Dodaj do ulubionych

Huśtawki nastrojów

30.12.03, 19:27
Wiem że nie mam depresji, tzn wydaje mi się ze jej nie mam, ale nie wiem juz
co się ze mną dzieje. Po prostu z byle powodu łapię takiego doła, że
odechciewa mi się wszystkiego. Właśnie teraz przezywam coś takiego. Mniejsza
o powod, ale moj stan pogarsza się z dnia na dzien. Pocięlam sobie ręce,
przebiłam ucho(po raz kolejny) i wogole nic mi się nie chce. Nie idę na
sylwestra mimo ze wszyscy mnie namawiają. Wolę zostac w domu i upic się w
samotnosci. Wiem, ze to co piszę jest chore, ale ja juz naprawdę nie
wyrabiam. Takie napady zdarzają mi się dosyc często, potem wszystko wraca do
normy, a po jakims czasie znowu dopada mnie straszliwa chandra. Mam wrazenie
ze wszyscy mnie nienawidzą, nikt mnie nie kocha(co zresztą jest prawdą) i
nikt, ale to kompletnie nikt mnie nie rozumie. Teraz siedzę przed komputerem
i objadam się czekoladą. Za chwilę pewnie znowu wezmę zyletkę i potne sobie
rece. Za kilka dni nastroj mi sie poprawi na jakis czas, bede ukrywac ręce,
zeby nikt nie zobaczyl tych sznyt, a potem wystarczy byle co i znowu się
zacznie...
Obserwuj wątek
    • porcel_ula Re: Huśtawki nastrojów 30.12.03, 19:43
      Ej, może się nie tnij. Jakoś inaczej sie spróbój wyładować. Kopnij w coś czy
      co. Bo to ślady zostana. Jedzenie czekolady przed kompem, moje ulubione
      zajęcie, szkodzi tylko trochę, w najgorszym wypadku wkakuje pare kilo, no
      czasem wiecej, ale schudnąć można, a rąk szkoda, chyba.
      • nikola11 Re: Huśtawki nastrojów 30.12.03, 20:45
        w tym momencie chyba gowno (sorry) ja blizny obchodza.
        poza tym na pocieszenie, tez sie pocięłam przed chwila i wiem jak strasznie
        sie czujesz. przykro mi. tulę.
        • porcel_ula Re: Huśtawki nastrojów 30.12.03, 22:28
          Może i tak. Nie rozumiem tego, ale może i tak jest.Może powinnam się cieszyć,
          że nie rozumiem. Ja się znow przejadłam.
    • iwona.grobel Re: Huśtawki nastrojów 31.12.03, 11:56
      Proszę nie odkładać wizyty u specjalisty. To, co się z Panią dzieje, co Pani
      opisuje, trzeba wyjasnić i spróbować temu przeciwdziałać. A dokładnie mozna to
      omówic w osobistej rozmowie z lekarzem.
      Serdecznie Pania pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka