Dodaj do ulubionych

WYDAWNICTWO PAPIEROWY MOTYL

06.10.13, 12:50
Bląd się już zrobiło i książkę się wydało za wspólfinansowaniem. Korekta, redakcja i promocja - to już bitwy za mną, a przede mną kolejna... tantiemy. Mam pytanie do tych, którzy faktycznie orientują się w temacie, czy wydawnictwo powinno przesłać pisarzowi-frajerowi oficjalny raport sprzedaży opatrzony pieczątkami itd., czy mejl z nędzną cyferką powinien być wystarczający i pozostaje wierzyć, że pieniądze zostaną przelane na konto?
Obserwuj wątek
    • szpikota Re: WYDAWNICTWO PAPIEROWY MOTYL 07.10.13, 07:16
      Wiesz, "normalne", nawet bardzo poważne wydawnictwa niekiedy nie przysyłają nawet zdechłego mejla. W jednym przypadku, mimo wyraźnego zapisu w umowie, że rozliczenia będę dostawać, po prostu co jakiś czas pojawiają mi się na koncie pieniądze, bez szczególnej logiki czasowej i z nic nie mówiącym opisem przelewu. W innym przypadku zapisu w umowie nie mam - to bardzo poważne wydawnictwo, więc jak pani mnie zapewniła, że zapis nie jest potrzebny, bo zawsze wysyłają rozliczenia mejlem, uwierzyłam, głupia, i odpuściłam. Dostałam od nich, po paru ponagleniach, tylko jedno faktyczne rozliczenie. O pieniądze za ten pierwszy raz musiałam się dopominać, a przy terminach kolejnych rozliczeń, po następnych ponagleniach, uzyskiwałam już tylko informację, bez cyferek, że "zwroty przeważyły nad sprzedażą".

      Wniosek taki, że nawet jeśli w umowie masz sprecyzowane, jak mają wyglądać rozliczenia - wydaje mi się, że skoro autor wykłada pieniądze, kwestia rozliczeń powinna być solidnie doprecyzowana - ale nie ma mowy o sankcjach za ich brak, to niewiele im zrobisz.
      • nomina Re: WYDAWNICTWO PAPIEROWY MOTYL 07.10.13, 19:06
        Bzdura.

        Takie zlecenie jest normalną umową określoną w kodeksie cywilnym i ma normalne, określone tam sankcje za brak rozliczenia. Nie znam zakresu umowy, ale jeśli autor przekazuje choćby czasowo prawa wydawnictwu, to i ustawa o prawie autorskim znajdzie zastosowanie.
        • monika-hossain-27 Re: WYDAWNICTWO PAPIEROWY MOTYL 24.01.15, 14:58
          Jeśli już mowa o karach umownych...
          Wiadomo że takie rzeczy reguluje kodeks cywilny i niektóre kary są oczywiste, np. odsetki za opóźnienie zapłaty. Natomiast co z karami mniej oczywistymi, tymi dla autorów - np. tymi za niedostarczenie utworu lub dostarczenie utworu niezadowalającego wydawnictwo? No bo każdy portal, wydawnictwo itp. stosuje różne kary za niedotrzymanie umowy przez zleceniobiorcę - zerwanie współpracy, karę pieniężną itp. i są one określone w umowie, Zatem, czy wydawnictwo, jeżeli nie określiło w umowie kary dla autora za niedostarczenie utworu lub dostarczenie utworu niezadowalającego wydawcę to ma potem prawo domagać się odszkodowania? Miałam taką sytuację. W umowie jest tylko że wydawca może odstąpić od umowy, nie przyjąć do druku,itp., nie ma słowa o żadnej karze finansowej. Pytam ogólnie, nie chodzi o wydawnictwo Papierowy Motyl.


    • loautorka Re: WYDAWNICTWO PAPIEROWY MOTYL 22.01.15, 23:01
      ło matko, mam to samo, rowniez z tym wydawnictwem. do przelewu (moich ciezko zarobionych na realizacje marzen pieniedzy na ich konto) - cud miod, po przelewie - 'you're talking to me?!' ech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka