proces7
04.02.06, 20:22
Czarodziejka czy czarownica?
Na początku wydawała mi się być całkiem sympatyczną kobietą. Nawet nieco
interesującą. Mimo że denerwowało mnie jej pisanie jednego zdania na czacie w
kilku linijkach. No ale cóż, niektóre spamereczki mogą być urocze.
Potem niestety zaczęła mnie banować z nieznanych mi powodów. Jestem dość
przewrażliwiony na tym punkcie, jak wiecie. Dowiedziałem się też o jej
zażyłych stosunkach z boskim_yapkiem. W wyniku tych skonsolidowanych
informacji o niej, przestałem ją czytywać na czacie.
Jakiś miesiąc temu rozmawiałem z nią na priv i powiedziała mi, ze odchodzi z
czata i żegna się z każdym osobiście. Powiem, że chyba na szczęście,
dziewczyna ta nie odeszła, bo zauważyłem u niej symptomy poprawy i próbę
otwarcia się na inteligentnych ludzi, do których ja bez wątpienia należę.
Gdy zbanowano mnie na czacie tym pieprzonym _permbanem_, sol_2 ostro
interweniowała u fioletów, oddała nawet zielony kolor na znak protestu, co
pozwala mi o niej dziś dość ciepło myśleć, pomimo krzywd, których od niej
doznałem.
Nie wiem tak do końca, co mam myśleć o soli. Bo nazywam ją _solą_ na czacie.