06.03.14, 00:13
Późne popołudnie 5 marca 1953 roku, na łożu śmierci leży przerażony, blady i duszący się staruszek. Wkoło niego zebrali się najbliżsi współpracownicy, rodzina, służący, ochroniarze. Umierał Wódz....Stalin... Józef Stalin to nie tylko znany z lekcji historii krwawy dyktator, tyran o nieludzkiej mściwości, potężny despota władający żelazną ręką. Stalin to przede wszystkim władza, uosobienie bolszewizmu, twarz komunizmu, który sprowadził na tor bezwzględności i sprawił, że stał się on nieśmieszną parodią tego, czym w zamierzeniach miał być.
Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Stalin 06.03.14, 00:15
      "Ojciec Narodów" urodził się jako syn prostej chłopki Katarzyny oraz szewca, alkoholika. Dorastał w atmosferze strachu i przemocy. Ojciec bił go niemiłosiernie. Mały Józef nienawidził go, ukojenie i namiastek miłości otrzymywał od matki. To właśnie ona chciała go wykształcić, marzyła aby został duchownym. Ciężko pracowała i za pomocą zaprzyjaźnionego popa wysłała go do seminarium. Było to jedyne miejsce w którym kształcił się "Budowniczy Nowego Świata", odbierając stosunkowo dobre wykształcenie na tle innych bolszewików.
      "Boga nie ma. Okłamują nas" – powiedział do kolegi z seminarium po przeczytaniu "O powstaniu gatunków" Karola Darwina. Wtedy też zainteresował się marksizmem. Chodził potajemnie na spotkania komunistów, poznawał ludzi, czytał po kryjomu z zamiłowaniem dzieła socjalistyczne. Był niesfornym uczniem, ale też bardzo bystrym i inteligentnym. Uwielbiał szczególnie historię. Ta pasja będzie towarzyszyła mu do końca życia (i dzięki temu wiele lat później nakaże uwolnić swojego profesora od historii, który trafi do łagru). Szczególnie szanował Iwana Groźnego i carycę Katarzynę Wielką. Nadmiernie, ze pisywał...wiersze.
      • mala200333 Re: Stalin 23.01.20, 04:27
        Ciekawe
      • black_jotka Re: Stalin 14.11.22, 17:13
        jutta_t napisała:

        > "Ojciec Narodów" urodził się jako syn prostej chłopki Katarzyny oraz szewca, al
        > koholika. Dorastał w atmosferze strachu i przemocy. Ojciec bił go niemiłosierni
        > e. Mały Józef nienawidził go, ukojenie i namiastek miłości otrzymywał od matki.
        > To właśnie ona chciała go wykształcić, marzyła aby został duchownym. Ciężko pr
        > acowała i za pomocą zaprzyjaźnionego popa wysłała go do seminarium. Było to jed
        > yne miejsce w którym kształcił się "Budowniczy Nowego Świata", odbierając stosu
        > nkowo dobre wykształcenie na tle innych bolszewików.
        > "Boga nie ma. Okłamują nas" – powiedział do kolegi z seminarium po przecz
        > ytaniu "O powstaniu gatunków" Karola Darwina. Wtedy też zainteresował się marks
        > izmem. Chodził potajemnie na spotkania komunistów, poznawał ludzi, czytał po kr
        > yjomu z zamiłowaniem dzieła socjalistyczne. Był niesfornym uczniem, ale też bar
        > dzo bystrym i inteligentnym. Uwielbiał szczególnie historię. Ta pasja będzie to
        > warzyszyła mu do końca życia (i dzięki temu wiele lat później nakaże uwolnić sw
        > ojego profesora od historii, który trafi do łagru). Szczególnie szanował Iwana
        > Groźnego i carycę Katarzynę Wielką. Nadmiernie, ze pisywał...wiersze.
        >

        Ciężkie dzieciństwo jak u Putina…
        • black_jotka Re: Stalin 14.09.23, 06:27
          Jak u Hitlera..
          • jutta_t Re: Stalin 04.09.25, 02:54
            Uwielbiał szczególnie historię. Ta pasja będzie towarzyszyła mu do końca życia (i dzięki temu wiele lat później nakaże uwolnić swojego profesora od historii, który trafi do łagru).
    • dunant Re: Stalin 06.03.14, 00:21
      Dla Stalina były ...Bajeczne lata dwudzieste i jego...czar...
      Są to chyba najlepsze czasy w życiu "Nauczyciela Całej Postępowej Ludzkości". Cieszy się on ogromnym poparciem w partii bolszewickiej i stoi na jej czele. Nikt jeszcze nie popiera go ze strachu, fascynacja jego osobą jest naturalna i bierze się z niesamowitości tej postaci. Nie był czczony, ale uwielbiany. Miał on w sobie coś co przyciągało, potrafił zainteresować i zarazić swoją ideą, myślą, choć nie był płomiennym mówcą jak choćby mało znany jeszcze wtedy Adolf Hitler. Niewątpliwie każdy chciał z nim przebywać. Otrzymywał wiele listów i sam dużo korespondował. Były to czasy beztroskie, choć cały czas musiał zdobywać władzę i umacniać swoją pozycję.
      Stalina uwielbiały kobiety, dostawał wiele proporcji matrymonialnych, lubił flirtować z nimi, chociaż nie można nazwać go kobieciarzem. Nadia była bardzo zazdrosna o męża. Co jednak one wszystkie widziały w mężczyźnie o wzroście 164cm, twarzy oszpeconej po przebytej w dzieciństw ospie, a ponadto bardzo chudym? Jednakże to nie były jedyne kompleksy Stalina: drugi i trzeci palec u lewej nogi były zrośnięte, lewy łokieć był sztywny oraz miał jedno ramię krótsze, dlatego też często chował prawą rękę za siebie (szyto mu specjalne ubrania, aby optycznie zniwelować tę wadę). Niektórzy właśnie w kompleksach "Słońca Komunizmu” doszukują się jego potwornego okrucieństwa i mściwości.Być może coś w tym jest. Stalin wstydził się swojego ciała, na basen, który bardzo lubił, chodził rzadko i tylko z jednym z najbliższych towarzyszy.
      • dunant Re: Stalin 06.03.14, 00:24
        "Człowiek, Który Ocalił Ludzkość" nie zdołał ocalić Ukrainy, a nawet tego nie chciał. Obawiał się, że ZSRR może stracić ten teren. Doszukiwał się tam zaognionej działalności sabotażystów, szpiegów (w tym polskich), kontrrewolucjonistów i trockistów. Postanowił wprowadzić tam bezwzględną kolektywizację rolnictwa. Co oznaczał tak naprawdę ten termin w czasach stalinizmu? Zabrać wszystko co można zjeść, głównie zboże i bydło. Nastał ogromny głód, który pochłonął 3 do 7 milionów Ukraińców. Było to ludobójstwo, bez użycia rewolwerów, ale na niewyobrażalną skalę. Wprowadzono też „dekret pięciu kłosów” (napisany przez Mołotowa i Kaganowicza – najbliższych współpracowników i przyjaciół Stalina), który zakładał, że kradzież więcej niż pięciu kłosów z pola jest działaniem przeciw państwu radzieckiemu, a wroga ludu bezzwłocznie należy rozstrzelać.
    • dunant "Talent" Stalina 06.03.14, 00:41
      Ale talent Stalina dało się poznać dopiero w tzw. procesach pokazowych. Wielki terror ogarnął wszystkich i wszystkie grupy społeczne, jednak wyższych przedstawicieli władzy nie można było rozstrzelać podpisując dokument. Wszystko musiało odbyć się zgodnie z prawem. Oczywiście teoretycznie, ponieważ stalinizm był czasem absolutnego bezprawia. Dlatego też „Krzewiciel Ludzkiej Dobroci i Szlachetności” bawił się w reżysera. Tutaj też wzeszła nowa gwiazda – Andriej Wyszynski, Prokurator Generalny, Polak z pochodzenia, człowiek pozbawiony skrupułów, bezlitosny, arogancki i żałośnie służalczy Stalinowi. To on oskarżał winnych „najgorszych zbrodni”.
      Wszystko działo się na sali w której przebywali też zachodni dziennikarze. Był to wielki szok dla świata. Tacy wielcy ludzie bolszewickiej elity jak Grigoriw Zinowiew, Lew Kamieniew, Nikołaj Bucharin, Aleksiej Rykow, Gienrich Jagoda i wielu innych, którzy przyczynili się do wielu sukcesów czerwonych teraz siedzieli na sali oskarżonych potulnie przyznając się do rzeczy absurdalnie śmiesznych i niedorzecznych (choć nie w tym samym czasie, procesów pokazowych było kilka). A dlaczego tak łaskawie się przyznawali? Otóż, jak powiedział pierwszy przewodniczący Czeki, Feliks Dzierżyński (też Polak z pochodzenia): „Nie ma niewinnych, są tylko źle przesłuchiwani.”
      Także NKWD umiało sprawić, aby ludzie podpisywali nawet najbardziej głupawe i śmieszne oskarżenia, przyznając się do winy. Andriej Wyszynski powiedział też znane słowa, które świadczą o zupełnym bezprawiu wymiaru sprawiedliwości w epoce bolszewizmu: „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”. Kolejny szef NKWD, po Jeżowie, Ławrientij Beria, powie: „Dajcie mi go na jedną noc, a przyzna się, że jest królem Anglii”.
      • dunant Re: "Talent" Stalina 06.03.14, 00:44
        Stalin dopytywał się często, jak zachowywali się tuż przed rozstrzelaniem niektórzy skazani. Świadczy to o jego sadystycznym usposobieniu, czerpał bowiem z tego wielką przyjemność.
        • dunant Re: "Talent" Stalina 06.03.14, 00:47
          Największą zdobyczą Stalina było rozstrzelanie marszałka Michaiła Tuchaczewskiego. „Największy Geniusz Świata Cywilizowanego” nienawidził Tuchaczewskiego. Uczucie to narodziło się w nim w roku 1920, kiedy to bolszewicy nacierali na zachód, ponosząc ogromną klęskę w Bitwie Warszawskiej. Tuchaczewski o porażkę oskarżył Stalina (mając tutaj w dużej części rację). Stalin zapamiętał to. To była jedna z jego najbardziej wyrazistych cech charakteru – nigdy nie zapominał wyrządzonej mu krzywdy i zawsze się mścił. Zawsze. Mógł odczekać rok, pięć lat, dziesięć, czy w przypadku Tuchaczewskiego siedemnaście lat, ale nie wybaczał nigdy. Kiedyś, będąc jeszcze działaczem bolszewickim, a nie dyktatorem, powiedział do Kamieniewa: „Największym szczęściem jest określić wroga, przygotować wszystko, zemścić się, a potem pójść spać.”
          Marszałek Tuchaczewski, oskarżony o spisek na życie Stalina, przygotowywanie zamachu stanu w celu przejęcia władzy, tuż przed rozstrzelaniem krzyknął do katów: „Nie do mnie strzelacie. Strzelacie do Armii Czerwonej!”
          Czysta dobiegała końca, splamiony krwią Stalin miał powody do radości. Nic już nie stało na przeszkodzie w sprawowaniu władzy absolutnej. Stalin stał się bogiem. Od teraz mógł decydować o życiu i śmierci każdego obywatela Związku Radzieckiego, w granicach swojego imperium był wszechwładny. Zmienił się także jego charakter. Stał się bardziej pewny siebie, odważniejszy, nieco bardziej tajemniczy.
          Ale czystka była tak wielka, że i on nie panował nad nią. Czasami wypytywał o przyjaciół, towarzyszy z dawnych lat i dowiadywał się, że zostali rozstrzelani. Stawał się wtedy smutny, przygnębiony i zdawał się żałować ich. Jako przykład można podać rozmowę Stalina i marszałka Budionnego (jeden z dwóch marszałków którzy przeżyli czystkę), którego ten wypytywał o Sierdicza. Kiedy Budionny poinformował Stalina, że ten został rozstrzelany, Stalin westchnął: „Szkoda… chciałem go zrobić ambasadorem Jugosławii.”
    • jerzy_55 Re: Stalin 06.03.14, 00:51
      Stalin był na plakatach, w gazetach, w książkach, w podręcznikach, w radiu, w kinie. Stalin był wszędzie. Stalin wiedział wszystko i czuwał nad wszystkim, tylko on mógł prowadzić Naród Radziecki w drodze ku komunizmowi. Powstało wiele plakatów ukazujących "Prometeusza Nowej Ery": Stalin ukazany jako Słońce widniejące nad Moskwą, Stalin jako najwyższy sternik, Stalin prowadzący Armie Czerwoną do boju, Stalin z dziećmi z kwiatami.
      • jerzy_55 Stalin...wojna 06.03.14, 00:53
        Jednakże zupełne nieprzygotowywanie do wojny z Niemcami, Związek Radziecki zawdzięcza nikomu innemu jak „Spokojnej Przystani Wśród Burz i Wichrów” czyli Józefowi Stalinowi. Było on bowiem pewien, że Hitler nie zaatakuje. Co zaskakujące, szpiedzy z różnych zakątków świata od niemieckich po japońskich, donosili, że Niemcy szykują się do ataku, zwiadowcy przysyłali raporty, iż przy granicy naziści zbierają wojska, nawet sam Churchill napisał list do Stalina, pisząc w nim o spodziewanym ataku. Mało tego – wielu wskazywało nawet datę ataku – 22 czerwca.
        Generał Żukow i generał Koniew błagali Stalina o mobilizację wojsk wokół granicy. Stalin zignorował wszystko. Nawet kiedy poinformowano go, że Niemcy bombardują miasta – nie wierzył. Wszystko tłumaczył sobie na opak. Był tak przekonany o swojej nieomylności, że zdawał się mylić siebie z obrazem ukazanym w radzieckiej propagandzie. Szpiedzy mieli być zdrajcami, zwiadowcy mieli być ślepymi, bowiem przy granicy Hitler tylko ćwiczy wojska przed wysłaniem ich na zachód, Churchill chciał skłócić Stalina z Hitlerem i doprowadzić do wojny między nimi, a bombardowane miasta? Według Stalina to manipulacja przeprowadzana przez niemieckich generałów, a Hitler nic o tym nie wie.
        • jerzy_55 Re: Stalin...wojna 06.03.14, 00:55
          Stalin wydał złowieszczy rozkaz, nazywany „Ani kroku w tył!” aby NKWD rozstrzeliwało uciekających z pola walki radzieckich żołnierzy. Żołnierze musieli walczyć do końca. Nawet jeżeli wiedzieli, że zginą – musieli zostać i walczyć, inaczej byli dezerterami, a tych Stalin kazał bezzwłocznie rozstrzeliwać. Jeżeli żołnierz radziecki trafił do niewoli – zostawał okrzyknięty zdrajcą. A po powrocie do kraju czekało już miejsce w łagrze lub pluton egzekucyjny.
    • jerzy_55 Smierć Stalina 06.03.14, 01:00
      28 lutego 1953 roku miała odbyła się ostatnia kolacja u Stalina. Zakrapiana alkoholem, skończyła się późną nocą. O godzinie 6 nad ranem, ochroniarz Stalina oznajmił, że ten jest zmęczony i nie należy mu przeszkadzać. Nikt nie ośmielił się wejść do jego pokoju. Stalin jednak długo z niego nie wychodził, po dwunastu godzinach zapaliło się u niego światło. Ochroniarze byli zaniepokojeni, jednakże strach jaki ich ogarniał, nie pozwalał aby złamać rozkaz nie przeszkadzania dyktatorowi.
      Dopiero ok. godziny 22 nadeszła poczta, był to pretekst by zajrzeć do gabinetu Stalina. Ochroniarz który tam wszedł zobaczył leżącego na podłodze i ciężko oddychającego tyrana, w kałuży moczu. Ochrona powiadomiła najbliższego współpracownika Stalina – Ławrientija Berię. Beria doskonale zdawał sobie sprawę, że Stalin szykuje spisek na niego, a śmierć może powstrzymać tylko wtedy, kiedy ta wpierw zabierze Stalina.
      Przyjechał na daczę i stwierdził, że Ojciec Narodu… smacznie śpi. Kazał położyć go na łóżku i do nikogo nie dzwonić. Stalin pozostawiał długie godziny bez pomocy medycznej. W końcu ochrona jeszcze raz zadzwoniła do Berii, twierdząc że coś musi być nie tak, gdyż Wódz śpi nadal, ciężko oddycha, nie trzyma moczu. Beria przyjechał z kilkoma lekarzami. Co znamienne tutaj – prywatni lekarze Stalina którzy byli Żydami, wtedy kiedy tyran najbardziej potrzebował ich pomocy, byli najpewniej torturowani przez NKWD.
      Nowi lekarze bali się postawić śmiałej diagnozy, wiedzieli że pomyłka, może kosztować życie nie tylko Stalina, ale też ich samym oraz ich rodzin. Postawioną diagnozę przez nowych lekarzy Beria wyszydził, a ich samych nazwał nieudacznikami. Co znamienne Beria, sługus i lizus Stalina, teraz śmiał się z niego i jego stanu zdrowia, przeklinał go i ubliżał mu. Kiedy nagle, Stalin odzyskał przytomność. Beria, upadł przed nim i zaczął całować jego ręce. Poczym Stalin znowu zemdlał, a Beria szydził z niego dalej.
      Co ciekawe w dniu śmierci, czyli 5 marca, Stalin zaczął wymiotować krwią, co nie jest typowe dla wylewu krwi do mózgu. Bardziej mogłoby wskazywać na otrucie. Czy jednak ktoś przyczynił się bezpośrednio do śmierci Stalina? Jednego można być pewnym – on sam, szerząc terror i strach sprawił, iż bali się go nawet bliscy współpracownicy, co w dużym stopniu zadecydowało o jego śmierci.
      Umierał najpotężniejszy człowiek świat. Wokół niego zebrali się ludzie z którymi obcował na co dzień. Wielu płakało, dla nich Stalin był nieśmiertelny, a przyszłość bez niego wydawała się nierealna.
      O 21:50 Józef Stalin odzyskał przytomność, podniósł rękę do góry, i ni to coś wskazując, ni to przygrażając, opuścił ją i skonał. Umarł Stalin! Umarł kat, psychopata, sadysta Stalon!
    • jerzy_55 Po Stalinie 06.03.14, 01:01
      Kiedy odbywał się pierwszy zjazd partii po śmierci Stalina, Nikita Chruszczow, wielki zbrodniarz i rzeźnik Ukrainy, błazen Stalina, przemawiał w końcu bez strachu i potępił stalinizm, zbrodnie stalinizmu i kult jednostki, chociaż nie samego Stalina, ktoś najwidoczniej zdenerwowany postawą Chruszczowa, który odważnie mówił o przeszłości, krzyknął:
      - Towarzyszu Chruszczow, czemu wcześniej milczeliście?
      Chruszczow rozzłościł się i wrzasnął:
      - Kto to powiedział?
      Zapadła cisza, ten znowu:
      - Kto to powiedział?!
      Znowu cisza trwała nieprzerwanie, po chwili Chruszczow spokojnie dodał:
      - Teraz już wiecie towarzysze dlaczego milczałem.
    • mala200333 Re: Stalin 07.03.14, 17:21
      Czy Putin nie chce byc drugim Stalinem?
    • seremine Re: Stalin 10.06.17, 19:31
      Straszna postac...
    • black_jotka Re: Stalin 11.09.17, 17:38
      Daj chłopu zegarek...ot Stalin.
    • jutta_t Re: Stalin 14.01.18, 18:06
      Ciekawe
    • black_jotka Re: Stalin 21.01.18, 17:25
      Psychopata
    • mala200333 Re: Stalin 30.01.19, 18:40
      Potworzyna...
    • black_jotka Re: Stalin 03.04.22, 17:42
      O tak
    • black_jotka Re: Stalin 11.10.23, 00:36
      Za późno odszedł…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka