Dodaj do ulubionych

żłobki we Wrocawiu

    • allekswroc Re: żłobki we Wrocawiu 11.08.05, 14:32
      Witam wszystkich.
      Jestem tatą 1,5 rocznego dzidziusia. Szukamy z zona żłobka dla naszej pochechy.
      Mieszkamy przy ul. Garwolinskiej (pomiedzy Ślężną a Sudecką). W zwiazku z tym
      bardzo proszę o pomoc (informację) gdzie znajdują się najbliższe żłobki. Z tego
      co zorientowałem się to są to Drukarska. Hubska i Lwowska. Czy dobrze jestem
      poinformowany? Proszę też o ewentualne opinie i rady.
      Pozdrawiam Tomasz
      • betty_julcia Czy ktoś zna Zemską ??? 01.09.05, 00:12
        Nikt nic nie pisze o żłobku na Zemskiej. Dlaczego? Zapisałam tam Julię i idzie
        od jutra więc interesują mnie jakieś opinie.
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • a2jan Re: żłobek, a zameldowanie 15.09.05, 21:14
          dziewczyny mam pytanko, czy przy zapisywaniu dziecko do żłobka ma znaczenie
          miejsce zameldowania? tzn, czy trzeba być zameldowanym we Wrocku??
          • natkam1 Re: żłobek, a zameldowanie 02.10.05, 22:17
            Czy ktoś może orientuje się, czy któryś ze żłobków respektuje bezpłatny pobyt
            dziecka do pięciu godzin w żłobku. Słyszałam,że takie coś jest gwarantowane
            ustawowo ale nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości?
            • etka2 Żłobek na Białowieskiej 03.10.05, 11:57
              joanna i tolapl mają rację, a juz myślałam, że to tylko takie moje rozbuchane
              odczucia, że panie na Białowieskiej nie mówią zbyt wiele o dziecku i żadnych
              konkretów. Ja ciągle mam wrażenie, że te panie odpowiadają każdemu rodzicowi
              dokładnie to samo - czyli coś w stylu: "z każdym dniem jest lepiej, dziecko nie
              sprawia większych problemów, ładnie je i chyba spała dziś..." To, że moje
              dziecko jadło to akurat nie dziwi mnie, bo ona zawsze miała apetyt i jeśli
              tylko nie ma w jadłospisie produktów, za którymi nie przepada, to zje - mniej
              lub więcej, ale zje na pewno.
              Szczerze powiedziawszy martwi mnie ten brak informacji o tym co dziecko robiło
              i jak sie zachowywało. Na razie próby wyciągnięcia czegokoliwik od pań spełzły
              na niczym. No cóż - nie podaję sie i ciągle próbuję. Może rzeczywiście czas
              poruszyc ten temat na zebraniu.
              Pozdrawiam
              • kasiamin Re: Żłobek na Białowieskiej 14.11.05, 20:28
                Po zastanowieniu stwierdziłam, ze rzeczywiście informacja dla wszystkich
                rodziców w tym żłobku jest taka sama. Pani która jest popołudniu nie wie czy
                dziecko rano zrobiło kupkę czy nie i oczywiście z każdym dniem jest zawsze
                lepiej. Moja córka pochodziła do tego żłobka od lipca do 04.11. Razem była moze
                dwa miesiące-może... Na chwilę obecną zrezygnowałam z tego żłobka. Córka ciągle
                chorowała. Nie wiem jak Panie oceniają zdrowie dziecka, ale ostatnio mojej
                córki nie przyjęto bo miała-jak się okazało-zapalenie spojówek i Pani
                powiedziała, że będzie tarła oczka i zarazi inne dzieci. Ok. Zrozumiałam
                poszłam z dzieckiem do lekarza. Jednak w tym czasie jedna z mam przyprowadziła
                przeraźliwie kaszlące dziecko i dziecko zostało. Czy Ono nie zarażało innych
                dzieci?
                Miałam na początku jak najlepsze zdanie o tym żłobku, same pozytywne opinie na
                forum, ale teraz...Nie wiem czy dam tam dziecko jeszcze raz.
                • patrycja95 Re: Żłobek na Białowieskiej 26.11.05, 00:03
                  Nie wiem, o co te pretensje do opiekunek w żłobku przy Białowieskiej. Moje
                  dziecko też tam chodzi. Choruje, oczywiście. Trudno jednak, żebym winiła za to
                  personel żłobka. Nie wiem, czy miałaś zaświadczenie od lekarza, że dziecko nie
                  zaraża. Może rodzice kaszlącego dziecka mieli takie zaświadczenie. Na czymś
                  przecież trzeba polegać. A zapalenie spojówek może być wirusowe. Poza tym
                  informacja o tym, co dziecko robiło w ciągu dnia jest bardzo dobra. Jakich
                  informacji wszyscy oczekujecie? Oczywiście, że jeśli dziecko jest przywożone
                  rano i odbierane po południu, to trudno trafić na opiekunkę, która dziecko
                  przyjmowała. Tak trudno zadzwonić i poprosić panią do telefonu? Z moich
                  doświadczeń wynika, że panie w I grupie świetnie się zajmują dziećmi, są
                  uśmiechnięte i serdeczne. Co ważne, reagują na wszystki prośby rodziców. Synka
                  dostaję czystego, najedzonego, przebranego i zadowolonego. Żałuję, że tak dużo
                  choruje, bo w domu po prostu się nudzi. MOże gdyby w grupie było pięcioro
                  dzieci, to panie mogłyby śledzić ich każdy krok i sporządzać szczegółowe
                  sprawozdania, tylko po co? Jeśli dziecko nie traci na wadze, to pewnie nikt nie
                  kłamie, że ładnie zjada obiad, ma zasikaną pieluchę, nikt mu nie żałuje picia.
                  Jeśli jest uśmiechnięte i nie chce wychodzić ze żłobka, to chyba nie dzieje mu
                  się nic złego...
                  • tafasola Re: Żłobek na Białowieskiej 26.11.05, 14:03
                    Zagadzam się w całej rozciągłości.
                    Moja chodzi na Lwowską i panie różnie - raz informują, raz nie. Jeśli jest coś
                    ważnego, zawsze trafia do mnie informacja. Z drugiej strony, moja córka uwielbia
                    żłobek, nie sprawia tam chyba kłopotów, dobrze je, ładnie się bawi, więc o czym
                    panie miałyby mnie w kółko informować? Sama widzę, że wszystko jest w porządku.
                    Czasem, jeśli jest spokojniejszy dzień, opiekunka opowiada więcej o dziecku, ale
                    gdy sala pełna jest maluchów, to logiczne że nie może sobie na to pozwolić. U
                    nas nawet p. Kierownik dużo wie o dzieciach i rówież u niej można zasięgnąć języka.
                    Choroby to zrozumiałe, że denerwują i niepokoją, ale to jest zbiorowisko dzieci
                    i niestety chorób się nie wyeliminuje. Nawet jeśli w grupie żadne dziecko nie
                    będzie smarkać i kaszleć, to i tak nie ma gwarancji, że któreś nie jest właśnie
                    w bezobjawowej fazie choroby i nie zaraża.

                    F.
                  • sosnalik Re: Żłobek na Białowieskiej 26.11.05, 14:30
                    W końcu ktoś rozsądny i zadowolony. Tego mi było trzeba, bo muszę przyznać, im
                    bliżej godziny "ż"- czyli pierwszy dzień w żłobku (Białowieska), tym więcej
                    samych złych wiadomości do mnie docierało, a to że panie nie takie, a to
                    choroby, a to znowu coś innego. A życzliwi z ubolewaniem kręcą głową nad moją
                    Zuzką: ja bym dziecka do żłobka nie oddała. Ludzie, przecież ja nie oddaję jej
                    do sierocińca!!! W każdym razie dziękuję dla pozytywnie myślących i zadowolonych!
                    Pozdrowionka od wesołej Zuzi i jej mamusi
            • pawel_zet Re: żłobek, a zameldowanie 04.10.05, 13:56
              Zdaje się, że gmina dopłaca do żłobków. Nie wiem, czy nie jest tak, że osoby
              zameldowane poza Wrocławiem muszą płacić za żłobek więcej niż mieszkańcy miasta.
        • khucz Re: Czy ktoś zna Zemską ??? 21.10.05, 17:12
          witam. chciałam zapytać o odczucia na temat żłobka na Zemskiej. Od listopada będzie tam chodził mój 2 letni syn. Mam dużo watpliwości, ale wracam do pracy, a to jedyny żłobek, w którym sa na dzień dzisiejszy miejsca. Byłabym wdzięczna za jakies wieści na maila- khucz@gazeta.pl lub nr gg: 8845946 z góry dziekuje ps. i jak jest z choróbskami??
    • gawliki Re: żłobki we Wrocawiu 29.11.05, 10:16
      a wiecie cos o prywatnych zlobach?Laura ma 20miesiecy
    • tofik111 Złobek niepubliczny / prywatny we Wrocławiu 01.12.05, 19:20
      Witam wszystkich

      czy interesował się ktoś tematem żłobków prywatnych we Wrocławiu ?
      wiem ze słyszenia że temat ten jest bardzo popularny np. w Warszawie u nas
      chyba jeszcze sie nie rozwinął...

      Byliśmy ostatnio w takim nowootwartym "żłobku" na ulicy Wietrznej - ale raczej
      to co zobaczyliśmy to była improwizacja a nie żłobek z prawdziwego zdarzenia -
      nie odważymy się tam zostawić naszej pociechy..

      Słyszeliśmy też o takim prywatnym żłobku na Al. Wiśniowej ale coś nie możemy
      znaleźć adresu..

      Czy może ktoś zna jeszcze taki inny żlobek we Wrocławiu (najlepiej Krzyki).
      Wielkie dzięki z góry za odp.

      pozdrowienia!
      • menadka Re: Złobek niepubliczny / prywatny we Wrocławiu 01.12.05, 20:13
        We Wrocławiu jest kilkanaście niepublicznych przedszkoli czy też klubów malucha
        (nie maja uprawnień).
        www.wroclaw.pl/p/120/
        Tu o Wiśniowej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=612&w=20147990&a=29549821
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka