IP: *.spray.net.pl 15.12.03, 11:02
Witam ,
Poszukuję wszelkich wskazówek jak najlepiej dojechać do Marillewy.
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • aani Re: Marillewa 15.12.03, 17:19
      A skąd?
      Z Rzymu, z Gdyni czy Krakowa? ;)

      Spójrz choćby tutaj: rp.rac.co.uk/routeplanner
      Pozdrawiam
      Ani
      • Gość: jarczeslaw Re: Marillewa IP: *.spray.net.pl 16.12.03, 00:27
        Faktycznie dałem ciała :) z Łodzi , dzięki za wskazówkę. :)
        • Gość: eve Re: Marillewa IP: 212.14.8.* 16.12.03, 08:30
          Patrząc na mapę jest skręt w Bolzano ale w internecie polecają zjazd /uscita/
          San Michele między Bolzano i Trento droga wydaje się prostsza.Tak polecała pani
          z biura włoskiego zktórego wynajęłam kwaterę.Przejrzyj też strony ski.it i
          valdisole.it .Czy byłeś już w Marilleva i czy możesz udzielić jakichś
          informacji.To będą moje pierwsze narty we Włoszech.Czytałam rownież że na
          przełęczy Brenner są obowiązkowe łańcuchy choć pewnie zależy to od ilości
          śniegu. pzdr
          • Gość: jarczeslaw Re: Marillewa IP: *.spray.net.pl 16.12.03, 12:06
            Dzięki za wskazówki. Do Włoch na narty jade pierwszy raz w zeszłym roku miałem
            tam jechać, ale zbyt dużo zajęć miałem i tak się odwlekało aż nastała wiosna.
            Nie mogę więc podać jakichś istotnych info.
            Z opowieści różnych osób wiem że warunki są tam świetne. Odnośnie łańcuchów to
            muszę Ci powiedzieć, że nie ruszam się bez nich w górach. Pomimo posiadania
            dobrych opon zimowych.
            JL
            • Gość: Linn Re: Marillewa IP: *.dialup.tiscali.it 21.12.03, 17:30
              Jesli ktos jedzie z dziecmi, obowiazuje nowe prawo: te do lat 14 jezdzace na
              nartach lub snowboradach musza miec kask.
    • Gość: marka Re: Marillewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:56
      Wrocilisicie juz moze z tej Marillevy? Wybieram sie na anrty pod koniec Marca i
      chet nie dowiem sie jakichs szczegolow, tym bardziej ze suche internetowe info
      to za malo przy narastajacej reisefuber;)
      • Gość: eve Re: Marillewa IP: 212.14.8.* 19.02.04, 08:12
        Niestety przełożyłam wyjazd na 6-13 marzec jeżeli się nic nie pokomplikuje i
        dojdzie do skutku to zdam relację po powrocie . Moi znajomi są tam 3 rok z
        rzędu i są zachwyceni.pzdr
        • Gość: marka Re: Marillewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:02
          Swietnie, to poczekam cierpliwie, a tymczasem udanego szalenstwa:)
          • Gość: mm Re: Marillewa IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:42
            jak tam będziesz to prosze przywieź jakieś mapki jazdy skibusów i rozkłady
            jazdy (jeśli takie w ogóle tamistnieją). bardzo potrzebuję tej informacji.
            z góry dziękuję!!

            A może jest na forum ktoś kto już tam był - i może mi opowiedzieć jak to tam
            działa?
    • Gość: mm a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 11:42
      ktoś tam był? (na pewno ktoś był -podobno tam pełno polaków?) jakie trasy jak
      śnieg (i sztuczne dośnieżanie??) czy na koniec marca początek kwietnia warto
      tam jechać? jest jeszcze snieg? będę wdzięczna za każde info!!
      • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:03
        no tak, nie doczytałam ze jedziesz póżniej... buuuu
        a może podpytaj znajomych co tam bywali rok po roku - czy byli tez na koniec
        sezonu i jak było ze śniegiem?
        dzięki!!!
      • Gość: Lena Re: a w ogóle wrażenia? IP: 217.153.186.* 08.03.04, 17:45
        W Marillevie 1400 byłam pod koniec marca. Jednym słowem extra! Śnieg
        gwarantowany, zero kolejek do wyciągów, które jeżdżą w zawrotnym tepmie
        • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 11:18
          rany - miód na moje serce :-))
          Lena - wielkie dzięki za to info :-))

          A może napisz coś więcej? Jakie te trasy? czy są jakieś fajne traski
          trudniejsze? jakie jest połączenie "na nartach" z Madonną di Campiglio? czy to
          trudna trasa czy jest na niej śnieg czy bardzo jest rozjeżdżona - bo z mapek
          wynika ze jest jedna jedyna łączaca oba centra więc pewnie wszyscy nią jeżdżą?
          taka czerwona przez lasek? Z monte Vigio w dół?

          I czy jeździłaś w samej Madonnie? tam po drugiej stronie miasteczka - czy wiesz
          jak się przechodzi z tej strony na przeciwną, żeby jeździć na passo groste lub
          monte spinale?
          • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 10:41
            UP
            • Gość: eve Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.iscnet.pl 14.03.04, 15:38
              Wróciłam z Marilleva w sobotę> Było świetnie,chociaż pogoda w kratkę.W czwartek
              spadło metr śniegu,wg. tego co mówili w telewizji największe opady od 20 lat. W
              piątek jeżdziłam w Madonnie di Campiglio,trasy cudowne. Świetnne trasy są też w
              Folgaridzie.Chętnie odpowiem na konkretne pytania.
              • Gość: marka Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 17:15
                A wiec mam konkretne;)
                ile zajmuje przedostanie sie wyciagami na flogardie lub madonna di...?
                Co jest w samej Marillevie 1400 do roboty wieczorami?
                Ile wydaje sie na jakas obiadokolacje w knajpie?
                I wreszcie czy trzeba sie wstydzic polskich bluxgow zewszad dobiegajacych - jak
                to gdzieniegdzie bywa?
                • Gość: eve Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.iscnet.pl 15.03.04, 09:22
                  Polaków było mało i raczej mam sympatyczne wrażenia,było sporo czechów i
                  węgrów.Mnóstwo włochów z małymi dziećmi i sporo włoskiej młodzieży ,chyba mieli
                  jakieś ferie w szkołach i muszę stwierdzić że włosi jeżdża bardzo
                  niebezpiecznie. Szczytem łącznikowym jest Monte Vigo na który z Marillevy 1400
                  wjeżdzasz gondolką 6 os.a następnie 6 os. krzesła Orso Bruno skąd czerwoną
                  trasą 9 do Folgaridy nie zjeżdża się do końca w polowie trasy są fajne 3-os.
                  krzesła Mastellina i przyjemna trasa koło nich nr 16 po kilku zjazdach możesz
                  dalej ruszyć do Folgaridy świetna 18 przez las - 1800 metrów którą dojedziesz
                  do 3 kilometrwej trasy nr 2 Azurra którą dojedziesz do gondolki w Folgaridzie.
                  Do Madonny zjeżdzasz z Monte Vigo trochę trudniejszą trasą nr 10 tam dojedziesz
                  do krzeseł Genziana /przy nich dostaniesz dokładną mapę Madonny/ ale w Madonnie
                  jest świetne oznakowanie na trasie ,łatwy i przyjemny zjazd z Groste.Dosyć
                  trudna trasa powrotna nr 14 do marillevy.Warto też pojeżdzić na Pradalgo i 5
                  Laghi.W sumie dojazd do madonny zajmuję trochę dłużej i na powrótteż musisz
                  sobie zostawić z godzinę.W knajpach nie jadłam ,w rezydencji Marilleva jest
                  dobrze zaopatrzony supermarket ,trochę rzeczy miałam z polski trochę kupiliśmy
                  w supermarkeci w Mezzolombzrdo ok.2 km. po zjeżdzie z autostrady.Można zjechać
                  kolejką do Marilleva 900 i tam dojechać skibusem do Mezzany lub przejść
                  piechotą przez mostek/jakieś 10 minut/ tam odnajdż caseificio Presanella /
                  czyli wytwórnię serów/ są przepyszne ,można zabrać do Polski bo pakują
                  próżniowo. uff.. ale się rozpisałam pzdr. i miłych zjazdów./ jeszcze ceny na
                  stoku jest drożej niż wAustrii .kawa 1 - 1,50 . bombardino,calimero czy piwo
                  ok.3,50 /
                  • Gość: marka Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 17:25
                    Bardzo dziekuje, bardzo cenne i wyczerpujace. Pozostaje mi tylko coraz bardziej
                    niecierpliwie poczekac:)
              • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:38
                konkretne pytanie:
                jaka jest trasa zjazdowa do dolnej stacji kolejki w Folgaridzie? czy da się nią
                zjechać po południu? czy też wyglada podobniejak ta na marillewie?
                i pyt2. w jakich godzinach jeżdżą kolejki? od-do?
                • Gość: eve Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.iscnet.pl 16.03.04, 21:15
                  Kolejki jeżdżą od 8,30 do 16,30. Do Folgaridy zjeżdża się szybko do Madonny
                  dłużej zwłaszcza jeżeli chce się przedostać na M.Groste i Spinale,najlepiej
                  wyruszyć pierwszą kolejką z Marillevy i zostawic sobie godzinę na
                  powrót.Najlepiej od razu z Genziany pojechać na tamtą stronę a wracając
                  pojeżdzić trochę na 5 laghi i na Pradalgo.Wracając musisz dojechać do krzeseł
                  Fortini i stąd czerwoną czternastką dosyć ostrą do podnóża Monte Vigo.pa i
                  miłych szusów.
          • Gość: Lena Re: a w ogóle wrażenia? IP: 217.153.186.* 15.03.04, 17:41
            Co do tras to każdy znajdzie coś dla siebie, są i trudniejsze i mniej
            skomplikowane. Niech rekomendacją będzie to że byłam tam rok temu i już za
            niespełna dwa tygodnie znowu tam powracam i juz nie moge sie doczekac!!!!
            A co do połączen to niepowinienes (niepowinnas) miec problemów - mapki są
            dokladne no i są jeeszcze drogowskazy. Nam (poziom średni) trasa na Groste
            poprzez Spinale i Madonnę i oczywiście z powrotem zajmowala caly dzien, tyle ze
            bez zbytniej meczarni - przynajmniej ze dwa, trzy razy stawalismy w jakims
            barze. A jezeli chodzi o rozjezdzenie tras to go praktycznie nie ma - wszystko
            przygotowane na medal, mogą byc tylko trudnosci jezeli chodzi o powrot bo
            koncowa trasa do Marillevy jest jedna i wszyscy wracaja mniej wiecej o tej
            samej porze, wiec nie dosc ze jest tłok, straszne muldy to wiadomo ze nogi
            wtedy juz daja sie we znaki. Jezeli bedziesz mieszkal w Marilleva 1400 to
            koniecznie wieczorem wpadniej do Pizzerni (sorry nie pamietam nazwy) gdzie jest
            karaoke. Swietna zabawa - tym bardzej, ze leca glownie wloskie szlagiery (no
            chyba ze ktos zna wloski) i bardzo dobra pizza - ceny umiarkowane sztuka około
            5 euro. Ja niestety w tym roku tam sie nie wybiore z przyczyn technicznych -
            mieszkam w Marilleva 900 (na gorze nie bylo juz miejsc). Tak wiec zycze udanego
            urlopu i kto wie moze do zobaczenia na stoku?
            • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:33
              WRACASZ ZA 21 TYGODNIE? Czyli 26 jedziesz tam? my też :-))))))))))
              tyle ze będziemy mieszkać w folgaridzie.

              napisałaś ze wyprawa do madonny i z powrotem zajęła wam cały dzień z
              przystankami. ALE CHYBA NIE POJECHALIŚCIE TAM I Z POWROTEM, TROCHĘ "TAM" TEZ
              POJEŹDZILIŚCIE NIE? jak to jest "na prawdę" - nie wierze ze w jedną stronę
              jedzie się pół dnia? powiedzmy, średni narciarz, bez stawania na 3 piwa po
              drodze ile czasu wraca w Madonny do marillewy / folgaridy - bo zakładam ze
              czasowo jest podobnie?
              Starczy na powót przeznaczyćć godzinę? to de facto jest głównie podjechanie
              kolejkami czy wyciągamni na szczyt i zjazd na dół nie?
              • Gość: marka Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 16:34
                Jest nas juz 3 (nawiasem mowiac ja to ona;). Piekna bedziemy mieli
                reprezentacje forum na tych stokach:) Ja bede w samej marillevie 1400, ale juz
                na pewno slyszac polski gdzies na wyciagu bede zachodzic w glowe czy to nie wy;)
                • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 10:07
                  "my" będą dwa - oba ubrane jak kurczaki w żółto - niebieskie kurteczki :-)
                  gadać będziemy raczej po angielsku, bo moja druga połowa po naszemu to niewiele
                  umie powiedzieć. Ale pewna jestem ze mi się uszy będą ostrzyć na polski w
                  każdej knajpce :-)
                  A jedziecie sami autkiem, czy z jakąś firmą autokarem?
              • Gość: Lena Re: a w ogóle wrażenia? IP: 217.153.186.* 17.03.04, 17:17
                Tak jadziemy 26 marca samochodami. A co do tego całego dnia to faktycznie tak
                wychodziło, z tym że na stoku bylismy koło 9.00 (nie wcześniej) a około 15.00 -
                15.30 już na dole w Marillevie. Oczywiście ze trzy razy jak mówiłam gdzieś
                sobie stawaliśmy na dłużej, nie licząc krótkich przystanków na stoku gdy
                czekalismy na kogoś z naszej paki - część osób dopiero się uczyła więc siłą
                rzeczy jeździli trochę wolniej. Godzina na powrót? Trochę mało bo wbrew pozorom
                niby się wraca ale zawsze musisz troche zjechać, podjechać do następnego
                wyciągu, no i jesteś bardziej zmęczony, bo i nogi się już trochę ze zmęczenia
                trzęsą. Oczywiście jeździliśmy i po trasach Madonny, ale wstyd się przyznać
                wogóle nie mam pojęcia jak wyglądają trasy samej Folgaridy bo nawet raz tam nie
                podjechaliśmy. Obiecuję że w tym roku nadrobimy!
                • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 23:34
                  My jedziemy autokarem z jakas wycieczka niby;)
                  Poniewa na stoku wystepowac bedziemy pewnie osobno, to ja bede swiecic biala
                  nozka spode czerwonej kurtki - bedzie na imle narodowo;)
                  (Kurtka tak naprawde nie do konca cala czerwona, ale prawie:)
                  • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 11:35
                    No proszę proszę, za chwilę uzbiera nam się niezła ekipa na "apres ski" :-)
                    a skad ta wycieczka zapytam?
                    my załapaliśmy sie na autokar firmy OTIUM, ruszamy z Wa-wy, ale firma jest
                    Krakowska.
                    • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 11:17
                      Calkiem zapomnialam odpisac, przepraszam:)
                      Wycieczka z W-wy takze. W zasadzie chyba normalny wyjazd z biura podrozy solpol
                      bodajze. Podejrzewam wiec ze ichni jest autokar. Wyjezdzacie tez w piatek?
                      • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:06
                        A moze w ogole umowmy sie, ze bedziemy jezdzc z `gazeta` pod pacha?;)
                        • Gość: arczi Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 08:06
                          Cześć wam.Sledzę ten wątek od jakiegoś czasu. Widzę że pare osób wybiera się do
                          Val di na koniec marca. Mara wyobraż sobie że będziemy jechali nawet tym samym
                          autobusem .Razem z kolegą wyjeżdzamy w piątek 26.03.z biurem podróży Sopol z
                          Krakowa.
                          • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 10:09
                            Milo:) Chociaz wydaje mi sie (glowy nie dam), ze ten autobus nasz jest
                            zaladowany od samej W-wy, wiec jesli nie tym samym, to pewnie jakos w miare
                            razem sie kierowcy beda trzymac po drodze.
                            No, zeby juz szybciej tylko te 5 dni uplynelo:)
                            • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:45
                              witam wycieczkę :-)
                              trochę mnie nie było w pracy, więc teraz nadrabiam zaległości internetowe. My
                              tego Solpola znaleźliśmy już po zarezerwowaniu sobie wszystkiego "po trochu" tu
                              i tam. Szkoda. Następnym razem zacznę od nich, bo mają na prawdę dobre ceny,
                              nawet porównując z tym co my płacimy "u źródła". no i mają hotel który mieliśmy
                              na oku, ale "się sprzedał" znim zarezerwowaliśmy - pewenie właśnie Solpolowi :-(
                              no ale nic - ważne ze jedziemy nie?
                              Nie moge sie doczekac, mam nadzieję ze śnieg nie spłynie! słyszałam, ze tam się
                              bardzo ociepliło! czy ktoś ma jakieś świeże wieści na temat śniegu?
                              mam propozycję znaku rozpoznawczego -będzie słońce więc potrzebne będa
                              czapeczki od śniegu. Proponuję "czapeczki - łódeczki" składane z Gazety :-) na
                              pewno się znajdziemy :-)
                              • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:34
                                Rewitam:)
                                Snieg jest poki co, wrecz po krotkim ociepleniu ponoc sie tam ochlodzilo, a
                                snieg mozesz sobie ogladac tutaj www.ski.it/en/marilleva/webcam.asp :)
                                Nie wieadomo tylko jak w nizszych partiach, ale wazne ze jest.
                                No nie moge sie juz doczekac!!!!!!!!!!
                                W ogole to portal powinien nam zasponsorowac koszulki, lub czapeczki, to bysmy
                                sie porozpoznawali.
                                • Gość: mm Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 11:04
                                  hej mara!
                                  śledze te kamerki od miesiąca (szkoda ze nie zawsze się otwierają) i parę
                                  innych na innych stronach - choć tam widać jeszcze mniej...
                                  prognoza na tvn 24 meteo jst dobra - w górach są minusy co cieszy :-))
                                  A co do sponsoringu - to się zgadzam. Zrobilibyśmy niezła reklamę. koszulki to
                                  chyba trochę za odważny pomysł - nie proponuj, bo wywołasz wilka z lasu i aż
                                  tak się ociepli... Ale np możemy ubrać sie w białe polarki z logo gazety
                                  Wyborczej! W barach i w dolinie będzie nas widac, za to znikniemy na śniegu
                                  zamiast łatwiej się znajdywać :-))
                                  Ale jakąś fajną czapę to bym nosiła równie chętnie.
                                  TO ALUZJA DO WAS AUTORZY GAZETY :-))
                                  • Gość: mara Re: a w ogóle wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 15:21
                                    Tajest; czapki, a najlepiej jeszcze sprzet, a przynajmniej `gazetowe` kije:)
                                    Juz godziny mozna odliczac, taram!!:)
                                    • Gość: bynek Jak było w Marillewie? IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 21:23
                                      Witam!
                                      Chyba już wróciłyście z Maeillewy –Folgaridy.
                                      Pochwalcie się jak było bo umieram z ciekawości!

                                      Pozdr. bynek
                                      • Gość: mm Re: Jak było w Marillewie? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 15:31
                                        wróciliśmy z Val Di Sole 26.03-3.04 i było fajowo!

                                        my mieliśmy pogodę w dechę! nawet za bardzo!
                                        Za to opowiadali nam miejscowi ze ostatnie trzy dni tuż przed naszym przyjazdem
                                        siedzieli dosłownie "w chumurach" z których padał śnieg. Faktem jest że dzięki
                                        temu my mielismy na czym jeździć.

                                        Tak więc o naszej wyprawie.
                                        Byliśmy w Folgaridzie, w hotelu Union tuż przy dolnej stacji kolejki Belwedere
                                        (dosłownie budynek obok, co niestety nas rozleniwiało, bo nie musząc łapać
                                        skibusów mieliśmy zegarki i czas ogólnie w D... i trafialiśmy na stok czaem np.
                                        o 10!) no ale miało to i zalety, np przy powrocie z nart.

                                        Ale po kolei. Pogoda extra, przez 8 dni pobytu (sobota - sobota) mieliśmy jeden
                                        dzień pochmurny! pozostałe - patelnia, temperatura sięgała w słońcu na
                                        osłonietych od wiatru miejscach +25C! filterek +20 używaliśmy jak szaleni, po
                                        parę razy dziennie! jesteśmy pięknie opaleni - ładniej i mocniej niż po
                                        wakacjach w egipcie! śnieg był rewelacyjny przez pierwsze 3 dni, trasy świetnie
                                        przygotowane, praktycznie dla każdego. można było zacząć i skończyć zjazd w
                                        jednym miejsu jadąc trasą dla początkujacych (niebieska - totalnie płaska) i
                                        czerwoną lub czarną dla lepszych narciarzy. Na dole pod kolejkami i wyciągami
                                        robiło się niestety przez to brejowato, bo wszyscy musieli zjechać tą samą
                                        traską... największa breja była na zjeździe do gondolki w Madonnie i straszne
                                        muldy robiły się na dojeździe do krzeseł na Monte Vigo (bo był kawałek ścianki
                                        na której gorsi narciarze płakali i się ześlizgiwali, a musieli tamtędy
                                        przejechać czy chcieli czy nie, jeśli chcieli wrócić do MArillewy lub Folgaridy
                                        na nartach). We środę zrobiło się brejowato wszedzię i ogólnie bardzo wcześnie,
                                        nawet na mojej ulubionej Amazonii (świetna czarna traska niestety na stoku
                                        południowym) i słynnej tre-3. był to chyba efekt tego, ze noca temperaturka nie
                                        spadła poniżej zera, co musiało się odbić na sniegu.

                                        We Czwartek jeżdziliśmy w Tonale. strona "lewa" gdzie są tylko zwykłe wyciągi -
                                        jak dla mnie nudna strasznie (nie lubię gdy jest łysa góra a na niej rzędem
                                        obok siebie wyciągi jak zęby w grzebieniu) która niestety zaczęła się topić
                                        jeszcze przed południem! podjechaliśmy kawałeczek wyżej - po lewej stronie góry
                                        jest dość długie krzesło, które wywozi nas do pięknie położonego baru spod
                                        któego jadą do góry do 2600m dwa kolejne krzesełka. tam warto pojechać choćby
                                        widokowo!! pięknie!! szkoda tylko ze słońce zrobiło swoje i zaczęło sie to
                                        trochę "brejować". w południe przenieśliśmy się więc na lodowiec Presena. 3000m
                                        gwarantowało lepszy śnieg. Byłam zaskoczona śniegiem na lodowcu! mimo upału -
                                        jest tam wszystko osłonięte od wiatru, i panie opalały się rozebrane do
                                        staników bo patelnia była jak w lipcu - śnieg pozostał cudnie sypki i suchy!
                                        Bomba! nawet zjazd czarną traską na dół był OK - troszkę się topił na samym
                                        dole. Jedynym mankamentem tonale była koleja na dole do gondolki. około 30
                                        minut czekania. Za dużo, szczególnie gdy jest się tam na jeden dzień tylko i
                                        szkoda tracić pół godziny na to aby wjechać kolejką na góre. Tak więc
                                        szaleliśmy na orczykach "na górze" a potem tylko raz zjechaliśmy czarną trasą
                                        na dół (już na powrocie). A szkoda, bo jakbyśmy mieli czas, to byśmy pewnie
                                        trzaskali tę czarną raz po raz...

                                        W piątek jeździliśmy znów "u siebie" i już niestety było raczej pluchowato.
                                        szukaliśmy "suchszych" miejsc po całej okolicy. najlepiej zachowała sie traska
                                        czarna na zjeździe do Marillewy i czerwona z gencjany, chyba dlatego ze one są
                                        raczej traktowane jako droga do domu dla większości ludzi i niewiele osób po
                                        nich jeździ przed południem. słońce też momentami robiło sobie koniec sezonu,
                                        ale ogólnie dzień był przyjemny. Dla nas bardziej relaksacyjno - zdjęciowo -
                                        barowy no ale po 5 dniach intensywnej jazdy nogi dawały o sobie znać.
                                        Faktem jest ze spodziwałam sie takiej pogody o tej porze roku. nawet mnie
                                        przyjemnie zaskczyła! bałam się ze będzie mokro i pojeździmy po tym co zrobią
                                        armatki, a było ogólnie bardzo fajnie, i śniegu pełno - prawdziwego!!! był
                                        wszędzie na około, nie tylko na trasach ale też między choinami i na innych
                                        szczytach. raj dla tych co chcieli jeździć poza trasami, choć widziałam dwóch
                                        bardzo złych snowboardzistów, któych ta przyjemność kosztowała po 100EUR na
                                        łba... Ale na prawdę było tam pięknie!

                                        Trasy były dobrze przygotowane, chociaż musiały "ucierpieć" pod takim nawałem
                                        ludzi jaki tam był! chyba pół Polski przyjechało na free ski, co nie dziwi w
                                        sumie nikogo. Warto na pewno!

                                        tłumy były odczuwalne najbardziej w 2 miejscach - na dole krzesełka na MOnte
                                        Vigo około 15-16 i z rana na gondoli i szybkim krześle z Marillewy, wiozącego
                                        ludzi własnie na Monte Vigo. Problem w tym, ze aby sie przeprawić na nartach z
                                        Folgaridy lub marillewy do Madonny di Campiglio trzeba przejechać przez monte
                                        Vigo, i wracać trzeba tą samą drogą.

                                        w drodze "do Madonny" rano były korki na trasie do góry z Marillewy, bo nie
                                        tylko dużo ludzi tam mieszkało, ale też tam dowozi większość skibusów z
                                        doliny... na szczęście my jadąc z Folgaridy 1400 bardzo tego nie odczuwaliśmy,
                                        może poza tym ze zjeżdżało sie do Madonny jak po marszałkowskiej - takie tłumy!

                                        Jedyna prawdziwa kolejka którą widziałam robiła sie na dole krzesła na Monte
                                        Vigo po południu, gdy wszyscy wracali. Pierwsza ważna rzecz to fakt, ze kolejki
                                        zamykają się o 16:30. Także ci, którzy nie mogli zjechać "do domu na nartach" i
                                        musieli dojechać gdzieś na czas, tworzyły gigant koleję, na dobre pół godziny
                                        stania, pod chyba najwolniejszym krzesłem w całej okolicy! Osoby, które musiały
                                        wacać do Marillewy 900 (do niej z Marillewy 1400 jest zjazd tylko kolejka
                                        linową działająca do 16:30) bo tam mieszkały lub też musiały złapać stamtąd
                                        skibusa do pomniejszych mieścinek w dolinie (ostatni około 17:15) próbowały
                                        przeciągnąć pobyt na nartach jak najdłużej. efekt tego - ok 16 była pod tym
                                        krzesłem gigant koleja, bo wszyscy chcieli "wrócić na czas". Oczywiście
                                        większości się to nie udało, bo chyba kalkulowali że podjadą pod wyciąg i
                                        pojadą do góry (10min) a potem na nartach w dół (10min) i potem gondolą do
                                        marillewy 900 (kolejne 5 min) i będzie ok. Tyle ze wszyscy chyba tak myśleli, i
                                        wszyscy stanęłi przed tym nieszczęśnym starymi wolnym krzesełkiem na Monte Vigo
                                        o 16...
                                        i tak stali do 16:30 (na szczęście wyciąg ten zawsze chodził tak długo jak było
                                        trzeba). większość klęła, ze nie zdąży na skibus, albo gondolkę do apartamentu
                                        na 900m, i większość chyba nie zdążyła, bo już następnego dnia tej kolejki nie
                                        było :-) widać wszyscy "dojeżdżający" postanowili jednak wracać wcześniej i nie
                                        na ostatnią chwilę :-) dla nas plus, bo my nigdy się nie spieszyliśmy,
                                        podjeżdżaliśmy do krzesełka punkt 16:30 i nam kolejka nie przeszkadzała. i tak
                                        potem siadaliśmy w knajpeczce na M.Vigo na calimero i zjeżdżaliśmy do Folgaridy
                                        po pustych trasach, koło 17:30 :-))) nam godziny "ostatnich skibusów" nie psuły
                                        nastroju.

                                        poza tym, wszędzie wszystko działało bardzo sprawnie. nie moge narzekać. Ani na
                                        przygotowanie tras, ani na obsługę w barkach na stokach, które często
                                        działały "do ostatniego klienta". tak więc w okolicy Folgaridy / madonny nie
                                        odczuliśmy w ogóle ze to koniec sezonu. wszystko działało OK.

                                        no i chyba tyle.
                                        Ogólnie było extra i szykuję się już na następny rok!
                                        • Gość: bynek Re: Jak było w Marillewie? IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 22:47
                                          Wielki dzięki za szczegółowy opis sytuacji.
                                          Wiemy już czego można się spodziewać w Val di Sole na przełomie
                                          marca i kwietnia. Czy rzeczywiście nie musiałaś płacić za skipassa i
                                          czy był to skipass na całą Val di Sole. I jeśli możesz ? Ile trzeba
                                          było zapłacić za osobę w tym hotelu.?

                                          pozdr. bynek
                                          • Gość: mm Re: Jak było w Marillewie? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 11:22
                                            rzezcywiście skipass jest gratis. Meldując się w hotelu dostaliśmy taki kwitek
                                            z którym trzeba było się udać do biura sprzedaży skipasów w dolnej stacji
                                            kolejki i nam wymienili kwitek na 2 skipassy. Trzeba było mieć dokument ze
                                            zdjęciem - fotke pani skanowała i pojawiała się ona na skipasie w formie
                                            fioletowego "stempla". Potem gdy przechodziliśmy przez bramki na dolnej stacji
                                            Folgaridy 1400 to nasze paszcze wyświetlały sie na ekranach powyżej bramek :-)
                                            fajna sprawa :-) Ale wiem ze w innych miejscach skipassy były troszkę inne, bez
                                            tych fotek - stempli. Ale na pewno terż za darmo. przy grupach oczywiście
                                            kwitek dostawał pilot i on zbierał paszporty i potem wydawał skipassy. jak my
                                            szliśmy na narty (już gotowi i przebrani itp) to grupa stała nadal przy
                                            recepcji czekając az pilotka rozda im paszporty i skipassy.

                                            Jedynym kosztem jest kaucja za kartę magnetyczną na której jest wgrany skipass.
                                            5 EUR - zwracana gdy ostatniego dnia oddajesz te kartę (z już nieważnym
                                            skipassem) do kasy.

                                            Hotel kosztował n as po 320EUR za osobę z 2 posiłkami w formie bufetu. wiem ze
                                            mogło byc taniej, ale niestety - rezerwowaliśmy to na ostatnią chwilę i zostało
                                            to co najdroższe. Ale plusem było to ze mieszkaliśmy pod gondolką! nie trzeba
                                            było wracać "na czas" aby złapać skibus "do domu" co było na pewno dużą wygodą.
                                            Hoteliki w miejscowościach w dolinie były dostępne za około 28o-300 EUR a w
                                            Pejo i "pod Pejo" czyli w Cogolo nawet za 250 EUR! Ale niestety - coś za coś.
                                            Jesli było sie w dolinie - czyli miejscowościach jak Dimaro, Pinzolo, Cussiano
                                            czy Ossana to jeszcze można było (jeśli hotel nie miał własnego busa, a te
                                            tańsze z reguły nie miały) załapać się na lokalne skibusy "neve bus". Natomiast
                                            tam z okolic pejo to jeździły dosłownie 2 rano i 2 po południu... aż strach się
                                            spóźnić, bo to dobre 40minut jazdy!

                                            my ogólnie z "transakcji" bylismy zadowoleni. Ponadto dostaliśmy przy
                                            meldowaniu kartę taką gościa - "vacanze card" która dawała możliwość
                                            podróżowania za darmo lokalnym transportem, bezpłatne wejście na basen w Male,
                                            jakieś zniżki na kina itp oraz wejście na lodowiska. wiem ze "grupowi" takich
                                            kart nie dostawali - płacili za lokalny autobus (którym można było podjechać z
                                            jednej stacji koleki do drugiej) a biuro z którym byli (Sopol) zaproponowało
                                            im "wycieczkę na basen" za opłatą. nie dużą bo to chyba było 1 EUR od łebka,
                                            ale zawsze - płacili za coś co z założenia było bezpłatne. Jeśli pojechał ich
                                            cały autokar (w hotelu była grupa z 2 autokarów) to pilotka była do przodu o te
                                            40 EUR :-)

                                            A! skipass to była superskirama dolomiti. Na ten skipass rzeczywiście można
                                            jeździć wszędzie. my jeździliśmy w Folgaridzie, Marillewie, Madonnie di
                                            Campiglio po obu stronach, jak równiez w Tonale - zarówno na stokach "zwykłych"
                                            jak i na lodowcu. Z tego co wiem obejmuje on też Pejo, Pinzolo i chyba coś
                                            jeszcze - a Adamello. Ale bez samochodu to nie sposób tam dojechać.

                                            Podobne oferty są tez w innych tygodniach, ale wtedy skipass jest na mniejszy
                                            obszar. tydzień wcześniej można było jeździć na zwykłej skiramie - która dawała
                                            prawo jeździć "na własnej górze" - czyli w tym wypadku Marillewie/Folgaridzie z
                                            możliwością spędzenia jednego dnia w każdej wybranej miejscowości - czyli
                                            Madonnie, tonale itp. A niektóre hotele (bo nie wszystkie robią te "dodatkowe
                                            tygodnie") miały też oferty z wliczonym jedynie lokalnym skipassem. jakby
                                            dobrze zaplanować to można by tydzień siedzieć na lokalnej górze a kolejny
                                            jeździć wszędzie - wszystko bez płacenia za skipass :-) szkoda tylko ze nasze
                                            biura nie mają więcej takich ofert i jedynie na te "free ski week" a nie na te
                                            inne z wliczonym innym skipassem.

                                            teraz wracam do pracy, na wakacje planuje coś ciepłego a potem będe polować na
                                            daty kolejnych free ski - bo nie da się ukryć jest to dobra oferta - aśnieg -
                                            jak widać jest i jeździć sie da, nie mówiąc o pięknej opaleniźnie "do szyji" :-
                                            ))
                                            • Gość: bynek Re: Jak było w Marillewie? IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 01:55
                                              No i jeszcze jedno pytanko . Czy cena 320€ obejmowała
                                              transport z Polski ,czy trzeba było extra dopłacić?
                                              p.s. Zazdroszczę szczególnie opalenizny . Ja byłem w styczniu
                                              i dzisiaj już śladu po niej nie ma.

                                              bynek
                                              • Gość: mm Re: Jak było w Marillewie? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 11:00
                                                NIe , cena którą ci podałam to cena hotelowa, którą płaciłam we Włoszech -
                                                czyli nie ma nic wspólnego z przejazdem. Przejazd kosztował nas niecałe 400PLN
                                                w obie strony z W-wy do Folgaridy auutokarem. Ale z tego co oglądałam oferty
                                                biur - to oni i tak najczęściej podają cenę za pobyt, a jako dopłatę robią
                                                przejazd. Pewnie ze własnym autem byłoby pewnie taniej ale jak się nie ma
                                                autka, to się podróżuje autokarami.
                                                no opalenizna była boska, teraz troszkę już zeszło, choć znajomi którzy
                                                widzieli nas w ten wtorek zareagwali od razu "o jacy opaleni" - czyli od
                                                bladych mieszczuchów jesteśmy jednak wciąż ładniejsi :-) pewnie jeszcze z
                                                tydzień będziemy mieli ten "zdrowy kolorek" jak to mówi moja mama. A potem
                                                paszcze wystawimy do naszego majowego słońca i może tak już zostanie? :-))
                                                • Gość: bynek Re: Jak było w Marillewie? IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 21:16
                                                  Wielkie dzięki mm !
                                                  Rzadko się spotyka tak wyczerpujące i rzeczowe wypowiedzi.
                                                  Życzę Tobie dużo słońca w następnych miesiącach.
                                                  Myślę ,że w pełni zasługujesz na opaloną buzię przez cały rok.

                                                  Serdecznie pozdrawiam - bynek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka