seremine Jojo sie wypowiedział... 19.11.13, 17:14 - Ta tęcza pasuje tam jak świni siodło - powiedział Joachim Brudziński w Radiu Zet, zapytany o instalację na warszawskim pl. Zbawiciela. Jego zdaniem tęcza, jako symbol "środowisk takich, siakich czy owakich", powinna zostać zlikwidowana lub stanąć w innym miejscu. Odpowiedz Link
mala200333 - Wolność słowa ma swoje granice, granice prawa,.. 19.11.13, 18:36 - Wolność słowa ma swoje granice, granice prawa, które w tym przypadku zostały ewidentnie przekroczone. - komentuje Mirosława Makuchowska, wiceprezeska Kampanii Przeciw Homofobii. A Wy jak oceniacie wypowiedź Cejrowskiego? Przecholowal.. Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 19.11.13, 18:44 Żyjemy w kraju faszystowskim! Nie dlatego, że ktoś podpalił symboliczną tęczę. Nie dlatego, że ktoś popalił budkę przy ambasadzie Rosji. Żyjemy w kraju faszystowskim, bo elity tego państwa tworzą prawa społeczne , które faworyzują instytucje, a degradują obywatela. A państwo i jego instytucje, które swoimi prawami degraduje obywateli nie zasługuje na szacunek. Takie faszystowskie państwo jest państwem szkodliwym i dla zwolenników lewicy jak tych, którzy serca mają bardziej po prawej stronie. Taki system jest tak samo szkodliwy jak mafia. Gdyż takie państwo powoduje, że w społeczeństwie zaczynają dominować wilcze prawa, a to po pewnym czasie oznacza społeczny rozpad i koniec państwa cywilizacji. Może już najwyższa pora zdać sobie sprawę z tego, że niekontrolowany wolny rynek musi doprowadzić do niewolnictwa. Dodam, że mówię to ja, zwolennik gospodarczej wolności. Ale nasz kraj dalej w to szaleństwo iści nie może, bo skończymy krwawo jak Jugosławia i Syria. Kraje demokratycznej Europy ustaliły pewne ekonomiczne normy minimalne, które każdy pracujący obywatel otrzymuje za świadczoną pracę. I nie jest to żaden komunizm tylko gospodarka rynkowa, na której różne zawody są różnie wynagradzane. Np. lekarz na etacie musi zarobić więcej niż sprzątaczka na etacie. Ale mądrym posunięciem państw ekonomicznie rozwiniętych jest stawka podstawowa, poniżej której żaden obywatel pracować nie powinien. Stawka podstawowa jest wypadkową pewnych płatności obywatelskich np . cen energii, wynajęcia mieszkania (mało ludzi ma własne mieszkanie w krajach rozwiniętych) oraz podstawowych opłat dla norm żywieniowych. Dlatego rynki zachodnie działają mimo kryzysu (daj panie Boże Polsce taki kryzys jak w Niemczech) , gdyż gospodarka obrotowa czyli ta polegająca na utrzymaniu wysokiej ilości sprzedaży ( po to wymyślono i stosuje się postarzanie produktów) napędza gospodarkę, a ta niezaspokojona konsumpcją stale od nowa tworzy miejsca pracy. Gospodarki te starają się balansować na granicy równości prawa, by zabezpieczyć jednostkę jaką jest obywatel oraz korporację, by ta mogła w miarę nieskrępowanie się rozwijać w sferze gospodarczej, ale nieskrępowanie nie znaczy kosztem obywatela. W Polsce do czynienia mamy z systemem faszyzującym, podporządkowującym obywatela do zasad ekonomicznych i politycznych, a nie odwrotnie. W Polsce ten system jest szczególnie niekorzystny nie tylko dla pracowników ale dla małych rodzinnych firm również. Gdyż brak kapitału obrotowego powoduje w tych firmach zatory płatnicze. A zator spowodowały wielkie korporacje, głównie te energetyczne i deweloperskie. To właśnie bardzo wysokie koszty energii i opłat za wynajem mieszkania, które swoją wartością często przekraczają, wartość płacy minimalnej, powodują, ze Polska się nie rozwinie. Staliśmy się jak Afryka rynkiem zbytu towarów gorszej jakości dla wielkich korporacji. Najgorsze jest to, że ani system prawny ani polityczny nie gwarantuje nam nawet trochę podobnych praw, jakie na co dzień mają choćby obywatel innych krajów stowarzyszeniowych w Europie. Politycy, którzy często wywodzą się elit urzędniczych ( nauczyciele, akademicy i prawnicy i urzędnicy państwowi, itp.) Nie mają pojęcia o nowoczesnej, współczesnej ekonomi, ani tym bardziej świadomości politycznej, jak ważny dla spokojnego rozwoju państwa jest otwarty na obywatela system prawny jakim jest prawdziwa demokracja. Dlatego też często mamy do czynienie z głupim, niespójnym i szkodliwym społecznie prawem, tworzeniem norm prawnych, które u swych podstaw nie dbają o dobro obywatela ale forują kasty urzędnicze lub kasty ekonomiczne albo co gorsza kasty polityczne. Takie państwo musi się rozpaść. Zwłaszcza wtedy, kiedy obok są państwa rozwijające się które również się starzeją i chętniej przyjmą do pracy młodych wykształconych sąsiadów z kraju europejskiego. Gdyż od dekady zauważyli, że nad przybyszami z krajów arabskich i bliskiego wschodu, w tych państwach nie ma dostatecznej kontroli, gdyż różnią się zbyt mocno kulturowo i etnicznie. Prawie 2 milionowa polska emigracja w Wielkiej Brytanii świadczy dobitnie o tym, że Polacy są szanowanymi pracownikami. Nie chorują, a jak spadnie 2 cm śniegu normalnie przychodzą do pracy (Brytyjczycy biorą wolne) Tam następuję swoista symbioza z pracodawcą, gdyż Polak szanuje pracę, która pozwala mu godnie żyć i bez stresu się rozwijać. Polski brak norm na rynku pracy oraz degrengolada urzędniczo – prawna tworzy podłoże do pracy niewolniczej. Gdyż w kraju, w którym nie ma norm podstawowych, a poziom konsumpcji będzie malał ( bo ludzie za mało zarabiają, a kraj się starzeje i wyludnia) naturalną, rzeczą będzie, że właściciel ratując własną firmę, która stoi na krawędzi, zaryzykuje i zdecyduje się nie płacić za pracę najemnemu pracownikowi. Bo co on ma do stracenia? Tak samo ojciec rodziny, która staje na krawędzi głodu i biologicznego przetrwania, bez opieki instytucjonalnej, która reguluje normy społeczno- prawne zdecyduje się na kradzież żywności w obliczu głodu. To już w historii przerabialiśmy. Dlatego nie rozumiem, brak jakiejkolwiek refleksji elit politycznych i elit tworzących państwo polskie. Głupie prawo będzie jeszcze głupiej stosowane, w państwie gdzie nikt nie czuje się doceniony i właściwie oceniony. Przykładem jest praca policji i prokuratur. Kiedy wprowadzono kary za jazdę po spożyciu alkoholu rowerem, więzienia nagle zapieniły się rowerzystami. Bo radiowozy nie musiały jeździć ( nie traciły paliwa, na które policję nie stać ) Ustawiały się w ciemnej osiedlowej uliczce i robiły ponad normę wyłapując stworzonych przez prawodawcę „przestępców”. Prokuratorzy i sądy „wyrabiały” normy na przestępczości, którą stworzyły grupy głupich elit. Sędziowie i prokuratorzy oraz policjanci opłacani z naszych podatków, nie podejmują ryzyka walki z prawdziwą przestępczością. Bo kto za kiepskie pieniądze nadstawi „głowę”, kiedy tyle samo płacą za „wiejskiego pijaczka na rowerze” ? Kolejnym przykładem tworzenie przestępców ponad miarę jest np. system alimentacyjny. Dla przykładu w Niemczech stworzono system tabel, a wysokość alimentów zależy od dochodu miesięcznego i od wieku dziecka. U nas bierze się to wszystko z sufitu i chciejstwa i „nie chciejstwa” sędziego. Nietrudno sobie wyobrazić, że w kraju, w którym każdy z rodziców , który zarabia 1300 zł (jak ma pracę) po rozwodzie nagle z jednego gospodarstwa domowego robią się dwa ( czyli koszty rosną podwójnie) Utrzymanie i egzystencja staje się dla tej rozpadającej się rodziny tyglem nienawiści i krzywd z powodów ekonomicznych. Bo ktoś w tej rodzinie z głodu i na ulicy zostać musi, albo ojciec, albo matka, albo co gorsza dzieci. Na kogo trafi na tego bęc. A dzieje się tak, bo państwo umywa ręce od tworzenia mądrych i życiowych zasad prawnych. Bo państwo umywa ręce i ma to głęboko gdzieś. Używając nagminnie głupiego straszaka, że niepłacącego alimenty, wyrokiem sądu zamknie w więzieniu. Czym jeszcze bardziej utrudni mu wejście na rynek pracy i koło nieszczęścia z powodów ekonomicznych się zamknie. Dziś nawet kasjer w markecie musi dostarczyć zaświadczenie o niekaralności, bo korporacja chce się zabezpieczyć na wszystkie możliwe sposoby. W normalnym kraju alimentami powinny zajmować się sądy cywilne i komornicy, bo kiedy w sferę niekryminalną wkracza prawo karne, to z tego musi wyjść nieszczęście. Dla przykładu spór o niezapłacone rachunki miedzy firmami i korporacjami toczy się w sadzie cywilnym, dlaczego więc spór o niezapłacone rachunki (alimenty) miedzy ewentualnym dłużnikiem, a wierzycielem kończy się na sali sądu karnego? Czy jeżeli urzędnik skarbowy doprowadzi do upadłości naszą firmę rodziną kończy się to na sali sądu karnego? Nie. To sąd cywilny przyznaje np. odszkodowanie. To właśnie te różnice w traktowaniu spraw podobnych, pokazują jak daleko nam do demokracji. Jeżeli niepracujący ojciec nie może płacić alimentów, a pracująca matka ma pra Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 19.11.13, 18:46 Jeżeli niepracujący ojciec nie może płacić alimentów, a pracująca matka ma pracę, to ten ojciec powinien być zobowiązany do opieki przez kilka godzin dziennie nad swoim dzieckiem, a gdyby tego zaniedbał, wtedy powinno wkraczać prawo karne. Bo byłby to już czyn przeciwko zdrowiu tego małego obywatela. U nas jednak jest odwrotnie to niemoc ekonomiczna podlega prawu karnemu, a odpowiedzialność społeczna w ogóle nie jest w ten sposób kodyfikowana. Dlaczego Polki w krajach rozwiniętych mają często parce jako babysitter? Bo tam zostawienie nieletnich bez opieki to poważne przestępstwo. Przyczyną wszelkich patologicznych zachowań antyspołecznych, w środowiskach niepatologicznych ( czyli ludzi normalnych) jest bieda ekonomiczna i głupota rządzących, która niemoc ekonomiczną piętnuje jako przestępstwo. Np. rodzinom biednym odbieramy dzieci. Takie postrzeganie zasad współżycia to patologia godna Adolfa Hitlera. Niestety w naszym kraju, w śród urzędników opłacanych z podatków (patrz VAT za chleb i masło) tych biednych ludzi , to dość powszechna zasada. Kraj, który z ubóstwa robi przestępstwo, to kraj faszystowski i antyspołeczny Jak pokazuje polskie życie publiczne, do partii zapisują się ludzie trwale bezrobotni, a to tam powinni być liderzy społeczni z pomysłem na kraj lub region. Jednak u nas ludzie w ten sposób liczą na zmianę swojego losu ekonomicznego, (patrz afera w dolnośląskiej PO) a celem działań liderów społecznych powinna być poprawa losów mas, a działania ich mają zmieniać życie społeczne na lepsze. Dlatego demokratyczna partia polityczna powinna mieć wszelkie znamiona elitarności i charakteryzować się tym, że jej członkowie, to obywatele, którzy już czegoś dokonali… Choćby w swoim lokalnym środowisku. A u nas partie to wyleganie cwaniaków i ludzi nie mających pojęcia o niczym, a co dopiero o zrządzaniu społeczeństwem. Więc czego się po takich elitach można spodziewać? Kiedy kobieta legalnie pracuje, zwijając cukierki ręcznie i zarabia 3 zł na godzinę i jest to norma, a bochenek chleba kosztuje 2,50 zł to znaczy, że żyjemy w kraju faszystowskim i niewolniczym. I pora to sobie uświadomić. Uświadommy sobie, że w takim systemie, kolejny przedsiębiorąca by sprzedać swoje cukierki będzie zmuszony zatrudnić pracowników za 1 złotówkę na godzinę, a kolejny już będzie zmuszony zatrudniać na pracę niewolniczą, za obiad i kanapki na kolację, a w ramach premii dołoży 10 cukierków dla dzieci. Bo tak skonstruowany system wymusza właśnie takie zachowania. Zachowania, które równają w dół, gdyż nie ma granicy oddolnej za, którą nie wolno posunąć się już nikomu. Niestety brak podstawowych norm oddolnych dla wszystkich, i dla pracowników i dla pracodawców, powoduje degradację społeczeństwa. A przewaga norm prawnych na rzecz korporacji i urzędów nad obywatelem w połączeniu z brakiem oddolnych norm ekonomicznych to ukryty totalitaryzm. Kiedyś podczas strajków solidarnościowych, rzecznik Urban mówił o PZPR – partia się wyżywi! Dziś to samo można powiedzieć o elitach tego kraju. – ELITY się wyżywią ! Ale jak uczy historia francuskiej rewolucji, syty brzuch nie chroni przed utratą głowy. I o tym radziłbym elitom pamiętać. Jest jeszcze czas by się opamiętać. Odpowiedz Link
mala200333 Wojny o krzyż i Smoleńsk kiedy karetki zostawiają 19.11.13, 19:35 Z Netu.. Wojny o krzyż i Smoleńsk kiedy karetki zostawiają ludzi na poboczach, narodowcy chcą obalać komunę kiedy 2.1 miliona ludzi wyjechało za granicę. Lewica wydaje fortunę na parady równości kiedy ulicę dalej eksmituje się ludzi, prawica krzyczy Bóg, Honor, Ojczyzna a wszyscy zbiorowo leją na zwykłego człowieka. Czas na zmiany? Odpowiedz Link
jutta_t Mucha odejdzie 19.11.13, 22:59 Jutro Donald Tusk zaprezentuje zmiany w rządzie. Dziś wieczorem przeprowadził w swojej kancelarii rozmowy z Michałem Bonim i Joanną Muchą. Według "Gazety Wyborczej" Mucha jutro przestanie być ministrem sportu. Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni oraz minister sportu i turystyki Joanna Mucha zostali dziś wezwani do Kancelarii Premiera - informuje TVN24.pl. Podsyciło to spekulacje, że jutro Donald Tusk może ogłosić likwidację resortów tych ministrów. Niedługo po spotkaniu "Gazeta Wyborcza" nieoficjalnie poinformowała, że Mucha przestanie być ministrem sportu. Ma ją zastąpić Andrzej Biernat. Odpowiedz Link
jutta_t A to Polska wlasnie... 19.11.13, 23:03 Po operacji i trzytygodniowym pobycie w szpitalu 83-letnia poznanianka chciała wrócić do mieszkania, w którym spędziła 50 lat. Już do niego nie weszła - właściciele kamienicy wymienili zamki - W czasie wojny mieszkaliśmy w prywatnej kamienicy u Niemca, pana Neumanna. Do dziś wspominam go w modlitwie, bo był dla nas dobry i zawsze wstawiał się za nami u władz okupacyjnych. A dziś Polacy zachowują się tak, że słów brak - powiedziała nam ze łzami w oczach Halina Kułaczek. Jej sąsiadka, Maria Grajewska, w kamienicy przy ul. Jackowskiego 27 mieszkała od urodzenia przez prawie 60 lat. Problemy zaczęły się, gdy właściciel podniósł czynsz, narosły długi. - Moja siostra tego nie wytrzymała. Cztery lata temu popełniła samobójstwo - mówi Grajewska. Z powodu długów sąd orzekł eksmisję, ale z prawem do lokalu socjalnego. A to oznacza, że Grajewska może mieszkać na ul. Jackowskiego, dopóki nie dostanie mieszkania od miasta. 83-letnia Halina Kułaczek również czeka na mieszkanie socjalne od miasta. Mimo to lokatorki nie mogą dostać się do mieszkań, które dotychczas zajmowały. Odpowiedz Link
jutta_t Re: A to Polska wlasnie... 19.11.13, 23:06 W podobnej sytuacji co lokatorki z ul. Jackowskiego znalazła się kilka miesięcy temu Jadwiga Troszczyńska. Mieszkała w kawalerce przy ul. Sczanieckiej, miała orzeczoną eksmisję z prawem do lokalu socjalnego. Ale nagle, jak opowiadała "Gazecie", właściciele wymienili w jej mieszkaniu drzwi i nie dali nowego klucza. A wszystkie rzeczy wywieźli do magazynu w Mogilnie. Lokatorka poszła do sądu i wygrała z właścicielem kamienicy. Ma jej zwrócić zajmowane wcześniej mieszkanie i wszystkie rzeczy. Na razie tego nie zrobił. Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 01:43 CBA ZATRZYMAŁO 18 PODEJRZEWANYCH O KORUPCJĘ M.IN. W DAWNYM MSWIA CBA zatrzymało dziś 18 osób podejrzewanych o korupcję. Ma to związek z prowadzonym przez stołeczną prokuraturę apelacyjną śledztwem dot. zamówień na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów Informatycznych b. MSWiA oraz KGP. Funkcjonariusze CBA przeszukali 48 różnych firm i mieszkań. Według portalu tvn24.pl wkroczyli oni do siedziby spółki CAM Media, która organizowała konferencje związane z polską prezydencją w Unii Europejskiej. "Wprost" kilka miesięcy temu ujawnił, że zdymisjonowany w piątek minister transportu Sławomir Nowak utrzymuje bliskie stosunki z właścicielem firmy CAM Media, a firma realizowała wiele zleceń na rzecz administracji rządowej. Z kolei według RMF FM agenci CBA przeszukali także mieszkanie byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Witolda Drożdża. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-poslowie-pis-kancelaria-premiera-nie-odpowiedziala-ws-wspolp,nId,1060763?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
nefretete993 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE____Miller 20.11.13, 02:53 - To jest taka pełzająca rekonstrukcja, dokonywana już od pewnego czasu. Jedni ministrowie wprost ogłaszają, że poczuli się bardzo zmęczeni i wypaleni, drudzy są zmuszani do odejścia poprzez prokuratora generalnego czy CBA - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 były premier, szef SLD Leszek Miller. Jego zdaniem jutrzejsza rekonstrukcja to nie będzie zmiana "jakościowa, tylko ilościowa". Odpowiedz Link
mala200333 Jutro 20.11.13, 04:00 W erze Tuska tzw. rekonstrukcja rządu to jeden z polityczno-medialnych rytuałów (drugi to "nowe expose"), w którym wszyscy grają przewidziane dla siebie role. Może premier wymieni trzech ministrów, a może siedmiu. Może połączy edukację ze sportem, a może energetykę ze środowiskiem. Może weźmie nowych ludzi z partyjnego zaciągu, a może zaskoczy tzw. bezpartyjnym fachowcem. Coś nam pewnie przy okazji powie. Że od teraz liczy się tylko polska gospodarka (z akcentem na "polska"). Albo - że pozytywną obsesją pana premiera są fundusze unijne. Ładnie się przy tym uśmiechnie, jak tylko on potrafi. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Jutro...? 20.11.13, 07:25 Lista zmian w rządzie, które ma dziś zaprezentować Donald Tusk jest na pierwszy rzut oka mało imponująca. Kluczowa będzie zmiana w resorcie finansów. Odejdzie kojarzony przez opinię publiczną głównie z podwyżkami podatków i majstrowaniem w OFE Jacek Rostowski. Jego następcą będzie prawdopodobnie szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych Dariusz Rosati lub ekonomista Bogusław Grabowski. REKLAMA Sezon wyprzedaży rocznika 2013 Sprawdź, jakie auta poleca ekspert. Wybierz najlepszą ofertę! Nokia Lumia 1022 Zobacz film, porównaj oferty! Bezpośrednio z oficjalnej strony! Reklama BusinessClick Z rządem pożegna się także Joanna Mucha, która m.in. po serii wpadek związanych ze Stadionem Narodowym ostatecznie utraciła zaufanie premiera. Jej miejsce zajmie najprawdopodobniej Andrzej Biernat, lider PO w regionie łódzkim. W rządzie pojawią się także Joanna Kluzik-Rostkowska (w ministerstwie edukacji) i prof. Lena Kolarska-Bobińska (jako szefowa resortu nauki). Ministra Boniego - który w "Gazecie Wyborczej" potwierdził swoje odejście - zastąpi najpewniej eurodeputowany Rafał Trzaskowski, specjalizujący się w PE m.in. w sprawach prywatności w sieci. Te wszystkie nazwiska pojawiły się na tzw. dziennikarskiej giełdzie w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. O Kluzik-Rostkowskiej i Kolarskiej-Bobińskiej pisał już w poniedziałek "Wprost". Ale paradoksalnie to nie nowe nazwiska mogą być w tej rekonstrukcji najważniejsze. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Jutro...? 20.11.13, 07:27 Zmiany personalne i strukturalne w rządzie nie wystarczą, by zatrzymać kryzys Platformy, która jest osłabiona konfliktem wewnętrznym i licznymi porażkami w 2013 roku. Kolejnym etapem musi być nowy program. Premier Tusk wspominał o takim planie - "dla Polski po kryzysie" - już na początku września w Krynicy. Ten plan może obejmować m.in. uproszczenie systemu podatkowego. Te i inne zadania dla nowego rządu premier Tusk ma opisać na sobotniej konwencji partii. Dzisiejsza rekonstrukcja to zaledwie pierwszy krok na drodze do politycznego odbicia Platformy. Jego wykonanie jest jednak niezbędne, by partia mogła chociaż spróbować zawalczyć o zwycięstwo w wyborach w 2014 i 2015 roku. Donald jest już niewiarygodny. Odpowiedz Link
seremine Re: Jutro...? 20.11.13, 11:12 "Gdy drużyna gra słabo, zmienia się trenera", "premier się wypalił" - w związku ze spodziewaną rekonstrukcją rządu pojawiają się głosy, że to nie ministrowie, a właśnie szef rządu, Donald Tusk, powinien podać się do dymisji. Proponujecie też nowe nazwiska - m.in. na szefa resortu sportu - Roberta Korzeniowskiego. TVN24.pl Odpowiedz Link
seremine Re: Jutro...? 20.11.13, 11:18 MINISTERSTWO. ODCHODZI. AWANSUJE Rozwoju regionalnego. Elżbieta Bieńkowska (wicepremier). Środowiska Marcin Korolec Maciej Grabowski Sportu. Joanna Mucha. Andrzej Biernat Edukacji narodowej. Krystyna Szumilas. Joanna Kluzik-Rostkowska Nauki i szkolnictwa wyższego. Barbara Kudrycka. Lena Kolarska-Bobińska Administracji i cyfryzacji. Michał Boni. Rafał Trzaskowski Finansów. Jacek Rostowski. Mateusz Szczurek Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 11:41 ~marzan : Ten dzień dojrzewał miesiącami? Trochę ryzykowna ta filozofia premiera. Minister to taki ktoś, kto jedną głupią decyzją marnotrawi miliony a czasem, bywa, ludzkie życie. Nie trzyma się miesiącami na stanowisku osobnika, przyłapanego na podobnej nieudolności (albo lenistwie, albo wręcz złej woli, wywołanej korupcją czy czymś tam innym). Tusk powinien z marszu, gdy tylko znajdzie zastępcę, zwalniać każdego ministra, u którego dostrzegł oznaki niekompetencji albo choć kiepskiej pracy, którą kto inny mógłby wykonać lepiej - bo przypominam: tu chodzi o los milionów Polaków i milionów albo i miliardów ich złotówek. Przyznając się do niefrasobliwości pod tytułem "a co tam będę szkodników ze stołków usuwał, jak się z pół tuzina zbierze, to za jednym zamachem usunę" premier sam sobie wystawia świadectwo groźnego szkodnika, któremu los Polaków po prawdzie mocno zwisa i jest mniej ważny od osobistej wygody i politycznych kalkulacji. Odradzam głosowanie na tego pana. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 11:43 ~Heniek ++ : No a teraz potężne odprawy dla odwołanych ministrów i ich współpracowników, zwroty za niewykorzystane urlopy (7 lat) i wygenerowane nowe koszty związane z powołaniem nowych ministrów, wiceministrów, składów ich gabinetów z wymiana mebli, samochodów, wynajmem mieszkań itp. Myślicie, że teraz zniknie dziura budżetowa, podskoczy płaca minimalna, zostanie przywrócony wiek emerytalny, pojawia się nowe miejsca pracy, będą wodowane okręty, ruszy produkcja Polskich samochodów, a zniszczone od 1989 r, około 30 tysięcy zakładów przemysłowych i przetwórczych zostanie reanimowane i ruszy produkcja, nasze zadłużenie zostanie anulowane, ruszy budownictwo socjalne, a Putin przyjdzie do Belwederu na kolanach? Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 11:47 ~Kuzmin : Rząd PO się sypie ,afera w MSZ ,w urzędzie statystycznym gdzie aresztowano wice prezesa -szacowany koszt korupcji 34 miliony złotych,Nowak minister transportu podaje się dobrowolnie do dymisji za zegarek Ulysse Nardin za 17 tyś zł gdy dziennik FORBES ujawnia że przy budowie autostrad za kadencji Nowaka wyparowało 20 miliardów złotych i nikt nic nie wie,Amber Gold 700 milionów złotych -to tylko pokazuje jak PO jest przeżarta sobą i przeżarta korupcją a najlepsze jest to że Sikorski nie podaje się do dymisji a Tusk sam niczemu nie winny bo przecież to nie on odpowiada za powołanie tych złodziei na ministrów.Jeden w tym wszystkim plus -dzięki korupcji i spadkom w sondażach PO jutro Kaczyński będzie mówił jak rok temu Tusk że nie ma z kim przegrać wyborów bo PIS idzie wielkimi krokami po władzę. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 11:55 pantadeuszzojcowic 17 minut temu Oceniono 1 raz 1 Szczurek - facet bez wiedzy o makroekonomii, problemach rozwoju i potrzebie szerokiej zmiany socjoekonomicznej w krajach post-komunistycznych ; Biernat - byly nauczycielem wf-u w jednej z lodzkich szkol, Rostowska - w dobie swiatowych przemian w sytemie edukacji jej najwazniejszym zadaniem jest obnizenie ceny podrecznikow. BRAWA! Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 12:03 To nikt po Rostowskim poważny nie chce już pozamiatać ? Na szefa ministerstwa finansow powoluje sie jakiegos szarego zuczka bez otrzaskania z "prawdziwa" polityka i finansami , gdyby nie chodzilo o publiczne pieniadze to moglabym sie cieszyc ze mamy niezly kabaret. A bedzie tragedia. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 15:11 gr_ub_y 3 : Parytet został zachowany: Było 100% niekompetentnych ministrów i pozostało 100% niekompetentnych. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 15:14 pepe310 : Pani elżbieta bieńkowska powinna już dawno być wicepremierem- jest jedną z najjaśniejszych gwiazd w tym rządzie. Poza tym zamiast udzielać się w mediach brylowac na salonach to pracuje. Pani Kolarska Bobińska bardzo miła niekontrowersyjna ale nie wiem czy ma dosyć charyzmy i stanowczości. Mam nadzieję, że się mylę. Pani Kluzik-rostkowska też wydaje się pozytywnym elelemtem, też potrafi pracować jak mróweczka (vide kampania Kaczyńskiego, dzięki której otarł sie o zwycięstwo, za co w sposób dla siebie normalny "podziękował" jej za tę pracę. Pozostałych nie oceniam bo absolutnie nie znam.... Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jutro...? 20.11.13, 15:20 sklave : Czy młody Szczurek dla Rostowskiego przygotuje sznurek???? Nie pozwólmy by Rostowski uciekł na wyspy. Za Rostowskiego zadłużenie kraju wzrosło o ponad 300 mld złotych Dziś same odsetki od zadłużenia to 40 mld złotych rocznie. Dla kogo zatem pracował Rostowski??? Dla nas Polaków czy finansjery światowej? Zasłużył jak nikt inny na pokoik z kratkami i całkowitą konfiskatę majątku. Ratuj się kto może. Nogi za pas i chodu! Foto na stronie: sklave.manifo.com/smieszne-zdjecia Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________Boni 20.11.13, 06:59 - Mówiłem premierowi, że poza nim wszyscy w rządzie powinni być nowi i żeby to była ekipa 30-40-latków – powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji. Boni potwierdził też, że sam żegna się z rządem i chce kandydować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Odpowiedz Link
mala200333 Szczurek 20.11.13, 15:23 Zachodnie media, relacjonując zmiany w rządzie Tuska, piszą niemal wyłącznie o nowym ministrze finansów. Według agencji Reutersa, zmiana Rostowskiego na Szczurka może oznaczać, że teraz politykę finansową Polski realizować będą doradcy premiera, a nie ministerstwo. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Szczurek 20.11.13, 15:25 Jak pisze Reuters, Szczurek to przedstawiciel pokolenia młodszych polskich ekonomistów, które wyrosło już po upadku komunizmu "pod skrzydłami wchodzących zagranicznych banków". Według agencji, to, że Szczurek nie ma doświadczenia w krajowej polityce oznacza, że jego nominacja "może przesunąć środek ciężkości procesu podejmowania decyzji finansowych w największej gospodarce wschodniej Europy do kancelarii premiera". - Ministerstwo finansów będzie słabe i będzie tylko realizowało politykę dyktowaną przez urząd premiera, a konkretnie, głównego doradcę premiera, Jana Krzysztofa Bieleckiego - mówi Reutersowi anonimowo jeden z czołowych polskich ekonomistów. Reuters zwraca uwagę, że gospodarka Polski rośnie szybciej niż jej sąsiadów w eurostrefie, ale wciąż jest bliska najgorszego wyniku od ponad dekady. "Ze spadkiem popularności rządu Tusk jest pod polityczną presją przyspieszenia wzrostu przed wyborami parlamentarnymi 2015 r." - czytamy w depeszy Reutersa. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Szczurek 20.11.13, 15:54 Również inne zagraniczne agencje skupiają się niemal wyłącznie na zmianie w resorcie finansów. Podkreślają, że Tusk rządzi już od 2007 r. i koalicja traci popularność. Zmiany są więc postrzegane jako próba odwrócenia tendencji przed wyborami w 2015 r. "Zna się na rzeczy i ma dobre kontakty. Rynek będzie w nim widział bezpieczną parę rąk, a nie ekstremistę" - mówi Charles Robertson, główny ekonomista Renaissance Capital, cytowany przez "Wall Street Journal". Z kolei Bartosz Pawłowski z BNP Paribas, który pracował ze Szczurkiem w latach 2004-2007, powiedział "WSJ": "Zna rynek od środka i jest całkiem dobrze znany inwestorom". "Szef polskich finansów zwolniony w ramach rekonstrukcji rządu" - zmianę Rostowskiego na Szczurka wybija też na swojej stronie internetowej telewizja amerykańska ABC News. "Nowa energia i przyspieszenie" - cytuje na wstępie słowa premiera Donalda Tuska "Sueddeutsche Zeitung". Niemiecka gazeta w pierwszej kolejności zwraca uwagę na zmianę w resorcie finansów, gdzie "Jacka Rostowskiego zastąpi 38-letni ekonomista Mateusz Szczurek". Odpowiedz Link
mala200333 Re: Szczurek 20.11.13, 15:58 Rafał Wojda z redakcji biznesowej TVN24 mówił, że Szczurek to bardzo ciekawa kandydatura. - To człowiek, który ma bardzo duże pojęcie o tym, co dzieje się w ekonomii, jeden z najlepszych makroekonomistów w Polsce. Potrafi także zarządzać, bo to w grupie ING formował zespół, który miał się zajmować Europą Środkową i Wschodnią, jest całkiem dobrym zarządzającym - powiedział Wojda. Wyjaśnił, że jeśli chodzi o jego poglądy ekonomiczne to jest to człowiek wyważony. - Wielokrotnie dawał temu wyraz w komentarzach na naszej antenie - zaznaczył Wojda, dodając, że Szczurek bardzo ostrożnie podchodzi do przyjmowania wspólnej europejskiej waluty. Odpowiedz Link
jutta_t Bielecki o Szczurku.. 20.11.13, 21:04 - To nieprawdziwa informacja. To jest brak szacunku do drugiego człowieka - w ten sposób Jan Krzysztof Bielecki skomentował doniesienia, jakoby ministerstwem finansów pod przewodnictwem Mateusza Szczurka on sam będzie kierował "z tylnego siedzenia". Podkreślił też, że nowy szef resortu finansów "porozumiewa się bardzo dobrze" z premierem. Odpowiedz Link
jutta_t Rosati o Szczurku.. 20.11.13, 21:05 - Awansowanie Bieńkowskiej na wicepremiera i powołanie nowego ministra finansów, świadczy o tym, że nowa ekipa ma realizować strategię wykorzystania europejskiej szansy - mówił w "Faktach po Faktach" Dariusz Rosati. Ekonomista i b. minister spraw zagranicznych ocenił, że przed Mateuszem Szczurkiem stoi wiele wyzwań, a zacząć powinien od uproszczenia przepisów podatkowych. Odpowiedz Link
jutta_t Staniszkis 20.11.13, 21:09 Staniszkis komentując decyzje, jakie w środę ogłosił premier Donald Tusk, podkreśliła też, że "każda kandydatka będzie lepsza" w roli minister nauki i szkolnictwa wyższego niż odchodząca Barbara Kudrycka. - Lena Kolarska-Bobińska jest naukowcem i przynajmniej dobrze zna to środowisko - wskazała profesor. - Fatalnie oceniam przede wszystkim wymianę ministra Rostowskiego, jedynego kompetentnego ministra w tym rządzie, który ma też zaufanie rynków finansowych i rozumie dylematy strukturalne Polski. Nie kieruje się ideologią i zastosował elastyczną formułę wydatków - powiedziała Staniszkis. W rozmowie z TVN24 dodała: - Był jedynym naprawdę profesjonalnym ministrem w rządzie Tuska. Co więcej, zdawał sobie sprawę, że dekonstrukcja OFE w krótkim horyzoncie była alternatywą dla nagłego wzrostu podatków, ale w długim horyzoncie może mieć efekty negatywne. Po prostu myślał. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Staniszkis 20.11.13, 21:10 - Obawiam się, że nominacja dla ministra Szczurka, który jest dobrym ekonomistą, wskazuje, że w tej kwestii nastąpił zwrot. Oczywiście Polska powinna myśleć o wejściu do strefy euro, ale obecnie moment jest nieodpowiedni. (...) Poza tym wymiana ministra finansów w momencie, gdy nie zakończono prac nad przyszłorocznym budżetem, robienie z Rostowskiego kozła ofiarnego w sprawie OFE, podczas gdy on długo opierał się w tej kwestii, fatalnie i niedobrze wróży na przyszłość. To taka dekonstrukcja zmian, które jeszcze trwają i nie doprowadzono ich do końca - powiedziała Staniszkis. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Staniszkis 20.11.13, 21:11 Za największy atut Joanny Kluzik-Rostkowskiej w roli minister edukacji narodowej profesor uznała "posiadanie trójki dzieci". - Ona jest nielojalna, powierzchowna, ale może fakt, że ma trójkę dzieci pomoże jej jakoś kierować tym resortem - powiedziała Staniszkis. Odpowiedz Link
seremine Rostowski o Szczurku.. 20.11.13, 21:54 Rekomendowałem premierowi Donaldowi Tuskowi kandydaturę Mateusza Szczurka na stanowisko ministra finansów - poinformował w oświadczeniu ustępujący minister finansów Jacek Rostowski. Jego zdaniem, Szczurek to najzdolniejszy z młodej generacji polskich ekonomistów. "Ta praca była dla mnie ogromnym zaszczytem. Odchodzę ze spokojem, bo wiem, że bezpiecznie przeprowadziłem Polskę przez kryzys. Dzisiaj polska gospodarka jest po bezpiecznej stronie. Stoimy na progu skoku rozwojowego, co widać w danych z ostatniego kwartału i w stale podnoszonych prognozach instytucji międzynarodowych" - napisał w środowym oświadczeniu Rostowski. Odpowiedz Link
seremine Re: Rostowski o Szczurku.. 20.11.13, 21:55 Mateusz Szczurek powiedział podczas konferencji, że jego celem jest zapewnienie skoku rozwojowego polskiej gospodarce. "Z jednej strony nie hamowanie go, a z drugiej zapewnienie tego - może to być mniej popularne - aby ten skok nie okazał się krótkotrwały, nie okazał się skokiem w przepaść" - podkreślił Szczurek. Zaznaczył, że chodzi o dbałość o stan finansów publicznych. Jak mówił, zbilansowana polityka fiskalna to podstawa, której wielu krajom w Europie brakuje. "Mogą to potwierdzić rzesze bezrobotnych w wielu krajach Europy Zachodniej" - powiedział. Według Szczurka konieczne jest zapewnienie przedsiębiorcom warunków, aby swój potencjał innowacyjny i swoją energię kierowali na prawdziwe innowacje, a nie na przykład na omijanie podatków. "To jest zadanie długotrwałe, to jest ciągła praca, której również musimy się podjąć" - zaznaczył. Dodał, że tematem jego doktoratu były kryzysy finansowe i płynność międzynarodowa. "Mam nadzieję, że zastosowania do niego nie będzie" - żartował. Szczurek to jeden z najbardziej znanych komentatorów ekonomicznych, jest absolwentem Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Doktoryzował się na University of Sussex w 2005 r. W latach 1997-2011 był ekonomistą ING Bering oraz głównym ekonomistą ING Banku Śląskiego. W marcu 2011 r. został głównym ekonomistą ING na Europę Środkową i Wschodnią. Wykłada ekonomię w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, University of Sussex i Goethe Business School we Frankfurcie. Był współzałożycielem i prezesem Towarzystwa Absolwentów Uniwersytetów Brytyjskich. Jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Odpowiedz Link
jutta_t Przyszła minister edukacji broni pomysłu wysyłania 20.11.13, 21:25 Przyszła minister edukacji broni pomysłu wysyłania do szkół sześciolatków. - Moje dziecko poszło w wieku sześciu lat do szkoły - podkreślała "Kropce nad i" w TVN24. Przyznała jednak, że ok. 10 proc. szkół nadal nie jest gotowa na przyjęcie tak małych dzieci. Kluzik-Rostkowska powiedziała, że polityką edukacyjną zajmuje się już od ponad roku. Podkreśliła, że przygotowywała specjalny program dotyczący edukacji nastawiony na dostosowanie młodych do rynku pracy. Pomysł przedstawiła premierowi. Propozycje wejścia do rządu dostała kilka dni temu. Przyszła minister edukacji odpierała zarzuty, że jej poglądy nt. pójścia do szkół sześciolatków zmieniały się zależnie od partii politycznej, do której należała. - W 2008 roku (posłanka wtedy należała do PiS i krytykowała pomysł - red.) szkoły nie były przygotowane. Dzisiaj część szkół też nie jest przygotowana - przyznała. Liczbę takich placówek szacuje na 10-12 proc. Podkreśliła przy tym, że odpowiedzialność za przygotowanie placówek leży m.in. na nauczycielach. - Jestem przekonana, że dobry nauczyciel zainteresuje i sześcio- i siedmioletnie dziecko - stwierdziła. Odpowiedz Link
jutta_t Religia nie może byc przedmiotem maturalnym. 20.11.13, 21:27 Polityk zapewniała też, że wprowadzi zmiany, dzięki którym rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych książek dla swoich dzieci, którzy uczą się w tych samych szkołach. Oświadczyła też, że wyklucza, by przedmiot religia mogła być przedmiotem maturalnym. - Nie wolno mieszać wiary z wiedzą, religia jest sferą ducha i wiary. Nie wyobrażam sobie, żeby była przedmiotem maturalnym - stwierdziła. Na pytanie, co zrobi, jeśli Kościół będzie upierał się przy tym pomyśle, odparła: - No to się będziemy spierać. "Tak" dla edukacji seksualnej Powiedziała również, że "dobra edukacja seksualna w szkołach jest metodą, by uniknąć niechcianych ciąż". - Dzisiaj młody człowiek zwykle czerpie wiedzę na temat edukacji seksualnej z internetu w formie bardzo zwulgaryzowanej, więc byłoby dobrze, żeby ta zwulgaryzowana forma była uzupełniona o coś, co jest miękkie, ładne, przyjemne i jest kompletem informacji - mówiła. Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 21:44 Jednym z antidotum na spowolnienie gospodarcze i walkę z bezrobociem, szczególnie wśród osób młodych mają być zmiany w Kodeksie pracy w zakresie rozszerzenia katalogu profesji, których wykonywanie dopuszczane jest w niedziele i święta. Dzięki temu rozwiązaniu nie tylko zwiększy się konkurencyjność polskiego rynku pracy na arenie międzynarodowej, ale także zostaną stworzone nowe etaty, a zmiany te znacząco usprawnią działanie przedsiębiorstw globalnych z krajów gdzie obowiązuje inny kalendarz świąt. Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 21:47 ~bynek [pół godziny temu] Koniec długich łykendów, koniec dwu, trzydniowych świąt, koniec przespanych nocy bo roboty trzeba, bo firma japońska.... w pewnej francuskiej firmie, po 8 godz pracy jest obowiązek dyspozycyjności do godz 20 oraz dyżury domowe 8-16 w łykendy według listy. Jak się coś bąknęło o rodzinie to zaraz pensja uboższa o premię. Dotąd, dokąd fabrykanci będą rządzić, dotąd naszym obowiązkiem będzie tyrać... Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 21:49 ~Anka [pół godziny temu] Jak większość jestem zdania, że praca w niedziele jest niczym innym jak upodleniem pracownika. Są zawody gdzie nie ma dnia wolnego tylko i wyłącznie w niedziele, ale to się przekłada na inny dzień, natomiast praca w święta w markecie to już przegięcie . My też mamy rodziny i też chcemy normalnie spędzić chociaż tych kilka godzin z bliskimi a nie za....lać jak małe samochodziki . W Święto Zmarłych też chcemy odwiedzić groby naszych Rodziców, małżonków ,niekiedy i dzieci a nie ukradkiem ocierać łzę na policzku i oglądać tłumy tych którzy albo nikogo TAM nie mają na cmentarzach albo wracają i jeszcze kupią piwo i orzeszki. Wcale to nie poprawi sytuacji pracownika a tylko zmniejszy i tak niskie wynagrodzenia, bo zatrudniając większą liczbę pracowników będziemy mieli mniej godzin a dodatkowo te umowy zlecenia i o dzieło gdzie stawka oscyluje między 3 a 4 złote za godzinę. Panowie i panie posłanki powinni przepracować kilka tygodni w motłochu przedświątecznych zakupów za nasze głodowe pensje i zmieniliby zdanie. A z opinią o małych stosunkowo dochodach z handlu w niedziele i święta nie zgodze się nigdy, w te dni obroty idą w góre i to poważnie . Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 21:52 ~Chamstwo [pół godziny temu] I jak można określić ten rząd który przez czas swojego działania nie wprowadził żadnej ustawy która mogła by poprawić byt Polaków ,byt o który Polacy walczyli ,strajkowali ,a oszust ,kłamca wał ęsa obiecał ,podpisał i jak mu naród zaufał to zadrwił z wiary ,kolegów i Narodu Polskiego nie wprowadzając postulatów w życie ,bufon sam chełpi się życiem ponad stan i drwi z ludzi którzy mu zaufali ,jeżeli nie zaczniemy działać to przyjdzie nam pracować do śmierci za marne grosze z których nie da się przeżyć i chyba o to temu rządowi chodzi by wykończyć Polaków ! Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 20.11.13, 21:58 ~maras21 [pół godziny temu] Polska za 2 lata to: 17 milionów emerytów i rencistów, milion dzieci do lat 16, milion urzędników, 250 000 kleru, 200 000 więźniów, 150 000 wojskowych, , 8 milionów bezrobotnych, 50 000 polityków różnej treści, 10 000 sędziów i prokuratorów, 8 000 komorników, 5000 kontrolerów biletów, 12 piosenkarzy, 7 stadionów i para łyżwiarzy figurowych. I kto to ma wszystko utrzymać? 5 milionów pracujących? BAJKA! Odpowiedz Link
seremine Dariusz Joński w ostrych słowach skomentował ... 20.11.13, 23:38 Dariusz Joński w ostrych słowach skomentował zmiany personalne w rządzie Donalda Tuska. W rozmowie z Onetem mówi o "betonie platformianym" i spółdzielni ministra sportu, która "trzyma w szachu premiera". - To nie jest zmiana jakościowa, to zmiana ilościowa - ocenia polityk SLD. (KT) Źródło: Onet. Odpowiedz Link
seremine Światowe media komentując dziś rekonstrukcję w... 20.11.13, 23:47 Światowe media komentując dziś rekonstrukcję w polskim rządzie koncentrują się na odwołaniu Jacka Rostowskiego, którego działalność oceniają pozytywnie. Zwracają też uwagę, że Rostowski został zastąpiony przez młodego ekonomistę bez politycznego doświadczenia. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-swiatowe-media-o-zmianach-w-polskim-rzadzie,nId,1061335?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 21.11.13, 00:08 Odejście z rządu ministra finansów Jacka Rostowskiego dziwi również wiceszefową PiS Beatę Szydło. Jak zauważyła, nie zakończył on prac nad projektem budżetu na przyszły rok oraz nad zmianami w ustawie o finansach publicznych. "Zdemontowana jest w tej chwili ustawa o systemie emerytalnym, nie doprowadzona do końca. I w takim momencie odchodzi wicepremier odpowiedzialny za te kwestie. To budzi poważne wątpliwości i może napawać naprawdę niepokojem" - podkreśliła. Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________Miller 21.11.13, 00:14 - Chodzi tu tylko o poprawę wizerunku rządu, a nie stylu i jakości rządzenia. Bardzo szybko okaże się, że problemy, które Tusk chciał rozwiązać wrócą ze zdwojoną siłą. Jestem rozczarowany, że jeden z największych szkodników w rządzie ma się dobrze. Mówię o ministrze Arłukowiczu - komentuje zmiany w rządzie Leszek Miller. Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________Miller 21.11.13, 00:16 jankiel77 5 godzin temu Oceniono 43 razy 19 Zapomniał wół... .Panie Miller, to pana rząd, a konkretnie Łapiński zlikwidował dobrze już działające kasy chorych, zabierając pieniądze do centrali, bo miały być niby lepiej kontrolowane. Co zrobił dalej? Utworzył absurdalny, idiotyczny NFZ. To nie był szkodnik? Może nie tak brutalnie służący kasie państwa kosztem chorych jak Arłukowicz, ale zepsuł bezkarnie to, co było po latach prób naprawdę dobre dla medyków i pacjentów. Więc niech się pan nie wymądrza już więcej. Odpowiedz Link
mala200333 Zdaniem Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego 21.11.13, 15:44 Zdaniem Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego Macierewicz to polityk na wskroś XIX-wieczny. "Politycy XIX-wieczni, tacy jak Kaczyński czy Macierewicz, nie potrafią się w realiach polityki XXI wieku odnaleźć. Potrzebują co najmniej kilku minut, aby wyrazić swoje stanowisko, a potem się dziwią, że to stanowisko skrócone do siedmiu sekund w dzienniku telewizyjnym wykoślawia ich myśl. Łatwiej im lamentować, że media ich nie rozumieją, niż pojąć i stosować reguły, którymi media się kierują. Macierewicz będzie prowadził XIX-wieczną politykę: komisje śledcze, raporty, wnioski do prokuratury. Efektem tych działań będzie utrata sympatii miękkiego elektoratu i ludzi, którzy w dalszym ciągu będą czekać na powstanie w Polsce nowoczesnej prawicy" - podkreślał w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Odpowiedz Link
mala200333 Michnik o Macierewiczu 21.11.13, 15:50 Zdaniem Adama Michnika, poczucie misji Antoniego Macierewicza może brać się z jego rodzinnej traumy - tragedii ojca, który był ofiarą stalinizmu. "Ma jakąś rodzinną ranę. Być może stąd się bierze jego - z jednej strony zawziętość - a z drugiej przekonanie o własnej misji, że on jest odkupicielem, że on ma w swój gen osobowy wpisane ocalenie tej prawdziwej realnej Polski, którą on definiuje jako katolickie państwo" - opowiadał na antenie TVP 2 Adam Michnik. W ten sposób odniósł się do tragicznych losów ojca Macierewicza, Zdzisława, chemika, wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego, od 1937 r. działacza Stronnictwa Pracy, po wojnie w warunkach podziemnych. Zdzisław Macierewicz był inwigilowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, w listopadzie 1949 r. został znaleziony martwy w laboratorium, w którym pracował. Według ustaleń UB popełnił samobójstwo. Antoni miał wówczas 10 miesięcy. Macierewicz był oburzony, że Michnik przywołał postać jego ojca: "Jeśli Michnik porusza kwestie uwarunkowań rodzinnych, to wskazuję, że w mojej rodzinie wszyscy byli patriotami i nie było wśród nich ludzi, którzy mordowali polskich patriotów, ani takich którzy zdradzali ojczyznę na rzecz Sowietów" - powiedział Macierewicz. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Michnik o Macierewiczu 21.11.13, 15:57 Michnik i Macierewicz przez lata współpracowali, razem działali m.in. w Komitecie Obrony Robotników. Jakie są korzenie ich sporu? Anegdota, którą przytaczał "Dziennik" głosi, że pokłócili się o... inicjały, jakimi mają się podpisywać w "Głosie", piśmie KOR. Obydwaj podpisywali się A.M. "Ty, Antek, nie podpisuj się tak, bo pomyślą, że to Adam Mickiewicz pisał" - miał Macierewiczowi powiedzieć Michnik. Rozłam nastąpił już po pierwszym numerze "Głosu", gdy Macierewicz nie zgodził się zamieścić tekstu Adama Michnika. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Michnik o Macierewiczu 21.11.13, 21:30 Do tego, że należała do grona fanek Macierewicza przyznaje się w niedawno wydanej autobiografii "Między nami" żona premiera Małgorzata Tusk. Wspomina jak w maju 1980 r. razem z mężem dostarczyła tajną przesyłkę Antoniemu Macierewiczowi. "Znaleźliśmy na mapie adres i podjechaliśmy pod blok, w którym mieszkał. Zrobiliśmy dwa okrążenia, żeby sprawdzić, czy nie ma niczego podejrzanego, i Donek z siatką pełną pism wjechał na górę. Ja zostałam na ławce. Dla mnie Macierewicz był wtedy 'kimś', bo zajmował się ustrojem politycznym państwa Inków. Czytałam jego publikacje w 'Etnografii Polskiej', mówiono nawet, że nauczył się języka keczua" - zdradza. Macierewicz w swoim "Alfabecie" wspomina o poznawaniu języka keczua, kiedy prowadził badania nad procesem podboju i chrystianizacji Tawantinsuyu, czyli państwa Czterech Stron Świata, jak nazywali swój kraj Inkowie: "To ważna część mojego naukowego życia i dorobku. Keczua nie jest trudny, bo należy do języków aglutynacyjnych. Mówi nim dzisiaj blisko 10 milionów ludzi od Ekwadoru po Chile". Drugi raz Małgorzata Tusk i Macierewicz zetknęli się trzydzieści lat później, kiedy Donald Tusk był już premierem, a Macierewicz zadzwonił na telefon stacjonarny willi na Parkowej, chcąc rozmawiać z... premierem Kaczyńskim. Porozmawiali dłuższą chwilę, Małgorzata Tusk pogratulowała mu jego publikacji naukowych i wyznała, że była jego fanką jako historyka państwa Inków. Na co Macierewicz odpowiedział, że bardzo zazdrości Tuskom wyprawy do Peru. O tym, że Macierewicz opowiadał o partyzantce południowo-amerykańskiej Ruchu Rewolucyjnego imienia Tupaka Amaru i "zafascynował nas tym tak, że w mojej organizacji kupiliśmy rewolwer" mówił też w rozmowie z "Dziennikiem" w 2007 r. Bronisław Komorowski. Obecny prezydent dodawał jednak, że "przypisywanie mu poglądów lewicowych jest nieuczciwe i nieprawdziwe". Sam Macierewicz konsekwentnie wypiera się lewicowych fascynacji: "Nigdy nie byłem lewicowcem w sensie jakichkolwiek związków z PZPR, trockizmem, socjaldemokracją itp. nurtów wyrastających z marksizmu. Opinie na temat mojej 'lewicowości', związków z Guevarą itd. rozpowszechniają od dawna Adam Michnik, Jacek Kuroń i Jan Lityński, oraz kierowane przez nich media (swego czasu przyłączył się do tego też Tomasz Wołek). Początkiem był spór z Michnikiem w 1973 r., gdy publicznie oświadczyłem, że rozumiem walkę zbrojną Palestyńczyków, bo mają prawo do Ojczyzny. Od tego czasu zwalcza się mnie zarzucając związki z lewackimi ugrupowaniami, czy też sympatię do nich. W rzeczywistości bliżej interesowałem się partyzantką miejską (a nie wiejską, którą propagował Guevara), jak zresztą i innymi formami walki z perspektywy polskich dążeń niepodległościowych. Nigdy jednak nie byłem lewicowcem (a tym bardziej zwolennikiem Che Guevary) chyba, że za lewicowość uznać akceptację walki zbrojnej jako drogi do niepodległości. Prawdą jest zaś, że znam prace i Guevary, i Marighelli, i Debray'a i innych dotyczące walki zbrojnej, partyzantki itd. Zajmowałem się tym naukowo w ramach prac Pracowni Dziejów Ameryki Łacińskiej i Afryki PAN, której byłem członkiem" (wypowiedź dla portalu Ojczyzna.pl). Odpowiedz Link
seremine Re: Michnik o Macierewiczu 21.11.13, 21:32 Macierewicz ma wyśmienite relacje z ojcem Rydzykiem, jest stałym bywalcem Radia Maryja i TV Trwam, a w sejmie, gdy ojciec Rydzyk przysłuchiwał się debacie, przemawiając z trybuny sejmowej, swoją mowę zaczął: "Panie marszałku, wysoki sejmie, ojcze dyrektorze...". A jednak wciąż ciągną się za nim spekulacje dotyczące jego rzekomego żydowskiego pochodzenia i związków z masonerią. Jego masońskiego rodowodu miałoby dowodzić pokrewieństwo z Janem Winczakiewiczem, emigracyjnym poetą zaangażowanym w ruch wolnomularski. "Winczakiewicz rzeczywiście jest moim wujem, którego bardzo kocham, ale mój stosunek do masonerii jest negatywny" - tłumaczył w rozmowie z "Wprost" w 2010 r. Macierewicz. "Przez całe polityczne życie szła w ślad za mną potwarz i oszczerstwo - esbecka metoda zwalczania działalności niepodległościowej. W 1968 r. rozpuszczono plotkę o moim jakoby żydowskim pochodzeniu. Po 1993 r. powrócił wątek żydowski. W Chicago i innych zamieszkanych przez Polonię miastach USA rozpowszechniano ulotki o moim rzekomo żydowskim pochodzeniu stwierdzające, że ochrzciłem się dopiero w czasie internowania w 1982 r. Na tle tych doświadczeń kłamstwa sygnowane przez Zygmunta Wrzodaka nie robią już na mnie wrażenia" - odpierał ataki. Zapytany przez portal ojczyzna.pl, czy nosił kiedyś inne nazwisko, np. Izaak Singer, tak odpowiadał: "Nie nosiłem nigdy nazwiska Izaak Singer. Nie nosił takiego nazwiska także nikt z mojej rodziny czy to od strony Ojca czy Matki. Jak było w XVII wieku - nie wiem, ale za ostatnie 300 lat gwarantuję. W latach 1982-84 ukrywając się, posługiwałem się dowodem osobistym wystawionym na cudze nazwisko. Brzmiało ono jednak inaczej". A to jego wyjaśnienie dotyczące sugestii "niektórych byłych solidarnościowców", że był chrzczony w obozie dla internowanych w Łupkowie koło Komańczy w Bieszczadach, co przytaczano jako dowód, że nie był wcześniej katolikiem: "Ochrzczony zostałem w kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Warszawie (na placu Narutowicza) 31 sierpnia 1948 r. 4 tygodnie po urodzeniu. Akt chrztu w księgach parafialnych nosi nr. 417, rok 1948. W Łupkowie nie było księdza Miski. Chętnie poznam tych internowanych, którzy 'widzieli' mój chrzest. Z obecnych przy moim chrzcie żyją jeszcze: moja Mama oraz oboje rodzice chrzestni, siostra Barbara oraz Jerzy Wierzbicki. Piszę o tym szczegółowo, choć wielu może to uznać za żenujące ale uważam, że polityk musi być gotów do pełnej jawności zarówno własnego życiorysu jak i swojej przeszłości i przodków. A opinia publiczna ma prawo do takiej wiedzy. W czasach zamętu takich jak dzisiejsze - to konieczne". Odpowiedz Link
seremine Re: Michnik o Macierewiczu 21.11.13, 23:02 Macierewicz w wieku 17 lat, gdy odmówił podpisania się pod apelem potępiającym list biskupów polskich do biskupów niemieckich "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie", został wyrzucony z warszawskiego Liceum im. Frycza Modrzewskiego i trafił do Liceum im. Tadeusza Reytana. Tam działał w 1. Warszawskiej Drużynie Harcerskiej im. Romualda Traugutta, czyli słynnej "Czarnej Jedynce". Jej działalność została przez władze zawieszona po grudniu 1971 r. Służba Bezpieczeństwa wtargnęła na spotkanie w domu państwa Doroszewskich w Zalesiu Górnym i zatrzymała wszystkich uczestników. Na tamtym spotkaniu był też Bronisław Komorowski, który tak je wspominał: "Wtedy mnie po raz pierwszy zatrzymano. Macierewicza wypuszczono wcześniej. Zawsze był odpowiedzialny, więc jak tylko wyszedł, obdzwaniał rodziców tych dzieciaków, które jeszcze siedziały. Od wszystkich słyszał wyrzuty - "jak może ich narażać, że to straszne itp. A jak zadzwonił do mojego domu, ojciec zareagował: - No świetnie, bardzo się cieszę, nareszcie coś robicie!" - opowiadał Komorowski. "Miał niesamowite pomysły. Był moim guru, nie wyprę się tego" - przyznawał Bronisław Komorowski. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Michnik o Macierewiczu 22.11.13, 01:51 Słynna jest wzajemna niechęć Macierewicza i szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Szef MSZ o posła PiS uważa za histeryka i partacza, który "zepsuł każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach". Jakie są źródła tej wrogości? Zdaniem Zygmunta Wrzodaka, byłego posła Ligi Polskich Rodzin, wieloletniego znajomego Macierewicza, którego cytuje "Newsweek", Macierewicz ma fobię antyrosyjską, wszędzie widzi ruskich agentów. "Kiedyś powiedział mi, że Radosław Sikorski jest ruskim agentem. Doskonale to pamiętam. Był 2007 r., dzień przed sejmowym głosowaniem nad wotum nieufności dla ówczesnego szefa MON Aleksandra Szczygły. Macierewicz zaprosił mnie do siedziby SKW przy Koszykowej, gadaliśmy ze cztery godziny, na najróżniejsze tematy. W pewnym momencie powiedział o Sikorskim tak: 'W Afganistanie przejęły go sowieckie służby, dzięki temu uszedł stamtąd z życiem'. Ruskich agentów widział też w Giertychach, Janie Łopuszańskim" - wspominał. Co Macierewicz mówił o braciach Kaczyńskich? "Nie mówił wprost, że to agenci, ale opowiadał mi kiedyś o ich rodzinnych powiązaniach ze wschodem. Wypominał, że w dzieciństwie jeździli na wakacje do Związku Radzieckiego, w okolice Odessy" - twierdzi Wrzodak. Jak ujawnił w 2010 r. "Wprost" Macierewicz utrącił Sikorskiego, kiedy w 1997 r. miał kandydować do sejmu z pierwszego miejsca na bydgoskiej liście ROP. Ostatecznie wylądował na "dwójce", bo lokalny działacz ruchu Jerzy Szczotka, którego Sikorski pogardliwie nazywał "ślusarzem rencistą", w ostatniej chwili schował się w ubikacji urzędu wojewódzkiego i podmienił listy. Macierewicz, który był wówczas pełnomocnikiem wyborczym ROP, przymknął na to oko. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Michnik o Macierewiczu 22.11.13, 01:54 Od czasów studiów Macierewicz jest żonaty z Hanną - znają się od 47 lat, a małżeństwem są od 40 lat. Tak o niej mówi: "Daje mi poczucie bezpieczeństwa i pewności, że sprawy domowe toczą się dobrym torem. Dzięki Niej mam gdzie wrócić, mam swoje miejsce. Mamy odmienne zdania na wiele spraw, ale dzisiaj dyskusje wokół spornych tematów są spokojniejsze niż dawniej". Zdradza, że żona nie znosi polityki, nie zajmuje się nią i nigdy się nią nie zajmowała. "Ale polityka Ją zawsze dopadała przez moje zaangażowanie i różne problemy i kłopoty. To na Hani - w zasadzie do 1989 r. - spoczywał ciężar utrzymania domu, bo ja przez politykę kilkakrotnie byłem wyrzucany z pracy" - przyznaje bez ogródek. Przypomina też dramatyczną historię jej uwięzienia w stanie wojennym: "Jesienią 1981 r. Hania, która jest historykiem (tak jak i ja), jako współpracownica prof. Jerzego Łojka wyjechała do Londynu do Instytutu Sikorskiego. 13 grudnia dowiedziała się nie tylko, że w Polsce wprowadzono stan wojenny, ale również, że ja zostałem aresztowany. To nie była prawda. Trafiłem do więzienia dopiero 16 grudnia po zajęciu Stoczni Remontowej. 18 grudnia mimo próśb przyjaciół, pierwszym samolotem wróciła do Polski. Na miejscu czekali już na Nią funkcjonariusze SB i prosto z lotniska trafiła do więzienia w Olszynce Grochowskiej, a potem do Gołdapi. Spędziła tam ponad siedem miesięcy. Dramat polegał na tym, że w domu została nasza 4,5-letnia córeczka. Opiekę nad nią przez cały czas naszego internowania sprawowała moja starsza, niezawodna siostra Barbara. To jest cena, jaką Hania płaci za małżeństwo ze mną - nikt jej nigdy za te represje nie przeprosił. Niewiele osób w ogóle o tym wie i pamięta. A i dzisiaj, i w obecnej sytuacji czasem nie jest Jej łatwo". Macierewicz zdradza, że w latach 70., na początku małżeństwa, zajmował się domem, ponieważ żona pracowała, a on nie miał pracy. "Lubiłem przyrządzać różnorodne potrawy z kalmarów, które za Gierka były dość powszechnie dostępne. Podawałem je najczęściej zasmażane z ryżem. Na śniadanie omlety - w tym się specjalizowałem". Antoni Macierewicz ma wnuka Franka i dwie wnuczki: Tosię i Miłkę. "Muszę się jednak z przykrością przyznać, że tak jak to było w dzieciństwie mojej córki, dzisiaj, na co dzień nie poświęcam wnukom wiele czasu. Ale przynajmniej raz-dwa razy w roku jeździmy razem w góry, na narty bądź na wędrówkę. I to jest wtedy nasz czas" - opowiada w "Alfabecie". Odpowiedz Link
seremine Re: Michnik o Macierewiczu 22.11.13, 07:46 Jak sam przyznaje Macierewicz - nie ma hobby, ale każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie książek (najważniejsza w jego życiu to "Trylogia" - "to się nie zmieni, dodaje siły i jest wytchnieniem"). Poseł PiS uwielbia góry. "Najbliższe są mi Tatry. Od najmłodszych lat razem z Mamą i jej przyjaciółmi chodziłem po Tatrach. Od 30 lat jeżdżę do małej miejscowości położonej na granicy między Gorcami i Pieninami. Przez okno widzę Hawrań i Murań. Z powodu braku czasu teraz jeżdżę w góry bardzo rzadko, ale nawet jeden dzień tam spędzony sprawia, że natychmiast znika całe zmęczenie" - zdradza. Odpowiedz Link
seremine Re: Michnik o Macierewiczu 22.11.13, 07:50 Macierewicza łączy z Jarosławem Kaczyńskim zamiłowanie do kotów, które zawsze były mieszkańcami jego domu. "Na przykład kot Hamak. 'Hania i Antek mają kota' - stąd jego imię. W czasach korowskich był świadkiem i uczestnikiem wielu rewizji. Miał tę właściwość, że wdrapywał się na drzwi od pokoju i zeskakiwał na esbeków, wczepiając się w ich głowy. Demolował także ułożone w stosy przygotowane do zabrania papiery i dokumenty. Był znienawidzony przez wszystkich funkcjonariuszy SB. Muszę przyznać, że byłem dumny z jego zachowania. Odpowiedz Link
seremine Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 21.11.13, 17:22 Wiele osób, które znały Macierewicza w latach 60. i 70., twierdzi, że był wtedy bardzo lewicowy. "Antek mówił o sobie, że jest guevarystą, kiedyś zbierał nawet podpisy pod protestem przeciw przyjazdowi Nixona do Polski, ponieważ Ameryka prowadziła wtedy wojnę w Wietnamie. W swojej publicystyce wymieniał jednym tchem dwa imperializmy, z którymi trzeba walczyć: sowiecki i amerykański" - tak pisał o nim w swoich wspomnieniach "Gwiezdny czas" Kuroń. "Che Guevara to była forma protestu. Taki romantyczny bohater, który go zainspirował twardością" - wspomina wieloletni przyjaciel Macierewicza. "Był radykalnie marksistowski. Zafascynowany partyzantką miejską, przezywany był Tupak Amaru (Rewolucyjny Ruch imienia Tupaka Amaru, lewackie ugrupowanie terrorystyczne w Peru - przyp. js)" - twierdzi Jan Lityński. Odpowiedz Link
mala200333 Wojna w PO 21.11.13, 21:12 Dzisiejsze słowa nowego ministra sportu, Andrzeja Biernata, który rano w Jeden na Jeden TVN24 skrytykował szefa klubu PO, i zasugerował, że konieczna będzie zmiana na tym stanowisku rozpoczęły nowy etap wojny frakcyjnej w Platformie. Andrzej Biernat to jeden z liderów tzw. spółdzielni, Grupiński to jeden z najbliższych sojuszników Grzegorza Schetyny. Szef klubu PO stwierdził, że "pusty dzwon bije najgłośniej", a Biernat powinien skupić się na pracy w ministerstwie. Nowy minister sportu od wielu tygodni bardzo ostro krytykował Schetynę. Jedna z bardziej popularnych, krążących dziś po Sejmie interpretacji dzisiejszych wydarzeń jest taka, że to pierwszy etap operacji zmiany szefa klubu PO i ostatecznego osłabienia frakcji Grzegorza Schetyny w partii.W przyszłym tygodniu premier Tusk ma spotkać się z władzami klubu PO. To może być moment, w którym nastąpią zmiany. Wielu posłów Platformy jest sfrustrowanych i niezadowolonych z tego, jak działa klub i jak wygląda jego polityka medialna. Z drugiej strony taka zmiana po raz kolejny skierowałaby uwagę mediów na kłopoty wewnętrzne Platformy. A w sobotę Tusk ma na konwencji partii ma przedstawić plan działania na kolejne lata. Odpowiedz Link
mala200333 Re: _________POLSKA_________WODZOWIE________ 21.11.13, 21:14 Z Netu... "Rząd Donalda Tuska osiągnął kolejny szczyt absurdu. Jak poinformował portal dziennik.pl polskim urzędom oraz izbom skarbowym brakuje pieniędzy na opłacenie podstawowych rachunków. Co więcej niektórym urzędom może w grudniu zabraknąć funduszy na dalsze funkcjonowanie… O ile niedobory w budżetach izb skarbowych nie są duże – ogółem jest to 326 tys. zł, o tyle deficyt urzędów skarbowych jest wysoki – wynosi ponad 31 mln zł. Dane te jednak są aktualne na dzień 15 października i nie uwzględniają ograniczenia nakładów na utrzymanie izb o 2,1 mln zł oraz urzędów o 29,6 mln zł. Administracji podatkowej najbardziej brakuje pieniędzy na telefony, papier, czynsz oraz… podatek od nieruchomości. Najwięcej zaległości jest w uiszczaniu opłat za media. Wynoszą one odpowiednio dla izb 220 tys. zł – 68% oraz dla urzędów 9,8 mln zł – 31%. Ministerstwo Finansów każe podległym mu urzędom robić to, czego samo unika – ciąć wydatki, w skrajnych wypadkach nawet na płace. Resort Rostowskiego zalecił także ponowną analizę niedoborów." polskiepiekielko.pl/2013/11/arcycud-i-arcyabsurd-rzadu-tuska-fiskusa-nie-stac-na-oplacenie-rachunkow.html Odpowiedz Link