mysiulek08
17.09.04, 22:06
Teraz powinnam byc na kwitnacej Atacamy i pstrykac dla Was kolejne widoki a
tu najukochansze autko pod sloncem odmowilo kilka dni temu wspolpracy:(( Juz
nie mam pomyslu co sie moglo stac. Tutejsi meastro tylko drapia sie w glowe i
ewentualnie proponuja wyjecie silnika! A moze ktos z Was ma fachowca pod
mailem? Niestety moj krajowy obrazony smiertelnie:)) Eszz ide upiec tarte
pomaranczowa.