Dodaj do ulubionych

Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerwerk?

24.11.05, 23:01
PiS spłaca dług wobec LPR-u i wprowadził pod obrady Sejmu projekt podniesienia
kwoty zasiłku dla kobiet wypłacanego z okazji narodzin dziecka. Jakoś mało się
dotąd mówiło, że to słynne "becikowe" funkcjonuje w naszym kraju i wynosi 500
zł. Teraz ma to być 1000 zł, a może nawet 2000 zł, jak proponuje PSL (chyba
głównie po to, żeby wyraźniej zaistnieć w debacie). Jak sądzicie, czy taka
pomoc państwa może coś zmienić w negatywnych trendach demograficznych? Czy
kwota jednorazowego zasiłku w wysokości 1000 zł może skłonić kobiety do
rodzenia dzieci? Ja jakoś zupełnie w to nie wierzę. :-))
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 24.11.05, 23:52
      Sprawa jest troche pokrecona. Bo z jednej strony urodzenie dziecka mogloby byc
      w pewien sposob "uhonorowane" przez panstwo. Nie da sie ukryc ze sa to pokazne
      wydatki. Istnieje przeciez przemysl "dzieciecy" ktory kosi na tym niezle zyski
      od producentow pampersow po salony mody dzieciecej.
      Ale z drugiej strony te 1000 zł to na co starczy? Moze wozek i lozeczko. Wiec
      na pewno nie jest to srodek stymulujacy prorodzinnie. Chociaz kiedys widzialem
      jakas ankiete odnosnie zniesienia jakiegos dodatku w wys. 20 zl i zapytani
      przechodnie powiedzieli ze przez to zrezygnuja z kolejnego potomka ;) Rece mi
      opadly, bo uswiadomilem sobie ze nie tedy droga. Jesli mialbym planowac dziecko
      w oparciu o kwoty/dodatki/becikowe to sadze ze uwlaczalbym milosci do wlasnego
      dziecka. Dla mnie kwestia jest typu: w ktorym momencie moja milosc do "kobiety
      mego zycia" znajduje przejaw w formie ze chcemy dziecko/dzieci a nie w
      jakis "zachetach". Sejm czynia przedmiotem glupiej debaty, miast pracowac nad
      tym by ludzie widzieli perspektywe w tym kraju z godnym zapewnieniem startu
      zyciowego dziecku. I teraz cala plejada gwiazdorow politycznych bedzie miala
      okazje do przekomarzania: a dac, a nie dac, a 1000, a 2000. I jeszcza ta
      Jaruga... nieeeee. Litosci.
      Podsumowujac: zamysl sluszny, ale w glupim kontekscie.
    • werdan Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 25.11.05, 11:43
      > Jak sądzicie, czy taka pomoc państwa może coś zmienić w negatywnych trendach demograficznych? Czy kwota jednorazowego zasiłku w wysokości 1000 zł może skłonić kobiety do rodzenia dzieci?

      Na pewno nie, ale uwolni od czesci wydatkow rodzicow.
      Wydatki na noworodka sa duzo wieksze niz 1k pln, ale takie pieniadze na pewno sie przydadza. Powiedzmy, ze polowa zakupu wozka dzieciecego jest sponsorowana przez budzet panstwa.
      W moim przypadku, jest to rzecz akurat ciekawa, poniewaz moja szanowna malzonka jest w błogostanie i dodatkowe pieniazki w przyszlym roku przydadza sie, a jakze :D
      • mika_p Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 25.11.05, 20:50
        No właśnie, "przydadzą się" - ale opierać plany życiowe o becikowe? Nikt
        normalny tego nei zrobi. MOżna kupić wózek za 2 becikowe, można za 3/4,a można
        za ćwierć w komisie. 1000 zł to 20 paczek pampersów (jumbopack) albo dwa
        foteliki samochodowe (gondolka-nosidło i następny), albo 40 puszek mleka (1
        chyba starcza na 3-4 dni), albo kilka wypasionych, markowych zabawek. Fajnie by
        było dostac 1000 zł z okazji urodzenia dziecka, ale najdalej po kilku
        miesiacach (gdyby wydawac je tylko na pieluchy albo tylko na mleko) nie
        zostałoby grosza. Za 1000 zł to nie da sie nawet kupic wyprawki w całosci z
        nowych rzeczy, bo wózek kosztuje kilkaset złotych.

        Fajerwerk.

        Lepsze byłoby wydłuzenie macierzyńskiego choćby o miesiąc.
        Wg zaleceń WHO dziecko powinno być karmione wyłącznie mlekiem matki przez pół
        roku. Kobieta, która musi wrocić do pracy po 16 tygodniach macierzyńskiego,
        prawie zawsze musi wprowadzić trzymiesięcznemu dziecku inny pokarm, inne mleko,
        kaszkę, żeby wiedziec, co dziecko zje, kiedy jej nie będzie. 16 tygodni to
        mniej niz 4 miesiące, nawet dzieciom butelkowym wprowadza sie nowe pokarmy po
        skonczeniu 4. miesiąca.
        • roman_j Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 26.11.05, 00:14
          Ja też uważam, że fajerwerk. Nie mówię, że te pieniądze matkom się nie przydadzą
          i że nie powinno się ich dawać, ale prawdziwym cyrkiem jest sposób
          przeprowadzania tej sprawy przez parlament. Tak naprawdę chodzi tylko o
          podwyższenie kwoty istniejącego już zasiłku porodowego, ale LPR nagłaśnia i
          przedstawia sprawę w taki sposób, jakby chodziło o wprowadzenie zupełnie nowej
          wspaniałej formy wsparcia dla matek, dzięki któremu zwiększy się liczba
          rodzących się dzieci. To niestety tylko piękny gest. Nie napiszę, że pusty, ale
          mało efektywny. Rozumiem jednak jego mechanizm. Chyba prawie żadna spodziewająca
          się potomka matka nie powie, że nie chce tych kilkuset złotych więcej od
          państwa. Chce i to jest zrozumiałe. I niech je dostanie. Ale czy trzeba przy tej
          okazji robić taki szum, skoro po tym jednorazowym geście nie widać na razie
          żadnych dalszych propozycji? Tak jak napisała Mika, nawet te 1000 złotych
          rozejdzie się w kilka miesięcy, a na dziecko trzeba łożyć dużo dłużej. Ale takie
          "becikowe" to bardzo dobra okazja do pokazania się wyborcom. Dobrze rozumieją to
          zarówno w LPR, PiS, jak i PSL. Żeby tylko nie okazało się, że na podwyżce
          "becikowego" się skończy, bo inne propozycje nie będą tak atrakcyjne medialnie i
          tak bezpośrednio przemawiające do kieszeni, przez co może po prostu ich ... nie
          będzie. :-))
          • teleskop82 Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 28.11.05, 13:26
            Kiełbasa powyborcza. Tylko i wyłącznie. Proszę wyjść na ulicę i spytać jaka
            rozsądna kobieta urodzi dziecko za 1000zł. Żadna. Jako walka z niżem
            demograficznym ten pomysł to jest też conajmniej marny. Ludziom trzeba zapewnić
            STAŁĄ i BEZPIECZNĄ pracę do której matki po urlopie macierzyyńskim (dłuższym!)
            będą mogły wrócić nie bojąc się, że na ich miejscu będzie już pracowała taka,
            która dzieci nie chce. A becikowe będzie darem niebios dla tych, którzy od razu
            zamienią je na pępkowe.
            • roman_j Re: Becikowe - realna pomoc, czy efektowny fajerw 28.11.05, 17:19
              teleskop82 napisał:

              > A becikowe będzie darem niebios dla tych, którzy od razu zamienią je na
              > pępkowe.

              Możliwe, że wiele osób tak spożytkuje te pieniądze. Jakiś poseł przekonywał, że
              22% wypłacanych pieniędzy wróci do budżetu jak podatek VAT zapłacony od zakupów.
              Wydawało mi się, że przynajmniej część artykułów dla dzieci obłożona jest
              niższym VAT-em, ale może faktycznie chodziło o tgo rodzaju wydatki. ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka