ miało
          wprowadzenie regulacji odnoszących się ich stosoania u młodzieży na
          zachodzie.

          Early Evidence on the Effects of Regulators’
          Suicidality Warnings on SSRI Prescriptions
          and Suicide in Children and Adolescents



          Robert D. Gibbons, Ph.D.
          C. Hendricks Brown, Ph.D.
          Kwan Hur, Ph.D.
          Sue M. Marcus, Ph.D.
          Dulal K. Bhaumik, Ph.D.
          Joëlle A. Erkens, Pharm.D., Ph.D.
          Ron M.C. Herings, Pharm.D., Ph.D.
          J. John Mann, M.D.

          (Am J Psychiatry 2007; 164:1356–1363)

          Objective: In 2003 and 2004, U.S. and European
          regulators issued public health
          warnings about a possible association between
          antidepressants and suicidal thinking
          and behavior. The authors assessed
          whether these warnings discouraged use of
          antidepressants in children and adolescents
          and whether they led to increases in suicide
          rates as a result of untreated depression.
          Method: The authors examined U.S. and
          Dutch data on prescription rates for selective
          serotonin reuptake inhibitors (SSRIs)
          from 2003 to 2005 in children and adolescents
          (patients up to age 19), as well as
          suicide rates for children and adolescents,
          using available data (through 2004 in the
          United States and through 2005 in the
          Netherlands). They used Poisson regression
          analyses to determine the overall association
          between antidepressant prescription
          rates and suicide rates, adjusted
          for sex and age, during the periods preceding
          and immediately following the
          public health warnings.
          Results: SSRI prescriptions for youths decreased
          by approximately 22% in both
          the United States and the Netherlands after
          the warnings were issued. In the Netherlands,
          the youth suicide rate increased
          by 49% between 2003 and 2005 and
          shows a significant inverse association
          with SSRI prescriptions. In the United
          States, youth suicide rates increased by
          14% between 2003 and 2004, which is the
          largest year-to-year change in suicide
          rates in this population since the Centers
          for Disease Control and Prevention began
          systematically collecting suicide data in
          1979.
          Conclusions: In both the United States
          and the Netherlands, SSRI prescriptions
          for children and adolescents decreased
          after U.S. and European regulatory agencies
          issued warnings about a possible suicide
          risk with antidepressant use in pediatric
          patients, and these decreases were
          associated with increases in suicide rates
          in children and adolescents.

          Czyli autorzy wykazali iż spadek ilości przepisanych antydepresantów
          dla młodzieży w wieku do 19 lat o 22% zarówno w USA jak i Holandii
          od kiedy wprowadzono ostrzeżenia.
          Wiązało się to z 49% wzrostem samobójstw w Holadnii 2003-2005 oraz
          14% w USA 2003-2004 wg. CDC to najwiekszy wzrost z roku na rok od
          kiedy zaczęto zbierać systematycznie takie dane w 1979r.

          PEwne kwestie z pełngo materiału.

          If the FDA’s conclusion that there may be a causal link
          between suicide and antidepressants (which was the basis
          for the black box warning) were correct, we would have expected
          to see decreases in the suicide rate during the period
          of declining SSRI prescription rates, but instead we
          saw an increase in suicide rates, and the increase was
          greatest in the age range most affected by the decline in
          SSRI prescription rates. This finding, which is consistent
          with results of our previous ecological studies of U.S. data
          (16, 17), suggests that SSRIs confer a protective effect.

          The FDA’s meta-analysis of pediatric studies (11) had
          several methodological limitations that could affect its
          conclusions. First, since no completed suicides were reported
          in any of these studies, their analysis was based exclusively
          on nonfatal suicide attempts and suicidal ideation.
          Attempts and ideation are common in adolescents
          and children, are often not reported to adults, and serve
          only as surrogate measures of suicide (13, 29). Second, by
          design, the randomized controlled trials analyzed by the
          FDA systematically excluded patients who were actively
          suicidal, and thus the FDA lacks data on those who are at
          highest risk of suicide. Third, the FDA’s analysis of the only
          systematic and prospectively collected suicidality measure
          (item 3 on the Hamilton Depression Rating Scale and item
          10 on the Childhood Depression Rating Scale) revealed no
          association with treatment. Fourth, the primary evidence
          of an increased risk of suicidal ideation and behavior could
          be affected by ascertainment bias (30). Specifically, the
          FDA’s conclusion that the risk of suicidal behavior for children
          treated with SSRIs was double that of those who received
          placebo was based on suicide-related adverse event
          reports that were retrospectively abstracted from the research
          records. However, because active medications generally
          have more side effects than placebo, the active treat
          ment group will typically have more expansive medical
          records as a result of greater contact with the treatment
          team and therefore a greater likelihood of reporting suicidal
          ideation or behavior. For example, a review of the
          GlaxoSmithKline data on paroxetine in adults (31) revealed
          that 83% of paroxetine-treated patients with major depression
          had at least one adverse event, compared with 71% of
          the placebo-treated patients (p<0.001). A second possible
          ascertainment bias applies to suicide attempts by overdose
          of study medication, which may go undetected in patients
          on placebo, whereas among those on active medication,
          more cases of medication overdose will be symptomatic
          and result in contact with health care staff in an emergency
          department or study staff. This ascertainment bias can result
          in underreporting of suicide attempts in placebo
          groups and make it appear as if antidepressant treatment
          were related to a higher rate of suicide attempt. Retrospective
          reviews of medical records from randomized controlled
          trials are not insulated from these types of ascertainment
          biases. Finally, a recent reanalysis of these data
          (32) revealed that antidepressants are in fact efficacious in
          the treatment of childhood depression and that the overall
          benefit to risk ratio is clearly positive.

          Further support of our findings is provided by recent
          work showing that SSRI prescription fills were 58% lower
          than predicted by pre-2004 data and that pediatric diagnoses
          of major depression were more than 30% lower than
          predicted for pediatricians and primary care physicians
          based on pre-2004 historical trends (22). Furthermore,
          these effects have “spilled over” to the adult population,
          where significant decreases in the percentage of adults with
          new depressive episodes have been observed since the
          black box warning was introduced (23). These authors have
          also shown that there has been a significant increase in the
          percentage of depressed patients who did not receive antidepressant
          treatment (from 20% before the policy action to
          30% after the policy action). These findings not only provide
          an independent replication of the medication effects
          reported here but also fill in an intermediate step related to
          the observed decrease in antidepressant prescriptions,
          namely, a decrease in the rate of diagnosing new episodes
          of depression in both pediatric and adult populations.

          Tak bardzo pobieżnie zalecania FDA są oparte na próbach samobójczych
          niż na dokonanych samobójstwach, i wykluczono w niej tych którzy
          byli aktywnie suicidalni. Autorzy też wskazują na możliwą
          tendencyjność w związku z efektami ubocznymi leków i co za tym idzie
          większym kontaktem lekarzami i wieksza ilość raportów ideacji
          samobójczych czy zachowań.
          • neuroleptyk odpowiedź 03.08.09, 19:31
            Withdrawal of Attention Rather Than Pharmacological
            TreatmentAffects Suicide Rates in Depressed Children and Adolescents

            TAMAR WOHLFARTH, Ph.D., FRITS BOER, M.D., Ph.D., and WIM van den
            BRINK, M.D., Ph.D.
            Amsterdam, the Netherlands

            Am J Psychiatry 164:1908, December 2007

            To The Editor: Dr. Gibbons et al. concluded that regulators’
            suicidality warning on SSRI prescriptions to children and
            adolescents has caused a decrease in the use of antidepressants and
            subsequent increase in suicide rates among this age group.

            However, instead of being due to the withdrawal of medication (i.e.,
            SSRIs), the increase in suicidality may result from the withdrawal
            of attention that was previously provided in the context of
            pharmacological treatment. With pharmacological possibilities being
            restricted, patients are not only getting fewer pills but are
            receiving altogether less professional attention and care,
            contributing in turn to an increased suicide rate.

            The plausibility of this alternative explanation is supported by two
            pieces of evidence. First, a decline in attention to pediatric
            patients with depression was reported by Libby et al. (1). In
            addition to a decrease in the number of patients receiving the
            diagnosis of depression, those diagnosed with depression received
            pharmacological treatment less frequently, while no alternative
            treatments were offered. Second, a favorable effect of placebo
            (i.e., attention) on suicidality was suggested when attempted
            suicide rates among young adults in a Veterans Health Administration
            (VA) study (2) were compared with rates from the FDA meta-analysis.
            Suicide rates among treated patients in the FDA and VA studies were
            remarkably similar (551 and 447 per 100,000, respectively), while
            rates in the placebo-treated groups in the FDA analysis were
            considerably lower than those of the untreated group in the VA study
            (447 versus 1,368 per 100,000). Attributing this difference to the
            recruitment of nonsuicidal patients to clinical trials is not very
            likely, given the similar suicide rates of the treated groups. The
            difference is more likely the result of the favorable effect of
            placebo among patients in clinical trials, from which the untreated
            VA patients could not benefit.

            The warning issued with respect to the use of SSRIs has apparently
            not only led to a more cautious and judicial use of medication (as
            was intended), but also to a reduction in attention that was
            previously provided in the context of pharmacological treatment. It
            is the latter effect that may be responsible for the increase in
            suicidality and should be ideally reversed. It seems therefore
            necessary to clarify to treatment providers and treatment seekers
            that caution in prescribing SSRIs does not imply withdrawal of other
            forms of providing attention to depressed patients.

            Autorzy sugerują iż możliwym wytłumaczeniem jest pogorszenie się
            jakości opieki, np ilości diagnozy depresji niż sam efekt leków.

            W zwiazku z pogorszeniem się uwagi dla młodzierzy cytowali.

            Libby AM, Brent DA, Morrato EH, Orton HD, Allen R, Valuck RJ:
            Decline in treatment of pediatric depression after FDA advisory on
            risk of suicidality with SSRIs. Am J Psychiatry 2007; 164:884–891


            Porównywali też dane z metaanalize FDA i badania weteranów Gibbonsa
            et al. i doszli do wnisków, że leczeni placebo mieli znacznie niższe
            wskaźniki niż nieleczeni a wskaźniki leczonych są dość podobne.
            • neuroleptyk Re: odpowiedź 03.08.09, 19:39
              Pewnie od razu komuś przyjdzie pyanie czemu prównywać badania z
              weteranami otóż wyjaśniam, że chodzi o grupę wiekową 18-25 w której
              efektu chroniącego nie było w tym badaniu.
              • lucyna_n Re: odpowiedź 03.08.09, 20:27
                daj se luz, kto to będzie czytał
                • neuroleptyk Re: odpowiedź 03.08.09, 21:32
                  > daj se luz, kto to będzie czytał
                  Ktoś, kogo to na poważnie interesuje i kto jest w stanie
                  samodzielnie rozumować i wyciągać wnioski. Staram się ograniczać do
                  możliwie najbardziej rzetelnych informacji. Być może zacytuje tu
                  jeszcze (w tym wątku) kilka badań, bo trochę mnie to zainspirowało
                  do głębszego zapoznania się z kwestią samobójstw związanych z
                  leczeniem antydepresantami. Myślisz, że każdy lekarz ci da dobrą,
                  precyzyjną odpowiedź na zapytanie jak to jest w tej kwestii?? Może
                  warto byłoby zrobić jakieś FAQ na tym forum. Wątki przyczepione
                  zawsze na górze z wyczerpującymy odpowiedziami nawet na 1000 stron
                  jak zajdzie taka potrzeba, które zawsze można uzupełniać o
                  najświeższe dane. Te forum jest najzwyczejniej zdezorganizowane, co
                  akurat nie jest niczym nadzyczajnym. Jeśli forum nie jest od
                  podejmowania decyzji leczniczych, to może chociaż dostarczać
                  rzetelnych informacji prosto i szybko. To taki zły pomysł?? Jeśli
                  zły, to może zmieńcie nazwę na Caffe Depresja, bo tak naprawdę mało
                  to przypomina forum na temat choroby. Podsumowując jak się tobie nie
                  podoba, to co tutaj napisałem, to nie czytaj tego po prostu.
                  PS - ograniczenie do bodajrze 6000 tysięcy znaków w poście to kpina.
                  Pisanie w tym wąziutkim okienku jest też koszmarem. Ale nic nie
                  przysłoni nieprzyjemnego wrażenia dziesiątek, czy setek tysiecy
                  postów i praktycznie ZERA rzetelnych informacji na tym forum dla
                  kogoś, kto chciałby się dowiedzieć czegoś konkretnego. Wyszukiwarka
                  akurat tutaj niewiele pomoże i nie każdy umie i ma ochotę mozolnie
                  szukać. To takie moje uwagi. Wiec ten twój luz, to nic innego
                  jak "nie dbam o to" i nieśmiertelne równanie w dół.
                  • dala.tata Re: odpowiedź 03.08.09, 23:26
                    wszystko co napiszesz, mozesz skrocic i polowe i gwarantuje ci, ze zyska to na
                    jakosci. dotyczy to zreszta wiekszosci tekstow, jakie sie pisze.

                    co do FAQ, to pomyl przedni, jednak nie ma obiektywnych informacji, nie ma
                    obiektywnej wiedzy. wiedza ma zawsze jakis paradygmat. ty ostatnio jestes
                    biologiczny, za chwile moze ci przejsc i co bedziemy zmieniac wszystko?
                    • neuroleptyk Re: odpowiedź 04.08.09, 02:31
                      > wszystko co napiszesz, mozesz skrocic i polowe i gwarantuje ci, ze
                      zyska to na
                      > jakosci. dotyczy to zreszta wiekszosci tekstow, jakie sie pisze.
                      Ze względów uciążliwości zwiazanej z limitem znaków i tak musiałem
                      wybierać pewne kwestie, więc z ta jakością to odwrotonie jest.

                      " jednak nie ma obiektywnych informacji, nie ma obiektywnej wiedzy.
                      wiedza ma zawsze jakis paradygmat"

                      1 Po pierwsze te zdanie się samo obala jeśli jest prawdziwe
                      (obiektywna wiedza o niemożliwosci obiektywnej wiedzy).
                      2. Jeśli nie jest to obiektywna wiedza o niemożliwości obiektywnej
                      wiedzy, to nie udowadniasz tym samym niemożliwości wiedzy, więc jest
                      ona możliwa. :))
                      Jeśli jest to pt1 to samoobalanie...:))

                      BTW. Przypomina mi słynne "Wiem, że nic nie wiem." :))

                      To, że Ziemia nie jest płaska jak kiedyś sądzono, a kulista to nie
                      jest obiektywna widza?? A moze jednak jest płaska?? A może należy z
                      dużym sceptycyzmem podchodzić do stwierdzenia, że dala.tata posiada
                      głowe mózg. No przecież nie może być obektywnej wiedzy??
                      Ba niebiektywne jest też zapewne stwierdzenie jak dala.tata
                      stwierdza, że on istnieje i że cokolwiek istnieje w tym istninie
                      zdania, które mówi o niemożności obkiektywności wiedzy.

                      Dość tych absurdów, to żałosne aż mam niesmak.
                      Po prostu Pańska bezradność.

                      >ty ostatnio jestes
                      > biologiczny, za chwile moze ci przejsc i co bedziemy zmieniac
                      wszystko?


                      Jestem ciekaw, czy ty spróbowałeś kiedykolwiek wyjśc poza swój
                      światopogląd....
                      Moja przygoda z krytyką psychiatrii była na szczęście krótkotrwała i
                      to był głównie efekt resentymentu. Do dzisaj nie mogę sobie darować
                      pewnych złotych myśli, które tutaj napisałem. Czasami nawet
                      wszystkiego.....
                      • neuroleptyk Re: odpowiedź 04.08.09, 02:34
                        2. Jeśli nie jest to obiektywna wiedza o niemożliwości obiektywnej
                        > wiedzy, to nie udowadniasz tym samym niemożliwości obiektywnej
                        wiedzy, więc jest
                        > ona możliwa. :))

                        zapmniałem napisać obiektywnej przed wiedzą.
                      • dala.tata Re: odpowiedź 04.08.09, 11:04
                        dosc tych absurdow: spalic Kuhna, Poppera, Feyerabenda. Spalic Bourdieu i
                        Foucault! albo ogolnie ksiazki z teroii nauki i wiedzy w ogole! Neuroleptyk od
                        dzisiaj rzadzi!

                        neurolpetyku, swoimi komentarzami pokazujesz, ze jestes, z zalem to mowie,
                        niedouczonym ignorantem. i nie chce mi sie z toba gadac.
                        • neuroleptyk Re: odpowiedź 04.08.09, 18:14
                          > dosc tych absurdow: spalic Kuhna, Poppera, Feyerabenda. Spalic
                          Bourdieu i
                          > Foucault! albo ogolnie ksiazki z teroii nauki i wiedzy w ogole!
                          Neuroleptyk od
                          > dzisiaj rzadzi!

                          Ty chyba nie wiesz co to jest absurd. Nie wiem co ma ci przynieść
                          wymienianie nazwisk w oboronie bzdur, które wypisujesz.
                          Wyciaganie z mojej odpowiedzi wniosku, że chce palić, czy należy
                          spalić prace tych autorów to non sequitur.

                          > neurolpetyku, swoimi komentarzami pokazujesz, ze jestes, z zalem
                          to mowie,
                          > niedouczonym ignorantem. i nie chce mi sie z toba gadac.

                          Co cie tak rozzłościło??
                          Że człowiek posiada mózg, to nie jest obiektywna wiedza i nie ma
                          różnicy między tym stwierdzeniem a tym, że istnieją Muminiki?
                          Jeśli tak, to po prostu tracisz czasz, i jedyne co robisz to
                          zatruwasz ludzim umysły swoim nieracjonalnym sceptycyzmem, nikt cie
                          z takim podejsciem tu nie weźmie poważnie, jeśli w swojej nienawiści
                          do prychiatri posuwasz się do stwierdzenia, że nie ma czegoś takiego
                          jak obiektywna wiedza. Jeśli ci kiedykolwiek zdiagnozują nowotwór
                          złośliwy czego ci nie życze, to idź do uzdrowiciela w końcu nie ma
                          obiektywnej wiedzy, że chemioterapia go może zniszczyć przyczyniając
                          się do wyleczenia, ba nawet samo stwerdzenie, że ich obecność w
                          organizmie jest szkodliwa jest podejrzane.....Mi wystarcza, że nauka
                          po prostu jest skuteczna czyli, że rozwiązuje problemy.
                          Twoja maniera pouczania ludzi i wyzywania od ingorantów bęcwałów
                          np. lekarzy, którzy słuchają jakie dolegliwości czy objawy ma
                          pacjent, utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto zwracać na to co
                          piszesz uwagi. Mam tylko cichą nadzieję, że nie pójdziesz w ślady
                          Teda Kaczyńskiego. Szalony naukowiec to poważne zagrożenie a szalony
                          humanista to poważna dawka śmiechu. :)

                          >z zalem to mowie,
                          > niedouczonym ignorantem.

                          Czyli jednak jak czasami wierzysz w naukę i obiektywną wiedzę
                          (której ja rzekomo nie posiadam), ale tylko wtedy jak argument nie
                          jest tu użyty przeciko tobie.
                          To zdanie mnie uspakaja, że mam racje.
                          • dala.tata Re: odpowiedź 05.08.09, 19:25
                            neuroleptyku: tylko dla ciebie teroia wiedzy i teoria nauki to bzdury. bez ludzi
                            takich jak Kuhn czy Popper dzisiejsza nauka bylaby zupelnie inna. jak tobie z
                            twej ignorancji wyszlo, ze masz racje, pozostaje twoja tylko tajemnica.
                            powtarzam: jestes niedouczonym ignorantem, a swoja ignorancje pokrywasz krzykiem
                            o bzdurach. taktyka znana wsrod ludzi, ktorzy nie maja zielonego pojecia o czym
                            mowia, ale koniecznie chca zabierac glos. z mojej strony koniec wymiany, nie
                            watpie jednak ze uslysze o kolejnych bzdurach, ktore wypisuje. mam nadzieje ze
                            ci ulzy. z cala pewnoscia tez krzyczenie o bzdurach jest duzo latwiejsze niz
                            przeczytanie ksiazki.
                            • neuroleptyk Re: odpowiedź 06.08.09, 01:52
                              > neuroleptyku: tylko dla ciebie teroia wiedzy i teoria nauki to
                              bzdury.

                              Nie przypisuj mi człowieku autorstwa stwierdzenia, którego nie
                              jestem autorem. Odnosiłem się tylko do zdań, które napisałeś w tym
                              wątku i zasugerowałem, że:
                              a) Stwierdzenie, że nie ma obiektywnej wiedzy jest absurdem
                              Jeśli to, co jest w zdaniu nie jest wiedzą oczywista a więc też
                              obiektywną o wiedzy, to argument jest nic nie wart, a jeśli zdanie
                              wyraża obiektywną wiedzę o niestnieniu obiektywnej wiedzy to przeczy
                              sobie "nie ma obiektwnej wiedzy".
                              Jeśli obiektywna wiedza nie istnieje, to jakim prawem Pan używa
                              terminu subiektywność, obiektywność???. To trochę jak używanie
                              pojęcia snu w argumencie sceptycyzmu świata zewnętrznego, kiedy nie
                              wie się co jest doświadczeniem świata prawdziwego a co sennego, z
                              czego wynika, że słowo/wa jest/są pozbawione sensu jak i całe
                              zdanie, bo nikt nie jest w stanie wskazać desygnatora w przypadku
                              obydwu pojeć.
                              b) Sugerując mi moje niskie kwalifikacje (niedouczenie) wynika, że
                              jest jednak dla ciebie obiektywna wiedza, którą oczywiście ty
                              posiadasz, a jestem jak ten koń z klapkami na oczach.
                              Innymi słowy jak coś przeciwko dala.tata to zawsze subiektywne jak
                              twierdzi dala.tata to zawsze obiektywne.

                              jak tobie z
                              > twej ignorancji wyszlo, ze masz racje, pozostaje twoja tylko
                              tajemnica.
                              > powtarzam: jestes niedouczonym ignorantem, a swoja ignorancje
                              pokrywasz krzykie
                              > m
                              > o bzdurach.

                              Po prostu staram się przedstawić czemu nie masz racji, ty widzę
                              jedynie umiesz obrzucać inwektywami, a to nie jest miłe.

                              taktyka znana wsrod ludzi, ktorzy nie maja zielonego pojecia o czym
                              > mowia, ale koniecznie chca zabierac glos.

                              Czytać "taktyka znana wśrod ludzi, którzy nie mają obiektywnej
                              wiedzy związanej z tematem, badź w ogóle" , a posiada ją bez
                              wątpliwości dala.tata.

                              z mojej strony koniec wymiany, nie
                              > watpie jednak ze uslysze o kolejnych bzdurach, ktore wypisuje. mam
                              nadzieje ze
                              > ci ulzy. z cala pewnoscia tez krzyczenie o bzdurach jest duzo
                              latwiejsze niz
                              > przeczytanie ksiazki.

                              Przeczytanie ksiązki to jedna sprawa, a zrozumienie jej to już
                              zupełnie inna bajka.

                              Pańska aktywność na tym forum sprowadza się chyba tylko do
                              prowokacji, nic konkretnego nie wynika z takich dysput jeśli chodzi
                              o temat depresji czy zaburzeń psychicznych. Ja zaproponowałem, że
                              dobre byłoby zgromadzenie tutaj artykułow nt. badań obejmujacych
                              różne kwestie depresji i też może nawet innych zaburzeń
                              psychicznych, czyli dostarczenie czytelnikom rzetelnej wiedzy.
                              Pan tu wyskakuje o jakiś teoriach wiedzy i próbuje z fiaskiem
                              wmawiać, że wiedza nie moze być obiektywna. Jak złodziej ciebie
                              okradnie, a masz na to świadków i on będzie twierdził, że nie okradł
                              i będzie miał racje tak samo jak ty kiedy ty wraz ze świadkami
                              twierdzisz, że okradł??
                              Ale jak tak może być skoro jest sprzeczność?? Może zasady:
                              wyłączonego środka, tożsamości i niesprzeczności nie są koniecznie??
                              Jeśli tak, to ja ze stwierdzenia nie ma obiektywnej wiedzy mogę
                              wyciagać, że jest taka wiedza i konsturować nonsensy.
                              dala.tata mówi, że nie może mówić.
    • tlenoterapia Re: Skutek uboczny - śmierć, czyli jak oszukuje s 04.08.09, 00:39

      Niech kazdy pisze co uwaza za wlasciwe...wlasnie to, ze ludzie sa
      tacy rozni,maja rozna wiedze ,doswiadczenia, jest niesamowite.

      skocz.pl/slabaplec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka