Dodaj do ulubionych

;;;;;HISTORIA;;;;;;;

    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 00:43
      https://4.bp.blogspot.com/-YKabIugak9U/URUbWP4shbI/AAAAAAAAClw/DYi1wYBw1D0/s1600/546790_158091041000964_1918859960_n.jpg
      • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 00:44
        https://eholiday.smcloud.net/mapy/zdjecia/big/sroda_slaska-6.jpg
        • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 00:45
          https://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/15225410.jpg
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:14
      https://bi.gazeta.pl/im/1/6044/z6044401Q.jpg
      • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:16
        https://r-scale-67.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/86109d400f0ed29e840b47ed72777c84/3df726e6-4895-11e3-8098-0025b511229e.jpg?type=1&srcmode=0&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=1/1&srch=1/1&dstw=640&dsth=410&quality=80
        • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:34
          https://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_AFjnczowjhKPg10i2dAQHBN9SAUMsPQ2,w400.jpg
          • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:35
            Nigdy wiecej...
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:39
      https://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_GRGMYKAqmEiSpGWInMIRZSmnWAGcbj8S,w400.jpg
      • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:46
        https://xf.wykop.pl/cdn/c3397993/link_FGzNJFnwmwlSi94Xs4AZDl7D3Do2wdP6,w300h223.jpg
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:48
      https://1.bp.blogspot.com/-sEtBO4OozUo/UosFXpDClEI/AAAAAAAAIm4/9J8Ha_lAY4Q/s1600/DSC03726_tonemapped.jpg
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:52
      https://1.bp.blogspot.com/-TNSP08mlvT0/Ud2QHUf6KkI/AAAAAAAAHps/vb6gtcrBoSc/s1600/4+%25281024x751%2529.jpg
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:53
      https://4.bp.blogspot.com/-JAIIsQAFUQo/Ud2QGbR_xeI/AAAAAAAAHpg/Wz4sy5B8V94/s1600/3+%25281024x773%2529.jpg
      • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.02.17, 01:54
        https://1.bp.blogspot.com/-OlW1SAd51mI/Ud2QGCMWuvI/AAAAAAAAHpY/YdtDJzZybGs/s1600/1+%25281024x757%2529.jpg
    • jerzy_55 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 24.02.17, 00:05
      24 lutego w Historii Kresów

      1953 – po sfingowanym procesie z rąk UB zginął August Emil Fieldorf „Nil” – generał, przywódca podziemia, szef Kedywu AK, zastępca Komendanta Głównego AK, szef organizacji NIE.
    • jerzy_55 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 24.02.17, 20:31
      Na Kuropatach znaleziono przedmioty z napisami w języku polskim, medaliki Matki Boskiej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej, obuwie z dawnymi polskimi znakami firmowymi.

      W białoruskich podręcznikach szkolnych temat Kuropat jest całkowicie przemilczany. Władze nie pozwoliły, aby w miejscu zbrodni postawić pomnik. Stoją tu jedynie proste drewniane krzyże postawione przez zwykłych ludzi – najczęściej potomków ofiar zbrodni i białoruskich opozycjonistów oraz krzyż Straży Mogił Polskich.

      Niejednokrotnie krzyże te – za cichym przyzwoleniem milicji – były usuwane, łamane i bezczeszczone. Białoruskie władze negują też fakt istnienia białoruskiej listy katyńskiej, a niekiedy propagandziści Łukaszenki starają się nawet udowodnić, że zbrodni tej dokonali Niemcy. Trudno się zresztą temu dziwić w sytuacji kiedy dawni NKWD-ziści są nadal przedstawiani młodzieży w szkołach jako wzorce wychowawcze, zaś Feliks Dzierżyński jest czczony jako bohater narodowy.
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 25.02.17, 18:43
      Jak trwoga to do Boga. Podziemia poznańskiego klasztoru karmelitów bosych w czasie II wojny światowej zamieniono na schron dla niemieckich oficerów. Po wojnie, przez 70 lat, zaledwie garstka osób na własne oczy widziała zakamarki piwnic. Teraz zakonnicy posprzątali wnętrza i udostępnili je zwiedzającym (www.tvn24.pl)
    • jerzy_55 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 02.03.17, 19:02

      mop:
      02.03.2017 18:16

      15 października 1959 roku – w Monachium w wyniku przeprowadzonego zamachu przez agenta KGB Bohdana Staszynskiego, zginął przywódca ukraińskich nacjonalistów Stepan Bandera. Stworzona przez niego UPA była odpowiedzialna za ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Jak wyglądały kulisy zamachu? Zapraszam do lektury. Stepan Bandera to postać ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Urodzony w 1908 roku polityk był przywódcą jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Jej zbrojne ramię, UPA, jest odpowiedzialne za prowadzone od wiosny 1943 roku ludobójstwo ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w jej wyniku zamordowano ok. 150 - 200 tys. Polaków. historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/10/15/zamach-i-smierc-bandery/
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 23.04.17, 17:24
      Tpiszcie!
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 23.04.17, 18:15
      "Unikał kobiet, nie miał kolegów, nie był lubiany, nie tolerował palenia i picia, za wrogów uznawał finansistów i komunistów, siebie uznawał za wyjątkowego siłacza, który uczyni swój naród wielkim wybranym. Znaleźli się ludzie, którzy uznali, że można z takiej mieszanki stworzyć ideologię, która pociągnie niezadowolonych.". Cytat pochodzi z serialu "Naziści" aktualnie emitowanego na kanale Discovery.
    • nefretete993 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.04.17, 04:17
      tym wstrząsającym kadrem związana jest niezwykła historia 14-letniej Aurory Mardiganian. Jedynie ona przeżyła masakrę siedmiu tysięcy Ormian w Czemesz-Gedzak.

      To na podstawie jej wspomnień Oscar Apfel nakręcił film „Auction of Souls”, który swą premierę miał w lutym 1919 roku. Całość wywołała oburzenie społeczności muzułmańskiej, po protestach której wycięto z taśmy scenę ukrzyżowania 16 dziewic.

      Aurora opowiadała, że ona również miała tak umrzeć. Przeżyła, bo oprawcy mieli tylko 16 krzyży – dla niej nie starczyło. Jednak niemal 70 lat później wyjawiła historykowi Anthony’emu Slide’owi, że scena ukrzyżowania… nie miała miejsca. Rzeczywistość była jednak o wiele gorsza. Według Aurory, Turcy po zgwałceniu nabijali Ormianki na pal…
    • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.04.17, 19:25
      Ze wszystkich mistrzowskich turniejów, które odnotowano w historii amatorskiego boksu, najbardziej kontrowersyjnymi - z uwagi na okoliczności - były najprawdopodobniej nieoficjalne, wewnątrzfaszystowskie, tzw. "wojenne mistrzostwa Europy", które odbyły się w dniach 20-25 stycznia 1942 r. we Wrocławiu (Breslau). Niemal natychmiast po zakończeniu II wojny św. zostały one uznane za niebyłe, a wszystkich ich medalistów na zawsze wykreślono z annałów amatorskiego boksu.

      W turnieju wystąpili - rzecz jasna - reprezentanci okupujących Europę państw osi, krajów satelickich oraz państw neutralnych. Aby impreza miała odpowiedni poziom sportowy, postanowiono, że ekipy Niemiec, Włoch i Węgier będą mogły wystawić po 16 zawodników, czyli po dwóch w każdej kategorii wagowej. Oprócz nich do Wrocławia przybyły reprezentacje: Szwecji (9 pięściarzy), Hiszpanii, Czech, Austrii (po 8), Chorwacji (6), Słowacji, Finlandii, Holandii i Danii (po 2) i Szwajcarii (1).

      Odnotujmy, że zapomnianymi juz przez czas "wojennymi" mistrzami Europy zostali: Costante Paesani, Arturo Paoletti (obaj Włochy), Dezso Frigyes-Fritsch (Węgry), Duilio Bianchini (Włochy), Ferdinand Raeschke (Niemcy), Karl Gustaf Norén (Szwecja), Sven Christensen (Dania) i Hein Ten Hoff (Niemcy).
      • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.04.17, 19:26
        https://bi.gazeta.pl/im/3e/66/d1/z13723198Q.jpg
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.04.17, 01:42
      26 kwietnia 1937 r. przypadł w poniedziałek i jak w każdy poniedziałek w liczącej wówczas ok. 7 tys. mieszkańców Guernice odbywał się targ, więc ludzi było więcej niż zwykle. Z pobliskich, położonych na wzgórzach wiosek przyszło wielu chłopów z bydłem i owcami, by je wystawić na guernickim rynku. O godzinie 16.30 ludzie usłyszeli bicie dzwonu kościelnego i ci, którzy się zorientowali, że grozi nalot, pognali do wyznaczonych przez władze piwnic, mających pełnić funkcje schronów.
      • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.04.17, 01:44
        Pierwszy pojawił się Heinkel He 111, zrzucił bomby na centrum i odleciał. Trzy inne samoloty, włoskie Savoia S.79, nadleciały nad most Renteria, z wysokości 3,5 km. Włosi zrzucili 36 bomb burzących o wadzie 50 kg każda, ale żadna nie dosięgła celu. Piętnaście minut po pierwszym He 111 nad miastem pojawiło się kolejne niemieckie bombowce i nadlatując pojedynczo nad stację kolejową, atakowały ją bombami zapalającymi i burzącymi o wadze 250 i 50 kg. Strzelcy pokładowi otworzyli ogień do ludzi i zwierząt, zaczęły wybuchać pożary, a miasto spowiła ogromna chmura dymu.

        Kiedy samoloty odleciały, Baskowie wyszli z piwnic, żeby ratować rannych i gasić szalejące pożary nie przypuszczając, że główny atak dopiero nastąpi. Piętnaście po piątej znowu usłyszeli silniki i baskijscy żołnierze zorientowali się, że tym razem lecą Junkersy Ju 52, samoloty przede wszystkim transportowe i pasażerskie, ale w Hiszpanii wykorzystywane też jako bombowce. Zrzucały bomby małe i średniej wielkości, 250-kilogramowe, a także zapalające w dwufuntowych tubach z aluminium.

        "Chowaliśmy się w schronach i modliliśmy się, myśląc tylko o jednym, jak stąd uciec – wspominał Luis Aurtenetxa. – Bałem się potwornie, nie myślałem o rodzicach, matce, domu, tylko o tym, jak stamtąd uciec. Przez te trzy i pół godziny sądziłem, że tamtego dnia na pewno umrę".

        W mieście rozgrywały się sceny dantejskie – prowizoryczne i nie dość wytrzymałe schrony w piwnicach zamieniały się w grobowce tych, którzy się w nich chronili, znajdujący się na zewnątrz słaniali się na nogach i dusili od dymu, po ulicach biegały oszalałe ze strachu, oślepione fosforem zwierzęta hodowlane. Junkersy odleciały o 17.45, a po wylądowaniu ich załogi meldowały, że dym z pożarów uniemożliwia celne bombardowanie. Mimo to dowództwo raz jeszcze poderwało bombowce i około 19.30 na Guernikę znów zaczęły spadać bomby.
        • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.04.17, 01:45
          W pierwszej chwili władze baskijskie poinformowały, że zginęły 1654 osoby, a 889 odniosło rany, choć później okazało się, że straty są znacznie mniejsze i życie straciło od 200 do 300 osób. Następnego dnia baskijski premier Jose Antonio Aguirre oświadczył: "Niemieccy piloci w służbie hiszpańskich rebeliantów zbombardowali Guernikę, paląc historyczne miasto czczone przez wszystkich Basków".

          W odpowiedzi na te słowa oraz falę oburzenia, jaka przewalała się przez światową prasę, 29 kwietnia kwatera główna generała Francisco Franco ogłosiła, że miasto spaliły "czerwone hordy na kryminalnej służbie Aguirrego. [...] natomiast Aguirre, jako że jest to pospolity przestępca, sfabrykował niesławne kłamstwo, przypisując to okrucieństwo naszym szlachetnym i heroicznym siłom powietrznym". Jak pisze brytyjski historyk Antony Beevor, "Hiszpański Kościół poparł tę historyjkę w całej rozciągłości".
          Zamówienie rządowe

          Kiedy 18 lipca 1936 r. w Hiszpanii wybuchła wojna domowa mieszkający w Paryżu Pablo Picasso początkowo nie opowiedział się po żadnej ze stron. Henry Gidel, biograf urodzonego w Maladze w 1881 r. malarza pisze:

          "Ta okrutna wojna domowa spowoduje śmierć miliona dwustu tysięcy ludzi. Co zrobi Pablo? Do tej chwili problemy polityczne zdawały się go nie obchodzić. Kiedy pytano go o zdanie w tej kwestii, spokojnie odpowiadał:

          – No, a kto teraz rządzi w Hiszpanii?

          – Król...

          – No i dobrze! Jestem monarchistą.

          Innym razem, gdy pytano go:

          – Do jakiej partii pan należy?

          – Do partii Picassa... mówił, śmiejąc się".

          Inaczej niż inny wielki artysta zza Pirenejów, Katalończyk Salvador Dali, który bał się, że republika hiszpańska zmieni się szybko w komunistyczną dyktaturę i popierał rebeliantów, Picasso stanął po stronie legalnego rządu. Wpływ na to miał jego francuski przyjaciel, wybitny poeta Paul Éluard, a także Dora Maar, fotografka, poetka, malarka oraz muza i kochanka Picassa.

          W maju 1937 r. w Paryżu kolejny raz miała zostać otwarta wystawa światowa i rząd republikański zwrócił się do Picassa, by ten wziął udział w dekorowaniu pawilonu hiszpańskiego. Nieco wcześniej, bo na początku 1937 r. za namową Eluarda i Maar, artysta wykonał serię satyrycznych grafik, które zatytułował Sueño y Mentira de Franco (Rojenia i kłamstwa Franco).

          "Wkrótce, pisze Gidel, [Picasso] donosi o trudnościach przeszkadzających mu w zabraniu się do pracy... Tak naprawdę nie znosi zleceń. Nie ma jednak odwagi odmówić. Mówi »tak«. Przyjaciele wiedzą, że jego »tak« bywa wygodnym sposobem uwolnienia się od próśb. I często znaczy »nie« albo »może« czy wreszcie »zobaczymy później«. Jednak »tak« powiedziane rządowi hiszpańskiemu jest bardziej zobowiązujące.
          • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.04.17, 01:46
            Picasso nie miał pomysłu na dekorację pawilonu do dnia, gdy świat usłyszał o zbombardowaniu Guerniki i rzekomych 1654 zabitych. Po przeczytaniu relacji brytyjskiego korespondenta wojennego George’a Steera, naocznego świadka bombardowania, którego artykuł ukazał się 28 kwietnia jednocześnie w "New York Timesie" i londyńskim "Timesie", Picasso postanowił zilustrować to wydarzenie. I powtórzyć wyczyn Francisco Goi, który w 1814 r., namalował wstrząsający obraz znany u nas pod tytułem "Rozstrzelanie powstańców madryckich".

            Goya ukazał wydarzenia z 3 maja 1808 r., kiedy żołnierze napoleońscy rozstrzeliwali powstańców, którzy podnieśli bunt przeciwko francuskiej okupacji. Malarz najprawdopodobniej był świadkiem jednej z takich egzekucji.

            Picasso zaplanował, że "Guernika" będzie wielkim obrazem o długości prawie 7,8 m i 3,5 m szerokości i 1 maja zabrał się do pracy w swojej paryskiej pracowni przy rue Grands-Augustins.
            Najpierw "Czarodziejski ogień", potem Condor

            25 lipca 1936 r. do Bayreuth, gdzie (jak co roku) odbywał się festiwal wagnerowski, dotarli wysłannicy generała Franco, by prosić Hitlera, wielkiego miłośnika oper Richarda Wagnera, o pomoc. Wcześniej zostali przyjęci w niemieckim MSZ, gdzie wzbudzili lekki popłoch – dyplomaci do tego stopnia bali się interwencji w Hiszpanii, że starali się nie dopuścić do ich spotkania z Führerem. Ten jednak po zakończeniu "Zygfryda", przyjął wysłanników Franco, przeczytał list przywódcy hiszpańskich nacjonalistów i po trwającej do wpół do drugiej w nocy rozmowie, rozkazał Hermannowi Göringowi, dowódcy lotnictwa, oraz feldmarszałkowi Wernerowi von Blombergowi, ministrowi wojny, i dowódcy Wehrmachtu, by zajęli się sprawą.

            Postąpił tak z kilku powodów – przede wszystkim ideologicznych. Ale brał też pod uwagę przyszły konflikt z Wielką Brytanią oraz Francją i wiedział, że mając po swojej stronie zaprzyjaźnioną Hiszpanię, może niemało zyskać ze względu na jej strategiczne położenie geograficzne oraz surowce w postaci rud żelaza, miedzi, rtęci, ołowiu wolframu, pirytu i siarki. Zresztą za pomocą udzieloną Franco kazał sobie od razu płacić dostawami rudy i miedzi.

            Plan, któremu Göring nadał kryptonim "Operacja Feuerzauber" ("Czarodziejski ogień"), będący aluzją do sceny w ostatnim akcie "Zygfryda", został opracowany w ciągu 24 godzin i przewidywał przerzucenie do rejonów kontrolowanych przez rebeliantów dwudziestu transportowych Junkersów 52, sześciu myśliwców He 51 wraz z personelem oraz 20 działek przeciwlotniczych. Na pierwszym etapie wojny to właśnie Ju 52 odegrały kluczową rolę – od 28 lipca do 11 października 1936 r. przewiozły one z Maroka do Hiszpanii 13,5 tys. żołnierzy gen. Franco i ponad 270 t materiałów wojennych i sprzętu.

            Berlin starannie ukrywał fakt, że w Hiszpanii walczą Niemcy, którzy już w sierpniu atakowali z powietrza oblegany przez rebeliantów Madryt (28 sierpnia Hitler odwołał i tak nieprzestrzegany zakaz udziału w akcjach bojowych). Na jesieni 1936 r., po nieudanej próbie zdobycia stolicy, decyzji o utworzeniu regularnej armii republikańskiej i podjętym jeszcze pod koniec sierpnia postanowieniu Moskwy o wsparciu republikanów zarówno dostawami materiałów wojennych, jak i wysłaniem doradców oraz instruktorów wojskowych, sytuacja rebeliantów stała się niewesoła.

            Hitler nie zamierzał siedzieć z założonymi rękami i po podyktowaniu Franco dość twardych warunków, od których Niemcy oraz Włosi uzależniali dalszą pomoc, nakazał utworzenie korpusu ekspedycyjnego składającego się głównie z wojsk lotniczych o nazwie Legion Condor. Na jego czele stanął generał Hugo Sperrle, wybitny lotnik i człowiek z najbliższego otoczenia Göringa. Natomiast szefem sztabu został w styczniu 1937 r. podpułkownik Wolfram von Richthofen, późniejszy feldmarszałek i krewny słynnego niemieckiego asa myśliwskiego z czasów I wojny Manfreda von Richthofena.

            Sperrle przyleciał do Hiszpanii 31 października, natomiast 7 listopada statkiem "Fulda" wypłynęło pierwszych 700 niemieckich żołnierzy. Ich liczebność wraz z upływem czasu rosła, ale nigdy stan osobowy "Legionu Condor" nie przekroczył 6,5 tys. ludzi. W sumie przez wojnę w Hiszpanii przewinęło się 20 tys. świetnie opłacanych Niemców, noszących mundury zbliżone w kroju i kolorze do uniformów armii Franco.
            Ofensywa na północy

            Po niedanych próbach zdobycia Madrytu nacjonaliści postanowili się skupić na północnej strefie wojny z Krajem Basków na czele, któremu na początku października 1936 r. Kortezy przyznały status autonomiczny.

            7 października wybrany na premiera Autonomii Jose Antonio Aguirre, przywódca Baskijskiej Partii Nacjonalistycznej, złożył przysięgę pod guernikańskim dębem. Jak pisze Beevor, "Franco zdał sobie w końcu sprawę, że nie jest w stanie zebrać wystarczająco dużych wojsk, by przeprowadzić rozstrzygającą ofensywę na stolicę [...]. Jedynym sposobem zmiany sytuacji na swoją korzyść było zgniecenie najpierw słabszego sektora, żeby zwolnić walczące tam oddziały i skierować je na trudniejsze cele w centrum kraju. Naprzeciwko ponad 56 batalionów broniących tego regionu stanęły dowodzone przez bardzo ostrożnego generała Emilio Molę, kilkudziesięciotysięczne siły nacjonalistów wsparte przez Niemców i Włochów.

            Guernika - miasto, które przeżyło własną śmierć

            Zobacz więcej

            Jak twierdził Richthofen, "przywództwo spoczywa praktycznie w rękach Legion Condor". 26 kwietnia zapisał on w dzienniku działań wojennych: [bombowce] zostały skierowane do Guerniki, by zatrzymać i zakłócić wycofywanie się czerwonych, którzy musieli tamtędy przejść". 27 kwietnia zanotował: "Guernica płonie", a dzień później, że "miasto musi być zniszczone całkowicie".

            Zdaniem Beevora jedną z przyczyn nalotu na Guernikę rzeczywiście mogła być chęć zablokowania dróg (celem był most i stacja kolejowa), ale najprawdopodobniej Niemcom chodziło przede wszystkim o eksperyment mający pokazać skutki powietrznego terroryzmu. Kilka lat później losu Guerniki doświadczył Wieluń (1 września 1939 r), Warszawa (zwłaszcza w "czarny poniedziałek" 25 września 1939 r.), Rotterdam (14 maja 1940 r.), Coventry (14 listopada 1940 r.), a nieco później niemal wszystkie większe miasta niemieckie.
            Dzieło w barwach szarości

            "Guernica" stała się obok "Panien z Awinionu" (1907 r.) najsłynniejszym obrazem Picassa. Jak pisze Gilder, "połączył on w tym obrazie wszystko, co od dziesięciu lat wyrażał w swym malarstwie – gwałtowność, okrucieństwo i barbarzyństwo". Pozbawione kolorów, szaro-biało-czarne malowidło ukazuje postaci będące figurami geometrycznymi, fragmenty poskręcanych i zniekształconych ciał, rozwarte szczęki i zaciśnięte pięści. Żarówka umieszczona w centralnej części dzieła sugeruje, że to, co oglądamy, rozgrywa się w jakimś zamkniętym i ciasnym pomieszczeniu i potęguje jeszcze poczucie osaczenia i zagrożenia.

            Władze w Madrycie nie były zachwycone, wielu republikanów uznało "Guernikę" za dzieło antysocjalistyczne, mało znaczące i obce zdrowej mentalności proletariatu. Obraz nie spodobał się też odwiedzającym hiszpański pawilon. Mimo to została pokazana w wielu miejscach świata, a zysk z tego wystawowego tournée przekazano republikanom.

            Później przez wiele lat obraz znajdował się w nowojorskim Museum of Art, a w Hiszpanii, zgodnie z wolą Picassa, został pokazany dopiero w 1981 r., czyli po przywróceniu demokracji, sześć lat po śmieci Franco. Dziś znajduje się w madryckim Muzeum Narodowym Centrum Sztuki Królowej Zofii.

            Korzystałem z: Antony Beevor, "Walka o Hiszpanię 1936–1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów", Kraków 2009, Henry Gidel, "Picasso, biografia", Warszawa 2004, Mariusz Skotnicki, Tomasz Nowakowski, Krzysztof Zalewski, "Legion Condor", Warszawa 1994., artykułu "Bombing of Guernica"dostępnego na stronie: www.pbs.org/treasuresoftheworld/guernica/glevel_1/1_bombing.html
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.04.17, 17:50
      Ciekawe...
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 04.05.17, 23:10
      Ustawa o zasadach powszechnego samorządu wojewódzkiego, a w szczególności województwa lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego z dnia 26 września 1922 roku
      publikator: Dziennik Ustaw RP 1922, nr 90, poz. 829
      ROZDZIAŁ I.
      Postanowienia ogólne.
      Art. 1. Województwa, utworzone w drodze ustawodawczej, są jednostkami samorządowemi (art. 65 ustawy konstytucyjnej). Prawo stanowienia w sprawach, należących do zakresu działania tego samorządu, przysługuje obieralnym sejmikom wojewódzkim (art. 67 ustawy konstytucyjnej).
      Art. 2. Ustawy państwowe określa, jakie sprawy wchodzą w zakres samorządu wojewódzkiego, zwłaszcza z dziedziny kulturalnej, gospodarczej. komunikacji, ochrony zdrowia, opieki nad ubogimi, administracji samorządowej i skarbowości publicznej.
      Art. 3. W sprawach, przekazanych samorządowi i wojewódzkiemu, sejmiki mają prawo uchwalać ustawy w granicach postanowień ustawy konstytucyjnej oraz ustaw państwowych. Ustawy wojewódzkie, uchwalone przez sejmiki, nabierają mocy obowiązującej na obszarze województwa przez sankcję Prezydenta Rzeczypospolitej, zaopatrzoną w kontrasygnatę Prezesa Rady Ministrów i właściwego ministra, oraz ogłoszenie w dzienniku urzędowym województwa. Na podstawie ustaw wojewódzkich mogą sejmiki uchwalać postanowienia natury administracyjnej.
      Art. 4. Ordynację wyborczą sejmików wojewódzkich uchwali Sejm Rzeczypospolitej. O ważności wyborów i wyboru poszczególnych posłów do sejmiku orzeka Sąd Najwyższy.
      Art. 5. Prezydent Rzeczypospolitej zwołuje sejmik przynajmniej raz na rok, odracza go i rozwiązuje. W razie rozwiązania sejmiku nowe wybory będą zarządzone najpóźniej w terminie trzechmiesięcznym.
      Art. 6. Postanowienia art. 21 ustawy konstytucyjnej, odnoszące się do posłów na Sejm, odnosić się będą także do posłów sejmiku z tą zmianą, że prawa, przyznane w artykule tym Sejmowi, służyć będą sejmikom, a nietykalność poselska przysługiwać będzie posłom na sejmik tylko w czasie trwania obrad sejmiku. Postanowienia art. 22 ustawy konstytucyjnej, odnoszące się do posłów na Sejm, odnosić się będą także do posłów na sejmik w stosunku ich do samorządu i do władz samorządowych w województwie, w którem na sejmik posłują.
      Art. 7. Dla przygotowania i wykonania uchwał sejmiku oraz dla sprawowania administracji w zakresie samorządu wojewódzkiego powołane będą wydziały wojewódzkie, których skład określi ustawa szczegółowa,
      Art. 8. Wojewoda reprezentuje na sejmiku Rząd Rzeczypospolitej, ma prawo brać udział w jego obradach osobiście lub przez delegowanych urzędników, przedkładać wnioski ustawodawcze, zawiesić każdą uchwałę sejmiku, nie podlegającą sankcji Prezydenta Rzeczypospolitej, oraz uchwały wydziału wojewódzkiego, jeżeli zdaniem jego sprzeciwiają się ustawom. W razie zawieszenia uchwały sejmiku lub wydziału wojewódzkiego wojewoda przedłoży bezwłocznie sprawę właściwemu ministrowi, a minister, jeżeli godzi się ze zdaniem wojewody, przedłoży ją do decyzji Najwyższemu Trybunałowi Administracyjnemu.
      Postępowanie Najwyższego Trybunału Administracyjnego w tych sprawach określi osobna ustawa państwowa.
      ROZDZIAŁ II.
      Postanowienia szczegółowe, odnoszące się do województw: lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego.
      Art. 9. Samorząd wojewódzki województwa lwowskiego, stani­sła­wowskiego i tarnopolskiego obejmuje:
      sprawy wyznań religijnych,
      sprawy oświecenia publicznego, z wyjątkiem uniwersytetów i szkół, z niemi zrównanych,
      sprawy dobroczynności publicznej,
      sprawy zdrowotności publicznej, z wyjątkiem policji sanitarnej,
      sprawy budowlane tudzież dróg publicznych wojewódzkich, powiatowych i gminnych oraz dróg żelaznych lokalnych,
      sprawy agrarne z wyłączeniem reformy rolnej i wszystkie środki, służące do popierania rolnictwa,
      poparcie przemysłu i handlu,
      zastosowanie ustaw Państwa w sprawie regulacji wód, melioracji i wyzyskania sił wodnych,
      zastosowanie ustaw Państwa o organizacji i administracji gmin i powiatów,
      budżet dochodów i wydatków samorządu wojewódzkiego i zamknięcie rachunkowe,
      wreszcie inne sprawy, które mu przekaże Sejm Rzeczypospolitej.
      Art. 10. W każdem z tych trzech województw sejmik składa się z dwóch izb, z których jedną tworzą posłowie kurji ruskiej.
      Obie izby obradują i uchwalają osobno pod kierunkiem wybranego przez nie przewodniczącego lub jego zastępcy.
      W sprawach wspólnych uchwała zapada za zgodą obu izb.
      W sprawach, obchodzących tylko jedną kurję, wystarcza uchwała tylko jednej właściwej izby. Uprawnienia, zastrzeżone sejmikom wojewódzkim w art. 6 ust. 1 niniejszej ustawy, przysługiwać będą właściwej izbie sejmiku.
      Art. 11. Sposób i porządek obrad sejmiku wojewódzkiego oraz djety jego członków na czas trwania obrad określi ustawa regulaminowa, uchwalona przez sejmik.
      Art. 12. Sejmik wojewódzki lwowski składa się ze stu członków, z których po pięćdziesiąt przypada na każdą izbę.
      Sejmiki wojewódzkie: stanisławowski i tarnopolski składają się każdy z sześćdziesięciu członków, z których po trzydziestu przypada na każdą izbę.
      Art. 13. Na cele samorządu pomienionych województw Sejm Rzeczypospolitej przeznaczać będzie corocznie kwotę, odpowiadającą wydatkowi, który na te same cele w innych województwach ponosi Państwo, a to według stosunku liczby ludności województwa do liczby ludności reszty województwa. Z kwoty tej będą pokrywane przedewszystkiem wydatki wspólne województwa; ewentualna nadwyżka będzie rozdzielona pomiędzy obie izby do ich rozporządzenia, ewentualny niedobór zaś będzie pokryty przez obie izby. Zasiłki, przeznaczane na pokrycie szkód, wyrządzonych działaniami wojennemi, nie będą przy obliczeniu tej kwoty brane w rachubę.
      Art. 14. Wydatki na cele samorządu jednej tylko kurji pokrywa każda izba osobno, nakładając na ludność swej kurji dodatki do podatków państwowych bezpośrednich lub podatki bezpośrednie.
      Art. 15. O ile obie izby zamierzają nałożyć na cele ogólne podatek pośredni lub opłatę, nie dającą się rozłożyć wedle przynależności do kuryj opodatkowanych, to muszą się porozumieć i nałożyć zgodnie podatek taki lub opłatę na wszystkich mieszkańców województwa.
      Art. 16. Nadwyżkę, pozostałą po pokryciu wydatków wspólnych (art.13 i art. 15 niniejszej ustawy), rozdziela się pomiędzy obie izby sejmiku wedle stosunku liczbowego kurji ruskiej do ogółu ludności danego województwa. Tę samą; zasadę stosuje się przy rozdziale kwot, przeznaczonych na pokrycie ewentualnego niedoboru, wynikłego z wydatków wspólnych.
      Art. 17. Zasady zakładania i prowadzenia katastru podatkowego dla obu izb sejmiku wojewódzkiego określi osobna ustawa.
      Art. 18. Wydziały wojewódzkie (art. 7) składać się będą z wojewody lub jego zastępcy, jako przewodniczącego, oraz z 8 członków i tyluż zastępców, wybranych po połowie oddzielnie przez każdą izbę sejmiku wojewódzkiego, tudzież z 4 członków i tyluż zastępców, mianowanych z pośród obywateli obu kuryj przez wojewodę.
      Art. 19. Wydział dzieli się na dwie sekcje narodowe, które obradują pod przewodnictwem wojewody lub jego zastępcy. W sprawach ogólnej natury obie sekcje wydziału wojewódzkiego będą obradować i uchwalać razem. W sprawach, obchodzących tylko jedną kurję, każda sekcja będzie obradować i uchwalać oddzielnie.
      Art. 20. Wydziałom wojewódzkim dodani będą urzędnicy odpowiednio wykwalifikowani, służbowo podlegli wojewodzie, jako przewodniczącemu wydziału wojewódzkiego, i przez niego mianowani. Przy mianowaniu należy obok kwalifikacji urzędowej uwzględniać narodowość kandydatów, tak, aby skład urzędów wydziałów wojewódzkich odpowiadał rzeczywistym potrzebom narodowościowym. Podobnie postępować należy przy obsadzaniu innych urzędów i posad na obszarze pomienionych województw, a we władzach centralnych w tych działach, które są instancją państwową spraw Kościoła grecko-katolickiego i szkolnictwa ruskiego.
      Art. 21. Na obszarze pomienionych województw ani Państwo, ani żadne ciało samorządowe publiczne nie może prowadzić kolonizacji.
      Art. 22. Władze i sądy państwowe, posługując się w wewnętrznem swem urzędowaniu językiem polskim, niemniej władze samorządowe, odpowiadać będą na podania stron w ich języku
    • nefretete993 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 07.05.17, 05:47
      by było, gdyby Janusz Waluś nie pociągnął za spust? Jego zwolennicy twierdzą, że RPA podzieliłaby los Zimbabwe. Dla wielu ten góral z Zakopanego pozostaje jednak tylko pospolitym mordercą i co więcej rasistą, który powinien resztę życia spędzić w więzieniu.
      Polak wysiadł ze swojego samochodu, podszedł od tyłu do idącego z gazetą czarnego. "Mr Hani!" krzyknął. Czarny odwrócił się i zanim zdążył przyjrzeć się napastnikowi, dwie kule przeszyły jego ciało. Biały postawny mężczyzna podszedł do leżącego i dla pewnościi dwukrotnie strzelił mu w głowę. Spojrzał jeszcze na obserwujących wszystko sąsiadów ofiary. Odwrócił się, spokojnie wrócił do swojego czerwonego forda i odjechał. Godzinę później był już w rękach policji. 24 lata od tego wydarzenia w Polsce mamy do czynienia z powrotem ideologicznego sporu. Kim tak naprawdę jest Janusz Waluś - zwykłym mordercą, jak chce go widzieć lewicowo-liberalna część społeczeństwa czy też bohaterem, który likwidując Chria Haniego, powstrzymał rozlew komunizmu na Afrykę. Na stronach kibicowskich, można nawet kupić rasistowskie szaliki z podobizną Walusia i napisem: "Symbol oporu białego świata". O Janusz Walusiu rozmawiamy z Michałem Zichlarzem, autorem książki "Zabić Haniego. Historia Janusza Walusia".wp.pl
    • nefretete993 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 07.05.17, 05:51
      https://d.wpimg.pl/638237352-1888293567/janusz-walus.jpg
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 18.09.17, 16:45
      Coś jeszcze...plis.
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 30.07.18, 10:19
      Straszny czas
    • jane_doe_hej Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 19.11.19, 17:04
      Jeszcze, plisss
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 22.11.19, 18:39
      W nocy z 22 na 23 listopada 1939 roku, pijani członkowie formacji Selbschultze dowodzeni przez Harry’ego Schulza bestialsko zamordowali niemalże wszystkich więźniów prowizorycznego obozu dla internowanych znajdującego się na terenie klasztoru Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny w Górce Klasztornej koło Łobżenicy (36 Żydów i 7 Polaków). Selbschultze oszczędzili jedynie artystę-rzeźbiarza Jana Topora, który ze względu na swoje umiejętności przydał się im do rzeźbienia nazistowskich symboli. Z zeznań ocalałego wiemy, że przed śmiercią więźniowie byli bestialsko katowani, a kobiety dodatkowo były gwałcone. Dziewczętom żydowskim kazano rozebrać się do naga i biegać po ogrodzie w świetle latarek. Szczuto je przy tym psami. Później każdą z nich rozstrzelano. Szczególnie okrutną śmierć oprawcy wymyślili dla Anny Jaworskiej: ,, Przyprowadzili Żydów i Annę Jaworską. Przywiązali jej do nóg silne liny i dwom grupom Żydów, po pięciu w każdej, kazali ciągnąć w przeciwnych kierunkach. Selbschultze oświadczyli, że ich za to zwolnią. Kobieta prosiła o darowanie życia, bo ma małe dzieci. Krzyczała wniebogłosy. Zapamiętałem jej ostatnie słowa: „Jezus, Maryja, co wy ze mną robicie!”. Schulz popędzał Żydów. Gdy z rozerwanej kobiety wypłynęły wnętrzności, kopnął te strzępy skrwawionego ciała razem z linami do dołu. Żydów zaraz potem rozstrzelano – zeznał Jan Topor. Pozostałych skazańców piątkami doprowadzano do zbiorowej mogiły i rozstrzeliwano.Po zamordowaniu wszystkich więźniów Selbschultze kazali Toporowi zakopać zbiorową mogiłę, wyrównać i zamaskować liśćmi.
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.09.22, 16:00
      Bolesne.
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 21.06.25, 00:48
      dekrety Himmlera zakazywały też kontaktów z ludnością niemiecką, grożąc m.in. karą śmierci za relacje miłosne. "Robotnicy ze Wschodu uważani byli za »element obcy rasowo « i na liście inspirowanej rasistowską ideologią znajdowali się na drugim miejscu od końca - przed Żydami i Cyganami" - wyjaśnia "Tagesspiegel".
      Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka