Gość: Ola
IP: *.ssp.dialog.net.pl
28.12.07, 19:17
Witam,
jeszcze tylko kilka dni i pozbędę sie gipsu po wypadku drogowym. Nie miałam siły, aby drążyć ta sprawę. Chciałabym usłyszeć jakie jest Wasze zdanie..
Jadąc rowerem do pracy po wyznaczonej ścieżce rowerowej zderzyłam się z nadjeżdżającym samochodem, który przejeżdżał przez przejazd nieoznaczony sygnalizacją świetlną. Do zdarzenia doszło na ul. Wołoskiej, kolo Galerii Mokotów, kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania ulic Wołoskiej i Marynarskiej. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja oraz pogotowie; przewieziono mnie do szpitala, gdzie lekarz nastawił mi zwichnięte ramie i nałożono mi gips.
Policja po moim oświadczeniu o braku roszczeń do kierującego pojazdem orzekła o zamknięciu sprawy. Później tego samego dnia, funkcjonariusz policji zmienił decyzję, tłumacząc to nakazem odgórnym, orzekając o mojej winie. Swoją decyzję poparł argumentem, że z powodu obecności poszkodowanych w wypadku- moja osoba- policja jest zmuszona orzec o winie.
Zastanawia mnie tylko czy w innym kraju ta sprawa zakonczylaby sie podobnie?
pozdrawiam
Ola