Dodaj do ulubionych

Termy rzymskie na Krochmalnej

19.04.02, 13:06
Przy wznoszeniu nowego budynku na terenie Warsowinu,dawnego browaru
Haberbuscha, (przy Żelaznej, na wprost Krochmalnej) odkryto i już w dużej
części zniszczono kolosalne piwnice. Pozostałość robi fantastyczne wręcz
wrażenie, przywodzące na myśl ruiny rzymskie, jak Termy Dioklecjana przy Piazza
Reppublica. Widać je po wejściu na teren budowy od strony Grzybowskiej, pięć
czy sześć ceglanych lochów wysokości z 7 metrów, nakrytych sklepieniami
kolebkowymi, w jednej widać jeszcze podstawy pod ogromne beczki. Te fragmenty
zapewne jeszcze jakiś czas postoją ponieważ należą już do innego właściciela,
banku.
Byłoby wielką szkodą ich zniszczenie. Dla ambitnego architekta takie
wykopalisko powinno być wielką frajdą.
Mogą one przecież być np. fragmentem zagłębionego w ziemi patio (jak przy
LIMie), piękną restauracją , w ogóle atrakcją turystyczną. Nie ma takich
drugich podziemi w Warszawie, choć pełno jest ich (ale dużo mniejszych) w
Krakowie.
Co z nimi będzie?
Obserwuj wątek
    • ryszard.maczewski Re: Termy rzymskie na Krochmalnej 19.04.02, 16:25
      Masz na myśli skrzyżowanie Żelaznej i Grzybowskiej? (bo naprzeciwko Krochmalnej
      przy Żelaznej to stoi szkoła...)
      Jeśli tak, to drobne uzupełnienie - te zabudowania należały do Browaru Kijoka -
      założonego w 1870. Haberbusch i Schiele przejęli go częsciowo dopiero ok. 1900,
      nazwę utrzymał do 1919.
    • jerzy.majewski Re: Termy rzymskie na Krochmalnej 22.04.02, 18:16
      fima napisał(a):

      > Przy wznoszeniu nowego budynku na terenie Warsowinu,dawnego browaru
      > Haberbuscha, (przy Żelaznej, na wprost Krochmalnej) odkryto i już w dużej
      > części zniszczono kolosalne piwnice. Pozostałość robi fantastyczne wręcz
      > wrażenie, przywodzące na myśl ruiny rzymskie, jak Termy Dioklecjana przy Piazza
      >
      > Reppublica. Widać je po wejściu na teren budowy od strony Grzybowskiej, pięć
      > czy sześć ceglanych lochów wysokości z 7 metrów, nakrytych sklepieniami
      > kolebkowymi, w jednej widać jeszcze podstawy pod ogromne beczki. Te fragmenty
      > zapewne jeszcze jakiś czas postoją ponieważ należą już do innego właściciela,
      > banku.
      > Byłoby wielką szkodą ich zniszczenie. Dla ambitnego architekta takie
      > wykopalisko powinno być wielką frajdą.
      > Mogą one przecież być np. fragmentem zagłębionego w ziemi patio (jak przy
      > LIMie), piękną restauracją , w ogóle atrakcją turystyczną. Nie ma takich
      > drugich podziemi w Warszawie, choć pełno jest ich (ale dużo mniejszych) w
      > Krakowie.
      > Co z nimi będzie?

      Chyba istotnie chodzi o piwnice dawnego browaru Kijoka, potem firmy Haberbusch i Schiele przy
      Żelaznej. Bardzo bym chciał aby przetrwały one choć w niewielkim fragmencie.
      Na tym terenie konserwator nakazał zachowanie jedynie naciekawszego fragmentu piwnic d. browaru
      Junga (dzis pod domem restauracyjnym Landa.) Piwnice po drugiej stronie Zelaznej były kilka lat temu
      oglądane przez urzędników wojewódzkiego konserwatora zabytków, którzy uznali że nie sa one na tyle
      cenne by stawiac wymóg ich zachowania. W rezultacie duża część piwnic została rozebrana pod budowę
      kompleksu biurowo mieszkalnego.
      To co pozostało na sąsiedniej działce moim zdaniem czeka podobny los. Gdy na posesji pojawi się nowy
      inwestor zburzy je. Chyba, że uda się go przekonać, że jest to zabytek wart ocalenia , a jego zachowanie
      jest dla niego w jakiś sposób opłacalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka