mala200333 Re: WESOLYCH SWIAT! 26.12.16, 04:03 Z netu...Jak nasze koty z nami rozmawiały: Wczoraj była Wigilia, wybieraliśmy się do mojej siostry, objuczeni jak wielbłądy (tradycyjne pstrągi pieczone oraz prezenty). Koty były zaniepokojone, że opuszczamy je na dłużej i gdy wróciliśmy, lekko się boczyły (chociaż nie było to zbyt późno). O północy leżeliśmy już w łóżkach, niby głęboka noc, a jednak coś się działo: Cichy "wskok" na moje łóżko, prawie niezauważalny. To Miodusia, przytulająca się pyszczkiem do mojej twarzy. Dwa razy skichała mi się prosto w nos, a Miodusia kicha całym zasobem swojego noska, więc... powiedzmy, że nie będę miała kataru. Za chwilę drugi wskok, nieco cięższy - To Misiu. Całe swoje 9 kg ułożył między moimi nogami (bo wyżej było niestety już zajęte przez Miodkę) i mruczy, mruczy, mruczy.... Po chwili trzeci wskok, to Bambinka-Dzikuska niczym duch zajęła miejsce przy moim lewym boku i trykając czołem w moją dłoń domagała się pieszczot. Przy głowie, na poduszce umościł się Romek, ale na chwilę, bo on zawsze ma mnóstwo spraw do załatwienia, więc wydał tylko indiański okrzyk (nie)pokoju i poooooooleciał! Za chwilę przykuśtykał Ziutek i mrucząc głośno (a to potrafi jak nikt) ułożył się na dywaniku przed łóżkiem, domagając się drapania po pleckach, a Norcia wskoczyła na łóżko i ułożyła się na na mojej nodze, tej jedynej wolnej, której nie zajął Miś Major. Tylko nasz jedyny arystokrata, Tymoteusz, postanowił nie dołączać do gromady pospólstwa i koczował na kanapie razem z szanownym małożonkiem. W sumie... trochę mu zazdroszczę :hyhy: No i jak myślicie, co nam powiedzieli Majorkowi? cicha noc... z wiejskiego kościółka blask i muzyka Odpowiedz Link