Dodaj do ulubionych

literatura iberoamerykanska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 23:08
Czy mozecie polecic mi jakies perelki literatury iberoamerykanskiej? :)
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: literatura iberoamerykanska 14.02.06, 23:12
      a jakie perełki już znasz?
      czy mamy zaczynać od Stu lat samotności?
    • Gość: gość. Re: literatura iberoamerykanska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 23:12
      cortazar.perła.
    • ben-oni Re: literatura iberoamerykanska 14.02.06, 23:20
      Zacznij od "Podróży do źródeł czasu" Carpentiera. Spodoba Ci się, znaczy -
      jesteś gotowa przyjąć całą dawkę południowoamerykanizmu z jego spoconymi
      latynoskimi kobietami, tyranami i dyktatorami, straceńcami, ofiarami i katami.
      • Gość: klara Re: literatura iberoamerykanska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 23:24
        "sto lat samotnosci" mam juz za soba, podobnie z ksiazkami Allende. dzieki za
        wszystkie propozycje
        • ben-oni Re: literatura iberoamerykanska 14.02.06, 23:37
          Idąc od pólnocy dziobnij:
          Kubańczyk Carpentier
          Meksykanie: Fuentes, Paz, Rulfo
          Gwatemalczyk Asturias ("Pan prezydent" lub "Bolesny piątek")
          Kolumbijczyk Marquez Garcia
          Brazylijczyk Amado lub... Coelho
          Peruwiańczyk Vargas Llosa ("Rozmowa w katedrze")
          Paragwajczyk Roa Bastos ("Syn człowieczy")
          Argentynczycy: Borges, Cortazar, Sabato ("O bohaterach i grobach")
          Chilijczyk... Neruda (wiersze lub "Wyznaję, że żyłem")
          Urugwajczyk Onetti (cykl o Santa Mar'a - np. "Martwy port")

          Tam gdzie nie ma tytułów zakładam, że warto przeczytać cokolwiek lub wszystko.
          Powodzenia.
          • noida Macunaima. 15.02.06, 00:00
            Jeśli to łykniesz to wszystko pójdzie ;-) Film też warto zobaczyć, ale ciężko
            znaleźć.
            Autor: Mário de Andrade
            • ada08 Re: Macunaima. 15.02.06, 07:35
              Lezama Lima "Raj"
              a.
          • vilya1 Re: literatura iberoamerykanska 15.02.06, 12:10
            Przy Carpentierze polecałabym szczególnie świetne opowiadanie "Pole gwiazd"
            z "Wojny czasu". A skoro Rulfo się już pojawił, to koniecznie "Pedro Paramo".
            Jeśli Asturias, to także "Niejaka Mulatka". Przedziwna książka, próba oddania
            indiańskiej świadomości poprzez lekko zmodyfikowane osiągnięcia europejskiego
            surrealizmu, ale im dłużej o niej myślę (od prawie roku już...), tym bardziej
            ją cenię. Albo w spokojniejszym wydaniu, bardziej poetyckim, "Legendy
            gwatemalskie".
            Także Arguedas. Bardzo lubię. Zarówno za bardzo dobre "Głębokie rzeki", jak i
            za mniej udany, ale wart przeczytania, tom "Yawar fiesta" - cenię próbę oddania
            mentalności w języku; rzecz nie do przetłumaczenia chyba - skonstruowana ponoć
            w oryginale z mieszanki keczua i hiszpańskiego.
            • marcelina_prust Re: literatura iberoamerykanska 16.02.06, 21:15
              vilya1 napisała:

              > A skoro Rulfo się już pojawił, to koniecznie "Pedro Paramo".

              Ale Pedro chyba nie jest przetłumaczony na polski? Byłoby pięknie, gdyby był...
              • broch Re: literatura iberoamerykanska 16.02.06, 22:10
                o ile sie nie myle (dawne czasy) zarowno opowiadania "Rownina w plomieniach" jak
                i "Pedro Paramo" byly tlumaczone dawno temu.
              • vilya1 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 11:06
                Jest po polsku. :-) Wydany w 1975 roku, w przekładzie Kaliny Wojciechowskiej
                (seria: Proza Iberoamerykańska, Wydawnictwo Literackie). Katalog Biblioteki
                Narodowej informuje, że to drugie wydanie, ale ani nie wiem, kiedy było
                pierwsze, ani czy książkę tę później wznowiono.
                Poza "Pedro..." jest jeszcze po polsku "Równina w płomieniach".
                • marcelina_prust Re: literatura iberoamerykanska 23.02.06, 20:08
                  A jednak jest pięknie:) Dzięki. Lecę szukać.
      • sol_bianca Re: literatura iberoamerykanska 15.02.06, 13:58
        > jesteś gotowa przyjąć całą dawkę południowoamerykanizmu z jego spoconymi
        > latynoskimi kobietami

        Brzmi strasznie ;)
      • formaprzetrwalnikowa Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 09:57
        a ja bym odradzala zaczynanie od Podrozy - jedyna ksiazka z lit
        iberoamerykanskiej(poza 'General w labiryncie' mojego ukochanego Marqueza -
        aczkolwiek te doczytalam, zmuszona dlugoscia trasy Poznan- Lublin), ktora mnie
        tak znudzila, ze jej nie skonczylam.
    • broch Re: literatura iberoamerykanska 15.02.06, 06:48
      lit iberoamerykanska w "poslim" wydaniu to glownie tzw magiczny realizm.
      Faktycznie zas jest nieco inaczej.

      nie magiczni a znakomici:
      Cabrera Infante (Kuba)
      Virgilo Pinera (Kuba)
      Roberto Arenas (Kuba)
      Felisberto Hernandez (Urugwaj)
      Fernando del Paso (Meksyk)
      Luis Fernando Verissimo (Brazylia)
      Ricardo Piglia (Argentyna)

      Dlaczego nie byli tlumaczeni? Trudno wyczuc. Hernandez byl uwielbiany przez
      Borgesa, Piglia to najwiekszy Argentynczyk mlodszej generacji, Pinera to
      niedoscigniony mistrz krotkiej formy. Jedyny usprawiedliwiony jest Cabrera
      Infante (po prostu i niestety nieprzetlumaczalny)

      Wielcy magiczni realisci nie wymienieni jeszcze:
      Lezama Lima (Kuba)
      Osman Lins (Brazylia)
      Roberto Arlt (Argentyna)
      Elena Poniatowska (Meksyk)
      Manuel Puig (Argentyna)
      Jorge Amado (Brazylia)
      Rosario Ferre (Puerto Rico)
      Adolfo Bioy Casares (Argentyna)

      Choc mozna wrzucic ich do wspoilnego worka magicznego relizmu (razem z
      wymienionymi we wczesniejszych postach), kazdy jest warty poznania. Trudno
      powiedziec kto do Ciebie przemowi.

      Inne
      Octavio Paz (Meksyk)

      Klasyka (tzn mniej wiecej poczatek)
      Machado de Assis (Brazylia XIXw)
      • sutekh1 Re: literatura iberoamerykanska 15.02.06, 12:45
        chryste panie, i ty to wszystko czytałeś?
        • broch Re: literatura iberoamerykanska 15.02.06, 16:12
          no, tak, mam nadzieje ze mnie to nie dyskwalifikuje totalnie? Zauwazylem, z
          reszta ze sporo osob czyta(lo) proze Am. Pd. w sporych ilosciach. Moze to juz
          nie boom, ale zawsze. Faktycznie zaluje ze w Polsce pojawila sie tylko jedna
          (magiczna) strona tamtej prozy.
          • cecyl Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 09:04
            Nie, nie - jestem w stanie udowodnić (istnieją bibliografie przekładów lit.
            iberoamerykańskiej autorstwa pani Ireny Mickiewicz, doprowadzone bodajże do
            roku 1988), że mimo wszystko tłumaczono i tłumaczy się "różności" a nie tylko
            tzw. "magiczną" stronę prozy Ameryki Łacińskiej. Ta "magia" to bardziej hasło
            marketingowe, które czytająca publiczność podchwyciła. Bo przypominam tylko
            kilka nazwisk (z książkami przetłumaczonymi na jęz. polski), które z "realizmem
            magicznym" jako żywo nic nie maja wspólnego: Oswaldo Soriano, Jorge Volpi,
            Laura Restrepo, Santiago Gamboa, Ignacio Padilla, Mayra Montero, Zoe Valdes,
            Eliseo Alberto, Carmen Posadas, Sergio Pitol, Reynaldo Arenas, Roberto Bolaño,
            Elena Poniatowska, Mario Vargas Llosa. A że brak jest wielu innych? Moim
            zdaniem nie znaleźli swoich tłumaczy - pasjonatów, bo to tłumacz - pasjonat, w
            dużej mierze, jest tym, który jest w stanie przekonać wydawcę o celowości
            przekładu.
            • Gość: tyda pytanko do klary IP: *.orange.pl 17.02.06, 11:20
              skoro allende masz za sobą, to co polecasz a co odradzasz jej autorstwa? ja
              czytałam "dom duchów" (zdecydowanie polecam!!!) i "miłosc i cienie" (odradzam).
              Z literatury ibero polecam "Opowiedz mi o Kubie" Diaza, który był Kubańczykiem
              i "Plugawy ptak nocy" Donoso (czemu wszyscy go pominęli?).
              • ben-oni Re: pytanko do klary 17.02.06, 11:46
                "Plugawy ptak nocy" Donoso

                Już przy Sabato obawiałem się czy nie za ciężki. (pytająca dopiero zaczyna!
                delikatna sprawa - inicjacja. Nieudana lub przykra może spowodować oziębłość
                czytelniczą lub zahamowania psychiczne:))) Donoso prawie napewno spowoduje uraz
                i niechęć do następnych spotkań.
            • broch Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 13:35
              Llosa i Poniatowska maja na koncie magiczny realizm, pierwsza czesc pentagonii
              Arenasa tez raczej magiczna. Nawiasem mowiac byla tlumaczona w calosci?
              Padilla tlumaczone tylko "cien bez imienia" o ile sie nie myle, ale zbior
              opowiadan "Antypody" jest wybitnie w stylu borgesowskim. "Kryminaly" Volpiego (i
              Padilli), bez magicznego realizmu nie zostalyby napisane.

              Nie wiedzialem ze Bolano byl tlumaczony. Reszty nie znam, za wyjatkiem Sergio
              Pitola o ktorym zapomnialem.

              Tak czy siak proporcje sa dosc przekrzywione, glownie dzieki boomowi lat 70'
              • chihiro2 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 13:39
                Bolano zostal miesiac temu przetlumaczony "Chilijski nokturn". I to na razie
                jedyna przetlumaczona ksiazka tego pisarza, a poniewaz znam tlumaczke
                osobiscie, wiem, ze byc moze beda nastepne.
                • sutekh1 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 13:41
                  tylko powiedz mi o różnicy między objętością wydania oryginalnego i polskiego.
                  • chihiro2 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 13:49
                    Sugerujesz, ze oryginal jest dluzszy, ma wiecej tresci? Tzn. ze w przekladzie
                    cos zostalo pominiete?
                    • sutekh1 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 14:15
                      słyszałem że książka jest w oryginale grubsza i to o wiele. moze sie
                      przesłyszałem. ale jak - jeśli to fakt - ten book zmniejszono ?
                      • chihiro2 Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 17:21
                        W oryginale ma 150 stron, wiec o 20 wiecej. Ale trudno to porownywac, bo 1)
                        czcionka moze byc inna, 2) litery wieksze, 3) generalna konstrukcja zdan i
                        slowa moga byc w polskim krotsze. Np. ksiazki po niemiecku maja zawsze wiecej
                        stron niz tlumaczenia, bo niemieckie slowa sa dlugasne...
                • broch Re: literatura iberoamerykanska 17.02.06, 15:34
                  "Chilijski nokturn" to chyba angielska "By Night in Chile"? Ciekawe, choc
                  spodzielwalem sie czegos wiecej po entuzjastycznych recenzjach. Wlasnie
                  pozyczylem "Odlegla gwiazde" zobaczymy.
                  • sutekh1 Re: literatura iberoamerykanska 24.02.06, 14:48
                    sorry, lekko sie po0muliłem.
                    ale książka jest raczej nieadekwatna do tych multizachwytów. somoza ze
                    swoimi "listami do zabójcy..." jest ciekawszy..
    • halev Re: literatura iberoamerykanska 28.02.06, 21:59
      Opowiadania Borgesa, Cortazara, Marqueza, Arreoli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka