mala200333
10.03.12, 08:58
Mieczysław Jastrun
Owady
Wstyd pomyśleć, że motyl odczytał godzinę
W cieniu gałęzi, w polu, kiedy my niebacznie
Zabrnęliśmy w tak gęste gniazda koniczyny,
W kłosy, kity tęczowe, żeśmy zapomnieli
O dniu planety, który dopiero się zacznie,
Gdy przyszli ludzie skopią ogrody nadziei,
Gdy żarłoczne mrowiska nagą ziemie stoczą
I ze snów naszych nawet nie zostanie badyl.
Gdzie była miłość nasza, tam wzlecą owady
Rozkołysawszy w mroku latarnie swych oczu.