Gość: Prahnitz IP: 212.244.73.* 10.11.09, 10:03 Przejścia tylko górą. Miasto jest dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pzablo Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... 10.11.09, 10:06 przejścia podziemne to bardzo dobre rozwiązanie! POPIERAM w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torro artykul jest kompletnie chybione przejscia podziem IP: *.chello.pl 10.11.09, 10:13 e sa najlepszym rozwiazaniem - chyba ze z miasta zrobic chcemy wies Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: artykul jest kompletnie chybione przejscia po IP: 195.117.230.* 10.11.09, 10:43 W tym wszystkim zapomniano jeszcze o jednym rozwiązaniu - przejścia nadziemne. Ale i tak cenię sobie najbardziej przejścia podziemne. Latem są chwilą oderwania się od skwaru upalnego słońca, a zimą chwilą ocieplenia od mrozu. W przypadku skrajnych warunków pogodowych są bezcenne :) Przy innych warunkach nadziemne kładki mają już swój większy urok :) Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: artykul jest kompletnie chybione przejscia po 11.11.09, 10:20 Gość portalu: World napisał(a): > W tym wszystkim zapomniano jeszcze o jednym rozwiązaniu - przejścia > nadziemne. Jak rozumiem, to co najbardziej przeszkadza ludziom niechętnym przejściom podziemnym, to raczej konieczność dwukrotnego pokonywania schodów, niż cokolwiek innego. Z kładkami jest ten sam problem. Kładki nie mają ponadto tych plusów jakimi są możliwości dawane w przejściach podziemnych: kioski, barki, WC, chwila oddechu od ewentualnych złych warunków atmosferycznych. Codziennie w drodze do pracy pokonuję przejścia naziemne na Rondzie ONZ i podziemne koło Dworca Centralnego. Bez porównania wolę to drugie! Jak ja nie lubię mieć stale racji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszo w deszczu w naszym klimacie lepsze podziemne IP: 89.73.207.* 11.11.09, 10:43 w zimie tam toczy się życie, handel, gastronomia itp.. można je lepiej zorganizować niż dotychczasowe, wpuscić lepszych najemców, zadbać o estetykę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: w naszym klimacie lepsze podziemne IP: 195.90.102.* 12.11.09, 17:17 Gość portalu: pieszo w deszczu napisał(a): > w zimie tam toczy się życie, handel, gastronomia itp.. > > można je lepiej zorganizować niż dotychczasowe, wpuscić lepszych > najemców, zadbać o estetykę Bez wątpienia przejścia podziemne są najlepszym rozwiązaniem. Cenię je sobie najbardziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? 10.11.09, 10:08 przejscia podziemne też są dla pieszych, dla nikogo innego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Dla centrum bez samochodów potrzeba obwodnic! IP: *.centertel.pl 10.11.09, 10:17 Co za idioci. Centrum bez samochodów nie stworzymy magiczną pałeczką albo spowalniając przejazd samochodom. Centrum bez samochodów tworzy się budowaniem obwodnic, tymczasem Praga nie ma żadnej (!!!) i Targowa jest praktycznie jedyną drogą! Dlatego na robienie przejść naziemnych jest teraz po prostu za wcześnie. Będzie obwodnica - można zrobić przejścia i zmniejszyć ruch samochodowy. Nie będzie obwodnicy - będą korki, tym większe im więcej przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majkel Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.chello.pl 10.11.09, 10:24 Rany, jacy Wy głupi jesteście w tej gazecie. Nieważne że będzie mniej potrąceń na pasach to trzeba szukać tematu na czepianie się czegokolwiek. Skoro zachodnie koncepcje są takie super to proszę spróbować przejechać autobusem przez Londyn, gdzie piesi łażą jak święte krowy gdzie popadnie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glonojad Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: 217.17.35.* 10.11.09, 10:25 "Przebudowa Dworca Wileńskiego powinna przede wszystkim zakładać udrożnienie skrzyżowania. Pewnie i tak nie uda się zbudować estakad,(...)" No no, p. Kalbarczyk jeszcze estakady by tam widział! Wizjoner cholera jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DO Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: 213.77.42.* 10.11.09, 15:26 No no, p. Kalbarczyk jeszcze estakady by tam widział! Wizjoner cholera > jasna... Ciekawe czy myslał o skrzyżowaniu 3 poziomowym + podziemia dla ludzi żeby samochodom nie przyszkadzali. Jak by to wtedy pieknie wyglądało - nic tak miastu nie dodaje uroku jak piękna betonowa estakada zakorkowana stadem kopcących samochodów najlepiej jeszcze dobrze skorodowana i z wiszącymi stalaktytami wapiennymi jak na TŁ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Papcio Chmiel to przewidział 12.11.09, 11:18 Gość portalu: DO napisał(a): > Ciekawe czy myslał o skrzyżowaniu 3 poziomowym + podziemia dla ludzi > żeby samochodom nie przyszkadzali. Jak by to wtedy pieknie > wyglądało - nic tak miastu nie dodaje uroku jak piękna betonowa > estakada zakorkowana stadem kopcących samochodów Papcio Chmiel to przewidział w którejś księdze przygód Tytusa i spółki. "Przepraszam, jak się dostać na stadion?" "Samochodem godzinę do parkingu, pieszo tymi schodkami 5 minut" :) Jeszcze tylko połączyć przejście pod Rondem Dmowskiego z Dworcem Śródmieście i będzie można przejść pod ziemią od Rotundy prawie do Żelaznej :) Odpowiedz Link Zgłoś
wuzzi podziemne 10.11.09, 10:26 Wole pokonać schody i mieć pewność że jakiś rozpędzony na czerwonym kierowaca inaczej odbierze mi życie bo nie zdążył wychamować... przejścia podziemne w przypadku metra są idealnym rozwiązaniem komunikacyjnym stosowanym na całym świecie wiec nie wiem po co to halo i stronniczy artykuł który sugeruje że jak zejdziesz pod ziemię to już czujesz się przytłoczony, co to za bzdury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3xm Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 10:51 Skoro powstaje tam stacja metra więc i tak powstanie sieć podziemnych korytarzy to czemu nie przejście podziemne? Nie wiem ile osób wymądrzających się na ten temat mieszka w okolicy, a ile po prostu chce innym "zrobić dobrze" mając w poważaniu ich prawdziwe potrzeby. Przejście podziemne jest bezpieczniejsze, przejście podziemne umożliwia szybsze przejście skrzyżowania, idąc pod ziemią nie trzeba stać w smrodzie spalin, nie ryzykuje się bycia ochlapanym przez jakiegoś pędzącego wariata. Do tego zyskuje się znaczną powierzchnię handlową, gdzie można ucywilizować handel, którzy dziś rozkłada swoje stoliki gdzie bądź na skrzyżowaniach. Dla kierowców to też korzystne rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo i szybkość (nie tylko kierowców samochodów, ale i autobusów i tramwajów). Rowerzyści? Ludzie z wózkami? A czemu nie mogą skorzystać z wind, zjazdów itp? W metrze korzystają i jakoś nikt nie krzyczy, że metro powinno być naziemne. Na pewno to aż taka wielka niedogodność w porównaniu z przebijaniem się w tłumie przez przejście dla pieszych, do tego często w biegu by zdążyć na zmianę świateł i w smrodzie spalin? Jak dotąd poza nic nie znaczącym "wpychaniem ludzi pod ziemię" i "bo na zachodzie" nie przeczytałem sensownego argumentu przeciwko przejściom podziemnym, wysilcie się trochę zwolennicy urządzania innym życia. Pisze jeden pan, że to koncepcje z lat 60, a za chwilę płacze, że Aleje Jerozolimskie nie są takie jak przed wojną. No nie są, mamy XXI wiek, samochodów jest i będzie coraz więcej, handel ucieka i będzie uciekał do centrów handlowych i outletów, poza centra miast. Ktoś inny pisze, że przejście podziemne zatrzyma rozwój dzielnicy? Że co proszę? A niby dlaczego? Bo ludzie, którzy chcieliby tu mieszkać, pracować, mieć sklep czy restaurację stwierdzą, że skoro można szybciej dojechać (przejechać) to oni nie chcą? Wolą stać w korku, czekać dłużej na zmianę świateł? Rozwój dzielnicy zapewni przede wszystkim metro. No właśnie, metro. Czy to nie wpychanie ludzi po ziemię, nie przeszkadza wam? Może należałoby nie budować metra? W końcu z Pragi do centrum nie jest daleko, proszę bardzo, zaproponujcie by ludzie pieszo chodzili. W końcu przed wojną nie było metra. Tak, miasto dla ludzi, dlatego rozwiązania mają być realistycznie praktyczne dla ludzi i przejście podziemne JEST praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: *.chello.pl 11.11.09, 22:42 uffff... dobrze, że ktoś mysli i patrzy na problem praktycznie a nie hasłami (jak w przypadku bus-pasa na TŁ, co to musi być 24/7 "bo tak"). Skoro będzie metro to i tak będą przejścia podziemne, zupełnie nie rozumiem, o co ten krzyk. Szczególnie w sytuacji braku obwodnicy, kiedy to ruch, chcąc nie chcąc i tak prowadzi przez centrum. Niektórzy chyba chcieliby, aby ustawić znak strefie zamieszkania w okolicach centrum Warszawy i aby piesi mogli chodzić całą szerokościa drogi, łaskawie przepuszczając auta, bo "miasto jest dla pieszych". Sugeruję takim najpierw spacer z dworca gdańskiego do łazienek, przeciez ulice są w centrum zbędne.. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... 10.11.09, 10:52 Jeszcze raz i do usr**nej śmierci. NIE dla kanałów w miejscach gdzie ich nigdy nie było! Nowi genetyczni patrioci się znaleźli. Budujcie Trasę Tysiąclecia, domknijcie obwodnicę śródmiejską przez Wiatraczną ale nie spychajcie ludzi do kanałów! Raz zepchnięci, nigdy nie wrócą na powierzchnię. I po raz kolejny polecam zapoznać się z projektem: www.siskom.waw.pl/kp-komunikacja.htm#wilenski W osi Al. Solidarności ma być przejazd rowerowy, czyli wzbudzana czujnikiem lub przyciskiem sygnalizacja. Kto z projektantów będzie płacił za mandaty i ewentualne leczenie pieszych/rowerzystów poszkodowanych w wyniku nieuniknionych kolizji? Ludzie chodzą najkrótszą trasą i będą chodzić górą! Bezpieczeństwo zapewnia się zwężając optycznie drogi, budując mniejsze wyłukowania, płytowe progi zwalniające po których mogą jeździć autobusy, edukując, stawiając fotoradary a NIE wywalając jednych z użytkowników pasa drogowego do podziemi i to w centrum miasta. I to na drodze z ograniczeniem 50km/h. To nie Trasa Siekierkowska, ani autostrada A4. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? 10.11.09, 11:10 tom.krakus napisał: > Jeszcze raz i do usr**nej śmierci. > NIE dla kanałów w miejscach gdzie ich nigdy nie było! > Nowi genetyczni patrioci się znaleźli. > > Budujcie Trasę Tysiąclecia, domknijcie obwodnicę śródmiejską przez Wiatraczną > ale nie spychajcie ludzi do kanałów! > Raz zepchnięci, nigdy nie wrócą na powierzchnię. > I po raz kolejny polecam zapoznać się z projektem: > www.siskom.waw.pl/kp-komunikacja.htm#wilenski > W osi Al. Solidarności ma być przejazd rowerowy, czyli wzbudzana czujnikiem > lub przyciskiem sygnalizacja. Kto z projektantów będzie płacił za mandaty i > ewentualne leczenie pieszych/rowerzystów poszkodowanych w wyniku > nieuniknionych kolizji? Ludzie chodzą najkrótszą trasą i będą chodzić górą! > > Bezpieczeństwo zapewnia się zwężając optycznie drogi, budując mniejsze > wyłukowania, płytowe progi zwalniające po których mogą jeździć autobusy, > edukując, stawiając fotoradary a NIE wywalając jednych z użytkowników pasa > drogowego do podziemi i to w centrum miasta. I to na drodze z ograniczeniem > 50km/h. To nie Trasa Siekierkowska, ani autostrada A4. Pod Targową jest już przejście podziemne. Chyba tylko pijacy w nocy przechodza górą. Ludzie wybiora to co szybsze i wygodniejsze, czyli przejście podziemne. A Al. Solidarności i Tagowa pełnia obecnie rolę głownych arterii komunikacyjnych Pragi i przez nastepne 20 lat to się nie zmieni - mimo wszystkich zaklęć. Niektórzy to tylko umieją stawiać fotoradary i malowac kolejne bus-pasy zamiast coś zrobić dla ludzi A przy okazji - w Al. Niepodległościc sa przejścia podziemne i jakoś nie wdziałem, żeby to przeszkadząło komukolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
mietoo Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? 10.11.09, 12:41 jacuo napisał: > Pod Targową jest już przejście podziemne. Chyba tylko pijacy w nocy > przechodza górą. Ludzie wybiora to co szybsze i wygodniejsze, czyli > przejście podziemne. > nie wdziałem, żeby to przeszkadząło komukolwiek Nie widziałeś żeby przeszkadzało bo chyba nigdy nie byłeś tam rano około 07:00 po przyjeździe pociągu na Wileński. W ciągu kilku minut w tym przejściu podziemnym robi się ogromny bałagan potęgowany przez handlarzy zajmujących miejsce w przejściu- nie sposób normalnie dostać się np na przystanek tramwajowy. To przejście podziemne trzeba zlikwidować. Dodatkowo o ile osoba młoda wejdzie po schodach, to co zrobi osoba starsza lub matka z wózkiem? Albo też będzie musiała wspinać się po schodach albo pojechać windą (o ile nie będzie akurat w naprawie), która zapewne będzie służyła również za publiczną toaletę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: *.chello.pl 11.11.09, 22:52 Yyy? Zlikwodować przejście podziemne? Ale tam ma byc metro! Rozumiem, że proponujesz, aby z niego zrezygnować, poszerzyć "szlak pieszy" do centrum i niech ludzie walą w wileńskiego z buta na drugą stronę wisły - w końcu miasto jest dla ludzi a nie dla samochodów. A ruch samochodowy puścić NIEISTNIEJĄCĄ obwodnicą? A do wejścia do przejścia podziemnego wcale nie potrzeba schodów, może być zwykły, pochylony chodnik.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prahnitz Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: 212.244.73.* 10.11.09, 15:57 > Pod Targową jest już przejście podziemne. Chyba tylko pijacy w nocy > przechodza górą. Ludzie wybiora to co szybsze i wygodniejsze, czyli > przejście podziemne. Czyli według ciebie przy M Politechnika sami pijacy chodzą? Jakoś ludzie korzystają z przejścia górą i nie dali się wtłoczyć w kanał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: *.chello.pl 11.11.09, 21:34 Co za bzdury. Czy kiedykolwiek jechałeś/ wracałeś Radzymińska w godzinach szczytu? Czytając te banialuki jestem pewien, że nie. Wymienione trasy będą grubo po 2020r. A co teraz? Mamy zapaść w sen i obudzić się za 20 lat? Obecnie przebicie się z centrum do Marek to koszmar. Wszystkie trasy są koszmarnie zakorkowane. Przejście podziemne przy Dw.Wileńskim odkorkowałoby Targową poprawiając skręt w prawo i wyjazd z Centrum, poprawiając komunikację w całym regionie. Aktualnie wszyscy stoimy w korku. A Ty proponujesz: fotoradary (!, do 5/h(?)), progi zwalniające (!) i zwężenie jezdni (!):)))))))))))) Rozumiem, że można ograniczyć ruch w centrum, ale muszą być alternatywy. Tymczasem teraz miasto wprowadza ograniczenia, bez możliwości ich ominięcia (brak obwodnic, skasowanie wszystkich inwestycji drogowych w regionie, durne busspasy np. na łazienkowskiej, itp). Efekty już widać. Miasto ogranicza inwestycje z powodu braku pieniędzy i apeluje o płacenie podatków w stolicy. Tymczasem z powodu horroru komunikacyjnego wiele firm, miejsc pracy i podatków ucieka do innych miast, bo tu się nie da żyć. Przejazd przez Wa-wę może zająć 2-3 godziny czyli dłużej niż dojazd z Wa-wy do Katowic!!. Postawcie się w roli przedsiębiorcy, który płaci pracownikowi pensję za ciągłe stanie w korku, koszty benzyny i samochodu. A niestety, np desek na budowę nie przewieziemy komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecik Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.chello.pl 10.11.09, 10:56 Wbrew opinii autora artykułu uważam, że przejścia podziemne to dobre rozwiązanie. Likwidacja przejścia podziemnego pod Krakowskim Przedmieściem koło uniwersytetu była błędem. W przejściu podziemnym jest bezpieczniej, bo przechodząc przez ulicę można wpaść pod samochód (często zdarza się że kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie na czerwonym świetle) i szybciej, bo nie czeka się na zmianę świateł. To w tej chwili brakuje przejść podziemnych pod świętokrzyską koło stacji metra! Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... 10.11.09, 10:58 Dworzec Wilieński jest i będzie przede wszystkim ogromnym węzłem komunikacyjnym a nie miejscem do spacerów. Po zbudowaniu metra będzie się tam przemieszczać ogromna masa ludzi. W jaki sposób autorzy artykułu wyoobrażają sobie jej sprawne rozprowadzenie nad ziemią ? Większość ludzi chce przemieścić sie sprawnie, bez czekania na zmiany świateł. Targowa pozostanie główną arteria komunikacyjna Pragi przez nastepnr 20 lata i trzeba robić wszystko, aby ją udrożnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liber Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: *.sgcib.com 10.11.09, 11:02 "Miasto jest dla pieszych" Oj tak. Jak tak dalej pójdzie komunikacja piesza będzie jedyną działającą w tym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazon61 Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.warszawa.mm.pl 10.11.09, 11:15 Twierdzenie że budowanie podziemnych przejść dla pieszych jest spychaniem tych ludzi pod ziemię może wyjść tylko z ust człowieka nie poruszającego się po Warszawie ani pieszo, ani samochodem, ani środkami komunikacji miejskiej. Boże chroń nas przed takimi ekspertami od bezpieczeństwa jak autor komentowanego artykułu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: risa Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:24 podziemne. nie ma czekania na światłach, są bezpieczniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.chello.pl 10.11.09, 11:37 Nie wiem czy słuszne , ale pojawia sie we mnie przekonanie , że za "zebrami" głosują planiści , wizjonerzy , ale nie ci którzy codziennie czekają na zmianę swiateł , w deszczu , śniegu , smagani wiatrem . Klimat sie zmienia , ale zanim bedziemy mieli w Wawie słoneczną Hiszpanię , to na raze przez ponad pół roku , chowamy się gdzie mozna przed swojskim kapusniakiem lejacym się z nieba , przeklinamy snieżną breję i sól niszczącą buty , miejsca gdzie na głowę nie pada , wiatr łba nie urywa , traktujemy jak zbawienie , chwile wytchnienia , przed nastepną rundą walki z naturą . Proszę bardzo niech będą przedstawione wyniki badań sondażowych w których piesi w Wawie opowiadają się za likwidacją przejść podziemnych , profesjonalne i obiektywne , nie takie w których jest mowa o "kanałach" , "ściekach komunikacyjnych". Scieżki rowerowe jak najbardziej , tworzenie duzej ilości traktów pieszych również , ale tam gdzie jest to logiczne , naturalne . Nie uszczęśliwiajcie nas modni wizjonerzy światowym trendem spełniającym swoje zadanie i cel tam gdzie przez cały rok chodzi się w krótkich spodenkach , mozna spacerować i delektować się pogodą , nasze realia są trochę inne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziarski77 Ulice dla ludzi IP: 94.75.121.* 10.11.09, 11:50 Ulice powinny byc dla ludzi,a oni chca z centrum Pragi zrobic autostrade. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzzi Re: Ulice dla ludzi 10.11.09, 12:14 ulice są dla samochodów, chodniki są dla ludzi i przejścia naziemne i podziemne. Już w tej chwili tłum przesiadający się z tramwajów do pociągów na Wileńskim "ulewa" się na światłach stojąc pod zegarem i ledwo sie tam miesci, poszli by wszyscy do przejscia podziemnego i strumieniem dotarli na perony, pozwalając kolejnemu autobusowi wysadzić pasażerów na Targowej zamiast stać na długich światłach. Autostrady tam nie ma ale jest to główne skrzyżowanie pragi czy Ci się to podoba czy nie ruch musi być tam sprawny nie tylko dla pieszych ale i dla komunikacji oraz samochodów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prahnitz Re: Ulice dla ludzi IP: 212.244.73.* 10.11.09, 15:55 > ulice są dla samochodów, chodniki są dla ludzi i przejścia naziemne > i podziemne. Już w tej chwili tłum przesiadający się z tramwajów do > pociągów na Wileńskim "ulewa" się na światłach stojąc pod zegarem i > ledwo sie tam miesci, poszli by wszyscy do przejscia podziemnego i > strumieniem dotarli na perony, pozwalając kolejnemu autobusowi > wysadzić pasażerów na Targowej zamiast stać na długich światłach. Wniosek prosty - należy bardziej ograniczyć przejazd samochodom przez miasto poprzez buspas i wydłużenie światła dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
buspas Re: Ulice dla ludzi, zdecydowanie 10.11.09, 18:59 Przejście podziemne ewentualnie może istnieć _obok_ zebry, ale nie zamiast. Tym bardziej, że nie każdy z tramwaju zdąża akurat do pociągu. Przejazd autobusów Targową zawsze można usprawnić, wytyczając tam buspas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: px Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.mlociny.waw.pl 10.11.09, 12:09 Gdyby nie urzędnicza nieudolność oraz ślepy upór mieszkańców mielibyśmy już dawno ulisę Tysiąclecia. Ale w najbliższych latach nie zanosi się na jej budowę, więc Targowa jeszcze długo będzie głównym ciągiem komunikacyjnym. Jedynym jej usprawnieniem jest budowa przejść podziemnych. Obecnie potok ludzi jest ogromny, po zbudowaniu metra wcale nie zmaleje. (chociaż i tak pozostanie grupa oszołomów biegających między tramwajami i samochodami przy czerwonym świetle) Ważne ponadto jest, że wreszcia przystanki tramwajowe będą za skrzyżowaniami, odejdzie problem z wyborem gdzie iść na tramwaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genek Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: 94.75.121.* 10.11.09, 23:05 Do px-a: Ulica Tysiąclecia jest potrzebna, ale jako lokalna droga, a nie jako zastępnik obwodnicy śródmiejskiej (tej od Ronda Wiatraczna, przez Kozią Górkę i Zabraniecką do Ronda Żaba). I w dodatku na całej długości z linią tramwajową. Sama ulica Tysiąclecia nie usprawni komunikacji w centrum Pragi. Ludzie oprotestowali i mieli rację, bo takiego pasztetu, jaki Ratusz chce nam zafundować na Szmulkach i w okolicach, to nikt przy zdrowych zmysłach nie chce. Potrzebna jest i obwodnica (w pierwszej kolejności!) i ulica Tysiąclecia (w drugiej kolejności), a do tego jeszcze Trasa Świętokrzyska z połączeniem z obwodnicą. W przeciwnym razie wszystkie te dywagacje nt przejść dla pieszych mają charakter czysto towarzyski i niezobowiązujący, bo i tak specjalnie nie widać alternatywy. Niestety! pozdrowienia genek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin z Warszawy Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: 83.238.161.* 10.11.09, 12:21 Podziemne przejścia bardzo dobrze tylko o zejścia o małych nachyleniach a byłoby jeszcze lepiej gdyby przystanki tramwajowe można było całkowicie osłonić taką przeźroczysta osłoną z dachem zwisającym nad tramwaje. Czekasz i nic na ciebie nie pada - myślę ze to w naszym klimacie świetna idea. Odpowiedz Link Zgłoś
imkebe Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... 10.11.09, 12:34 Przejścia naziemne? Jak najbardziej TAK, ale jednak nie wszędzie. Marszałkowska i Świętokrzyska - tam powinno zostać przejście naziemne (tak jak przewidywał zresztą plan zagospodarowania okolic PKiN przygotowany przez TRANS-ECO). Z drugiej strony Dworzec Wileński... Oglądając zdjęcia tego miejsca z lat 50 widać piękną zazielenioną Targową i bardzo przestronny i przyjemny placyk. Wraz z rozwojem motoryzacji i brakiem rozwoju infrastruktury drogowej po praskiej stronie miejsce to stało się wielkim kluczowym dla Pragi węzłem drogowym i komunikacyjnym. W chwili obecnej jest to jedne z najgorszych skrzyżowań w Warszawie - i dla kierowców i dla pieszych. Niestety wskutek dalszego braku rozwoju infrastruktury drogowej prawobrzeżnej Warszawy, węzeł przy Dworcu Wileńskim będzie nadal pełnił funkcję dużego międzydzielnicowego węzła drogowego. Rozbudowa sieci przejść podziemnych (bo przecież jedno istnieje od dawna) będzie miało pozytywny skutek dla pieszych oferując bezpieczne i szybkie przemieszczenie się pomiedzy róznymi kierunkami, kierowcom i transportowi miejskiemu zaoferuje sprawniejszy przejazd. Należało by jednak zadbać o budowę szerszych przejść i pochylni zamiast schodów w miejsach gdzie ruch jest najwększy (przykład skrzyżowanie Legnickiej i Podwale we Wrocławiu). Z drugiej strony pisanie o tym, że tak się robi wszędzie na zachodzie to też przesada... Robi się, ale tam gdzie są zazwyczaj mniej skomplikowane przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? 10.11.09, 12:47 W 2005 r. zerwałam więzadło w kolanie i przez kilka tygodni chodziłam o kulach. Wtedy przekonałam się, jakim koszmarem dla użytkowników są "windy" przy przejściu podziemnym pod Rondem Gombrowicza (nie uważam Dmowskiego za godnego patrona, więc używam alternatywnej nazwy żartobliwie zaproponowanej przez Zielonych). Po pierwsze taki drobiazg jak to, że w tych przedpotopowych konstrukcjach trzeba cały czas naciskać przycisk, żeby winda jechała. Po drugie - smród. Już przy drzwiach, na zewnątrz kabiny, w nos uderza zapach moczu. Niedawno byłam obładowana, chciałam sobie ułatwić zadanie i zamiast wchodzić po schodach, wjechać windą - i po prostu nie zdołałam do niej wejść, smród natychmiast mnie odrzucił. Tak więc warto pamiętać o niepełnosprawnych, którzy są skazani na windy. Już te przejścia podziemne, które istnieją, są zaniedbane, odpowiednie władze zdają się zakładać, że póki kamień nie odpada ze ścian, wszystko jest w porządku. Czegoś takiego jak "potrzeby zapachowe" się nie dostrzega. Pewnych woni - np. nieraz wręcz dławiącego smrodu spalin - raczej się nie da wyeliminować, ale smród kebabów w podziemiach i ślady nielegalnego załatwiania się przy windach są problemem. I ktoś się jeszcze dziwi, że ludziom się nie podoba przejście... Ze względu na to, że z tych wind codziennie korzystają niepełnosprawni, powinno się je chociaż wyczyścić, ewentualnie wymienić (na coś mniej prymitywnego technicznie) i do cholery pilnować, żeby bezdomni i buce się tam nie załatwiali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... 10.11.09, 13:11 maksymalny brak schodów, kraweżników itp to powinien być priorytet miasta.Warszawa to nie Przejazdowo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? IP: *.chello.pl 11.11.09, 23:00 Skoro nie ma obwodnic, Warszawa to przejazdowo - czy chcesz, czy nie. A wejście do przejścia podziemnego może równie dobrze być wykonane jako pochylony chodnik, bez schodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moja opinia Przejścia podziemne czy zebry? - ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:00 Budowa stacji II linii metra jest szczególną okazją by wyjścia z metra łączyły bezkolizyjnie wszystkie narożniki skrzyżowania w tym przystanki autobusowe i wszystkie przystanki tramwajowe przez tzw. antresolę, która wówczas pełni funkcję przejścia podziemnego. Takie rozwiązanie zastosowano w znacznej części I linii metra i zdało to świetnie egzamin. Jednakże dla obniżenia kosztów nie zrobiono tego np. na stacji przy placu Bankowym, gorzej, stacje przeniesiono z północnego krańca pl. Bankowego w okolice arsenału by nie rozkopywać (podczas budowy) placu na przeciwko urzędu miasta. Dziś usiłuje się znaleźć popleczników przejść naziemnych by móc usprawiedliwić ewentualne zaniechanie budowy takich przejść podziemnych. Pomaga w tym Gazeta pisząc "ludzie zostaną wtłoczeni pod ziemię". Wtłoczeni czy nie to zależy od szerokości tych przejść, zastosowanych rozwiązań (schody ruchome, windy), niedopuszczenie to powstawaniu tam bazarów, zaprojektowanie umiarkowanej ilości punktów handlowych. A gdy już za dziesiątki lat zmniejszy się ilość samochodów w śródmieściu i centrum Pragi, bo chyba kiedyś wybudujemy tzw. obwodnice (bo ringu nigdy), tanim kosztem namalujemy zebry dla tych co mają czas i ochotę by czekać podczas jesiennozimowej słoty, deszczu i wiatru na zielone światło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybor Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: 89.72.171.* 10.11.09, 15:58 Przejścia podziemne są ok. Mamy takie miasto jakie mamy i porównywanie go do innych miast ( bo tak się teraz buduje na zachodzie uważam za bezsensowne). A już krytykowanie przejść podziemnych w kontekście budowy metra to już kompletny kretynizm. To jak budki teleportacyjne na perony i z peronów na ulicę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedro Przejścia dla pieszych: podziemne czy zebry? - ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 17:33 W ogóle piesi nie powinni się kręcić po mieście bo to bardzo niebezpieczne. Nie tylko wkraczanie na jezdnię (o - to w ogóle powinno być surowo zabronione), ale także spacerki po chodnikach - wszak kierowca może przypadkowo skręcić na trotuar i tragedia gotowa... :))) Nie od wczoraj wiem, że drogowcy to na ogół dziwna grupa ludzi, ale błagam (i apeluję) - nie dajmy się sterroryzować technokratom. Warszawa i tak nie jest nadmiernie przyjaznym miastem dla ludzi, więc postarajmy się zachować choć odrobinę humanizmu w jej planowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
peppers01 Zdecydowanie przejscia podziemne 10.11.09, 17:58 Choć nie jestem zagorzałym zwolennikiem komunikacji samochodowej uważam, że zastępowanie tradycyjnych przejść dla pieszych systemem podziemnych ciągów komunikacyjnych jest rozwiązaniem rozsądnym i godnym polecenia. Odizolowanie ruchu pieszego i kołowego zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo tak pieszych jak i użytkowników pojazdów mechanicznych. Ponadto w sposób znaczący wpływa na płynność ruchu kołowego co w dużym mieście (jakim jest Warszawa) pozostaje kwestią nie do przecenienia. Przeciwnicy budowy podziemnych ciągów komunikacyjnych podnoszą (moim zdaniem rzekome) argumenty estetyczne oraz powołują się na przykłady z dużych miast Europy, w których centrach dominują tradycyjne przejścia naziemne czyli `zebry`. Jednakże moim zdaniem priorytet przy projektowaniu jakiejkolwiek przestrzeni publicznej powinno stanowić bezpieczeństwo oraz funkcjonalność (a taką zapewniają podziemne ciągi komunikacyjne) Estetyka zaś winna odgrywać rolę co najwyżej drugoplanową. Poza tym miejska przestrzeń publiczna jest bardzo zróżnicowana. Czym innym jest ścisłe, często zabytkowe centrum miasta, gdzie ruch samochodowy jest ograniczony do niezbędnego minimum, czym innym zaś okolica gdzie zbiegają się trzy trasy wylotowe oraz znajduje się duży dworzec PKP oraz hipermarket. Przecież nikt nie zamierza (i oby nie zamierzał) prowadzić podziemnych ciągów komunikacyjnych na `Starówce` czy `Krakowskiem Przedmieściu`. W tej lokalizacji rzeczywiście byłyby one niepotrzebne i być może zaburzałyby lokalny ład estetyczny. Jednakże w okolicy powstającego właśnie Stadionu Narodowego czy kompleksu Warszawa Wileńska usprawnienie komunikacji i poprawa jej bezpieczeństwa powinny stać się podstawowymi priorytetami. Zaś projektowane aktualnie podziemne ciągi komunikacyjne zdecydowanie przyczyniłyby się tak do usprawnienia ruchu kołowego jaki i do poprawy wzajemnego bezpieczeństwa pieszych oraz kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
buspas Fukcjonalny jest dres 10.11.09, 18:53 > Jednakże moim zdaniem priorytet przy projektowaniu jakiejkolwiek > przestrzeni publicznej powinno stanowić bezpieczeństwo oraz > funkcjonalność (a taką zapewniają podziemne ciągi komunikacyjne) > Estetyka zaś winna odgrywać rolę co najwyżej drugoplanową. Ogólnie co tam estetyka, funkcjonalnośc ponad wszystko! Aż się dziwie, że ludzie na ślub, do teatru czy często do pracy zakładają garnitur. Przecież garnitur jest zupełnie niefunkcjonalny w porównaniu z dresem, a krawat to już w ogóle zaprzeczenie wszelkiej funkcjonalności. Co z tego, że taki zestaw wygląda estetycznie? Rozumiem, że Ty na ślub pójdziesz w dresie, także na swój własny. A Twoja wybranka zamiast ślubnej sukni również założy dres. Przecież to takie funkcjonalne. Funkcjonalność ponad wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
buspas A, jeszcze jedno 10.11.09, 18:56 Wytłumacz gościowi na wózku inwalidzkim, że przejście podziemne ze schodami jest funkcjonalne :) No fakt, zawsze pozostaje winda. Co z tego, że zaszczana. Zapachy sa nieważne, winda jeździ w górę i w dół, więc jest funkcjonalna. A odrobina cudzego moczu pewnie jeszcze nikomu nie zaszkodziła :) Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: A, jeszcze jedno 10.11.09, 21:48 buspas napisał: > Wytłumacz gościowi na wózku inwalidzkim, że przejście podziemne ze > schodami jest funkcjonalne :) > > No fakt, zawsze pozostaje winda. Co z tego, że zaszczana. Zapachy sa > nieważne, winda jeździ w górę i w dół, więc jest funkcjonalna. A > odrobina cudzego moczu pewnie jeszcze nikomu nie zaszkodziła :) O, właśnie, też o tym wcześniej pisałam. W najbardziej chyba znanym przejściu podziemnym w Waszawie - Centrum, Rotunda, tzw. Rondo (moim zdaniem niegodnego bycia patronem) Dmowskiego - smród moczu czuś już na zewnątrz kabiny windy. I chyba nikt z tym nic nie robi. Bezdomni albo zwykłe buce, które uważają, że ONI tu rządzą, a innym co tam szkodzi, że ONI się załatwią, leją gdzie popadnie - mandatów nie widać. Dodatkowo winda jest prymitywna, trzeba przytrzymywać przycisk, żeby jechała - no i kogo to obchodzi, najwyraźniej niepełnosprawni powinni całować Władze po rękach za to, że raczyły o nich nie zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Fukcjonalny jest dres IP: *.chello.pl 11.11.09, 23:06 Miasto nie ma słuzyć od święta, tylko na codzień! Ale z twojego postu rozumiem, że ty na codzień chodzisz w ślubnym garniaku / sukni slubnej, bo tak ładniej? Więc może zróbmy w calym centrum piękne, zielone alejki? tylko pamiętaj, ze gdy zechcesz dostać się z wileńskiego do łazienek, trasę będziesz musiał/a pokonać piechotą. No ale jak będzie ładnie... Odpowiedz Link Zgłoś