Dodaj do ulubionych

Forumowe obsesje :-)

12.02.04, 19:04
Wiele osób piszących tu ma obsesje związane z FA właśnie. Najczęściej jest to
szczególny stosunek (antypatia to zbyt delikatnie powiedziane) do wybranych
forumowiczów), poryszanie bez końca tego smego tematu lub ciągle umieszczanie
na forum tego samego, obrzydliwego w treści wątku.
A teraz do sedna sprawy,
napiszmy o tym kto jakie ma obsesje!
- Ja nie cierpie wprost organicznie watto!
- Snajper "uwielbia" Gini
- Sceptyk "niezwykle ceni" Krzysia52
- Krzyś52 wypisuje to co wypisuje
Obserwuj wątek
    • oleg3 I ja mam alergię 12.02.04, 19:10
      abstrakt2003 napisał:

      > - Ja nie cierpie wprost organicznie watto!
    • baky Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 19:20
      A, ja mam tylko ulubieńców!
      Na pierwszym miejscu jest doku, co tam, niech będzie: DOKU! Toż
      to "Kryniczanka" na pragnienie!
      Dalej panidanka - też na pragnienie, Ksysiacek na dobry humor i bimi na
      przpuklinę - gdzieś zniknął/a ostatnio (wakacje?), szkoda.
      Skromnie.
    • cs137 Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 22:38
      Snajper i Gini to typowa "love and hate relationship".
      W Gini nalezy docenic to, ze jest niezwykle kobieca.
      No, nie tyle kobieca.... babska moze raczej. Ale w koncu baba to tez kobieta,
      nie? To ostatecznie te ceche Gini mozna nazwac kobiecoscia, nie?

      Watto... jak spojrzec z pewnym dystansem, to moze dostarczyc czlowiekowi wiecej
      rozrywki niz irytacji.

      Forumu gwiazdy i kwiat to
      Zawadzki, f oraz Watto.
      • miltonia Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 22:43
        To ja mam taka obsesje, zeby sie umowic z Krzysiem albo Jozkiem.
        • Gość: wikul Re: Forumowe obsesje :-) IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 22:56
          miltonia napisała:

          > To ja mam taka obsesje, zeby sie umowic z Krzysiem albo Jozkiem.


          Co za perwersja . No , no !


          • gini Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 22:59
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > miltonia napisała:
            >
            > > To ja mam taka obsesje, zeby sie umowic z Krzysiem albo Jozkiem.
            >
            >
            > Co za perwersja . No , no !
            >
            > Tez to pomyslalam, chcialam juz Miltonke odeslac na forum psychologia do
            jakiegos eksperta z tymi zachciankami.
            • miltonia Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 23:04
              Jest to jakas mysl. Podobno ci eksperci na Psychologii to niezle modele.
              Szcegolnie samozwanczy.
        • baky Umówić z Ksysiackiem? Na zdejmowanie?_n/t 13.02.04, 09:05
          miltonia napisała:

          > To ja mam taka obsesje, zeby sie umowic z Krzysiem albo Jozkiem.
          • miltonia Re: Umówić z Ksysiackiem? Na zdejmowanie?_n/t 14.02.04, 00:21
            Zaraz tam na zdejmowanie. Znaczki bysmy wpierw poogladali, muzyki posluchali, o
            Kancie czy innym Schopenhauerze podyskutowali. Poza tym Krzys ze swoja
            niesmialoscia do kobiet nie wiem czy by wiedzial, jak zabrac sie za zdejmowanie.
            • Gość: wikul Re: Umówić z Ksysiackiem? Na zdejmowanie?_n/t IP: *.acn.waw.pl 14.02.04, 00:43
              miltonia napisała:

              > Zaraz tam na zdejmowanie. Znaczki bysmy wpierw poogladali, muzyki
              posluchali,
              > o Kancie czy innym Schopenhauerze podyskutowali. Poza tym Krzys ze swoja
              > niesmialoscia do kobiet nie wiem czy by wiedzial, jak zabrac sie za
              zdejmowanie


              Tym bardziej że wróbelki na dachu ćwierkają że K52 woli chłopców .
              • miltonia Re: Umówić z Ksysiackiem? Na zdejmowanie?_n/t 14.02.04, 00:46
                Coz nikt nie jest doskonalywink
      • gini Re: Forumowe obsesje :-)Ceesiek 12.02.04, 22:43
        Miales siedziec na tym giniszczelnym forumie, oglosiles tam juz alert,
        postawiles wszystkich na nogi, a teraz co?
        Siedz tam i pilnuj watki policz bo jeszcze ukradne jakis i licznik sie nie
        zgodzi.
        • gini Re: Forumowe obsesje :-)Abstrakcie 12.02.04, 22:46
          O panidance zapomniales, ona tez beze mnie zyc nie moze .
      • snajper55 Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 22:46
        cs137 napisał:

        > Snajper i Gini to typowa "love and hate relationship".
        > W Gini nalezy docenic to, ze jest niezwykle kobieca.
        > No, nie tyle kobieca.... babska moze raczej. Ale w koncu baba to tez kobieta,
        > nie? To ostatecznie te ceche Gini mozna nazwac kobiecoscia, nie?

        Hmm. Mam jakies takie wrażenie, że właśnie obraziłeś kobiety. wink)

        > Watto... jak spojrzec z pewnym dystansem, to moze dostarczyc czlowiekowi wie
        > cej rozrywki niz irytacji.
        >
        > Forumu gwiazdy i kwiat to
        > Zawadzki, f oraz Watto.

        Może to i są kwiaty. W takim razie gini to żuczek gnojarek.

        Pozdrawiam

        Snajper.
      • rycho7 jezykowy problem z baba 13.02.04, 09:33
        cs137 napisał:

        > No, nie tyle kobieca.... babska moze raczej. Ale w koncu baba to tez kobieta,
        > nie? To ostatecznie te ceche Gini mozna nazwac kobiecoscia, nie?

        Mialem wczoraj problem jezykowy dokladnie ze slowem baba. Czy jest to w jezyku
        polskim okreslenie pejoratywne. Wedlug mnie niesie w sobie jednak pewien poziom
        sympatii. Czy ktos chcialby wyrazic na ten temat swoje zdanie. Pytanie dotyczy
        tego co zdaje sie fachowo nazywa sie uzusem jezykowym.
        • oleg3 Re: jezykowy problem z baba 13.02.04, 09:55
          rycho7 napisał:

          > Mialem wczoraj problem jezykowy dokladnie ze slowem baba. Czy jest to w
          jezyku
          > polskim okreslenie pejoratywne. Wedlug mnie niesie w sobie jednak pewien
          poziom
          >
          > sympatii.

          Zacznę od cytatu ze Stanisława Mackiewicza:

          Język polski ma czternaście synonimów wyrazu "dziewczyna", podczas kiedy język
          angielski musi się kontentować tylko jedną "girlsą", kóra oznacza zarówno
          dziewczynkę nieletnią, jak dziewuchę pracującą w polu, jak dziewkę uliczną.

          A baba, ileż ma znaczeń i kolorów; a jest jeszcze babka i babuleńka. Kontest
          vor alem.
          • rycho7 Re: jezykowy problem z baba 13.02.04, 10:05
            oleg3 napisał:

            > A baba, ileż ma znaczeń i kolorów; a jest jeszcze babka i babuleńka. Kontest
            > vor alem.

            Kontekst dotyczyl mowienia poza plecami na dobrego fachowca mloda ladna kobiete
            (ok. 30)kierownika!!! Mowili tak Polacy o Niemce.
            • oleg3 Re: jezykowy problem z baba 13.02.04, 10:16
              rycho7 napisał:

              > Kontekst dotyczyl mowienia poza plecami na dobrego fachowca mloda ladna
              > kobiete (ok. 30)kierownika!!! Mowili tak Polacy o Niemce.

              Według mojego rozumienia znaczeń j. polskiego było to dopuszczalne; na pewno
              nie obraźliwe, może trochę ironiczne. Ale ja pamiętam teksty ojca do mamy -
              pełne sympatii- typu: oj babo! Ja już nie zwracam się w ten sposób do żony wink
              Ale Wy tam jesteście szkoleni w politycznej poprawności. Może podkreślenie płci
              kierownika było niewłaściwe?
              • rycho7 dziekuje 13.02.04, 10:58
                oleg3 napisał:

                > Według mojego rozumienia znaczeń j. polskiego było to dopuszczalne; na pewno
                > nie obraźliwe, może trochę ironiczne.

                No to sie ciesze, ze moje wyczucie jest w porzadku.

                > Ale Wy tam jesteście szkoleni w politycznej poprawności. Może podkreślenie
                > płci kierownika było niewłaściwe?

                Byla to relacja z pobytu w Polsce. Z kim ja mialbym tu poza plecami rozmawiac
                po polsku?
                • oleg3 Coś na rozluźnienie: rusałka 13.02.04, 11:15
                  Nie ręczę za autentyczność; ktoś mi opowiadał - bez źródeł.

                  Pewna panienka pozwała do sądu pana, który nazwał ja rusałką. Poczuła się
                  obrażona, bo w kręgu jej znajomych rusałka to taka co to "ten ją rusoł, tamten
                  rusoł, wieu rusało". Niestety sąd uznał, że nie można tutaj uznać za powszechne
                  takiego rozumienia słowa "rusałka" i uznał, że pozwany rozumiał to słowo za
                  Mickiewiczem.
        • Gość: wikul Re: jezykowy problem z baba ? IP: *.acn.waw.pl 14.02.04, 00:49
          rycho7 napisał:

          > cs137 napisał:
          >
          > > No, nie tyle kobieca.... babska moze raczej. Ale w koncu baba to tez kobie
          > ta,
          > > nie? To ostatecznie te ceche Gini mozna nazwac kobiecoscia, nie?
          >
          > Mialem wczoraj problem jezykowy dokladnie ze slowem baba. Czy jest to w
          jezyku
          > polskim okreslenie pejoratywne. Wedlug mnie niesie w sobie jednak pewien
          poziom
          >
          > sympatii. Czy ktos chcialby wyrazic na ten temat swoje zdanie. Pytanie
          dotyczy
          > tego co zdaje sie fachowo nazywa sie uzusem jezykowym.


          Zależy od kontekstu . A piosenkę "Baby , ach te baby" znasz ? Toż to
          bezprzykładne bałwochwalstwo !
      • lady_hawk Gore! 14.02.04, 00:06
        Ceesie,
        ja tak sobie myslalam, ze chyba juz w forum sie niespecjalnie odezwe. Zlamal
        moje postanowienie Twoj post.

        Moze to moja obsesja ale z calych sil protestuje, by skrajny prymitywizm
        okreslac mianem "kobiecosci". Chyba, ze wedlug Twojej definicji, kobiecosc
        pojawia si e tam, gdzie juz tylko instykt i wola rozmnazania sie dziala. Tak.
        Gini plodna jest. Nawet pracujac paluszkami tylko. A mysli, ktore nam tymi
        paluszkami plodzi, wygladaja jakby poslizgaly chwile przed przeniesieniem na
        ekran, po gladkiej tafli kory mozgowej.
        Moze to i moja obsesja, ale kategorycznie domagam sie, by kobiecosci nie
        obrazac!
        Pozdrawiam wszystkich obecnych
        L_h

        • lady_hawk Post powyzej do Cs-a adresowany szczegolnie /nt 14.02.04, 00:08
        • gini Re: Gore! 14.02.04, 00:30
          lady_hawk napisała:

          > Ceesie,
          > ja tak sobie myslalam, ze chyba juz w forum sie niespecjalnie odezwe. Zlamal
          > moje postanowienie Twoj post.
          >
          > Moze to moja obsesja ale z calych sil protestuje, by skrajny prymitywizm
          > okreslac mianem "kobiecosci". Chyba, ze wedlug Twojej definicji, kobiecosc
          > pojawia si e tam, gdzie juz tylko instykt i wola rozmnazania sie dziala. Tak.
          > Gini plodna jest. Nawet pracujac paluszkami tylko. A mysli, ktore nam tymi
          > paluszkami plodzi, wygladaja jakby poslizgaly chwile przed przeniesieniem na
          > ekran, po gladkiej tafli kory mozgowej.
          > Moze to i moja obsesja, ale kategorycznie domagam sie, by kobiecosci nie
          > obrazac!
          > Pozdrawiam wszystkich obecnych
          > L_h
          >
          Oczywiscie Lady Ty jestes przeciez taka slodka kobietka, sama kobiecosc,i
          prawdziwa dama na dodatek, nie to co ja , jakze ja Ci zazdroszcze ...
          A przy tym jakze jestes madra, i inteligentana!!!
          Naprawde chyba sie schowam w mysia dziure, bo mnie blask od ciebie bijacy
          oslepi.
          To juz druga dama po Danutce , gdzie mnie do Was biednej prostaczce ...
          chlip.chlip.chlip...
          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          • gini Re:Hej Lady 14.02.04, 00:36
            Zorganizuj jakis protest spoleczny , zbierz podpisy wszystkich dam forumowych
            Cos w tym stylu:
            My nizej podpisane , damy , kobiece strasznie, oswiadczamy, ze Gini nie nalezy
            do naszego grona itd..
            Odcinamy sie od niej i stanowczo potepiamy.
            Tu podpisy im wiecej tym lepiej .
            .........

            • snajper55 Re:Hej Lady 14.02.04, 01:26
              gini napisała:

              > Zorganizuj jakis protest spoleczny , zbierz podpisy wszystkich dam forumowych
              > Cos w tym stylu:
              > My nizej podpisane , damy , kobiece strasznie, oswiadczamy, ze Gini nie nalezy
              > do naszego grona itd..
              > Odcinamy sie od niej i stanowczo potepiamy.
              > Tu podpisy im wiecej tym lepiej .
              > .........

              Przy okazji proponuję ogłosić, iż cukier jest słodki, gini głupia, a woda mokra.

              Snajper.
        • Gość: Krzys52 Re: Gore! :O)) IP: *.proxy.aol.com 14.02.04, 06:52
          A juz wybitnie kobieca jest Gini gdy sobie pypki-odrostki na klatce piersiowej
          ogoli i obficie skropi perfuma, a z uszu i nosa powycina szczutki. Chodzacy
          wdziek z niej robi sie wtedy oraz powabnosc.
          Zazwyczaj testosteron az kipi z niej - bardzo bojowa jest wtedy oraz hiper-
          aktywna. Ale z tym jest dla odmiany dziewczeca smile)))
          • gini Re: Krzysiu 14.02.04, 07:15
            Gdy piszesz jako Kamilka , jestes bardzo kobiecy, naprawde, wpisz sie do Lady
            na spoleczna liste podpisz Kamilka, bedzie glos jednej protestantki wiecej.
            • lisek_spryciula Re: Spadaj na Kaszalota, Poczwaro - tylko nie 14.02.04, 07:33
              az tak zarosnieta, fuu!
              Czy ty naprawde sadzisz, ze "na miska" jestes bardziej powabna?
    • Gość: lesio Re: Forumowe obsesje :-) IP: *.usouthal.edu 12.02.04, 23:44
      Zadnych obsesji. Wszyscy sa (na swoj sposob) w przadalu, pod warunkiem ze
      chwilowo nie bluzgaja. Watto to entertainer#1. Doku musi byc mlodym
      czlowiekiem. Krzysiu - jak sie zapomni - to w sumie dosc sympatyczny facet.
      Cees to belfer, ale z jajami. Nawet Tomson - Stachanowiec daje sie czasem
      przeczytac, jak ma sie nastroj na tego typu rozrywke. Gini jest OK. Dnutka jest
      (chyba) z Gdanska, wiec automatycznie to "moja druzyna". Szkoda, ze nie widuje
      ostatnio Oksany, ktora dobrze wspominam: to byly dobre klotnie. Palnick - nie
      przypominam sobie, by obrzucal kogos inwektywami. Felusiak - szkoda, ze nie
      pisuje czesciej. Pit b - podobnie. Itd. itp.
      • miltonia Re: Forumowe obsesje :-) 12.02.04, 23:58
        W zwiazku z tym, zem tutaj od niedawana za nic nie moge sie polapac, we
        wzajemnych sympatiach i antypatiach, w tym kto jest anty a kto filo, kto sobie
        zartuje, kto pisze powaznie (szczegolnie dotyczy to Jozka i jego klonow), kto
        na kogo donosil, kto za kogo sie podawal, kto sie wlamal do czyjej skrzynki,
        kto z kim nie gada, kto z kim romansuje, itd, itp. Dlatego cieszy mnie ten
        watek, moze choc troche sie oswiece. Na razie wiem, ze Krzys jest dyzurnym
        clownem na Aktualnosciach.
        • wesoly3 Re: Forumowe obsesje :-) 13.02.04, 01:38
          ja nie trawie tego szabesgoja cs143
          takiego bufona i kabotyna
          jeszczem w zyciu nie spotkal
          • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re:Ale jak masz GRYPKĘ ,to czosnek garściami IP: 80.53.175.* 13.02.04, 09:16
            wpychasz.
          • rycho7 szczerosc ocen 13.02.04, 09:44
            wesoly3 napisał:

            > ja nie trawie tego szabesgoja cs143
            > takiego bufona i kabotyna

            Napisales w zasadzie to co mysle. Ale ja nie odwazylbym sie napisac tego na
            forum. Jednak mam dla Cs137 spory zapas sympatii. Mam nadzieje, ze kiedys uda
            mi sie z nim merytorycznie podyskutowac. Moze sie kiedys podszkole w fizyce
            jadrowej.
            • wesoly3 Re: szczerosc ocen 14.02.04, 00:52
              wiesz,
              cs549 chyba pierwszego dnia na forum
              zaczal od tego , ze on jest profesur
              w ameryce (w domysle - ja wiem wszystko lepiej niz wy)

              Na tym forum (ostatnio zadziej) wystepuje moj znjomy.
              Rowniez profesor na kalifornijskim uniwerku,
              ale jemu nigdy nie przyszlo do glowy z tym na forum wyjerzdzac.

              Dlatego cokolwiek by cs666 nie napisal na tym forum madrego,
              pozostanie dla mnie na zawsze kretynem i kabotynem
              • cs137 A props tego, co Wesoly napisal o mnie: 14.02.04, 01:21
                wesoly3 napisał:

                > wiesz,
                > cs549 chyba pierwszego dnia na forum
                > zaczal od tego , ze on jest profesur
                > w ameryce (w domysle - ja wiem wszystko lepiej niz wy)


                Wesoly zmysla. Ja nie tylko w pierwszym, ale w ZADNYM poscie na tym forum nie
                napisalem, ze jestem "profesur", "profesor", czy jakiej bysmy nie uzylo
                ortopgrafii. Wszystkie moje posty na tym forum sa dostepne, kazdy moze sobie
                przeczytac i sprawdzic.


                > Na tym forum (ostatnio zadziej) wystepuje moj znjomy.
                > Rowniez profesor na kalifornijskim uniwerku,
                > ale jemu nigdy nie przyszlo do glowy z tym na forum wyjerzdzac.
                >
                No wiec, jak powiadam: ja nigdy z czyms takim na forum nie wyjezdzalem. Wesoly
                ma zwidy. Niech przytoczy choc jeden post napisany przeze mnie, gdzie ja pisze,
                ze jestem "profesor".

                > Dlatego cokolwiek by cs666 nie napisal na tym forum madrego,
                > pozostanie dla mnie na zawsze kretynem i kabotynem

                Ja mysle, ze martwic czlowiek sie powinien raczej wtedy, jak Wesoly3 napisze o
                nim z sympatia. O czlowielku bardzo wiele mowi to, jakich ma przyjeciol. Gdyby
                Wesoly3 napisal o mnie np. "cs539 to fajny facet", to ja nie wiedzialbym, gdzie
                sie ze wstydu podziac. Juz widze oczami wyobrazi te zlosliwe usmiechy na
                twarzach znajomych: "O, ceesie! Nie wiedzialem, ze masz takich przyjaciol..."
                Wrogowie robia obojetne miny mijajac mnie na korytarzu, ale zaraz za rogiem
                wybuchaja tlumionym smiechem i sobie mysla: "no, wreszcie powinela mu sie noga,
                wyszlo szydlo z worka, okazuje sie, ze Wesoly3 to jego kumpel..."

                To, ze Wesoly3 pisze o mnie z antypatia, moze mnie tylko cieszyc.

                Piszcze dalej o mnie z antypatia, prosze, Towarzyszu Wesoly3!
                Z jak najwieksza antypatia!
                • snajper55 Re: A props tego, co Wesoly napisal o mnie: 14.02.04, 01:31
                  Ależ Ceesie, wesołek to taki giniopodobny stwór, który nie potrafi postu bez
                  kłamstwa napisać. Taka to już takich potworów natura. One nie potrafią chyba
                  kłamstwa od prawdy odróżnić. Takie to już one są.

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
    • abstrakt2003 Re: Forumowe obsesje - zapomniałem o :-) 14.02.04, 04:19
      gini - IZRAEL!!! zawsze i wszędzie! Nieważne w jakim kontekście "Izrael musi
      odejść" to jej hasło, parafrazując wodza narodu smile
      panidanka - liczne obsesje, ale nikt, tak naprawdę nie wie o co Dance chodzi,
      więc trudno wypowiadać się na ten temat.
      J. Zawadzki - TO JEDNA WIELKA OBSESJA w wielu postaciach!
      Pozdrawiam!
      • Gość: Krzys52 Re: Forumowe obsesje - zapomniałem o :-) IP: *.proxy.aol.com 14.02.04, 06:28
        A jaka jest Twoja Obsesja?
        No bo, widze, piszesz to co piszesz, ale z obsesja to raczej niewiele ma to
        wspolnego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka