Dodaj do ulubionych

Ewaryst, Morfeusz i Jaromir.

30.08.05, 00:17
Witam!
Imiona z tytułu wątku to imiona synów mojej koleżanki... Ewaryst ma 17 lat, w
szkole nazywają go 'Ewka' od 1 klasy podstawówki i wyśmiewają się z niego
ogólnie, bo niedość, że chłopak nie najładniejszy, to jeszcze imię i nazwisko
ma do kitu - Ewaryst Łyżka.

Morfeusz ma 14 lat, w szkole początkowo nauczyciele i dzieci nazywali go
przez pomyłkę 'Mateusz', teraz Morfeusz jest po prostu 'Morfiną'... Nikomu
się ta ksywka nie podoba, no i chłopak nazywa się Morfeusz Łyżka...

Jaromir jest najmłodszy, ma 4 latka, ale już doznaje przykrości z powodu
wyglądu, imienia i nazwiska. Ma odstające uszka, kluskowaty nos i strasznie
grube wargi, ogółnie brzydkie dziecko. W dodatku to świetne imię świetnie
pasujące do świetnego nazwiska... Czteroletnie dzieci w przedszkolu się z
niego nabijają...

Ogólnie ta rodzinka jest sfiksowana, tatuś nazywa się Baltazar, a mamusia
Pelagia. Zaznaczam, że to młode małżeństwo - 25 lat on, 22 ona. Starsi
chłopcy strasznie narzekają na imiona... Powiedzcie, czy warto je zmienić,
czy lepiej pogodzić się z nimi?
Ja sama w dzieciństwie nazywałam się MARIONA, po 18-tce zostałam Katarzyną i
się z tego cieszę niezmiernie. Znam ból dziwnego imienia - w szkole
byłam 'Majonezem'. Więc jeszcze raz - czy warto poradzić chłopcom, aby sobie
zmienili imiona, jako dorośli ludzie?
I w ogóle - co kierowało rodzicami, żeby dać dzieciom tak na imię?!

Powiem jeszcze, że Pelagia jest w 9 miesiącu ciąży. Wiadomo już, że to będzie
córeczka. Planują dla niej imię... Żorżeta, (Łyżka rzecz jasna :]) choć dla
chłopca mieli wybrane Apoloniusz.

Jak słyszę, jak Pelasia woła tych swoich synków po imieniu, to mi się śmiać
chce. I współczuję chłopakom, bo imiona mają straszne.
Co Wy o tym sądzicie?!
smile)
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 01:56
      Zacznę może od tego, że imię Jaromir jest dla mnie bardzo ładne i oryginalne w
      granicach rozsądku. Można je skracać do Jarka czy Mirka, zresztą.

      Morfeusz nie podoba mi się zupełnie (ze względu na skojarzenia mitologiczne),
      Ewaryst - też nie, ale na pewno są osobu, które te imiona lubią.

      Problemem moim zdaniem nie są same imiona, ale dobór imię + nazwisko. Nazwisko
      jest wyjątkowo nieszczęśliwe, i coś mi się wydaje, że i z Mateusza Łyżki
      dzieciaki mogłyby się nabijać. Ja na miejscu rodziny zmieniłabym nazwisko
      (jeśli jest w jakiś sposób obraźliwe lub ośmieszające, jest taka możliwość) -
      na Łyżkiewicz chociażby. Czy inne.

      Jeśli chłopcy narzekają na imiona, mogą je zawsze zmienić. Wydaje mi się
      jednak, że nie powinnaś być osobą, która udziela im takiej rady. Niech to
      będzie ich własna decyzja. Zwłaszcza, że pod koniec liceum rówieśnicy jednak
      nie mają raczej w zwyczaju wyśmiewania się z imienia.

      Zresztą i czterolatki nie mają się zwyczaju same z siebie nabijać z imienia. TO
      rodzice uświadamiają im, że imię jest rzadkie - bo skąd takie dzieci mają to
      wiedzieć? Jeśli Jaromir to takie "brzydkie dziecko", jak piszesz, to gdyby miał
      na imię Jarosław, imię bardziej by do niego pasowało? Byłby mniej narażony na
      śmiechy?

      Znam osoby, które noszą bardzo rzadkie imiona, i nigdy nie zmieniłyby ich na
      Kaśkę czy Anię. I niekoniecznie są to Miss i Misterzy Polonia.

      ... za to nie znam ani jednego młodego małżeństwa (25 lat on, 22 ona), które
      miałoby siedemnastoletniego syna wink)).
      • penelina Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 02:23
        tawananna napisała:

        > ... za to nie znam ani jednego młodego małżeństwa (25 lat on, 22 ona), które
        > miałoby siedemnastoletniego syna wink)).

        smile))

        Ależ, Tawananno smile

        Przecież mogli się klonować - w objęciach Morfeusza, przykryci Żorżetą ...
        • mamaemmy Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 02:24
          penelina napisała:

          > tawananna napisała:
          >
          > > ... za to nie znam ani jednego młodego małżeństwa (25 lat on, 22 ona), kt
          > óre
          > > miałoby siedemnastoletniego syna wink)).
          >
          > Heh,ja też niesmile
          >
      • gaudencja Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 08:58
        tawananna napisała:

        > ... za to nie znam ani jednego młodego małżeństwa (25 lat on, 22 ona), które
        > miałoby siedemnastoletniego syna wink)).

        Hehe; dobra jesteś, Tawi! big_grinDD
    • theodorka Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 08:55
      Brawo! Prowokacja wyszła Ci świetna smile
      • ibulka Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 09:50
        Bo ja zawsze wypisuję totalne bzdury, łączę dwa wątki albo gadam od rzeczy.
        Przepraszam za błąd, 35 lat on, 22 lata ona, najstarszy syn jest tylko i
        wyłącznie jego, jest pasierbem Pelagii, imiona młodszych chłopców wzięły się
        właśnie z tego, że najstarszy syn ma takie dziwne.

        Przepraszam za totalne pokręcenie, jak mój mąż przeczytał ten wątek to omal się
        nie udławił ze śmiechu. Jeszcze raz wielkie przepraszam. I teraz jest dobrze?
        O rany, ale gafa smile)
        • gaudencja Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 10:02
          ibulka napisała:

          > Bo ja zawsze wypisuję totalne bzdury, łączę dwa wątki albo gadam od rzeczy.
          > Przepraszam za błąd, 35 lat on, 22 lata ona,

          ...to i tak jest dobra. Drugi syn ma 14 lat smile
          • ibulka Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 11:05
            Słuchajcie to ja już nie wiem, o co chodzi!
            Albo ja coś poknociłam, albo... albo tak jest... albo to nie jej dzieci!
            Naprawdę, ona ma 22 lata, najstarszy syn jest tylko od strony męża, a ten co ma
            14... to ja nie wiem smile)
            Przyrzekam, że nigdy się nad tym tak szczerze mówiąc nie zastnawiałam...

            Ej... Ja w tej chwili już całkiem zgłupiałam i nie wiem, gdzie tkwi błąd...
            • gaudencja Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 11:08
              Tak czy inaczej przy nazwisku Łyżka warto się IMO zastanowić nad zmianą
              nazwiska (jak już było sugerowane), a jeśli nie - to nadawać dzieciom
              najbardziej neutralne imiona. A Ewaryst i Jaromir bardzo mi się podobają;
              Morfeusz niekoniecznie - ani z brzmienia, ani z powodu konotacji.
              • ibulka Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 11:15
                Morfeusz to Opiekun Snów z 'Matrixa' smile Tylko z tego względu mi się podoba.
                Poza tym kojarzy mi się z Morfiną, czyli już nie najlepiej wink)

                Ale ja naprawdę nie wiem, o co chodzi z tym wiekiem...
                • abiela Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 13:26
                  Tawi swietny post! Zgadzam sie calej rozciaglosci, zwlaszcza z koncowka big_grin
                  • adziunia Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 13:40
                    Wiek tych rodzicow zaskoczyl mnie bardziej niz imiona ich dzieci big_grin big_grin
                    • ibulka Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 13:41
                      Cholera, odczepcie się tongue_out
                      Napisałam, że coś mi się totalnie pochrzaniło big_grinbig_grinbig_grin

                      Nie no, tak serio, to ja już sama nie wiem, gdzie jest błąd i czyj wiek źle
                      znam :]
    • jagoda_k Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 16:23
      Niektorzy maja nieuzasadniona potrzebe do snucia fantastycznych opowiesci wink
      Mam taka kolezanke smile
      A Zorzeta to "ksywka" mojej przyjaciolki i kojarzy mi sie wyjatkowo dobrze.
    • per_nestia Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 30.08.05, 18:11
      Oczywiste jest.... od początku...że powinny zmienić. Ale czy rodzice wytłumaczą
      kiedyś dzieciom dlaczego to zrobili?
      Dzieci lubią sie buntować, zwłaszcza gdy nie są pewne intencji pewnych posunięć.
      Nawet dorośli zadają sobie pytanie - "czy to napewno ich rodzice"? Co dopiero
      dzieci! Na ich miejscu zastanawiałabym się "czy są mi zyczliwi" "czy tylko się
      mna bawią".
      Ot taki wtręt (nie mogłam sobie odmówić) do tego arcy zabawnego dzieła - było
      mistrzowskiesmile))))
    • gaudencja Re: Ewaryst, Morfeusz i Jaromir. 26.01.06, 21:22
      ibulka napisała:

      > Powiem jeszcze, że Pelagia jest w 9 miesiącu ciąży. Wiadomo już, że to będzie
      > córeczka. Planują dla niej imię... Żorżeta, (Łyżka rzecz jasna :]) choć dla
      > chłopca mieli wybrane Apoloniusz.

      Ciekawe, czy Żorżeta Łyżka jest na świecie... Pasowałaby do wątku o
      najdziwniejszych zestawach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.