Dodaj do ulubionych

Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 16:35
Poradźcie mi, co mam robić, bo strasznie mnie męczy ta sytuacja. Może mój
problem wyda się wam śmieszny, ale dla mnie to wcale nie jest śmieszne.
Ciągle myślę tylko o jednym, nie potrafię się skupić na swojej pracy, odbija
się to negatywnie na moich kontaktach towarzyskich, bo dziewczyny chyba to
wyczuwają i to je zniechęca. Co robić? Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • Gość: tiszert Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.11.05, 18:12
      między drzwi i kapciem
    • Gość: xxzz5 Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: 213.76.173.* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 18:20
      Pod kołderkę i dalej jazda...
    • Gość: Maja Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 22:15
      Qrczę, szczerze powiem, ze znam takich kolesi i bywają irytujący...Po prostu
      lecą na każdą pannę!
      Przyhamuj - zastanów się przede wszystkim czego chcesz:miłości czy seksu. Bo
      jesli tego drugiego, to chyba nie będziesz miał problemu, a z ta miłością to
      sam wiesz jak jest..
      • chetna_marcepanna Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( 12.11.05, 22:30
        on chce seksu, nie widzisz? Milosc to im potrzebna jak psu na buty!
        • Gość: Maja Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 22:35
          No ja widze, ze chce seksu, ale nie rozumiem, bo skoro chce, to łatwo to
          znajdzie - znacznie łatwiej niż miłość.
          Ps:wg mnie większość facetów jest niewyżytych, tylko to skrzętnie ukrywają...
          I może niech tak juz pozostanie..
          • Gość: Jacek Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 23:24
            Napisałem na to forum, bo oczekuję czegoś innego niż porady, żeby się
            onanizować. Chodzi o to, że trudno mi nawiązać jakąś głębszą relację z
            dziewczyną, bo moje myśli ciągle krążą wkoło seksu. Wstydzę się tego, a czasem
            nawet myślę, że jestem nienormalny. Czy mogę dziewczynie powiedzieć coś
            takiego, np. że chcę się z nią kochać, żeby czegoś nie zepsuć i żeby dalej
            chciała się spotykać ze mną?
            • Gość: Maja Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 23:30
              Hm... to zależy jakie są wasze relacje, jakie jest jej podjeście do tej kwestii
              itp. Na pewno nie pytaj bezpośrednio, gdy sie dobrze nie znacie, ale wszystko
              zależy od ludzi. Dla mnie dość ekscentryczne... Mój były niemal tak zapytał i
              dziwnie się poczułam. Miałam wcześniej wrażenie, że chodzi mu o coś więcej niż
              seks, a chyba sie myliłam..
              • Gość: tiszert Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.11.05, 01:06
                potrzeba ci trochę szczęścia, żeby znależć równie niewyżytą dziewczynę, a
                pewnie takie są. Jeśli jesteś dobrym psychologiem to możesz zapytać dziewczynę
                czy chce się z tobą kochać, ale nie każdą
            • Gość: polik Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.ct.gemini.ntplx.com 13.11.05, 05:39
              Powiedz jej tak: widze po oczach ze chesz. Przytul. A reszte juz znasz(do
              roboty).
              Drugi numer, to np. problem z zamkiem przy rozporku. Mowisz: no zobacz co sie
              mi stalo. Nie moge sie zapiac itd. Wymyslaj co kolwiek co by mozna wspomniec o
              tych nazadach rozrywkowych. Tak naprawde, to dziewczyny w mlodym wieku, chca
              wiecej niz my i wydaje sie tobie, ze masz wielka chcice. Dziewczyny to dopiero
              maj problem z hormonami i naprawde cierpia.
              • Gość: mokra_cipka Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 13.11.05, 10:51
                mokra_cipka zaurz sie we mnie jacus
                pchnij swym 11 cm praciem az mnie pod sercem zaboli
              • sierzant_novvak Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( 13.11.05, 22:36
                Gość portalu: polik napisał(a):

                Tak naprawde, to dziewczyny w mlodym wieku, chca
                > wiecej niz my i wydaje sie tobie, ze masz wielka chcice. Dziewczyny to dopiero
                > maj problem z hormonami i naprawde cierpia.

                A ty masz problem z głową. To gorsze.
            • meduza4 Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( 14.11.05, 12:37
              Gość portalu: Jacek napisał(a):

              > Napisałem na to forum, bo oczekuję czegoś innego niż porady, żeby się
              > onanizować. Chodzi o to, że trudno mi nawiązać jakąś głębszą relację z
              > dziewczyną, bo moje myśli ciągle krążą wkoło seksu. Wstydzę się tego, a
              czasem
              > nawet myślę, że jestem nienormalny.


              Ja powiem krótko: szukasz dziury w całym i robisz problem tam, gdzie go nie ma.
              A myśl sobie o seksie ile Ci się podoba, tylko przynajmniej na początku
              znajomości gadaj o czymś innym: o filmie, muzyce, książce, kwiatuszkach na łące
              i chmurkach na niebie. Jeśli o seksie to w formie filozoficznej czy jakiejś
              tam innej bo inaczej panna ucieknie. Albo znajdź taką co też tylko o seksie,
              będziecie mieli wspólny temat :-)

              > Czy mogę dziewczynie powiedzieć coś
              > takiego, np. że chcę się z nią kochać, żeby czegoś nie zepsuć i żeby dalej
              > chciała się spotykać ze mną?

              Hmmmm... A długo ją znasz? I co was w ogóle łączy? Bo jak znasz krótko i nic
              was jeszcze nie łączy to tego typu pytanie odłóż na później.
    • Gość: Kama Re: Jestem niewyżyty, a nie mam dziewczyny :( IP: *.sggw.waw.pl 13.11.05, 22:26
      hmmm. a ja polecam Ci ściankę. Wspinanie tak męczy, że potem już nie ma
      ochoty na .....
      ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka