Dodaj do ulubionych

Kopalnie dzielą zysk między górników

14.05.05, 03:14
Moze tak najpierw splaca co sa winni a potem dziela zysk . Przez tyle lat
cale spoleczenstwo do nich doplacalo a teraz jak w koncu coz zarobili to
wszystko do wlasnej kieszeni . Rozpuscila ich komuna i do dzis nie ma na nich
sily
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik Niech najpierw spłacą miliardy zadłużenia!! IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 14.05.05, 09:14
      • Gość: ziutec komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwie - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 09:19
        ledwie zlapali jakis zysk to juz chca go rozparcelowac miedzy siebie. najpierw
        oddajcie spoleczenstwu to co zescie wycyganili w latach poprzednich.
        • Gość: Szymon Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 14.05.05, 09:39
          To zwykła gra. Górnicy chcą więcej, to normalne. Szefowie spółek nie chcą
          kłopotów z górnikami, to im obiecują kasę. Pytanie jak postąpią politycy - czy
          znowu zechcą się podlizać tym, którzy wydobywają z w trudzie "czarne złoto"?
          • nicola21 Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi 14.05.05, 10:13
            poniewz decyzja ma byc podjeta w czerwcu (przed wyborami), wiec pewnie gornicy
            dostana te pieniadze.
            ja chce wczesnijszych wyborow !!!
            • Gość: nat A w Sejmie są ustawy o wcześniejszych emeryturach IP: *.chello.pl 14.05.05, 14:30
              dla górników, bagatela, 90 mld zł rocznie! Ponieważ rząd chce pomysły posłów
              zablokować, to w czwartek bedzie manifestacja przeciwko rządowi. Kto się
              założy, że media będą pokazywać, jacy biedni ci ludzie i jaki okropny rząd, bo
              nie chce im dać...
              Policzcie na 13,5 mln pracujących w Polsce i płacących podatki (reszta
              nieletnia, na emeryturze, rencie, bezrobociu lub w rolnictwie, to nie płacą) to
              wypada rocznie po 666 zł na każdego.
              • Gość: Krzysztof Re: A w Sejmie są ustawy o wcześniejszych emerytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:55
                W Polsce przeprowadzono reformę systemu emerytalnego. Teraz każdy dostanie
                emerytury tyle ile wypracował. Przy górniczych zarobkach i tak będą one spore.
                Ale ani grosza więcej. I jeśli kopalnia nie płaciła na ZUS, to emerytura
                powinna być odpowiednio mniejsza.
              • srednicowy Re: A w Sejmie są ustawy o wcześniejszych emerytu 15.05.05, 14:20
                Gość portalu: nat napisał(a):

                > dla górników, bagatela, 90 mld zł rocznie!

                nie uczyli w szkole, oj nie uczyli... 90 mld, weź na wstrzymanie... 4 mld zł ma
                kosztować budżet cała ustawa o wcześniejszych emeryturach, a to nie tylko
                górnicy. A nienawiścią pluj w domu.
            • Gość: spokomen Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:45
              ale ty madry jeateś,ja pie..!!!!jakie szkoły kończyłes osle ekonomii??????
              czuje ze handlujesz kartoflami!!!!!czuc rekę prawdziwego finansisty.....
            • Gość: Besrobotny Oni sobie zawsze kasę kaskami wyrąbią w W-wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:59
              Widziałem w TVP Pana Górnika. Na oko miał 30 lat. Był w kafejce internetowej i
              walił tekst że ją sobie założył za pieniądze z odprawy. I widziałem innego Pana
              Górnika. Ten to se sprawił nowe auto z odprawy i nie narzeka, bo robi w
              Czechach. I patrzę na siebie, bezrobotnego, który g.... dostał jak go
              zwalniali. Co, ja mam też przyjechać z kaskiem, walić równo i recytować: Dajcie
              siana, dajcie siana, chcę mieć siana po kolana? W jakim kraju my żyjemy? Jedni
              kasują akcje, odprawy że głowa boli, a drudzy po zwolnieniu jak się uda to
              nędzny zasiłek? Gdzie jest Konstytucja i jej 32 paragraf, gdzie Rzecznik Praw
              Obywatelskich? Kim jest Pan Górnik? Kim jest Pan Energetyk? Kim jest Pan
              Bankowiec? Kim jest bezrobotny? Niech napiszą nową Konstytucję, która by miała
              cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
              • Gość: ukaszk@gazeta.pl Re: Oni sobie zawsze kasę kaskami wyrąbią w W-wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:19
                Dobrze powiedziane. Trafiłeś w sedno.
                • Gość: Besrobotny Re: Oni sobie zawsze kasę kaskami wyrąbią w W-wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:34
                  Dzięki za uznanie. Ale powiem, a właściwie napiszę jeszcze lepiej do
                  Strasburga, o tym k...... co się w Polsce wyprawia.
                  • Gość: torehore Re: Oni sobie zawsze kasę kaskami wyrąbią w W-wie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 11:48
                    lepiej napisz do psychiatry, bo z twoim ptasim móżdżkiem nie jest juz najlepiej
                    • Gość: Besrobotny Re: Oni sobie zawsze kasę kaskami wyrąbią w W-wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:07
                      Do psychiatry to powinni trafić ci, którzy w środku Europy wyrzeźbili
                      oligarchiczny kraj Trzeciego Świata. A jeszcze lepiej, jakby im wcześniej
                      zrobili po lewatywie.
              • Gość: wykształcony Pan Bankowiec? o czym ty bredziesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 11:46
                zamiast pieprzyc takie farmazony, zastanów się, czemu cie zwolnili. Bo bylees
                nierobem i zadnego z ciebie pozytku nie było. Skoroś taki mądry, jedź na Śląsk i
                siedź połowę życia kilometr pod ziemią. Nie bronię górników, bo to lekka
                przesada, co wyrabiają. Ale co tu mają do rzeczy banki? Wszystkie są prywatne na
                dodatek (wyłączając nbp), więc g.... ci do tego darmozjadzie, co robią z
                WŁASNYMI pieniędzmi
                • Gość: Besrobotny Te "wykształcony" p......isz farmazony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 13:58
                  Zwolnili mnie, bo zrobili tzw. restrukturyzację. To jest przebój ludzi pracy w
                  tym j..... "kapitaliźmie". A co do banków, to np. przy prywatyzcji PKO BP,
                  osoby już z kilkuletnim stażem pracy otrzymały akcje wartości kilkudziesięciu
                  tysięcy zł. I co, jak ich zwolnią w wyniku restrukturyzazji, to mają dzięki
                  akcjom prawo do przeżycia, prawo którego mnie pozbawiono? Już nie wspomnę o
                  innych wcześniejszych prywatyzacjach banków, należących do całego społeczeństwa
                  za komuny, gdzie zarządy kasowały po kilka milionów. I nie g.... mi do tego, bo
                  nikt się mnie nie pytał jako współwłaściciela majątku narodowego, czy się
                  zgadzam na prywatyzację której zasady rzeźbiono chyba w Tworkach. W Czechach
                  np. była tzw. "kuponówka".
          • Gość: pragmatyk W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: 195.229.241.* 14.05.05, 10:13
            Dlaczego Polskie spoleczenstwo jeszzce akceptuje zadania gornikow? Jestem
            przekonany ze za polowe tej kasy ktora dostaja Polscy gornicy beda pracowac
            gornicy z Chin..ba powiem wiecej...beda szczesliwi...
            Warto sobie tez zadac pytanie w czym nasi gornicy sa lepsi np od nauczycieli?
            Zarabiaja durzo wiecej pieniedzy, chca doplat od panstwa i jeszcze im malo...
            a Polskei spoleczenstwo to akceptuje. Trzeb im postawic ultimatum...pracujesz
            za 2000 brutto albo Twoj kolega z Chin Cie zastapi...
            • polar21 Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? 14.05.05, 15:55
              pragmatyk, jebniety jestes?
              czy tylko na glowe upadles??
            • Gość: Tomek Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:25
              Górnik lepszy w niczym nie jest, ale ryzyko podejmuje o wiele wieksze.
              • Gość: Maciek Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.c.net.pl 14.05.05, 20:53
                Wątpię, czy górnik podejmuje większe ryzyko niż nauczyciel (nie ma zresztą
                sensu licytowanie się). Wg statystyk zachodnioeuropejskich nauczyciel to jeden
                z najbardziej stresujących zawodów (ataki serca, problemy
                gastryczne,laryngologicznych, psychiczne itp. to u wielu nauczycieli
                codzienność). Media donosiły w ostatnich kilku latach o masakrach w szkołach
                amerykańskich, niemieckich, napadach na nauczycieli w Polsce, terrorze w wielu
                polskich szkołach. No i oczywiście nauczyciel nie może jak górnik po zawodówce
                iść po czterdziestce na emeryturę, co najwyżej na głodową rentę, gdy np. 43-
                letni górnik, przechodząc na emeryturę, dostaje do ręki ok. 2000 zł.
                miesięcznie + coroczny deputat węglowy (chyba 6 ton, które zazwyczaj szybko
                spienięża po ok. 400 zł. za tonę). Górnictwo to nadal, niestety, w dużej mierze
                ostoja gierkowszczyzny, do której wciąż podatnicy muszą dopłacać (jeśli nie
                bezpośrednio to poprzez umarzanie górniczych zobowiązań finansowych).
                • Gość: ADICZEK Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:33
                  NIY MOSZ POJYCIA O GORNIKACH INO UMISZ CZYTAC STATYSTYKI A CO
                  PYNDZYJE /EMERYTURY/ TO DUZO Z TYCH GORNIKOW NIY DOZYWO 50 LOT TO TYZ JEST W
                  STATYSTYKACH A NIY DOSTOWO SIE 6 TON DEPUTATU INO 2,5 A MALO FTO TO SPRZEDOWO
                  BO JAK PRZECZYTOSZ TE STATYSTYKI TO TAM TYZ PISZE ZE NA SLONZKU 75% DOMOW SOM
                  NA PIECE
            • Gość: spokomen Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:48
              brawo!baranie!!!sprowadzimy nauczycieli z chin!!!!!!!!!beda robic za 1000 zł a
              nie za 2500,18 godz tygd!!!!!!!!moze nasza gospodarka dogoni
              chińską!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Besrobotny Lepszy jest w tym,że może przy.....lić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:03
                A nauczyciel jest gorszy, bo to jemu przy......ją.
            • Gość: ADICZEK Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:24
              TYS CHYBA NAUCZYCIELYM NIY JEST A TWOJ Z POLOKA CHYBA UMAR CI W PIYRWSZYJ
              KLASIE BO ANI NIY UMISZ DO PORZONDKU PISAC PO POLSKU A JO LEPIJ OD CIEBIE PISZA
              PO SLONSKU TYS CHYBA JEST GOROL BO NIY ROZUMISZ SLONZOKOW
              A TE "DURZO"COS NAPISOL PISZE SIE PRZEZ Z Z KROPKOM
              • Gość: k Re: W czym gornik jest lepszy od nauczyciela? IP: *.pl / *.pronets.pl 15.05.05, 21:21
                naucz sie kurcze szwabie mowic po polsku i przestan seplenic prosze......
            • Gość: Paszczak A W CZYM JEST GORSZY? IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 15.05.05, 21:51
              Po pierwsze: dużo pisze się przez "ż".
              Po drugie: byłeś kiedyś w kopalni?
              Jeżeli tak, to już wiesz za co dostają większe pieniądze niż nauczyciele,
              jeżeli nie, to wyluzuj się z tymi Twoimi debilnymi ocenami!
              • krzszy1 Re: A W CZYM JEST GORSZY? Paszczaku czerwony 16.05.05, 00:47
                słuchaj czerwona szmato- kto powinien więcej zarabiać -górnik który fedruje na
                przodku( wydobywa węgiel) czy lekarz ,nauczyciel, inżynier. Nie rozumiesz że
                płaca powinna zależeć od kwalifikacji, i stopnia odpowiedzialności . Lekarz nie
                powienien zarabiać za to że przez 2min stawia diagnozę lub wypisuje receptę
                tylko dlatego że wie jak uleczyć i jakie lekarstwa przepisać. Gdy się pomyli lub
                zaniedba swojej wiedzy bierze na swoje sumienie życie i zdrowie człowieka! ta
                odpowiedzialnośc powinien być dobrze wynagradzana. Podobnie nuczyciel -formuje
                dzieci młodzież do przyszłego zawodu pracy itp . Zajmuje się m.in może twoimi
                dziećmi -nawet nie przypuszczasz ile może narobić krzywdy gdy będzie to
                przypadkowy człowiek, o fatalnych kwalifikacjach zawodowych i etycznych. Twoje
                debilne oceny to przejaw bolszewizmu i debilizmu. A jak znajdziesz w tym tekscie
                bląd ortograficzny -to go sobie wsadź w dupę.Widocznie nauczyciele którzy mnie
                uczyli zarabiali mniej niż górnicy i mieli w gdzieś moje wykształcenie-zgodnie
                z zasadą -jaka płaca taka praca
          • glomek Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi 14.05.05, 10:20
            dosc oczywiste jest ze obecne zyski to efekt dobrej koniunktury swiatowej na
            wegiel.
            mowia o tym sami gornicy, dokladnie mowia ze trzeba dalej do nich doplacac bo
            mimo iz nie przynosza juz strat to potrzeba ogromnych srodkow na modernizacje,
            nowoczesne tchnologie, by stac sie konkurencyjnym w dlugim okresie.
            wiec dlaczego do jasnej cholery nie zainwestuja wlasnych zyskow tylko wyzeraja?
            za 2 moze 4 lata znowu beda jęki i blaganie a raczej szantaż i żądanie o dotacje

            to jest kpina z calego spoleczenstwa ktore zmuszane jest przez tyle lat do
            finansowania kopalni. ja zarabiam 1700zl moi rodzice mniej wiecej to samo i
            musimy sie dokladac do pensji, nagrod, premii, a teraz dzielonych zyskow
            gorniczych
            • Gość: martini Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:54
              Masz rację, za 2 lata koniunktura się skończy i będzie znowu wyciąganie ręki do
              Skarbu Państwa. Jak można dzielić się zyskiem, którego tak naprawdę nie ma.
              Kopalnie mają ogromne zadłużenie z lat ubiegłych, a do tego muszą inwestować,
              żeby ograniczać koszty wydobycia i w ten sposób być bardziej konkurencyjnymi.
              • Gość: Tomek Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:28
                Dlaczego koniunktura na węgiel ma sie skończyć?? Takie pustosłowie zachowaj dla
                siebie jakbyś mógł.
                • Gość: Pewny Gość Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 13:09
                  A dlaczego skończyła się bum na nowy samochody? Powodów dla których koniunktura na węgiel się skończy jest co najmniej kilka. A jakie to powody.. , radzę odrobić zadanie domowe i wtedy się zastanowić , kto tu jest pustosłowny.
        • Gość: sztejgier Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.05, 17:08
          ten gupol nigdy nie robiel na grubie i pisze takie pierdoly i teraz napewno
          nirozumi co jo taraz napisol
        • Gość: M.S Re: komuna rozpuscila tych darmozjadow straszliwi IP: *.kosa.net.pl 15.05.05, 08:03
          ziutec czy ty pracowales na kopalni ? Bo jak widze jestes niebieski ptak
      • sioban Cwaniaki 15.05.05, 21:08
        Teraz sobie wypłaca po 4 tyś a za 5 lat jak staną Chiny znowu będzie trzeba im
        odprawy płacić !!!! Kasa do budzetu oddajcie to co dostaliście pracusie !!
    • Gość: ktoś Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:20
      Znów GW miesza wsród ludzi . Każdą branże restruktuzywali. W 89 r. gdy Balcerowicz wprowadzał swój plan to ceny węgla zrobili urzędowe. I tak przez pora lat . A potem kazali dostosować cenę węgla do ceny np. prądu .A normalnie na swiecie to jest na odwrót. No i właśnie teraz wychodzi taka polityka .Bo może by się okazało że górnictwo jest rentowne , a energetyka daje mnie zysków do podziału . Cała polska była oburzona ,jak górnicy dostali maksimum 54tyś brutto, ale jakos nikt się nie oburza na wielokrotnie większe odprawy w energetyce oraz innych branżach ( np w orlenie). Czyli jakby zlikwidować niby nierentowne górnictwo to polska będzie w miód opływać

      • Gość: jazg Niech podzielą między siebie długi, a potem zyski IP: *.mpss.osi.pl 14.05.05, 13:33
        Niech podzielą między siebie długi, a potem zyski. Długów nie chcą spłacać, a
        zyski chcą pobierać - ot komuna.
      • Gość: Krzysztof Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:59
        Było dokładnie na odwrót. Przez wiele lat ceny węgla w Polsce były WYŻSZE od
        cen światowych, i to sporo. Tak więc oprócz jawnych dotacji do górnictwa,
        umarzania długów, dofinansowywania urlopów i odpraw górniczych, były jeszcze
        dotacje ukryte, które wszyscy płaciliśmy w cenie prądu oraz wszelkich towarów,
        przy produkcji których ten prąd się wykorzystuje.
      • Gość: Krzysztof Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:01
        To nieprawda, że nikt się nie oburza na odprawy w energetyce czy Orlenie -
        przecież podniósł się straszny krzyk. Ale z tymi odprawami to jednak piersi
        byli górnicy. Pozostali wzorują się na nich i do nich porównują.
        • Gość: ? Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:59
          cio to za bzdury?
          Prąd nie był w Polsce najdroższy na świecie, a z tego co tu piszesz wynikałoby,
          że tak, skoro dopłacaliśmy, a jeszcze elektrownie miały ogromne zyski...

          jest to idiotyzm i aż szkoda polemizować, "dopłacaliśmy w postaci cen prądu" -
          propaganda jak widać ma się dobrze.
          Szkoda, że jeszcze nie palnąłęs o niezwykle tanim węglu z Nowej Zelandii itp. ,
          który niestety w porcie kosztuje drożej, a doliczyć trzeba jeszcze transport w
          głąb Polski, który to znacznie ZAWYŻAŁ ceny węgla u odbiorców, a mimo to
          energetyka miała ogromne zyski - elektrownie nie były związane z górnictwem..
    • Gość: ktoś Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:28
      Pragmatyk - Ja pracuje w górnictwie za 2000 złi nie 20 godzin jak nauczyciele , nie mam urlopu rocznego na odbudowanie zdrowia, pracuje w ciężkich warunkach i nie mam widoku przejść na emeryturę po 20 latach tak jak nauczyciel.A robie po 6-7 dni w tygodniu. Tak mam przerobione po 26-27 dni i nie mam wcale więcej niż ten nauczyciel, który na początku swojej drogi zawodowej ma 1100-1200 zł

      • Gość: pragmatyk Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 195.229.241.* 14.05.05, 10:31
        ktos - a mozesz konkretniej napisac czym sie zajmujesz?
      • Gość: Aikidoman Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:14
        Ty facet sie chyba z choinki urwałeś!!! jaki nauczyciel ma na początku
        swojej "kariery" 1100-1200 zł??? ŻADEN !!! płaca u nauczyciela stażysty czyli w
        pierwszym roku pracy jeżeli nie zrobi awansu zawodowego wynosi ok 600-700 zł a
        zapie.. tyle samo co starsi stażem i awansem nauczyciele. nawet kolejny
        stopień awansu zawodowego nie dale takiej wypłaty czyli nauczyciel kontraktowy,
        gdyż jego płaca to ok. 800-950 zł i za tą kwotę pracuje przez 3 lata a po
        ostatnich zmianach w karcie nauczyciela będzie musiał za to pracować przez 5
        lat, dopiero nauczyciel mianowany (jeżeli m ETAT I GODZINY) zarabia ok 1100-
        1300 zł.i jeszcze jedno, powiedz mi który nauczyciel po 20 latach pracy idzie
        na emeryturę??? bo mnie to czeka po ukończeniu 65 roku życia a mam narazie 28 i
        pracuje w zawodzie od 4 lat!!! a 2000 jak piszesz to masz i tak dużo skoro
        porównujesz się z nauczycielem bo średnio na nauczyciela wychodzi max 1500 zł i
        nie pracuje 20 godzin tylko 40 jak reszta, 20 czystych godzin edukacyjnych z
        klasą w sali a reszta to zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, przygotowania
        materiału w domu i co chyba najważniejsze, nauczyclele to w większości ludzie z
        wyższym wykształceniem i po to się człowiek uczy przez kilka ładnych lat żeby
        zarabiać (między innymi) !!!
        WIĘC ZASTANÓW SIĘ LEPIEJ CO ZA BREDNIE CHCESZ WYPISAĆ ZANIM NASTĘPNYM RAZEM
        KTOŚ WPUŚCI CIĘ DO KLAWIATURY!!!
        • polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników 14.05.05, 16:08
          >
          > pierwszym roku pracy jeżeli nie zrobi awansu zawodowego wynosi ok 600-700 zł a
          > zapie.. tyle samo co starsi stażem i awansem nauczyciele. nawet kolejny
          > stopień awansu zawodowego nie dale takiej wypłaty czyli nauczyciel kontraktowy,
          > gdyż jego płaca to ok. 800-950 zł i za tą kwotę pracuje przez 3 lata a po
          > ostatnich zmianach w karcie nauczyciela będzie musiał za to pracować przez 5
          > lat, dopiero nauczyciel mianowany (jeżeli m ETAT I GODZINY) zarabia ok 1100-
          > 1300 zł.i
          i moze powiesz jeszcze ze to wina gornikow??


          jeszcze jedno, powiedz mi który nauczyciel po 20 latach pracy idzie
          > na emeryturę??? bo mnie to czeka po ukończeniu 65 roku życia a mam narazie 28
          i pracuje w zawodzie od 4 lat!!!

          no dziwne zbys ze swoja praca mogl isc tak szybko jak gornik na emeryture

          >a 2000 jak piszesz to masz i tak dużo skoro
          > porównujesz się z nauczycielem bo średnio na nauczyciela wychodzi max 1500 zł
          to ty sie powinienes cieszyc bo swoich warunkow pracy nie porownój do
          gorniczych. Widocznie nigdy nie byles w kopalni

          > nie pracuje 20 godzin tylko 40 jak reszta, 20 czystych godzin edukacyjnych z
          > klasą w sali a reszta to zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne,

          tyle ze ja wam ze swoich podatków funduje 2-miesieczne platne wakacje, nie
          mowiac juz jaki jest poziom nauczania w szkolach

          >
          > nauczyclele to w większości ludzie z wyższym wykształceniem i po to się
          człowiek uczy przez kilka ładnych lat żeby zarabiać (między innymi) !!!

          to tylko swiadczy jacy z was idioci. tyle lat sie scierac wiedzac jakie sa
          zarobki nauczyciela.

          > WIĘC ZASTANÓW SIĘ LEPIEJ CO ZA BREDNIE CHCESZ WYPISAĆ ZANIM NASTĘPNYM RAZEM
          > KTOŚ WPUŚCI CIĘ DO KLAWIATURY!!!

          a to juz chyba mowiles stojac przed lustrem
          • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.05.05, 04:08
            > pierwszym roku pracy jeżeli nie zrobi awansu zawodowego wynosi ok 600-700 zł
            a
            > zapie.. tyle samo co starsi stażem i awansem nauczyciele. nawet kolejny
            > stopień awansu zawodowego nie dale takiej wypłaty czyli nauczyciel
            kontraktowy,
            > gdyż jego płaca to ok. 800-950 zł i za tą kwotę pracuje przez 3 lata a po
            > ostatnich zmianach w karcie nauczyciela będzie musiał za to pracować przez 5
            > lat, dopiero nauczyciel mianowany (jeżeli m ETAT I GODZINY) zarabia ok 1100-
            > 1300 zł.i
            i moze powiesz jeszcze ze to wina gornikow??

            GORNIKOW TEZ, BO PRZEZERAJA PIENIADZE, KTORE MOZNA BY SENSOWNIE ZAINWESTOWAC
            ALBO PRZYNAJMNIEJ PODZIELIC ROWNIEZ MIEDZY INNYCH.


            jeszcze jedno, powiedz mi który nauczyciel po 20 latach pracy idzie
            > na emeryturę??? bo mnie to czeka po ukończeniu 65 roku życia a mam narazie 28
            i pracuje w zawodzie od 4 lat!!!

            no dziwne zbys ze swoja praca mogl isc tak szybko jak gornik na emeryture

            DLACZEGO DZIWNE ? SKORO GORNIK MOZE, CZEMU NIE NAUCZYCIEL ALBO SPRZATACZKA ?

            >a 2000 jak piszesz to masz i tak dużo skoro
            > porównujesz się z nauczycielem bo średnio na nauczyciela wychodzi max 1500 zł
            to ty sie powinienes cieszyc bo swoich warunkow pracy nie porownój do
            gorniczych. Widocznie nigdy nie byles w kopalni

            A TY PROWADZILES KIEDYS LEKCJE W ZAWODOWCE ?

            > nie pracuje 20 godzin tylko 40 jak reszta, 20 czystych godzin edukacyjnych z
            > klasą w sali a reszta to zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne,

            tyle ze ja wam ze swoich podatków funduje 2-miesieczne platne wakacje, nie
            mowiac juz jaki jest poziom nauczania w szkolach

            NAWET JESLI PRZYJAC, ZE WAKACJE SA PO TO, ZEBY NAUCZYCIEL "POOBIJAL SIE" PRZEZ
            2 MIESIACE W ROKU ZA PIENIADZE PODATNIKOW, TO I TAK PODWYZSZA TO JEGO PENSJE
            TYLKO O 20 PROCENT. ALE NIESTETY SA JESZCZE EGZAMINY KOMISYJNE, RADY I INNE
            OBOWIAZKI, KTORE - JAKOS SIE TAK SKLADA- WYPADAJA W WAKACJE.

            > nauczyclele to w większości ludzie z wyższym wykształceniem i po to się
            człowiek uczy przez kilka ładnych lat żeby zarabiać (między innymi) !!!

            to tylko swiadczy jacy z was idioci. tyle lat sie scierac wiedzac jakie sa
            zarobki nauczyciela.

            SAM MUSISZ BYC IDIOTA, SKORO MASZ TAKI PRYMITYWNY, JEDNOLINIOWY SYSTEM
            POSTRZEGANIA RZECZYWISTOSCI: "ONI SCIERAJA SIE TYLE LAT, ZEBY MALO ZARABIAC".
            NAUCZYCIELE POSIADAJA NA TYLE SZEROKA WIEDZE I POTRZEBNE UMIEJETNOSCI, ZE
            DOSKONALE SPRAWDZAJA SIE W INNYCH ZAWODACH: NAUCZYCIEL INFORMATYKI MOZE BYC
            ZNAKOMITYM PROGRAMISTA, A NIEJEDEN ABSOLWENT KOLEGIUM JEZYKOWEGO SWIETNIE
            ZARABIA W BIURZE ZAGRANICZNEJ FIRMY. W SZKOLACH PRACUJA ZAZWYCZAJ HOBBYSCI,
            LUDZIE Z POWOLANIEM, KTORZY NIE CHCA ROBIC NIC INNEGO NIEZALEZNIE OD
            WYNAGRODZEN.

            > WIĘC ZASTANÓW SIĘ LEPIEJ CO ZA BREDNIE CHCESZ WYPISAĆ ZANIM NASTĘPNYM RAZEM
            > KTOŚ WPUŚCI CIĘ DO KLAWIATURY!!!

            a to juz chyba mowiles stojac przed lustrem

            NAWET SZKODA KOMENTOWAC.
            • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.05.05, 08:58
              >GORNIKOW TEZ, BO PRZEZERAJA PIENIADZE, KTORE MOZNA BY SENSOWNIE ZAINWESTOWAC
              >ALBO PRZYNAJMNIEJ PODZIELIC ROWNIEZ MIEDZY INNYCH.

              Przezeraja?? to chyba mowiles o nauczycielach
              to jeszcze oskarzaj gornikow o kleski glodu, koklusz itd

              >DLACZEGO DZIWNE ? SKORO GORNIK MOZE, CZEMU NIE NAUCZYCIEL ALBO SPRZATACZKA ?
              jednak to zdanie o idiotach bylo sluszne.

              >A TY PROWADZILES KIEDYS LEKCJE W ZAWODOWCE ?
              no i co z tego? Czy nauczyciel w zawodowce pracuje w duzym zapyleniu, w
              atmosferze zagrozenia wybuchu metanu i pylu weglowego? Czy grozi mu ze to ze w
              kazdym momencie moze mu sie na lep sufit zawalic? No wiec o czym ty do mnie
              tutaj mowisz.
              A jesli nauczyciel jest ciotą, jak ten od angielskiego (o ktorym bylo glosno) i
              sobi pozwala na takie traktowanie to juz jego problem. Inna sprawa ze to juz
              wasz problem, bo dyrekcja szkół czesto nie chce widziec problemu.

              ALE NIESTETY SA JESZCZE EGZAMINY KOMISYJNE, RADY I INNE
              OBOWIAZKI, KTORE - JAKOS SIE TAK SKLADA- WYPADAJA W WAKACJE.

              no i rozumiem ze taka rada czy egzamin trwa cale 2 miesiace

              SAM MUSISZ BYC IDIOTA, SKORO MASZ TAKI PRYMITYWNY, JEDNOLINIOWY SYSTEM
              POSTRZEGANIA RZECZYWISTOSCI: "ONI SCIERAJA SIE TYLE LAT, ZEBY MALO ZARABIAC".

              no ktos w sumie musi byc nauczycielem. ale rozumiem ze nauczycielami czesto
              pozostaja ludzie ktorzy wszedzie indziej sie nie dostali (jak np. moj pan od
              informatyki)

              NAUCZYCIELE POSIADAJA NA TYLE SZEROKA WIEDZE I POTRZEBNE UMIEJETNOSCI, ZE
              DOSKONALE SPRAWDZAJA SIE W INNYCH ZAWODACH: NAUCZYCIEL INFORMATYKI MOZE BYC
              ZNAKOMITYM PROGRAMISTA,

              hahahahah. tu juz mnie rozsmieszyles. Programista to dzis najbardziej pozadany i
              jeden z lepszych platnych zawodow. Tak wiec jak ktos jest nauczycielem
              informatyki to na pewno nie jest dobrym programista (bo by nie siedzial w szkole)

              A NIEJEDEN ABSOLWENT KOLEGIUM JEZYKOWEGO SWIETNIE
              ZARABIA W BIURZE ZAGRANICZNEJ FIRMY.

              pewnie. Jak u bylem w podstawowce to sie skonczyla moda na uczenie j.
              rosyjskiego no i panią od rosyjskiego zrobiona nauczycielką od historii. Jak
              widac azdy moze zostac nauczycielem histroii czy geografii (bo juz matematyki
              raczej nie)

              W SZKOLACH PRACUJA ZAZWYCZAJ HOBBYSCI,
              LUDZIE Z POWOLANIEM, KTORZY NIE CHCA ROBIC NIC INNEGO NIEZALEZNIE OD
              WYNAGRODZEN.

              ta..tylko ze spora czesc z nich stanowią licencjaci mający mierne przygotowanie.
              inna sprawa ze ci hobbysci, ludzie z wyzszym wyksztalceniem, wcale nie
              wychowuja mlodziezy lecz sami sie hamsko zachowuja


              > WIĘC ZASTANÓW SIĘ LEPIEJ CO ZA BREDNIE CHCESZ WYPISAĆ ZANIM NASTĘPNYM RAZEM
              > KTOŚ WPUŚCI CIĘ DO KLAWIATURY!!!

              a to juz chyba mowiles stojac przed lustrem

              NAWET SZKODA KOMENTOWAC.

              dokladnie. nie byles chyba zbyt kumatym nauczycielem (czyli typowe)
              • Gość: Wojtek Do polara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 13:33
                Nauczyciele jeżeli dopominali się o swoje to w sposób cywilizowany. Różni się to od protestów górniczych tym iż te były aroganckie i brutalne. Dlatego nie wywalczyli tego co górnicy. Sposób protestów odzwierciedla stan poziomu intelektualnego pomiędzy tymi grupami pracowniczymi. Tak samo jak twój sposób rozumowanie różni się od sposobu pojmowania rzeczywistości łopaty.(?)niczym.
              • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 16.05.05, 07:23
                "Przezeraja?? to chyba mowiles o nauczycielach
                to jeszcze oskarzaj gornikow o kleski glodu, koklusz"

                Nie, mowilem o gornikach. Nie musze ich oskarzac o wszystkie kleski swiata.
                Wystarczy, ze napisze to, co wszyscy i tak juz wiedza (moze oprocz samych
                gornikow): pieniadze bezsensownie topione w gornictwie mozna znacznie lepiej
                wykorzystac.

                "jednak to zdanie o idiotach bylo sluszne"

                A moze dla odmiany jakies argumenty zamiast uporczywego wyzywania i to po raz
                kolejny za pomoca tego samego slowa. Widocznie z polskiego tez byles kiepski,
                skoro masz takie ubogie slownictwo. A jezeli juz uzywa sie jakiegos terminu, to
                dobrze jest wiedziec co on znaczy. Pytanie kontrolne: wiesz czym sie rozni
                idiota od imbecyla? Jezeli ja jestem tym pierwszym, to Ty na pewno jestes
                glupszy od tego drugiego.

                "Czy nauczyciel w zawodowce pracuje w duzym zapyleniu, w atmosferze zagrozenia
                wybuchu metanu i pylu weglowego? Czy grozi mu ze to ze w kazdym momencie moze
                mu sie na lep sufit zawalic?"

                Nie boj sie, ponoc glupi ma zawsze szczescie, wiec Tobie na pewno sufit sie
                na "lep" nie zawali.
                A czy gornik ma na co dzien do czynienia z trzydziestoma troglodytami, z
                ktorych wielu kwalifikuje sie do leczenia psychiatrycznego ? No, to moze nie
                byl najlepszy argument... Jezeli ludzie, z ktorymi wspolpracujesz, prezentuja
                poziom podobny do Twojego, to rzeczywiscie taka praca jest gorsza niz ta
                nauczyciela.

                "no i rozumiem ze taka rada czy egzamin trwa cale 2 miesiace"

                Nie, ale to skraca czas przeznaczony na odpoczynek, wiec nie wypisuj glupot o
                fundowaniu darmowych, dwumiesiecznych wakacji.

                "no ktos w sumie musi byc nauczycielem. ale rozumiem ze nauczycielami czesto
                pozostaja ludzie ktorzy wszedzie indziej sie nie dostali (jak np. moj pan od
                informatyki)"

                Moze akurat w przypadku Twojego Pana od informatyki to jest prawda, poniewaz -
                sadzac po Twoich wypowiedziach - byl w niej fatalny poziom nauczania. Ale na
                Twoim Panu od informatyki swiat edukacji sie nie konczy.

                "hahahahah. tu juz mnie rozsmieszyles. Programista to dzis najbardziej pozadany
                i jeden z lepszych platnych zawodow. Tak wiec jak ktos jest nauczycielem
                informatyki to na pewno nie jest dobrym programista (bo by nie siedzial w
                szkole)"

                Bzdura. Osobiscie znam kogos, kto jest swietnym programista. Pisal aplikacje
                miedzy innymi dla Polkomtela. Obecnie jest kierownikiem projektow w firmie
                programistycznej. Zarabia znakomicie. A jakie jest jedno z jego marzen? Uczyc w
                szkole zeby sprawdzic czy wiedza, ktora nabyl w toku studiow na Wydziale
                Psychologii, ma zastosowanie w praktyce.

                "pewnie. Jak u bylem w podstawowce to sie skonczyla moda na uczenie
                j.rosyjskiego no i panią od rosyjskiego zrobiona nauczycielką od historii. Jak
                widac azdy moze zostac nauczycielem histroii czy geografii (bo juz matematyki
                raczej nie)"

                A co to ma wspolnego z absolwentami Kolegiow Nauczycielskich pracujacych w
                zagranicznych firmach ??

                " ta..tylko ze spora czesc z nich stanowią licencjaci mający mierne
                przygotowanie. inna sprawa ze ci hobbysci, ludzie z wyzszym wyksztalceniem,
                wcale nie wychowuja mlodziezy lecz sami sie hamsko zachowuja"

                Postaraj sie zachowac przynajmniej odrobine przyzwoitosci. Jakim prawem ktos o
                Twoim poziomie kultury i intelektualnym ocenia maniery i przygotowanie
                merytoryczne innych ?

                "dokladnie. nie byles chyba zbyt kumatym nauczycielem (czyli typowe)"

                Patrz punkt wyzej.
                • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 15:20
                  > pieniadze bezsensownie topione w gornictwie mozna znacznie lepiej
                  > wykorzystac.
                  >
                  to to samo co pieniadze topione w polskiej edukacji, ktora uczy
                  wkuwania na blache nie myslenia. Jest sens wydawać pieniądze na naukę ale jak
                  przynosi ona efekty (przykład: Finlandia)

                  > A moze dla odmiany jakies argumenty zamiast uporczywego wyzywania i
                  to po raz kolejny za pomoca tego samego slowa. Widocznie z polskiego tez byles
                  > kiepski, skoro masz takie ubogie slownictwo.
                  >
                  miałem 5 na koniec technikum i 5 z matury i bardzo dobra polonistka
                  mnie uczyła, ale musze sie znizyc do twego poziomu [i to nauczyciela :( ]
                  >
                  > > Nie boj sie, ponoc glupi ma zawsze szczescie, wiec Tobie na pewno
                  sufit sie na "lep" nie zawali.

                  hahahaa. I komu brak tu reczowych argumentów. Pracowałes w szkole??
                  Poziom twoich wypowiedzi swiadczy ze chyba jako wozny, chociarz..... w sumie
                  nie pomylilem sie w ocenie nauczycieli (z wyzszym wyksztalceniem).
                  Dla twojej informacji. Nie jestem gornikiem, ale te sprawy nie sa mi
                  obce. Koncze wlasnie PWr, zaczolem pracowac i na starcie zarabiam wiecej niz
                  nauczyciel z 5-letnim stazem.

                  >Jezeli ludzie, z ktorymi wspolpracujesz, prezentuja
                  > poziom podobny do Twojego, to rzeczywiscie taka praca jest gorsza niz
                  ta nauczyciela.

                  no tak sie sklada ze w wiekszosci to ludzie z wyzszym wyksztalceniem i studenci.
                  Jakie ty masz o tym pojecie
                  >
                  > Nie, ale to skraca czas przeznaczony na odpoczynek, wiec nie wypisuj
                  > glupot o fundowaniu darmowych, dwumiesiecznych wakacji.
                  >
                  ale to i tak nie zmienia faktu ze jestescie grupš zawodowa ktora ma
                  najwiecej urlopu w roku, no i wszystkie weekendy wolne (a taki pracownik
                  w markecie zapierd. dzien w dzien po 8 lub wiecej godzin, oficjalnie
                  zatrudniony na pol etatu).
                  wy jako grupa zwodowa tez jestescie uprzywilejowani, tak wiec juz tak nie
                  ubolewaj nad tym ze gornicy maja pewne przywileje.

                  > > Moze akurat w przypadku Twojego Pana od informatyki to jest prawda,
                  > poniewaz - sadzac po Twoich wypowiedziach - byl w niej fatalny poziom nauczania.
                  >Ale na Twoim Panu od informatyki swiat edukacji sie nie konczy.

                  na tobie na szczescie tez nie. ty chyba byles hobbysta i nie potrafisz
                  zrozumiec ze zawod nauczyciela jest na tyle malo atrakcyjny ze przez szukajacych
                  pracy (majacych odpowiednie predyspozycje) wybierany jest na koncu.
                  >
                  >Bzdura. Osobiscie znam kogos, kto jest swietnym programista. Pisal aplikacje
                  > miedzy innymi dla Polkomtela. Obecnie jest kierownikiem projektow w firmie
                  > programistycznej. Zarabia znakomicie. A jakie jest jedno z jego marzen? Uczyc
                  w szkole zeby sprawdzic czy wiedza, ktora nabyl w toku studiow na Wydziale
                  > Psychologii, ma zastosowanie w praktyce

                  bzdury to ty opowiadzasz. To pewnie jedne z takich bzdetnych rozmow przy
                  browarze, bo jak mu sie marzy to niech sie zwolni i zostanie nauczycielem. Jakos
                  nikt z moich kolegow po informie na PWR nie chce sie sprawdzic jako nauczyciel
                  (ale juz tak jako programisci w Siemensie).


                  > A co to ma wspolnego z absolwentami Kolegiow Nauczycielskich pracujacych w
                  > zagranicznych firmach ?

                  nic nie mialo. po prostu odpisalem nie pod tym komentarzem, pokazujac tylko ze
                  niemal kazdy moze uczyc dzieci w szkole (oczywiscie wybranych przedmiotow)

                  > Postaraj sie zachowac przynajmniej odrobine przyzwoitosci. Jakim prawem ktos o
                  > Twoim poziomie kultury i intelektualnym ocenia maniery i przygotowanie
                  > merytoryczne innych ?

                  ty chyba zyjesz na innej planecie. A jak wyglada zachowanie niektorych
                  nauczycieli lub o zgrozo wykladowcow na uczelniach wyzszych. Wogóle gdybym ich
                  nie znal nie powiedzial bym sa to ludzie wyksztalceni (oczywiscie nie wszyscy)

                  > Patrz punkt wyzej.

                  patrz punkt wyzej - "
                  ty chyba zyjesz na innej planecie. "
                  • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 18.05.05, 23:35
                    "to to samo co pieniadze topione w polskiej edukacji, ktora uczy wkuwania na
                    blache nie myslenia. Jest sens wydawać pieniądze na naukę ale jak przynosi ona
                    efekty (przykład: Finlandia)"

                    Byc moze Ty nauczyles sie jedynie wkuwac na blache. Wnioskujac z Twoich
                    wypowiedzi mozesz nie byc zdolny do wiekszego wysilku umyslowego. Zapewniam
                    jednak, ze sa ludzie, ktorzy potrafili wyniesc ze szkoly cos wiecej.

                    "miałem 5 na koniec technikum i 5 z matury i bardzo dobra polonistka mnie
                    uczyła, ale musze sie znizyc do twego poziomu [i to nauczyciela :( ]"

                    Kolejny dowod na to, ze w Twojej szkole musial byc bardzo niski poziom
                    nauczania. Jezeli Ty miales piatki z polskiego, to kto mial jedynki ??

                    "hahahaa. I komu brak tu reczowych argumentów. Pracowałes w szkole?? Poziom
                    twoich wypowiedzi swiadczy ze chyba jako wozny, chociarz..... w sumie nie
                    pomylilem sie w ocenie nauczycieli (z wyzszym wyksztalceniem). Dla twojej
                    informacji. Nie jestem gornikiem, ale te sprawy nie sa mi obce. Koncze wlasnie
                    PWr, zaczolem pracowac i na starcie zarabiam wiecej niz nauczyciel z 5-letnim
                    stazem."

                    Miej litosc dla swoich kolegow z uczelni. Nie przyznawaj sie na forum
                    publicznym gdzie studiujesz. Przynosisz wstyd pozostalym zakom.

                    "no tak sie sklada ze w wiekszosci to ludzie z wyzszym wyksztalceniem i
                    studenci. Jakie ty masz o tym pojecie"

                    Studenci? Moze Twoi koledzy z roku. To by wiele tlumaczylo...

                    "ale to i tak nie zmienia faktu ze jestescie grupš zawodowa ktora ma najwiecej
                    urlopu w roku, no i wszystkie weekendy wolne (a taki pracownik w markecie
                    zapierd. dzien w dzien po 8 lub wiecej godzin, oficjalnie zatrudniony na pol
                    etatu). wy jako grupa zwodowa tez jestescie uprzywilejowani, tak wiec juz tak
                    nie ubolewaj nad tym ze gornicy maja pewne przywileje."

                    Nauczyciel rowniez pracuje "po 8 lub wiecej godzin", a takze czesto w weekendy
                    i inne dni formalnie wolne od pracy. Jak to mozliwe ? Praca nauczyciela nie
                    zaczyna sie ani nie konczy rowno z dzwonkiem. Samo prowadzenie zajec lekcyjnych
                    zajmuje tylko ulamek czasu pracy pedagoga.
                    Nie ubolewam nad tym, ze gornicy maja "pewne przywileje", ale nad tym, iz
                    otrzymuja zbyt duze -jak na polskie warunki- odprawy.

                    "na tobie na szczescie tez nie. ty chyba byles hobbysta i nie potrafisz
                    zrozumiec ze zawod nauczyciela jest na tyle malo atrakcyjny ze przez
                    szukajacych pracy (majacych odpowiednie predyspozycje) wybierany jest na koncu."

                    To ciekawe. Dopiero co pisales o licznych przywilejach nauczycieli, a teraz
                    twierdzisz, ze jest to zawod wybierany na koncu. Sam sobie przeczysz. Widocznie
                    nie tylko z jezyka polskiego byles slabiutki. Logika tez nie byla, mowiac
                    oglednie, Twoja mocna strona.

                    "bzdury to ty opowiadzasz. To pewnie jedne z takich bzdetnych rozmow przy
                    browarze, bo jak mu sie marzy to niech sie zwolni i zostanie nauczycielem.
                    Jakos nikt z moich kolegow po informie na PWR nie chce sie sprawdzic jako
                    nauczyciel (ale juz tak jako programisci w Siemensie)."

                    Nie masz pojecia o czym piszesz. Na kazdego z wysokiej klasy programistow,
                    sieciowcow, specjalistow od baz danych itd. pracujacych w najlepszych nawet
                    firmach przypada wielu nauczycieli informatyki, ktorzy potrafia znacznie
                    skuteczniej wyksztalcic mlodziez dzieki wlasciwemu przygotowaniu
                    pedagogicznemu, mimo ze wiedza dotyczaca samego przedmiotu moze byc u nich
                    mniejsza. Mnostwo jest przykladow na to, ze znakomity fachowiec nic nie wskora
                    na polu edukacji, jesli nie posiada ponadprzeciatnej zdolnosci przekazywania
                    innym wlasnych umiejetnosci. Dlatego czesto zdarza sie, ze informatykowi
                    latwiej jest dostac prace w dobrej firmie za wysoka pensje niz w szkole. I z
                    tych samych powodow marzenie mojego znajomego moze pozostac jeszcze dlugo tylko
                    marzeniem, a Twoich "kolegow po informie na PWR" nikt nie zatrudni jako
                    nauczycieli, wiec lepiej niech trzymaja sie Siemensa.

                    "nic nie mialo. po prostu odpisalem nie pod tym komentarzem, pokazujac tylko ze
                    niemal kazdy moze uczyc dzieci w szkole (oczywiscie wybranych przedmiotow)"

                    Na przyszlosc patrz pod czym odpisujesz.

                    "ty chyba zyjesz na innej planecie. A jak wyglada zachowanie niektorych
                    nauczycieli lub o zgrozo wykladowcow na uczelniach wyzszych. Wogóle gdybym ich
                    nie znal nie powiedzial bym sa to ludzie wyksztalceni (oczywiscie nie wszyscy)"

                    Chodzi o wykladowcow z Twojej uczelni? Moze staraja sie dostosowac do Twojego
                    poziomu...

                    "patrz punkt wyzej - <
                    ty chyba zyjesz na innej planecie.> "

                    Czytajac Twoje posty zaluje, ze nie.
                    • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:12

                      > Byc moze Ty nauczyles sie jedynie wkuwac na blache. Wnioskujac z Twoich
                      > wypowiedzi mozesz nie byc zdolny do wiekszego wysilku umyslowego. Zapewniam
                      > jednak, ze sa ludzie, ktorzy potrafili wyniesc ze szkoly cos wiecej.

                      no nie, skoro dostalem sie na studia i je koncze. a to ze taki jest sytem
                      edukacji w polsce wie kazdy, no ale taki baran jak ty chyba tego nie moze zrozumiec

                      > Kolejny dowod na to, ze w Twojej szkole musial byc bardzo niski poziom
                      > nauczania. Jezeli Ty miales piatki z polskiego, to kto mial jedynki ??

                      nie wszyscy zdali mature. Nie wiem czego ty uczyles,ale pewnie mojej polonistce
                      do piet bys nie urastal

                      > Miej litosc dla swoich kolegow z uczelni. Nie przyznawaj sie na forum
                      > publicznym gdzie studiujesz. Przynosisz wstyd pozostalym zakom.

                      ty chyba przynosisz wstyw przedstawicielom swojego zawodu. niby nauczyciel a
                      poziom argumentow na poziomie...
                      >
                      > Studenci? Moze Twoi koledzy z roku. To by wiele tlumaczylo...

                      no widzisz debilu. my tu robimy takie rzeczy o ktorych ty nie masz pojecia, wiec
                      daruj sobie


                      > Nauczyciel rowniez pracuje "po 8 lub wiecej godzin", a takze czesto w weekendy
                      > i inne dni formalnie wolne od pracy. Jak to mozliwe ? Praca nauczyciela nie
                      > zaczyna sie ani nie konczy rowno z dzwonkiem. Samo prowadzenie zajec lekcyjnych

                      phi...w weekendy. chyba zeby wiecej zarobic. to normalne. no chyba ze groza wam
                      zwolnieniami za nieprzyjscie do pracy w sobote.


                      > Nie ubolewam nad tym, ze gornicy maja "pewne przywileje", ale nad tym, iz
                      > otrzymuja zbyt duze -jak na polskie warunki- odprawy.

                      no te odprawy to byl blad bo ludzie te pieniadze po prostu przejedli.

                      >
                      >
                      > To ciekawe. Dopiero co pisales o licznych przywilejach nauczycieli, a teraz
                      > twierdzisz, ze jest to zawod wybierany na koncu. Sam sobie przeczysz. Widocznie

                      to ciekawe. sam pisales ile nauczyciel zarabia na poczatku i nie dociera do
                      ciebie. ty chyba jestes oderwany od rzeczywistosci i nie widzisz co sie wokól
                      ciebie dzieje
                      >
                      > nie tylko z jezyka polskiego byles slabiutki. Logika tez nie byla, mowiac
                      > oglednie, Twoja mocna strona.
                      hehehe... myslisz ze mi dojebiesz tak mowiac? sam siebie osmieszasz no ale ci
                      chyba juz nerwy puszczaja

                      >
                      > Nie masz pojecia o czym piszesz. Na kazdego z wysokiej klasy programistow,
                      > sieciowcow, specjalistow od baz danych itd. pracujacych w najlepszych nawet
                      > firmach przypada wielu nauczycieli informatyki, ktorzy potrafia znacznie
                      > skuteczniej wyksztalcic mlodziez dzieki wlasciwemu przygotowaniu
                      > pedagogicznemu, mimo ze wiedza dotyczaca samego przedmiotu moze byc u nich
                      > mniejsza. Mnostwo jest przykladow na to, ze znakomity fachowiec nic nie wskora
                      > na polu edukacji, jesli nie posiada ponadprzeciatnej zdolnosci przekazywania
                      > innym wlasnych umiejetnosci.

                      no tak. ale tacy ludzie to pracuja raczej w firmach prowadzacych szkolenia bo z
                      tego tez niezla kasa jest. wiesz nie dziwie ci sie. po prostu szlak cie musi
                      trafiac ze ten zawod upadl tak nisko

                      >Dlatego czesto zdarza sie, ze informatykowi
                      > latwiej jest dostac prace w dobrej firmie za wysoka pensje niz w szkole.

                      no dokladnie. bo kazdy informatyk marzy tyllko o pracy w szkole, tylko niestety
                      nie kazdy sie nadaje i stad np. idzie biedak do siemensa gdzie na 2000 zl na
                      reke na poczatek.
                      i dlatego wedlug ciebie w szkole pracuja najlepsi informatycy z najlepsza
                      umiejetnoscia przekazywania wiedzy. bez komentarza.

                      >
                      > marzeniem, a Twoich "kolegow po informie na PWR" nikt nie zatrudni jako
                      > nauczycieli, wiec lepiej niech trzymaja sie Siemensa.

                      no pewnie, bo kto po studiach chce robic za 700 zl na poczatek. az sie dziwie ze
                      tego nie potrafisz zrozumiec, no ale coz - juz cos o ty mwspomnialem wczesniej

                      > Chodzi o wykladowcow z Twojej uczelni? Moze staraja sie dostosowac do Twojego
                      > poziomu...

                      czemu ty w kazdym poscie starasz sie udowadniac ze jakis niedorozwiniet jestes.
                      dalbys sobie juz spokuj bo az nadto udowodniles.

                      > Czytajac Twoje posty zaluje, ze nie.

                      ja tez zaluje ze dyplom przyznają takim osoba ja ty. a potem dziwic sie ze nie
                      potraficie niczego tego narodu nauczyc
                      • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.05.05, 04:39
                        " no nie, skoro dostalem sie na studia i je koncze. a to ze taki jest sytem
                        edukacji w polsce wie kazdy, no ale taki baran jak ty chyba tego nie moze
                        zrozumiec"

                        Nie kazdy student jest inteligentny i kulturalny, czego jestes najlepszym
                        przykladem.

                        "nie wszyscy zdali mature. Nie wiem czego ty uczyles,ale pewnie mojej
                        polonistce do piet bys nie urastal"

                        Nie dziwie sie, ze nie wszyscy zdali. Jak juz pisalem: to musiala byc kiepska
                        szkola. Bardziej mnie zastanawia jakim cudem Tobie sie to udalo, bo z Twoich
                        postow wynika, ze powinienes oblac za sama ortografie. Rozumiem jednak, ze
                        fakt, iz "nie wszyscy zdali", a Ty owszem, jest dla Ciebie pociecha i
                        pozostawia Cie w blednym przekonaniu, ze jestes nieprzecietnie inteligentny.

                        "niby nauczyciel a poziom argumentow na poziomie..."

                        Czy Ty rozumiesz co piszesz ?

                        "no widzisz debilu. my tu robimy takie rzeczy o ktorych ty nie masz pojecia,
                        wiec daruj sobie"

                        Az boje sie sobie wyobrazic, co tacy "inteligenci" moga wyprawiac.

                        "phi...w weekendy. chyba zeby wiecej zarobic. to normalne. no chyba ze groza
                        wam zwolnieniami za nieprzyjscie do pracy w sobote."

                        Ortografia, logika, rozumienie tekstu... Przeczytaj jeszcze o tych weekendach.
                        Moze za ktoryms razem wreszcie zrozumiesz, co mialem na mysli piszac, ze
                        nauczyciel pracuje rowniez w dni formalnie wolne od pracy. Wyrazilem to bardzo
                        jasno, nie dziwi mnie jednak, ze Ty znowu nie wiesz o co chodzi. Jesli po
                        wielokrotnym przesledzeniu tekstu dalej bedziesz mial problemy z jego
                        zrozumieniem, daj mi znac, prosze. Jako pedagog bede szczesliwy mogac choc
                        nieznacznie przyczynic sie do zwalczania analfabetyzmu w naszym kraju.
                        Nie trac nadziei. Kiedys nauczysz sie czytac.

                        "no te odprawy to byl blad bo ludzie te pieniadze po prostu przejedli."

                        Czyli mialem racje, ze gornicy dostaja za duzo pieniedzy. Ciesze sie, ze
                        zaczynasz to dostrzegac.

                        "to ciekawe. sam pisales ile nauczyciel zarabia na poczatku i nie dociera do
                        ciebie. ty chyba jestes oderwany od rzeczywistosci i nie widzisz co sie wokól
                        ciebie dzieje"

                        A do Ciebie nie dociera, ze apanaze nie sa jedynym kryterium wyboru zawodu.
                        Ale, jak pisalem juz wczesniej, masz liniowy sposob myslenia i nie jestes
                        zdolny do bardziej wnikliwej analizy tego problemu ani - podejrzewam - zadnego
                        innego.

                        "hehehe... myslisz ze mi dojebiesz tak mowiac? sam siebie osmieszasz no ale ci
                        chyba juz nerwy puszczaja"

                        Pozostawie ocenie innych czytajacych kto jest smieszny i komu puszczaja nerwy.

                        "no tak. ale tacy ludzie to pracuja raczej w firmach prowadzacych szkolenia bo
                        z tego tez niezla kasa jest. wiesz nie dziwie ci sie. po prostu szlak cie musi
                        trafiac ze ten zawod upadl tak nisko"

                        W firmach prowadzacych szkolenia nie mieliby kontaktu z mlodzieza, wplywu na
                        ksztaltowanie kolejnego pokolenia. O tym tez juz pisalem, ale Ty dalej nic nie
                        rozumiesz.

                        "no dokladnie. bo kazdy informatyk marzy tyllko o pracy w szkole, tylko niestety
                        nie kazdy sie nadaje i stad np. idzie biedak do siemensa gdzie na 2000 zl na
                        reke na poczatek.
                        i dlatego wedlug ciebie w szkole pracuja najlepsi informatycy z najlepsza
                        umiejetnoscia przekazywania wiedzy. bez komentarza."

                        Po pierwsze: "bez komentarza" ? A co to bylo Twoim zdaniem jak nie komantarz ?
                        Pewnie uslyszales taki zwrot w telewizji z ust jakiegos polityka i chciales
                        zablysnac inteligencja. Niestety, znowu Ci sie nie udalo.
                        Po drugie: owszem, taki "biedak" moze sobie jedynie pomarzyc o pracy w szkole,
                        bo nikt go do niej nie dopusci bez odpowiedniego przygotowania pedagogicznego.
                        Po trzecie: 2000 netto to nie jest zadna rewelacja jesli chodzi o zarobki
                        informatykow. Moze Twoi koledzy nie sa az tak dobrzy jak Ci sie wydaje ? Moi
                        zarabiaja wiecej, a z wyksztalcenia sa wlasnie nauczycielami informatyki.
                        Po czwarte: znowu nie rozumiesz, co czytasz. Napisze prosciej, moze zalapiesz:
                        przecietny informatyk bedacy jednoczesnie dobrym pedagogiem bedzie o niebo
                        lepszym nauczycielem tego przedmiotu niz wybitny specjalista od IT, ktory nie
                        potrafi przekazac innym swoich kompetencji w tej dziedzinie. Nie zmienia to
                        jednak faktu, ze wsrod nauczycieli jest mnostwo swietnych fachowcow od
                        nowoczesnej techniki.
                        Uprzedzajac Twoje pytanie: "dlaczego nie pracuja w jakiejs firmie za wieksze
                        pieniadze?", odpowiem: ocena atrakcyjnosci danego zawodu nie sprowadza sie
                        tylko do porownania zarobkow. Krotsza wersja odpowiedzi (zebys sie nie zgubil w
                        srodku zdania): bo chca.
                        Wbrew temu, co Ci sie moze wydawac, latwiej jest sie przekwalifikowac z
                        nauczyciela na informatyka niz odwrotnie. Zeby byc tym pierwszym, wystarcza
                        umiejetnosci, natomiast aby zostac pedagogiem, potrzebne sa jeszcze
                        uprawnienia, ktore wygasaja po kilku latach pozostawania poza zawodem.

                        "no pewnie, bo kto po studiach chce robic za 700 zl na poczatek. az sie dziwie
                        ze tego nie potrafisz zrozumiec, no ale coz - juz cos o ty mwspomnialem
                        wczesniej"

                        Kto godzi sie na takie zarobki? Ci, ktorzy maja potrzebe samorealizacji w
                        zawodzie nauczyciela. Oczywiscie oni tez woleliby zarobic wiecej, chocby
                        kosztem gornikow. Ciesze sie, ze dostrzegasz niesprawiedliwosc, jaka jest
                        dysproporcja w zarobkach tych dwoch grup zawodowych i przyznajesz mi racje,
                        chociaz pewnie nieswiadomie. Zwyczajnie juz sie pogubiles w bzdurach, ktore
                        wypisujesz.

                        "czemu ty w kazdym poscie starasz sie udowadniac ze jakis niedorozwiniet
                        jestes. dalbys sobie juz spokuj bo az nadto udowodniles."

                        Ja nie jestem wykladowca Twojej uczelni, wiec nie bede sie znizal do poziomu
                        tego komentarza.

                        "ja tez zaluje ze dyplom przyznają takim osoba ja ty. a potem dziwic sie ze nie
                        potraficie niczego tego narodu nauczyc"

                        Moze faktycznie warto pomyslec o zrzeczeniu sie dyplomu. Wstyd mi bedzie
                        nalezec do tej samej grupy spolecznej, co Ty.
                        • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 09:38
                          witam. nie ma to jak sie usmiac z samego rana i poprawic sobie humor.

                          Gość portalu: juz_nie_belfer napisał(a):


                          > Nie kazdy student jest inteligentny i kulturalny, czego jestes najlepszym
                          > przykladem.

                          to samo tyczy sie nauczycieli. tylko ze to wy macie wychowywac narod nie ja.

                          >a Ty owszem, jest dla Ciebie pociecha i
                          > pozostawia Cie w blednym przekonaniu, ze jestes nieprzecietnie inteligentny.

                          nie jestem jakim wybitnym naukowcem, ale widac na tyle inteligentnym, ze mam
                          dobrze platna prace (grzdyl juz ci lata, tak apropo?)


                          > Czy Ty rozumiesz co piszesz ?

                          Czy ty masz jakiej lustro przed monioterem?? bo niewiem czemu znowu sam do
                          siebie mowisz. no i powtarzasz sie
                          >
                          > Az boje sie sobie wyobrazic, co tacy "inteligenci" moga wyprawiac.

                          no ja mysle, bo cie to przerasta po prostu
                          >
                          Przeczytaj jeszcze o tych weekendach.
                          > Moze za ktoryms razem wreszcie zrozumiesz, co mialem na mysli piszac, ze
                          > nauczyciel pracuje rowniez w dni formalnie wolne od pracy.
                          a czy kierowcy, ochroniarze, pracownicy sklepow nie pracuja w dni formalnie
                          wolne od pracy?

                          >Jako pedagog bede szczesliwy mogac choc
                          > nieznacznie przyczynic sie do zwalczania analfabetyzmu w naszym kraju.
                          nie dziekuje. nawet gdybys mi chcial zaplacic podziekuje za uslugi TAKIEGO pedagoga

                          > Nie trac nadziei. Kiedys nauczysz sie czytac.
                          hehehe. poprawiles sobie humor??

                          > Czyli mialem racje, ze gornicy dostaja za duzo pieniedzy. Ciesze sie, ze
                          > zaczynasz to dostrzegac.

                          nie dostaja, bo naleza im sie takie zarobki za ich ciezka prace.Logika,
                          rozumienie tekstu...poczytaj sobie jeszcze raz opinie na forum to moze
                          zrozumiesz (choc watpie)
                          >
                          > A do Ciebie nie dociera, ze apanaze nie sa jedynym kryterium wyboru zawodu.
                          no wiem bo sa hobbysci tacy jak ty

                          > Ale, jak pisalem juz wczesniej, masz liniowy sposob myslenia i nie jestes
                          > zdolny do bardziej wnikliwej analizy tego problemu ani - podejrzewam - zadnego
                          > innego.
                          :-)))) znowu mi humor poprawiles, ale sie juz nie bede powtarzal (wiesz pewnie
                          co chcialem napisac)

                          >Pozostawie ocenie innych czytajacych kto jest smieszny i komu puszczaja nerwy.

                          dokladnie.
                          >
                          > W firmach prowadzacych szkolenia nie mieliby kontaktu z mlodzieza, wplywu na
                          > ksztaltowanie kolejnego pokolenia.
                          no a kto chce sie z pędrakami uzerac. to ty nic nie rozumiesz, ale w sumie to
                          masz misje do spelnienia.
                          >

                          > Po trzecie: 2000 netto to nie jest zadna rewelacja jesli chodzi o zarobki
                          > informatykow.

                          logika, umiejetnosc zrozumiena tekstu - oblałbys taki egzamin z twgo. Co ja
                          napisalem. Na poczatek. Kumasz czy dalej nie?
                          To chyba jednak troche wiecej niz 700 zl dla poczatkujacego nauczyciela, ale tak
                          tak...kasa nie jest najwazniejsza. Liczy sie misja


                          > Moi
                          > zarabiaja wiecej, a z wyksztalcenia sa wlasnie nauczycielami informatyki.

                          coz. dla wielu siemens to tylko poczatek, chec nabrania doswiadczenia, po to by
                          znalezc lepiej platna prace np. za granica. Rozumiem ze nauczyciele tez maja
                          taka szanse ale chyba tylko pracujac na budowie, smazac frytki, zamiatac biura itp.

                          > Po czwarte: znowu nie rozumiesz, co czytasz. Napisze prosciej, moze zalapiesz:
                          > przecietny informatyk bedacy jednoczesnie dobrym pedagogiem bedzie o niebo
                          > lepszym nauczycielem tego przedmiotu niz wybitny specjalista od IT,

                          ta, oczywiscie, tylko znajdz mi takich ludzi (ze zreszta ty znasz tylko takich
                          informatykow ktorzy marza o pracy z bachorami w szkole za 700 zeta)

                          > Uprzedzajac Twoje pytanie: "dlaczego nie pracuja w jakiejs firmie za wieksze
                          > pieniadze?", odpowiem: ocena atrakcyjnosci danego zawodu nie sprowadza sie
                          > tylko do porownania zarobkow.
                          no dokladnie. ja tez bym chcial miec tyle wolnego, wakacje na koszt podatnika.
                          ale jednak wole miec wieksze zarobki.

                          >
                          > srodku zdania): bo chca.
                          ich los w ich rekach. tylko jak tu splacac mieszkanie majac pensje w wysokosci
                          1200 zl na przyklad. no tak, zaraz pwoesz ze wszyscy twoi znajomi wygrali w
                          totaka albo dostali mieszknia w spadku, wiec liczy sie tylko misja


                          > natomiast aby zostac pedagogiem, potrzebne sa jeszcze
                          > uprawnienia, ktore wygasaja po kilku latach pozostawania poza zawodem.
                          to tak jak wszedzie. robisz sobie kurs pedagogiczny i juz jestes nauczycielem.
                          Niestety, nauka programwania nie jest taka prosta (probowales, ze takie durnoty
                          wypisujesz)?

                          >
                          > Kto godzi sie na takie zarobki? Ci, ktorzy maja potrzebe samorealizacji w
                          > zawodzie nauczyciela.
                          dokladnie. hobbysci - pisalem juz kilka razy.

                          >Oczywiscie oni tez woleliby zarobic wiecej, chocby
                          > kosztem gornikow.

                          twoje niedoczekanie
                          >Ciesze sie, ze dostrzegasz niesprawiedliwosc, jaka jest
                          > dysproporcja w zarobkach tych dwoch grup zawodowych

                          no dostrzegam: np. urlopy,2-3 kawki na dzien, wycieczki klasowe ale co sie bede
                          powtarzal.

                          i przyznajesz mi racje,
                          > chociaz pewnie nieswiadomie. Zwyczajnie juz sie pogubiles w bzdurach, ktore
                          > wypisujesz.
                          no wlasnie. masz racje. pogubiles sie , pogubiles.
                          >
                          > Ja nie jestem wykladowca Twojej uczelni, wiec nie bede sie znizal do poziomu
                          > tego komentarza.

                          bo bys sie nie nadawal. przyznasz sie wkoncu czego uczyles,czy ci wstyd?
                          >
                          >
                          > Moze faktycznie warto pomyslec o zrzeczeniu sie dyplomu. Wstyd mi bedzie
                          > nalezec do tej samej grupy spolecznej, co Ty

                          tak. dawno to juz powinienes zrobic, no marny z ciebie nauczyciel. nie przynos
                          wstydu swojej szkole

                          podsumowujac, widze ze w niektorych kwestiach zaczelismy sie nawet zgadzac, ale
                          i tak polemike z toba traktuje jako nielza zabawe (ze wzgledu na bzdety ktore
                          wypisujesz), bo niestety masz jakis ogranicznik zamontowany, ktory nie pozwal ci
                          trzezwo myslec
                          • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.05.05, 01:43
                            "witam. nie ma to jak sie usmiac z samego rana i poprawic sobie humor. "

                            Smiech, nawet przez lzy, to zdrowie.

                            "to samo tyczy sie nauczycieli. tylko ze to wy macie wychowywac narod nie ja."

                            Cale szczescie. Wyobrazam sobie, jakie bylyby efekty wychowywania mlodziezy
                            przez Tobie podobnych...

                            "nie jestem jakim wybitnym naukowcem, ale widac na tyle inteligentnym, ze mam
                            dobrze platna prace (grzdyl juz ci lata, tak apropo?)"

                            Dobrze platna? W porownaniu do czyjej? Podejrzewam, ze nie mam Ci czego
                            zazdroscic. Z atrakcyjnoscia tej pracy jest zapewne analogiczna sytuacja, jak z
                            piatka z Twojej matury: kwestia standardow.

                            "Czy ty masz jakiej lustro przed monioterem?? bo niewiem czemu znowu sam do
                            siebie mowisz. no i powtarzasz sie"

                            A ja nie wiem, skad taki wniosek. Pisalem do Ciebie. Zastanawia mnie po prostu,
                            czy tresc Twoich koslawych zdan dociera przynajmniej do swiadomosci ich autora,
                            bo podejrzewam, ze wielu trzezwo myslacych ludzi ma problem z ich
                            rozszyfrowaniem.

                            "no ja mysle, bo cie to przerasta po prostu"

                            Tak, jasne. Z Twoich wypowiedzi przebija taka inteligencja, ze z pewnoscia
                            uplynie wiele lat, zanim Ci dorownam. Oszukuj sie dalej, przynajmniej w tym
                            jednym jestes dobry.

                            "a czy kierowcy, ochroniarze, pracownicy sklepow nie pracuja w dni formalnie
                            wolne od pracy?"

                            W pracy pedagogicznej wielokrotnie spotykamy sie z przypadkami uczniow, ktorzy
                            maja wyrazne problemy ze zrozumieniem tego, co czytaja. Niestety, coraz
                            czesciej takie zjawisko zachodzi takze wsrod ludzi doroslych. Jest to tak zwany
                            wtorny analfabetyzm. Wierze jednak, ze jeszcze nie wszystko dla nich stracone,
                            dlatego rowniez Tobie postaram sie ponownie wytlumaczyc jak przedszkolakowi, co
                            napisalem (mimo ze powinno to byc oczywiste dla przecietnie rozgarnietego
                            osobnika za pierwszym razem):
                            Praca nauczyciela to nie tylko zajecia, sprawdzanie klasowek, rady
                            pedagogiczne, wywiadowki, wypelnianie dokumentacji. To rowniez przygotowanie do
                            lekcji, ktore czesto pochlania nawet wiecej czasu, niz samo jej prowadzenie.
                            Posluze sie porownaniem, moze bedzie Ci latwiej zrozumiec:
                            Nauczyciel jest podobny do aktora w teatrze. Klasa to jego widownia. Zeby
                            spektakl (a w przypadku nauczyciela lekcja) udal sie, trzeba spedzic wiele
                            czasu na probach, przygotowaniach, powtarzaniu tekstu. Nalezy wykorzystac
                            odpowiednie rekwizyty (w teatrze zajmuja sie tym specjalnie powolane osoby,
                            pedagog musi zadbac o nie sam). Od wlasciwego przygotowania zalezy, czy bedzie
                            sie w stanie nawiazac kontakt z widownia (klasa) oraz czy uda sie wywrzec na
                            niej niezatarte wrazenie i przekazac tresci, ktore zachowa na dluzej.
                            Jaka jest roznica pomiedzy kierowca a nauczycielem? Ten pierwszy moze odpoczac
                            po powrocie z trasy, pedagog nie konczy pracy po opuszczeniu szkoly.
                            Teraz jasne ??

                            " nie dziekuje. nawet gdybys mi chcial zaplacic podziekuje za uslugi TAKIEGO
                            pedagoga"

                            Nie dziwi mnie taka postawa. Jest ona wyrazem leku przed ujawnieniem
                            faktycznego stanu Twojej wiedzy i poziomu inteligencji. Wolisz opowiadac, ze
                            miales piatke z polskiego na maturze. Ale ta ocena nie chroni Cie przed
                            popelnianiem kompromitujacych bledow. Zapewne podobnie jest z Twoja wiedza i
                            umiejetnosciami w innych dziedzinach.
                            Musze Cie zmartwic. W swoich dotychczasowych postach wystarczajaco dobitnie
                            udowodniles swoj niski poziom. Nie ma juz wiec sensu dluzej bac sie i ukrywac.
                            Skorzystaj z pomocy, jezeli nie mojej, to jakiejs osoby, do ktorej masz
                            zaufanie.

                            "hehehe. poprawiles sobie humor??"

                            Nie, wrecz przeciwnie. Niski poziom wiedzy i kompetencji duzej czesci
                            spoleczenstwa, jaki widac wyraznie miedzy innymi na Twoim przykladzie, napawa
                            mnie gleboka troska.

                            "nie dostaja, bo naleza im sie takie zarobki za ich ciezka prace.Logika,
                            rozumienie tekstu...poczytaj sobie jeszcze raz opinie na forum to moze
                            zrozumiesz (choc watpie)"

                            Wlasnie: logika, rozumienie tekstu...
                            Kolejny dobitny przyklad liniowego sposobu myslenia w Twoim wydaniu: ciezka
                            praca = duze zarobki.
                            Znowu posluze sie przykladem na poziomie przedszkola (chyba tylko takie jestes
                            w stanie zrozumiec):
                            Pewien pracodawca wezwal do siebie dwoch swoich pracownikow i
                            powiedzial: "Chce, zeby kazdy z Was wykopal dol. Ksztalt i glebokosc nie ma
                            znaczenia, ale oba doly musza miec po co najmniej 10 metrow szesciennych
                            objetosci."
                            Pracownicy rozpoczeli wykonywanie zadania: jeden z nich uzyl koparki, drugi
                            lyzeczki do herbaty. Ktory powinien dostac wiecej pieniedzy?
                            Przeczytaj, pomysl logicznie i zrozum...

                            "no wiem bo sa hobbysci tacy jak ty"

                            Pomalu zaczynasz rozumiec i przyznawac mi racje. Zawsze to jakis postep...

                            ":-)))) znowu mi humor poprawiles, ale sie juz nie bede powtarzal (wiesz pewnie
                            co chcialem napisac)"

                            To ciekawe. Dla wiekszosci ludzi brak zdolnosci analitycznego myslenia jest
                            problemem, Ciebie to cieszy. Coz, kolejne swiadectwo Twojej "wybitnej"
                            inteligencji...

                            "dokladnie"

                            Jest jednak swiatelko w tunelu. Znowu sie ze mna zgadzasz. Moze jeszcze cos z
                            Ciebie bedzie.

                            "no a kto chce sie z pędrakami uzerac. to ty nic nie rozumiesz, ale w sumie to
                            masz misje do spelnienia."

                            Czy Ty slyszales kiedys o czyms takim jak satysfakcja? Jesli nie, to podpowiem
                            Ci, ze jest nawet taka piosenka zespolu "The Rolling Stones" (ale moze jego tez
                            nie znasz)... Powiem tylko, ze nie kazdy lubi isc w zyciu na latwizne. Ale
                            podejrzewam, ze Ty tego nie zrozumiesz, bo slowo "ambicja" zapewne rowniez jest
                            Ci obce.

                            "logika, umiejetnosc zrozumiena tekstu - oblałbys taki egzamin z twgo. Co ja
                            napisalem. Na poczatek. Kumasz czy dalej nie? To chyba jednak troche wiecej niz
                            700 zl dla poczatkujacego nauczyciela, ale tak tak...kasa nie jest
                            najwazniejsza. Liczy sie misja"

                            Naturalne jest, ze wielu ludzi zaklada, iz inni sa tacy sami jak oni. Ale na
                            szczescie my dwaj znacznie sie roznimy. Ja, w przeciwienstwie do Ciebie,
                            rozumiem co czytam (choc przyznaje, ze Twoje zdania sa tak nieskladne, iz
                            czasami mam z tym pewien problem).
                            Powtorze: 2000 zl. netto to malo jak na informatyka, nawet na poczatek. Jest to
                            jednak znacznie wiecej, niz zarabia nawet znakomity nauczyciel, jak sam
                            zauwazyles. Mamy wiec kolejny argument za tym, zeby pedagogom placic wiecej
                            (chocby kosztem gornikow). Czyli ponownie zgadzasz sie ze mna (podejrzewam, ze
                            znowu "niechcacy", ale u Ciebie to normalne).

                            " coz. dla wielu siemens to tylko poczatek, chec nabrania doswiadczenia, po to
                            by znalezc lepiej platna prace np. za granica. Rozumiem ze nauczyciele tez maja
                            taka szanse ale chyba tylko pracujac na budowie, smazac frytki, zamiatac biura
                            itp."

                            Nie, nie rozumiesz. Podczas gdy Twoi koledzy "nabieraja doswiadczenia" po to,
                            zeby znalezc prace za granica, wielu nauczycieli zdobylo juz odpowiednie
                            kwalifikacje i teraz sa zatrudniani za spore pieniadze w krajach Unii na
                            atrakcyjnych stanowiskach.
                            Niestety, musze Cie sprowadzic na ziemie. Zeby dostac dobra prace na Zachodzie,
                            nie wystarczy sie pochwalic, ze "pracowalo sie w Siemensie za 2000 pnl na
                            poczatek". Rynek pracy jest tam bardzo konkurencyjny. Twoi koledzy wkrotce sie
                            o tym przekonaja. Jak juz pisalem wczesniej: niech trzymaja sie tego Siemensa.

                            "ta, oczywiscie, tylko znajdz mi takich ludzi (ze zreszta ty znasz tylko takich
                            informatykow ktorzy marza o pracy z bachorami w szkole za 700 zeta)"

                            Znalezc takich ludzi? To znaczy jakich? Chyba znowu nie rozumiesz co czytasz.
                            Napisalem wyraznie: bardzo dobry nauczyciel informatyki nie musi byc wcale
                            swietnym specjalista od IT (choc jest wielu takich).
                            Znam roznych znakomitych informatykow. Nie kazdy z nich marzy "o pracy z
                            bachorami w szkole za 700 zeta", ale niektorzy owszem. Rozumiem jednak, ze w
                            Twojej ciasnej glowce to sie nie miesci.

                            "no dokladnie. ja tez bym chcial miec tyle wolnego, wakacje na koszt podatnika.
                            ale jednak wole miec wieksze zarobki."

                            Twoj wybor, nawet jesli glupi.
                            A co do wakacji na koszt pod
                            • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:30
                              > Cale szczescie. Wyobrazam sobie, jakie bylyby efekty wychowywania mlodziezy
                              > przez Tobie podobnych...

                              no popatrz lepiej na siebie. sadzac po twoich wypowiedzial wypszczales balwanow
                              ze szkoly. ale tylko siebie mozesz winic (chociarz jestes taki dumny ze tego
                              nawet nie zauwazysz)

                              > Dobrze platna? W porownaniu do czyjej?

                              nauczyciel, a nie potrfafi zakumac :))) w porownaniu do twojej chociazby.
                              >Podejrzewam, ze nie mam Ci czego zazdroscic.

                              sadzac po twoich wypowiedziach to kipisz z zazdrosci

                              > A ja nie wiem, skad taki wniosek. Pisalem do Ciebie. Zastanawia mnie po
                              prostu, czy tresc Twoich koslawych zdan dociera przynajmniej do swiadomosci ich
                              autora, bo podejrzewam, ze wielu trzezwo myslacych ludzi ma problem z ich
                              > rozszyfrowaniem.

                              to masz problem ze zrozumieniem czytanego tekstu moj pseudo-wyksztalcony kolego
                              >
                              > Tak, jasne. Z Twoich wypowiedzi przebija taka inteligencja, ze z pewnoscia
                              > uplynie wiele lat, zanim Ci dorownam.

                              mysle ze wieksza niz z twoich

                              Oszukuj sie dalej, przynajmniej w tym jednym jestes dobry.

                              hehe. nie wiem kto sam siebie oszukuje

                              > W pracy pedagogicznej wielokrotnie spotykamy sie z przypadkami uczniow, ktorzy
                              > maja wyrazne problemy ze zrozumieniem tego, co czytaja.

                              niestety, a wy im nie umiecie pomoc

                              . Wierze jednak, ze jeszcze nie wszystko dla nich stracone,
                              > dlatego rowniez Tobie postaram sie ponownie wytlumaczyc jak przedszkolakowi,
                              oszczedz sobie takich czerstwych tekstow. chyba znowu sie probujesz dowartosciowac

                              > Praca nauczyciela to nie tylko zajecia, sprawdzanie klasowek, rady
                              > pedagogiczne, wywiadowki, wypelnianie dokumentacji. To rowniez przygotowanie
                              do lekcji, ktore czesto pochlania nawet wiecej czasu, niz samo jej prowadzenie.

                              kazdy poczatkujacy nauczyciel musi sie przygotowywac do lekcji, bo musi sie
                              poprostu nauczyc ich prowdzenia. no ale jak sie klepie to samo od ilus tam lat,
                              to owe przygotowanie sprowadza sie wlasciwie do przypomnienia sobie tego co sie
                              juz iles tam razy powiedzialo.

                              > Posluze sie porownaniem, moze bedzie Ci latwiej zrozumiec:

                              daruj sobie na przyszlosc

                              > Nauczyciel jest podobny do aktora w teatrze. Klasa to jego widownia. Zeby
                              > spektakl (a w przypadku nauczyciela lekcja) udal sie, trzeba spedzic wiele
                              > czasu na probach, przygotowaniach, powtarzaniu tekstu.

                              hahaha. czyli uczycie sie przekazywania tresci lekcyjnej na pamiec? to niezly z
                              ciebie nauczyciel byl.

                              Od wlasciwego przygotowania zalezy, czy bedzie
                              > sie w stanie nawiazac kontakt z widownia (klasa) oraz czy uda sie wywrzec na
                              > niej niezatarte wrazenie i przekazac tresci, ktore zachowa na dluzej.

                              ladnie mowisz. fajnie ze opowiadasz o swoich marzeniach.

                              > Nie dziwi mnie taka postawa. Jest ona wyrazem leku przed ujawnieniem
                              > faktycznego stanu Twojej wiedzy i poziomu inteligencji.

                              lepiej zamartw sie o swoja inteligencje bo z nia nienajlepiej


                              >Ale ta ocena nie chroni Cie przed
                              > popelnianiem kompromitujacych bledow. Zapewne podobnie jest z Twoja wiedza i
                              > umiejetnosciami w innych dziedzinach.

                              dokladnie. z ust mi to wyjoles. to samo chcialem powiedziec o tobie

                              > Musze Cie zmartwic. W swoich dotychczasowych postach wystarczajaco dobitnie
                              > udowodniles swoj niski poziom.
                              i znowu sie powtarzasz. zero konkretnych argumentow. jak widac nie odznaczas sie
                              szerokimi horyzontami umyslowymi
                              >
                              > Nie, wrecz przeciwnie. Niski poziom wiedzy i kompetencji duzej czesci
                              > spoleczenstwa, jaki widac wyraznie miedzy innymi na Twoim przykladzie, napawa
                              > mnie gleboka troska.
                              ojejej. to moze z tej zalosci z mostu skoczysz. przestan pieprzyc takie dyrdymaly.

                              >
                              > Wlasnie: logika, rozumienie tekstu...

                              wlasnie.

                              > Kolejny dobitny przyklad liniowego sposobu myslenia w Twoim wydaniu: ciezka
                              > praca = duze zarobki.

                              dziwne zeby za ciezka prace zarabiac grosze. no chyba ze wg ciebie w porzadku
                              jest sytuacja pracownikow w biedronkach czy kauflandach.


                              > Znowu posluze sie przykladem na poziomie przedszkola (chyba tylko takie jestes
                              > w stanie zrozumiec):[...]> lyzeczki do herbaty. Ktory powinien dostac wiecej
                              pieniedzy?> Przeczytaj, pomysl logicznie i zrozum...

                              niewiem po co takie wywody. Co ty? starasz sie pokazac swoja wyzszosc??
                              >
                              > Pomalu zaczynasz rozumiec i przyznawac mi racje. Zawsze to jakis postep...

                              bynajmniej, ale jednoczesnie chce mi sie smiac z takich hobbystow.
                              >
                              > To ciekawe. Dla wiekszosci ludzi brak zdolnosci analitycznego myslenia jest
                              > problemem, Ciebie to cieszy. Coz, kolejne swiadectwo Twojej "wybitnej"
                              > inteligencji...

                              powtarzasz sie. brak argumentow. chyba powinienem sobie zrobic specjalna
                              formulke i wklejac ja co dwa zdania.
                              >
                              > Jest jednak swiatelko w tunelu. Znowu sie ze mna zgadzasz. Moze jeszcze cos z
                              > Ciebie bedzie.
                              ze mna jest OK. Chyba twoi niedoszli uczniowie powinni zamowic msze dziekczynna
                              za to ze odszedles zanim zaczoles ich uczyc.
                              >
                              > Czy Ty slyszales kiedys o czyms takim jak satysfakcja? Jesli nie, to podpowiem
                              > Ci, ze jest nawet taka piosenka zespolu "The Rolling Stones" (ale moze jego
                              tez> nie znasz)
                              znam, ale stonsow nie lubie.

                              >... Powiem tylko, ze nie kazdy lubi isc w zyciu na latwizne. Ale
                              > podejrzewam, ze Ty tego nie zrozumiesz, bo slowo "ambicja" zapewne rowniez
                              jest Ci obce.
                              nie jest mi obce ale nie jestem tez glupi. jak mam mozliwosc zarabiania wiecej
                              (a jestem na dorobku) to chyba normalne ze wybiera sie lepiej platna prace hobbysto.
                              >
                              > Naturalne jest, ze wielu ludzi zaklada, iz inni sa tacy sami jak oni. Ale na
                              > szczescie my dwaj znacznie sie roznimy. Ja, w przeciwienstwie do Ciebie,
                              > rozumiem co czytam

                              watpie

                              > Powtorze: 2000 zl. netto to malo jak na informatyka, nawet na poczatek. Jest
                              >to jednak znacznie wiecej, niz zarabia nawet znakomity nauczyciel,

                              jestem w szoku !!!! wkoncu jakis przeblysk inteligencji

                              >Mamy wiec kolejny argument za tym, zeby pedagogom placic wiecej
                              >(chocby kosztem gornikow).

                              alez nie ma problemu. zakladajcie sobie prywatne licea. Odpowiednio wysoki
                              poziom nauczania napewno przyciagnie wielu chetnych, problem tylko z tym ze wy
                              nie umiecie zapewnic wysokiego poziomu ksztalcenia. A na temat gornikow
                              powiedzialem cos kilak postow temu, wiec sobie poszukaj.

                              Czyli ponownie zgadzasz sie ze mna (podejrzewam, ze
                              >znowu "niechcacy", ale u Ciebie to normalne).
                              widzisz. ja nie jestem zadufany w sobie (jak ty) i nie mowie na czarne - "biale"
                              (jak ty)

                              > Nie, nie rozumiesz. Podczas gdy Twoi koledzy "nabieraja doswiadczenia" po to,
                              > zeby znalezc prace za granica, wielu nauczycieli zdobylo juz odpowiednie
                              > kwalifikacje i teraz sa zatrudniani za spore pieniadze w krajach Unii na
                              > atrakcyjnych stanowiskach.

                              hahaha. gdzie? slyszalem o eksodousie lekarzy, kierowcow, pielegniarek, ale
                              jakos o nauczycielach nie bardzo, bo w sumie za granica wasze umiejetnosci sa
                              nieprzydatne (bo niby co na robic taki nauczyciel j. polskiego??)

                              > Niestety, musze Cie sprowadzic na ziemie. Zeby dostac dobra prace na
                              Zachodzie, nie wystarczy sie pochwalic, ze "pracowalo sie w Siemensie za 2000
                              pnl na poczatek". Rynek pracy jest tam bardzo konkurencyjny.

                              widzisz. co chwile zarzucasz mi wtorny analfabetzym a sam nie zrozumiales co
                              napisalem. chodzi o DOŚWIADZCZENIE

                              Twoi koledzy wkrotce sie
                              > o tym przekonaja. Jak juz pisalem wczesniej: niech trzymaja sie tego Siemensa.
                              >
                              > "ta, oczywiscie, tylko znajdz mi takich
                          • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.05.05, 04:05
                            C.D.

                            "no dokladnie. ja tez bym chcial miec tyle wolnego, wakacje na koszt podatnika.
                            ale jednak wole miec wieksze zarobki."

                            Twoj wybor, nawet jesli glupi.
                            A co do wakacji na koszt podatnika, to na pewno wielu nauczycieli wolaloby miec
                            takie przywileje, jak gornicy: dwanascie pensji, trzynastka, czternastka,
                            Barborka, deputaty.

                            "ich los w ich rekach. tylko jak tu splacac mieszkanie majac pensje w wysokosci
                            1200 zl na przyklad. no tak, zaraz pwoesz ze wszyscy twoi znajomi wygrali w
                            totaka albo dostali mieszknia w spadku, wiec liczy sie tylko misja"

                            Nie znam nikogo, kto wygral w totka. Moi znajomi dorabiali sie wlasna praca. A
                            jak splacac mieszkanie zarabiajac w szkole 1200 zl.? Jest na to wiele
                            sensownych i zgodnych z prawem sposobow. Trzeba miec tylko elementarna wiedze
                            z dziedziny zarzadzania finansami, bankowosci itp. oraz ogolna orientacje w
                            otaczajacej nas rzeczywistosci.
                            Jedna z moich kolezanek-nauczycielek wlasnie konczy budowe domu. Pieniadze na
                            nia zdobyla legalnie.

                            "to tak jak wszedzie. robisz sobie kurs pedagogiczny i juz jestes nauczycielem.
                            Niestety, nauka programwania nie jest taka prosta (probowales, ze takie durnoty
                            wypisujesz)?"

                            Wszedzie? To znaczy gdzie? Jakich uprawnien potrzeba, zeby zostac
                            informatykiem? Zadnych. Wystarcza kompetencje. Znam wielu informatykow, ktorzy
                            pracowali w tym zawodzie nie majac zadnych dyplomow, ukonczonych kursow, a tym
                            bardziej studiow.
                            Nie dziwi mnie, ze dla Ciebie nauka programowania nie jest prosta. Zapewne
                            miales tez problemy z nabywaniem wiedzy i umiejetnosci z innych dziedzin.
                            Programowanie nie jest wcale az tak trudne, jest za to smiertelnie nudne.
                            Probowales kiedys "zrobic sobie" taki kurs pedagogiczny? Podejrzewam, ze nie
                            ukonczylbys go, bo nie wyobrazam sobie nauczyciela, ktory mialby problemy ze
                            sformulowaniem i zapisaniem tematu lekcji.

                            "dokladnie. hobbysci - pisalem juz kilka razy."

                            Ciesze sie, ze ponownie podzielasz moj punkt widzenia. Robimy wyrazne postepy w
                            Twojej edukacji.
                            Akurat o hobbystach to ja pisalem. Jako pedagog mam jednak satysfakcje, ze
                            poszerzylem Twoj zasob slownictwa.

                            "twoje niedoczekanie"

                            Czas pokaze.

                            "no dostrzegam: np. urlopy,2-3 kawki na dzien, wycieczki klasowe ale co sie bede
                            powtarzal."

                            Co to ma wspolnego z dysproporcja zarobkow miedzy gornikami a nauczycielami?
                            Moze znow "odpisujesz nie pod tym postem"?
                            To nie nauczyciele dostaja kawe, lecz gornicy wegiel. Znowu cos Ci sie pomylilo.
                            Na wycieczce klasowej pedagog pracuje, a nie odpoczywa.

                            "no wlasnie. masz racje. pogubiles sie , pogubiles."

                            Znowu zgadzamy sie. Moja praca nad Toba nie idzie na marne.
                            Niestety, ponownie wyszly na jaw luki w Twojej edukacji. W jezyku polskim
                            czasowniki odmieniaja sie przez osoby i zaleznie od nich przyjmuja odpowiednia
                            forme. Dlatego Twoja wypowiedz, skonstruowana zgodnie z zasadami gramatyki,
                            powinna brzmiec: "no wlasnie. masz racje. pogubilem sie, pogubilem."

                            "bo bys sie nie nadawal. przyznasz sie wkoncu czego uczyles,czy ci wstyd?"

                            Nie doceniasz mnie. W swojej pracy pedagogicznej mialem juz do czynienia z
                            uczniami o rownie niskim, jak Twoj, poziomie kultury i wiedzy. Znakomicie
                            dalbym wiec sobie rade z Wasza grupa.

                            "tak. dawno to juz powinienes zrobic, no marny z ciebie nauczyciel. nie przynos
                            wstydu swojej szkole"

                            Chyba jednak nie taki marny, skoro nawet Ciebie udalo mi sie troche podszkolic.
                            Poznales nowe slowo: "hobbysta", zaczynasz podzielac moje poglady. Jesli w
                            dalszym ciagu tak dobrze bedzie nam szlo, moze nawet nauczysz sie myslec.

                            "podsumowujac, widze ze w niektorych kwestiach zaczelismy sie nawet zgadzac, ale
                            i tak polemike z toba traktuje jako nielza zabawe (ze wzgledu na bzdety ktore
                            wypisujesz), bo niestety masz jakis ogranicznik zamontowany, ktory nie pozwal ci
                            trzezwo myslec"

                            Twoje posty, dzieki swojej tresci i formie, dostarczaja wspanialej rozrywki.
                            Dawno juz nie czytalem takich glupot, w dodatku tak niezgrabnie sformulowanych.
                            Ciesze sie, ze rowniez Ty dobrze sie bawisz.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:45
                              C.D.
                              > Niestety, musze Cie sprowadzic na ziemie. Zeby dostac dobra prace na
                              Zachodzie, nie wystarczy sie pochwalic, ze "pracowalo sie w Siemensie za 2000
                              pnl na poczatek". Rynek pracy jest tam bardzo konkurencyjny.

                              widzisz. co chwile zarzucasz mi wtorny analfabetzym a sam nie zrozumiales co
                              napisalem. chodzi o zdobycie DOŚWIADZCZENIA (specjanie napisalem drukowanymi
                              zeby lepiej to bylo dla ciebie widoczne).

                              > Twoj wybor, nawet jesli glupi.

                              dokladnie. nawet jesli jestes glupi.

                              > takie przywileje, jak gornicy: dwanascie pensji, trzynastka, czternastka,
                              > Barborka, deputaty.

                              o przywilejach tez juz pisalem wczesniej. tez nie jestescie znowu tacy poszkodowani
                              >
                              > Nie znam nikogo, kto wygral w totka. Moi znajomi dorabiali sie wlasna praca. A
                              > jak splacac mieszkanie zarabiajac w szkole 1200 zl.? Jest na to wiele
                              > sensownych i zgodnych z prawem sposobow.Trzeba miec tylko elementarna wiedze
                              > z dziedziny zarzadzania finansami, bankowosci itp.

                              hahahaha. oczywiscie. suchy chleb z woda i zeby w sciane. No tak przy dochodach
                              1200 zl mozna sobie spolacac mieszkanie. teraz to juz przegioles, ale w sumie
                              sie usmialem.

                              > Jedna z moich kolezanek-nauczycielek wlasnie konczy budowe domu. Pieniadze na
                              > nia zdobyla legalnie.

                              niewatpie

                              > Wszedzie? To znaczy gdzie? Jakich uprawnien potrzeba, zeby zostac
                              > informatykiem? Zadnych. Wystarcza kompetencje.
                              dokladnie w przeciwienstwie do zostania np. nauczycielem historii (po
                              licencjacie chociazby)

                              >Znam wielu informatykow, ktorzy
                              > pracowali w tym zawodzie nie majac zadnych dyplomow, ukonczonych kursow, a tym
                              > bardziej studiow.
                              bo to taka dziedzina gdzie nie licza sie studia tylko umiejetnosci. sam sobie
                              zaprzeczasz.

                              > Nie dziwi mnie, ze dla Ciebie nauka programowania nie jest prosta. Zapewne
                              > miales tez problemy z nabywaniem wiedzy i umiejetnosci z innych dziedzin.
                              no ja nie urodzilem sie do programowania tak ja ty sie nie urodziles by byc
                              nauczycielem.

                              > Programowanie nie jest wcale az tak trudne, jest za to smiertelnie nudne.
                              nudne dla mnie bo ja nie czuje tego klimatu (apropo..to tez praca dla
                              hobbystow...tyle tylko ze dobrze platna)

                              > Probowales kiedys "zrobic sobie" taki kurs pedagogiczny?
                              nie potrzebuje na szczescie dorabiac sobie jako nauczyciel
                              >Podejrzewam, ze nie
                              > ukonczylbys go, bo nie wyobrazam sobie nauczyciela, ktory mialby problemy ze
                              > sformulowaniem i zapisaniem tematu lekcji.
                              malo wiesz o zyciu widocznie

                              > Akurat o hobbystach to ja pisalem. Jako pedagog mam jednak satysfakcje, ze
                              > poszerzylem Twoj zasob slownictwa.
                              podnieciles sie?? to dobrze, moj slabo wyedukowany przyjacielu.

                              > Na wycieczce klasowej pedagog pracuje, a nie odpoczywa.

                              hahaha. no pewnie ze pracuje, bo przeciez dostaje za to pieniadze. widzisz.
                              teraz moglbym napisac: czemu gornicy tak nie maja, by mogli sobie jezdzic na
                              wycieczki platne z budzetu panstwa.
                              >
                              > Znowu zgadzamy sie. Moja praca nad Toba nie idzie na marne.
                              moja niestety tak. ale to nie ja w sumie jestem nauczycielem

                              > Niestety, ponownie wyszly na jaw luki w Twojej edukacji. W jezyku polskim
                              > czasowniki odmieniaja sie przez osoby i zaleznie od nich przyjmuja odpowiednia
                              > forme. Dlatego Twoja wypowiedz, skonstruowana zgodnie z zasadami gramatyki,
                              > powinna brzmiec: "no wlasnie. masz racje. pogubilem sie, pogubilem."


                              a wiec j. polski?? znowu brak argumentow. no coz: tonacy brzytwy sie chwyta

                              >
                              > Nie doceniasz mnie. W swojej pracy pedagogicznej mialem juz do czynienia z
                              > uczniami o rownie niskim, jak Twoj, poziomie kultury i wiedzy.
                              a ja z nauczycielami o rownie marnym intelekcie
                              >Znakomicie
                              > dalbym wiec sobie rade z Wasza grupa.
                              nie wiem tylko czemu wprost nie odpowiedziales na moje pytanie?
                              czemu boisz sie przyznac?
                              >
                              > Chyba jednak nie taki marny, skoro nawet Ciebie udalo mi sie troche podszkolic.
                              > Poznales nowe slowo: "hobbysta", zaczynasz podzielac moje poglady. Jesli w
                              > dalszym ciagu tak dobrze bedzie nam szlo, moze nawet nauczysz sie myslec.
                              hehe. chcialbys co? dalej mi zazdroscisz?

                              > Twoje posty, dzieki swojej tresci i formie, dostarczaja wspanialej rozrywki.
                              > Dawno juz nie czytalem takich glupot, w dodatku tak niezgrabnie sformulowanych.
                              dokladnie. sadzac po tym co ty wypisujesz skonczyles chyba studium dla
                              nauczycieli w psiej wólce.
                              > Ciesze sie, ze rowniez Ty dobrze sie bawisz.
                              oczywiscie. jestes gwiazdą u mnie w pracy. dawno juz tak lacha nie darlismy.

                              > Pozdrawiam

                              ja rowniez
                              • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 24.05.05, 05:37
                                "no popatrz lepiej na siebie. sadzac po twoich wypowiedzial wypszczales balwanow
                                ze szkoly. ale tylko siebie mozesz winic (chociarz jestes taki dumny ze tego
                                nawet nie zauwazysz)"

                                Z roznymi "balwanami" mialem do czynienia, ale Ty bijesz wszelkie rekordy.
                                Ciebie na pewno bym nie wypuscil.

                                "nauczyciel, a nie potrfafi zakumac :))) w porownaniu do twojej chociazby."

                                Niestety, znowu musze Cie rozczarowac. Zapewne zarabiam wiecej niz Ty.

                                "sadzac po twoich wypowiedziach to kipisz z zazdrosci"

                                Kolejny punkt do listy Twoich ulomnosci: brak umiejetnosci wnioskowania.

                                "to masz problem ze zrozumieniem czytanego tekstu moj pseudo-wyksztalcony
                                kolego"

                                Owszem, ale tylko pisanego przez wtornych analfabetow.

                                "mysle ze wieksza niz z twoich"

                                Ty myslisz ?? Gratuluje.

                                "hehe. nie wiem kto sam siebie oszukuje"

                                Ty generalnie malo wiesz.

                                "niestety, a wy im nie umiecie pomoc"

                                Zazwyczaj umiemy, ale zdarzaja sie przypadki beznadziejne. Im wiecej czytam
                                Twoich wypocin, tym bardziej nabieram przekonania, ze jestes jednym z nich.

                                "oszczedz sobie takich czerstwych tekstow. chyba znowu sie probujesz
                                dowartosciowac"

                                Dowartosciowac sie? Porownujac do Ciebie? To juz nawet nie jest smieszne, tylko
                                zalosne.

                                "kazdy poczatkujacy nauczyciel musi sie przygotowywac do lekcji, bo musi sie
                                poprostu nauczyc ich prowdzenia. no ale jak sie klepie to samo od ilus tam lat,
                                to owe przygotowanie sprowadza sie wlasciwie do przypomnienia sobie tego co sie
                                juz iles tam razy powiedzialo."

                                Zaczynam Ci wspolczuc. Nic dziwnego, ze jestes taki niedouczony, skoro Twoi
                                pedagodzy "klepali to samo od ilus tam lat". Gdybys mial do czynienia z
                                edukacja na wlasciwym poziomie, wiedzialbys, jak wyglada dobrze poprowadzona
                                lekcja.

                                "daruj sobie na przyszlosc"

                                Jesli zaczniesz robic postepy w nauce, moze zastosuje nowa metode. Na razie
                                trzeba Ci wszystko przekazywac lopatologicznie.

                                "hahaha. czyli uczycie sie przekazywania tresci lekcyjnej na pamiec? to niezly
                                z ciebie nauczyciel byl."

                                Gdzie napisalem, ze na pamiec? Z Twoja umiejetnoscia rozumienia tekstu jest
                                jeszcze gorzej, niz myslalem.

                                "ladnie mowisz. fajnie ze opowiadasz o swoich marzeniach."

                                Widocznie w szkole, do ktorej uczeszczales, taki styl prowadzenia zajec
                                pozostawal tylko w sferze marzen. Dlatego proces Twojej edukacji przyniosl
                                takie marne skutki.

                                "lepiej zamartw sie o swoja inteligencje bo z nia nienajlepiej"

                                Trudno brac pod uwage zdanie na temat inteligencji wyrazane przez kogos, kto ma
                                takie problemy z mysleniem, jak Ty.

                                "dokladnie. z ust mi to wyjoles. to samo chcialem powiedziec o tobie"

                                O mnie? To moze wskazesz mi te moje "kompromitujace bledy" jezykowe. Ja moge
                                podac cala liste Twoich.

                                "znowu sie powtarzasz. zero konkretnych argumentow. jak widac nie odznaczas sie
                                szerokimi horyzontami umyslowym"

                                Niemal w kazdym zdaniu, ktorego jestes autorem, sam dostarczasz argumentow
                                swiadczacych o - wspomnianym przeze mnie niejednokrotnie - swoim niskim
                                poziomie inteligencji i kultury.

                                "ojejej. to moze z tej zalosci z mostu skoczysz. przestan pieprzyc takie
                                dyrdymaly."

                                Zamiast skakac z mostu wole popracowac nad poprawa poziomu wyksztalcenia
                                spoleczenstwa. Jesli chodzi o Ciebie juz poczynilem pewne postepy, chociaz
                                przed nami jeszcze dluga droga. Ale jestes wyjatkowo ciezkim przypadkiem.

                                "wlasnie."

                                Pocieszajace jest, ze zaczynasz dostrzegac problem, jaki masz z rozumieniem
                                tekstu. To pierwszy krok ku poprawie.

                                "dziwne zeby za ciezka prace zarabiac grosze. no chyba ze wg ciebie w porzadku
                                jest sytuacja pracownikow w biedronkach czy kauflandach."

                                Wcale nie dziwne. Nie chodzi o to, zeby pracowac ciezko, tylko madrze (patrz
                                przyklad z lyzeczka i koparka). Majac odpowiednie kwalifikacje mozna zarabiac
                                znakomicie nie poswiecajac przy tym calego zycia firmie, bo dzisiaj licza sie
                                efekty, a nie krew, pot i lzy. Jezeli ktos potrafi przysporzyc zakladowi
                                zyskow, poprawic jego organizacje, wdrozyc nowy, uzyteczny system, to
                                kierownictwo bedzie dbalo o takiego pracownika i nie pozwoli mu sie przemeczac.
                                Sa tez ludzie sklonni do wielkich wyrzeczen, a i tak nikt ich nie bedzie
                                docenial, bo jezeli maja slabe kwalifikacje, to na ich miejsce zawsze znajdzie
                                sie wielu innych.

                                "niewiem po co takie wywody. Co ty? starasz sie pokazac swoja wyzszosc??"

                                Nie schlebiaj sobie. Jesli bede chcial sie z kims porownywac, na pewno znajde
                                sobie bardziej wymagajacy punkt odniesienia. Te wywody sa potrzebne, bo inaczej
                                niczego nie potrafisz zrozumiec.

                                "bynajmniej, ale jednoczesnie chce mi sie smiac z takich hobbystow."

                                Jak juz pisalem: smiech, nawet przez lzy, to zdrowie. Latwiejsze to niz
                                przyznanie, ze zazdrosci sie ludziom, ktorzy czerpia satysfakcje ze swojej
                                pracy.

                                "powtarzasz sie. brak argumentow. chyba powinienem sobie zrobic specjalna
                                formulke i wklejac ja co dwa zdania."

                                W twoim przypadku to chyba jedyne wyjscie. Nie jestes w stanie wyrazic podobnej
                                tresci uzywajac odmiennych terminow.

                                "ze mna jest OK. Chyba twoi niedoszli uczniowie powinni zamowic msze
                                dziekczynna za to ze odszedles zanim zaczoles ich uczyc."

                                Gdybys Ty byl moim uczniem, moze teraz nie mialbys takich problemow z mysleniem
                                i wypowiadaniem sie. Ale jak juz wczesniej napisalem: wierze, ze jeszcze nie
                                wszystko dla Ciebie stracone. Bede nad Toba pracowal.

                                "znam, ale stonsow nie lubie."

                                Ciesze sie, ze przynajmniej z wiedza ogolna nie jest u Ciebie tak zle.

                                "nie jest mi obce ale nie jestem tez glupi. jak mam mozliwosc zarabiania wiecej
                                (a jestem na dorobku) to chyba normalne ze wybiera sie lepiej platna prace
                                hobbysto."

                                Dla Ciebie to moze normalne, dla innych naturalna jest koniecznosc czerpania
                                radosci z tego, co sie robi w zyciu. Nie dla kazdego tylko kasa sie liczy.

                                "watpie"

                                A co to zmienia ?

                                "jestem w szoku !!!! wkoncu jakis przeblysk inteligencji"

                                Wybacz, ze nie podskocze z radosci wywolanej przez ten, jakze wyszukany,
                                komplement wyrazony przez taki „autorytet”.

                                "alez nie ma problemu. zakladajcie sobie prywatne licea. Odpowiednio wysoki
                                poziom nauczania napewno przyciagnie wielu chetnych, problem tylko z tym ze wy
                                nie umiecie zapewnic wysokiego poziomu ksztalcenia. A na temat gornikow
                                powiedzialem cos kilak postow temu, wiec sobie poszukaj."

                                A co z dziecmi, ktore nie maja bogatych rodzicow i nie stac ich na czesne?
                                Chyba trudno je za to winic. Najlepsi nauczyciele powinni byc zatrudniani w
                                szkolach publicznych. Tylko w ten sposob mozna zapewnic odpowiednie
                                wyksztalcenie spoleczenstwa.
                                Ale Twoj pomysl nie jest do konca debilny: sprywatyzujmy kopalnie. Dobrze
                                zorganizowana praca pozwoli wydobywac wegiel taniej i przyniesie kolosalne
                                zyski, ktore bedzie mozna przeznaczyc na splate zadluzenia. Dzieki temu panstwo
                                przestanie doplacac z naszych kieszeni do przemyslu wydobywczego. Tylko ze
                                wtedy wspolwlasciciele nie beda rozdawac lekka raczka grubych milionow gornikom.

                                "widzisz. ja nie jestem zadufany w sobie (jak ty) i nie mowie na czarne -
                                +biale+ (jak ty)"

                                Moze jakies konkrety? W ktorym miejscu "mowie na czarne - +biale+" ?

                                "hahaha. gdzie? slyszalem o eksodousie lekarzy, kierowcow, pielegniarek, ale
                                jakos o nauczycielach nie bardzo, bo w sumie za granica wasze umiejetnosci sa
                                nieprzydatne (bo niby co na robic taki nauczyciel j. polskiego??)"

                                I znowu musze powtorzyc: liniowy sposob myslenia. Kto Ci powiedzial, ze pedagog
                                musi byc zatrudniony w swoim zawodzie? Jak juz pisalem: nauczyciele to w
                                wiekszosci swietnie wyksztalceni ludzie o cenionych kwalifikacjach, ktore moga
                                wykorzystywac pracujac w firmach roznych branz na kluczowych stanowiskach, co
                                wiaze sie oczywiscie z adekwatnymi wynagrodzeniami.

                                "widzisz. co chwile zarzucasz mi wtorny analfabetzym a sam nie zrozumiales co
                                napisalem. chodzi o DOŚWIADZCZENIE"

                                Jasne, teraz rozumiem. To "DOSWIADCZENIE" z "pracy w Siemensie za 2000 zl. na
                                poczatek" pozwoli im bez p
                                • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 11:39
                                  > Z roznymi "balwanami" mialem do czynienia, ale Ty bijesz wszelkie rekordy.
                                  uhm... ja tez z wiekszym balwanem wsrod nauczycieli nie mialem do czynienia.
                                  naprawde jestes rekordzistą
                                  > Niestety, znowu musze Cie rozczarowac. Zapewne zarabiam wiecej niz Ty.
                                  zapewne tak, tylko ze ja mam 3 miesiace stazu nie 30 lat. no coz. liniowy sposob
                                  myslenia i brak konsekwentnej analizy tego co czytasz

                                  > Kolejny punkt do listy Twoich ulomnosci: brak umiejetnosci wnioskowania.
                                  dokladnie. ale w sumenie to nie moge za wiele od ciebie sie spodziewac
                                  > Owszem, ale tylko pisanego przez wtornych analfabetow.
                                  czyli nie rozumiesz tego co piszesz?? w sumie to by sie zgadzalo
                                  >
                                  > Ty myslisz ??
                                  w przeciwienstwie do ciebie
                                  > "niestety, a wy im nie umiecie pomoc"
                                  > Zazwyczaj umiemy, ale zdarzaja sie przypadki beznadziejne. Im wiecej czytam
                                  > Twoich wypocin, tym bardziej nabieram przekonania, ze jestes jednym z nich.
                                  patrz wyzej co napisalem o beznadziejnym przypadku (nauczyciela)

                                  > Dowartosciowac sie? Porownujac do Ciebie? To juz nawet nie jest smieszne,
                                  tylko> zalosne.
                                  zalosne co?? no coz.z twoja inteligencja i tak powinienes sie cieszyc ze
                                  zostales nauczycielem (czli niewiele robisz) bo z twoich wypowiedzi wnioskuje ze
                                  bardziej nadajesz sie do kopania rowów
                                  > Zaczynam Ci wspolczuc. Nic dziwnego, ze jestes taki niedouczony, skoro Twoi
                                  > pedagodzy "klepali to samo od ilus tam lat". Gdybys mial do czynienia z
                                  > edukacja na wlasciwym poziomie,
                                  hahaha. i oczywiscie tu prowdzisz edukacje na wlasciwym poziomie :-)))))
                                  > Jesli zaczniesz robic postepy w nauce, moze zastosuje nowa metode. Na razie
                                  > trzeba Ci wszystko przekazywac lopatologicznie.
                                  no wlasnie. mowic lopatologcznie do szpeca od lopaty ktory przez pomylke zostal
                                  nauczycielem
                                  > Gdzie napisalem, ze na pamiec? Z Twoja umiejetnoscia rozumienia tekstu jest
                                  > jeszcze gorzej, niz myslalem.
                                  znowu brak argumentow. probujesz poprawic sobie humor. zalosne
                                  > Widocznie w szkole, do ktorej uczeszczales, taki styl prowadzenia zajec
                                  > pozostawal tylko w sferze marzen. Dlatego proces Twojej edukacji przyniosl
                                  > takie marne skutki.
                                  o procesie edukacji juz rozmwaialismy wiec nie bede sie powtarzal. gorzej ze
                                  tacy ludzie jak ty uczą sie po 18 - 20 lat (od podstawowki do konca studiow) i
                                  okazuje sie ze i tak sa tępakami
                                  > Trudno brac pod uwage zdanie na temat inteligencji wyrazane przez kogos, kto
                                  ma takie problemy z mysleniem, jak Ty.
                                  powtarasz sie. brak argumentow
                                  > O mnie? To moze wskazesz mi te moje "kompromitujace bledy" jezykowe. Ja moge
                                  > podac cala liste Twoich.
                                  phi. to rzeczywiscie koronny argument.
                                  > Niemal w kazdym zdaniu, ktorego jestes autorem, sam dostarczasz argumentow
                                  > swiadczacych o - wspomnianym przeze mnie niejednokrotnie - swoim niskim
                                  > poziomie inteligencji i kultury.
                                  kultura wypowiedzi jest adekwatna do odbiorcy. A ty co? w kazdym wlasciwie
                                  zdaniu probujesz mnie obrazic, ale nie martw sie taka miernota jak ty nie jest w
                                  stanie.
                                  > Zamiast skakac z mostu wole popracowac nad poprawa poziomu wyksztalcenia
                                  > spoleczenstwa.
                                  a podobno juz nie belfer. wiec zdecyduj sie czy pracujesz czy juz nie, bo sam
                                  chyba zaczynasz sie gubic.
                                  > Wcale nie dziwne. Nie chodzi o to, zeby pracowac ciezko, tylko madrze (patrz
                                  > przyklad z lyzeczka i koparka). Majac odpowiednie kwalifikacje mozna zarabiac
                                  > znakomicie nie poswiecajac przy tym calego zycia firmie, bo dzisiaj licza sie
                                  > efekty, a nie krew, pot i lzy.
                                  sa pewne prace gdzie bez potu ani rusz, ale ty nie wiesz co to znaczy bo sie
                                  pewnie nigdy w pracy (z wysilku) nie spociles.
                                  >Jezeli ktos potrafi przysporzyc zakladowi
                                  > zyskow, poprawic jego organizacje, wdrozyc nowy, uzyteczny system,
                                  wnioski racjonalizatorskie - mowi ci to cos??
                                  > kierownictwo bedzie dbalo o takiego pracownika i nie pozwoli mu sie przemeczac.
                                  problem w tym ze kierownictwo najczesciej dba o wlasne dupy
                                  > Nie schlebiaj sobie. Jesli bede chcial sie z kims porownywac, na pewno znajde
                                  > sobie bardziej wymagajacy punkt odniesienia.
                                  no ty nie jestes dla mnie zadnym punktem odniesienia, ale mam chociarz niezla zabawe
                                  > Jak juz pisalem: smiech, nawet przez lzy, to zdrowie. Latwiejsze to niz
                                  > przyznanie, ze zazdrosci sie ludziom
                                  no prosze. to wywnioskowales ze ci zazdrosze?? to z ciebie nie tylko nauczyciel
                                  ale i psycholog (a kominy umiesz przetkac?)

                                  > W twoim przypadku to chyba jedyne wyjscie. Nie jestes w stanie wyrazic
                                  podobnej tresci uzywajac odmiennych terminow.
                                  bo nie musze. to nie jest esej. po prostu jestem praktyczy (w odroznieniu od ciebie)
                                  > Gdybys Ty byl moim uczniem, moze teraz nie mialbys takich problemow z mysleniem
                                  jak juz wspomnalem zadna to dla mnie przyjemnosc, bo chyba twoi uczniowie
                                  niejednokrotnie byli madrzejsi od ciebie
                                  > Ciesze sie, ze przynajmniej z wiedza ogolna nie jest u Ciebie tak zle.
                                  ja ci nie bede zadawal takich pytan, bo po co masz sie kompromitowac
                                  > Wybacz, ze nie podskocze z radosci wywolanej przez ten, jakze wyszukany,
                                  > komplement wyrazony przez taki „autorytet”.
                                  brzmi to conajmniej smiesznie w twoich ustach
                                  > A co z dziecmi, ktore nie maja bogatych rodzicow i nie stac ich na czesne?
                                  > Chyba trudno je za to winic.
                                  oczywiscie.
                                  >Najlepsi nauczyciele powinni byc zatrudniani w
                                  >szkolach publicznych. Tylko w ten sposob mozna zapewnic odpowiednie
                                  > wyksztalcenie spoleczenstwa.
                                  hahaha. wlasnie lalke skonczyles czytac? w Wokulskiego chcesz sie bawic. Alez
                                  prosze bardzo, tylko ze jakos malo twoich zawodowych kolegow mysli w ten sposob.
                                  > Ale Twoj pomysl nie jest do konca debilny: sprywatyzujmy kopalnie.
                                  widzisz. przemysl wydobywczy jest przemyslem strategicznym, i podobnie jak kilka
                                  innych branz nie powinien byc do konca prywatny (ale i tak nie jestes w stanie
                                  tego zrozumiec)
                                  sprywatyzujmy szkoly. zostawmy tylko tych nauczycieli ktorzy naprawde cos
                                  potrafia. dzieki temu poprawi sie jakosc edukacji a ja z chcecia wowczas bede
                                  wam lozyl na pensje 9tylke tylko ze polowa z was trafila by na bruk)
                                  > Moze jakies konkrety? W ktorym miejscu "mowie na czarne - +biale+" ?
                                  w zasadzie to co drugie zdanie. niezauwazyles? a tak. brak inteligencji.
                              • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 24.05.05, 06:18
                                "widzisz. co chwile zarzucasz mi wtorny analfabetzym a sam nie zrozumiales co
                                napisalem. chodzi o DOŚWIADZCZENIE"

                                Jasne, teraz rozumiem. To "DOSWIADCZENIE" z "pracy w Siemensie za 2000 zl. na
                                poczatek" pozwoli im bez problemu dostac prace w firmie za granica. Prosze,
                                wroc do rzeczywistosci.

                                "dokladnie. nawet jesli jestes glupi."

                                Akurat w tym przypadku nie chcialem zarzucac glupoty Tobie, a jedynie zalozylem
                                taka mozliwosc, ze ten wybor moze byc glupi (choc teoretycznie nie musi). Ale
                                skoro Ty sam przyznajesz sie do swojej glupoty, poprawiajac moje zdanie…

                                "o przywilejach tez juz pisalem wczesniej. tez nie jestescie znowu tacy
                                poszkodowani"

                                W porownaniu do gornikow jestesmy. Ich przywileje sa za duze i wynikaja z
                                przyczyn czysto politycznych. Rzadzacy zakladaja, ze nauczyciele sa na tyle
                                cywilizowanymi ludzmi, ze nie pojada pod Sejm bic sie z policja. Czuja na sobie
                                rowniez zbyt duza odpowiedzialnosc, aby domagajac sie o swoje prawa przyjac
                                radykalne formy protestu, np. przerwanie zajec w szkolach. Politycy cynicznie
                                to wykorzystuja. Najwyzszy czas, zeby ktos powiedzial gronikom i innym
                                pieniaczom: "dosc".

                                "hahahaha. oczywiscie. suchy chleb z woda i zeby w sciane. No tak przy dochodach
                                1200 zl mozna sobie spolacac mieszkanie. teraz to juz przegioles, ale w sumie
                                sie usmialem."

                                1200 zl to tylko pensja w szkole (czesto nawet mniej). Ale, dzieki swoim
                                kwalifikacjom, nauczyciele sa w stanie zarobic znacznie wiecej poza szkola.
                                Szkopul w tym, ze ostatecznie cierpi na tym szkolnictwo, bo wielu pedagogow nie
                                poswieca calej swojej uwagi pracy w placowce oswiatowej.

                                "niewatpie"

                                Wreszcie zaczynasz dostrzegac rzeczywisty stan rzeczy.

                                "dokladnie w przeciwienstwie do zostania np. nauczycielem historii (po
                                licencjacie chociazby)"

                                Nie tylko historii, ale kazdego innego przedmiotu. Zawsze, oprocz kompetencji,
                                potrzebne sa uprawnienia.

                                "bo to taka dziedzina gdzie nie licza sie studia tylko umiejetnosci. sam sobie
                                zaprzeczasz."

                                Niestety, znowu nie zrozumiales. W informatyce licza sie tylko umiejetnosci, w
                                oswiacie i umiejetosci, i uprawnienia.

                                "no ja nie urodzilem sie do programowania tak ja ty sie nie urodziles by byc
                                nauczycielem."

                                Nikt nie rodzi sie przyporzadkowany do konkretnego zawodu. To kwestia
                                zainteresowan, wiedzy, ambicji, ktore ewoluuja na przestrzeni lat.

                                "nudne dla mnie bo ja nie czuje tego klimatu (apropo..to tez praca dla
                                hobbystow...tyle tylko ze dobrze platna)"

                                I co z tego wynika? Twoim zdaniem mozna sie "zmusic" do konkretnego hobby??
                                Ludzie lubia rozne rzeczy, to kwestia indywidualnych zainteresowan.

                                "nie potrzebuje na szczescie dorabiac sobie jako nauczyciel"

                                Nie pytalem o Twoja sytuacje materialna, tylko o to, czy Twoje przekonanie o
                                latwosci "zrobienia sobie" kursu pedagogicznego wynika z jakichs konkretnych
                                przeslanek. Najwyrazniej to tylko puste gadanie.

                                "malo wiesz o zyciu widocznie"

                                Zakladam, ze ta enigmatyczna uwaga (o ile znajduje sie „pod tym komentarzem”)
                                znowu moze odnosic sie do Twojej szkoly, w ktorej nauczyciele nie umieli pisac.
                                Jak juz wspominalem: wspolczuje Ci.

                                "podnieciles sie?? to dobrze, moj slabo wyedukowany przyjacielu."

                                Nie, ale odczulem satysfakcje.

                                "hahaha. no pewnie ze pracuje, bo przeciez dostaje za to pieniadze. widzisz.
                                teraz moglbym napisac: czemu gornicy tak nie maja, by mogli sobie jezdzic na
                                wycieczki platne z budzetu panstwa."

                                Nestety, ponownie musze wspomniec o Twojej logice, a raczej jej braku. Mylisz
                                przyczyny ze skutkami. Sytuacja nie przedstawia sie tak, ze na wycieczce
                                nauczyciel "pracuje, bo przeciez dostaje za to pieniadze", lecz dostaje
                                pieniadze, poniewaz pracuje. A dlaczego "gornicy tak nie maja"? Z powodu braku
                                wlasciwych kwalifikacji i kompetencji w dziedzinie sprawowania opieki nad
                                mlodzieza.

                                "moja niestety tak. ale to nie ja w sumie jestem nauczycielem"

                                Cale szczescie.

                                "a wiec j. polski?? znowu brak argumentow. no coz: tonacy brzytwy sie chwyta"

                                Twoim zdaniem brak umiejetnosci poslugiwania sie jezykiem polskim u kogos, kto
                                konczy studia, nie jest zadnym argumentem? Ciekawe kto Ci pisal prace
                                magisterska…

                                "nie wiem tylko czemu wprost nie odpowiedziales na moje pytanie? czemu boisz
                                sie przyznac?"

                                Nie wiem czemu zakladasz, ze sie boje. Chetnie Ci odpowiem na to pytanie, ale
                                jescze troche potrzymam Cie w niepewnosci. Milo popatrzec, jak sie gubisz w
                                domyslach.

                                "hehe. chcialbys co? dalej mi zazdroscisz?"

                                Zazdroszcze? Niby czego??

                                "dokladnie. sadzac po tym co ty wypisujesz skonczyles chyba studium dla
                                nauczycieli w psiej wólce."

                                Znowu pudlo. Grasz dalej o podwojna stawke ?

                                "oczywiscie. jestes gwiazdą u mnie w pracy. dawno juz tak lacha nie darlismy."

                                To dobrze, ze nie jestes osamotniony. Moze, jesli zbierzecie sie w pare osob,
                                uda sie Wam sklecic choc jedno sensowne zdanie pozbawione bledow.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.05, 11:56
                                  >Jasne, teraz rozumiem. To "DOSWIADCZENIE" z "pracy w Siemensie za 2000 zl. na
                                  >poczatek" pozwoli im bez problemu dostac prace w firmie za granica. Prosze,
                                  >wroc do rzeczywistosci.
                                  dokladnie. przestan marzyc
                                  >Akurat w tym przypadku nie chcialem zarzucac glupoty Tobie, a jedynie zalozylem
                                  >taka mozliwosc, ze ten wybor moze byc glupi (choc teoretycznie nie musi). Ale
                                  >skoro Ty sam przyznajesz sie do swojej glupoty, poprawiajac moje zdanie…
                                  nie wiem co masz na mysli. ty chyba sam ze zreszta
                                  >W porownaniu do gornikow jestesmy.
                                  nie jestescie bo i prace macie inna (lekka)
                                  >Rzadzacy zakladaja, ze nauczyciele sa na tyle cywilizowanymi ludzmi,
                                  hahahaha. to kim wy jestescie?? jakas wyzsza kasta? nie rozsmieszaj mnie
                                  >Najwyzszy czas, zeby ktos powiedzial gronikom i innym pieniaczom: "dosc".
                                  ale rozumien ze to nie bedziesz ty, bo jestes 'cywilizowanym' czlowiekiem
                                  >Szkopul w tym, ze ostatecznie cierpi na tym szkolnictwo, bo wielu pedagogow nie
                                  >poswieca calej swojej uwagi pracy w placowce oswiatowej.
                                  dokladnie. wiec jednak nie jestescie tacy wspaniali. ciesze sie ze wkoncu
                                  przyznales mi racje
                                  >Nie tylko historii, ale kazdego innego przedmiotu.
                                  no coz. wydaje mi sie ze inp. izynier elektryk predzej moze zostac nauczycielem
                                  historii, nauczyciel hist. elektrykiem
                                  >Niestety, znowu nie zrozumiales. W informatyce licza sie tylko umiejetnosci, w
                                  >oswiacie i umiejetosci, i uprawnienia.
                                  hehe. a zrobic uprawnieni to pryszcz.
                                  >Nikt nie rodzi sie przyporzadkowany do konkretnego zawodu. To kwestia
                                  >zainteresowan, wiedzy, ambicji, ktore ewoluuja na przestrzeni lat.
                                  i talentu. jak nie masz talentu by programowac to nigdy nie bedziesz dobrym
                                  porgramista (ale informatykiem np. adminem mozez byc)
                                  >I co z tego wynika? Twoim zdaniem mozna sie "zmusic" do konkretnego hobby??
                                  >Ludzie lubia rozne rzeczy, to kwestia indywidualnych zainteresowan.
                                  dokladnie, np. uczyc w szkole
                                  >Nie pytalem o Twoja sytuacje materialna, tylko o to, czy Twoje przekonanie o
                                  >latwosci "zrobienia sobie" kursu pedagogicznego wynika z jakichs konkretnych
                                  >przeslanek. Najwyrazniej to tylko puste gadanie.
                                  mam znajomego ktory w ten sposb zostal nauczycielem (wiem juz co odpowiez)
                                  >wspolczuje Ci.
                                  ja tez - tobie, chociarz moze w sumie nie bo i tak juz nic z ciebie nie bedzie
                                  >Nie, ale odczulem satysfakcje.
                                  czyli podnieciles sie
                                  >lecz dostaje pieniadze, poniewaz pracuje.
                                  co w sumie nie zmiena stanu rzeczy ze ma kase zza to. nie wiem po co takie wywody
                                  >A dlaczego "gornicy tak nie maja"?
                                  bo praca gornikow nie polega na jezdzeniu na wycieczki
                                  >Z powodu braku wlasciwych kwalifikacji i kompetencji w dziedzinie sprawowania
                                  >opieki nad mlodzieza.
                                  :-)))))))) zdziwil bys sie jacy sa opiekunowie sprawujacy piecze nad dzieciakami
                                  na koloniach
                                  >Twoim zdaniem brak umiejetnosci poslugiwania sie jezykiem polskim u kogos, kto
                                  >konczy studia, nie jest zadnym argumentem?
                                  a zupelny brak inteligencji u nauczyciela (z wyzszym wyksztalceniem??)?

                                  Ciekawe kto Ci pisal prace
                                  >magisterska…
                                  ja sam. jestem jeszcze w trakcie pisania
                                  >Nie wiem czemu zakladasz, ze sie boje. Chetnie Ci odpowiem na to pytanie, ale
                                  >jescze troche potrzymam Cie w niepewnosci. Milo popatrzec, jak sie gubisz w
                                  >domyslach.
                                  oczywiscie. nie moge pracowac, jesc, spac, bo mnie trapi czym sie zajmujesz.
                                  duma (raczej wstyd) nie pozwala ci sie przyznac, miast tego piszesz wykretne
                                  odpowiedzi
                                  >zazdroszcze? Niby czego??
                                  nie wiem wlasnie. moze tego ze mam lepsze perspektywy zyciowe
                                  >Znowu pudlo.
                                  mysle ze bylem dosc blisko. ale rozumiem cie ze mi nie odpowiesz. nie chcesz
                                  przynisc wstydu uczelni ktora dla ci dyplom
                                  >To dobrze, ze nie jestes osamotniony.
                                  no nie. codziennie czekamy na nowa porcje materialu z ktorego mozemy pozdzierac.
                                  lepiej sie potem pracuje jak czlowiek poprawi sobie humor z rana.
                                  • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.05.05, 08:23
                                    "uhm... ja tez z wiekszym balwanem wsrod nauczycieli nie mialem do czynienia.
                                    naprawde jestes rekordzistą"

                                    Sadzac po Twoich dotychczasowych wypowiedziach nie jestes osoba, ktora potrafi
                                    racjonalnie ocenic walory intelektualne swoje ani innych, wiec trudno brac pod
                                    uwage Twoje zdanie na ten temat.

                                    "zapewne tak, tylko ze ja mam 3 miesiace stazu nie 30 lat. no coz. liniowy
                                    sposob myslenia i brak konsekwentnej analizy tego co czytasz"

                                    Ta uwaga to chyba samokrytyka. Ja tez nie mam 30 lat stazu. Skoro wyciagnales
                                    taki bledny wniosek to znaczy, ze nie rozumiesz co czytasz.

                                    "dokladnie. ale w sumenie to nie moge za wiele od ciebie sie spodziewac"

                                    Ciesze sie, ze znowu zgadzasz sie ze mna. Masz tez racje, iz nie mozesz sie po
                                    mnie za wiele spodziewac jesli chodzi o ewentualne pochwaly "bystrosci" Twojego
                                    umyslu.

                                    "czyli nie rozumiesz tego co piszesz?? w sumie to by sie zgadzalo"

                                    I znowu ten sam problem: brak zrozumienia tekstu. A przeciez wyrazilem sie
                                    jasno: "pisanego przez wtornych analfabetow". To chyba oczywiste, ze mialem na
                                    mysli Ciebie.

                                    "w przeciwienstwie do ciebie"

                                    Jezeli tak jest w istocie, to bede wdzieczny losowi za pozbawienie mnie tego
                                    watpliwej jakosci daru. Niestety, obawiam sie, ze znowu wyrazasz jedynie swoje
                                    pobozne zyczenia.

                                    "patrz wyzej co napisalem o beznadziejnym przypadku (nauczyciela)"

                                    "Z proznego i Salomon nie naleje", z pustaka nie da sie zrobic geniusza.
                                    Obawiam sie, ze potencjal postepu, jaki moze zajsc w procesie Twojej edukacji,
                                    jest bliski wyczerpania. Ale i tak jestem zadowolony, ze czegos Cie jednak
                                    nauczylem.

                                    "zalosne co?? no coz.z twoja inteligencja i tak powinienes sie cieszyc ze
                                    zostales nauczycielem (czli niewiele robisz) bo z twoich wypowiedzi wnioskuje ze
                                    bardziej nadajesz sie do kopania rowów"

                                    Nie chce sie powtarzac, ale musze: nie umiesz wnioskowac. Mylisz sie zarowno co
                                    do moich mozliwosci, jak rowniez w kwestii wykonywanej przeze mnie pracy.
                                    Problem z Toba polega na tym, ze albo nie potrafisz wyciagnac oczywistych
                                    wnioskow, albo starasz sie cos ocenic nie majac do tego zadnych podstaw. Mowiac
                                    krotko: skad wiesz, ze "niewiele robie". Przeciez nie masz zielonego pojecia,
                                    czym sie zajmuje.
                                    A zalosne jest zalozenie, ze moglbym sie dowartosciowywac porownujac do kogos
                                    takiego jak Ty. O tym tez napisalem bardzo jasno, ale Ty – jak zwykle – nie
                                    rozumiesz.

                                    "hahaha. i oczywiscie tu prowdzisz edukacje na wlasciwym poziomie :-)))))"

                                    "Tu" nie ma do tego zbyt dogodnych warunkow, ale mimo to juz poczynilismy
                                    postepy. Jest to wiec wlasciwy poziom biorac pod uwage dostepne srodowisko i
                                    narzedzia.

                                    "no wlasnie. mowic lopatologcznie do szpeca od lopaty ktory przez pomylke zostal
                                    nauczycielem"

                                    Nie zajmuje sie kopaniem dolow, bo mam ciekawsze zajecia, choc jestem
                                    przekonany, ze rowniez w tej dziedzinie moglbym szybko zostac "szpecem", gdybym
                                    odczuwal taka potrzebe. Nauczycielem zostalem ze swiadomego wyboru, a nie przez
                                    pomylke.

                                    "znowu brak argumentow. probujesz poprawic sobie humor. Zalosne"

                                    Czy mam napisac: "Uwaga, podaje argument", zebys go zauwazyl ?? Przy Twojej
                                    bystrosci umyslu moze to rzeczywiscie jedyne wyjscie. Z calego porownania,
                                    ktore przytoczylem, Ty zrozumiales tylko tyle, ze aktor uczy sie tekstu na
                                    pamiec. To faktycznie epokowe odkrycie…

                                    "o procesie edukacji juz rozmwaialismy wiec nie bede sie powtarzal. gorzej ze
                                    tacy ludzie jak ty uczą sie po 18 - 20 lat (od podstawowki do konca studiow) i
                                    okazuje sie ze i tak sa tępakami"

                                    Musisz miec jakas pokretna definicje inteligencji. Jesli wedlug niej Ty jestes
                                    madry, a ja tepy, lepiej niech tak zostanie. Jak juz pisalem: nie zamierzam
                                    znizac sie do Twojego poziomu.

                                    "powtarasz sie. brak argumentow"

                                    Znowu nic nie rozumiesz. Znasz takie przyslowie: "Slepego o droge, glupiego o
                                    rade nie pytaj" ? Zastanow sie nad jego znaczeniem.

                                    "phi. to rzeczywiscie koronny argument."

                                    Wlasnie. Tu akurat sie zgadzamy.

                                    "kultura wypowiedzi jest adekwatna do odbiorcy. A ty co? w kazdym wlasciwie
                                    zdaniu probujesz mnie obrazic, ale nie martw sie taka miernota jak ty nie jest w
                                    stanie."

                                    Chyba jednak poczules sie urazony. Jesli tak, to porownaj moje "obrazliwe"
                                    uwagi skierowane do Ciebie z tymi Twojego autorstwa, ktore byly odpowiedziami
                                    na posty innych internautow (powinienes wiedziec, o ktore mi chodzi).
                                    Kultura wypowiedzi zawsze swiadczy o wypowiadajacym sie, nigdy o odbiorcy.

                                    "a podobno juz nie belfer. wiec zdecyduj sie czy pracujesz czy juz nie, bo sam
                                    chyba zaczynasz sie gubic."

                                    Akurat za te wypowiedz powinienem Cie chyba pochwalic. Zachowujesz zelazna
                                    konsekwencje: caly czas nic nie rozumiesz. Przeciez nie trzeba pracowac w
                                    szkole, zeby edukowac. Zawsze myslalem, ze to oczywiste.

                                    "sa pewne prace gdzie bez potu ani rusz, ale ty nie wiesz co to znaczy bo sie
                                    pewnie nigdy w pracy (z wysilku) nie spociles."

                                    Zgadza sie. To tylko potwierdza moja teze, ze mozna osiagnac sukces zawodowy
                                    nie wylewajac rzek potu. Ci, ktorzy pracuja ciezko, wcale nie musza osiagac
                                    lepszych wynikow od tych, krorzy sie nie przemeczaja. Bardzo czesto jest wrecz
                                    odwrotnie.

                                    "wnioski racjonalizatorskie - mowi ci to cos??"

                                    Mowi. Dzisiaj na takich wnioskach mozna zrobic kariere, o ile ma sie
                                    odpowiednie podejscie, wizje i jasny cel.

                                    "problem w tym ze kierownictwo najczesciej dba o wlasne dupy"

                                    Jezeli ma sie takie kierownictwo, nalezy zmienic firme. Proste.

                                    "no ty nie jestes dla mnie zadnym punktem odniesienia, ale mam chociarz niezla
                                    zabawe"

                                    Ciesze sie, ze to w koncu zauwazyles.

                                    "no prosze. to wywnioskowales ze ci zazdrosze?? to z ciebie nie tylko nauczyciel
                                    ale i psycholog (a kominy umiesz przetkac?)"

                                    Nie jestes daleki od prawdy. Psychologia byla jednym z przedmiotow na moim
                                    kierunku. A przetykanie kominow to dla mnie zbyt brudna praca. Wole to zostawic
                                    kominiarzom i zajac sie czyms przyjemniejszym.

                                    "bo nie musze. to nie jest esej. po prostu jestem praktyczy (w odroznieniu od
                                    ciebie)"

                                    To, ze nie bylbys w stanie napisac eseju, jest jasne. Nie musisz tego az tak
                                    podkreslac. Ale na czym niby ma polegac ta Twoja "praktycznosc" ?? Moze na tym,
                                    ze zamiast zarabiac godziwe pieniadze wolisz "zdobywac doswiadczenie"
                                    i "praktykowac", co wcale nie musi byc potem docenione przez kolejnego
                                    pracodawce.

                                    "jak juz wspomnalem zadna to dla mnie przyjemnosc, bo chyba twoi uczniowie
                                    niejednokrotnie byli madrzejsi od ciebie"

                                    Wierze, ze to dla Ciebie nie jest przyjemnosc, ale czasami warto sie troche
                                    pomeczyc zeby cos osiagnac.

                                    "ja ci nie bede zadawal takich pytan, bo po co masz sie kompromitowac"

                                    Jestem wzruszony Twoja troska o mnie. Nie martw sie jednak. Ty wykorzystales
                                    limit kompromitacji nie tylko za nas dwoch.

                                    "brzmi to conajmniej smiesznie w twoich ustach"

                                    Bo to mialo byc smieszne, a dokladniej: sarkastyczne. Czyzby w koncu jakis
                                    przeblysk inteligencji z Twojej strony ?

                                    "oczywiscie."

                                    A widzisz? Znowu mam racje.

                                    "hahaha. wlasnie lalke skonczyles czytac? w Wokulskiego chcesz sie bawic. Alez
                                    prosze bardzo, tylko ze jakos malo twoich zawodowych kolegow mysli w ten
                                    sposob."

                                    Lalke przeczytalem juz dawno temu. Ciekaw jestem skad wiesz, ilu
                                    moich "zawodowych kolegow mysli w ten sposob". Czyzbys przeprowadzil jakies
                                    badania ?

                                    "widzisz. przemysl wydobywczy jest przemyslem strategicznym, i podobnie jak
                                    kilka innych branz nie powinien byc do konca prywatny (ale i tak nie jestes w
                                    stanie tego zrozumiec)sprywatyzujmy szkoly. zostawmy tylko tych nauczycieli
                                    ktorzy naprawde cos potrafia. dzieki temu poprawi sie jakosc edukacji a ja z
                                    chcecia wowczas bede wam lozyl na pensje 9tylke tylko ze polowa z was trafila
                                    by na bruk)"


                                    Po pierwsze: gdzie napisalem, ze "do konca" ?? Zdarzaly sie przypadki, ze
                                    kopalnie, ktore wczesniej przynosily straty, po sprywatyzowaniu okazywaly sie
                                    dochodowe.
                                    Kto Twoim zdaniem ma decydowac o tym, ktorzy nauczyciele "naprawde cos
                                    p
                                    • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:57
                                      > Ta uwaga to chyba samokrytyka. Ja tez nie mam 30 lat stazu.
                                      to nie ma w tym wypadku zadnego znaczenia bo i tak pensja mi nie dorownasz

                                      > krotko: skad wiesz, ze "niewiele robie". Przeciez nie masz zielonego pojecia,
                                      > czym sie zajmuje.
                                      wiem, ale to juz nie mow problem bo nie ja sie boje przyznac

                                      > A zalosne jest zalozenie, ze moglbym sie dowartosciowywac porownujac do kogos
                                      > takiego jak Ty.
                                      hahaha...
                                      >Nauczycielem zostalem ze swiadomego wyboru, a nie przez pomylke.

                                      wiem. dales ku temu dowod kilka razy. i w sumie dobrze. ktos musi sie poswiecac
                                      za te 700 zl.


                                      > Czy mam napisac: "Uwaga, podaje argument", zebys go zauwazyl

                                      nie. bo nie podajesz zadnych
                                      > Musisz miec jakas pokretna definicje inteligencji. Jesli wedlug niej Ty jestes
                                      > madry, a ja tepy, lepiej niech tak zostanie. Jak juz pisalem: nie zamierzam
                                      > znizac sie do Twojego poziomu.
                                      i vive versa

                                      > Chyba jednak poczules sie urazony. Jesli tak, to porownaj moje "obrazliwe"
                                      > uwagi skierowane do Ciebie z tymi Twojego autorstwa, ktore byly odpowiedziami
                                      > na posty innych internautow
                                      zrób najpierw analzie wypowiedz internautów do ktorych kieorwalem posty
                                      > Akurat za te wypowiedz powinienem Cie chyba pochwalic. Zachowujesz zelazna
                                      > konsekwencje: caly czas nic nie rozumiesz. Przeciez nie trzeba pracowac w
                                      > szkole, zeby edukowac.
                                      no nie. mozna pracowac np. w osrodku dla psychicznych, w poprawczaku, itd. tam
                                      tez edukuja.

                                      > Jezeli ma sie takie kierownictwo, nalezy zmienic firme. Proste.

                                      hahahaha. no tak. zmienic firme i zostac nauczycielem ;)

                                      >
                                      > ze zamiast zarabiac godziwe pieniadze wolisz "zdobywac doswiadczenie"
                                      to chyba normalne ze czlowiek cale zycie sie uczy (no moze nie nauczyciele).
                                      studia to dopiero poczatek


                                      > Jestem wzruszony Twoja troska o mnie.
                                      no

                                      Lalke przeczytalem juz dawno temu. Ciekaw jestem skad wiesz, ilu
                                      moich "zawodowych kolegow mysli w ten sposob". Czyzbys przeprowadzil jakies
                                      badania ?
                                      nie trudno zauweazyc komus kto nie ma klapek na oczach i nie jest idealista
                                  • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 30.05.05, 08:34
                                    "widzisz. przemysl wydobywczy jest przemyslem strategicznym, i podobnie jak
                                    kilka innych branz nie powinien byc do konca prywatny (ale i tak nie jestes w
                                    stanie tego zrozumiec)
                                    sprywatyzujmy szkoly. zostawmy tylko tych nauczycieli ktorzy naprawde cos
                                    potrafia. dzieki temu poprawi sie jakosc edukacji a ja z chcecia wowczas bede
                                    wam lozyl na pensje 9tylke tylko ze polowa z was trafila by na bruk)"


                                    Po pierwsze: gdzie napisalem, ze "do konca" ?? Zdarzaly sie przypadki, ze
                                    kopalnie, ktore wczesniej przynosily straty, po sprywatyzowaniu okazywaly sie
                                    dochodowe.
                                    Kto Twoim zdaniem ma decydowac o tym, ktorzy nauczyciele "naprawde cos
                                    potrafia"? Moze Ty osobiscie? I czym ma byc to "cos", ktorego umiejetnosc
                                    odroznia dobrych pedagogow od kiepskich?? Wiecej konkretow. Ciekaw jestem tez,
                                    kto bedzie uczyl, kiedy "polowa nauczycieli trafi na bruk". Moze po krotce
                                    przedstawisz szczegoly tego swojego genialnego planu reformy edukacji ? Nie
                                    moge sie doczekac kolejnej porcji rozbrajajaco smiesznego materialu.

                                    "w zasadzie to co drugie zdanie. niezauwazyles? a tak. brak inteligencji."

                                    Czyli mowiac krotko: nie jestes w stanie podac zadnych konkretow. Dlaczego to
                                    mnie nie dziwi?…

                                    "dokladnie. przestan marzyc"

                                    Marzenia warto miec, byle realne. Twoje to mrzonki.

                                    "nie wiem co masz na mysli. ty chyba sam ze zreszta"

                                    Jesli nie wiesz, przeczytaj dokladnie jeszcze kilka razy posty, do ktorych
                                    odnosi sie ten komentarz. Moze za ktoryms razem zaskoczy Ci trybik w glowce.

                                    "nie jestescie bo i prace macie inna (lekka)"

                                    "Inna" – na pewno. "Lekka" – to tylko kolejne swiadectwo Twojej ignorancji.

                                    "hahahaha. to kim wy jestescie?? jakas wyzsza kasta? nie rozsmieszaj mnie"

                                    Na pewno wyzsza niz gornicy.

                                    "ale rozumien ze to nie bedziesz ty, bo jestes 'cywilizowanym' czlowiekiem"

                                    Nie rozumiesz. Co to ma do umiejetnosci przeciwstawiania sie glupocie i chamstu
                                    gorniczych pieniaczy ??

                                    "dokladnie. wiec jednak nie jestescie tacy wspaniali. ciesze sie ze wkoncu
                                    przyznales mi racje"

                                    Jestesmy wspaniali. Nauczyciele to niesamowici ludzie. Nie masz wiec racji.

                                    "no coz. wydaje mi sie ze inp. izynier elektryk predzej moze zostac nauczycielem
                                    historii, nauczyciel hist. elektrykiem"

                                    Zle Ci sie wydaje.

                                    "hehe. a zrobic uprawnieni to pryszcz."

                                    O tym juz pisalem: skoro myslisz, ze "pryszcz", sprawdz to w praktyce. Szybko
                                    minka by Ci zrzedla…

                                    "i talentu. jak nie masz talentu by programowac to nigdy nie bedziesz dobrym
                                    porgramista (ale informatykiem np. adminem mozez byc)"

                                    Bzdura. Programowania mozna sie nauczyc. Chyba, ze ktos jest zupelnym tepakiem.

                                    "dokladnie, np. uczyc w szkole"

                                    Wlasnie. Wreszcie zaczynasz rozumiec.

                                    "mam znajomego ktory w ten sposb zostal nauczycielem (wiem juz co odpowiez)"

                                    Wiesz ? To moze napiszesz co odpowiem ??

                                    "ja tez - tobie, chociarz moze w sumie nie bo i tak juz nic z ciebie nie bedzie"

                                    To zdecyduj sie: tak czy nie. Sam sobie zaprzeczasz w jednym zdaniu. Zadnej
                                    konsekwencji, rozchwiane mysli… Znowu nie wiesz co piszesz.

                                    "czyli podnieciles sie"

                                    Nie, ale odczulem satysfakcje. (Moze za ktoryms razem zrozumiesz…)

                                    "co w sumie nie zmiena stanu rzeczy ze ma kase zza to. nie wiem po co takie
                                    wywody"

                                    Nie dziwie sie, ze nie wiesz. Twoim zdaniem gornicy powinni zarabiac krocie, a
                                    nauczyciele pracowac za darmo. Na szczescie to niedlugo zacznie sie zmieniac…

                                    "bo praca gornikow nie polega na jezdzeniu na wycieczki"

                                    Praca nauczycieli tez nie. Chcialbym zobaczyc, jak gornicy daja sobie rade z
                                    mlodzieza na takiej wycieczce. To bylby niezly ubaw.

                                    ":-)))))))) zdziwil bys sie jacy sa opiekunowie sprawujacy piecze nad
                                    dzieciakami na koloniach"

                                    Dlatego wlasnie tacy ludzie, jak rowniez gornicy, nie powinni byc dopuszczani
                                    do tego typu pracy. Czyli znowu podzielasz moj poglad.

                                    "a zupelny brak inteligencji u nauczyciela (z wyzszym wyksztalceniem??)?"

                                    Zapytam ponownie: Twoim zdaniem brak umiejetnosci poslugiwania sie jezykiem
                                    polskim u kogos, kto konczy studia, nie jest zadnym argumentem? Co do mojej
                                    inteligencji, to na szczescie jest to cecha obiektywna i Twoje zdanie nie ma na
                                    nia zadnego wplywu.

                                    "ja sam. jestem jeszcze w trakcie pisania"

                                    Wynajales kogos do poprawiania bledow ortograficznych i skladniowych ??

                                    "oczywiscie. nie moge pracowac, jesc, spac, bo mnie trapi czym sie zajmujesz.
                                    duma (raczej wstyd) nie pozwala ci sie przyznac, miast tego piszesz wykretne
                                    odpowiedzi"

                                    Ale mam ubaw! Mialbym sie wstydzic tego, czym sie zajmuje przed czlowiekiem,
                                    ktory "nabiera doswiadczenia" zeby "w przyszlosci dostac dobra prace".
                                    Zwyczajnie: nie chce Cie wpedzac w jeszcze wieksze kompleksy.

                                    "nie wiem wlasnie. moze tego ze mam lepsze perspektywy zyciowe"

                                    Mylisz perspektywy ze zludzeniami. Ty je zachowaj, a ja zachowam sobie to co
                                    osiagnalem (choc osiagne znacznie wiecej).

                                    "mysle ze bylem dosc blisko. ale rozumiem cie ze mi nie odpowiesz. nie chcesz
                                    przynisc wstydu uczelni ktora dla ci dyplom"

                                    Moi Profesorowie moga byc (i sa) ze mnie dumni. To daje mi ogromna satysfakcje,
                                    bo sam bedac nauczycielem wiem, co znaczy radosc z wyksztalcenia kogos, kto
                                    potem dzieki zdobytej wiedzy, umiejetnosciom i wyrobionemu charakterowi odnosi
                                    sukces.

                                    "no nie. codziennie czekamy na nowa porcje materialu z ktorego mozemy
                                    pozdzierac. lepiej sie potem pracuje jak czlowiek poprawi sobie humor z rana."

                                    To mile, ze moge wniesc choc odrobine radosci w Wasze nudne, bezbarwne zycie.

                                    Serdecznie pozdrawiam


                                    • Gość: polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.dv.lukas / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:46

                                      > Po pierwsze: gdzie napisalem, ze "do konca" ?? Zdarzaly sie przypadki, ze
                                      > kopalnie, ktore wczesniej przynosily straty, po sprywatyzowaniu okazywaly sie
                                      > dochodowe.
                                      ile jest w PL prywatnych kopalni?? dokladnie: 1 lub dwie (jeśli liczyc Siltecha,
                                      ktora jest kopalnia raczej z nazwy). To ze kopalnia jest dochodowa (Bogdanka) to
                                      nie wynik prywatyzacji samej w sobie ale głębokiej restrukturyzacji. Czemu
                                      państwowe kopalnie KGHMu byly zawsze dochodowe?

                                      > Kto Twoim zdaniem ma decydowac o tym, ktorzy nauczyciele "naprawde cos
                                      > potrafia"?
                                      widze co potrafice. nie decyduje o tym

                                      ? I czym ma byc to "cos", ktorego umiejetnosc
                                      > odroznia dobrych pedagogow od kiepskich??
                                      to czego potraficie nauczyc.

                                      >Ciekaw jestem tez,kto bedzie uczyl, kiedy "polowa nauczycieli trafi na bruk".
                                      i tak idzie niz demograficzny tak wiec o to sie nie martw, bo wydaje mi sie ze
                                      nadpodaz nauczycieli jeszcze dlugo bedzie. Czemu gornicy maja dzialac na wolnym
                                      rynku a nauczyciele nie moga?
                                      >

                                      > Marzenia warto miec, byle realne. Twoje to mrzonki.
                                      heheheheh

                                      > "Inna" – na pewno. "Lekka" – to tylko kolejne swiadectwo Twojej ignorancji.
                                      zjeżdzaj codziennie na dół popracuj klika miesiecy na przodku, to moze wtedy
                                      pogadamy

                                      > Na pewno wyzsza niz gornicy.
                                      taaa.oczywiscie.. Mrzonki. Ale rozumiem ze jako uposledzona finansowo grupa
                                      zawodowa musiec jakos odreagowywac.

                                      > Jestesmy wspaniali. Nauczyciele to niesamowici ludzie. Nie masz wiec racji.

                                      nio....i nauczyciele to krysztalowi ludzie bez wad ktorzy nigdy przekretow nie
                                      robia. marz sobie dalej
                                      >
                                      > Zle Ci sie wydaje.

                                      jak cie jeb..nie 1kV to zobaczysz komu sie zle wydaje

                                      > O tym juz pisalem: skoro myslisz, ze "pryszcz", sprawdz to w praktyce. Szybko
                                      > minka by Ci zrzedla…
                                      chodzisz na kurs, zdajesz egzamin. jaka tu filozofia. Czemu wielu nauczycieli
                                      skonczylo edukacje na licencjacie?

                                      > Bzdura. Programowania mozna sie nauczyc.
                                      uczyles sie? to nie wiesz o czym mowisz. Jakis podstaw zawsze sie mozna nauczyc,
                                      ale to nie o to chodzi.

                                      > To zdecyduj sie: tak czy nie.
                                      NIEEE

                                      > Nie dziwie sie, ze nie wiesz. Twoim zdaniem gornicy powinni zarabiac krocie, a
                                      > nauczyciele pracowac za darmo. Na szczescie to niedlugo zacznie sie zmieniac
                                      chyba jednak nie
                                      > "bo praca gornikow nie polega na jezdzeniu na wycieczki"
                                      > Praca nauczycieli tez nie. Chcialbym zobaczyc, jak gornicy daja sobie rade z
                                      > mlodzieza na takiej wycieczce. To bylby niezly ubaw.
                                      a ty myslisz ze kto jezdzi jako opiekunowie z dziecmi na kolonie? ZWYKLI ludzie
                                      po 2-tygodniowym kursie, wiec nie gadaj mi tu o szczegolnym przyg. nauczycieli

                                      > Dlatego wlasnie tacy ludzie, jak rowniez gornicy, nie powinni byc dopuszczani
                                      > do tego typu pracy. Czyli znowu podzielasz moj poglad.
                                      zapewnie slyszales ze wiezniowie maja udzielac sie na lekcjach w szkole.
                                      hehehhe. i podobo maja wiekszy posluch niz niejeden nauczyciel :)))
                                      wiec nie mow mi ti o waszej szczegolnej predyzspzycji
                                      >
                                      > Wynajales kogos do poprawiania bledow ortograficznych i skladniowych ??

                                      kiepski zart, nie stac cie na lepszy?

                                      > Ale mam ubaw! Mialbym sie wstydzic tego, czym sie zajmuje przed czlowiekiem,
                                      > ktory "nabiera doswiadczenia" zeby "w przyszlosci dostac dobra prace".
                                      dobra prace?? na starcie mam lepsza niz ty.
                                      > Zwyczajnie: nie chce Cie wpedzac w jeszcze wieksze kompleksy.
                                      no wpedziles mnie w radosc jak uslyszalem ile zarabiasz (lub zarabia
                                      poczatkujacy nauczyciel)

                                      > Mylisz perspektywy ze zludzeniami. Ty je zachowaj, a ja zachowam sobie to co
                                      > osiagnalem (choc osiagne znacznie wiecej).

                                      no awansujesz z nauczyciela z podstawówki do gimnazjum. W sumie dla ciebie to sukces
                                      lepiej sie potem pracuje jak czlowiek poprawi sobie humor z rana."
                                      >
                                      > To mile, ze moge wniesc choc odrobine radosci w Wasze nudne, bezbarwne zycie.

                                      czemu sadzisz ze nudne i bezbarwne??
                                      znasz mnie i moich przyjaciół z pracy?

      • Gość: Jack-gornik Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:19
        Na poczatku to nauczyiel ma 600zl na reke. Policz ile kosztuje 5 lat studiow, a potem policz ile lat trzeba to odpracowywac.
        nie pracuje 20godzin. skad takie bzdury wyciagasz??
        polskie spoleczenstwo jest jakie jest wlasnie dlatego ze:
        - rodzice nie wychowujea wlasnych dzieci (a za zle wychowanie obarczaja szkole)
        - nauczyciele olewaja swoja prace bo gowno zarabiaja.
        i tak nam rosnie to mlode pokolenie.

        aaaa. jeszcze jedno. nie porownoj miesiecznego dochodu - tylko roczny.
        nauczyciel dostaje na dzien nauczyciela po 50zl albo recznik. i to skladek zwiazkowych.

        a gornictwo zniszczone jest przez samych gornikow i zwiazki zawodowe.
        • Gość: Aikidoman Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:33
          OK, wszystko ładnie i pięknie tylko te pięć lat odajesz w podatkach które
          odciągają ci od pensji. a co do tych 20 godzin- to uważasz że praca nauczyciela
          to tylko 20 godzin tygodniowo??? jeżeli tak sam bzdury wypisujesz, ale jeżeli
          nie znasz szczegółów to tłumaczyć już ci nie będę. co do olewania swojej pracy
          przez nauczycieli, no cóż, nie będę zaprzeczał że zdarzają się też takie
          jednostki i jest to hańba dla nich i dla nauczycielstwa, ale mamy całą rzeszę
          również dobrych nauczycieli, z powołania. nie ma co generalizować ale prawda
          jest taka że do górnictwa cały czas państwo czyli my dokładamy, a jak są już
          jakieś zyski to chcą to roztrwonić !!! szkoły są wprawdzie dotowane z budżetu
          państwa, ale to chyba normalne skoro chodzi tu o wykształcenie mądrego
          społeczeństwa a same w sobie nie mogą sprzedawać swoich "produktów" i zarabiać
          na siebie.
          • polar21 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników 14.05.05, 16:12
            tyle tylko ze wy nauczyciele wypuszczacie ze szkoly analfabetow, ktorzy umia
            czytac i pisac, ale juz nie rozumieja co czytaja
            • Gość: nauczyciel 2 Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:09
              górnik, ty piasku w węgiel nie przerobisz.

              nie czepiaj sie nauczycieli, że z tępego ludu nie zrobią filologów.
            • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.05.05, 03:35
              Fakt, wypuszczamy analfabetow, ktorzy pisza "umia" zamiast "umieja".
              • Gość: polar Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.05.05, 09:01
                to zes mi dorypał. coz brak rzeczowych argumentów widocznie. ze zresztą po
                twoich wypowiedziach widac ze nie byles zbyt bystry ani w podstawowce ani na
                studiach (o ile je skonczyles)
                • Gość: juz_nie_belfer Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 16.05.05, 07:31
                  Rzeczywiscie, wtorny analfabetyzm nie jest zadnym waznym argumentem. I to ja
                  pierwszy poruszylem ten problem w naszej dyskusji.
    • bergman1 nareszcie bo 70 lat GÓRNIK utrzymuje ten kraj. 14.05.05, 10:33
      Stolicę odbudował i takie jest podziękowanie ludzi których zjada zawiść.
      • Gość: Krzysztof Aż się nie chce na takie bzdury odpisywać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:06
        • Gość: ? Re: Aż się nie chce na takie bzdury odpisywać... IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:00
          na twoje bzdury też się nie chce...
          Idź na spacer.
      • Gość: kontrola skarbowa Re: nareszcie bo 70 lat GÓRNIK utrzymuje ten kr IP: *.pop.e / *.pop.e-wro.pl 15.05.05, 11:37
        buahahahaha...
        20lat kraj utrzymuje górników... tu się zgodzę...

        Górnictwo było potrzebne w latach 50-tych...

        teraz to lepiej zwolnic górników i tylko zabezpieczyć kopalnie.

        Trzymajmy węgiel, który jeszcze został jako rezerwę energetyczną na kolejne
        piędziesięciolecie...
    • Gość: ~X~ niech oddadza do budżetu IP: *.ds.pg.gda.pl 14.05.05, 11:13
      paranoja. tyle lat płaciliśmy za tcyh nierobów a teraz ...
      Margaret Tacher w Polsce przydałaby się.
      • Gość: górnik Re: niech oddadza do budżetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:37
        Gość portalu: ~X~ napisał(a):

        > paranoja. tyle lat płaciliśmy za tcyh nierobów a teraz ...
        > Margaret Tacher w Polsce przydałaby się.

        Panie X z gdańska idź sobie śledzi nałapać w zatoce, a odwal się od górników.
        Śląsk kilkadziesięcioleci utrzymywał takie peryferia Polski jak 3miasto, wawa i
        inne, więc zasłużył na ukłony. Pzdr.
        • Gość: warum Re: niech oddadza do budżetu IP: 213.25.178.* 14.05.05, 12:43
          o to to! czy juz za Gierka gornicy nie mieli PRZYWILEJOW ? Warszawka i
          kolejni ministrowie sie was boja i chyba nie chca pobrudzic ulic i dlatego -tak
          wam ulegaja. Wlasciwie to nic w tym kraju nie jest wazne - tylko gornicy,
          hutnicy i stoczniowcy. Jeszcze kolejarze i zwolennicy Samoobrony. A
          "inetligenci" od energetyki dzieki wam maja doobre pensyjki i odprawy i ogolnie
          siedza cicho bo by sie wydalo. Bez was by kraj sie zawalil.
          • Gość: ale co? Re: niech oddadza do budżetu IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:42
            za Gierka górnictwo było dochodowe, potem jak już ktoś napisał przyszły raz, że
            chude lata, dwa hamowano inflację ustalając urzędową cenę węgla, gdy natomiast
            materiały potrzebne były w cenach wolnorynkowych, a inflacja szalała, trzy -
            też już ktoś wspom,niał - ogromne dochody elektrowni weglowych i ogromne straty
            górnictwa - czy to nie był jakiś przekręt - był.
            • Gość: Krzysztof Re: niech oddadza do budżetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:08
              Te "dochody" górnictwa za Gierka to do dziś będziemy spłacać. I pewnie jeszcze
              nasze wnuki.
              • Gość: Tomek Re: niech oddadza do budżetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:42
                Te "dochody" górnictwa za Gierka to do dziś będziemy spłacać. I pewnie jeszcze
                > nasze wnuki.

                Przepraszam bardzo ale idiota to odpowiednie słowo dla autora powyższego
                tekstu.
                Gościowi sie wydaje że górnictwo jest odpowiedzialne za dług Polski z lat 70-
                tych,normalnie imbecyl.
        • Gość: stanley322 Re: niech oddadza do budżetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 15:08
          panie x zostaw pan te śledzie i zjedz chodz raz do kopalni na 800 m ,a napewno
          sie posrasz .my musimy utrzymywac takich mieczaków jak ty-pozdrawiam.
    • Gość: oburzony Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:26
      No tak po zyski to bardzo chętnie wyciagają górnicy rękę ale dlugi to niech
      najlepiej spłaca za nich ktoś inny. Zasada powinna byc taka masz zyski gdy
      splacisz wczesniejsze zobowiązania z odsetkami.
    • Gość: ??????????????!!!! A ZALEGŁE ZUSy POPŁACONE ????????/ IP: *.bielsko.msk.pl 14.05.05, 11:36
      Bp ogólnie wiadomo, że kopalnie i PKP składek na ZUS nie płacily !!!!!!!!
      • Gość: tak Re: A ZALEGŁE ZUSy POPŁACONE ????????/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:42
        Jastrzębska Spółka od 6 la płaci ZUS + podatki regularnie i od tego czasu nie
        był w niej podwyżek, w przeciwieństwie do spółek z Kompani, gdzie szczodrze
        sobie wypłacano gaże, zrestrukturyzowała zatrudnienie- co więcej w tym roku
        dała pracę 600 osobą, więc czemu ma nie dzielić się zyskiem - zauważ ze do
        budżetu trafi z tego tytułu 100.000.000zł
        • polar21 Re: A ZALEGŁE ZUSy POPŁACONE ????????/ 14.05.05, 16:20
          >- zauważ ze do
          > budżetu trafi z tego tytułu 100.000.000zł

          nie mowiac juz ze ta kasa idzie na utrzymyanie armii darmozjadow w ZUSie i
          innych urzedach
        • Gość: ???????????? Re: A ZALEGŁE ZUSy POPŁACONE ????????/ IP: *.bielsko.msk.pl 15.05.05, 00:52
          Gość portalu: tak napisał(a):

          > Jastrzębska Spółka od 6 la płaci ZUS + podatki regularnie


          nie pytam się, czy teraz płaci .... bo to kpina byłaby, gdyby nie płaciła

          pytam się, czy spłaciła z odsetkami te czasy, w których składek nie płaciła
    • Gość: nie masz człowieku Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:42
      Jastrzębska Spółka od 6 la płaci ZUS + podatki regularnie i od tego czasu nie
      był w niej podwyżek, w przeciwieństwie do spółek z Kompani, gdzie szczodrze
      sobie wypłacano gaże, zrestrukturyzowała zatrudnienie- co więcej w tym roku
      dała pracę 600 osobą, więc czemu ma nie dzielić się zyskiem - zauważ ze do
      budżetu trafi z tego tytułu 100.000.000zł
    • Gość: Bąbel Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: 80.55.154.* 14.05.05, 12:03
      Komuna komuną.Życze ci kiedyś żebyś przepracował tydzień na kopalni!!Wtedy
      będziesz wiedział dlaczego górnicy chcą podwyżek!!25 lat dołu i z człowieka
      jest wrak!!A pozatym to węgiel teraz gwarantuje nam bezpieczeństwo
      energetyczne!!
      • Gość: Bolo Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 14.05.05, 12:29
        Dziekujmy Bogu,że koniunktóra na rynku sprzyja i kopalnie są rętowne, z drugiej
        strony nikt nikomu nie broni być kolejarzem, nauczycielem, górnikiem.........
        Bąbel-święta racja nich wszyscy tak krytycznie nastawieni popracują trochę na
        kopalni, a z pewnością zmienią zdanie.......
        • Gość: Maxx Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 12:43
          nikt przecież nie twierdzi że praca na kopalni jest łatwa i przyjemna. jest to
          ciężka praca i niebezpieczna, lecz problem jest gdzie indziej. w pierwsze
          kolejności powinno się pospłacać zobowiązania a dopiero po tym dzielić kasę...
          pozdrowienia dla wszystich pracujących ;)
        • Gość: Zenon Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.chello.pl 14.05.05, 16:34
          Bolus, a potrafisz ty robic cos poza ryciem w ziemi? Nie? No to siedz cicho, bo
          jak "koniunktóra" nie bedzie sprzyjac i kopalnie przestana byc "rętowne" to
          jedyne co bedziesz mogl robic to rowy kopac albo ulice zamiatac.
    • Gość: mikro_klik Może tak najpierw dołożą troszkę do budżetu? IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.05.05, 13:12
      O ile mnie pamięć nie myli to budżet dotował kopalnie całymi latami, więc może
      w pierwszym roku jakichś większych zysków oddadzą, choć część tego co wzięli, a
      za parę lat niech się dzielą nawet całym zyskiem. póki co jest to absolutnie
      niemoralne i rzeczywiście robi się z górników jakąś nie wiedzieć czemu inną
      grupę społeczną, specjalnie traktowaną.
      • Gość: m Re: Może tak najpierw dołożą troszkę do budżetu? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:48
        ale to nie jest tak hop - budżet dotował - pomyśl ile budżet zarabiał na
        :
        -elektrowniach zużywający wydobyty w Polsce węgiel,
        -firmach prywatnych świadczących usługi dla kopalń i płacących zobowiązania,
        -zarabiała Cargo - ich ceny przewozu węgla były skandalicznie wysokie, ale jako
        monopoliści...
        -na górnictwie zarabiało też stado lewych pośredników, posłowie, ministrowie,
        ale to jak wszędzie:)
        • Gość: Krzysztof Re: Ceny węgla były w Polsce zawyżone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:17
          Ceny węgla do 2004 r. były w Polsce znacznie wyższe od cen światowych. Dlatego
          to ostatecznie my wszyscy, płacąc za prąd, węgiel i np. stal oraz produkty z
          niej, dodatkowo dopłacaliśmy do górnictwa, a także do spółek pośredniczących,
          PKP Cargo itd. Zwracam też uwagę, że udziały w tych pasożytniczych spółkach
          pośredniczących mieli przede wszystkim ludzie związani z górnictwem, w tym
          wielu związkowców.
        • polar21 Re: Może tak najpierw dołożą troszkę do budżetu? 14.05.05, 16:25
          nie mowiac juz o tym ze kilkaset tysiecy zatrudnionych w gornictwie i okolo
          gornictwa placilo podatki, a nie pobieralo kase panstwowa w formie zasilkow.
    • Gość: xyz Kopalnie dalej dokonują przekręty i oszustwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:38
      t324911 napisał:

      > Moze tak najpierw splaca co sa winni a potem dziela zysk . Przez tyle lat
      > cale spoleczenstwo do nich doplacalo a teraz jak w koncu coz zarobili to
      > wszystko do wlasnej kieszeni . Rozpuscila ich komuna i do dzis nie ma na nich
      > sily
      ============================
      Kiedy wreście zaczną wypłacać stosowne odszkodowania za wyrządzane szkody
      górnicze?
      Kiedy wreście zostaną kopalnie sprywatyzowane, tak aby słuzby bezpieczenstwa
      nie musiały dyrektorków wyprowadzać z kopalni w kajdankach, tak jak to było
      w przypadku kopalni "Pniówek" że Stasia i Krzysia trzeba było wyprowadzać z
      kopalni w kajdankach.
      Może któryś z redaktorów "Gazety" by się tym zainteresował i ujawnił na ile
      dokonano tego przekrętu i oszustwa, że spotkało ich takie wyróźnienie.
    • Gość: miwal Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:44
      Myślę, że podział zysków to rzecz oczywista,przez ostatnie lata rozumiejąc
      trudną sytuację finansową kopalń nie występowaliśmy o dodatkowe wypłaty, ale w
      tej sytuacji, jaka jest obecnie nie widzę powodu, dla którego mieli byśmy
      odstępować swoje zyski jakimś nierobom z centralnej polski.Te straty, o których
      nieznający zagadnienia pieniacze wypisują nie pochodzą od samych
      górników,straty te powstały na skutek nieudolnej polityki, jaką zafundowali nam
      górnikom nieudacznicy z warszawy.Wszystkim ludziom ciężkiej pracy życzę
      godziwego wynagrodzenia pozdrawiam ........Górnik
      • Gość: pragmatyk Dlaczego Gornikowi sie nalezy? IP: 195.229.241.* 14.05.05, 14:22
        - Czy jak zwalnia sie nauczyciela to daje sie mu odprawe? NIE a gornika TAK? w
        czym roznica, kto wytlumaczy? (pisze o odprawach ktore mialy miejsce w latach
        90..gornicy dosatli po 50 000 i wszystko przejedli a teraz placza ze zle)

        - Qerwa dlaczego my robimy na tych gosci. Czas powiedziec im STOP...ktora
        partia jest za calkowita prywatyzacja gornictwa? Zaglosuje na nia...
        • Gość: m Re: Dlaczego Gornikowi sie nalezy? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 14:50
          odprawy to był wymysł
          Buzka - idiotyczny zresztą - likwidowano wydobycie i zatrudnienie, minęło lat
          parę, a tu się okazuje, że trzeba zwiększać jedno i drugie i co
          najśmieszniejsze nie ma ludzi odpowiednich - nie uczono, a ci z odprawami nie
          mogą wrócić.
        • Gość: spokomen Re: Dlaczego Gornikowi sie nalezy? IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:53
          ty baranie!!!!!!debilu!!!!!!!głupi jestes choc masz internet!!!ucz sie pracy,i
          godności !!!!gnoju!!!!!!!!moze masz nowotwór,i masz problem???a przepraszam.!!
          kazdemu sie nalezy płaca za pracę,nie zazdroszczę komuś tak jak ty,szkoda cie
      • Gość: Krzysztof Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:21
        "Nieudolna polityka"??? I owszem - niepotrzebne ogromne odprawy, niepotrzebne
        miliardowe dotacje i umorzenia długów, brak prywatyzacji, brak drakońskich cięć
        kosztów, w tym funduszu płac.

        Faktycznie była to "nieudolna polityka". Ale o taką przecież górnicy
        walczyliście, a politykom zabrakło niestety odwagi, aby się wam przeciwstawić.
        • polar21 wyjatko duzo..... 14.05.05, 16:33
          idiotow dzis na tym forum, mozna stwierdzic po przeczytaniu dotychczasowych postow.
          Czy Ci sie to podoba Krzysztofie i pragmatyku i inni czy nie, ale to gornik jest
          na drugim miejscu wsrod najbardziej powazanych zawodow (nie nauczyciel tak apropo)
          • srednicowy Re: wyjatko duzo..... 24.05.05, 18:14
            a propos:-)

            polar21 napisał:

            > idiotow dzis na tym forum, mozna stwierdzic po przeczytaniu dotychczasowych
            pos
            > tow.
            > Czy Ci sie to podoba Krzysztofie i pragmatyku i inni czy nie, ale to gornik
            jes
            > t
            > na drugim miejscu wsrod najbardziej powazanych zawodow (nie nauczyciel tak
            apro
            > po)
    • Gość: Pi czyżby kopalnie były własnością górników ???? IP: *.dami.pl 14.05.05, 15:55
      W każdej normalnej firmie właściciel płaci pracownikom pensje a zyski należą do
      niego - nie do pracowników. Tak samo straty za nie odpowiada właściciel nie
      pracownik.
      Nic nie wiem o tym aby kopalnie sprzedano/podarowano górnikom - chociaż może
      byłoby to dobre rozwiązanie.
      Podarować górnikom kopalnie - skończy się koniunktura to jeśli teraz skonsumują
      zyski to będą później dopłacać do swojej własności.
      I na koniec prezydenckie pozdrowienie: 'spieprzaj dziadu'
      • Gość: spokomen Re: czyżby kopalnie były własnością górników ???? IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:41
        ale ty głupi jesteś!!!!!!do szkoły baranie!!!!!ucz sie zasad ekonomii,a nie
        kucharstwa debilu!!!!A pisz do siebie,zdolny duet
    • Gość: podatnik Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 16:50
      a ZUS i innne podatki to wreszcie q...a oni sami zapłacą czy też im państwo
      zapłaci z mojej kieszeni?
    • Gość: HAL9000 Jak to fajnie być górnikiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:20
      Kiedy są straty - dopłacają wszyscy.
      Kiedy są zyski - kapuchę dostają górnicy.

      Rewelka...
      • Gość: górnik Re: Jak to fajnie być górnikiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 08:55
        gdyby to takie nieskomplikowane było, pracuj na dole i powiedz, że nie chcesz
        za to godziwego wynagrodzenia
    • Gość: spokomen KAZDEMU PŁACA ZA PRACE,ZAZDROŚCICIE NIUDACZNICY!! IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:57
      NIE MACIE AMBICJI,OSŁY EKONOMII I CHECI DO PRACY!!!!NAZEKAC I ZAZDROŚCIC!!!mały
      polak
    • Gość: górol z Żywca Robolowi płaca jak w UE ,Boze moj ! o co chdzi lud IP: *.kupa / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:05
      toz cieko robiom,za pare złotych!dyrekory nakradły i chałupy kolemnie jak
      paniska maja,a górników na kwaterach ni ma ,jak kiedyś!.dobrze że troszku z wa-
      wy wiecej zajezdzo ludzisków ,tam wiecej grosza maja ,a cymu??co oni tam robiom
      ze tyle mają???????????
    • Gość: (L) Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:07
      Slusznie prawisz t324911!
      • Gość: Rafcio Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:14
        Mieszkam na Śląsku i szlag mnie trafia jak widzę takiego ryla debila pół
        analfabetę, który w banku nie umie się podpisać, a zarabia co najmniej 2,5 tyś
        na rękę plus 13 plus 14 plus barbórka plus bony żywnościowe, nieoprocentowane
        pożyczki. Do cholery czas z tym skończyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: slazak Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:35
          a mnie szlag trafia, ze takie coś,, takie gó.. jak ty mieszka na Śląsku, won
          do buszu,, tylko tam jest twoje miejsce,, inteligentny to ty na pewno jesteś,,
          bo widzę, ze potrafisz „cos napisać” kultury nie masz za grosz- trochę
          szacunku dla prostych i uczciwych ludzi,, od rządzenia kierowania krajem są
          inni - do tych miej pretensje ,,,zapraszam do pracy w kopalni, będziesz rył i
          pięknie się podpisywał w banku.
    • Gość: gorol Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.chello.pl 14.05.05, 18:18
      Tak tak kopalnie niech spłacą długi apotem dzielą zyski.
    • kamilar Re: Kopalnie dzielą zysk między górników 14.05.05, 19:13
      W dupach im się poprzewraczło, może by tak rząd pomyślał o innych regionach.
      Tych faktycznie najbiedniejszych
    • Gość: ŚLONZOK Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:08
      JA MOCIE RACJA. TRZA SIE ROZLICZYĆ. WEZNYMY POD UWAGA WTO WYBUDOWOŁ KOPALNIE.
      WIELA WYNGLA I STALI I ITP. ZEŚCIE WZIYLI ŁOD NOS I W JAKICH CYNACH. WTO WOM
      ŁODBUDOWYWOŁ TA WIOCHA WARSZAWA (JEDNYM Z NICH BYŁ MOJ ŁOJCEC ROBIOŁ TO GRATIS
      BO WOS CHYBA LUBIOŁ CHOĆ PO POLSKU NIY UMIOŁ TRZA SIE ZASTANOWIĆ NA
      ODSZKODOWANIYM ZA NIYWOLNICZO ROBOTA)
      P[RZECIYSZ WY NAWET DROG NIY MIELIŚCIE WIEŚNIAKI

      • Gość: Besrobotny Gratis to Ciebie Łojciec Robioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:18
        I po jakiego ch...?
      • Gość: adiczek ZE SLONSKA Re: Kopalnie dzielą zysk między górników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:19
        MOSZ RACJO I JO CIE POPIYROM CO LONI BY BEZ NOS ZROBIYLI TE WIESNIOKI ZAS....
        LONI NIC NIY MAJOM NIYCH IM TYN SEJM I RZOND DO WONGIEL I ZELAZO JAK SOM TAKIE
        MONDRE A TE PININDZE ZA NIYWOLNICZO ROBOTA TO LONI NIY SOM W STANIE ZAPLACIC BO
        TYLA NIY MAJOM
      • kamilar Re: Kopalnie dzielą zysk między górników 15.05.05, 14:44
        A reszta Polski opływała w luksusy. Prawda jest taka, że węgiel za PRL przynosił
        straty
        • wujaszek_joe Re: Kopalnie dzielą zysk między górników 22.05.05, 02:22
          możesz tę twórczą myśl jakoś rozwinąć?
    • Gość: adiczek co za zazdrosnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:05
      Tak sobie czytam te komentarze i wydaje mi sie ze wiekszosc komentujacych ludzi
      zazdrosci gornikom tego zysku ale zaloze sie ze duzo z nich nie ma nawet
      pojecia jak trudna jest nasza praca i zarobki nie sa adekwatne do wykonywanej
      pracy ale co tam nie ma co narzekac bo kazdy nas widzi tylko jak jest Barborka
      i jak napisza o pieniadzach
      Ludzie /mam na mysli tych co nie maja pojecia o gornictwie/ opamietajcie sie
      dzieki nam macie prad oraz cieplo i my zawsze popieramy inne branze ale nas
      malo kto chce poprzec bo my zarabiamy wg was krocie ale to nieprawda a jak ktos
      nie wierzy to znaczy ze nie zna gornictwa
      A tak na koniec to dziwne ze nikt nie zazdrosci nam tej naszej pracy
      • jacekm22 Re: co za zazdrosnicy 14.05.05, 22:27
        Gornicy !!
        Fedrujcie , ale nie dziwcie sie ze ludzi krew zalewa na wiadomosci jak wyzej!!
        W polskim gornictwie utopiono juz dostateczna ilosc pieniedzy polskiego
        podatnika , by ten powiedzial DOSC . Jedynym rozwiazaniem jest szybka
        prywatyzacja polskich kopaln , ale oczywiscie lobby zwiazkowo - kompanijne jest
        przeciw !! Wystarczy zrobic zadyme w stolycy i kasa sie znajdzie !!!
        • Gość: ddd Płatnicy nie zazdrośnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.05, 22:54
          Bo wiekszość piszących na tym forum robi zrzutę na tę twoją barbórke.
          Wolelibyśmy aby górnicy nie poświecali się już dla nas.
          • Gość: ręcista Re: Płatnicy nie zazdrośnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 06:35
            musimy wybrać premiera,który przetrzepie dupy tym dziadom z kilofami.
            Miejsce dla żebraków jest pod kościołem,a nie pod sejmem.
      • Gość: hrabia Re: co za zazdrosnicy IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.05.05, 22:42
        Człowieku! NIE żyjemy już w PRL! Dawno minęły czasy, że wysokość wynagrodzenia
        zależała od tego, jak ciężka jest praca, ile się napocisz, jak bardzo brudny
        wyleziesz!! Teraz (na szczęście!) jest tak, że wysokość wynagrodzenia zależy od
        tego, czy dana praca jest potrzebna i czy przynosi ZYSKI.
        Skoro Orlen przynosi krociowe zyski to niech wypłaca wielkie odprawy ale
        górnictwo przynosi straty! A jak firma przynosi straty to powinna przeprowadzić
        restrukturyzację:
        1) obniżyć płace
        2) zwolnić część pracowników
        3) zamknąć nierentowne działy
        itp. a jak to nic nie da to firma upapdnie. ALE NIE KOPALNIA! Do kopalni zawsze
        już będziemy dokładać bo nieroby górnicy zawsze będą chcieli więcej - bo w
        brudzie pracują, bo czarne złoto wykopują, bo to, bo tamto... KONIEC!!
        Sprywatyzować WSZYSTKIE kopalnie i będziemy mieli problem z głowy! Prywatny
        właściciel nie pozwoli już sobie na wyłudzanie pieniędzy przez górników i nie
        przestraszy się ich szantażu, bo by zbankrutował. I wywali część "ciężko
        pracujących" górników a reszcie obetnie płace do poziomu rynkowego, czyli
        takiego, który gwarantuje opłacalność działalności kopalni. Powinien też uciąć
        wszystkie dodatki (barburki, dodatki do żywności, tony węgla za darmo i inne
        badziewia, które powodują, że górnikom żyje się jak królom a miejsce pracy
        BANKRUTUJE!
        POLSKIE KOPALNIE SĄ BANKRUTAMI OD WIELU LAT!
        Powinni przeprowadzić taką reformę jak w Wielkiej Brytanii, gdzie teraz
        górnictwo jest zyskowne.

        Górnicy to darmozjady którzy ZAWSZE CHCĄ WIĘCEJ!!!!!!! I szantażować będą bo
        jest ich kilkadziesiąt tysięcy!
      • Gość: ddd Płatnicy nie zazdrośnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.05, 22:52
        Bo wiekszość piszących na tym forum robi zrzutę na tę twoją barbórke.
        Wolelibyśmy aby górnicy nie poświecali się już dla nas.
      • krzszy1 Re: co za zazdrosnicy 16.05.05, 01:00
        Liczyłem na Was bracia Górnicy -że pojedziecie na Warszawe z kilofami i zrobicie
        wreszcie coś z tym burdelem na Wiejskiej.Ale parę srebrników zmieniło Wasze
        poglądy.Żal ach żal.
    • Gość: franjo CZYLI PIĘTNASTA PENSJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:27
      Maja 13-ki, 14-ki, barburkowe, ołówkowe, deputaty i teraz jeszcze premia czyli
      piętnasta pensja. A za rok popyt na węgiel spadnie, ceny rowniez i znowu
      podatnicy beda utrzymywac rozpuszczone gornicze bydlo.
      Pakuje sie i wyjezdzam z tego kraju bo nie zamierzam doplacac do tej holoty.
    • Gość: GoniMnie_Peleton Górnicy - Nienawidzę was!!!!!!!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.05.05, 22:43
      Darmozjady i obiboki nakradliście pieniędzy z podatków które płacę i dalej
      kradniecie. Nienawidzę was !!! Pazerne sqrwsny , ZOMO zbyt delikatne było dla
      wszaszych wrednych ryjów. Nie gazem a do gazu z wami ch...je!!!!
      • Gość: polar21 Re: Górnicy - Nienawidzę was!!!!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.05.05, 09:17
        >Darmozjady i obiboki nakradliście pieniędzy z podatków które płacę i dalej
        >kradniecie. Nienawidzę was !!! Pazerne sqrwsny , ZOMO zbyt delikatne było dla
        >wszaszych wrednych ryjów. Nie gazem a do gazu z wami ch...je!!!!

        Siedz sobie niedoje..y palancie w tej swojej ameryce i nie wracaj tu. o jednego
        debila mniej w kraju. skoro siedzisz tam to jak tu placisz podatki glpuolu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka