Dodaj do ulubionych

Czy mam jeszcze szanse??

08.03.05, 18:49
Witam wszystkich,
po pierwsze chce podziekowac zalozycielowi tego forum i wszystkim,ktorzy sie
tutaj wypowiadaja!Czytajac wasze wypowiedzi i komentarze poczulam ,ze
wreszcie nie jestem sama moja choroba.Chce krotko opisac moja
historie,krotko,bo musialabym mala ksiazke napisac.
Zaczelo sie w 1998 roku-bo glowy miesni,stawow.od lekarza do lekarza,diagnoza-
przemeczenie.Za pare dni stracilam mowe.Szpital,badania-diagnoza:apoplex i
pozytywna Borelioza.Zadnego antybityku,lekarze tlumaczyli to tym,ze organizm
napewno sobie z tym poradzil.W trakcie rehabilitycji czulam sie okropnie,bole
prawie wszedzie..ponowne badania.AKTYWNA Borelioza.2 tygdnie Rocephin i.v.Dwa
lata mialam spokoj..w tym czasie "szpikowalam" sie witaminami i staralam sie
wzmocnic moj system odpornosciwy.3 lata temu ..znowu..bole nog(wszegolnosci
stopy)dretwienia,sino -czerwone plamy.Szpital-oprocz Boreliozy nic nie
znaleziono.Skierowano mnie do instytutu immunologicznego.Stwierdzili pozna
postac boreliozy.Rocephin 1 TYDZIEN!!!!!!!!!Moje dolegliwosci ustapily.
Rok 2004,listopad-myslalam,ze mam grype,wszystko mnie bolalo wlacznie z
gardlem.Lekarz przepisal mi cos na przeziebienie.Za dwa dni mialam zawal.(!!)
To bardzo skrocona historia mijej choroby..odwiedzilam chyba ze 100 lekarzy i
wszyscy stwierdzili,ze moja Borelioza jest WYLECZONA!!!zostalam z moja
choroba sama.Nie moge sluchac,jak lekarz mow do mnie ,ze moje oblawy sa
psychosomatyczne!teraz juz dwa tygodnie biore Rocephin i.v,prawie zmusilam
lekarza,zeby mi recepte wystawil.!bede jeszcze brala tydzien,a pozniej??Nie
mam nieraz juz sil "walczyc"o nastepny antybityk,i nie moge sluchac ,ze moje
objawy sobie wmawiam.Chyba zaczne sie leczyc na wlasna reke...w moi
przypadku..chyba juz nic mi niezaszkodzi.
Pozdrawiam wszystkich,ktorzy walcza z Borelioza i zycze im wytrwalosci.
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 18:58
      Milo mi poznac. W watku ponizej zawarlem swoje uwagi na temat doustnego leczenia boreliozy amoxycylina. Moze to jest wlasnie ta terapia, ktora szukalas? Ciagle jeszcze pozostanie ci znalesc przyzwalajacego lekarza lub przekonac obecnego, zeby ci ja zapisal dlugoterminowo w tej wysokiej (weterynaryjnej) dawce.

      Wg koncepcji, ktora ja promuje, w leczeniu nie wolno robic przerw; w twoim przypadku musisz byc na duzych dawkach antybiotykow przez 4 i pol roku.
      Gwarancji ci oczywiscie dac nie moge, bo moze byc roznie, ale bedziesz miec szanse na wyleczenie.

      Zreszta tak w ogole to radze przeczytac cale to forum od poczatku do konca + linki. Moze akurat sie cos przyda, a forum nie jest az tak dlugie.
    • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 19:25
      Dziekuje Ci Artur,ze tak szybko odpowiedziales !
      Wlasnie, ze znalezieniem lekarza jest problem!
      mam juz w domu minocycline,jeszcze musze postarac sie o
      tinidazol i ...zaczynam!!!!
      A co sadzisz o Benicar?
      jeszcze tak na marginesie,chce uprzedzic wszystkich,ktorzy mam nadzieje
      na leczenie w Niemczech..szkoda waszego czasu i pieniedzy!
      a moze ja mialam pecha?
      Znam duzo ludzi chorych na Borelioze i borykaja sie z takim samymi problemami
      jak w Polsce.
      • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 19:46
        Lepiej zebys jednak lekarza miala bo to roznie moze byc (nigdy nie bede zalecal samodzielnego leczenia w domu), zdarzaja sie przeciez objawy uboczne, no i mozesz miec jakies przeciwskazania do leczenia, ktorych ci nikt przez internet nie wykryje. Zrob watek, ze szukasz lekarza, mniej wiecej w jakim miescie i moze kiedys ktos ci kogos doradzi. Dziala tez drukowanie z internetu odpowiednich materialow i przekonywanie lekarzy. Ktos sie tam kiedys moze ugiac i zgodzic sie leczyc cie eksperymentalnie.

        Jezeli dasz rade wytrzymac 400 mg Minocycliny to moze tinidazol nie bedzie potrzebny. Minocyclina w tej dawce sama rozwala cysty.

        Ale ja ciagle bardziej wierze w Amoxycyline, glownie dlatego, ze juz ktos przez to przeszedl i wyzdrowial, podczas gdy Minocyclina dobrze zre teoretycznie, ale prawde mowiac nie znam nikogo kto by byl leczony taka dawka.
        Z jednej strony jest to wiec propozycja kuszaca, a z drugiej ryzykowna.

        Z tego co wiem, to niektorzy przyjmowali minocycline 2 razy po 100 mg przez kilka miesiecy. To mniejsza dawka, ktora jest bakteriostatyczna i nie ma prawa wyleczyc choroby choc moze niektorym pomoc. Dawka 400 mg w zalozeniu moze byc bakteriobojcza. Nikt nie testowal w badaniach minocycliny dluzej niz rok o ile wiem. Raczej moze oscyluj miedzy leczeniem amoxycylina i minocyclina; tak raz jedno leczenie raz drugie. Ale pamietaj nie razem, ale tez nie rob przerw w leczeniu.

        Ciagle jezeli jednak zdecydujesz (zalatwisz to jakos z lekarzem) i mozesz stosowac minocycline dlugoterminowo i w duzej dawce to prosze ci informowanie nas o swoich postepach.

        Pamietaj o badaniach krwi i moczu raz w miesiacu. Po tym leku czasami jednak siada watroba i lepiej tego nie przegapic.

        Tinidazolu, jezeli zechcesz go brac nie trzeba lykac caly czas. Daj sobie np jakies serie po kilka tygodni (zwlaszcza, ze to lek drogi) i zawsze zaczynaj leczenie od bardzo malej dawki by nie spowodowac jakiejs silnej reakcji.
        • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 20:04
          Tu w Ameryce nikt sie tak bardzo nie przejmuje protokolem Marshala i jest na nim moze tylko jeden pacjent na 200-300 (tak na oko). Tzn, owszem, interesujemy sie tym, czekamy co bedzie, ale tylko pacjenci naprawde mocno umotywowani ida na takie wlasnie leczenie. I tych nie ma, jak widac, az tak duzo.
    • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 20:15
      Jeszcze mam tydzien czasu na znalezienie lekarza,jak nie to
      cala therapie rocephinem "diabli wezma"!
      I od poczatku zaczynac?albo podjac ryzyko?
      Arturze,slyszales o therapi tlenem?
      • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 20:36
        Amoxycyline 6 g/dzien powinni ci przepisac bez wiekszego problemu bo jest to normalna dawka. Nie jest to nalepsza dawka do leczenia boreliozy, ale juz liczaca sie. Dzieki temu unikniesz przerwy w leczeniu i byc moze da ci to dosc czasu na znalezienie lekarza bardziej sklonnego do eksperymentow.
        • alka38 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:05
          Kleszcz ukąsił mnie jakieś 8 lat temu. W miejscu ukąszenia pojawił się czerwony
          rumień o średnicy ok. 6 cm, który utrzymywał się jakieś 7 tygodni. Jakieś 2,5
          roku temu pojawiło się silne drętwienie rąk w czasie snu, nawet kiedy ręka
          leżała swobodnie. Budziłam się i czułam, że mam rękę jak z drewna. Teraz to
          minęło, czasem czuję mrowienie w dłoniach. Za to jakieś 9 miesięcy temu
          pojawiły się bóle mięśni nóg. Piekący ból budzi mnie w nocy i sprawia, że nie
          wiem jak mam położyć nogi, żeby nie bolały. Zdarza sie, że wcześniej wstaję z
          łóżka. Bóle trwają kilka dni, potem jest przerwa, a potem znowu. W okresach
          bólu w dzień mięśnie nóg łatwo się męczą i cały czas czuję, że coś jest nie
          tak. Bolą mnie też wtedy stawy kolanowe przy wchodzeniu po schodach.
          Zapomniałam dodać, że miałam przez jakiś czas momenty, kiedy serce bardzo
          szybko mi biło. Nie po wysiłku, ale np. wieczorem siedząc w fotelu czułam jak
          szybciutko uderza. To trwało kilka minut i uspokajało się. Byłam 3 miesiące
          temu u lekarza, przepisała mi tetrazepam, ale miałam wrażenie, że po nim nogi w
          nocy bolą mnie jeszcze bardziej. Czy to co opisałam wskazuje na boreliozę?
          Jeśli pójdę do lekarza to jak delikatnie zasugerować, że być może to ta choroba?
          • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:28
            Delikatnie??? Mysle, ze dobrze postudiuj to forum.
          • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:34
            Dziewczyno na co ty jeszcze czekasz..???
            • alka38 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:37
              Bo ja niestety nie cierpię chodzić do lekarza. I właśnie dlatego zlekceważyłam
              tamten rumień. Wiedziałam coś tam o boreliozie, ale szczegółowych informacji
              nie było, gdybym wiedziała tyle co teraz, to pewnie bym pognała. Dobrze, że
              jest internet.
              • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:42
                a kto to lubi!ale sprawa jest powazna,zeby ja lekcewazyc..i tak stracilas
                8 lat..wiem o czym pisze..u mnie tez tak sie zaczynalo..a konsekwencje
                opisalam.
                najlepiej juz jutro zacznij cos w tym kierunku robic!
                Nie trac czasu!powodzenia!
            • wonderman Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:39
              Proszę tylko daj znać gdy będziesz miała wyniki badań w kierunku boreliozy.
              Jeśli zostanie ona zdiagnozowana, to byłabyś ciekawym przypadkiem, w którym
              rozwój choroby następuje stosunkowo powoli [ 8lat! ]. Może to zasługa silnego
              układu odpornościowego.
              • alka38 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 22:48
                Na pewno będę zaglądać na to forum. Dobrze, że ono istnieje. Choć nie ukrywam,
                że bardzo bym się cieszyła, gdybym nie musiała go potrzebować. Nie lubię czuć
                się jak natręt dlatego tak rzadko chodzę do lekarza. Tylko gdy mnie mocno
                przyciśnie. Najbardziej się boję, że po tak długim czasie wszystkie testy wyjdą
                negatywnie i będę traktowana jak hipochondryczka.
                • wonderman Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 23:02
                  w przypadku boreliozy wielu pacjentów nie zaczyna kuracji bo im się po prostu
                  nie chce. Gdy mi się pogorszył stan psychiczny - przez kilka miesięcy nie
                  odwiedzałem mojego "zakaźnika", bo byłomi wszystko jedno. Dopiero po
                  przekroczeniu pewnego progu bólu zmusiłem się do kolejnej wizyty. Znam również
                  przypadek chorego ze zdiagnozowaną boreliozą [starszego pana], którego rodzina
                  próbowała przez prawie rok wysłać ponownie do lekarza.
                  Niestety gdy wokół słyszy się o psychosomatycznych objawach, pacjenci szybko
                  tracą wiarę w uleczenie przez lekarzy.
                  • wonderman Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 23:05
                    i nie chodzi tu o zwykłe "nie chce"
                    Nieraz osiąga się taki stan umysłu, w którym człowiekowi jest wszystko jedno
                    czy leżeć w szpitalu, czy leżeć na torach, czy też przez kilka miesięcy w swoim
                    łóżku niewychodząc z domu.
              • alka38 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.03.05, 23:05
                Nie wiem już czy gdzieś na tym forum, czy na innej stronie przeczytałam, że
                silny stres może spowodować uaktywnienie się choroby. Ja 5 lat temu przeżyłam
                największy stres w życiu i wtedy zaczęły się moje problemy z sercem. Ale
                wiązałam je ze stresem, a nie z kleszczem, który mnie dopadł. A ponieważ dało
                się z tym żyć to nie poszłam do lekarza (chyba tylko zawał by mnie zmusił).
    • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 09.03.05, 20:02
      Z moich w interniecie informacji o Boreliozie wywnioskowalam,
      ze takie przypadki jak moj(problemy sercowo,krazeniowe)zdarza ja sie
      w 5%-10%wszystkich chorych.To dodatkowo nie ulatwia walki z Lekarzami.
      Biora to jako nieszczesliwy przypadek losowy(mam 38 lat,wylew mialam 7 lat temu)
      i nie przyporzadkowuja to Boreliozie.Moze ktos ma podobny przebieg choroby i
      moze sie podzielic swoim doswiadczeniem?
      • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 18.11.05, 15:39
        Witam,
        wlasnie dzis wrocilam ze szpitala
        Zdiagnozowali u mnie thrombose pod kolanem w prawej nodze.
        odsysanie tego zatoru trwalo prawie 4 godziny.Wszystkie inne wyniki krwi jak
        zawsze w porzadku.Bol w stopie prawie sie nie zmienil,natomiast lydka jest
        jeszcze slaba ,ale bez bolu.
        Walczylam z lekarzami jak moglam,ale bez skutecznie.Stwierdzili,ze to nie moze
        byc od Bb bo nie ma stanu zapalnego(!!)i serologia jest negatywna.
        Moj lekarz stwierdzl,ze juz dosc antybiotykow.
        Bralam atybiotyki prawie od marca,troche sie dziwie,ze mimo leczenia znowu
        wyladowalam w szpitalu.
        Teraz jestem w kropce..nie wiem co dalej..szukac znowu innego lekarza?
        Kupilam Wobenzym(Bromelein(ananas +papaja)zobaczymy...
        • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 18.11.05, 16:00
          Szukaj LLMD bo w Niemczech sa. Ktos nawet na tym forum znalazl. W naglowku naszego forum znajdziesz tez fora niemieckie gdzie ci ktos moze doradzic i dac namiary na lekarza.
          • wroteknowynick Re: Czy mam jeszcze szanse?? 18.11.05, 18:21
            halo
            • wroteknowynick Re: Czy mam jeszcze szanse?? 18.11.05, 18:23
              Reni a probowalas pulsowac minocykline? Stale stezenie we krwi minocykliny
              dzialanie ma antyzapalne i nie zabija bakterii. w procedurze marshall pulsuje
              sie co 48 godzin i przy benicaze zaczyna sie od 25mg co 48 godzin i herx jest o
              wiele wiekszy niz przy 400mg codziennie, tylko ze benicar daje takze
              zabezpieczenie przed uszkodzeniem organow czego nie ma przy samym pulsowaniu mino.

              wonderman paczke dostale? tongue_out
    • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 28.11.05, 21:37
      Jestem po TYGODNIU(!!)Rocephinu..Nic bym nie dostalam,zeby nie list do mojego
      lekarza domowego od lekarzy z kliniki.ZASUGEROWALI MU terapie Rocephinem przez
      3 tygodnie(mimo Bb-!).Po tygodniu moje zyly sie zbuntowaly(pobyt w szpitalu)i
      teraz dostalam recepte na cefroxin oralnie przez jeszcze 2 tygodnie...(500mg
      dzien)Nic sama nie wiem...Pocieszam sie tylko moim terminem u lekarza w
      Ulm,ktory leczy Bb.(kontakt dostalam z niemieckiego forum).Termin ma 8.12.
      pozdrawiam
      • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 28.11.05, 22:18
        No i dobrze bo ten twoj ostatni lekarz sie wystraszyl, ze ci robi krzywde. LLMD juz nie takie rzeczy widzieli i nie beda sie tak wahac.

        Ale na tej heparynie czy czyms podobnym powinnas chyba zostac, nie?
        • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 29.11.05, 08:48
          Biore jak od lat Plavix i ASS...no jeszcze kupilam sobie Wobenzym...
          Nie wiem czy zaczac brac ten Cefuroxin 500mg(dzien!)czy sobie odpuscic i
          zaczekac do 8 grudnia??
          Z tego co sie zorientowalam,ten lekarz w Ulm leczy pulsacyjne..ale pewna nie
          jestem.Jak pojade to sie dokladnie dowiem.To reumatolog.
          Jestem pelna nadziei ..obym sie znowu nie "przejechala"....
          • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 29.11.05, 14:54
            Nie, no bierz go.
            • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 13.12.05, 23:00
              8 grudnia mialam termin u reumatologa(Bb specialisty)..
              Pierszy raz mi sie zdazylo,ze lekarz wial sobie tak duzo czasu na rozmowe ze
              mna.(1,5h).pytal o wszystko..od poczatku mojej choroby.nieraz mialam
              wrazenie,jakby odrzucal mysl o Bb.-tlumaczac innym chorobami dajacymi podobne
              objawy..Tak czy innaczej pobral wielkie ilosci krwi(chyba 30)i daj mi
              spierowania do:Aniologa i RadiologaCT.(3-Phasen-Skelettszinti).prawde mowiac
              nie mam pojecia co to za badanie.I teraz musze sie uzbroic w cierpliwosc,bo
              termin ma dopiero na 7.02.06....W kAZDYM SPIEROWANIU DIAGNOZA BYLA::::lYME-
              BORRELIOSE:
              Po wyjsciu ze szpitala moj organizm jakby sie uspokoil,mialam nadzieje,ze
              swieta bede miala bez bolow...ale..chyba sie za szybko cieszylam..Zaszczepilam
              sie na grype..i objawy znowu wrocily,,znowu nie moge spac..co mnie pokusilo na
              ta szczepionke!!!
              Pozdrawiam
              • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.12.05, 05:17
                Czyli bez antybiotykow?
                • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.12.05, 10:29
                  Chyba napisalam moj ostatni post chaotycznie...
                  Naturalnie,ze z antybiotykami.ten lekarz juz przygotowawal mnie na dlugie i
                  wysokie dawki antybiotykow.Nie wiem dlaczego teraz mi nic nie
                  przepisal..mysle,ze chce odczekac wyniki krwi!?
                  jak bylam u niego moj stan troche sie uspokoil,moglam powiedziec, ze czulam sie
                  w miare dobrze(do mojej szczepionki bylo ok).Moze dlatego dal sobie troche
                  czasu?
                  teraz szpikuje sie witaminami,vilcacora i Wobenzym.
                  I..czekam na nastepna wizyte.
                  • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 30.01.06, 23:38
                    Switam i sylwestra spedzilam na intensywnej..
                    bylam operowana..Zalozyli mi bypassy na calej dlugosci nogi..
                    wczoraj wrocilam do domu..z..bolami..
                    Po prawie 10 latach walki z lekarzami,stwierdzili,ze to sa skutki boreliozy.
                    Dostawalam Rocephin(4g)i vancomecyne(2g)...3 tygodnie...
                    Jestem zlamana,nie mam juz sily do dalszej walki..
                    ta prawie 6 miesieczna kuracja antybiotykiem nie przyniosla zadnych korzystnym
                    zmian..
                    7lutego jade do ulm,bo mam termin,ale nadzieja na leczenie wymarla we mmnie..
                    Pozdrowienia
                    • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 31.01.06, 00:36
                      W boreliozie tak jest. Bywa, ze jest tak zle, ze juz gorzej nie moze byc, a za kilka tygodni nagle staje sie lepiej.
                      Nie zalamuj sie. A wczesniej ci pisalem, ze terapia musi byc o wiele dluzsza niz 6 miesiecy.
                      • michal056 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 31.01.06, 21:35
                        Reni nie poddawaj się.Szanse na poprawe masz napewno.Przy pomocy nowego lekarza
                        wyjdziesz z tego i będzie dobrze.
    • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.02.06, 14:08
      Wczoraj wrocilam od lekarza u Ulm.
      Czekam nie jego zdaniem dluga terapia.
      Zaczal od Doxicycyliny 400,fluconazol (raz w tygodniu)
      Sprawdzil mi tez moja odpornosc organizm..mam bardzo niska,dlatego te moje
      problemy.
      raz w tygodniu bede brala infusie Sandoglobin
      Pozdrawiam
      • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.02.06, 14:52
        Nastroj lepszy mam nadzieje?
        • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.02.06, 15:12
          Dobrze,ze pojecham..znowu widze swiatelko malutkiej nadzieji.
          Wiem,co mnie czeka..do tego jeszcze moje bole..
          Ale mimo wszystko jestem troche psychicznie podbudowana(
          TROCHE).
          Jezeli kos mieszka w Niemczech to sluze adresem lekarza.
          jeszcze raz pozdrawiam
      • pseudo12345 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.02.06, 11:50
        Reni, jak Ci określili odporność organizmu? Na czym takie badanie polega?
        • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 15.02.06, 07:28
          Niem mam pojecia jak to zrobili.Przy tej sumie badan,ktore zrobil mi ten lekarz
          rzucilo mi sie w oczy to badanie z instytutu immunologii.
          Ale jak to Cie interesuje to zapytam przy nastepnej wizycie.
          pozdrawiam
          • pseudo12345 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 15.02.06, 12:47
            Zapytaj koniecznie. Dziękuję.
            • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.05.06, 02:58
              Witam..
              Nie odzywalam sie bo..od prawie od grudnia walcze z moim zdrowiem.
              Lekarz z ulm zrobil przerwe w leczeniu,zlapalam grzyba...teraz juz jest OK.
              Ale moja walka skonczyla sie fiaskiem..po 4 operacjach stracilam noge..
              pozdrawiam
              • wawan1 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.05.06, 12:38
                Reniu, strasznie mi przykrosad Bardzo współczuję. Jestem z Tobą myślami.
              • mehlina Re: Czy mam jeszcze szanse?? 16.05.06, 12:43
                Reni- strasznie mi przykro!!!Ściskam Cie mocno i wierzę,że mimo wszystko nie
                stracisz chęci walki!!Strasznie Cie doswiadczyła ta choroba...Mam nadzieje,ze
                nie poddasz się i myslisz pozytywnie!!Rozmawialysmy kiedys na GG-Pamietasz?
                Pozdrawiam Cie mocno i trzymam kciuki!!!Ania
    • pseudo12345 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.05.06, 13:47
      Reni, to takie smutne. Bardzo Ci współczuję. Mam nadzieję, że to koniec Twoich
      utrapień. Marta
      • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 14.05.06, 14:00
        Dziekuje wam...ale..moje klopoty sie nie skoncza dokad sie"zalecze"mojej Bb..
        Pisze "zalecze"bo o wyleczeniu juz nie marze..
        Pozdrawiam was wszystkich...trzymajcie sie i walczcie...zycze wam wytrwalosci!i
        dobrego lekarza!
        Po "przepustce"na weekend musze wracac do szpitala...pozniej
        rehabilitacja...dluga droga przed mna..
        • artur737 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 16.05.06, 07:47
          Bardzo mi przykro i bardzo wspolczuje.

          Troche z tego wynika, ze tetracykliny w twoim przypadku nie okazaly sie szczesliwe. Czyli powinnas isc moze bardziej w kierunku metod Dr. Burrascano - makrolidy, dozylne cephalosporyny niz leczenie doustne.

          No nic, dobrze, ze masz LLMD i moze w koncu znajdziesz jakies skuteczne leczenie dopasowane do twoich potrzeb.
        • borelka46 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 17.05.06, 14:39
          Reni -wlasnie przeczytalam twoje posty. Brak mi slow w obliczu Twoich
          doswiadczen. Mimo wszystko nie trac nadziei,wierze ze juz niedlugo lekarze
          badacze znajda rozwiazanie. Dlaczego wyksztalcila sie tromboza i problemy z
          zylami?Czy w sciankach osadzal sie wapn? Oczywiscie jestem laikiem, musze to
          jednak napisac : moze trzeba bezwzglednie unikac swiatla slonecznego i poprzez
          diete obnizac maksymalnie poziom wit D. To z procedury DR. Marschala Wrotek
          gdzies na forum umiescil link do majowych video konferencji. Sama doswiadczylam
          duzej ilosci wapnia we krwii co spowodowalo anemie. Sercem jestem z toba Reni,
          zycze ci sily do dalszych zmagan. Odzywaj sie do nas, mysle ze wszyscy z forum
          sa z toba. Danuta
    • maladetta Re: Czy mam jeszcze szanse?? 16.05.06, 13:29
      Wierzę ze masz problem z lekarzami, ja mam to samo. Po zakonczeniu leczenia u
      lek zakaznego, nadal wszystko mnie boli, stawy, kregosłup, mam zwyrodnienia
      kostne, czeste zawroty, ból w oczach -no caly szereg dolegliwosci, ale lekarze
      maja to w nosie, twierdza ze wmawiam sobie choroby.
      • ambrozy666 Re: Czy mam jeszcze szanse?? 16.05.06, 15:16
        strata nogi jest bolesna, przykro słyszeć, że dotyka ona kogokolwiek. Dobrze by
        było żeby takie rzeczy się nie zdarzały. Ale to nie znaczy, że nie będziesz
        mieć wartościowego życia bez nogi, życzę ci abyś dalej dążyła do wyleczenia z
        boleriozy, nie trać takich chęci. Najważniejszy jest rozum, podtrzymując
        sprawność umysłową można robić wiele ciekawych rzeczy nawet w tak niewygodnej
        sytuacji w jakiej ty jesteś. Więc musimy dążyć do wyleczenia z boreliozy. Po
        wojnie wielu żąłnierzy było w podobnej sytuacji. I są przykłądy, że prowadzili
        oni udane aktywne życie.
        • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 07.07.06, 13:52
          Witam wszystkichbardzo serdecznie..
          Wrocilam do domu..dolek psychiczny..ciezko sie przyzwyczaic do takiego zycia.
          Kontaktowalam sie telefonicznie z lekarzem z Ulm.
          Dostalam nowa terapie:
          Roxidura 150mg/2x17
          infectotrimet /1x2/
          Ampho-moronal-suspension/3x1 ml/
          Leczenie kontynuowac przez 20 dni,pozniej 14 dni przerwa.
          15 dzien znow 4 dnileczenia.
          Powtorzyc po 17 dnia przerwy.itd.
          w sumie 4 takie"pulsleczenia"/leczenie "persisters"/
          dotego 10 tylko 10 dni Metronidazol 2x400mg
          nie wiem co otym myslec..
          Pozdrawiam...
    • joannbernat Re: Czy mam jeszcze szanse?? 08.07.06, 18:44
      Witaj!
      Właśnie przeczytałam Twój wątek od samego początku. Strasznie mi przykro, naprawdę! Los szczególnie ciężko cię doświadczył.
      Sama zmagam się z boreliozą już prawie 16 lat. I chociaż mam obie nogi, to czasem, gdy odmawiają mi posłuszeństwa czuję się tak, jakbym ich nie miała.
      Ale wiesz, uważam, że tak naprawdę to nie ważne, czy się ma nogi, czy się ich nie ma. Uważam, że życie i tak jest piękne!
      Chociaż jest mi czasem bardzo ciężko (sama opiekuję się dwu i pół letnim synkiem), chociaż ból bywa chwilami nie do zniesienia, nie załamuję się, bo wiem, że każdy kryzys kiedyś mija. Po każdej, nawet najdłuższej i najcięższej zimie zawsze przychodzi wiosna! Tak po prostu jest!
      Budzę się codziennie rano i co dzień na nowo zachłystuję się światem. Jest wspaniały! Tak piękny i tak różnorodny!
      Jest wokół mnie tylu ludzi, których kocham i którzy mnie kochają...

      Gdy jest Ci czasem bardzo ciężko, a z pewnością jest wiele takich chwil, spróbuj zrobić to samo, co ja. Mnie to zawsze pomaga.
      Kocham niebo. Uwielbiam patrzeć na jego błękit w pogodny dzień.I słońce.
      Gdy nad moim niebem (i nad moim życiem) zawisną czarne chmury, gdy jest mi źle, gdy cierpię, gdy wydaje mi się, że ta burza się chyba nigdy nie skończy, zamykam na chwilę oczy i widzę w głębi duszy ten błękit. I uświadamiam sobie, że on tam przecież jest! Wznoszę się oczami wyobraźni, takim moim wymyślonym samolotem ponad te czarne chmury i widzę go wyraźnie. I słońce... Staram się wyobrazić, jak ogrzewa moją twarz. Wystarczy czasem, że uświadomię sobie, że ono tam jest. I zawsze będzie! Bez względu na to, co się dzieje na dole, tam w górze zawsze świeci słońce, a niebo jest niebieskie.

      Niektórzy twierdzą, że dziwna jestem... Jako dziecko ponoć często chodziłam z głową w chmurach ( a przynajmniej tak mi mówią). Teraz to się zmieniło. Teraz chodzę z głową ponad chmurami. To taka moja osobista recepta na życie. Tam zawsze niebo jest cudownie błękitne i świeci słońce smile

      Dziewczyno, trzymaj się dzielnie! Uśmiechaj się tak często, jak się tylko da i pamiętaj, że jeszcze jedna noga Ci została (na dobry początek to już coś!)
      Tak naprawdę nie ważne ile się ma, ale ile się potrafi zrobić z tym, co się ma. A tak naprawdę zawsze mamy więcej, niż nam się wydaje.
      Przed Tobą jeszcze kawał pięknego życia. O ile tylko zechcesz.
      To tylko od Ciebie zależy, czy będzie piękne, czy nie. Nawet jeśli ta franca wyrządzi jeszcze wiele krzywd Twojemu ciału, pamiętaj, że ona nie ma dostępu do Twojej duszy. Tego zeżreć nie może! No chyba, że jej na to pozwolisz.
      Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki! Joanna



      • reni_x Re: Czy mam jeszcze szanse?? 20.07.06, 11:10
        Moja nowa terapia chyba troche dziala(rudil300mg,trimethopirin i cos na grzybki)
        Wlaczylam tez Nattokinese i liscie oliwki..Wit C biore juz dlugo.
        Wiem,ze to mala dawka,,ale lepsza taka jak zadna.Postaram sie przedluzac dokad
        bede mogla.Nie bardzo pasuje mi takie leczenie pulsacyjne(opisalam po wyzej)
        Ale cos zaczyna dzialac..nawet przy Rocphinie ,ani przy mino nie bylo tak..
        a pazdzierniku mam termin u nastepnego specjalisty od Bb.
        cos musze robic,bo jak nie ...nie chce nawet myslec!
        Przy moim slabym ukladzie odpornosciowym wszystko sie moze zdarzyc..
        pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka