Dodaj do ulubionych

bezpański pies na Dańdówce błaganie do taksówkarzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 23:35
Kochani!!!Dajcie schronienie tej bezpańskiej biduli w ciąży
bo zabieranie z tego miejsca może się skończyć żle tak jak
w porzypdku psa Kuby z Orlenu.Czekam na odpowiedz.
mój mail quiryslovely@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • lena_zet mam propozycję 18.10.07, 08:09
      aha, najpierw napiszę, że podobny wątek już istnieje:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=70588355
      Po drugie proponuję zebrać między nami forumowcami kasę na sterylkę
      tej suni i może na jakiś hotel dla psów?A w międzyczasie możnaby jej
      domu szukać?Wspomożecie finansowo?Mogę sama wyłapać sunię, zabrać ją
      do weterynarza, umiejscowić w hoteliku, ale muszę mieć jakieś
      zabezpieczenie finansowe, bo inaczej nie dam rady :( Niestety do
      mojego mieszkania jej wziać nie mogę, ponieważ mam dwa psy-bokserkę
      i molosa, boję się jakichkolwiek konfrontacji między nimi kiedy nas
      nie będzie w domu....

      Pomożecie??
      • Gość: domi11111 Re: mam propozycję IP: 85.14.94.* 18.10.07, 10:56
        Witam!!!
        Po pierwsze cieszę się bardzo, że są jeszcze ludzie, którym los
        zwierząt nie jest obojętny!!!
        Ta sunia ma budę umieszczoną z tyłu za tym domkiem w którym siędzą
        taksówkarze, w zeszłym roku bądź na początku tego juz raz się
        oszczeniła, pod zadaszeniem kościoła, podobno były dwa szczeniaki i
        ludzie je wzięli do domu. Ja mieszkam niedaleko więc wiem, że jej
        się tam krzywda nie dzieje, bo Panowie taksówkarze przynoszą jej
        jedzenie w miare możliwości. Ona chyba traktuje to miejsce jako swój
        dom, kiedys widziałam jak ich wita jak wrócą z kursu. Szczezrze
        mówiąc myślałam, żeby ją umieścić gdzieś gdzie byłoby jej lepiej,
        ale Panowie prosili, żeby ją zostawić u nich, żeby nie robić jej
        krzywdy, skoro tam się "zadomowiła". Odnośnie sterylizacji jestem
        jak najbardziej za!!!Nawet przejdę się dziś i zapytam jak sprawa
        wygląda. Gdyby udało nam się zebrać pieniążki to byłoby super, koszt
        sterylizacji to chyba wydatek rzędu 200, góra 300 zł, problem jest
        taki, że po zabiegu piesek będzie osłabiony i nie może wrócić odrazu
        na swoje miejsce tylko musiałby być przetrzymany u weterynarza jakiś
        czas nim dojdzie do siebie, po moich kotach wiem, że najwczesniej na
        drugi dzień dochodzą do siebie. No chyba że ktoś z Was może ją wziąć
        do domu na kilka dni nim blizna się wygoi...ja niestety mam już 4
        koty i 2 psy więc nie dam rady:((
        Lena_zet, chętnie dorzucę trochę pieniążków na zabieg i pomogę
        przeprowadzić tą całą procedurę<jeżeli możesz prześlij numer tel na
        maila>. Jeżeli możecie coś dorzucić z własnych funduszy to
        napiszczie na forum, lub wyślijcie namiary na siebie na pocztę
        gazetową, z góry dziekuję!!!
        • lena_zet Re: mam propozycję 18.10.07, 11:05
          wiesz....chyba masz swiętą rację co do życia sunieczki, być może
          faktycznie lepiej nie zmieniać jej losu,. może tam jest szczęśliwa?Z
          drugiej strony znowu mieszka przy ruchliwej drodze, w związku z czym
          jej życie jest ciągle zagrożone hmmm.Jeden plus-jest dokarmiana,budę
          ma, minusem natomiast są szczeniaki, wiadomo, że każdy miot
          przyczynia sie do zwiększenia bezdomności zwierząt jak i źle działa
          na sunię, bo jest dla niej wyczerpujący.Jestem za sterylką
          aborcyjną, kąt do przetrzymania jak najbardziej potrzebny, na czas
          posterylizacyjny jedynie, prosimy-popytajcie po znajomych, to
          kwestia dwóch, trzech tygodni.

          Numer konta wkleiłam poniżej, co do numerów telefonów to do mnie 505-
          467-467, do Fundacji są dwa, pierwszy komórkowy 506-198-410, drugi
          stacjonarny-032 749-44-90 (Janina).

          domi, dziekuję za odzew, w grupie zawsze łatwiej podejmuje się
          decyzje no i daje poczucie, że człowiek nie jest sam :)

          pozdrawiam cię serdecznie!
          • lena_zet podałam zły numer telefonu 18.10.07, 11:14
            przepraszam Was, poprawiam już, do mnie 505-497-467.
    • lena_zet zainteresowanych prosimy o pomoc finansową 18.10.07, 10:34
      Zainteresowanych pomocą finansową prosimy o wpłaty na konto z
      dopiskiem "dla sosnowieckiej Taksi":

      93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
      Fundacja S.O.S. dla ZWIERZĄT
      ul.Kasprzaka 62/21
      41-303 Dąbrowa Górnicza
      NIP 6292374672

      wątek na dogomanii:
      www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90591
      • Gość: dd Re: zainteresowanych prosimy o pomoc finansową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 11:16
        może taksówkarze też się dołożą?
        • lena_zet Re: zainteresowanych prosimy o pomoc finansową 18.10.07, 11:20
          Gość portalu: dd napisał(a):

          > może taksówkarze też się dołożą?

          oczywiście będę z nimi na ten temat rozmawiać, prawdopodobnie
          dzisiaj.
    • domi1111 Re: bezpański pies na Dańdówce błaganie do taksów 18.10.07, 11:07
      wcześniej zalogowałam się jako gość, a to moje konto na gazecie,
      domi1111@NOSPAM.gazeta.pl
      • lena_zet domi, gorącą prośbę mam!!!! 18.10.07, 14:04
        z dziewczynami z Fundacji zdecydowałyśmy jedną rzecz-sunię MUSI
        obejrzeć weterynarz, nie da rady inaczej, ponieważ jeśli to jest
        końcówka ciaży to lepiej dla niej urodzić maluchy, można uśpić miot
        a zostawić jedynie jednego szczeniaczka.Jeśli to góra 4 tydzień
        ciaży to aborcje można przeprowadzić, ale o wysokości ciaży niech
        się wypowie wet!
        Proszę, czy masz czas i możesz przyjsć na postój taksówek o godzinie
        16:15?Zabrałybyśmy sunię do weta, ja będę mieć ze sobą aparat
        cyfrowy, nie będę miała ani smyczy ani paska, czy możesz
        wykombinować skądś i pożyczyc na czas wizyty??
        • domi1111 służę pomocą! 18.10.07, 16:36
          Lena cieszę się, że mogę jakoś pomóc,a poza tym to apeluję do
          forumowiczów, być może u kogoś w domu znajdzie się miejsce dla tej
          biednej psiny po przejściach...??
          • lena_zet Dominika, dziękuję za wpłątę!! 18.10.07, 16:47
            jesteś przemiłą osobą, jak się cieszę, że sie poznałyśmy :) Jest
            kilka opcji pomocy suni, "nasz" weterynarz mówi, że sterylkę
            aborcyjną przeprowadzić nie wcześniej niż przy 3-4 tygodniu,
            ponieważ wczesniej (później też) istnieje zagrożenie zycia... Wiec
            jeszcze z tydzień mamy czasu na sterylkę, w międzyczasie trzeba
            zastanowić się nad *tymczasem *hotelem lub czymś podobnym.Chociaż na
            czas posterylkowy-aż do zdjecia szwów.Co wy na to?Potem myślę, że na
            spokojnie można odwieźć sunię tam gdzie ona żyje ze swoim
            przyjacielem i szukać jej domu (albo im...).
    • lena_zet prosimy o wsparcie dla Taxi 24.10.07, 09:23
      sunieczka została nazwana Taxi, niestety nie posiadamy jeszcze domku
      tymczasowego ani sumy pozwalajacej na opłacenie
      sterylizacji+jakiegoś pobytu na czas rekonwalescencji.Będziemy
      rozmawiać z kliniką na temat kosztów przetrzymania sunieczki do
      momentu zdjęcia szwów.Prosimy bardzo, byc może jesteście w stanie
      wpłacić jakiegoś grosza na Taxi?Grosz do grosza i zbierze się suma
      pozwalajaca na pomoc Taxi.

      Przypominam numer konta:
      93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
      Fundacja S.O.S. dla ZWIERZĄT
      ul.Kasprzaka 62/21
      41-303 Dąbrowa Górnicza
      NIP 6292374672

      Taxi ma swój wątek na dogomanii-zapraszamy:
      www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=90591
    • lena_zet Taxi nie żyje [*] 29.10.07, 08:35
      mnie słów brakuje, od półtora roku miszkała tam i nie biegała między
      autami, żyła w "zagrodzie" taksówkarzy.....
      Jej los miał zostać odmieniony dzisiaj w godzinach
      popołudniowych.Jutro rano miała być sterylizowana, miała iść do
      przydomowego hoteliku dr Teodorowskiego, a my na zadaniu miałyśmy
      szukać jej domku-na spokojnie.....
      Wczoraj w godzinach popołudniowych pojechałam z koleżanką do
      taksówkarzy żeby zostawić obrożę i smycz, byśmy w poniedziałek mogły
      zapakować Taksi do samochodu i zawieźć do lecznicy.....
      nie ma już taksi...już nikt jej nie złapie, nikt nie odmieni losu
      tej bezdomnej psineczki....zginęła potrącona przez samochów w
      piątkowy dzień....na dwa dni przed zmianą jej losu....nie wiem co
      więcej napisać, czuję bezsilność, wściekłość i przygnębienie, w
      takich chwilach jak te mam ochotę oderwać się od tego wszystkiego i
      wyjechać tam, gdzie człowiek nie musi podejmować żadnych decyzji,
      spieszyć się i wybierać czy ratować tego psiaka czy tamtego....

      przykro mi Taxi, nie zdążyliśmy pomóc...przykro mi bardzo [*]
      • Gość: a Re: Taxi nie żyje [*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 13:51
        co za je.. sk... ją rozjechał?
      • domi1111 Re: Taxi nie żyje [*] 29.10.07, 20:03
        Tak bardzo mi przykro, tak niedawno ją widziałam, leżała przy
        swoim "domu" jak zwykle, pewna, że tak już będzie zawsze...nie mam
        słów, łzy same płyną, już nigdy nie przywita swoich Panów
        Taksówkarzy, już nigdy nie będzie im towarzyszyła w drodze do
        sklepu...będzie im smutno bez Taxi, suni, która bezgranicznie im
        zaufała...jest smutno nam - tym wszystkim, którzy tak bardzo chcieli
        zmienić jej życie na lepsze...

        ŻEGNAJ TAXI;(((pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci...

        Lena dziękuje Ci za wrażliwość, za wielkie serce dla naszych "braci
        mniejszych" Twoja misja jest bezcenna...
        Dominika
        • lena_zet Re: Taxi nie żyje [*] 29.10.07, 20:50
          ech Domi, najgorszy ten żal i wyrzuty, że mogłyśmy szybciej
          zadziałać....

          na koncie suni są pieniądze, ty też Dominiko wpłaciłaś i to
          niemało.Prszę napisz czy zwrócić czy pieniądze czy przeznaczyć na
          inną bidę?
          • domi1111 Re: Taxi nie żyje [*] 29.10.07, 23:22
            Lena pieniądze jak najbardziej proszę zatrzymaj, ja wiem, że dobrze
            je ulokujesz.
            Nie mogę jakoś dojść do siebie po tej wiadomości, prawie codziennie
            widziałam Taxi, myślałam, że nic złego jej się nie stanie...ona
            umiała przechodziś przez ulicę!
            No cóż taki los był jej pisany, mam tylko nadzieję, że zginęła
            odrazu i nie cierpiała za bardzo;(


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka