laura_21 03.05.04, 19:55 Juz zazywam ok. 14 dni Myśle ze pomagą, ale mam także chęć zapasc w sen zimowy jak niedzwiedzie :)) nie pobudza, oszołamia lekko ,a spać sie strasznie chce , czy ktos tak tez ma?Q! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gosica27 Re: BIOXETIN 03.05.04, 20:13 Witaj! Brałam bioxetin i z tego co wiem, to jego dzialanie rozwija się do 1 miesiąca. Cierpliwosci. ja się bardzo dobrz czułam na tym leku, ale przyznać muszę, że dopiero po pól roku regularnego zażywania. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rafael2224 Re: BIOXETIN 10.05.04, 14:09 ja strasnie cierpiałem podczas brania tego leku... nie moglem spac, mialem chyba wszystkie efekty uboczne opisane w ulotce... strach! pozniej (po 3 tygodniach)poczulem sie lepiej ale zle tolerowal to moj organizm (przytylem) chociaz nie jestem przekonany czy to wina leku. ogolnie mi pomogl. i gdyby nie te efekty uboczne... Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BIOXETIN 10.05.04, 17:32 bioxetin to też fluoksetyna? jeśli tak mogę Ci poopowiadać, bośmy wiele przygód razem miały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: BIOXETIN 10.05.04, 17:36 Tak to fluoksetyna. Tańsza odmiana Prozacu. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: BIOXETIN 10.05.04, 18:00 zatem moja przygoda z panią flu: * na początku żeśmy się nie bardzo polubiły, bo już od pierwszej tabletki nasiliła mi lęki [dobrze, ze miałam naeroleptyki na uspokojenie!!] i pierwsze 1,5 tygodnia to było kongo :/ * jakoś drugi tydzień poprawa nastroju, wprawdzie lęki coraz silniejsze, ale jeszcze szło znieść.. * koniec trzeciego tygodnia / czwarty tydzień - nagłe pogorszenie nastroju + coraz bardziej uciążliwe lęki + myśli samobójcze = mieszanka wybuchowa i przedawkowanie neuroleptyka, zeby się spacyfikować i nic gorszego sobie nie zrobić [druga póba???] * piąty tydzień - zupełnie dobrze!! lęki ustąpiły prawie zupełnie :) no żyć, nie umierać! :) * szósty tydzień znowu w dół, ale już umiarkowany z krótkim, jednodniowym epizodem euforycznym :) * teraz koniec szóstego tygodnia i znów nieciekawie: trochę smutno, a w zasadzie nijak.. :/ podsumowanie: * rzeczywiście okresowo poprawiła mi nastrój * trzeba było przemęczyć przez pierwszy okres te lęki - warto mieć coś na uspokojenie!! * nawet jeśli dołek, to już umiarkowany - płytszy niż przedtem * ale częściej to ja chyba nic nie czuję.. to chyba tyle, jak mi się coś przypomni to dopiszę :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
enika11 Re: BIOXETIN 24.05.04, 12:31 ja sie dobrze czuje , jiz po tygodniu poczulam poprawe... u mnie jedyny efekt uboczny to poczatkowo sztywnienie szyi i karku i bol , no i nerwy mi skacza - na nosie caly czas, a poza tym to lekkie oszolomienie juz po 2 tyg ale przyjemne Odpowiedz Link Zgłoś