Dodaj do ulubionych

Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych !!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 19:57
Od ponad trzech miesięcy ciągle choruję na anginy, miałem też zapalenie
zatok. Przebiega to w ten sposób, że anginy nie są silne, ale bardzo
nawracające i długotrwałe. Nawet jak nie boli mnie gardło, to czuję, jak
wydzielnia ścieka mi z zatok po tylnej ścianie gardła!!
Poza tym czuję się ciągle osłabiony, zmęczony i bolą mnie mięśnie. Brałem już
dużo antybiotyków, ale one nie pomagają. Lekarze nie wiedzą już co mi jest.
Może ktoś ma jakąś radę, co zrobić, żeby ciągle nie chorować? Może wyciąć
migdałki. Bo zatoki są chyba w porządku... POMOCY!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.04, 21:18
      Ja mam dokładnie to samo. Najgorsza jest bezsilność:(
      Chodzę do przychodni i nikt nie może mi pomóc. Niedawno internistka powiedziała
      mi, że Ona nie wie co ma ze mną zrobić, że mam sobie coś wziąć, może coś
      przeciwzapalnego...Szkoda gadać.
      Co ja mogę Ci podpowiedzieć. Niedawno byłam prywatnie u poleconego laryngologa
      i doktor "wymacał" mi trzeciego migdała. Stwierdził, że to przez tego migdała
      ciągle choruję i mam usunąć wszystkie trzy.
      Wczoraj byłam na kontrolnej wizycie w przychodni i laryngolog przychodniany
      stwierdził, że On absolutnie nie widzi w tym swoim lustereczku żadnego
      trzeciego migdała!
      Ale to jest jakiś trop. Ten prywatny mówił, że trzeci migdał zdarza się u
      dorosłych niezmiernie rzadko, ale gdy jest to powoduje własnie takie objawy.
      Tylko, że ja choruję odkąd pamietam. Jesli u Ciebie jest to kwestia tylko
      ostatnich miesięcy to może to chwilowy spadek odporności. A co do usuwania
      migdałów, to muszą one spełniać pewne kryteria. U mnie są wielkie, zwłókniałe,
      w przewlekłym stanie zapalnym... i coś tam jeszcze, nieruchome(?)
      Idż do laryngologa i nie faszeruj się antybiotykami, bo tworzy sie błędne koło.
      Osłabiasz się i chorujesz łatwiej...
      • Gość: Herpesin Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 21:52
        Ostatecznym rozwiązaniem jest zawsze tonsilektomia - czyli usunięcie migdałków.
        Tyle tylko, że prawie żaden laryngolog nie chce na ten zabieg kierować, bo
        istnieje wiele niekorzyści z tego. Np. to, że bez migdałków wysycha gardło,
        często jest chrypa i zmienia się głos. Poza tym można chorować równie często,
        tylko na inne części układu oddechowego.
        Naprawdę nie wiem jak rozwiązać ten dylemat. Nie wiem czy występuje u mnie
        wskazanie do tego zabiegu. Generalnie dzisiaj obowiązuje przekonanie, że żeby
        wystąpiło wskazanie, to migdałki muszą nie tylko często chorować, ale też być
        duże, naprawdę zmasakrowane i zaropiałe. Moje takie nie są. Są duże, ale nie
        ropieją. Ale co to dla mnie za pocieszenie, że zapalenia, które przechodzę są
        lekkie, skoro ciągną się one tygodniami??
        Lekarze myślą sobie tak - no tak, jak on jeszcze nie zwija się z bólu od tych
        migdałków, to nie wolno wycinać. Poza tym jedni mówią - wycinać, nie szarpać
        się z tym, a drudzy - to absolutna ostateczność. Ja jestem tak pośrodku. I nie
        wiem co robić ;'-(
        • Gość: are Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.clubnet.pl 07.04.04, 22:58
          sprobujcie kuracji ssania oleju opisanej na forum ziola w prywatnych. ona
          wyciaga z organizmu bakterie. zatoki np czysci w miesiac.
          • Gość: are Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.clubnet.pl 07.04.04, 23:01
            jesli np nic nie jesc, pic sok z grajpfruta i robic kuracje olejem kilkanascie
            razy / dzien, to przeziebienie znika po srednio 2 dniach. tak wyglada walka
            z przeziebieniem metodami naturalnymi.
          • tessg Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych 25.12.04, 21:50
            Oczywiście ssanie na czczo ale oliwy z oliwek ,Popieram pomaga na wszystko
            usuwa toksyny z organizmu.Ja też stosuję
    • Gość: md Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.visp.energis.pl 07.04.04, 21:55
      Często uczulenie na mleko(zawiera duzo bakterii)powoduje infekcje bakteryjne.
      Wytwarza duzo śluzu(może to nie flegma)?
      • Gość: Majka Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.04, 22:50
        U mnie ta wydzielina jest zółta lub zielona i ostatnio coraz częsciej z
        domieszką krwi świeżej lub takiej brązowawej.
        A jesli chodzi o ryzyko chorowania po usunięciu, to był tu niedawno wątek i
        wiekszość osób bardzo sobie chwaliła jakość życia po zabiegu.
        Jak znajdę to podam Ci link.
        • Gość: Herpesin Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 23:51
          To prawda, że dużo osób chwali sobie usunięcie migdałków podniebiennych, bo u
          większości pacjentów następuje poprawa. Tyle tylko, że u tych kilku procent
          jest wprost przeciwnie - gardło przecież może tak samo zapdać na infekcje, a
          wysychanie gardła powoduje duży dyskomfort. Wyrwanie migdałków to "duża
          sprawa", dużo cierpienia i naprawdę nie zawsze się poprawia - to naprawdę musi
          być ostateczność. Mam 19 lat, chcę jeszcze trochę pożyć, a migdałków nikt mi z
          powrotem nie "wszyje".

          Czasem jest tak, że ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła jest
          spowodowane chorymi zatokami, ale te wyleczono już u mnie, co potwierdziła
          tomografia komputerowa. A gardło dalej swędzi, boli, wydzielnia ścieka, a ja
          jestem osłabiony, bolą mnie mięśnie i nie mam na nic chęci. Tak jakbym był
          ciągle chory. Nie jestem uczulony na żadne mleko, całe życie piłem mleko i nic
          mi się nie działo.

          Może komuś przychodzi do głowy co może powodować takie problemy ze śluzówką w
          drogach oddechowych i przeciągające się infekcje? Przecież nikt tak nie choruje
          cały czas. Można zachorować na anginę raz czy dwa w roku, ale to trwa dwa
          tygodnie i koniec! Musi być jakiś powód!
    • Gość: Artur Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych IP: *.sdh.sk.ca 07.04.04, 23:58
      Rozwazyc wyciecie, choc tez trzeba rozwazyc i ryzyko zabiegu. W przyblizeniu
      jeden pacjent na 1000-2000 zabiegow jednak od tego umiera.
      • Gość: Majka Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 00:49
        Ale jesli zostawić je w przewlekłym stanie zapalnym to też niedobrze, prawda?
        Można tomografią sprawdzic zatoki? A rezonansem? On nie jest szkodliwy tak jak
        TK.
        Artur, jeśli tu jeszcze jesteś, to odpowiedz mi proszę. Mam te odwieczne
        problemy z gardłem, zielon-krwawą flegmą... Miałam mieć testy alerg. Niestety
        nie mogę bo biorę Dexamethason. Czy jest jakies badanie krwi, które określi czy
        ja mam te dolegliwości od stanu zapalnego(migdały, trzeci migdał) czy z powodów
        alergicznych? Nie określając na co konkretnie jestem uczulona, oczywiście. Ja
        jestem ciągle chora. Po anginach od kilku tygodni chrypka, ból gardła, katar
        zółty... Lekara nie wie co ma robic, a ja skąd mam wiedziec?
        Łykałabym Claritinę, ale może nie ma takiej potrzeby, może to nie jest alergia.
        Jak mam sie przekonać?
        • Gość: Artur Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.sasknet.sk.ca 08.04.04, 07:30
          Bierzesz sterydy i sie nie boisz a obawiasz sie claritinu? Powinno byc
          odwrotnie bo claritin mozna niemalze jesc jak cukierki a ze sterydami trzeba
          uwazac. Nie wiem czy ci pomoze, ale sprobowac na 10 dni mozesz bez problemu. Na
          zatoki TK jest wystarczajaca (troche rentgenow wchloniesz ale to wszystko jest
          dla ludzi). Rezonans jest chyba o wiele drozszy i specjalnie juz wiele nie
          wniesie, ale jak masz wolny wybor nieskrepowany finansami i dojsciem to zrob
          sobie rezonans. Moze rzeczywiscie ktos zobaczy gdzies jakas torbielke z ropa
          lub zwloknienia w migdalkach. Moze sie przydac by ci ulatwic decyzje operacji.
          Z alergologami nigdy sie nie potrafilem dogadac. Oni sa chyba z innej planety
          a moze nawet z innego systemu planetarnego. Robia czlowiekowi pare testow na
          mala grupe alergenow i na tej podstawie decyduja, ze np nie jest on uczulony na
          milion innych. Dla mnie jest tu gdzies blad logiczny, ale oni dalej robia co
          robia i z tego ladnie zyja; stawiaja sobie duze domy, kupuja nowe samochody
          etc. Ktos tam pewnie od czasu do czasu ma z nich jakas korzysc ale zapewne nie
          dzieje sie to czesto. Jezeli jest to alergia to sa jakies wahania choroby,
          ktore zaleza np od tego co jesz czy czym oddychasz w danym momencie. Moze masz
          wilgoc w mieszkaniu i grzyb rosnie? Jezeli to cos uczulajace jest w powietrzu
          to np moze byc ulga po opadach sniegu, ktory praktycznie usuwa z powietrza
          rozne pylki. A jak snieg stopniej to zaczyna sie znowu. Jezeli to cos to
          jedzenie to wymagasz jakiegos pamietnika, w ktorym notujsze co jesz i notujesz
          objawy. Niektorzy zalecaja badanie tetna w kilkanascie minut po jedzeniu
          podejrzanej potrawy. Jezeli znajdziesz tetno przyspieszone w spoczynku o 15-20
          to alergia jest mozliwa i podejrzana. Czyli potrzebna detektywistycznego
          badania, ktore chyba tylko ty sama mozesz sobie zafundowac a lekarza do tego
          nawet nie potrzebujesz. Zacznij od jakiej naprawde prostej diety na dzien dwa
          np tylko ryz na wodzie a potem stopniowo wprowadzaj rozne pokarmy (1 na raz) i
          sie obserwuj. Dexametazon oczywiscie ci bardzo utrudni bo bedzie maskowal
          wszelkie alergie. Moze da sie go odstawic na jakis czas? Spytaj lekarza.
          A migdalki albo wycinasz albo nie. To jest taki ryzyk fizyk. Nie umiem
          powiedziec, czy sa jakies kryteria ich usuwania. Chyba nie, zwazywszy, ze nikt
          nawet specjalnie sie nie pofatygowal by zbadac na powaznie jakie sa korzysci z
          ich usuwania.
          No i nie traktuj moich rad jako wyroczni bo ja przeciez za malo o tobie wiem
          bym byl definitywny.
          • Gość: Majka Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 08:49
            Pisałam tu na forum też z nickiem Doomicella. Biorę ten Dexamethason 0,25 co
            drugi dzień. Najpierw podejrzewali mi guza chromochłonnego-jeszcze nie robiłam
            tej zbiórki moczu na aminokatecholanminy(?). Wizytę u endokrynologa mam juz
            niedługo. Przed testami pytałam Go, ale dr powiedział, że musiałby mi to
            odstawić na długi czas, bo teraz mam całkowicie zablokowaną oś podwzgórze-
            przysadka czy coś w tym rodzaju. Jakąś oś. A On mi nie odstawi.
            Niedawno przechodziłam jedna angine i zaraz potem dwie koszmarne anginy.
            Rozwaliłam sobie żołądek i każdą tabletkę, którą mam teraz połknąć to oglądam
            trzy razy.
            Nie wiedziałam, że mozna zrobić TK na zatoki. Bo jeden lekarz mi mowi, że na
            rtg zatoki są O.K.
            Internistka zapytała niedawno:a wie pani, że to wszystko z zatok cieknie?
            Laryngolog po wynikach samego testu immunofluorescencyjnego zaaplikował mi
            kurację Klacidem i summamedem-też już o tym tu pisałam. Twierdzi, że to cieknie
            od chlamydii. Inna internistka trzy dni temu dała mi skierowanie na IgG na
            chlamydia, a laryngolog na drugi dzień "opiórkał" mnie, że jeszcze nie biorę
            Klacidu. Mówi, ze jak wynik krwi nie potwierdzi zakażenia chl. to przerwę
            kurację...
            Ostatnio wyszłam z przychodni i zaczęłam płakać z bezsilności.
            Ale dobra biorę ostatnią kasę i zrobię to TK. W sierpniu miałam TK nadnerczy, a
            właściwie jamy brzusznej chyba całej. To nie za dużo tych rentgenów?
            Alergia? Myslę, że jest możliwa, bo zawsze zaczynam chorowac we wrzesniu. Ale
            odkąd pamiętam, a w tym czasie mieszkałam w kilku róznych mieszkaniach, więc
            jakieś grzyby i pleśnie musiałyby chodzić za mną. Juz chyba prędzej roztocza.
            Albo jedzenie...
            • Gość: Artur Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.sasknet.sk.ca 08.04.04, 16:12
              To bedziesz robic TK a diagnostyke guza chromochlonnego sobie zostawiasz na
              lepsze czasy??? Twoje priorytety lekko mnie dziwia.
              A wieksza ilosc zakazen jest czesta po takich lekach jak sterydy -
              powiedzialbym nawet, ze spodziewana i oczekiwana. W koncu sterydy tlamsza uklad
              immunologiczny i mokrobom sie to podoba. Chlamydie jak sie leczy to sie leczy a
              nie uzaleznia cos tam od jakis badan. Chlamydia ciezka sie ujawnia w badaniach
              i w zasadzie leczy sie w oparciu o domniemanie obecnosci. O leczeniu juz
              pisalem i od tego czasu nie zmienilem zdania pomimo opinii z instututu czy co
              tam pisalas poprzednio.
              Sugerowalbym na razie zapomniec o TK (pieniadze wplac na konto i niech rosnie
              procent), zdiagnozowac nadnercza, bo to przeciez latwe i proste, i starac sie
              uciec od deksametazonu (jezeli to mozliwe). Po odstawieniu dexa zrobic pomimo
              tego co pisalem (pomimo, ze z innej planety) testy na alergie u alergologa (i
              tak pewnie nic nie wyjdzie, ale co tam, moze akurat) , poszukac samej alergii
              jak sugerowalem poprzednio. Dopiero pozniej zrobic TK lub rezonans i z wynikami
              przedyskutowac z laryngologiem mozliwosc i potrzebe zabiegu chirurgicznego.
              Jezeli ktos w domu albo w pracy pali kolo ciebie to powinien przestac. Moze
              nawet rozwaz kupno domowego filtru powietrza typu HEPA zeby usunac te rozne
              pylki i farfocle fruwajace w powietrzu, ktore pewnie draznia cie bardziej niz
              zdrowego.
              • Gość: Majka Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 19:47
                Gość portalu: Artur napisał(a):

                > To bedziesz robic TK a diagnostyke guza chromochlonnego sobie zostawiasz na
                > lepsze czasy??? Twoje priorytety lekko mnie dziwia.
                Artur, ja nie jestem lekarzem. Nie chcę ciągle robić różnych badań. Poczytałam
                rózne posty na temat tego guza i postanowiłam wtedy, że poczekam do wizyty u
                endokrynologa. Nie mam takiej swiadomości i wiedzy na temat guza
                chromochłonnego jak Ty, lekarz. Wydawało mi się, ze te moje ciągłe problemy z
                gardłem sa ważniejsze. Tak też traktuja mnie lekarze w przychodni. Niestety nie
                mam jednego lekarza. Taka jest w mojej przychodni organizacja. A poza tym
                wyraźnie odczułam, ze z powodu "mnogości" moich schorzeń żaden lekarz nie rwie
                się do leczenia mnie. Internista odsyła mnie do laryngologa a ten z powrotem do
                internisty.

                > A wieksza ilosc zakazen jest czesta po takich lekach jak sterydy -
                > powiedzialbym nawet, ze spodziewana i oczekiwana. W koncu sterydy tlamsza
                uklad
                > immunologiczny i mokrobom sie to podoba.
                Ale ja problemy z gardłem mam od zawsze. Były lata troche lepsze. W poprzednim
                zimowym okresie i w obecnym miałam po trzy anginy. A dexamethason biorę od 8
                miesiecy.

                > Chlamydie jak sie leczy to sie leczy a
                >
                > nie uzaleznia cos tam od jakis badan. Chlamydia ciezka sie ujawnia w
                badaniach
                >
                > i w zasadzie leczy sie w oparciu o domniemanie obecnosci. O leczeniu juz
                > pisalem i od tego czasu nie zmienilem zdania pomimo opinii z instututu czy co
                > tam pisalas poprzednio.
                Lekarka powiedziała mi, ze testy z wymazu są niewiarygodne i dlatego kazała mi
                zrobić IgG.

                >Unikam palaczy jak ognia. I na szczęście nie pali nikt z mojego otoczenia.
                Dziękuje Ci bardzo za te rady:)
                • Gość: Artur Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 20:00
                  Ale poprawy po dexa tez pewnie dramatycznej nie bylo. Wiec moze nie ma co
                  hamowac tej "osi" (cokolwiek to ma oznaczac) i sprobowac wyjsc z tego leku
                  (jezeli to mozliwe - bo zastrzegam, ze za malo o tobie wiem).
                  Jak juz pisalem, ja bym ci wywalil leczenie z dexa, wykluczyl guz nadnercza,
                  dal dlugotrwala terapie erytromycyna (min 4 miesiace) a w przypadku braku
                  poprawy dziabnal migdalki. Tak czy inaczej bylabys jak nowa. No, ale jestes
                  tylko internetowa pacjentka :)
                  • Gość: Majka Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 21:45
                    Czy ja mogę przestać przyjmować Dexamethason? Nie wiem.
                    Tu jest wątek o guzie:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11173808&v=2&s=0
                    Rozpoznanie z oddz. Endokrynologii:
                    Syndroma hyperandrogenes (alopecia, molimina menstruations, hirsutismus,
                    hypertestosteronaemia, hypercortisolaemia functionalis) - FAH et PCOS
                    structuralis - observatio incompleta. Hypercalcuria idiopathica. Obesitas
                    alimentaria. Tonsillitis chronica purulenta.

                    Co to jest "Obesitas alimentaria"?

                    Miałam m.in. takie wyniki
                    Ca: 5,46 mEq/l
                    PTH: 40pg/ml (N:do72)
                    dobowa utrata Ca z moczem: 420/24h (N:100-250)
                    Statystyczna ocena gospodarki glikokortykoidowej:
                    profil kortyzolu 7.00-885nmol/l, 20.00-135nmol/l
                    dobowe wydalanie kortyzolu z moczem: 475nmol/24h (N:do 300)
                    ACTH 7.00-91pg/ml, 20.00 < 10pg/ml (N:do46)
                    Statystyczna ocena gospodarki androgenami:
                    testosteron 4,51 nmol/l (N do 3)
                    DHEA-S 155ug/dl (N do 430)
                    dobowe wydalanie 17-KS z moczem 5,2mg/24 godz.
                    dobowe wydalanie testosteronu z moczem 29,9 mmol/24godz.
                    17a OH Progesteron 2,9 ng/ml
                    Miałam tez robione TK jamy brzusznej: w polach
                    nadnerczowych nie uwidoczniono zmian o typie rozrostowym.

                    Po czterech miesiącach brania dexa wyniki były takie:
                    kortizol 241,8 nmol/l
                    17a OH Progesteron 2,2 ng/ml
                    ACTH 13,4 pg/ml (N max 46)
                    Testosteron (w sur. krwii) 1,08 nmol/l (N 0,45-3)

                    Wcześniej mi lekarz mówił, że będę brała ten dexa już zawsze, ale pół roku
                    biorę a pół roku mnie poszczędza. Teraz gdy pytałam czy odstawic na testy to
                    powiedzial, ze mam brac cały czas. Wizyte mam 30 kwietnia. Zapytam wtedy o
                    wszystko.
                    A co do chlamydii, to ja wszędzie czytam, że przy chlamydii jest uporczywy
                    kaszel. Ja go nie mam. Zrobię to IgG. Ono ma okazać czy to jest przewlekła
                    infekcja. I najwyżej wtedy zdecyduje sie na leczenie. Ale jak ja mam znaleźć
                    lekarza, który mnie będzie tak chciał leczyć? Przecież ktos musiałby wypisywać
                    mi recepty na antybiotyk.
                    A jeśli to jednak zatoki daja mi tą spływającą flegmę. To jak byś je leczył?
                    Też antybiotyk? Może przed zwaleniem winy na chlamydie trzeba by wykluczyć
                    zatoki?
                    Arturze, żałuję, że jestem dla Ciebie tylko wirtualna pacjentką:(
                    Może rzeczywiście postawiłbys mnie na nogi, bo czuję sie juz jak schorowana
                    babinka:(
                    Poświęciłeś mi sporo uwagi, dziękuję:)))
                    • Gość: Artur Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 22:27
                      Troche to skomplikowane, nie do konca dla mnie jasne wiec byloby niemoralne
                      bym ci doradzal na ile ten dexametozon jest niezbedny. Doktor przynajmniej wie
                      na ile zmienily sie parametry twojego organizmu w czasie dexa i po odstawieniu.
                      Moze zauwazyl jakies ewidentne pogorszenie i dlatego teraz jest niechetny
                      odstawianiu. A odstawianie, jezeli juz, musi byc bardzo wolne ostrozne (wolna
                      redukcja dawki) i w wypadku choroby lub stresu wdrozone szybko na powrot przez
                      wiele tygodni po odstawieniu. Nadto wymagasz zapewne dosc wnikliwej obserwacji
                      poziomow elektrolitow we krwi w czasie tych zmian. Ogolnie wiec rzecz biorac
                      duzo roboty - byc moze niekoniecznie dobrze umotywowanej celem.
                      Antybiotyk na 4-5 miesiecy mozesz pewnie wziasc (nie widze powodu dlaczego nie)
                      i nie powinno sie to za bardzo gryzc z innym leczeniem, choc watrobe trzeba co
                      jakis czas sprawdzac. Ale rzeczywiscie ktos go musi ci go przepisac i potem cie
                      od czasu do czasu kontrolowac. I moze byc trudno bo nie jest to leczenie
                      standardowe.
                      • Gość: Majka Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 22:49
                        Gość portalu: Artur napisał(a):

                        > Troche to skomplikowane, nie do konca dla mnie jasne wiec byloby niemoralne
                        > bym ci doradzal na ile ten dexametozon jest niezbedny. Doktor przynajmniej
                        wie
                        > na ile zmienily sie parametry twojego organizmu w czasie dexa i po
                        odstawieniu.
                        Nie zrozumielismy się! Ja w szpitalu na diagnostyce byłam w sierniu 2003. Od
                        września biorę dexametason, czyli juz 8 miesięcy. Pytałam tylko o mozliwość
                        odstawienia. Lekarz nie zgodził się. On tylko widzi, że teraz, odkąd biorę
                        dexametason to wyniki mam w normie.
                        Na początku leczenia zapowiadał, że będę brała pół roku, a pół roku nie itd.
                        Ostatnio powiedział, że nie będzie mi go odstawiał. To była b.krótka wizyta i
                        nie miałam jak spytać o powód dlaczego nie będę odstawiała. Dodam, że biorę też
                        Spironol do kompletu.

                        > A odstawianie, jezeli juz, musi byc bardzo wolne ostrozne (wolna
                        > redukcja dawki) i w wypadku choroby lub stresu wdrozone szybko na powrot
                        przez
                        > wiele tygodni po odstawieniu
                        W wypadku jakiej choroby?

                        > Ogolnie wiec rzecz biorac
                        > duzo roboty - byc moze niekoniecznie dobrze umotywowanej celem.
                        Jak to rozumiec???

                        > Antybiotyk na 4-5 miesiecy mozesz pewnie wziasc (nie widze powodu dlaczego
                        nie)
                        > i nie powinno sie to za bardzo gryzc z innym leczeniem, choc watrobe trzeba
                        co
                        > jakis czas sprawdzac.
                        A ja "upierdliwie" będę pytać czy jest sens sprawdzenia, ze to jednak zatoki a
                        nie chlamydia? No bo po co mam tak długo brać antybiotyk, jak moze nie mam tej
                        chlamydii? A tylko chore zatoki. Zatoki też się leczy tak długo?

                        Stres ma tak duze znaczenie dla tych hormonalnych spraw?
                        Był czas, że stersu miałam okropnie dużo:(




                        • Gość: Artur Re: Artur, jesteś tu jeszcze? IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 23:42
                          > Nie zrozumielismy się! Ja w szpitalu na diagnostyce byłam w sierniu 2003. Od
                          > września biorę dexametason, czyli juz 8 miesięcy. Pytałam tylko o mozliwość
                          > odstawienia. Lekarz nie zgodził się. On tylko widzi, że teraz, odkąd biorę
                          > dexametason to wyniki mam w normie.
                          > Na początku leczenia zapowiadał, że będę brała pół roku, a pół roku nie itd.
                          > Ostatnio powiedział, że nie będzie mi go odstawiał. To była b.krótka wizyta i
                          > nie miałam jak spytać o powód dlaczego nie będę odstawiała. Dodam, że biorę
                          też
                          >
                          > Spironol do kompletu.
                          No to sie dowiedz

                          > > wiele tygodni po odstawieniu
                          > W wypadku jakiej choroby?
                          Kazdej
                          > A ja "upierdliwie" będę pytać czy jest sens sprawdzenia, ze to jednak zatoki
                          a
                          > nie chlamydia? No bo po co mam tak długo brać antybiotyk, jak moze nie mam
                          tej
                          > chlamydii? A tylko chore zatoki. Zatoki też się leczy tak długo?
                          Tez, to samo leczenie

                          A stres rzeczy nie polepsza.
    • Gość: Herpesin Gardło znowu boli ;'-( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 10:34
      Dzisiaj gardło znowu zaczęło boleć. Piąta angina w tym roku. Oprócz bólu w
      obrębie gardła, dreszcze, więc zaraz będzie gorączka.

      Nie rozumiem, dlaczego większość laryngologów nie chce wyciąć moich migdałków.
      Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że migdałki potrafią być tak wypaczone, że
      zamiast pomagać organizmowi, to trzymają w sobie bakterie i wirusy i rozsiewają
      je po całym organizmie powodując ciągłe osłabienie i psując życie ich
      właścicielowi. Najbardziej boję się, że po wycięciu migdałków będę dalej
      chorował na infekcje i tylko niepotrzebnie się nacierpię. Ale nie mam już
      wyboru. Wykluczyłem chyba wszystkie inne możliwości. Generalnie nie mam
      problemów z układem odpornościowym. Więc to pewnie migdałki zatruwają mnie i
      trzeba je wywalić.

      Co o tym sądzicie? Mam chyba rację, prawda? Dodam jeszcze, że miałem testy
      alergiczne i jestem uczulony na kilka pyłków, ale tylko w okresie sierpień-
      październik, więc alergię należy raczej wykluczyć. Dostałem w tym roku już dużo
      silnych antybiotyków - Bactrim (kotrimoksazol) 3 razy, Bioracef (cefuroksym),
      Cipropol (cyprofloksacyna). Nic nie pomogło. Chyba trzeba wyciąć te migdały,
      prawda?
      • Gość: Herpesin Re: Gardło znowu boli ;'-( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 21:56
        Arturze, jak jesteś takim specjalistą, to może i mi byś pomógł?! Ja mam tylko
        całkiem konkretne i szczegółowe pytanie. Wcale nie oczekuję cudownej metody.
        Moje pytanie brzmi (inni też mogą odpowiedzieć;)):
        Czy wskazaniem do usunięcia migdałków podniebiennych jest ich przewlekłe, ale
        nie intensywne zapalenie? Czy anginy muszą przebiegać z ropieniem i nalotem,
        żeby można było powiedzieć - trzeba je wywalić? Z jakim prawdpodobieństwem
        można założyć, że po tonsilektomii skończy się ta gehenna?
        • Gość: Majka Linki do tematów "gardłowych" IP: *.wroclaw.mm.pl 08.04.04, 22:31
          Herpesin! Ten temat był poruszany wielokrotnie. Podaję Ci kilka linków.
          Miłej lektury;)

          Gardło:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11325854&v=2&s=0
          zalegająca flegma:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11467729&a=11477701
          Czy po wycięciu migdałow choruje sie bardziej?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11400827&a=11400827
          Usunięcie migdałów:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=10931128&a=10931128
        • Gość: Artur Re: Gardło znowu boli ;'-( IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 22:36
          Juz to tak tu i owdzie opisalem. U dzieci w podobnej sytuacji jest relatywnie
          dobrze i sa prace naukowe sugerujace poprawe po wycieciu migdalkow. U
          doroslych - brak danych.
          Dlatego kazdy lekarz kieruje sie wlasnym doswiadczeniem a te bywa rozne i stad
          roznice opinii.
          Tak, mozna wyciac jak sie uprzec. Jest to twoja decyzja do pewnego stopnia, bo
          znajdziesz lekarza, ktory sie zgodzi na zabieg. Istnieje pewnie spora szansa,
          ze sie poprawi, ale jest tez mozliwosc braku poprawy (wiecej infekcji oskrzeli)
          oraz mozliwosc powiklan w czasie zabiegu z mozliwoscia (mala bo mala ale
          zawsze) smierci.
          Ryzyk fizyk, ale decyzja twoja; i twoj zysk i twoja strata. Pewnie na zabieg
          pojdziesz jak zycie ci porzadnie dopiecze i uznasz, ze albo woz albo przewoz.
          • Gość: Herpesin! Re: Gardło znowu boli ;'-( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 22:42
            Mi już dopiekło...
            • Gość: Artur Re: Gardło znowu boli ;'-( IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 22:47
              No to wycinaj
    • teegra Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych 08.04.04, 23:19
      Wycinaj wycinaj ,ja też wycięłam bo musiałam i od tamtego czasu nic mi nie
      dolega,,,No oczywiście jeśli chodzi o gardło.Przedtem ciągle miałam infekcje i
      na dodatek na nerki mi się rzuciło(a teraz mam jedną nową)
    • Gość: Herpesin! Klamka zapadła IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 17:59
      Klamka zapadła. Byłem u pani laryngolog, która jest prof. dr hab. Jako możliwe
      powody nawracających infekcji wykluczono zatoki, bo te są zdrowe, wykluczono
      też że to alergia. Pani profesor nacisnęła nieco migdałki i stwierdziła
      wypłynięcie treści ropnej, co świadczy niezaprzeczalnie o zapaleniu. Wszystko
      więc wskazuje, że to właśnie migdałki są w stanie przewlekłego zapalenia, że są
      ogniskiem zapalnym, które zatruwa cały organizm i powoduje ciągły dyskomfort.
      Zlecono jeszcze pilne badanie poziomu ASO, aby zupełnie upewnić się o
      konieczności tonsilektomii. Ale to już raczej kwestia formalności. Za tydzień
      zaczynam szczepienie na WZW, więc zabieg pewnie za jakieś 1,5 miesiąca. Jeszcze
      nie wiem gdzie, ale jestem szczęśliwy.
      Bo ile można bujać się z tymi migdałkami?!
      • Gość: Majka Re: Klamka zapadła IP: *.wroclaw.mm.pl 09.04.04, 19:12
        Poczytałeś sobie o "gardłowych sprawach"?

        Napisz jeszcze jakie Ci to ASO wyjdzie, bo mi też mówią, że mam je w
        przewlekłym stanie zapalnym a ASO miałam poniżej 200 czyli w normie.

        Ale jak jesteś zdecydowany to tnij.
        Ja dziś też byłam u laryngologa - prywatnie:(, bo doszły mi zawroty głowy i
        zatykanie uszu do mojej juz trzeci tydzień trwajacej infekcji. Pan dr weźmie
        mnie do szpitala na diagnostykę (endoskpopia). Powiedział, ze mój przypadek
        jest "niejednoznaczny" i lepiej by mnie pooglądała pani prof, która zjadła na
        laryngologii zęby. I wtedy podejmą decyzje co dalej.
      • Gość: synergy Re: Klamka zapadła IP: *.biz.rr.com 08.09.04, 10:42
        Herpesin! napisał(a):

        Klamka zapadła. Byłem u pani laryngolog, która jest prof. dr hab.

        uwazaj zeby ci dobre "migdalki" wycieli bo bedziesz potem piszczal
        cienkim glosem!

        Bo pani Dr. habilitowana jako przepracowana kobieta mogla myslec o innych
        migdalkach ktorych jej moze czesto brakowac .... ;-)Partia szybko
        habilitowala kogo mozna, nawet zrobili doktora z ojca prezydenta ....
    • Gość: Herpesin! 19 Będą mi wycniać :D IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 18:40
      Badanie poziomu antystreptolizyny (ASO) ustaliło jej poziom na 400! Co jest
      jawnym przekroczeniem normy (). Oznacza to, że migdałki są w stanie
      przewlekłego zapalenia, z którym organizm sobie nie radzi. Wycięcie migdałków
      jest środkiem do ratowania zdrowia.
      Znam też przyczynę uczucia wyschnięcia w gardle - otóż będące w stanie
      przewlekłego zapalenia śluzówki są po prostu zmasakrowane i nawet kiedy gardło
      nie boli, daje o sobie znać wyschnięcie błon śluzowych. Tutaj też środkiem
      zaradczym jest wycięcie migdałków.
      Mam nadzieję, że jak pozbędę się tego pieprzonego świństwa - migdałków
      podniebiennych - skończy się ta gehenna.
      Zabieg w czerwcu, w Szpitalu Bielańskim <LOL>
      • Gość: Majka Re: Będą mi wycniać :D IP: *.wroclaw.mm.pl 21.04.04, 22:01
        To trzymam kciuki:))
      • ogrom Re: Będą mi wycniać :D 25.12.04, 21:11
        Mam nadzieję, że jak pozbędę się tego pieprzonego świństwa - migdałków
        podniebiennych - skończy się ta gehenna.
        Zabieg w czerwcu, w Szpitalu Bielańskim <LOL>


        I jak skonczyła sie gehenna?
        Napisz jak sie dostac do tego szpitala ? Bo ja byłam prywatnie u laryngologa i
        operacja kosztuje 3tys wiec przepraszam ale chyba lekka przesada!!!!

    • mandinkaa Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych 08.09.04, 15:53
      Witaj

      ja przez pół roku miałam podbne hople - z przeziębienia w przeziębienie (krtań,
      agrdlo, oskrzela, zatoki...), choc objawy byly nieco inne. Okazalo sie, ze u
      mnie winna jest chlamydia pneumoniae. Moze warto sie zaintersowac, badanie
      kosztuje okolo 35 zl. Oczywiscie, najpierw zapytaj lekarza :)

      zdrowia zycze
    • tessg Re: Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych 25.12.04, 21:45
      Antybiotyki nie pomagają .Ja mam swoje sposoby od 15 lat .Od września do końca
      marca stosuję nalewkę z burdztynu raz dziennie po 5 kropli do herbatki,
      poza tym balsam jerozolimski mozna kupić w ziołowej aptece lub w Lodzi od
      ojców Bonifratów -przyślą.Nie łapie sie grypy nawet jeśli ktoś ma to żadko
      sie złapie, a poza tym kupić aliofil w tabletkach/czosnek/ on nie zaszkodzi i
      nie czuć zapachu.Proszę spróbować napewno po dłuższym stosowaniu pomoże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka