18.05.14, 19:40
Teatralny portret jednego z najwybitniejszych artystów w historii baletu przypominają twórcy spektaklu "Niżyński. Zapiski z otchłani" prezentowanego w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Wzbogaca go muzyka Brahmsa i Chopina oraz autentyczne fragmenty słynnych choreografii Niżyńskiego
Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Nizynski 18.05.14, 19:41
      Genialny rosyjski tancerz Wacław Niżyński znany jest przede wszystkim z dwóch rzeczy. Po pierwsze – że był jednym z najwybitniejszych artystów w historii baletu, obdarzonym niezwykłą charyzmą i nieprawdopodobnymi wręcz zdolnościami ruchowymi, a jego choreografie wyprzedzały o dobre kilkadziesiąt lat epokę, w której przyszło mu tworzyć. Po drugie zaś – że w bardzo młodym wieku zapadł na chorobę psychiczną, która przerwała jego karierę u szczytu twórczych możliwości. Niżyński niemal w jednej chwili zdecydował, że przestanie tańczyć, a zacznie pisać, a ściślej – opisywać, a także rysować swoje doznania. Jego Dziennik okazał się tyleż formą autoterapii, co wstrząsającym dokumentem szaleństwa, zaś on sam stał się ikoną artysty – niezwykle utalentowanego, ale jednocześnie nadwrażliwego i straszliwie zagubionego. Znawcy sztuki powiedzą więc, że bez Niżyńskiego nie byłoby tańca współczesnego – od Maurice’a Béjarta i Rolanda Petita po Pinę Bausch i wielu innych. Psychiatrzy – że Dziennik Niżyńskiego daje niezwykły wgląd w to, czym naprawdę są doświadczenia psychotyka. Historycy zaś – że jego przypadek jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw tragicznie pękniętego życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka