Dodaj do ulubionych

Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów

07.11.05, 00:14

To co czyni PiS odnośnie obietnic dawanych przed wyborami, a tym co zaczyna
realizować, można skomentować słowami jezuity Escobara:

"Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
intencji od samego początku", o. Escobar


Inne ciekawe porady Jezuitów:

Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

· Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego "poważna potrzeba"

· Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
Obserwuj wątek
    • freemason Byli szkoleni przez masonów 07.11.05, 00:27
      Pamietaj, że prominentnym członkiem Porozumienia Centrum był w 1991 roku wielki
      oddźwierny loży "Kopernik" - trudno przypuszczać by masoństwo Olszewskiego
      pozostało bez wpływu na poglądy braci Kaczyńskich :))
    • husyta Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 13:27

      Po oświadczeniach pani minister finansów, złotówka spadła w ciągu jednego dnia
      do najniższego kursu od ponad pół roku.
      • aron2004 Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 13:32
        nie, byli szkoleni przez husytów - chcą karać śmiercią za grzech ciężki.
        • husyta Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 14:06
          aron2004 napisał:

          > nie, byli szkoleni przez husytów - chcą karać śmiercią za grzech ciężki.

          A ta insynuacja jest zgodna z zaleceniem Escobara:

          · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

          Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
          • aron2004 Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 14:42
            jaka insynuacja?

            za strony www.wikipedia.org

            "Najważniejsze żądania husytów zostały sformułowane w tzw. czterech artykułach
            praskich z 1421 roku.:

            prawo do swobodnego głoszenia Słowa Bożego,
            prawo do komunii pod dwiema postaciami dla świeckich,
            odebranie księżom władzy świeckiej,
            karanie śmiercią za grzechy ciężkie. "

            • husyta Cytowanie całości wygląda zupełnie inaczej ... 07.11.05, 19:34
              aron2004 napisał:

              > jaka insynuacja?
              >
              > za strony www.wikipedia.org
              >
              > "Najważniejsze żądania husytów zostały sformułowane w tzw. czterech
              artykułach
              > praskich z 1421 roku.:
              >
              > prawo do swobodnego głoszenia Słowa Bożego,
              > prawo do komunii pod dwiema postaciami dla świeckich,
              > odebranie księżom władzy świeckiej,
              > karanie śmiercią za grzechy ciężkie. "
              >
              Cytowanie całości wygląda zupełnie inaczej ...
              Tam, gdzie panowała inkwizycja (prowadzona przez Dominikanów), pierwsze trzy
              punkty nie miały racji bytu, a czwarty stosowano wobec tych, którzy postulowali
              trzy pierwsze.
              • edico2 Re: Przez Opus Dei chyba tak 01.08.07, 02:26
      • pies_na_czarnych Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 13:36
        Wlasnie uslyszalem w radio, ze Ford razem z Fiatem maja robic samochody w PL.
        Zastanawiam sie, czy pani ministrant uzna to za potrzebne.
        • husyta Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 14:03
          pies_na_czarnych napisała:

          > Wlasnie uslyszalem w radio, ze Ford razem z Fiatem maja robic samochody w PL.
          > Zastanawiam sie, czy pani ministrant uzna to za potrzebne.
          >

          Chyba nie, bo czarni nie jeżdżą takimi samochodami ...
        • aron2004 Re: Już widać skutki jezuicenia w kursie złotówki 07.11.05, 14:43
          pies_na_czarnych napisała:

          > Wlasnie uslyszalem w radio, ze Ford razem z Fiatem maja robic samochody w PL.
          > Zastanawiam sie, czy pani ministrant uzna to za potrzebne.

          to znaczy że menedżerom Forda i Fiata nadal wydaje się że wybory wygrała
          Platforma Obywatelska.
          • karbat Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 07.11.05, 18:18
            aron2004 napisał:

            > to znaczy że menedżerom Forda i Fiata nadal wydaje się że wybory wygrała
            > Platforma Obywatelska.

            ;)niezupelnietak
            episkopat wchodzi do spolki ,beda kropic kazde auto schodzace z tasmy - za
            odkadzenie dodatek extra.

            jezuici byli sprytni przez wieki ale watykan dal im popalic, tzn wymordowal ich
            bez liku (tysiace).Bezczelni byli za mocni i pewni siebie
            • husyta Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 07.11.05, 23:54
              karbat napisał:

              > episkopat wchodzi do spolki ,beda kropic kazde auto schodzace z tasmy - za
              > odkadzenie dodatek extra.

              A ile dostaną od sztuki?
              >
              jezuici byli sprytni przez wieki ale watykan dal im popalic, tzn wymordowal ich
              > bez liku (tysiace).Bezczelni byli za mocni i pewni siebie

              Tak, Rzym ich skasował, ale potem przywołał na nowo do istnienia, by byli
              najlepszymi ekspertami w otumanianiu ludzi i pilnowaniu interesów Watykanu w
              różnych krajach.
              • aron2004 Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 07.11.05, 23:56
                husyta napisał:

                > Tak, Rzym ich skasował, ale potem przywołał na nowo do istnienia, by byli
                > najlepszymi ekspertami w otumanianiu ludzi i pilnowaniu interesów Watykanu w
                > różnych krajach.

                znowu bredzisz. Najlepiej pilnuje interesów Watykanu Opus Dei - myślisz że
                dlaczego Jurek został marszałkiem?
                • husyta Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 07.11.05, 23:59
                  aron2004 napisał:

                  > husyta napisał:
                  >
                  > > Tak, Rzym ich skasował, ale potem przywołał na nowo do istnienia, by byli
                  >
                  > > najlepszymi ekspertami w otumanianiu ludzi i pilnowaniu interesów Watykan
                  > u w
                  > > różnych krajach.
                  >
                  > znowu bredzisz. Najlepiej pilnuje interesów Watykanu Opus Dei - myślisz że
                  > dlaczego Jurek został marszałkiem?

                  Ale ogólnonarodowe pralnie mózgów są monitorowane przez jezuitów. Wewnątrz KK
                  masz wiele oddziałów do zadań specjalnych. Np. Dominikanie, którzy byli
                  szpecami od Inkwizycji i spalili na stosach tysiące ludzi, dzisiaj są
                  ekspertami od sekt. ...
                  • aron2004 Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 08.11.05, 00:20
                    husyta napisał:

                    > Ale ogólnonarodowe pralnie mózgów są monitorowane przez jezuitów. Wewnątrz KK
                    > masz wiele oddziałów do zadań specjalnych. Np. Dominikanie, którzy byli
                    > szpecami od Inkwizycji i spalili na stosach tysiące ludzi, dzisiaj są
                    > ekspertami od sekt. ...

                    a ilu katolików zamordowali husyci

                    ze strony www.ledziny.pl

                    "1430 Husyci rabując, mordując i siejąc spustoszenie niszczą na ziemi
                    pszczyńskiej siedem wsi. Lędziny, naturalnie chronione przez stawy i bagna,
                    wychodzą z najazdu cało. "

                    pewnie w tych wsiach mieszkali żołnierze papiescy
                    • husyta Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 08.11.05, 00:52
                      aron2004 napisał:

                      > husyta napisał:
                      >
                      > > Ale ogólnonarodowe pralnie mózgów są monitorowane przez jezuitów. Wewnątr
                      > z KK
                      > > masz wiele oddziałów do zadań specjalnych. Np. Dominikanie, którzy byli
                      > > szpecami od Inkwizycji i spalili na stosach tysiące ludzi, dzisiaj są
                      > > ekspertami od sekt. ...
                      >
                      > a ilu katolików zamordowali husyci
                      >
                      > ze strony www.ledziny.pl
                      >
                      > "1430 Husyci rabując, mordując i siejąc spustoszenie niszczą na ziemi
                      > pszczyńskiej siedem wsi. Lędziny, naturalnie chronione przez stawy i bagna,
                      > wychodzą z najazdu cało. "
                      >
                      > pewnie w tych wsiach mieszkali żołnierze papiescy


                      Coś mi tu niegra, drogi aronie.
                      Był to okres, kiedy Czesi byli zaangażowani w odpieranie najazdu wojsk
                      papieskich;
                      Ponadto, chyba redagujący stronę o Lędzinach coś pokręcili. Ale musze pogrzebać
                      w materiałach historycznych. Ten materiał wygląda mi na zjezuiciały.
                      Widziłem już podobnie przekręcone materiały historyczne dotyczące Sarkandra,
                      odpowiedzialnego za eksterminację kilku wiosek protestanckich na Morawach, a z
                      którego JP2 zrobił świętego.
                      • aron2004 Re: a mnie to ani ziebi ani grzeje 08.11.05, 07:10
                        > Coś mi tu niegra, drogi aronie.
                        > Był to okres, kiedy Czesi byli zaangażowani w odpieranie najazdu wojsk
                        > papieskich;

                        może prości chłopi ze wsi pod Lędzinami byli żołnierzami papieskimi?

                        > Ponadto, chyba redagujący stronę o Lędzinach coś pokręcili.

                        to napisz żeby poprawili stronę, albo ich podaj do sądu

                        > Ale musze pogrzebać
                        >
                        > w materiałach historycznych.
                        Ten materiał wygląda mi na zjezuiciały.



                        > Widziłem już podobnie przekręcone materiały historyczne dotyczące Sarkandra,
                        > odpowiedzialnego za eksterminację kilku wiosek protestanckich na Morawach, a
                        z którego JP2 zrobił świętego.

                        i wikipedia też jest przekręcona i zjezuiciała? pisze tam że Hus chciał karać
                        śmiercią za grzech ciężki.
                        • aron2004 Hitler żarliwy katolik? 08.11.05, 07:11
                          skoro Hitler był takim żarliwym katolikiem i przyjacielem papieża to po jaką
                          cholerę wsadzał katolickich księży do więzienia?

                          było takie więzienie na zamku lubelskim. Potrafisz to wytłumaczyć?
                          • husyta Re: Hitler żarliwy katolik? 08.11.05, 08:49
                            aron2004 napisał:

                            > skoro Hitler był takim żarliwym katolikiem i przyjacielem papieża to po jaką
                            > cholerę wsadzał katolickich księży do więzienia?
                            >
                            > było takie więzienie na zamku lubelskim. Potrafisz to wytłumaczyć?

                            Ty mi raczej wytłumacz, dlaczego papież nie wstawiał się u swego przyjaciela
                            Hitlera w sprawie polskich księży.
                        • husyta Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 08:47
                          " wikipedia też jest przekręcona i zjezuiciała? pisze tam że Hus chciał karać
                          śmiercią za grzech ciężki."

                          Oj tak, nie tylko Wikipedia jest zjezuiciała.

                          A czy Wikipedia podaje, co Hus, albo raczej husyci,rozumieli przez grzech
                          ciężki? Pamiętaj, że Sobór w Konnstancji w 1415 roku spalił Husa na stosie,
                          mimo żelaznego glejtu ze strony cesarza, którego papiści przekonali, że
                          heretykowi nie trzeba dotrzymywać słowa.
                          Pokazuje to, że nie dotrzymywanie obietnic było cechą papistów na długo zanim
                          jezuita Escobar ustanowił je jedną z zasad jezuitokatolicyzmu.

                          "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej intencji
                          od samego początku", o. Escobar
                          www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
                          ·
                          • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:04
                            husyta napisał:

                            > A czy Wikipedia podaje, co Hus, albo raczej husyci,rozumieli przez grzech
                            > ciężki?

                            nie podaje, ale podejrzewam że husyci przez grzech ciężki rozumieli złamanie
                            jednego z 10 przykazań.

                            czyli np. chcieli karać śmiercią za to że ktoś nie poszedł w niedzielę do
                            kościoła ( pamiętaj abyś dzień święty święcił) albo za używanie imienia Pana
                            Boga nadaremno.

                            • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:08
                              aron2004 napisał:

                              > husyta napisał:
                              >
                              > > A czy Wikipedia podaje, co Hus, albo raczej husyci,rozumieli przez grzech
                              > ciężki?
                              >
                              > nie podaje, ale podejrzewam że husyci przez grzech ciężki rozumieli złamanie
                              > jednego z 10 przykazań.
                              >
                              > czyli np. chcieli karać śmiercią za to że ktoś nie poszedł w niedzielę do
                              > kościoła ( pamiętaj abyś dzień święty święcił) albo za używanie imienia Pana
                              > Boga nadaremno.
                              >
                              No to najpierw sprawdź,
                              Za czytanie i posiadanie Biblii na pewno na stosie nie palili, jak to czynili
                              Dominikanie odpowiedzialni za Inkwizycję, a błogosławieni przez papieży.
                              • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:11
                                husyta napisał:

                                > No to najpierw sprawdź,

                                no to powiedz mi łaskawco

                                > Za czytanie i posiadanie Biblii na pewno na stosie nie palili, jak to czynili
                                > Dominikanie odpowiedzialni za Inkwizycję, a błogosławieni przez papieży.

                                a jak zgrzeszyli wieśniacy spod Lędzin wymordowani przez husytów? Może dlatego
                                że nie czytali Biblii?
                                • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:12
                                  czy w takim razie wzywanie imienia Pana Boga nadaremno wg husytów było grzechem
                                  lekkim?
                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:34
                                    aron2004 napisał:

                                    > czy w takim razie wzywanie imienia Pana Boga nadaremno wg husytów było
                                    grzechem lekkim?

                                    A kiedy według ciebie wzywanie Pana Boga było nadaremne?
                                    • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:36
                                      husyta napisał:


                                      > A kiedy według ciebie wzywanie Pana Boga było nadaremne?

                                      na przykład jak ktoś szedł i uderzył się nogą w kamień i krzyknął " O Boże!".

                                      Zgodnie z logiką husytyzmu powinien za to dostać karę śmierci, no nie?
                                      • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:38
                                        a ilu husytów wymordowali husyci żeby pozbyć się katolików?

                                        przecież były krwawe wojny między wieloma odłamami husytyzmu, czyż nie?
                                        • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:46
                                          aron2004 napisał:

                                          > a ilu husytów wymordowali husyci żeby pozbyć się katolików?
                                          >
                                          > przecież były krwawe wojny między wieloma odłamami husytyzmu, czyż nie?

                                          Do wojny domowej w Czechach doszło już pod koniec wypraw krzyżowych, i to w
                                          reultacie katolicich intryg i zdrad.
                                          Zjezuiciali historycy chętnie wszystkiuch Czechów nazywają husytami;
                                          To tak jakbyś po II wojnie wszystkich Polaków nazywał albo katolikami, albo
                                          stalinowcami, w zależności, komu chciałbys dokopać.
                                        • porte-parole Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 18.04.06, 17:08
                                      • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:42
                                        aron2004 napisał:

                                        > husyta napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > A kiedy według ciebie wzywanie Pana Boga było nadaremne?
                                        >
                                        > na przykład jak ktoś szedł i uderzył się nogą w kamień i krzyknął " O Boże!".
                                        >
                                        > Zgodnie z logiką husytyzmu powinien za to dostać karę śmierci, no nie?


                                        Bagatelizujesz i trywializujesz temat.
                                        • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:44
                                          husyta napisał:

                                          > Bagatelizujesz i trywializujesz temat.

                                          dlaczego?
                                          • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:57
                                            aron2004 napisał:

                                            > husyta napisał:
                                            >
                                            > > Bagatelizujesz i trywializujesz temat.
                                            >
                                            > dlaczego?

                                            Bazujesz nie na faktach, ale na swoich domniemaniach.
                                            • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 10:00
                                              czyli faktem jest, że husyci złamania 2 przykazania Bożego nie uważali za
                                              grzech ciężki?
                                              • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 10:11
                                                aron2004 napisał:

                                                > czyli faktem jest, że husyci złamania 2 przykazania Bożego nie uważali za
                                                > grzech ciężki?

                                                Coś ci się pokićkało z tym drugim przykazaniem.

                                                Brzmi ono następująco:
                                                Wyjścia: 20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na
                                                niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
                                                20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
                                                twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
                                                czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
                                                • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 10:16
                                                  czyli za wystruganie z drewna ptaszka w kraju husytów była kara śmierci?
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 10:20
                                                    aron2004 napisał:

                                                    > czyli za wystruganie z drewna ptaszka w kraju husytów była kara śmierci?

                                                    Strugasz głupa, Aronie,
                                                    Przeczytaj jeszcze raz to drugie przykazanie i zastanów się, czego Pan Bóg
                                                    zakazuje:
                                                    Wyjścia:
                                                    20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
                                                    górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
                                                    20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
                                                    twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
                                                    czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 10:25
                                                    > Przeczytaj jeszcze raz to drugie przykazanie i zastanów się, czego Pan Bóg
                                                    > zakazuje:
                                                    > Wyjścia:
                                                    > 20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
                                                    > górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.

                                                    no dobra. Czyli jeżeli ktoś wystruga sobie z drewna ptaszka to jest to
                                                    podobizna rzeźbiona tego co na niebie w górze, albo tego co na ziemi w dole (
                                                    bo np. kura to też ptak).
                                                    dobrze rozumiem?
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 11:43
                                                    I co było napisane dalej?
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 12:06
                                                    husyta napisał:

                                                    > I co było napisane dalej?

                                                    że nie będziesz się kłaniał. Czyli co ? wyrzeźbić jednak można, aby się tylko
                                                    nie kłaniać temu ptakowi?

                                                    widzisz, ja bez ksiedza to Biblii nie zrozumiem
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 12:23
                                                    aron2004 napisał:

                                                    > husyta napisał:
                                                    >
                                                    > > I co było napisane dalej?
                                                    >
                                                    > że nie będziesz się kłaniał. Czyli co ? wyrzeźbić jednak można, aby się tylko
                                                    > nie kłaniać temu ptakowi?
                                                    >
                                                    > widzisz, ja bez ksiedza to Biblii nie zrozumiem

                                                    Widzę, że zaczynasz mysleć.

                                                    "Nie zanieczyszczać trawników" nie znaczy, że nie można wyrzucać śmieci, ale że
                                                    nie można wyrzucać ich na trawnik.

                                                    Nie czyń sobie podobizny ... aby się temu kłaniać ...
                                                    Taki jest sens tego przykazania;
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 12:36
                                                    no widzisz to dzięki że mi objaśniłeś sens tego przykazania bo sam nie
                                                    wiedziałem
                                                    Teraz widzisz dlaczego katolicyzm jest taki popularny - nie każdy rozumie to co
                                                    jest napisane w Biblii

                                                    skoro tak to rozumiem że w kraju husytów jeżeli ktoś wystrugał sobie ptaszka z
                                                    drewna i modlił się do niego to dostawał karę śmierci?
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 12:51
                                                    aron2004 napisał:

                                                    > no widzisz to dzięki że mi objaśniłeś sens tego przykazania bo sam nie
                                                    > wiedziałem
                                                    > Teraz widzisz dlaczego katolicyzm jest taki popularny - nie każdy rozumie to
                                                    cojest napisane w Biblii
                                                    >
                                                    > skoro tak to rozumiem że w kraju husytów jeżeli ktoś wystrugał sobie ptaszka
                                                    z drewna i modlił się do niego to dostawał karę śmierci?

                                                    Cały czas posługujesz się swoją bzdurą i projektujesz ją na husytów.

                                                    Husyta na coś takiego by nie wpadł, aby zrobić sobie figurkę czegokolwiek, a
                                                    potem się do tego modlić. To była i jest cecha mentalności katolickiej i
                                                    buddyjskiej.

                                                    Czytałeś główne założenia nauki Husa, za które został spalony na stosie podczas
                                                    Soboru w Konstancji?
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 13:03
                                                    > Cały czas posługujesz się swoją bzdurą i projektujesz ją na husytów.
                                                    >
                                                    > Husyta na coś takiego by nie wpadł, aby zrobić sobie figurkę czegokolwiek, a
                                                    > potem się do tego modlić. To była i jest cecha mentalności katolickiej i
                                                    > buddyjskiej.


                                                    no dobra, a gdyby przypadkiem do husyckiego kraju zaplątał się jakiś katolik i
                                                    zacząłby modlić się do obrazka to rozumiem że dostałby karę śmierci?


                                                    > Czytałeś główne założenia nauki Husa, za które został spalony na stosie
                                                    podczas Soboru w Konstancji?

                                                    czytałem - jest tam o karaniu śmiercią za grzech ciężki
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 13:11
                                                    aron2004 napisał:

                                                    > > Cały czas posługujesz się swoją bzdurą i projektujesz ją na husytów.
                                                    > >
                                                    > > Husyta na coś takiego by nie wpadł, aby zrobić sobie figurkę czegokolwiek,
                                                    a potem się do tego modlić. To była i jest cecha mentalności katolickiej i
                                                    > > buddyjskiej.
                                                    >
                                                    >
                                                    > no dobra, a gdyby przypadkiem do husyckiego kraju zaplątał się jakiś katolik
                                                    i zacząłby modlić się do obrazka to rozumiem że dostałby karę śmierci?

                                                    To są w dalszym ciągu twoje domniemania.

                                                    Pewne jest, że gdyby husyta przyniósł Biblię do kraju katolickiego, to zapewne
                                                    spłonąłby na stosie.
                                                    >
                                                    > > Czytałeś główne założenia nauki Husa, za które został spalony na stosie
                                                    > podczas Soboru w Konstancji?
                                                    >
                                                    > czytałem - jest tam o karaniu śmiercią za grzech ciężki

                                                    A znalazłeś tam definicję grzechu ciężkiego, czy wolisz wkładać tam swoje
                                                    domniemania?
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 13:13
                                                    > To są w dalszym ciągu twoje domniemania.

                                                    a gdyby husytę złapano na cudzołóstwie, to dostałby karę śmierci?

                                                    > Pewne jest, że gdyby husyta przyniósł Biblię do kraju katolickiego, to
                                                    zapewne spłonąłby na stosie.

                                                    do Lędzin przynieśli Biblię i nie spłonęli na stosie, wręcz przeciwnie

                                                    > A znalazłeś tam definicję grzechu ciężkiego, czy wolisz wkładać tam swoje
                                                    > domniemania?

                                                    to znaczy że złamanie jednego z przykazań Bożych wg Husa nie było grzechem
                                                    ciężkim?
                                                    > >
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 14:20
                                                    to znaczy że złamanie jednego z przykazań Bożych wg Husa nie było grzechem
                                                    ciężkim?

                                                    A jak katolicy definiują grzech ciężki?
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 14:44
                                                    husyta napisał:

                                                    > to znaczy że złamanie jednego z przykazań Bożych wg Husa nie było grzechem
                                                    > ciężkim?
                                                    >
                                                    > A jak katolicy definiują grzech ciężki?

                                                    złamanie jednego z przykazań Bożych lub kościelnych.

                                                    u husytów łamanie przykazań Bożych nie jest grzechem ciężkim?
                                                  • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 17:25
                                                    Każdy grzech jest złamaniem jakiegoś Bożego przykazania.

                                                    Kto wymyślił terminologię grzechów lekkich i ciężkich?
                                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 17:30
                                                    husyta napisał:

                                                    > Każdy grzech jest złamaniem jakiegoś Bożego przykazania.
                                                    >
                                                    > Kto wymyślił terminologię grzechów lekkich i ciężkich?

                                                    Hus?
                                                  • husyta Husyci napadli na Jasną Górę ... 08.11.05, 17:32
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31570036&a=31667361
                                • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:33
                                  aron2004 napisał:

                                  > husyta napisał:
                                  >
                                  > > No to najpierw sprawdź,
                                  >
                                  > no to powiedz mi łaskawco
                                  >
                                  > > Za czytanie i posiadanie Biblii na pewno na stosie nie palili, jak to czy
                                  > nili Dominikanie odpowiedzialni za Inkwizycję, a błogosławieni przez papieży.
                                  >
                                  > a jak zgrzeszyli wieśniacy spod Lędzin wymordowani przez husytów? Może
                                  dlatego że nie czytali Biblii?

                                  Wracasz do swoich Lędzin; najpierw sprawdź tę informację; uważam, że jest
                                  przekręcona;
                                  Może jakaś banda z Czech napadła okolicę Lędzin, ale to nie znaczy, że to byli
                                  ludzie, kierujący się zasadami husytyzmu. Przypuszczam, że propagndziści
                                  katoliccy spreparowali tę informację w celu szerzenia nienawiści i niechęci do
                                  ruchów reformatorskich.

                                  Sprawdziłeś już jak husyci definiowali grzech ciężki?
                                  • aron2004 Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:35
                                    > Wracasz do swoich Lędzin; najpierw sprawdź tę informację; uważam, że jest
                                    > przekręcona;

                                    a gdzie mam sprawdzić?

                                    > Może jakaś banda z Czech napadła okolicę Lędzin, ale to nie znaczy, że to
                                    byli ludzie, kierujący się zasadami husytyzmu.

                                    to raczej na pewno byli wierzący głęboko katolicy, których w Czechach w czasie
                                    rozkwitu husytyzmu było 90%

                                    >szczam, że propagndziści
                                    > katoliccy spreparowali tę informację w celu szerzenia nienawiści i niechęci
                                    do ruchów reformatorskich.

                                    podobnie jak spreparowane są informacje że hitlerowcy mordowali księży
                                    katolickich.

                                    > Sprawdziłeś już jak husyci definiowali grzech ciężki?

                                    nie sprawdziłem, ale nie chce mi się wierzyć, że złamanie przykazania Bożego
                                    nie było dla nich grzechem ciężkim
                                    • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:54
                                      podobnie jak spreparowane są informacje że hitlerowcy mordowali księży
                                      katolickich.

                                      Ja tych rzeczy nie kwestionuję, nie wiem dlaczego je tutak przywołujesz.
                                      Powiedz jednak, dlaczego papież nie przeciwdziałał mordowaniu polskich księży?
                                      Czyżby ich los byłby mu aż tak obojetny? A oni ślubowali mu wierność na śmierć
                                      i życie ...
                                    • husyta Re: Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń 08.11.05, 09:56
                                      Sprawdziłeś już jak husyci definiowali grzech ciężki?

                                      nie sprawdziłem, ale nie chce mi się wierzyć, że złamanie przykazania Bożego
                                      nie było dla nich grzechem ciężkim

                                      Jak sprawdzisz, to pogadamy dalej na ten temat. Nie chce mi się polemizować z
                                      twoimi domniemniami.
                                • husyta husyci napadli na Jasną Górę, też w roku 1430 08.11.05, 17:30
                                  aron2004 napisał:


                                  > a jak zgrzeszyli wieśniacy spod Lędzin wymordowani przez husytów?

                                  Pogrzebałem trochę i znalazłem ciekawą informację, że husyci napadli na Jasną
                                  Górę. Być może w ten sam sposób napadli na wioski koło Lędzin. Pisze o tym ks.
                                  Jan Kracik w Tygodniku Powszechnym
                                  www.tygodnik.com.pl/numer/278042/kracik.html

                                  W Wielkanoc 1430 r., podczas napadu na klasztor jasnogórski, obraz został
                                  odarty ze złota, pereł i wotów oraz uszkodzony. Podejrzenie padło na husytów z
                                  pobliskiego Śląska. Król Jagiełło zamierzał nawet uderzyć na nich zbrojnie. Z
                                  czasem okazało się jednak, że świętokradztwa – aczkolwiek nie dla profanacji,
                                  lecz dla rabunku – dokonali polscy katolicy, kilku szlachciców, którzy dobrali
                                  sobie kompanów z Czech, Moraw i Śląska. Ukarano ich więzieniem. Kilkadziesiąt
                                  lat później opisał to dokładnie i uczciwie Długosz. W legendach napastnikami
                                  pozostali oczywiście husyci (naród wolał tę wersję i jej trzymali się
                                  kaznodzieje), którzy mieli znieważyć wizerunek, plując nań i uderzając
                                  dwukrotnie mieczem w policzek Maryi.
                                  • husyta Jak husyci napadli na Jasną Górę; cd 08.11.05, 17:45
                                    Jeśli jednak obraz miał się stać obiektem czci i przyciągać pątników,
                                    potrzebował czegoś więcej niż sucha informacja o jego pochodzeniu. Niezbędna
                                    była legenda i wieści o cudach. Legenda, jak zwykle, nie odtwarzała historii,
                                    lecz opowiadała o niej tak, by uwiarygodnić niezwykły charakter wizerunku
                                    towarzyszącymi jego początkom nadprzyrodzonymi wydarzeniami. Miały się one
                                    dziać przy jego powstawaniu czy znalezieniu, wskazywały też wybrane nie przez
                                    ludzi miejsce, na którym ma być czczony.
                                    [...]
                                    Poczynając od V w. św. Łukaszowi przypisano autorstwo ok. siedmiu tys. obrazów,
                                    choć ewangelista nie namalował żadnego, jako że pierwsi chrześcijanie
                                    rygorystycznie przestrzegali zawartego w I przykazaniu Dekalogu zakazu
                                    jakichkolwiek wizerunków religijnych
                                    [...]
                                    W Wielkanoc 1430 r., podczas napadu na klasztor jasnogórski, obraz został
                                    odarty ze złota, pereł i wotów oraz uszkodzony. Podejrzenie padło na husytów z
                                    pobliskiego Śląska. Król Jagiełło zamierzał nawet uderzyć na nich zbrojnie. Z
                                    czasem okazało się jednak, że świętokradztwa – aczkolwiek nie dla profanacji,
                                    lecz dla rabunku – dokonali polscy katolicy, kilku szlachciców, którzy dobrali
                                    sobie kompanów z Czech, Moraw i Śląska. Ukarano ich więzieniem. Kilkadziesiąt
                                    lat później opisał to dokładnie i uczciwie Długosz. W legendach napastnikami
                                    pozostali oczywiście husyci (naród wolał tę wersję i jej trzymali się
                                    kaznodzieje), którzy mieli znieważyć wizerunek, plując nań i uderzając
                                    dwukrotnie mieczem w policzek Maryi.
                                    [...]
                                    Widoczne na nim dwie rysy – jak wykazały badania obrazu – powstały nie w wyniku
                                    uderzenia ostrzem (autor pierwszej legendy przypisał blizny tatarskiej strzale
                                    w Bełzu), lecz przez pociągnięcie pędzlem, a uczynił to malarz naśladujący
                                    obraz, na jakim się wzorował, skaleczony w nieznanych okolicznościach. Grunt
                                    ani deska podobrazia nie wykazują śladu cięcia czy przebicia. Naprawiając
                                    uszkodzony obraz, uzupełniono ubytki farb. Gdy wykonana w Krakowie srebrna
                                    blacha, która stanowi tło, okazała się nad prawym ramieniem za krótka, malarze
                                    nadmalowali je, psując sylwetkę postaci.

                                    Jak Łukaszowe autorstwo wizerunku miało sakralizować jego pochodzenie (ta sama
                                    ręka kierowana Boskim natchnieniem ukazuje Maryję w Ewangelii i na obrazie),
                                    tak opowieści o bliznach miały wzmacniać pozytywne i negatywne emocje. W XVI–
                                    XVII w. – odpowiadając na reformacyjny ikonoklazm – katolicy czcili szczególnie
                                    święte wizerunki uszkodzone przez nowych czy dawnych heretyków. Eksploatowano
                                    zatem szramy obrazu częstochowskiego.

                                    I tak oto wytrwali głosiciele legend, jak i realni opryszkowie, prezentowani
                                    jako husyci, przysłużyli się na swój sposób popularności czczonego wizerunku z
                                    fałszywym rodowodem i namalowanymi bliznami.
                                  • aron2004 Re: husyci napadli na Jasną Górę, też w roku 1430 08.11.05, 17:48
                                    husyta napisał:


                                    > Pogrzebałem trochę i znalazłem ciekawą informację, że husyci napadli na Jasną
                                    > Górę. Być może w ten sam sposób napadli na wioski koło Lędzin

                                    a być może nie?

                                    przecież husyci wyrzynali innych husytów podzielili sie na kilka zwalczających
                                    się frakcji to myślisz że mieli opory przed wyrzynaniem wieśniaków-katolików-
                                    żołnierzy papieskich?
                                    • husyta agresje papiestwa na Czechy 09.11.05, 17:26
                                      aron2004 napisał:

                                      > husyta napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Pogrzebałem trochę i znalazłem ciekawą informację, że husyci napadli na
                                      Jasną Górę. Być może w ten sam sposób napadli na wioski koło Lędzin a być może
                                      nie?

                                      Już pisałem, w poście o napaści husytów na Jasną Górę, jak się rzeczy miały.
                                      I zapewne Lędziny zostały obronione dzięki ochronie jakiegoś cudownego obrazu.
                                      Czyż nie tak?
                                      >
                                      > przecież husyci wyrzynali innych husytów podzielili sie na kilka
                                      zwalczających się frakcji to myślisz że mieli opory przed wyrzynaniem
                                      wieśniaków-katolików-żołnierzy papieskich?

                                      Żołnierze papiescy to było rycerstwo Zachodniej Europy, które pięciokrotnie
                                      najechało Czechy.
                                      Skutki najazdów na Czechy musiały zniszczyć naród, który musiał bronić swojej
                                      wolności i tożsamości. Podczas wojen ludzie szybko zapominają o wzniosłych
                                      ideach chrześcijaństwa; to smutny okres w historii Czechów, kiedy to
                                      wycieńczeni walkami z papiestwem, w wyniku zdrady i intryg, zaczęli walczyć ze
                                      sobą.
                                      Podobnego losu doświadczylismy po II wojnie, kiedy przetoczyła się przez nas
                                      armia niemiecka i sowiecka, a potem Polak walczył z Polakiem. Z jednej strony
                                      katolicy, z drugiej, katolicy, co poddali się sowieckiej ideologii.
                                      Tak było w Czechach, przy czym termin husyta historycy rozszerzyli na
                                      wszystkich Czechów z tamtego okresu, choć z ideami Husa nie mieli oni już wiele
                                      wspólnego. Ale tak było wygodniej pokazywać ruch husycki, pomijając papieską
                                      ingerencję w sprawy Czech.
                                      Wygodniej jest pisać o wojnach husyckich, bo to tak jakby oni byli ich
                                      inspiratorami; nie pisze się o wojnach czeskich, tylko o husyckich, aby
                                      dyskredytowac ten ruch reformacyjny. A wojne te powinny być nazwane agresjami
                                      papiestwa na Czechy, gdyż były z inicjatywy papieży. Wcześniej Hus
                                      przeciwstawił się krucjacie ogłoszonej przez papieża przeciwko Neapolowi. Za to
                                      między innymi został ekskomunikowany, potem zwabiony do Konstancji i spalony.
                                      Potem papieże wysłali wojska na Czechy ... Jak widzisz, wiele krwi w Europie
                                      polało się z ich inspiracji ..
                                      • aron2004 Re: agresje papiestwa na Czechy 09.11.05, 18:42
                                        tak - wieśniacy spod Lędzin byli w pierwszym szeregu papieskich agresorów. to
                                        właśnie z tej strony poszła najsilniejsza armia papieska

                                        a może oddawali tylko cześć cudownym obrazkom i zostali wg prawa Husa ukarani
                                        za to śmiercią?

                                        • husyta Re: agresje papiestwa na Czechy 09.11.05, 22:27
                                          aron2004 napisał:

                                          > tak - wieśniacy spod Lędzin byli w pierwszym szeregu papieskich agresorów. to
                                          > właśnie z tej strony poszła najsilniejsza armia papieska
                                          >
                                          > a może oddawali tylko cześć cudownym obrazkom i zostali wg prawa Husa ukarani
                                          > za to śmiercią?
                                          >
                                          A skąd wziąłeś to prawo Husa? Polemizujesz ze swoimi domniemaniami.

                                          Hus zginął z rąk papiestwa, bo wzywał papieża, aby ten nie organizował krucjaty
                                          na Neapol.
                                          • aron2004 Re: agresje papiestwa na Czechy 09.11.05, 22:30
                                            husyta napisał:


                                            > A skąd wziąłeś to prawo Husa? Polemizujesz ze swoimi domniemaniami.

                                            ze zjezuiciałej wikipedii

                                            > Hus zginął z rąk papiestwa, bo wzywał papieża, aby ten nie organizował
                                            krucjaty

                                            a mnie się wydawało, że to cesarz kazał zabić Husa.
                                            • husyta "heretykowi nie trzeba dotrzymywac słowa" 09.11.05, 22:37
                                              aron2004 napisał:

                                              > husyta napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > A skąd wziąłeś to prawo Husa? Polemizujesz ze swoimi domniemaniami.
                                              >
                                              > ze zjezuiciałej wikipedii

                                              tym razem się z tobą zgadzam

                                              > > Hus zginął z rąk papiestwa, bo wzywał papieża, aby ten nie organizował
                                              > krucjaty
                                              >
                                              > a mnie się wydawało, że to cesarz kazał zabić Husa.

                                              znowu ci się coś wydawało

                                              Papiści namówili cesarza, że heretykowi nie trzeba dotrzymywac słowa, zatem
                                              wydał im go na stos.

                                              Zgodnie z tym, co potem tak zręcznie ujeli jezuici, że nie trzeba dotrzymywac
                                              obietnicy, jeśli od samego początku nie miało się takiej intencji
                                      • aron2004 Re: agresje papiestwa na Czechy 09.11.05, 18:43
                                        to ja pytam - jaka to agresja szła ze strony Polski na husyckie Czechy skoro
                                        broniąc się przed Polakami-papistami napadali na wioski w Polsce? a może to
                                        jezuicka propaganda?
                                        • husyta Marcin V wzywał Jagiełłę do eksterminacji husytów 09.11.05, 22:33
                                          aron2004 napisał:

                                          > to ja pytam - jaka to agresja szła ze strony Polski na husyckie Czechy skoro
                                          > broniąc się przed Polakami-papistami napadali na wioski w Polsce? a może to
                                          > jezuicka propaganda?

                                          To, jak działania różnych band przypisywano Husytom, opisał ks. Kracik, którego
                                          cytowałem w poście o tym jak husyci napadli na Jasną Górę.
                                          oto fragment:
                                          W Wielkanoc 1430 r., podczas napadu na klasztor jasnogórski, obraz został
                                          odarty ze złota, pereł i wotów oraz uszkodzony. Podejrzenie padło na husytów z
                                          pobliskiego Śląska. Król Jagiełło zamierzał nawet uderzyć na nich zbrojnie. Z
                                          czasem okazało się jednak, że świętokradztwa – aczkolwiek nie dla profanacji,
                                          lecz dla rabunku – dokonali polscy katolicy, kilku szlachciców, którzy dobrali
                                          sobie kompanów z Czech, Moraw i Śląska. Ukarano ich więzieniem. Kilkadziesiąt
                                          lat później opisał to dokładnie i uczciwie Długosz. W legendach napastnikami
                                          pozostali oczywiście husyci (naród wolał tę wersję i jej trzymali się
                                          kaznodzieje), którzy mieli znieważyć wizerunek, plując nań i uderzając
                                          dwukrotnie mieczem w policzek Maryi.

                                          A był to okres, kiedy papież Marcin V
                                          (1417 - 1431) w liście do Władysława Jagiełły (w r. 1429) napisał:

                                          Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią
                                          obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają
                                          się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że
                                          Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że
                                          Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo; wzywają ludzi do wolności,
                                          to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.

                                          Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal,
                                          zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani
                                          bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.
                                          The Papacy and the Civil Power (Nowy York, 1876), str. 253, cyt. wg. David
                                          Hunt, Woman Rides the Beast, str. 247
                            • husyta Artykuły praskie w odniesieniu do duchowieństwa KK 14.11.05, 18:10
                              Drogi Aronie,
                              zgodnie z obietnicą, poszperałem trochę, aby znaleźć artykuły praskie, a
                              szczególnie ten czwarty, który cię tak interesował.
                              Znajdziesz je na stronie Uniwersytetu Łódzkiego:
                              www.pthlodz.uni.lodz.pl/dydaktyka/zrodla/zrodlo15.pdf
                              Artykuły praskie były zredagowane przez kalikstynów w 1420 roku, którzy
                              kilkanaście lat (1434) później zdradzili pozostałych husytów i połączyli się z
                              katolikami przeciwko taborytom.

                              Fragmenty 4 artykułu:
                              Po czwarte: by wszystkie grzechy śmiertelne zwłaszcza jawne, a także inne
                              występki przeciw prawu bożemu, karano i potępiano (niezależnie) od stanowiska
                              (grzeszącego). Śmierci są godni ci co popełniają grzechy i ci co potakują
                              (grzechom takim) jak: rozpusta, obżarstwo, cudzołóstwo, złodziejstwo, grabież,
                              nienawiść, kłamstwo, krzywoprzysięstwo, zbędna praca, czary, żądza bogactwa,
                              lichwa, a wśród księży: świętokupstwo, kacerstwo, branie pieniędzy za chrzest,
                              za bierzmowanie, za spowiedź, za komunię, za oleje święte, za wodę (święconą),
                              za msze, targowanie się, kupowanie i sprzedawanie mszy, branie pieniędzy za
                              msze, modlitwy za zmarłych, od postów, za msze zaduszne i inne rzeczy, za
                              kazania, za pogrzeb, od (bicia w ) dzwony, za poświęcenie kościołów, ołtarzy i
                              kaplic, za probostwa, za stanowiska i pralatury, za dostojeństwa, za odpusty;
                              (dalej) stąd wynikające herezje i hańbiące Kościół Chrystusowy: cudzołóstwo i
                              przeklęte płodzenie synów i córek, inne rozpusty, gniew, kłótnie, zwady,
                              obmowa, pozywanie, dręczenie prostego ludu, ograbianie go, (ściąganie) opłat,
                              danin i ofiar. Każdy sprawiedliwy syn swej matki, kościoła świętego, wyrzec się
                              i sprzeciwiać temu, nienawidzić jak diabła i mieć to w obrzydzeniu.

                              Co tym myślicie?
                              Czy można się dziwić, że KK uznał ten program za heretycki i wysłał na Czechy
                              krucjatę w celu zdławienia ruchu husyckiego?

                              Jak wielkie zepsucie musiało wtedy panowac wśród kleru, że aż tyle nadużyc jest
                              wymienione w 4-tym artykule.
                              • husyta Artykuły praskie w kontekście dekretu Innocentego 14.11.05, 18:15

                                Arykuły praskie należy odczytać w kontekście dekretu Innocentego III z roku
                                1199, który nakazywał karać śmiercią heretyków.
                                Husyci (kalikstyni) domagali się, aby karą ta objąć również zdemoralizowane
                                duchowieństwo.

                                forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=28&w=31570036&a=31948572&rep=1
                                • husyta Artykuły praskie w kontekście - korekta linku 14.11.05, 18:17

                                  ma być:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31570036&a=31948572
                                  • husyta aby księża dla zbawienia swego wrócili do Pisma 14.11.05, 19:57

                                    Trzeci artykuł też jest wart refleksji:
                                    Po trzecie: by księżom odebrano i zniesiono ich świecką władzę nad bogactwem,
                                    dobrem doczesnym, szkodzącą ich stanowisku, i aby księża dla zbawienia swego
                                    wrócili do reguły Pisma Świętego i żywota apostolskiego, jaki wiódł Chrystus ze
                                    swoimi apostołami.
                        • eryk2 Tia... 11.11.05, 16:00
                          Po pierwsze, to nie "pisze tam", tylko "jest napisane". A po drugie, to chyba
                          mamy dwa różne internety (?), bo u mnie na Wikipedii nie ma słowa o jakichś
                          krwiożerczych zamiarach śp. ks. Jana Husa, który jakoby chciał kogokolwiek
                          karać śmiercią za cokolwiek... Oj, nieładnie tak kłamać...

                          A świstak siedzi i robi laskę panu Zbyszkowi z pierwszej zmiany przy taśmie...
                          • husyta Przykłady papistycznego przekręcania historii 14.11.05, 17:00


                            W roku 1199 papież Innocenty III wydał dekret na mocy którego heretyków
                            należało karać śmiercią. Prawo to obowiązywało przez długie wieki i było
                            realizowane przez władze świeckie, kiedy ktoś został oskarżony o herezję.
                            Oczywiście, autorytetem badającym, czy ktoś popełnił herezję był KK, a w
                            szczególności powołana do tego celu Inkwizycja, w 1215 roku (też za
                            Innocentego).
                            Dekret Innocentego spowodował śmierć milionów ludzi w Europie, obiowiązywał
                            jeszcze w XVI wieku, kiedy to cesarz Karol V wysłał wojska w celu eksterminacji
                            anabaptystów.
                            Tutaj można podac przykład katolickiego przekręcania historii.
                            Wojska wysłał katolicki cesarz.
                            Najwięcej anabaptystów mieszkało na terenach, gdzie szerzyła się Reformacja,
                            gdzie znane było Słowo Boże, jak choćby Nowy Testament Lutra wydany po raz
                            pierwszy w 1523 roku Wittenberdze.
                            Na terenach, gdzie dominował katolicyzm, Słowo Boże nie było znane.
                            Wojska cesarza wyrżnęły anabaptystów, którzy mieszkali na
                            terenach ‘protestanckich’.
                            Jak to zjezuicić? – Protestanci wyrżnęli anabaptystów.

                            Podobnie można przekręcić historię husytów.
                            Dekret Innocentego obowiązywał również w Czechach, kiedy działał Hus i w latach
                            po jego spaleniu na stosie.
                            W roku 1420 ogłoszono tzw. Cztery artykuły praskie.
                            (Można je znaleźć n stronie Uniw. Łódzkiego:
                            www.pthlodz.uni.lodz.pl/dydaktyka/zrodla/zrodlo15.pdf
                            W czwartm artykule, autorzy artykułów domagali się, aby karą za grzechy
                            śmiertelne byli objęci wszyscy, bez względu na status społeczny, a zatem
                            również i kler.
                            Jak to można przekręcić?
                            Husyci domagali się kary śmierci za grzechy ciężkie.

                            Jeszcze inny przykład:
                            W 1430 roku banda kotolików polskich i czeskich napadła w celach rabunkowych na
                            Jasną Górę. W obieg poszła jednak informacja, że husyci napadli na Jasną Górę.
                            Zobacz:
                            Jan Kracik w Tygodniku Powszechnym
                            www.tygodnik.com.pl/numer/278042/kracik.html
    • husyta Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 07.11.05, 21:43
      Cel uświęca środki - to maksyma, którą kierowali się jezuici i uzasadniali
      swoją giętką i krętą taktykę zdobywania wpływów.

      W ramach tej taktyki, dozowlone były kłamstwa i niedotrzymanie obietnicy, co
      czynią obecnie politycy PiSu. Stad moje podejrzenie, że od nich, albo u nich
      się uczyli.
      • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 07.11.05, 23:56
        husyta napisał:

        > Cel uświęca środki - to maksyma, którą kierowali się jezuici i uzasadniali
        > swoją giętką i krętą taktykę zdobywania wpływów.

        a husyci wręcz przeciwnie - nie walczyli, nie zabijali, nie napadali na
        kościoły i klasztory
        • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 00:04
          aron2004 napisał:

          > husyta napisał:
          >
          > > Cel uświęca środki - to maksyma, którą kierowali się jezuici i uzasadnial
          > i
          > > swoją giętką i krętą taktykę zdobywania wpływów.
          >
          > a husyci wręcz przeciwnie - nie walczyli, nie zabijali, nie napadali na
          > kościoły i klasztory

          Owszem, walczyli; Czesi pomagali Polakom pod Grunwaldem w bitwie z Krzyżakami;
          potem musieli stawić czoła pięciu krucjatom wysłanym na nich przez papieży.

          Chciałbyś osądzać Husytów za to że walczyli z agresją wojsk papieskich? To tak
          jakbyś chciał sądzić Polaków za to, że walczyli z Niemcami podczas II wojny.
          • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 00:15
            husyta napisał:

            > Owszem, walczyli; Czesi pomagali Polakom pod Grunwaldem w bitwie z
            Krzyżakami;
            > potem musieli stawić czoła pięciu krucjatom wysłanym na nich przez papieży.


            a ty nie nasłałbyś krucjaty na kogoś kto żądał kary śmierci za grzech ciężki?


            > Chciałbyś osądzać Husytów za to że walczyli z agresją wojsk papieskich? To
            tak
            > jakbyś chciał sądzić Polaków za to, że walczyli z Niemcami podczas II wojny.

            bzdury piszesz. Hitler chciał właśnie wyzwolić Polskę podczas II wojny
            światowej z przesądów katolickich. Nikt w Polsce nie zamordował tylu księży
            katolickich co hitlerowcy.

            tak że jeżeli kler katolicki ci się nie podoba to powinieneś Hitlera chwalić.
            na przykład było więzienie na zamku lubelskim - sami sukienkowi.
            • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 00:54
              Drogi Aronie, Hitler był katolikiem, bliskim przyjacielem papieża;
              KK nigdy nie anatemizował Hitlera... zostaw ten temat, bo był już wałkowany
              wielokrotnie ...
              • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 07:08
                husyta napisał:

                > Drogi Aronie, Hitler był katolikiem, bliskim przyjacielem papieża;

                tylko ciekawe skoro był takim wspaniałym katolikiem i przyjacielem papieża to
                nie miał ślubu kościelnego tylko żył na kocią łapę

                > KK nigdy nie anatemizował Hitlera... zostaw ten temat, bo był już wałkowany
                > wielokrotnie ...

                "Największe natężenie prześladowań za wiarę miało miejsce w czasie II wojny
                światowej. Po zajęciu polskich ziem okupanci niemal od razu przystąpili do
                eksterminacji warstw społecznych, które kształtowały siłę narodu. W tej grupie
                znaleźli się także duchowni. Księża ginęli na froncie, byli rozstrzeliwani w
                publicznych egzekucjach i mordowani skrycie. Swoją męczeńską drogę przechodzili
                w hitlerowskich obozach zagłady i sowieckich łagrach.
                Z tego krwawego okresu dziejów Kościoła w Polsce zachowały się
                świadectwa przeżywania przez kapłanów w więziennych warunkach spotkań z
                Chrystusem w Eucharystii.
                Zanim księża czy zakonnicy trafiali do obozów koncentracyjnych,
                pierwszy etap męczeńskiej drogi przechodzili zazwyczaj w miejskich więzieniach,
                miejscach internowania, obozach przejściowych. Często lokowano je w dużych
                klasztorach. Jednym z takich miejsc był obóz zorganizowany w pocysterskim
                klasztorze w Lądzie nad Wartą, w którym salezjanie prowadzili przed wojną
                Niższe Seminarium Duchowne.
                W styczniu 1940 roku Niemcy osadzili tu ponad 150 kapłanów na czele z
                biskupem sufraganem włocławskim Michałem Kozalem."

                tak że jak widać Hitler był żarliwym katolikiem bo wsadził 150 księży do
                więzienia.
                • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 08:52
                  Owpowiedz drogi Aronie, dlaczego papież nie interweniował u Hitlera w sprawie
                  polskich księży katolickich czy masowych eksterminacji Żydów i innych narodów w
                  obozach koncentracyjnych.
                  • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:02
                    husyta napisał:

                    > Owpowiedz drogi Aronie, dlaczego papież nie interweniował u Hitlera w sprawie
                    > polskich księży katolickich czy masowych eksterminacji Żydów i innych narodów
                    w obozach koncentracyjnych.

                    a po co miał interweniować? przecież Hitler był głęboko wierzącym katolikiem to
                    papieżowi przez myśl nie przeszło że hitlerowcy mogą zabijać księży albo ich
                    więzić, no nie?

                    zdecyduj się w końcu czy Hitler

                    1. był wierzącym głęboko katolikiem i przyjacielem kleru w związku z czym tępił
                    wszystko co było niezwiązane z kościołem katolickim
                    2. żył na kocią łapę i wsadzał księży do więzień a nawet ich zabijał ( np.
                    Kolbe)

                    bo ty uważasz że Hitler był głęboko wierzącym katolikiem a jednocześnie wsadzał
                    księży do więzień i ich mordował. Nie uważasz że jest tu jakaś sprzeczność?
                    • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:25
                      aron2004 napisał:

                      > husyta napisał:
                      >
                      > > Owpowiedz drogi Aronie, dlaczego papież nie interweniował u Hitlera w spr
                      > awie polskich księży katolickich czy masowych eksterminacji Żydów i innych
                      narodów w obozach koncentracyjnych.
                      >
                      > a po co miał interweniować? przecież Hitler był głęboko wierzącym katolikiem
                      to papieżowi przez myśl nie przeszło że hitlerowcy mogą zabijać księży albo ich
                      > więzić, no nie?
                      >
                      > zdecyduj się w końcu czy Hitler
                      >
                      > 1. był wierzącym głęboko katolikiem i przyjacielem kleru w związku z czym
                      tępił wszystko co było niezwiązane z kościołem katolickim

                      > 2. żył na kocią łapę i wsadzał księży do więzień a nawet ich zabijał ( np.
                      > Kolbe)
                      >
                      > bo ty uważasz że Hitler był głęboko wierzącym katolikiem a jednocześnie
                      wsadzał księży do więzień i ich mordował. Nie uważasz że jest tu jakaś
                      sprzeczność?

                      Uważam, że rozszerzasz moje wypowiedzi. Pisałem, że Hitler był katolikiem.
                      Nigdzie nie pisałem, że był głęboko wierzącym katolikiem.

                      A skoro był ychowany w duchu katolicyzmu, to życie na kocią łapę było najwyżej
                      grzechem powszednim, z którego mógł łatwo otrzymać rozgrzeszenie;
                      Dalej, działając według jezuickiej maksymy - cel uświęca środki, - mógł bez
                      skrupułów mordować miliony, bo w ten sposób realizował cele katolicyzmu -
                      eksterminacji Żydów i ekspansji na Wschód.

                      A to, że przy okazji ginęli katolicy, nie ma znaczenia.
                      W historii KK kierował się również i taką zasadą, wypowiedzianą przy okazji
                      eksterminacji Katarów w Langwedocji:
                      "Zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich"
                      • husyta Zabijcie ich wszystkich, Bóg rozpozna swoich 08.11.05, 09:26

                        www.pinkwart.pl/recenzje/lektury/Katarzy.htm
                        Fragment:
                        - Zabijcie ich wszystkich, Bóg rozpozna swoich – słowa przypisywane papieskiemu
                        legatowi w Langwedocji, zakonnikowi ze zgromadzenia cystersów, Arnoldowi
                        Amaury’emu – rozpoczęły ostatnią fazę bitwy o śródziemnomorskie miasto Béziers.
                        22 lipca 1209 roku, w dzień Świętej Marii Magdaleny, szczególnie czczonej na
                        południu Francji jako pierwszej apostołki Jezusa, rozpoczęła się straszliwa
                        rzeź, w wyniku której wycięto w pień 20.000 mieszkańców miasta. Wszystkich. W
                        tym tylko 222 katarskich „doskonałych” i może kilkuset wyznawców katarskiej
                        herezji. Reszta – przeważnie pobożni katolicy (przeszło 1000 z nich katoliccy
                        krzyżowcy wymordowali we wnętrzu katolickiej katedry) – zginęła dlatego, że
                        byli po drugiej stronie muru. Może mają rację katoliccy historycy, którzy z
                        oburzeniem twierdzą, że to nie Amaury wypowiedział te okrutne słowa. Pierwszy
                        raz przytoczył je cysterski apologeta krucjaty albigeńskiej, w 30 lat po
                        opisywanych wydarzeniach. Ale papieski legat stał przed murami i błogosławił
                        mordercom wykonującym pierwszy w dziejach holocaust. Tego samego wieczora pisał
                        do Ojca Świętego Innocentego III, zachwycając się zbożnym dziełem: Niemal 20
                        tysięcy obywateli poszło pod miecz, bez względu na wiek czy płeć. Dzieło
                        boskiej zemsty było zachwycające. Po Béziers przyszły masakry w Carcassonne,
                        Albi, pod Tuluzą, w dziesiątkach innych miejscowości... W niektórych nie było
                        nawet jednego katara, ale były bogate ziemie, zamki i inne dobra doczesne,
                        którymi katarowie gardzili, ale legaci papiescy i główny rycerz krucjaty –
                        Szymon de Montfort – bynajmniej.
                        • aron2004 Re: Zabijcie ich wszystkich, Bóg rozpozna swoich 08.11.05, 09:29
                          a co husyci wyprawiali w wioskach pod Lędzinami?

                          wiem wiem

                          mordowali członków papieskiej krucjaty

                          nie wiem czy wiesz, ale Katarowie to była sekta która uważała że małżeństwo
                          jest grzechem ciężkim.
                          • husyta Re: Zabijcie ich wszystkich, Bóg rozpozna swoich 08.11.05, 09:36
                            aron2004 napisał:

                            > a co husyci wyprawiali w wioskach pod Lędzinami?
                            >
                            > wiem wiem
                            >
                            > mordowali członków papieskiej krucjaty
                            >
                            > nie wiem czy wiesz, ale Katarowie to była sekta która uważała że małżeństwo
                            > jest grzechem ciężkim.


                            I tak, aby pozbyć się 200 katarów, oddziały papieskie wymordowały około 20,000
                            katolików.
                      • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:28
                        > Uważam, że rozszerzasz moje wypowiedzi. Pisałem, że Hitler był katolikiem.
                        > Nigdzie nie pisałem, że był głęboko wierzącym katolikiem.

                        no gdzież nie napisałeś? napisałeś też że był przyjacielem papieża.

                        > A skoro był ychowany w duchu katolicyzmu, to życie na kocią łapę było
                        najwyżej grzechem powszednim, z którego mógł łatwo otrzymać rozgrzeszenie;

                        a u husytów życie na kocią łapę było grzechem ciężkim?


                        > Dalej, działając według jezuickiej maksymy - cel uświęca środki, - mógł bez
                        > skrupułów mordować miliony, bo w ten sposób realizował cele katolicyzmu -
                        > eksterminacji Żydów i ekspansji na Wschód.

                        czyli mordując i wsadzając do więzień księży katolickich ( nie tylko polskich)
                        Hitler realizował cele katolicyzmu - eksterminację Żydów i ekspansję na wschód.

                        to już nie mam więcej pytań.

                        podejrzewam że uważasz że Stalin mordując księży katolickich też realizował
                        cele katolicyzmu. A SB mordując Popiełuszkę też pewnie realizowała cele
                        katolicyzmu.
                        • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:41

                          OK, przesadziłem, pisząc, że celem KK była eskterminacja Żydów. Sorry. Wycofuję
                          te słowa.
                          Ale powiedz mi, dlaczego papież palcem nie kiwnął, aby zapobiec eksterminacji
                          Żydów?
                          • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:46
                            husyta napisał:

                            >
                            > OK, przesadziłem, pisząc, że celem KK była eskterminacja Żydów. Sorry.
                            Wycofuję te słowa.
                            > Ale powiedz mi, dlaczego papież palcem nie kiwnął, aby zapobiec eksterminacji
                            > Żydów?

                            a jak miał to zrobić? przecież nie miał armii.

                            gorsi byli ci, co mieli armię a nie kiwnęli palcem w sprawie eksterminacji
                            Zydów - Anglicy i Amerykanie.

                            tam nawet nie wierzono raportom polskim o holocauście. Twierdzono że to wymysł
                            głupich Polaków. Może i do papieża dochodziły sprzeczne informacje.
                            • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:52
                              aron2004 napisał:

                              > husyta napisał:
                              >
                              > > Ale powiedz mi, dlaczego papież palcem nie kiwnął, aby zapobiec
                              eksterminacji Żydów?
                              >
                              > a jak miał to zrobić? przecież nie miał armii.

                              Ale miał autorytet duchowy, przynajmniej wśód katolików. Mógł na prykład
                              ogłosić, że kżdy kto posłucha Hitlera, niech będzie anatema.

                              > gorsi byli ci, co mieli armię a nie kiwnęli palcem w sprawie eksterminacji
                              > Zydów - Anglicy i Amerykanie. tam nawet nie wierzono raportom polskim o
                              holocauście. Twierdzono że to wymysł głupich Polaków. Może i do papieża
                              dochodziły sprzeczne informacje.

                              To mógł je sprawdzić, miał swój oddany kler w całej Europie, a zapobiegawczo
                              mógł anatemizować potencjalnych ludobójców.
                              • aron2004 Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:56
                                husyta napisał:


                                > Ale miał autorytet duchowy, przynajmniej wśód katolików. Mógł na prykład
                                > ogłosić, że kżdy kto posłucha Hitlera, niech będzie anatema.

                                autorytet duchowy? znowu coś ci się poprzestawiało
                                z jednej strony twierdzisz że papiestwo jest złe a z drugiej stronie autorytet
                                duchowy

                                > To mógł je sprawdzić, miał swój oddany kler w całej Europie, a zapobiegawczo
                                > mógł anatemizować potencjalnych ludobójców.

                                sprawdzał - jedni mówili że Żydzi są mordowani, inni że o niczym takim nie
                                słyszeli.
                                • husyta Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 08.11.05, 09:59
                                  > Ale miał autorytet duchowy, przynajmniej wśód katolików. Mógł na prykład
                                  > ogłosić, że kżdy kto posłucha Hitlera, niech będzie anatema.

                                  autorytet duchowy? znowu coś ci się poprzestawiało
                                  z jednej strony twierdzisz że papiestwo jest złe a z drugiej stronie autorytet
                                  duchowy


                                  Napisałem: miał autorytet duchowy, przynajmniej wśród katolików.

                                  Czytaj uważniej.
                                  • ejkuraczek Re: Cel uświęca środki - to maksyma Jezuitów 27.07.07, 14:11
                                    jak ktos zamiast chodzic do szkoły czyta racjonaliste to tak sie to konczy...na
                                    głupocie az piszczy
                                    proponuje poczytac trochę o sytuacji koscioła w Niemczech w czasie wojny, o
                                    wiezniach Dachau ,a potem moze o ratowaniu Zydów w czasie wojny -kto i ile.
                                    Tylko z jakichs historycznych a nie prapagandowo-komuszych źródeł rodem z
                                    wczesnych lat 50-tych
                                    Bo się ż..gac chce jak czyta się te bzdury
    • wesoly33 Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 00:09
      buahahaha zrodlo racjonalista

      tez mi znalazl zrodlo
    • aron2004 Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 00:11
      husyta napisał:

      > Inne ciekawe porady Jezuitów:
      >
      > Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

      dokładnie. Te powody to : zagrożenie życia matki, ciąża będąca wynikiem gwałtu
      i ciężkie uszkodzenie dziecka
      • miss.take Jezuickie usuwanie ciazy 08.11.05, 15:39
        aron2004 napisał:

        > > Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę
        >
        > dokładnie. Te powody to : zagrożenie życia matki, ciąża będąca
        > wynikiem gwałtu i ciężkie uszkodzenie dziecka

        Za czasow sredniowiecznych jezuitow medycyna stala na bardzo wysokim poziomie!
        Sprzet USG stal na gumnie u kazdego wojta i latwo bylo sprawdzic, czy plod jest
        uszkodzony czy nie.
        Rowniez zagrozenie zycia matki tez latwo bylo ocenic, w koncu 30% kobiet
        umieralo z powodu komplikacji podczas porodu, krotokow poporodowych i odleglych
        komplkacji takich jak infekcje.
        Nic jeno robic skrobanki.

        Wez ty Aron nie czytaj wikipedii, tylko usiadz do powaznej lektury.
        • aron2004 Re: Jezuickie usuwanie ciazy 08.11.05, 15:44
          to w średniowieczu był zakon jezuitów?
    • polonus9 cynizm PiS godny jest cynizmu jezuitow 08.11.05, 01:29
    • kecawy Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 08:51
      Tak byłem
      • karbat Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 12:33
        jezuici odbudowywuja swoje struktury pracowicie po lekcji jakiej im udzielil
        vatykan przed ca 800 laty .
        wowczas zakon jezuitow zostal prawie w calosci wymordowany przez wytakan i jego
        zwollennikow.wymordowano wowczas tysiace jezuitow.watykan nie znosi konkurencji
        do dzis .
    • frank_drebin PiS byl szkolony przez Talibow w Klewkach. Na 08.11.05, 12:53
      szkolenia PiS-owcow dowozono scisle tajnym samolotem CIA i czarnymi wolgami. A
      ta wiadomosc o tajnych wiezieniach CIA w Polsce byla szeroko zakrojona operacja
      dezinformacyjna zrealizowana przez "Opus Dei", ktora miala odwrocic uwage od ww.
      szkolen. Calosc koordynowal agent o pseudonimie WD-40 przedstawiajacy sie slowami:
      - jestem Rydzyk
      - ojciec Rydzyk
      ;)
    • kacosk Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 13:09
      czy nie masz juz innych argumentów żeby dopiec PIS-owi to już jest nudne
      • ius_et_lex Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 08.11.05, 14:23
        kacosk napisała:

        > czy nie masz juz innych argumentów żeby dopiec PIS-owi to już jest nudne

        Nudne? Poczytaj sobie swoje posty;-)))
      • t324911 Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 10.11.05, 00:31
        Nie , byli szkoleni przez inkwizycje i teraz zrobia czystke . Wszystkich ktorym
        sie podobno cudownie rozmnozylo na stos (albo do sadu) . Zapowiadaja sie
        ciekawe czasy . Warto bylo na nie poczekac te 16 lat .
        • husyta Chyba jedni i drudzy ich szkolili 10.11.05, 00:46
          t324911 napisał:

          > Nie , byli szkoleni przez inkwizycje i teraz zrobia czystke . Wszystkich
          ktorym
          > sie podobno cudownie rozmnozylo na stos (albo do sadu) . Zapowiadaja sie
          > ciekawe czasy . Warto bylo na nie poczekac te 16 lat .

          Chyba jedni i drudzy ich szkolili, jedni jak ogłupiać ludzi obietnicami,
          których nie ma się zamiaru spełnić, drudzy, jak robić czystki z tymi, co
          inaczej myślą.
    • husyta Czy zabicie może nie być grzechem ciężkim? 09.11.05, 00:25

      Po dyskusjach z Aronem postanowiłem się doszkolić w tematyce katolickiego
      zrozumienia grzechów ciężkich i lekkich.

      Odkryłem coś ciekawego:
      Otóż zabicie człowieka niekoniecznie musi być grzechem ciężkim:

      "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
      niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
      nagłego szału zabił człowieka."

      Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
      Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
      jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z bardzo
      zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia
      dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.

      www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
      Ks. Michał Kaszowski
      TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
      RACHUNEK SUMIENIA: RÓŻNICA MIĘDZY GRZECHEM CIĘŻKIM l LEKKIM

      Na innej stronie znalazłem porady, jakie grzechy wyznawać. Otóż grzechu
      lekkiego właściwie nie trzeba wyznawać, gdyż zostaje on zgładzony przez
      przyjęcie komunii.

      "W spowiedzi zobowiązani jesteśmy do szczerości i jest to szczerość nie
      najpierw wobec słuchającego kapłana, ale najpierw wobec Pana Boga i siebie.
      Ksiądz jest tylko świadkiem wyznania, partnerem w sprawowaniu sakramentu (a nie
      kimś "na górze"). Szczerość ta wymagana jest w sposób szczególny przy grzechach
      ciężkich - o ile grzechy lekkie są gładzone przez Komunię św. i ich niewyznanie
      generalnie nie przesądza o wartości takiej spowiedzi, o tyle, gdy chodzi o
      grzechy ciężkie, należy je wyznawać."

      www.salwatorianie.pl/spowiedz/grzech001.htm

      Tak więc według KK, zabicie człowieka niekoenicznie jest grzechem cięzkim.
      Można je usprawiedliwić wzburzeniem emocjonalnym, zjeść komunię i zapomnieć o
      wszystkim.
      Słusznie pisze Racjonalista na stronie o Teologii
      oralnej Katolicyzmu, że kazuistyka jezuicka sprawiła, że trudno zgrzeszyć.

      Czy takie będzie Prawo i Sprawiedliwość w Polsce.
      • aron2004 Re: Czy zabicie może nie być grzechem ciężkim? 09.11.05, 07:14
        husyta

        > Tak więc według KK, zabicie człowieka niekoenicznie jest grzechem cięzkim.
        > Można je usprawiedliwić wzburzeniem emocjonalnym, zjeść komunię i zapomnieć o
        > wszystkim.

        a jak to jest u husytów?
        przecież husyci zabili tysiące katolików i... tysiące husytów bo przecież
        husyci podzielili się na różne frakcje między którymi były krwawe walki.
        • aron2004 Re: Czy zabicie może nie być grzechem ciężkim? 09.11.05, 07:29
          zauważ że ksiądz katolicki miał na myśli zabójstwo nieświadome. Np. jedziesz
          samochodem, poza przejściem dla pieszych włazi ci pod koła pijak i ginie. Czy
          to jest wg Husa grzech ciężki?
          • husyta w przypływie nagłego szału zabił człowieka 09.11.05, 07:57
            aron2004 napisał:

            > zauważ że ksiądz katolicki miał na myśli zabójstwo nieświadome. Np. jedziesz
            > samochodem, poza przejściem dla pieszych włazi ci pod koła pijak i ginie. Czy
            > to jest wg Husa grzech ciężki?

            Cytowany przeze mnie ksiądz katolicki nie pisze o pijaku wchodzącym pod koła
            samochodu, ale o człowieku pozbawionym samokontroli:

            "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
            niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
            nagłego szału zabił człowieka."

            A drugi ksiądz radzi, że w przypadku grzechu lekkiego wystarczy przyjąć
            komunię, czyli zjeść hostię, i grzch zostaje zmyty.

            Człowieku, to jest magia! Nie dziwmy się, że naród stacza się moralnie, skoro
            tak łatwo jest dostać rozgrzeszenie.
      • husyta Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 13:35

        Wydawało mi się, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć i zadziwić, jeśli
        idzie o naukę i praktykę KK. Jednak ostatnio z przerażeniem odkryłem, że KK
        traktuje Komunię Św. jako środek oczyszczający od grzechów lekkich, które
        właściwie nie wymagają wyznania na spowiedzi. Po prostu, zjadasz opłatek i
        jesteś czysty. Przerażające jest to, że nawet zbrodnia popełniona w przypływie
        szału może być traktowana jako grzech lekki.

        Hostia może byc udzielona tylko przez katolickiego księdza! I ta hostia, jest
        traktowana jako dar łaski.

        Tak więc katolik wierzy, że przez łaskę (hostię), otrzymaną z rąk katolickiego
        księdza, którego morale nie ma znaczenia, może dostąpić oczyszczenia z grzechu.
        To jest katolickie zrozumienia zbawienia z łaski przez wiarę!

        Stawiam więc tezę, że swoją nauką o grzechach i łasce, KK demoralizuje naród.



        husyta napisał:

        >
        > Po dyskusjach z Aronem postanowiłem się doszkolić w tematyce katolickiego
        > zrozumienia grzechów ciężkich i lekkich.
        >
        > Odkryłem coś ciekawego:
        > Otóż zabicie człowieka niekoniecznie musi być grzechem ciężkim:
        >
        > "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
        > niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
        > nagłego szału zabił człowieka."
        >
        > Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
        > Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
        > jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z
        bardzo
        > zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia
        >
        > dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.
        >
        > www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
        > Ks. Michał Kaszowski
        > TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
        > RACHUNEK SUMIENIA: RÓŻNICA MIĘDZY GRZECHEM CIĘŻKIM l LEKKIM
        >
        > Na innej stronie znalazłem porady, jakie grzechy wyznawać. Otóż grzechu
        > lekkiego właściwie nie trzeba wyznawać, gdyż zostaje on zgładzony przez
        > przyjęcie komunii.
        >
        > "W spowiedzi zobowiązani jesteśmy do szczerości i jest to szczerość nie
        > najpierw wobec słuchającego kapłana, ale najpierw wobec Pana Boga i siebie.
        > Ksiądz jest tylko świadkiem wyznania, partnerem w sprawowaniu sakramentu (a
        nie
        >
        > kimś "na górze"). Szczerość ta wymagana jest w sposób szczególny przy
        grzechach
        >
        > ciężkich - o ile grzechy lekkie są gładzone przez Komunię św. i ich
        niewyznanie
        >
        > generalnie nie przesądza o wartości takiej spowiedzi, o tyle, gdy chodzi o
        > grzechy ciężkie, należy je wyznawać."
        >
        > www.salwatorianie.pl/spowiedz/grzech001.htm
        >
        > Tak więc według KK, zabicie człowieka niekoenicznie jest grzechem cięzkim.
        > Można je usprawiedliwić wzburzeniem emocjonalnym, zjeść komunię i zapomnieć o
        > wszystkim.
        > Słusznie pisze Racjonalista na stronie o Teologii
        > oralnej Katolicyzmu, że kazuistyka jezuicka sprawiła, że trudno zgrzeszyć.
        >
        > Czy takie będzie Prawo i Sprawiedliwość w Polsce.
        >
        >
        • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 14:30
          a husyci to hostii nie zjadali? i nie pili wina?
          • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 15:00
            aron2004 napisał:

            > a husyci to hostii nie zjadali? i nie pili wina?

            Jedli i pili; wierzyli jednak, że to nie zjedzenie hostii oczyszcza od grzechu.

            Ponadto, nie we wszystkim Hus oderwał się od średniowiecznego katolicyzmu.
            Zginął na stosie za kwestionowanie władzy papieża i kleru oraz wezwanie ich do
            skromnego i moralnego życia.



            Ale widzę, że jesteś dobry w grzechologii :-) zatem może ty będziesz w stanie
            odpowiedzieć na pytanie odnośnie rozróżnienia pomiędzy grzechami powszednimi
            (lekkimi) a śmiertelnymi (ciężkimi), o co prosiłem w innej dyskusji - link
            poniżej - ale otrzymywałem tylko odpowiedzi wymijające.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30639771&a=30892487
            • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 15:04
              a może ty mi odpowiesz, czy Hus rozróżniał grzechy lekkie od cięzkich? I co z
              tym karaniem śmiercią za grzechy?

              bo jak na razie to odpowiadasz "doucz się" "przeczytaj całą Biblie"
              • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 17:02
                aron2004 napisał:

                > a może ty mi odpowiesz, czy Hus rozróżniał grzechy lekkie od cięzkich? I co z
                > tym karaniem śmiercią za grzechy?

                Widocznie rozróżniał, skoro jego zwolennicy, chcieli zachować karę śmierci za
                grzechy ciężkie. Jednak ówczesne pojmowanie grzechów lekkich i ciężkich,
                musiało być inne od współczesnego katolicyzmu. Nie było jeszcze jezuickiej
                kazuistyki.

                Tyle na razie; dotknąłeś ciekawego tematu; poszukam, jak konkretnie definiowali
                grzechy ciężkie a jak lekkie.

                Byłbym wdzięczny, gdybyś może w międzyczasie sróbował znaleźć klasyfikację
                grzechów, które przedstawiłem uprzednio.
                >
                > bo jak na razie to odpowiadasz "doucz się" "przeczytaj całą Biblie"

                Widzisz, ja się dokształcam; i akurat mi się trafiło, że znalazłem informację,
                że zabicie człowieka w szale nie jest grzechem ciężkim.
                No to co konkretnie jst grzechem ciężkim, bo instrukcja ks. Kaszowskiego jest
                bardzo mętna.
                • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 18:45
                  > Widzisz, ja się dokształcam; i akurat mi się trafiło, że znalazłem
                  informację,
                  > że zabicie człowieka w szale nie jest grzechem ciężkim.
                  > No to co konkretnie jst grzechem ciężkim, bo instrukcja ks. Kaszowskiego jest
                  > bardzo mętna.

                  chodzi o to, że zabicie człowieka w szale może być albo nie być grzechem
                  ciężkim.

                  grzechem ciężkim jest na przykład wtedy gdy szał wziął się z używania alkoholu
                  czy narkotyków

                  grzechem ciężkim nie jest gdy szał wziął sie z postępowania zabitego -
                  przykład - ci goście co zabili recydywistę co ich Ziobro kazał wypuścić.

                  • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 18:47
                    no i kolejna sprawa te frakcje husyckie. Przecież wyrzynali się między sobą. O
                    co szło? pewnie sami zapomnieli

                    musisz się też zdeklarować która frakcja husytów była wg Ciebie dobra, a która
                    zła. Bo przecież było też i tak, że jedni husyci walczyli ramię w ramię z
                    papistami przeciwko innym husytom.
                    • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 20:45
                      aron2004 napisał:

                      > no i kolejna sprawa te frakcje husyckie. Przecież wyrzynali się między sobą.
                      O
                      > co szło? pewnie sami zapomnieli musisz się też zdeklarować która frakcja
                      husytów była wg Ciebie dobra, a która
                      > zła. Bo przecież było też i tak, że jedni husyci walczyli ramię w ramię z
                      > papistami przeciwko innym husytom.

                      To było tak jak w Polsce po II wojnie; kiedy to jedne frakcje katolików
                      walczyły z innymi, którzy zdradzili katolicyzm i poddali się zwierzchnictwu
                      sowietów.

                      W Czechach papistom po przegranych 5 krucjatach udało się skłócić; tak więc
                      potem jedni (utrakwiści) wraz z papistami walczyli przeciwko taborytom.

                      Analogia chyba jest właściwa, zatem sam sobie odpowiedz na swoje pytania.
                      • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 20:57
                        husyta napisał:

                        > To było tak jak w Polsce po II wojnie; kiedy to jedne frakcje katolików
                        > walczyły z innymi, którzy zdradzili katolicyzm i poddali się zwierzchnictwu
                        > sowietów.

                        czyli husyci są podobni do katolików? coś takiego

                        • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 22:21
                          aron2004 napisał:

                          > husyta napisał:
                          >
                          > > To było tak jak w Polsce po II wojnie; kiedy to jedne frakcje katolików
                          > > walczyły z innymi, którzy zdradzili katolicyzm i poddali się zwierzchnict
                          > wu sowietów.
                          >
                          > czyli husyci są podobni do katolików? coś takiego
                          >
                          Historia agresji papieskich na Czechy i ich skutki były opisywane przez
                          zjezuiciałych historyków według uogólnionego szablonu, Czech = husyta;

                          Spróbuj zapisać historię powojennej Polski według podobnego schematu, Polak =
                          katolik.

                          Husyci nie są podobni do katolików, ale ich walka z papistami, jest podobna do
                          walki katolików z sowieto-katolikami.
                          • aron2004 Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 22:29
                            > Historia agresji papieskich na Czechy i ich skutki były opisywane przez
                            > zjezuiciałych historyków według uogólnionego szablonu, Czech = husyta;

                            to napisz książkę jak to było naprawdę wolną od spisków jezuickich

                            > Spróbuj zapisać historię powojennej Polski według podobnego schematu, Polak =
                            > katolik.
                            > Husyci nie są podobni do katolików, ale ich walka z papistami, jest podobna
                            do walki katolików z sowieto-katolikami.

                            nie bardzo
                            katolicy za PRL nie zapędzali się w wyprawach zbrojnych na teren ZSRR. O ile mi
                            wiadomo nie zabijano sowieckich wieśniaków

                            a odpowiednik kalikstynów to kto?

                            • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie 09.11.05, 22:52
                              aron2004 napisał:

                              > > Historia agresji papieskich na Czechy i ich skutki były opisywane przez
                              > > zjezuiciałych historyków według uogólnionego szablonu, Czech = husyta;
                              >
                              > to napisz książkę jak to było naprawdę wolną od spisków jezuickich

                              Nie trzeba, są napisane, tyle że może niewiele po polsku;
                              >
                              > > Spróbuj zapisać historię powojennej Polski według podobnego schematu, Polak
                              = katolik.
                              > > Husyci nie są podobni do katolików, ale ich walka z papistami, jest podob
                              > na do walki katolików z sowieto-katolikami.
                              >
                              > nie bardzo katolicy za PRL nie zapędzali się w wyprawach zbrojnych na teren
                              ZSRR. O ile mi wiadomo nie zabijano sowieckich wieśniaków

                              Znowu funkcjonujesz według katolickiej propagandy ludowej, że Czech = husyta;
                              czytałeś wyjasnienie ks. Kracika, jak to banda katolików polskich razem z
                              czeskimi napadła na Jasną Góre? Lud do dzisiaj woli wersję, że to husyci ...


                              >
                              > a odpowiednik kalikstynów to kto?

                              To inaczej utrakwiści, których historia nazywa 'umiarkowanymi' bo zdradzili
                              poszli na współpracę z papistami i walczyli wraz z nimi przeciw taborytom;
                              to taki odpowiednik sowieto-katolików
                  • husyta zabili recydywistę co ich Ziobro kazał wypuścić 09.11.05, 23:43
                    aron2004 napisał:

                    > > Widzisz, ja się dokształcam; i akurat mi się trafiło, że znalazłem
                    > informację,
                    > > że zabicie człowieka w szale nie jest grzechem ciężkim.
                    > > No to co konkretnie jst grzechem ciężkim, bo instrukcja ks. Kaszowskiego
                    > jest bardzo mętna.
                    >
                    > chodzi o to, że zabicie człowieka w szale może być albo nie być grzechem
                    > ciężkim.
                    >
                    > grzechem ciężkim jest na przykład wtedy gdy szał wziął się z używania
                    alkoholu czy narkotyków
                    >
                    OK,

                    > grzechem ciężkim nie jest gdy szał wziął sie z postępowania zabitego -
                    > przykład - ci goście co zabili recydywistę co ich Ziobro kazał wypuścić.

                    I to mnie przeraża; bo jeśli ktoś uzna, że władza nie chroni go w dostateczny
                    sposób, sam może wymierzyć sprawiedliwość i zlinczować intruza ... To prowadzi
                    do anarchii ...

                    Kościół gwarantuje mu rozgrzeszenie, nazywając to grzechem lekkim, a władza
                    PiSowska wypuści go na wolność
        • husyta Re: Hostia jako środek na grzechy lekkie /up 15.12.05, 15:59
          W związku ze sprawą posła Sułka, wyrzucam temat na górę;
    • wislok1 Husyto, przestań robić z siebie kretyna 09.11.05, 23:47
      Szefem PiS i NSZZ Solidarność w Bielsku-Białej jest EWANGELIK Marcin Tyrna.
      Ja jako Polak i ewangelik głosowałem na Kaczyńskiego.
      Nie mieszaj debilu wyznania z polityką
      • husyta A Wiśle ponad 80 procent głosowało na Tuska 09.11.05, 23:53
        Drogi Wiśloku,
        cóż cie tak poniósło, żeś mi do debili nadoł.
        Tyrna najpierw z AWSem a teraz z PiSem trzymał.
        To był chytry wybieg katolików, aby wciagnąć go w swoje szeregi, aby ewangelicy
        na partie katolickie głosowali.

        A Wiśle zdaje się ponad 80 procent głosowało na Tuska. Tósz żeś sie wyłómoł
        chłopie.
        • wislok1 Smutne skutki propagandy TuskVN, POlsat itd. 10.11.05, 00:02
          PiS nie jest partią wyznaniową, na kłamstwie i czarnej propagandzie długo się
          nie dojedzie.
          Wisła już zadeklarowała PEŁNĄ LOJALNOŚĆ wobec Kaczyńskiego i załuje, że dała się
          zbajerować
          • husyta na czarnej propagandzie długo się nie dojedzie 10.11.05, 00:15
            wislok1 napisał:

            > PiS nie jest partią wyznaniową, na kłamstwie i czarnej propagandzie długo się
            > nie dojedzie.

            A jakó partió? Oświyć mnie Wiśloku.
            A to mosz recht, że "na czarnej propagandzie długo się nie dojedzie."
            Wyłóncz Radyjo i przestóń słuchać tej czornej propagandy.


            > Wisła już zadeklarowała PEŁNĄ LOJALNOŚĆ wobec Kaczyńskiego i załuje, że dała
            się zbajerować

            To, że uznała Kaczyńskiego, to jasne; co miała ogłosić Republikę Wiślańską? A
            to, czy żałuje, to mów za siebie, a nie za całą Wisłę;
    • supaari Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 10.11.05, 22:28
      husyta napisał:

      >
      > To co czyni PiS odnośnie obietnic dawanych przed wyborami, a tym co zaczyna
      > realizować, można skomentować słowami jezuity Escobara:
      >
      > "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
      > intencji od samego początku", o. Escobar
      >
      >
      > Inne ciekawe porady Jezuitów:
      >
      > Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę
      >
      > · Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego "poważna potr
      > zeba"
      >
      > · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego hon
      > oru
      >
      > Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
      >
      >


      Och, Husyto!!!
      Nie sądziłem, że kiedykolwiek będziesz się podpierał racjonalistą! TRACISZ
      WSZELKĄ WIARYGODNOŚĆ W MOICH OCZACH! Zastanów się kto jest czyim poputczikiem w
      Twym związku z tą stroną!
      • husyta Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 11.11.05, 00:52
        > Och, Husyto!!!
        > Nie sądziłem, że kiedykolwiek będziesz się podpierał racjonalistą! TRACISZ
        > WSZELKĄ WIARYGODNOŚĆ W MOICH OCZACH! Zastanów się kto jest czyim poputczikiem
        w Twym związku z tą stroną!

        Możesz mi dać wykaz stron, z których mogę korzystać?
        Już nie raz pisałem, że traktuję racjonalistów nie jako ludzi zbuntowanych
        wobec Boga prawdziwego, którego nigdy nie poznali, ale jako odrzucających
        fałszywe koncepcje o Bogu nauczane głównie przez KK.

        Ujawniają bez znieczulenia rzeczy, które KK chciałby ztabuizować albo schować.
        Oczywiście, nie zgadzam się z ich podejściem do Boga, bo bunt przeciwko
        katolicyzmowi przeprojektowali na wszelkie przejawy religijności, ale kiedy
        cytują materiały historyczne, to jestem im wdzięczny, że je udostępniają.
        • supaari Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 11.11.05, 15:35
          Czytać możesz, na co masz ochotę. Pisać też! Nie mam zamiaru Ci w tym
          przeszkadzać, zabraniać. Napisałem tylko, że jestem rozczarowany - choć może ze
          zbytnią emfazą.
          Poczytałem sobie co nieco na owym "racjonaliście" i teraz unikam jak ognia!
          Szczerze mówiąc mam te treści za nędzną agitkę, której nie wykorzystałbym w
          dyskusji z nikim, kogo szanuję.
          • husyta element manipulacyjny w twojej wypowiedzi 13.11.05, 11:23
            supaari napisał:

            > Czytać możesz, na co masz ochotę. Pisać też! Nie mam zamiaru Ci w tym
            > przeszkadzać, zabraniać. Napisałem tylko, że jestem rozczarowany - choć może
            ze zbytnią emfazą.
            > Poczytałem sobie co nieco na owym "racjonaliście" i teraz unikam jak ognia!
            > Szczerze mówiąc mam te treści za nędzną agitkę, której nie wykorzystałbym w
            > dyskusji z nikim, kogo szanuję.

            Doceniam twoją opinię, ale zawiera ona element manipulacyjny: komunikujesz, że
            jeśli ktoś cytuje z racjonalisty, to brak mu szacunku o osób, z którymi
            dyskutuje. Oznaką szacunku będzie nie zaglądanie do racjonalisty.

            Jaki jest mój stosunek do nich, pisałem poprzednio. Nie dyskryminuje ich
            źródeł; zdarza się, że są jedynym polsko języcznym portalem, ujawniającym pewne
            źródła. Protestanci mogli by to robić, ale ze wzgledu na poprawność polityczną
            czy dialog ekumeniczny, wybielają historię.
            • supaari Re: element manipulacyjny w twojej wypowiedzi 13.11.05, 23:07
              Nie przypisuję Ci braku szacunku do kogokolwiek! Opisałem tylko swój (!)
              stosunek do "racjonalisty".
              A swoją drogą - sprawdzasz przytoczone przez nich źródła? Ja dostrzegam tam
              (nie w źródłach!) głównie dużo pasji i barwny język.
              • husyta Re: element manipulacyjny w twojej wypowiedzi 14.11.05, 18:26
                U mnie też znajdziesz dużo pasji, choć staram się tonowa swoje emocje,
                zczególnie, kiedy pisze o jawnym i drastycnym przekręcaniu prawdy Słowa Bożego
                w KK; nawet niewierzący (tutaj: racjonaliści) nie potrafią wyłączyć swoich
                emocji ...

                A ich źródła sprawdzam, głównie na portalach anglojęzycznych;
    • husyta Kurski a zasady moralne Jezuitów 16.11.05, 10:09
      Kurski i PiS działają w oparciu o zasady Jezuitów, co wyraźnie widać w
      przywróceniu Kurskiego do łask, po tym jak na pokaz wywalono go na chwilę PiS:


      > "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
      > intencji od samego początku", o. Escobar

      "Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego "poważna potrzeba"

      Podobnie może być z kłamstwem, oszczerstwem ...

      "Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru"
      >
      Oryginał:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
    • husyta Co Opus Dei przyjął od Jezuitów 16.12.05, 19:07
      Przyznaję, że popełniłem pomyłkę, przypuszczając, że PiSowcy byli szkoleni
      przez Jezuitów, okazało się, że przez Opus Dei.

      Jednak Opus Dei musiało przejąć jakieś zasady of Jezuitów i je udoskonalić.
      Np. zasada Escobara
      "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
      intencji od samego początku",

      Ponadto, parlamentarzyści nie kierują się kategoriami prawa, ale grzechu, czy
      jest lekki czy ciężki.
      Na lekki jest hostia, na ciężki spowiedź w konfesjonale i ewentualnie za karę
      kilka zdrowasiek.

      Takie to Prawo i Sprawiedliwość.
    • husyta Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 17.04.06, 15:11

      Byli, czy nie byli?

      Kierują się ich zasadami, dążą do celu wszelkimi środkami.
    • husyta Czy (PiS)-Kurski ma doradców wśród Jezuitów 20.06.06, 00:11
      Specjalista od szkalowania Tuska, Kurski, działa według zasad jezuity Escobara.
      Czy sam to wymyśla, czy ma jezuickich doradców?
      >
      >
      > "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
      > intencji od samego początku", o. Escobar
      >
      > Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
      >
      • aron2004 Re: Czy (PiS)-Kurski ma doradców wśród Jezuitów 20.06.06, 01:02
        husyta napisał:

        > Specjalista od szkalowania Tuska, Kurski, działa według zasad jezuity
        Escobara. Czy sam to wymyśla, czy ma jezuickich doradców?

        Kurski ma husyckich doradców. Husyci nieźle się prali między sobą, tak jak dziś
        byli członkowie Solidarności - Kurski i Tusk.

        Rozbijanie własnego obozu - to specjalność husytów.
        • husyta Rzozbijanie, to specjalność papistów 12.07.06, 08:22

          Zaniedbałem cię, Aaronie, ale jak wiesz, kiedy Husyci odparli kolejnye krucjaty
          zorganizowane przez papiestwo, papiści spróbowali taktyki rozbicia obozu
          Husytów od środka;

          A PiSowców nie porównuj z Husytami; Husyci byli ofiarami papizmu, PiSowcy są
          jego marionetkami.
    • husyta Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 21.07.06, 13:31
      to pytanie będzie wracać w miarę jezuityzacji życia politycznego;
    • ratatatam czy husyci sa teraz szkoleni przez mossad ? n/t 21.07.06, 13:32
      • husyta husyci znają Biblię i historię katolicyzmu 21.07.06, 13:34
        Co poniektórzy husyci znają Biblię i historię katolicyzmu
    • husyta Etyka jezuicka w polityce PiS pro publico bono 27.09.06, 10:33
      Etyka jezuicka w polityce PiS rzekomo 'pro publico bono' doprowadziła do chaosu
      i kompromitacji.
      Wałęsa kiedyś proponował działania na granicy prawa, PiS działał juz poza
      prawem, aby wprowadzać 'prawo'.
    • husyta Re: Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 09.10.06, 12:29
      W obliczu ostatnich działań PiSu, to, że byli szkoleni przez Jezuitów jest
      rzeczą wysoce prawdopodobną.
      • xxxx44 Re: Czy Jezuici szkolili Kaczyńskich 09.10.06, 16:50
        'Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego 'poważna potrzeba'
        Na pewno w kwesti kradzieży robotniczego znaku, gestu, symbolu 'V' który
        pokazywał J.Kaczy na wiecu, jako swój !??
        Zwykła kradzież spóźnionego aparatczyka a nie rzeczywiście Solidarnego
        44
    • husyta Czy PiSowcy byli szkoleni przez Jezuitów 25.07.07, 15:01
      Warto przypomnieć jezuickie zasady kultywowane obecnie przez PiSuitów, że nawet
      Lepper zaczyna widzieć, że nie dotrzymuja słowa

      To co czyni PiS odnośnie obietnic dawanych przed wyborami, a tym co zaczyna
      realizować, można skomentować słowami jezuity Escobara:

      "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej
      intencji od samego początku", o. Escobar


      Inne ciekawe porady Jezuitów:

      Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

      · Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego "poważna potrzeba"

      · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

      Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
    • ejkuraczek Re: wypowiedzi husyty 27.07.07, 15:21
      wypowiedzi husyty świadczą o jakosci jego wiary, a właściwie wyznania, bo wiary
      tu ja nikowej nie widze,no chyba,ze wiary w teksty racjonalisty
      Już rozumiem skad się brały w historii wojny religijne, to jest kto je
      wszczynał-wszystko w imię Boga oczywiście
      smutne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka