Gość: Adani
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.07.04, 16:00
Mam problem z jak mi sie zdaje jajnikami, a tym większy, że nie ma w moim mieście dobrego ginekologa.
Zaczelo sie od tego, ze w nocy poczulam uporczywy tepy bol w prawym podbrzuszu. Rano byl silnieszy i pomyslalam, ze to wyrostek. Czym predzej do przychodni. Lekarz ogolny po badaniu stwierdzila, ze trudno okreslic co to, ale byc moze jajniki. Poszlam do ginekologa (w przychodni). Zbadal mnie - tylko ręką, i stwierdzil, że owszem - zapalenie przydatków. Bol byl juz po obu stronach. Dal Doxycyclinę i czopki Naproxen. Bol po tygodniu jakby lekko oslabl ale nie minol, ale za to brzuch bardzo mi sie powiekszyl i przy nacisku jajniki caly czas bola. Poszlam znow do tego lekarza. Nie badal mnie juz, przepisal dodatkowo - oprucz tego co bralam - Gentamycyne domiesniowo i Furaginum, bo pojawily sie problemy z pecherzem (parcie i szczypanie w cewce). Dzis minol tydzien od pierwszej wizyty, jeszcze 3 zastrzyki do wybrania a bol znow jakby sie nasilil. Mam wielki brzuch, twardy, bola przy nacisku jak mi sie zdaje janiki. Bylam znow u lekarza, poprosilam o zrobienie badan, USG. Powiedzial, ze nie ma potrzeby, poza tym oni maja limity!!! Kazal wybrac zastrzyki i przyjsc za tydzien. Caly czas jestem na zwolnieniu, zawalam prace ale boli mnie to wszystko, poza tym dwa razy dziennie jezdze na bolesne zastrzyki. I to wszystko zdaje mi sie nic a nic nie pomaga.
Do tego sa wakacje i wszyscy prywatni lekarze z dobra opinia pojechali na urlopy (obdzwonilam pol miasta).
Co robic, co mam o tym myslec?
Dlaczego lekarz nie zmienil mi antybiotykow, skoro w trakcie ich brania nie jest mi lepiej a nawet przesialy sie bakterie do pecherza?
Podobno nie kwalifikuje sie do szpitala, bo nie mam wysokiej temperatury (na poczatku mialam ok. 37 st. C). Ale ja zawsze przy chorobach nie mam wysokiej temperatury! Ze dwa razy w zyciu mialam wiecej niz 38 st. C.
Blagam, napiszcie cos? Moze to wcale nie zapalenie przydatków? Moze ktoras z was miala podobny przypadek?