Dodaj do ulubionych

Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o pomoc

05.08.07, 18:18
Jutro nasz przyjaciel kończy 3 lata, a przedwczoraj dowiedzieliśmy się, że
jest nieuleczalnie chory na przewlekłą niewydolność nerek. Nerki ma w 2/3
martwe, a poziom kreatyniny 4,73. Jedynym dziwnym zachowaniem jakie
zauważyliśmy w ostatnim miesiącu to wymioty i nic poza tym. Lekarz
zawyrokował, że pies nie pożyje długo. Jesteśmy zdruzgotani. Gdybyśmy tylko
wiedzieli wcześniej, że coś takiego może przytrafić się tej rasie, ale nie
wiedzieliśmy. Czy komuś przytrafiło się podobne nieszczęście? Będziemy
wdzięczni za podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 05.08.07, 18:24
      Wejdz na forum Weterynaria.Bardzo wspolczuje i trzymam kciuki, zeby mozna bylo
      psu pomóc.
      • lhotse89 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 08.08.07, 18:34
        żal psa. Niestety odpowiedzialni są za to ludzie. Też chciałbym berna ale
        odstrasza mnie stan zdrowia tej rasy. Molosy żyją krótko - fakt , ale jeśli
        większosć psów ledwo dozywa 7 lat a i to w chorobie to cos tu jest nie tak.
        Zaczęto bowiem stawiać na eksterier a nie na walory użytkowe psa i pies będący
        kiedyś psem ostrym, zdrowym i mocnym stał się lękliwym, chorowitym ale za to
        pięknym kanapowcem przy willi. Żal psa - może mu po prostu pomóc i skrócić
        cierpienia? okrutne ale patrzyć jak się męczy. To straszna choroba. Ból jest
        niesamowity.
    • evula Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 10.08.07, 16:08
      Bifio,

      Długo zastanawiałam się czy odpisać.. bo to chcę powiedzieć to nic
      pozytywnego.. Niestety z powodu babeszjozy wydolnośc nerek mojego
      boxera spadła do 25%.. W Polsce nie są przeprowadzane żadne zabiegi
      przeszczepu czy dializy nerek u psów. Jeśli niewydolność sięga ponad
      75% to zwierzę jest bez szans na życie. Wiem, że to smutne.. Obawiam
      się, ze jego obecne życie może okazać się cichym umieraniem w
      cierpieniu..:-( Poradźcie sie lekarzy, zapytajcie i zróbcie wszystko
      co możliwe, bo cuda tez się przecież zdarzają! Ja nie jestem
      lekarzem, mówię to co wiem, na podstawie własnego doświadczenia i
      wiedzy na ten temat po którą sięgnęłam zaraz po śmierci mojego psa...
      Trzymam kciuki
      • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 11.08.07, 19:16
        Dziękuję za pomoc i wsparcie. W ciągu ostatniego tygodnia
        przeżyliśmy piekło emocjonalne, mąż robił kroplówki w domu po 14h na
        dobę. Początkowo szło dobrze, kreatynina zaczęła się obniżać, a pies
        jadł nową karme, bawił się i był wesoły. Niestety znowu zwymiotował
        i od tego czasu znięchęcił się do jedzenia. W środę kreatynina znowu
        podskoczyła i tak rośnie do dzisiaj. W piątek zaczął słabnąć i mąż
        zdecydował się zostawić go w szpitalu. Miał transfuzję. Jutro
        czekamy na wyniki i rozmowę z lekarzem. Będziemy musieli zadecydować
        co robić dalej. Może zdarzy się cud, mąż z natury walczy do końca. A
        to jest jego największy przyjeciel, więc jest o kogo. Spotkał
        właścicieli, których psy otrząsnęły się i żyją nawet po kilka lat z
        chorymi nerkami.Pod warunkiem, że nie będzie to "ciche umieranie w
        cierpieniu" chcielibyśmy, żeby jeszcze do nas wrócił. Żal, Żal i
        jeszcze raz Żal. Łzom nie ma końca. Trudno się pogodzić, ale wiemy
        już po lekyurze setek stron, że ta choroba to ukryty morderca.
        Zresztą potwierdzacie to i sami jesteśmy tego świadkami. Berneńczyk
        to wspaniały pies, szkoda że taką krzywdę robią mu hodowcy. Mój jest
        wymarzony! Mądry i czuły opiekun dla nas, córeczki i naszego
        buldożka. Wieczny śmiechotek. Tyle radości nam dostarczył. Tak się
        czułam przy nim bezpiecznie, a teraz... Tak bardzo chciałabym, żeby
        zdarzył się cud, ale rozum popowiada inaczej. Niestety. Dam znać i
        jeszcze raz dziękuję. Teraz juz nie dziwię się, że nikt nie chce
        odpisywać:(((((((((((((((((((((((((
        • techmaster2004 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 11.08.07, 20:01
          Hymmm... smutne, ciężkie do zaakceptowania, bolące i prawdziwe. Powiem Ci
          tak...w zeszłym roku mogłam podjąć humanitarną decyzję by poddać eutanazji
          swojego kochanego psa. Jednak nie chciałam, nie potrafiłam i nie wyobrażałam
          sobie by nasz PRZYJACIEL odszedł od nas na skutek mojej decyzji. Męczył się
          jeszcze przez dwa miesiące a ja patrzyłam mu w oczy i mówiłam że będzie
          dobrze.... ech...
          Jeżeli nie ma ratunku to musisz się pogodzić z jego odejściem nawet jeśli w
          chwili obecnej twój pies funkcjonuje na "wystarczającym" poziomie.
          Przytulam i kołyszę
          Anka
    • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 14.08.07, 02:58
      Żegnaj nasz najukochańszy przyjacielu
      Odjechałes otulony płaszczem nocy
      Zawsze lubiłes jeździć samochodem
      Teraz też sam wdrapałes się do bagażnika
      Śpij, mój kochany
      Rankiem przywita cię kolorowa tęcza
      I czułe liźnięcie twojej mamy
      Jak wtedy, kiedy byłes jeszcze bezradnym szczeniaczkiem
      I jej wesołe oczy
      Takie jak twoje
      Razem pobiegniecie aportować aniołom
      A potem dobrotliwy Franciszek przyniesie wam miskę pysznych kości
      I specjalnie dla Ciebie rogaliki, które tak lubiłeś
      Nie będzie suchego
      Żegnaj, nasz śmiechotku
      Koniec tej podróży już blisko
      Już nie będzie bolało
      Wybacz nam
      Nasz najukochańszy przyjacielu
      Na zawsze w naszych sercach

      A pewnego dnia...
      Znów przytulę się do twojego białego kołnierza
      • misia007 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 14.08.07, 11:53
        Bifio, tak mi przykro.Czytajac Twoje pozegnanie,oplakiwalam go razem z Tobą i
        ciagle placze.Wiele osob na tym forum przezylo to co ty teraz i ciagle o tym
        pamietamy.Ściskam cie mocno.
        • evula Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 14.08.07, 13:27
          Ścisnęło mnie w gardle... nie wiem co powiedzieć, to takie przykre:-
          (( Wiem, bo przeżyłam to samo ze swoim bokserem.
          Bardzo Wam współczuję, ściskam, trzymajcie się:-((
      • evula Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 14.08.07, 13:24
        :-(((((((
        • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 14.08.07, 23:14
          Dziękujemy, że jesteście z nami. Boli bardzo. Jeszcze raz dziękuje
          za wszystko
          • techmaster2004 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 15.08.07, 15:00
            Słuszna decyzja podjęta na skutek ogromnej miłości i szacunku dla waszego
            berneńczyka... cóż mogę rzec więcej? Podziwiam Was... przesyłam wyrazy
            współczucia, trzymajcie się dzielnie :-(
            Anka
    • yah_42 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 15.08.07, 00:00
      specjalna karma dla "nerkowcow" - sa specjalne puszki z jedzeniem
      psim - nerkowym + jedzenie dla malych dzieci (przetarta cielecina z
      warzywami) - puszki czy sloiki z firmy Gerber (chyba) + woda o
      niskiej zawartosci sodu (kupowac wode o jak najnizszej zawartosci
      sodu ) - nasz jamnik po zatruciu mial niewydolnosc nerek - przez
      ponad rok sie udawalo go trzymac ale w koncu zjadl cs zakaznego i
      dzis odszedl - byl juz slaby - oprocz nerek serce i kregoslup (wiek
      mail powazny = 16 lat) . :(
      • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 15.08.07, 23:57
        Współczuję z całego serca. Bez względu na wiek, w którym zwierzę
        odchodzi pozostaje ta sama pustka i smutek. Mój pies odszedł jako
        duży szczeniak. Na zewnątrz był jeszcze pięknym, lśniącym psem. A w
        środku jak się okazało wrak. Straciliśmy go w trochę ponad tydzień.
        Kupiliśmy wszystkie karmy dla nerkowców, puszki, suchy itp. Zdążył
        zjeść może jedną puszkę i trochę suchego. Potem tak strasznie
        wymiotował, że myśleliśmy, że to już koniec. Od tego czasu przestał
        jeść i tak już zostało. Na końcu wymiotował nawet wodą, chociaż był
        na silnych lekach przeciwwymiotnych:( Wstydził się swojej słabości i
        do końca stróżował przed domem. Tylko w jego oczach pojawił się
        największy smutek świata. Ból musiał być niesamowity, tak jak ktoś
        napisał na tym wątku. Straszna choroba, potworna. I zmowa milczenia
        wśród hodowców. Naszego kupiliśmy podobno w dobrej hodowli, w
        Słupsku. Biedna rasa, tak okaleczona przez ludzi.Za niedługo ten
        wiecznie uśmiechnięty pies będzie kojarzył się wyłącznie z
        cierpieniem. Piszę to, bo chyba muszę ostrzec obecnych i przyszłych
        właścicieli berneńczyków. Nikomu nie życzę tego, co przeszliśmy w
        ciągu tych ostatnich dni. Jeszcze długo długo będziemy się wylizywać
        i nie wiem czy w ogóle nam się to uda.
        • lucek361 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 20.08.07, 13:27
          Bardzo Ci wspolczuje, jak i wszystkim tym wlscicielom psow ktorych
          spotkala tak okropna choroba. Wiem, bo przezylam to na wlasnej
          skorze. Moj roczny Shih tzu mial niewydolnosc nerek. Od malego byl
          jakis nie swoj, czesto wymiotowal. Do weta poszlismy z drgawkami,
          dal mu gentamycyne (bo wykryl angine) ktora jeszcze bardziej mu
          zaszkodzila. Drgawki nie ustapily, z dnia na dzien bylo gorzej.
          Zaczely sie badania...mocznik - 300, kreatynina - 4 = niewydolnosc
          nerek:( pies po diagnozie zyl ponad tydzien. Tydzien ciaglych
          kroplowek, transfuzji, karm dla nerkowcow ktorych nie jadl (nic nie
          adl), ciaglych wymiotow nawet woda, pies ledwo stal na nogach.
          Trzymalismy go przy zyciu bo weterynarz wierzyl ze tak mlody pies
          musi wyzdrowiec i stanac na nogi. Niestety, nie udalo sie, pies nie
          mial juz sily, my rowniez:( Po sekcji zwlok okozalo sie ze jego
          niewydolnosc nerek byla skutkiem nowotworu nerki ktorego mial od 2
          miesiaca zycia. To rowniez byla wina hodowcy, ktory do niczego sie
          nie przyzna. Smutne, bo narazil psa jak i nas na ogromny bol i
          cierpienie. Trzymaj sie bo wiem jak to bardzo boli i jaki masz teraz
          bol w sercu. Ale wiedz ze zrobilas dla swojego przyjaciela WSZYSTKO.
          Niestety nic wiecej sie nie dalo, dobrze ze skrocilas jego
          cierpienie...:(
    • a_nick.pl Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 18.08.07, 22:25
      Załamaliście mnie...
      Zaprzyjaźniona jamniczka (6 lat) dostała zapalenia oskrzeli, nie
      przechodziło jej przez parę dni, była osowiała, nie chciała jeść,
      weterynasz zlecił badania i okazało się, że cierpi na niewydolność
      nerek. Dodatkowo ma anemię. Pies nie je nic od tygodnia, wychudł
      bardzo, codziennie ma robione kroplówki. Ciągle męczą ją te
      nieszczęsne oskrzela, ma kłopoty z oddychaniem. 10 dni temu była
      pogodnym, zwariowanym i wiercącym się zwierzątkiem...
      O karmie dla nerkowców już wiemy, została kupiona, ale póki co ona w
      ogóle nie wyraża zainteresowania miską.
      Pani doktor nie zrobiła dużego alarmu, mowy na razie nie było o
      najgorszym, wiadomo, że niewydolność nerek jest nieuleczalna, pies
      wyraźnie cierpi, ale zwaliło się na nią kilka chorób naraz, może
      przy zaleczeniu oskrzeli i polepszeniu wyników...
      Posiłkujemy się informacjami z netu, piszą o możliwości, przy
      odpowiednim prowadzeniu psa pociągnięciu nawet 5, 6 lat. Tutaj
      czytam o Waszych zdecydowanie gorszych doświadczeniach...

      Pozdrawiam ciepło licząc na optymistyczniejsze odpowiedzi, tych nam
      bardzo potrzeba. Właściciel jamniczki ma prawie 90 lat...
      • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 22.08.07, 23:42
        Bardzo chciałabym Ci napisać coś optymistycznego, bo sama tego
        oczekiwałam, kiedy mój pies jeszcze walczył o życie. Niestety
        spotykaliśmy się albo z milczeniem albo z pesymizmem. Teraz
        rozmumiem dlaczego. To potworna choroba. Jednak liczyliśmy na cud
        dopóki się dało i walczyliśmy o niego aż do końca. Nie lubię
        weterynarzy-usypiaczy, już straciłam jednego psa przez zbyt pochopną
        decyzję, ale tym razem mój przyjaciel sam dał mi do zrozumienia, że
        chce odejść. Życzę Wam żeby Wasz jamniczek wygrał, ale wpatrujcie
        się też w jego oczy, bo tam znajdziecie odpowiedź czy cierpienie nie
        jest już ponad jego siły. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
        • a_nick.pl Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 23.08.07, 15:16
          Dziękuję. Wczoraj minął tydzień codziennych kroplówek, nadal nic nie
          je. Wyniki poprawiły się tylko minimalnie. Praktycznie wcale...
          W poniedziałek wraca z urlopu wyterynarz prowadząca jamniczkę od
          urodzenia. Zobaczymy co powie.
          • wiosenka1 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 25.08.07, 22:39
            bardzo wpółczuję Wam i Waszym pieskom, przykre to wszystko i smutne

            przez przypadek weszłam na ten wątek i w sumie ciesze się

            Bifio czy możesz mi napisac na priv z jakiej hodowli kupiłas
            pieska? mam obecnie sunie tej rasy, ma zaledwie 2 msc i juz
            chciałabym byc czujna, bardzo Ci dziekuje
          • wiosenka1 Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 25.08.07, 22:41
            czy to milczenie hodowców to mozna rozumiec, że doskonale wiedzą, iż
            młode sa obciążone genetycznie?
            • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 27.08.07, 13:25

              Hodowcy milczą, bo po pierwsze wiedzą, że ta choroba wystąpiła u
              psów z ich hodowli i istnieje prawdopodobieństwo, że będą następne
              przypadki zachorowań, a po drugie zdają sobie sprawę z powagi
              sytuacji, bo taki stan rzeczy może doprowadzić nawet do zamknięcia
              hodowli, więc raczej nie ma się czym chwalić! Zawsze można zwalić na
              właściciela, że popełnił błędy w żywieniu, wychowaniu itp. Nasz pies
              był książkowym przypadkiem dziedzicznej niewydolności nerek i z
              genami nie mieliśmy szans wygrać. Dla zainteresowanych polecam
              artykuł www.vetserwis.pl/pnn_pies_2.html i lepiej żeby ta
              wiedza się wam nigdy nie przydała! Pozdrawiam
          • a_nick.pl Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 10.09.07, 09:20
            Niestety nie udało się wygrać z chorobą...
            Po miesiącu walki, codziennych kroplówkach, karmieniu siłą wyniki
            były ciągle niedobre. Nie było sensu (medycznego) męczyć dłużej
            pieska.
            • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 12.09.07, 00:52
              Współczuję:( Doskonale wiemy jaki to ból.Ta choroba to koszmar. U
              nas buldożek jest w depresji po stracie berneńskiego brata. Nie
              wiemy jak mu pomóc. Widać, że tęskni. my też. Nie da się zapomnieć.
              Łączymy sie w smutku:(((((((((((((((
    • celtorek Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 19.10.07, 08:06
      Witaj bifio.
      Wątek jest stary, ale może jeszcze tu zaglądasz.
      Przeżywamy taki sam dramat z berneńczykiem. Nasz skończył 3 lata 5
      dni temu. Oprócz tego ma boreliozę.
      Z jakiej hodowli mieliście psa?
      • nusiekpusiek Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 26.10.07, 18:45
        celtorek napisała:

        > Witaj bifio.
        > Wątek jest stary, ale może jeszcze tu zaglądasz.
        > Przeżywamy taki sam dramat z berneńczykiem. Nasz skończył 3 lata 5
        > dni temu. Oprócz tego ma boreliozę.
        > Z jakiej hodowli mieliście psa?

        Moja Nutka poszła do nieba 10 paździwrnika. Nagle. Szok. Mocznica.
      • bifio Re: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o 27.10.07, 16:49
        Współczuję:) Nasz był z Deikowej Doliny. Może Wam się uda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka