Gość: Tala
IP: *.chello.pl
30.08.05, 15:20
Od jakiegoś czasu na Kabatach ( okolice ulicy Wąwozowej i Ekologicznej, ale
nie tylko) zamaszystym krokiem idzie dość dziwna jejmość. Niska, krępa,
półdługie włosy ( szatynka, ciemna blondynka), ubrana zawsze w spodnie i
często z przedmiotem przypominającym parasol.
Chodzić po ulicy każdy może, ale owa pani z zaciekłym i zacietrzewionym
wyrazem twarzy potrafi szturchnąć kogoś kto jej się nie spodoba.
Dziś widziałam jak uderzyła jadącego na rowerze chłopca ( ok. 7-9 lat). Nim
zdążyłam zareagować jejmość wsiadła do autobusu.
Czy ktoś coś wie na temat tej osoby, bo moim zdaniem robi wrażenie
psychicznie chorej. Jesli tak jest to czy można jakoś sie bronić ? Nie
czekajmy, az zrobi komuś krzywdę!