seremine
28.05.12, 17:30
"Sąsiadka zwierzała mi się, jak pierwszy raz w życiu topiła małe kotki. Wrzuciła je do rowu z czystą wodą i ze zdumieniem stwierdziła, że »to tak szybko nie jest«. Że one walczą, drapią i próbują się wydostać. Więc jak jej się urodziły szczeniaki, to postanowiła je zakopać w gnojowniku, »bo nie widać«". Tylko suka ryła w tym gnoju jak szalona, bo czuła, że one tam są"
blog.onet.pl/42095,archiwum_goracy.html