Dodaj do ulubionych

Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga.

20.02.06, 23:23
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3174121.html
Obserwuj wątek
    • abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 20.02.06, 23:59
      haaa, austriacy mają pier'dolca...
      pamietam gdy w wiedniu mój słuzbowy kontaktmen , w kawiarni zapytał
      : "czy to prawda , że wy w polsce dalej macie obozy koncentracyjne" ?..
      spojrzałem na niego z domieszką pogardy , podniosłem lewą brew, qrwa nie
      jednego tak zneutralizowałem,,dziewczyny były zachwycone gdy brew
      podnosiłem...i powiedziałem :"czy będzie pan uprzejmy odwieść mnie na
      lotnisko ".. miałem nastepne spotkanie w zurichu...
      w air-porcie walnąłem whiskiego i splunąłem na podłogę , qrwa tak jak jeden
      austriak napluł mi do buta którego zdjąłem..a ja poszedł do WC..
      zawsze w samolocie chodze w skarpetach...
      pomylił mnie z helmutem ,...qrwa oni sie kochają , o ja pier'dolę...
      qrwa , kocham austriaków (moderato) , ale ten był wyjatkowop pier'dolnięty....
      to nie był obszczymór.. figura w pewnej instytucji...
      nigdy nie zgłaszałem tego incydentu w naszej ambasadzie...
      • pozarski Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 23.02.06, 19:18
        dostal za malo.powinien byl dostac pelny wymiar plus zwrot pieniedzy ktore
        zarobil na swojej pseudohistorii.
        • oleg3 Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 23.02.06, 19:23
          Ja tam bym go przerobił na mydło.
    • patience Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 01:32
      A ty glupku powinienes sam pilnować zeby była rasa panów wiedziała gdzie sie
      kończy ich wolność słowa.
      • lux_veritatis Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 05:15
        Wolność słowa jest wartością niepodzielną. Także wolnością do plecenia
        niesamowitych bzdur, na każdy temat. Natomiast prace Irvinga z propagowaniem
        tezy o wyższości jednej rasy nad drugą, wbrew temu co mu sugerujesz, nie mają
        nic wspólnego. Za to posty niejakiego abpralla bardzo wiele. I jakkolwiek mnie
        zupełnie bezpodstawnie wyzywasz od głupków, z nim obchodzisz się dużo
        łagodniej. Czyżby jakiś kryptorasizm? Fe...
        • patience Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 08:21
          > Wolność słowa jest wartością niepodzielną.

          Wolność slowa owszem. Wolność ukrywania śladów po zbrodni nie. Uprzejmie
          przypominam, że i bez ludobójstwa człowiek zacierający ślady po morderstwie
          idzie do pudla za wspoludzial. A za ludobojstwo przedawnienia nie ma.
          • lux_veritatis Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 09:27
            Ejże, przed chwilą było posądzenie o rasizm i wyzywanie od głupków. Czyli, co
            stwierdzam w obliczu wymownej ciszy, kryptorasistką jednak jesteśmy (w konću
            abprall to ewidentny rasista, ale nasz rasista!). Super.

            > Wolność slowa owszem. Wolność ukrywania śladów po zbrodni nie. Uprzejmie
            > przypominam, że i bez ludobójstwa człowiek zacierający ślady po morderstwie
            > idzie do pudla za wspoludzial. A za ludobojstwo przedawnienia nie ma.

            Proszę mi klarownie, acz możliwie zwięźle, wyłożyć na czym polega zacieranie
            śladów ludobójstwa w dorobku Irvinga.
            • xiazeluka Nie otrzymasz odpowiedzi od tow. Pacjentki 21.02.06, 09:37
              Rzeczona towarzyszka uważa wolność słowa wyłacznie dla siebie, swoich znajomych
              i protegowanych. Jest bardzo postępowa, dlatego nie widzi w swoim postępowaniu
              sprzeczności.
    • abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 01:38
      pati to do kogo ?
      my davidy, aryje i ivany jestesmy współczesną rasą panów..
      ale jestesmy wspaniałomymyslni dla wszyskich pozostałych nacji...

      • patience Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 02:08
        Aryje i Ivany bardzo dokladnie udowodnily swoja laskawosc dla podludzi w wieku
        XX. I starczy. A niektorzy podludzie powinni sie puknac w glowe i sami siebie
        zapytac wlasciwie dlaczego sie wqrwiaja jak czytaja o polskich obozach zaglady,
        skoro uwazaja ze na tym polega wolnosc slowa.
        • abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 02:21
          o co ci biega ? pati nie kapuje...
          aryje ,davidy i ivany to naprawdę szlachetny kruszec...
          dupki yankesi...chociaż irlandczyków lubię .. john fidżerald kennedy był z tego
          drzewa..wspaniały prezydent..
          mam sygnet złoty z jego wizerunkiem..ale nie nosze bo nie lube bizuterii..
          chyba byłem jednym z pierwszych polaków,,gdy był breaking news i dali
          komunikat..qrwa to były czasy gdy exksieżniczka wtedy mnie do sądu pozwała..
          sedzina była super...ale brzydka jak noc sztormowa...
          • patience Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 04:45
            w skrocie chodzi o to, ze niektorzy nie maja prawa ani zapominac, ani sie mylic
            w zakresie historii II wojny swiatowej. Mam na mysli niedoszla rase panow, bo
            zbyt wiele nas kosztowali. Austria ma na sumieniu straznikow w Auschwitz. A do
            pudla powinni pojsc razem z Irwingiem ci, ktorzy go do Austrii zaprosili, zeby
            zaklamywac historie, ze tych straznikow nie bylo. A nawet powinni pojsc do
            wiezienia bardziej niz Irving.
            • jureek Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 08:57
              Propagujesz rasizm, Patience. Nie będę jednak tego nigdzie zgłaszał, bo uważam,
              że masz prawo nawet do propagowania rasizmu.
              Jura
    • patience Polskie obozy zaglady 21.02.06, 04:59
      "Jednym z głównych haseł Irvinga było: "Zatopić pancernik Auschwitz", które
      głosił od 1977 r., kiedy to opublikował "Wojnę Hitlera". Krucjata Irvinga
      przeciwko Holocaustowi i krytyka, jakiej historycy poddają jego tezy, że "komory
      gazowe w Auschwitz zbudowali po wojnie Polacy", całkowicie przesłania jego
      osiągnięcia jako badacza III Rzeszy."
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3174031.html

      Po wojnie czy przed wojna, jaka roznica, nie? Skoro zbudowali po wolnie, to
      pewnie po wojnie zabili te pare milionow ludzi, zeby zrobic dyshonor Hitlerowi i
      jego swicie. Bo kiedy tam ciezko pracowali austriaccy straznicy, to byl kurort.
      Qrwa, ten wyrok jest za niski.
      • rycho7 po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 07:50
        patience napisała:

        > Qrwa, ten wyrok jest za niski.

        Potraktuj moje pytanie jako osobista obelge co do Twej psyche.

        Czy zbrodnia wypowiedzi nie ulega przedawnieniu? Czy Ty jestes prawnikiem czy
        politrukiem?
        • patience Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 08:23
          ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu.
          • hymen Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 08:26
            patience napisała:

            > ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu.

            On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem.
            • patience Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:05
              > On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem.

              Zgadza sie. Gdyby byl winny ludobojstwa to po wojnie by zostal powieszony. On
              jest tylko wspolwinny poprzez zacieranie sladow. I zgadza sie, nie jest Niemcem.
              Austriaccy straznicy w Auschwitz tez nie byli Niemcami. Biorac pod uwage jego
              przyjaznie, trudno przypuszczac, by serio uwazal ze obozy zaglady zbudowali
              Polacy. Nawet tutejszy czolowy antysemitek Ratajczak nie wytrzymal tego i
              napisal tekst zionacy ogniem pod adresem Irvinga.

              ---

              Sąd nie dał wiary nieoczekiwanemu wyznaniu Brytyjczyka, że zmienił poglądy i już
              nie twierdzi, że w Auschwitz nie było komór gazowych
              Irving, 67-letni brytyjski historyk specjalizujący w dziejach III Rzeszy i
              słynący z doskonałych kontaktów z członkami nazistowskiej elity władzy, m.in. z
              byłym zastępcą Hitlera Rudolfem Hessem, przyjął w sądzie postawę pokory.
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3174031.html
              • hymen Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:10
                patience napisała:

                > Sąd nie dał wiary nieoczekiwanemu wyznaniu Brytyjczyka, że zmienił poglądy i
                ju
                > ż
                > nie twierdzi, że w Auschwitz nie było komór gazowych

                To chyba największe naruszenie zasad ducha prawa. Historyk stworzył teorię a
                następnie doszedł do wniosku, że jest ona nieprawdziwa. Za przeproszeniem gó..
                to Wysoki Sąd obchodzi.
              • jureek Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:17
                patience napisała:

                > > On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem.
                >
                > Zgadza sie. Gdyby byl winny ludobojstwa to po wojnie by zostal powieszony. On
                > jest tylko wspolwinny poprzez zacieranie sladow. I zgadza sie, nie jest Niemcem
                > .
                > Austriaccy straznicy w Auschwitz tez nie byli Niemcami. Biorac pod uwage jego
                > przyjaznie, trudno przypuszczac, by serio uwazal ze obozy zaglady zbudowali
                > Polacy. Nawet tutejszy czolowy antysemitek Ratajczak nie wytrzymal tego i
                > napisal tekst zionacy ogniem pod adresem Irvinga.

                Nie bronię nikomu pisania tekstów zionących ogniem i siarką pod adresem Irvinga.
                Co innego polemika, a co innego zamykanie do więzienia za słowa. Irving nie
                jest moim bohaterem, nie podzielam jego poglądów a jego postawę przed sądem
                uważam za żałosną. Nie zmienia to jednak mojego przekonania, że każdy ma prawo
                do gloszenia głupot i państwu nic do tego.
                Polecam ten wywiad:
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3158570.html
                Jura
              • xiazeluka Towarzyszko Aberracjo 21.02.06, 09:46
                Jak Irving zacierał ślady? Przyjechał do Ałszwic z łopatą i zasypywał otwarte
                groby? Jeśli stwierdzę publicznie, że nie było bitwy pod Grunwaldem, to
                towarzyszka oskarży mnie o "zacieranie śladów"? Niech towarzyszka wymierzy
                sobie klepacza w tył główki, takich głupot już dawno nikt na FAQ nie pisał.

                Co "budowania po wojnie" komór gazowych - chodzi o to, że okazowy budynek
                krematorium I został zrekonstruowany po wojnie przez komunistów (wybaczmy
                zarozumiałemu Angolowi, że nie odróżnia komuchów od Polaków), a nie, że
                postawiono go od podstaw. Ratajczak zaś (oczywiście tow. Helga nie poskąpiła i
                temu seansu nienawiści - macie jakiś dowód, towarzyszko, że Ratajczak to
                antysenmita? Nie? No właśnie, tania kłamczuszko) krytykował Irvinga za
                zbieranie plotek o Karolu Wojtyle, a nie za komory gazowe.

                Powtórzę więc pytanie, towarzyszko: twierdzę, że nie było bitwy pod Grunwaldem.
                Czy "zacieram ślady"?
                • danutki Re: Towarzyszko Aberracjo 21.02.06, 09:56
                  xiazeluka napisała:

                  > Powtórzę więc pytanie, towarzyszko: twierdzę, że nie było bitwy pod
                  Grunwaldem.
                  >
                  > Czy "zacieram ślady"?

                  dołączę do towarzystwa z aberacją i stwierdzę, że bitwa pod Grunwaldem może i
                  była, ale Wielkim Mistrzem Krzyżackim był Żyd Jungingen
                  • xiazeluka Achtung! Pani Denatka zaciera ślady! 21.02.06, 10:03
                    Towarzyszko Helgo, proszę i Ją dopisać do swojej listy proskrypcyjnej. Kiedy
                    ZOMO przyjedzie nas aresztować?
            • haszszachmat Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność słowa? 21.02.06, 09:17
              Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa
              to chcieli mnie ukamieniować pionierzy wolnosci slowa

              msciwość rosła od mnożnika 4
              aż do 4.000.000 )milionów)

              gdy pisałem o kłamstwach wybitnych osób o Polakach o zakłamywaniu najnowszej
              historii Polski to ja byłęm atakowany,
              ale jak jakiś Irwing powie cos nie tak o historii Żydów to do pierdla.

              Gdzie są duńskie gazety? Gdzie Gaudain dlaczego go nie bronią?
              Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów
              jak w 3 dniu ekshumacji w Jedwabnem?

              dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma??
              • jureek Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:22
                haszszachmat napisał:

                > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma??

                Broniłem Duńczyków i bronię Irvinga. Na forum broniłem Krzysia52 i Józefa
                Zawadzkiego. I nie broniłem ich dlatego, że ich poglądy są mi bliskie, a
                dlatego, że konsekwentnie jestem za wolnością słowa.
                Jura
                • danutki Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:41
                  jureek napisał:

                  > Na forum broniłem Krzysia52 i Józefa
                  > Zawadzkiego. I nie broniłem ich dlatego, że ich poglądy są mi bliskie, a
                  > dlatego, że konsekwentnie jestem za wolnością słowa.
                  > Jura

                  żeby mieć komu bronić wolności słowa ten ktoś najpiwerw musi istnieć.
                  Irvinga skazano za to właśsnie iż temu istnieniu -takiej Zagładzie-zaprzeczał
                  • hymen Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:47
                    danutki napisała:

                    > żeby mieć komu bronić wolności słowa ten ktoś najpiwerw musi istnieć.
                    > Irvinga skazano za to właśsnie iż temu istnieniu -takiej Zagładzie-zaprzeczał

                    I to właśnie jest zaprzeczenie nie tylko idei wolności słowa, ale i idei
                    sprawiedliwego prawa. Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go
                    było oskarżać o fałszywe zeznania.
                    • danutki Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 10:20
                      hymen napisał:

                      > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go
                      >
                      > było oskarżać o fałszywe zeznania.

                      a proces historyczny?
                      nieistnieje?
                      • hymen Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 10:21
                        danutki napisała:

                        > hymen napisał:
                        >
                        > > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go
                        > >
                        > > było oskarżać o fałszywe zeznania.
                        >
                        > a proces historyczny?
                        > nieistnieje?

                        Istnieje, tylko to zupełnie coś innego niż proces sądowy.
                        • danutki Re:historia "na żywo" 21.02.06, 10:26
                          hymen napisał:

                          > danutki napisała:
                          >
                          > > hymen napisał:
                          > >
                          > > > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go
                          > > >
                          > > > było oskarżać o fałszywe zeznania.
                          > >
                          > > a proces historyczny?
                          > > nieistnieje?
                          >
                          > Istnieje, tylko to zupełnie coś innego niż proces sądowy.

                          żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chcieć
                          wymierzenia sprawiedliwego wyroku
                          • hymen A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:30
                            danutki napisała:

                            > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chcieć
                            > wymierzenia sprawiedliwego wyroku
                            • hasz0 "ASYMETRIA" - tego słowa czepiła się grupa anty#/n 21.02.06, 10:32
                              • hymen Nie miała racji? / NT 21.02.06, 10:50
                            • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:36
                              hymen napisał:

                              > danutki napisała:
                              >
                              > > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chc
                              > ieć
                              > > wymierzenia sprawiedliwego wyroku


                              Hymenie
                              nie pisz atakuj mnie tak, abym sama jako weszła do swojej szafy.
                              i mam czekać w niej?
                              na co?
                              • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:41
                                danutki napisała:

                                > hymen napisał:
                                >
                                > > danutki napisała:
                                > >
                                > > > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć
                                > i chc
                                > > ieć
                                > > > wymierzenia sprawiedliwego wyroku
                                >
                                >
                                > Hymenie
                                > nie pisz atakuj mnie tak, abym sama jako weszła do swojej szafy.
                                > i mam czekać w niej?
                                > na co?

                                Ponawiam: A co poeta miał na myśli pisząc to co powyżej?
                                • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:46
                                  hymen napisał:

                                  >
                                  > Ponawiam: A co poeta miał na myśli pisząc to co powyżej?

                                  to co powyżej-to całe moje życie
                                  opisywałam je przez ostatnie 4 lata na forum a Ty chcesz żebym tego "trupa w
                                  szafie" ujęła w jednym wątku i jednym poście?
                                  • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:51
                                    A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga?
                                    • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:53
                                      hymen napisał:

                                      > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga?

                                      ciekawe pytanie.....
                                      • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:58
                                        danutki napisała:

                                        > hymen napisał:
                                        >
                                        > > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga?
                                        >
                                        > ciekawe pytanie.....

                                        I brak odpowiedzi. Oskarżałaś przed sądem o coś Irvinga?
                                        • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:01
                                          hymen napisał:

                                          > danutki napisała:
                                          >
                                          > > hymen napisał:
                                          > >
                                          > > > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga?
                                          > >
                                          > > ciekawe pytanie.....
                                          >
                                          > I brak odpowiedzi. Oskarżałaś przed sądem o coś Irvinga?

                                          taki sąd się nie odbył.
                                          ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce mam 1
                                          listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie
                                          przeżyli holocaustu.
                                          • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:05
                                            danutki napisała:

                                            > taki sąd się nie odbył.
                                            > ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce mam
                                            1
                                            >
                                            > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie
                                            > przeżyli holocaustu.

                                            Ale takiego pytania nie postawiłaś. Nikt takiego pytania nie postawił, a teraz
                                            na podstawie domniemanej odpowiedzi usłujesz wmówić komuś, że ma jakieś trupy w
                                            szafie???????????
                                            • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:13
                                              hymen napisał:

                                              > danutki napisała:
                                              >
                                              > > taki sąd się nie odbył.
                                              > > ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce
                                              > mam
                                              > 1
                                              > >
                                              > > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy n
                                              > ie
                                              > > przeżyli holocaustu.
                                              >
                                              > Ale takiego pytania nie postawiłaś. Nikt takiego pytania nie postawił, a
                                              teraz
                                              > na podstawie domniemanej odpowiedzi usłujesz wmówić komuś, że ma jakieś trupy
                                              w
                                              >
                                              > szafie???????????

                                              źle mnie zrozumiałeś Hymenie.
                                              ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie.
                                              jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie
                                              • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:22
                                                danutki napisała:

                                                > źle mnie zrozumiałeś Hymenie.
                                                > ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie.
                                                > jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie

                                                Hymenie
                                                jeśli chciałbyś znać bliższe szczegóły "co autor miał na myśli" gdy to pisał,to
                                                zwróć się z tym pytaniem do Tyu. Ja jużz w swojej sprawie nie chcę być swoim
                                                adwokatem. Adwocatus diaboli?
                                                • hymen Tyu jako świadek na procesie Irvinga :))))))))) 21.02.06, 11:27
                                                  danutki napisała:

                                                  > danutki napisała:
                                                  >
                                                  > > źle mnie zrozumiałeś Hymenie.
                                                  > > ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie.
                                                  > > jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie
                                                  >
                                                  > Hymenie
                                                  > jeśli chciałbyś znać bliższe szczegóły "co autor miał na myśli" gdy to
                                                  pisał,to
                                                  >
                                                  > zwróć się z tym pytaniem do Tyu. Ja jużz w swojej sprawie nie chcę być swoim
                                                  > adwokatem. Adwocatus diaboli?

                                                  Po co z tym tu wychodzisz????????
                                              • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:23
                                                Ja prosto rozumuję, a nie dostałem odpowiedzi, co poeta miał na myśli. Trup w
                                                Twojej szafie, odpowiedzialność moja.
                                                • danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:29
                                                  hymen napisał:

                                                  > Ja prosto rozumuję, a nie dostałem odpowiedzi, co poeta miał na myśli. Trup w
                                                  > Twojej szafie, odpowiedzialność moja.

                                                  oto moja pośrednia odpowiedź

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37205097
                                                  • hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:32
                                                    Nie rozumiem. Dlaczego powołujesz się na Lukę?
                                                  • xiazeluka No właśnie 21.02.06, 11:36
                                                    Co ja mam wspólnego z Pani urojeniami?
                                                  • danutki Re: No właśnie 21.02.06, 12:12
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Co ja mam wspólnego z Pani urojeniami?

                                                    a jednak coś wspólnego Pan ma....
                                                    jeśli zbrodniarz planuje powtórną zbrodnię, której tym razem ja mam paść
                                                    ofiarą, to wolę w swoich urojeniach zawczasu krzyczeć i planującemu zbrodnię
                                                    nie tylko założyć knebel na usta.
                                                  • xiazeluka Pani Judenatko 21.02.06, 12:17
                                                    Proszę łaskawie wystawić uroczą główkę kapusty za okno, wciągnąć nieco zimowego
                                                    powietrza i natrzeć się po twarzy lodem. Powinno pomóc.
                                                  • danutki Re: Pani Judenatko 21.02.06, 12:27
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Proszę łaskawie wystawić uroczą główkę kapusty za okno, wciągnąć nieco
                                                    zimowego
                                                    >
                                                    > powietrza i natrzeć się po twarzy lodem. Powinno pomóc.

                                                    wystawiłam i zobaczyłam obok bankomatu plakat z napisem "Zbawienie TYLKO przez
                                                    Kościół". To ja się pytam Panaaa, Panie Luko, który kościół? Ten obok plakatu
                                                    przy bankomacie?
                                                  • xiazeluka Chyba jednak nie pomogło 21.02.06, 12:39
                                                    Może zatem nieco skroplonego azotu?
                                          • rycho7 roznica kultur 21.02.06, 21:17
                                            danutki napisała:

                                            > na jakim cmentarzu w Polsce mam 1
                                            > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie
                                            > przeżyli holocaustu.

                                            Przypomina mi to pewien 1 / 2 listopada na obczyznie gdy pilismy do rana za
                                            duchy przodkow. Wszyscy mieli swiadomosc, ze nie trzeba byc na jakimkolwiek
                                            cmentarzu aby uczcic zmarlych. Wyjasnienie: Slowianie palili zmarlych, a ich
                                            prochy umieszczali w garnkach na slupach na rozstajach drog. Nie mieli cmentarzy
                                            bo co pokolenie mieszkali gdzie indziej. Swiadomosc obyczau pozostala, tak samo
                                            jak u Ciebie potrzeba istnienia grobu.
              • rycho7 uporczywosc "nierozumienia" 21.02.06, 21:09
                haszszachmat napisał:

                > Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa

                Wiem, ze to dla Ciebie za trudne. Przestepstwo zaprzeczania holocaustowi jest
                zapisane w kodeksie karnym Austrii. Zakazu karykaturowania Mahometa w kodeksach
                Europy nie ma.

                > Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów

                Otoz informuje Cie, ze nie chwilowo lecz nieustannie od 1945 roku. Wliczajac w
                to Trybunal Norymberski.

                > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma?

                A skazanao go za wolnosc slowa?
          • rycho7 Irving ludobojowal? 21.02.06, 21:01
            patience napisała:

            > ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu.

            No to dlaczego Irving dostal tak malo za wymordowanie milionow?

            U Ciebie pacjentko wszyscy w domu?
    • piq Irving ma prawo mówić, co uważa 21.02.06, 10:51
      Każdy ma prawo mówić, co uważa na dowolny temat.

      Austryjo, ty domie ojczysty, odkąd odrzuciłaś świętą monarchię, robisz z siebie
      pośmiewisko i trolla - wydałaś towarzysza hitlera, esesmanów (w tym tego, który
      uciekając przed innymi towarzyszami - z enkawude - podłożył minę-zabawkę na
      półce 8-letniej wówczas mojej mamy), a dzisiaj zakładasz kneble ludziom.

      Wara od podstawowych swobód ludzkich i obywatelskich, bando komuchów
      austriackich i Łunijnych. To jest hańba.
      • haszszachmat Działacz LPR skazany za pochwałę hitleryzmu 21.02.06, 11:39
        wiadomosci.onet.pl/1264955,11,item.html
        Polsko, ty domie ojczysty, odkąd odrzuciłaś święte wartości szacunku do
        przeszłości, tradycji i prawdy, robisz z siebie pośmiewisko - wydałaś
        fałszywych idoli tow. Olka i TW Bolka zamiatając prawdę pod dywany IPN-u a
        dzisiaj zakładasz kneble ludziom jednoczesnie propagując obłudę i pośmiewisko
        na koszulkach szyderstwa z tragedii AIDS mieszając prawa człowieka z prawem do
        masturbacji - w celu osatecznego pohańbienia wartości.

        To jest hańba.
      • jaceq Re: Irving ma prawo mówić, co uważa 21.02.06, 18:18

        > Austryjo,(...) odkąd odrzuciłaś świętą monarchię, robisz z siebie pośmiewisko

        Chyba odrobinę przesadzasz. Za monarchii było jednak równie śmiesznie, jak teraz.

        ____
        • piq W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchii... 21.02.06, 19:56
          ...cesarsko-rzymskiej jest osobliwy. Zupełnie inny niż w Warszawie do carskiego
          samodzierżawia. Dla mojej babci stwierdzenie, że coś jest zupełnie "jak za Marii
          Teresy" było gwarancją jakości, a górale do dziś wielbią Franza Josepha I.
          • jaceq Re: W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchi 21.02.06, 20:41

            piq napisał:

            > ...cesarsko-rzymskiej jest osobliwy. Zupełnie inny niż w Warszawie do
            > carskiego samodzierżawia. Dla mojej babci stwierdzenie, że coś jest zupełnie
            > "jak za Marii Teresy" było gwarancją jakości, a górale do dziś wielbią Franza
            > Josepha I.

            Bynajmniej nie chcę temu zaprzeczać. Gdybym żył wtedy i miał wybór (i dzisiejszą
            wiedzę), pewnie wolałbym żyć w Galicji niż w Kongresówce. Raczej z powodu
            przymiotów mieszkańców Galicji, a nie dworu wiedeńskiego. Niemniej nie
            przeszkadza to w niczym temu, że było i śmiesznie. A że było, to twierdzę nie
            tylko na podstawie "Szwejka" czy "C.K. Dezerterów". Lepiej zresztą śmiesznie,
            niż strasznie.

            Do górali mam podstawy mieć stosunek ambiwalentny.
            ____
            • alfalfa Re: W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchi 21.02.06, 20:56
              jaceq napisał:

              > Do górali mam podstawy mieć stosunek ambiwalentny.

              To podobnie jak ja do potomków Jakuba Sz.
              A.
              • piq co do górali i potomków szeli... 21.02.06, 21:33
                ...to się chyba zgadzamy.

                Anegdota o wolnym rynku, turystach i góralach - słyszałem to na własne uszy:

                - Panocku - mówi gazda - teros u nos turystów mało, bo jezdzom za granicę. Ale
                po cós oni tam jezdzom? Przecie u nos tak samo drogo.
      • rycho7 Trzeba wiedziec i myslec 21.02.06, 21:22
        piq napisał:

        > Każdy ma prawo mówić, co uważa na dowolny temat.

        Podrzeganie do przestepstwa jest karalne. Na ogol polega ono na mowieniu.

        Za szczegolna forme podrzegania uznano w kodeksach karnych zaprzeczanie ludobojstwa.

        Trzeba wiedziec i myslec.
        • lizut_maleszka ______________________Re: Trzeba wiedziec i myslec 22.02.06, 08:32
          A propos WIEDZIEĆ I MYŚLEĆ (życzliwie!) :

          __________WIEDZIEC
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=45524

          i________ MYSLEC:
          haszszachmat napisał:
          > Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa
          Uzdrowiony Rycho7:
          Wiem, ze to dla Ciebie za trudne. Przestepstwo zaprzeczania holocaustowi jest
          zapisane w kodeksie karnym Austrii. Zakazu karykaturowania Mahometa w kodeksach
          Europy nie ma.

          HASZCZ#######: POMYŚL - krytykować to karać? POMYŚLAŁEŚ CZY NIE POMYŚLAŁEŚ jak
          PiQ
          i AG?

          > Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów
          Otoz informuje Cie, ze nie chwilowo lecz nieustannie od 1945 roku. Wliczajac w
          to Trybunal Norymberski.

          HASZCZ#######: ZGODA! Ale pisałem o zarazie w Polsce i posle z LPR.

          > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma?
          A skazanao go za wolnosc slowa?

          HASZCZ#####: Z kontekstu jasno wynikało, ze nie Gaugan i inni nie bronią
          Irwinga! ZNÓW NIE POMYSLAŁEŚ!
          • rycho7 wydaje Ci sie, ze mnie do czegos zmusisz 22.02.06, 16:00
            lizut_maleszka napisał:

            > ZNÓW NIE POMYSLAŁEŚ!

            Nizmiennie nie dociera do Ciebie, ze omijam Twoje dlugachne elaboraty i celowo
            nieczytelne podteksty. Gdy mam do czynienia z namolnoscia Hasza to wylaczam
            myslenie. Ponial?
    • ewa8a Historyk Irving ? 21.02.06, 17:54

      Wszelkie brednie może opowiadać każdy. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tego
      osobnika nazywa się historykiem ? Szkodliwość społeczna jego czynu niewątpliwie
      znacznie mniejsza niż lekarza, głoszącego, iż nowotworów nie powinno się
      leczyć tylko odmawiać zdrowaśki.
      • xiazeluka Idiotka Ewa? 21.02.06, 18:21
        Proszę wybaczyć tytuł - to jedynie ilustracja.

        Mam pytanie, łatwe - ile książek autorstwa Irvinga Pani przeczytała?

        Drugie pytanie, też łatwe - jak się Pani wydaje, dlaczego chwalony powszechnie
        historyk po wydaniu "Wojny Hitlera" z dnia na dzień stał się amatorem i
        krętaczem?
        • ewa8a Idiota Xiazeluka ? 21.02.06, 18:59

          > Mam pytanie, łatwe - ile książek autorstwa Irvinga Pani przeczytała?

          Do czego jest potrzebna znajomość dzieł niejakiego Irvinga w przypadku, gdy nie
          zamierza się o nich dyskutować, nie poddaje się w wątpliwość całej twórczości,
          a jedynie wyraża się wątpliwości co do jednej głoszonej przez niego tezy,
          której na dodatek autor wcale się nie wypiera, a nawet bije w pierś, przyznając
          do błędu ?

          > Drugie pytanie, też łatwe - jak się Pani wydaje, dlaczego chwalony
          powszechnie historyk po wydaniu "Wojny Hitlera" z dnia na dzień stał się
          amatorem i krętaczem?

          Amator ? Niezłe ....
          Pozostaje jedynie ubolewać, iż nie skupił się na innych wybitnych
          charyzmatycznych, wrażliwych męzach stanu, którzy przeciez w sumie byli
          porządnymi chłopami, a te idiotyczne pomówienia o ludobójstwo to jakaś pomyłka.

          Moje pytanie także nie jest trudne :
          Po czym poznać formowych wielbicieli JKM?
          Podpowiedź – po niebywałej łatwości operowania epitetami.
          • alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 20:53
            pytanie o przeczytane książki było całkiem na miejscu. Irving można od biedy
            porównać do Wołoszańskiego, który rówież porusza się w podobnych rejonach
            historii. Tyle, że rozważnie tematu H. nie porusza nasz sensacjonista. Tu jest
            różnica zasadnicza.
            A.
            • ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:17
              Negowanie holokaustu dyskwalifikuje Irvinga jako historyka, bez względu na jego
              wcześniejsze osiągnięcia, dlatego pytanie o znajomośc jego książek nie ma
              związku ze sprawą. Istnieje cos takiego jak odpowiedzialność zawodowa.
              W mojej profesji poważne przewinienie wprawdzie nie jest równoznaczne z utratą
              dyplomu, ale może spowodować utratę uprawnień do wykonywania zawodu.
              W przypadku historyków takie sankcje nie istnieją, historyk, pracujący w swoim
              zawodzie (publikacje, wykłady) może bezkarnie fałszować historię . Problem w
              tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać.
              • alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:27
                Ano własnie. Irving nie tyle negował Holocaust ile stwierdził kiedyś (17 lat
                temu), że nie było komór gazowych. Potem zmienił zdanie. Jego prawo: stawiać
                tezę, badać, zmienić lub potwierdzić tezę - on może podejrzewać, że
                zafałszowano historię i próbować tego dowieść. W przypadku I. okazuje się, że
                przewód badawczy miał sens, obecnie tak (negowanie komór) już nie twierdzi.

                Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego zakazać".
                Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum
                wszechświata nie jest.
                A.
                • ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:36
                  > Irving nie tyle negował Holocaust

                  Sugeruję się informacja prasową :
                  ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata
                  więzienia za negowanie Holocaustu’’.

                  > Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego
                  zakazać".
                  Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum
                  wszechświata nie jest.

                  Zagalopowałeś się nieco. Odkrycia naukowe, a fałszowanie niezbyt odległej
                  historii to nie to samo. FAŁSZOWANIE, bo dokonał tego historyk. W przypadku
                  kogoś innego, w odpowiedzi na takie rewelacje można by najwyżej wzruszyć
                  ramionami.
                  • alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:59
                    ewa8a napisała:

                    > Sugeruję się informacja prasową :
                    > ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata
                    > więzienia za negowanie Holocaustu’’.

                    Skazany z takiego artykułu zdaje się, racja.

                    >
                    > > Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego
                    > zakazać".
                    > Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum
                    > wszechświata nie jest.
                    >
                    > Zagalopowałeś się nieco. Odkrycia naukowe, a fałszowanie niezbyt odległej
                    > historii to nie to samo. FAŁSZOWANIE, bo dokonał tego historyk. W przypadku
                    > kogoś innego, w odpowiedzi na takie rewelacje można by najwyżej wzruszyć
                    > ramionami.
                    >

                    Pisałem - to historyk w rodzaju pana Wołoszańskiego czy częściowo Łysiaka (nic
                    nie ujmując W. i Ł.). Stawia ryzykowne tezy, drązy, robi wywiady z dziadkami na
                    Szkockiej wsi, przeszukuje archiwa itd. Zresztą polscy historycy też mają fajne
                    pomysły np. ten że Sikorskiego i pozostałych zabito przed odlotem liberatora a
                    na jego pokład w rzeczywistości weszli przebrani agenci brytyjscy itd. Widać
                    różni bywają historycy. Ale za to, że powiedzmy ktoś jest kiepskim historykiem
                    czy nawet grafomanem a i również kłamczuchem nie powinien iść do więzienia
                    przecież! Bez zawiasów 3 lata?
                    Tu o temat bardziej niż o Irvinga idzie i pytanie jest chyba takie: czy
                    sześćdziesiąt lat po nadal powinno być prawo ograniczające wolność wypowiedzi w
                    tym temacie?
                    A.
                    • ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:06
                      Z więzieniem, to może przesada. Ale zakaz prowadzenia wykładów wprowadziłabym
                      bez mrugnięcia okiem. Zdaje się, ze taki zakaz ma Ratajczak.
                      Pleć sobie bzdury, jeśli chcesz, ale nie jako czynny historyk.
              • sz0k Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:32
                > Problem w
                > tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać.

                Tak, to zaiste wielki problem, niebywały... Wujku Soso czemuś nas opuścił...
                chlip... crying
                • ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:46
                  >Problem w tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać.

                  Nie ubolewam z tego powodu, ze nie można. Podałam przykład, ze w przypadku gdy
                  ja narobię błędów można mnie skutecznie ukarać, poprzez zabranie mi pewnych
                  uprawnień. Wobec publicysty nie można zastosować takich sankcji. Było to
                  jedynie stwierdzenie faktu.
                  • alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:05
                    ewa8a napisała:

                    > Nie ubolewam z tego powodu, ze nie można. Podałam przykład, ze w przypadku
                    gdy
                    > ja narobię błędów można mnie skutecznie ukarać, poprzez zabranie mi pewnych
                    > uprawnień. Wobec publicysty nie można zastosować takich sankcji. Było to
                    > jedynie stwierdzenie faktu.
                    >

                    Bo to jest złe porównanie. To nie budowlanka czy inna geodezja. Ze słowem
                    trzeba bardziej jak ze sztuką, znaczy podejście artystyczne i twórcze itd.
                    Wolna branża, jak malarstwo czu inne - zgódźmy się, że tego ograniczać nie ma
                    po co.
                    A.
                    • ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:09
                      Podejście artystyczne i tworcze w stosunku do niezaprzeczalnej prawdy
                      historycznej ? Owszem dla literatów, nie dla historyków.
                      No, chyba, ze dotyczy dywagacji - jakie oczy miała Kleopatra.
                      • alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:21
                        Historycy to przeciż literaci są a nie matematycy. No i chcą oczywiście nie
                        tylko o oczach Kleopatry dywagacje prowadzić. Kwestia klasy pozostaje. Nie ma
                        czegoś takiego jak niazaprzeczalna prawda historyczna w związku z tym, jest
                        wiarygodność, warsztat, źródła, poprzednie publikacje itd.
                        A.
                      • sz0k "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je dobre 21.02.06, 22:55
                        A cóż to takiego Pani Ewo? "Niezaprzeczalną prawdą historyczną" to może być
                        ewentualnie fakt, że dzisiaj rano wstałem, umyłem zęby, zjadłem śniadanie i
                        poszedłem do pracy... Ale szafowanie takimi sformułowaniami w odniesieniu do
                        Irvinga i badaczy historii wogóle, wydaje się dość niepoważne...

                        Pozatym warto by ustalić o jakiej "prawdzie historycznej" my tu wogóle mówimy.
                        Bo przytoczona w otwierającym wątek poście notka jest tak wyjątkowo ogólnikowa
                        i przez to bezsensowna, że wogóle szkoda gadać... Ja przyznaję się szczerze, że
                        książek, czy też wykładów Pana Irvinga nie znam, ale z tego co czytam to został
                        skazany za "negowanie Holokaustu", po czym dalej mamy wyjaśnienie, że podczas
                        wykładów/wywiadów "zaprzeczył, że hitlerowcy używali komór gazowych"... No
                        przecież to się wogóle kupy nie trzyma? Do czego używali? Wogóle nie używali? I
                        co to ma wspólnego z negowaniem Holokaustu?
                        • rycho7 Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 08:10
                          sz0k napisał:

                          > skazany za "negowanie Holokaustu", po czym dalej mamy wyjaśnienie, że podczas
                          > wykładów/wywiadów "zaprzeczył, że hitlerowcy używali komór gazowych"... No
                          > przecież to się wogóle kupy nie trzyma? Do czego używali? Wogóle nie używali? I
                          >
                          > co to ma wspólnego z negowaniem Holokaustu?

                          Widze, ze stopujesz u siebie myslenie aby napisac ostatni akapit. Aby dalo sie
                          dyskutowac przelacz myslenie na on. Najlepiej abys przeanalizowal to co piszesz.

                          Wlasnie na tym co robil Irving polega negowanie ludobojstwa. Posunal sie nawet
                          do tego, ze przeczyl dezynfekcji zawszonej odziezy. Czysta bzdura w warunkach
                          wojennych. Zero (Ziobro) nie historyk.
                          • sz0k Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 08:56
                            Rysiek a jak brzmią definicje "ludobójstwa", tudzież "Holokaustu"? Jest tam coś
                            o używaniu, bądź nie komór gazowych? Włączyłeś już myślenie, czy popsuł się
                            przełącznik?
                            • rycho7 Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:17
                              sz0k napisał:

                              > Rysiek a jak brzmią definicje "ludobójstwa", tudzież "Holokaustu"? Jest tam coś
                              > o używaniu, bądź nie komór gazowych? Włączyłeś już myślenie, czy popsuł się
                              > przełącznik?

                              Nie nabierzesz mnie na sztuczke z definicjami. Jak ich nie znasz to po co
                              dyskutujesz.

                              Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi. Komor gazowych uzywa sie do
                              zabijania. Uzywano ich w czasie II WS oraz uzywa obecnie w wiezieniach USA.

                              Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze swoimi
                              tradycjami.
                              • sz0k Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:33
                                > Nie nabierzesz mnie na sztuczke z definicjami. Jak ich nie znasz to po co
                                > dyskutujesz.

                                Ja nie znam? Rysieniek no przecież sam się podkładasz ciągle...

                                > Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi.

                                No więc co ma wspólnego "negowanie holokaustu" z mówieniem o tym, że
                                "hitlerowcy, nie używali komór gazowych".

                                > Komor gazowych uzywa sie do
                                > zabijania.

                                To tak jak widelców. Czy jak stwierdze, że hitlerowcy nie używali widelców to
                                neguje Holokaust?

                                > Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze swoimi
                                > tradycjami.

                                Oj, znowu fobia się odzywa...
                                • rycho7 Twoje urojenia 22.02.06, 09:42
                                  sz0k napisał:

                                  > Rysieniek no przecież sam się podkładasz ciągle...

                                  To wynika wprost z Twoich zalozen. Nie moj problem.

                                  > > Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi.
                                  >
                                  > No więc co ma wspólnego "negowanie holokaustu" z mówieniem o tym, że
                                  > "hitlerowcy, nie używali komór gazowych".

                                  To wynika z tresci prawa penalizujacego "klamstwo Oswiecimskie". Prawo to
                                  ustanowiono po to aby nie bylo recydywy faszyzmu. Lepszych metod zapobiegania
                                  faszyzmowi nie wymyslono. Po prostu mniejsze zlo.

                                  > > Komor gazowych uzywa sie do zabijania
                                  >
                                  > To tak jak widelców. Czy jak stwierdze, że hitlerowcy nie używali widelców to
                                  > neguje Holokaust?

                                  Odzywiaj sie bez widelca w komorach gazowych w akcji. To bedzie bardziej
                                  przekonywyjace.

                                  > > Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze sw
                                  > oimi
                                  > > tradycjami.
                                  >
                                  > Oj, znowu fobia się odzywa...

                                  Lakniesz recydywy faszyzmu. To u PiSiakow normalne. Mnie nie zaskoczysz.
                                  • sz0k Re: Twoje urojenia 22.02.06, 23:46
                                    > To wynika wprost z Twoich zalozen. Nie moj problem.

                                    Rysiek z Twoich założeń wynika ciągły bełkot o jakimś paleniu na stosie wg.
                                    moich tradycji, o laknieniu recydywy faszyzmu, o PiSiakach, o klechach, o...
                                    itp. debilizmy. Twoja schizofrenia to zaiste również nie mój problem, tylko weź
                                    przestań odpowiadać na moje posty, bo nie mam ochoty tracić czasu na Twoje
                                    fantasmagorie...

                                    > To wynika z tresci prawa penalizujacego "klamstwo Oswiecimskie".

                                    Przytocz tą treść (w oryginale, Twoje interpretacje i wycinki prasowe mnie nie
                                    interesują), bo widze, że świetnie się orientujesz i oczywiście (jak zwykle)
                                    wiesz o czym mówisz.
                                    • rycho7 chec komfortu bezmozgowca 23.02.06, 08:05
                                      sz0k napisał:

                                      > Rysiek z Twoich założeń wynika ciągły bełkot

                                      > przestań odpowiadać na moje posty

                                      Twoim problemem jest to, ze nie zapewnie Ci komfortu informacyjnego monopartii.
                                      Wiecznie bede krytykowal aberacje haszystow. Bede wskazywal skutki takich
                                      pomyslow na podstawie historii-nauczycielki. Bo nic oryginalnego nie wymyslasz.
                                      Wszystkie aberacje sa juz sprawdzone empirycznie. A to, ze to Ci nie odpowiada
                                      jest oczywiste. Po co ktos kto ma za dluga pamiec. Wobec takich zawzdy
                                      uzywaliscie "srodkow bogatych". Obecnie tez byscie chetnie uzyli. Ale ciut Wam
                                      patrza na rece.
                                      • sz0k Czyli nie znasz treści tego prawa? 23.02.06, 08:47
                                        Nie jestem zaskoczony...
                                        • rycho7 Re: Czyli nie znasz treści tego prawa? 23.02.06, 09:50
                                          sz0k napisał:

                                          > Nie jestem zaskoczony...

                                          Ja tez nie jestem zaskoczony. Nie jestes moim wlascicielem, nie polacisz mi za
                                          wykonywanie Twoich rozkazow. Ja mam Twoje rozkazy w d.pie. Nie wykonuje rozkazow
                                          dewiantow. A ich to niezmiernie dziwi. Mam radoche.

                                          Co to robota boli? Sam mozesz podac tresc czegokolwiek. Nie musisz na forum
                                          innym rozkazywac.
                                          • sz0k Traumatyczne przeżycia z dziecinstwa? 23.02.06, 12:01
                                            Chcesz o tym porozmawiać:

                                            > Ja tez nie jestem zaskoczony. Nie jestes moim wlascicielem, nie polacisz mi za
                                            > wykonywanie Twoich rozkazow. Ja mam Twoje rozkazy w d.pie. Nie wykonuje rozkazo
                                            > w
                                            > dewiantow. A ich to niezmiernie dziwi. Mam radoche.

                                            Od małego wszyscy Ci rozkazują biedaku-nieboraku i tak już Ci zostało?

                                            > Co to robota boli? Sam mozesz podac tresc czegokolwiek.

                                            Mogę, z tym, że ja nie odwołuje się do i nie podpieram się o treści, których nie
                                            znam.

                                            > Nie musisz na forum
                                            > innym rozkazywac.

                                            Bidulo, ja nikomu nie rozkazuję, co najwyżej grzecznie proszę smile
                                            • rycho7 odpowiedzialem NIE 23.02.06, 12:49
                                              sz0k napisał:

                                              > Od małego wszyscy Ci rozkazują biedaku-nieboraku i tak już Ci zostało?

                                              Przypadkiem mam pod reka austriacki kodeks karny. Ale aby wykonac Twoj rozkaz
                                              musialbym przetlumaczyc na polski i wystukac na klawiaturze tlumaczenie. Z
                                              jakiej racji mam robic to za darmo? Czy ja naiwnym dzieciaczkim jestem? Sz0k mi
                                              moze naskoczyc a nie kazac. Widze, ze to za trudne abys zrozumial.

                                              > Mogę, z tym, że ja nie odwołuje się do i nie podpieram się o treści, których ni
                                              > e
                                              > znam.

                                              A ja gdy sobie przeczytalem po niemiecku to nie wiem dopuki nie "udowodnie"
                                              darmowa praca. Taki bajer to na Grojec.

                                              > Bidulo, ja nikomu nie rozkazuję, co najwyżej grzecznie proszę smile

                                              Nie grzecznie lecz namolnie. Nieustrajesz gdy odpowiedzialem NIE.
                                              • sz0k Bardzo bym _prosił_ szanownego Pana o wskazanie 23.02.06, 16:17
                                                paluszkiem, w którym miejscu padło to: NIE do mnie skierowane, bom już taki
                                                stary i niedowidzący...

                                                > Przypadkiem mam pod reka austriacki kodeks karny. Ale aby wykonac Twoj rozkaz
                                                > musialbym przetlumaczyc na polski i wystukac na klawiaturze tlumaczenie.

                                                Znowu bredzisz. I to nawet już nie tylko o "rozkazach", ale i o jakimś
                                                "tłumaczeniu". Prosiłem Cię gdzieś o polską wersję? Zacytuj po niemiecku (nawet
                                                lepiej, że w oryginale), poradzę już sobie.

                                                > Nieustrajesz gdy odpowiedzialem NIE.

                                                Ponawiam (namolnie) prośbę o wskazanie tejże odpowiedzi.
                                                • rycho7 juz odpowiedzialem 23.02.06, 16:40
                                                  sz0k napisał:

                                                  > lepiej, że w oryginale), poradzę już sobie.
                                                  >
                                                  > > Nieustajesz gdy odpowiedzialem NIE.

                                                  Poprzednich powtorzen NIE poszukaj sobie w moich poprzednich postach.

                                                  Tak dla porzadku to otworzylem na odpowiedniej stronie i przekazalem
                                                  telepatycznie. To wymaga dosc malo wysilku jak na jasniepanow z wyprostowanym
                                                  paluszkiem wskazujacym.
                                                  • sz0k i wszystko jasne 23.02.06, 17:57
                                                    > Tak dla porzadku to otworzylem na odpowiedniej stronie i przekazalem
                                                    > telepatycznie.

                                                    Pozdrowienia z Ziemi Rysieńku. Lewituj w swoim światku sam.
                                                  • rycho7 mnie uczono, ze jak czegos chce to musze byc mily 23.02.06, 18:07
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Lewituj w swoim światku sam.

                                                    A Ty zaczynasz z kopa. Wole wiec lewitowac poza zasiegiem Twoich kopow. Nie
                                                    sadze abys pojal.

                                                    Ja nie twierdze, ze Ty nic nie wiesz i nie rozkazuje Ci powtarzac wszelakich
                                                    egzaminow w ciagu Twego zycia tu na forum. Domagam sie jedynie linkow do tego o
                                                    co jestem pomawiany, ze na forum napisalem. Jeszcze nigdy delikwent takich
                                                    linkow mi nie podal. To chyba wymaga malo wysilku? Linki do nieistniejcych
                                                    wypowiedzi to Ziobro roboty.

                                                    Natomiast poganiany obelgami tekstu niemieckiego nie bede klawiszowal. Malo
                                                    zrozumiale?
                          • xiazeluka Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:06
                            Herr Richardzie, między zdaniem "Nie było komór gazowych" a "Negowanie
                            ludobójstwa" nie ma logicznego związku. W niemieckiej niewoli zginęło ponad 3
                            miliony zdrowych, rumianych sowieckich sołdatów - i żadne komory gazowe do tego
                            holokaustu nie były potrzebne.
                            • rycho7 wedlug Ciebie 22.02.06, 09:23
                              xiazeluka napisała:

                              > Herr Richardzie, między zdaniem "Nie było komór gazowych" a "Negowanie
                              > ludobójstwa" nie ma logicznego związku.

                              Wedlug Twojego spokraczenia logiki nie ma zwiazku. Ale Twoje urojenia nie
                              interesuja sadow. To Twoj problem. Mozesz wzorem USAnskich antyaborcjonistow
                              zaczac wysadzac sady. Zapewne nie potrafisz przewidzec efektu. Ale to juz Twoj
                              problem.

                              > W niemieckiej niewoli zginęło ponad 3
                              > miliony zdrowych, rumianych sowieckich sołdatów - i żadne komory gazowe do tego
                              > holokaustu nie były potrzebne.

                              Ciekawe czy wiesz cos o logice i metodach dowodzenia. Powyzej masz doskonaly
                              anty-przyklad. Tak zwany syndrom tesciowej.
                              • xiazeluka A według kogo ma być, alfonsie totalitaryzmu? 22.02.06, 09:28
                                NIE MA związku. Jeśli zginęły miliony ludzi i jeśli nie było komór gazowych, to
                                znak, że istniały po prostu inne metody zabijania. Wnioskowanie: "Nie było
                                komór, więc nie doszło do holokaustu" jest nielogiczne, co ilustruwał przykład
                                sowieckich żołnierzy.
                                Nieumiejętność logicznego wnioskowania to Twój problem, a nie mój.
                                • rycho7 Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono 22.02.06, 09:36
                                  xiazeluka napisała:

                                  > NIE MA związku.

                                  W [xe]logice. Ale musisz najglosniej krzyczec.

                                  > Jeśli zginęły miliony ludzi

                                  Zginely.

                                  > i jeśli nie było komór gazowych

                                  Byly. Sam Irving to w koncu zauwazyl.

                                  >, to

                                  To wynika cos przeciwniego niz w [xe]logice.

                                  > znak, że istniały po prostu inne metody zabijania.

                                  Inne metody istnialy TAKZE. Uzywano roznych metod. To zapewne w [xe]logice jest
                                  niepojete. Trudno.

                                  > Wnioskowanie: "Nie było
                                  > komór, więc nie doszło do holokaustu" jest nielogiczne

                                  Przepis prawny jest zrozumialy. Negowanie opisane w przepisie moze byc
                                  czastkowe. No i w przypadku Irvinga bylo. Tak "historyk" narobil sobie na warsztat.

                                  > co ilustruwał przykład sowieckich żołnierzy.

                                  A co ilustrowal?

                                  > Nieumiejętność logicznego wnioskowania to Twój problem, a nie mój.

                                  Mnie wystarczy taki sposob myslenia aby nie isc do pierdla. Nie potrzebna mi
                                  [xe]logika i 3 lata odsiadki. Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono. W
                                  odroznieniu od Twoich idoli.
                                  • oleg3 Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:42
                                    rycho7 napisał:
                                    >Mnie logiki [...] nie uczono

                                    Opanowanie kilku podstawowych schematów logicznych to nie jest jakaś wielka
                                    sprawa. Na pewno potrafisz. Są dostępne poradniki.

                                    Trzymam kciuki
                                    • rycho7 Re: Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:46
                                      oleg3 napisał:

                                      > Na pewno potrafisz. Są dostępne poradniki.

                                      Dowod poprzez uogolnianie jednego z przypadkow miesci sie w Twoich poradnikach?
                                      Na pewno sprawdzales?

                                      A tresc przepisu prawnego sprawdzales? Irving przyznal sie, ze zmienil zdanie.
                                      • oleg3 Re: Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:57
                                        Popełniasz co i rusz rażące błędy logiczne. Nie mnie sądzić, czy robisz to
                                        nieświadomie czy to Twój sposób prowadzenia "wojen forumowych".

                                        Podam Ci przykład z poradnika "Nauka logicznego myślenia" D.Q. McInerny.

                                        Kilku nazistów było członkami klubu Kaisera.
                                        Hans był członkiem klubu Kaisera.
                                        Zatem Hans był nazista.

                                        I komentarz autora:
                                        Jest to rozumowanie błędne, gdyż wbrew temu co zapewnia wniosek, z tego, że
                                        Hans należał do klubu, który miał członków nazistów, nie wynika, iż on sam był
                                        nazistą.

                                        Typ błędu: nierozłożony termin średni (termin pojawiający się w przesłankach,
                                        lecz nie we wniosku).

                                        Ukłony
                                        • rycho7 negowal, czy nie negowal? 22.02.06, 10:16
                                          oleg3 napisał:

                                          > Popełniasz co i rusz rażące błędy logiczne. Nie mnie sądzić, czy robisz to
                                          > nieświadomie czy to Twój sposób prowadzenia "wojen forumowych".

                                          Sadze, ze Ty swiadomie nie chcesz pojac tresci przepisu prawnego. Przepis nie
                                          mowi o koniecznosci negowania wszystkich razem metod ludobojstwa. Wyczuwasz, czy
                                          nadal swiadomie bedziesz nielogiczny?

                                          > Podam Ci przykład z poradnika "Nauka logicznego myślenia" D.Q. McInerny.

                                          Czy ten przyklad jest adekwatny do przepisu naruszonego przez Irvinga? Ja moge
                                          Ci podac przyklad rownan stochastycznych. Rowniez nieadekwatny.

                                          > Typ błędu: nierozłożony termin średni (termin pojawiający się w przesłankach,
                                          > lecz nie we wniosku).

                                          Irving negowal jedna z metod ludobojstwa. Czy to nie jest prawda? Sam sie
                                          przyznal. Publicznie, przed sadem, nie torturowano go. No wiec negowal, czy nie
                                          negowal?
                                          • oleg3 Re: negowal, czy nie negowal? 22.02.06, 10:26
                                            Chcesz podyskutować czy się kłócić?
                                            Jest kilka płaszczyzn "sprawy Irvinga":
                                            1. Swoboda wypowiedzi i swoboda badań naukowych - fundamenty zachodniej
                                            cywilizacji
                                            2. Co twierdził Irving
                                            3. Dura lex sed lex czyli austriackie gadanie
                                            • rycho7 mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 11:13
                                              oleg3 napisał:

                                              > Jest kilka płaszczyzn "sprawy Irvinga":

                                              Jak najbardziej.

                                              > 1. Swoboda wypowiedzi i swoboda badań naukowych - fundamenty zachodniej
                                              > cywilizacji

                                              Swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczana przez prawo.

                                              Jednym z fundamentow zachodniej cywilizacji jest zapobieganie nawrotowi
                                              faszyzmu. W tym zakresie swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczona przez prawo.
                                              Wiezienie demoralizuje przestepcow ale jes mniejszym zlem niz bezkarnosc.

                                              > 2. Co twierdził Irving

                                              To do czego sie przyznal przed sadem. Do blednych twierdzen.

                                              > 3. Dura lex sed lex czyli austriackie gadanie

                                              W ramach obywatelskiego nieposluszenstwa wolalbym nie placic na kase chorych i
                                              emeryture dla takich jak Ty. Dodac mozna jeszcze wiele, jak autostrady, dojazdy
                                              koleja, ...

                                              Austriackie gadanie prezentuja bezmyslni wrogowie legalizmu. Wrogowie zachodniej
                                              cywilizacji.

                                              Poniewaz nie znam Cie jako bezmozgiego forumowicza to wyjasnie logike. Przepis,
                                              ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac wiec nalezy
                                              maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d" lub ... Jest
                                              to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak zostal ustanowiony
                                              w procesie legislacyjny. To jest przepis przeciwko [xe]faszystom.
                                              • xiazeluka Faszyści a wolność 22.02.06, 11:36
                                                rycho7 napisał:

                                                > Swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczana przez prawo.

                                                I to właśnie podlega kontestacji - państwo nie jest od dekretowania wypowiedzi.
                                                Dlaczego? Dlatego, że jest to zabranianie ludziom myślenia. Odbieranie swobody
                                                posługiwania się swoim rozumem nie jest więc żadnym tam prawem, lecz
                                                totalitarną przemocą, której nie sposób uzasadnić logicznie i etycznie.

                                                > Jednym z fundamentow zachodniej cywilizacji jest zapobieganie nawrotowi
                                                > faszyzmu. W tym zakresie swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczona przez
                                                prawo.

                                                To nie jest "fundament cywilizacji", paranoiku - mowa o wydarzeniach sprzed pół
                                                wieku, co tu do rzeczy ma cywilizacja? Fundamentem cywilizacji jest w sensie
                                                nowoczesnych, postfeudalnych państw jest upodmiotowienie istoty ludzkiej, a
                                                zatem ochrona wolności jednostki przed agresywnym państwem. Zabranianie
                                                myslenia fundamenty te podmywa, ponieważ zamienia siłą ludzi w bezmózgie Rysie.

                                                > Wiezienie demoralizuje przestepcow ale jes mniejszym zlem niz bezkarnosc.

                                                Ktoś, kto wypowiada swoje myśli, nie jest przestępcą - jeśli uważasz
                                                przeciwnie, to domagasz się penalizacji myślenia.

                                                > To do czego sie przyznal przed sadem. Do blednych twierdzen.

                                                Czy ktoś już beknął za kłamstwa o 4 mln ofiar Ałszwic? Nie? A to dlaczego?

                                                > Austriackie gadanie prezentuja bezmyslni wrogowie legalizmu. Wrogowie
                                                zachodniej cywilizacji.

                                                Ty jesteś wrogiem zachodniej cywilizacji, barbarzyńco - atakujesz najbardziej
                                                pierwotne prawa człowieka.

                                                > Przepis,
                                                > ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac wiec
                                                nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d"
                                                lub ... Jest
                                                > to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak zostal
                                                ustanowiony w procesie legislacyjny. To jest przepis przeciwko [xe]faszystom.

                                                To jest przepis przeciw wszystkim ludziom, dekretujący historię. Orwell w
                                                postaci czystej. Sztuczki z mnożeniem przypadków a) b) c) niczego tu nie
                                                zmieniają - jeżeli powiem, że "Holokaust miał miejsce, ale nie metodą komór
                                                gazowych" to towarzysz Rysio mnie skaże! Taka to logika "duraleksu", którą
                                                podziela aktywista zamordyzmu, Rysio, skądinąd gorący przeciwnik nachalności
                                                państwa.
                                                • rycho7 Re: Faszyści a wolność 22.02.06, 12:04
                                                  xiazeluka napisała:

                                                  > I to właśnie podlega kontestacji - państwo nie jest od dekretowania wypowiedzi.

                                                  Masz na to wplyw w procesie demokratycznym. Zostan obywatelem Austrii i dzialej.
                                                  Ewentualnie cos podobnego zmieniaj w Polsce.

                                                  > Dlaczego? Dlatego, że jest to zabranianie ludziom myślenia.

                                                  A mysl sobie. Natomiast nie przyczyniaj sie do powrotu faszyzmu. Nie widzisz
                                                  roznicy to siedz w pierdlu.

                                                  > totalitarną przemocą

                                                  To terroryzm panstwowy. Cos czego nie chcesz pojac.

                                                  > To nie jest "fundament cywilizacji"

                                                  To jest pojecie zbiorcze, uzywane po to aby nie zamulac tekstow definicjami i
                                                  wielostronicowymi wyliczankami. Umiejetnosc poslugiwania sie wspolnym jezykiem
                                                  bywa efektem ksztalcenia powszechnego. Nie w Twoim przypadku.

                                                  > paranoiku - mowa o wydarzeniach sprzed pół
                                                  > wieku, co tu do rzeczy ma cywilizacja?

                                                  Glebokie powszechne negatywne doswiadczenie wplywa na zawartosc pojecia
                                                  "cywilizacja". Pewne osobniki nalezaloby "przekonac" eksperymentalnie ale taka
                                                  metoda jezt sprzeczna z "cywilizacja". Tolerowanie dewiantow jest mniejszym zlem.

                                                  > Fundamentem cywilizacji jest w sensie

                                                  Alez wiem, ze tworzysz nowomowe. Nie musisz sie popisywac.

                                                  > zatem ochrona wolności jednostki przed agresywnym państwem.

                                                  Tez ochrona jednostek przed agresywnym kapitalem. Wole abys nie dodawal azbestu
                                                  do faszerowanego szczupaka.

                                                  > Zabranianie
                                                  > myslenia fundamenty te podmywa, ponieważ zamienia siłą ludzi w bezmózgie Rysie.

                                                  A kto zabrania myslec? Twoje urojenia zabraniaja?

                                                  > Ktoś, kto wypowiada swoje myśli, nie jest przestępcą

                                                  Jest. Sprawdz podrzeganie w kodeksach karnych.

                                                  > - jeśli uważasz
                                                  > przeciwnie, to domagasz się penalizacji myślenia.

                                                  Akceptuje penalizacje podrzegania i jego specyficzna forme negowania
                                                  ludobojstwa. Zrobisz mi kuku?

                                                  > Czy ktoś już beknął za kłamstwa o 4 mln ofiar Ałszwic? Nie? A to dlaczego?

                                                  Przeczytaj pierwsze artykuky polskiego kodeksu karnego. Tam napisano podstawowe
                                                  zasady. Lacznie z odpowiedzia "dlaczego".

                                                  > Ty jesteś wrogiem zachodniej cywilizacji, barbarzyńco - atakujesz najbardziej
                                                  > pierwotne prawa człowieka.

                                                  Prawa wedlug Twoich definicji. Sa tez inne definicje i inne priorytety. Bardziej
                                                  rozpowszechnione niz Twoje. Twoje prawa moge olac. Prawa promulgowane wymusi na
                                                  mnie terror panstwowy.

                                                  > To jest przepis przeciw wszystkim ludziom

                                                  Twoje pokretne "wyjasnienia" pomijam w czytaniu. Juz je znam. Strata czasu.

                                                  > jeżeli powiem, że "Holokaust miał miejsce, ale nie metodą komór
                                                  > gazowych" to towarzysz Rysio mnie skaże!

                                                  Ja nie jestem sad. A sad powinien Cie skazac. Take jest prawo.

                                                  > Taka to logika "duraleksu"

                                                  Ustanowili ja Rzymianie po lacinie. Istniala zapewne pare tysiecy lat wczesniej
                                                  w innych jezykach. Twoje wycia nic nie zmiena. Wszak kochasz panstwo.

                                                  > którą
                                                  > podziela aktywista zamordyzmu, Rysio, skądinąd gorący przeciwnik nachalności
                                                  > państwa.

                                                  Moich pogladow nie znasz, bo nie chciales. Roisz wiec bzdety.
                                                  • xiazeluka Re: Faszyści a wolność 22.02.06, 12:51
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Masz na to wplyw w procesie demokratycznym. Zostan obywatelem Austrii i
                                                    dzialej. Ewentualnie cos podobnego zmieniaj w Polsce.

                                                    Nie mam. Na przykład demokratyczna większość domaga się przywrócenia kary
                                                    śmierci - i nie ma szans, by coś takiego osiągnąć. Zatem opowieści o demokracji
                                                    i szczęśliwej ludnośći, uchwalającej sobie prawa jakie tylko dusza zapragnie,
                                                    to bzdury.
                                                    Po drugie, znacznie ważniejsze - uchwalić można cokolwiek: ślub mężczyzny z
                                                    mężczyzną, wyższe podatki, zakaz roztrząsania kwestii historycznych... owszem,
                                                    jak najbardziej. Tylko czy to jest PRAWO? To są doraźne, uwarunkowane wyłącznie
                                                    krótkoterminowymi interesami paru cwaniaczków zapisy, które niczego wspólnego z
                                                    opoką prawodastwa - zgodnością z prawami kardynalnymi i etyką - nie mają nic
                                                    wspólnego. Demotfukracja zamienia się na naszych oczach w totalitaryzm: państwo
                                                    obrabia Cię z dochodów, nakazuje jazdę w pasach, zabrania jeść niejodowaną sól,
                                                    zabrania myśleć - i jednocześnie za pomocą medialnych sługusów urabia
                                                    towarzysztwo opowiadając ckliwe bzdury o sprawiedliwości. To znana z Orwella
                                                    nowomowa: sprawiedliwość to niesprawiedliwość, wolność to niewola.
                                                    Tego bronisz, antypaństwowcu?

                                                    > A mysl sobie. Natomiast nie przyczyniaj sie do powrotu faszyzmu. Nie widzisz
                                                    > roznicy to siedz w pierdlu.

                                                    Pogląd to zwerbalizowana myśl. Dlaczego chcesz mi wyrwać język? Nie odpowiadam
                                                    za Twoje przewrażliwienie przejawiające się wizjami powracającego do władzy
                                                    Mussoliniego.

                                                    > To terroryzm panstwowy. Cos czego nie chcesz pojac.

                                                    Pięknie. A Ty jesteś bojówkarzem tego terroryzmu państwowego. Albo co najmniej
                                                    kolaborantem.

                                                    > To jest pojecie zbiorcze, uzywane po to aby nie zamulac tekstow definicjami i
                                                    > wielostronicowymi wyliczankami. Umiejetnosc poslugiwania sie wspolnym jezykiem
                                                    > bywa efektem ksztalcenia powszechnego. Nie w Twoim przypadku.

                                                    Znowu swój błąd wekslujesz na mnie? Dziecinada.

                                                    > Glebokie powszechne negatywne doswiadczenie wplywa na zawartosc pojecia
                                                    > "cywilizacja". Pewne osobniki nalezaloby "przekonac" eksperymentalnie ale taka
                                                    > metoda jezt sprzeczna z "cywilizacja". Tolerowanie dewiantow jest mniejszym
                                                    zlem.

                                                    Głębokie negatywne doświadczenia państw zniewolonych przez komunizm masz
                                                    gdzieś. Nauka poszła w las. Nie pisz o tolerancji, skoro jej nie wyznajesz.

                                                    > Alez wiem, ze tworzysz nowomowe. Nie musisz sie popisywac.

                                                    Piszę jasno i zrozumiale. Twoje uniki i nonsensowne wypady od tematyczne są
                                                    nieczytelne.

                                                    > Tez ochrona jednostek przed agresywnym kapitalem. Wole abys nie dodawal
                                                    azbestu do faszerowanego szczupaka.

                                                    Kapitał nikomu nie szkodzi. Im mam więcej kapitału w portfelu, tym jestem
                                                    bardziej niezależny od państwa.

                                                    > Jest. Sprawdz podrzeganie w kodeksach karnych.

                                                    Myśli i zachęta to nie to samo. Powtórzmy: pogląd to zwerbalizowana myśl
                                                    (np. "nie było komór gazowych, bo..."), opinia odwewnętrzna, podrzeganie
                                                    natomiast (np. "Zabijcie Rysia!") to nie opnia, lecz skierowane na zewnątrz
                                                    wezwanie do czynu.

                                                    > Akceptuje penalizacje podrzegania i jego specyficzna forme negowania
                                                    > ludobojstwa. Zrobisz mi kuku?

                                                    Dlaczego miałbym robić? W przeciwieństwie do Ciebie jestem konsenkwentny.

                                                    > Przeczytaj pierwsze artykuky polskiego kodeksu karnego. Tam napisano
                                                    podstawowe zasady. Lacznie z odpowiedzia "dlaczego".

                                                    Pytanie było retoryczne, niemniej kolejne Twoje potknięcie bardzo mnie
                                                    rozśmieszyło.

                                                    > Prawa wedlug Twoich definicji. Sa tez inne definicje i inne priorytety.
                                                    Bardziej rozpowszechnione niz Twoje. Twoje prawa moge olac. Prawa promulgowane
                                                    wymusi na mnie terror panstwowy.

                                                    Moje prawa możesz olać, ale nie możesz olać "praw" tych państwowych
                                                    terrorystów. A kolaborując z nimi wkrótce staniesz się celem owego terroryzmu.
                                                    Krótkowzroczność, jak widać, potrafi szkodzić.
                                                    Moje definicje są wolne od polityki, doktrynerstwa czy osobistych upodobań,
                                                    dlatego bardziej cenne nawet dla osób nie patrzących dalej niż na czubek
                                                    własnego nosa, takich jak Ty.

                                                    > Twoje pokretne "wyjasnienia" pomijam w czytaniu. Juz je znam. Strata czasu.

                                                    Twoja strata.

                                                    > Ja nie jestem sad. A sad powinien Cie skazac. Take jest prawo.

                                                    Jutro wprowadzą "prawo" o treści: "osoby podpisujące się w internecie Rycho7
                                                    mają zostać bezzwłocznie rozstrzelane". Pójdziesz pod mur z peanem na cześć
                                                    demokracji na ustach?

                                                    > Ustanowili ja Rzymianie po lacinie.

                                                    Masz problemy ze zrozumieniem, co to jest prawo.

                                                    > Moich pogladow nie znasz, bo nie chciales. Roisz wiec bzdety.

                                                    Owszem, chciałeś. Uciekłeś w podskokach, kiedy poprosiłem o wykładnię.
                                                    Przypomnieć linkiem?
                                                  • rycho7 no coments 22.02.06, 12:58
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Przypomnieć linkiem?

                                                    Alez prosze, jest minimalna szansa, ze zauwazysz, przeczytasz i zrozumiesz
                                                    uzasadnienie tam zamieszczone. Szansa graniczaca z zerem.
                                                  • xiazeluka Oho 22.02.06, 13:04
                                                    Rysio zaczyna kłamać. Ciekawe, co go tak ubodło.
                                              • oleg3 Re: mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 11:52
                                                Jak ognia unikasz wszelkich konkretów. Skoro już napisałeś:

                                                >Przepis,ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac
                                                >wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d"
                                                lub ...

                                                to go zacytuj. Jakoś nie bardzo wierzę, w te "małe kwantyfikatory". Przepis
                                                musiałby opierać się na załączniku wielkości encyklopedii.

                                                Chciałbym również zauważyć, że nie jestem związany -na gruncielogiki- zapisem
                                                austriackiego kodeksu karnego.
                                                W logice, to co napisałeś nie trzyma się kupy.
                                                Przykład:
                                                Teza kanoniczna: Jan Kowalski został zamordowany nożem kuchennym.
                                                A)Zaprzeczenie:Jan Kowalski nie został zamordowany.
                                                B) Rewizja:Jan Kowalski został zamordowany sztyletem.
                                                Czy jezeli twierdzę B to neguję śmierć Kowalskiego w wyniku morderstwa? Czy
                                                usprawiedliwiam mordercę?
                                                • rycho7 Re: mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 12:11
                                                  oleg3 napisał:

                                                  > Jakoś nie bardzo wierzę, w te "małe kwantyfikatory".

                                                  To konczy nasza wymiane zdan o logice. Nie musisz wierzyc. Widze, ze z braku
                                                  wiedzy nie rozumiesz.

                                                  > Przepis
                                                  > musiałby opierać się na załączniku wielkości encyklopedii.

                                                  Napisalem o braku wielkiego kwantyfikatora. To przesadza o "lub" bez
                                                  jakiejkolwiek dodatkowej tresci. Nie zamierzam prowadzic na forum wykladow przez
                                                  semestr.

                                                  > Chciałbym również zauważyć, że nie jestem związany -na gruncielogiki- zapisem
                                                  > austriackiego kodeksu karnego.

                                                  Uwzgledniajac suwerennosc jurysdykcyjna nie jestes. Irving zostal skazany za
                                                  przestepstwo popelnione na terenie Austrii gdy go aresztowano na terenie
                                                  Austrii. Sprobuj tego samego w Polsce.

                                                  > W logice, to co napisałeś nie trzyma się kupy.

                                                  Widze, ze mamy rozne wyksztalcenie. Nic na to nie poradze.
                                                  • oleg3 O wielki logiku 22.02.06, 13:00
                                                    rycho7 napisał:
                                                    > Napisalem o braku wielkiego kwantyfikatora. To przesadza o "lub" bez
                                                    > jakiejkolwiek dodatkowej tresci. Nie zamierzam prowadzic na forum wykladow
                                                    > przez semestr.
                                                    Nie zarobisz na chleb nauczając logiki smile))

                                                    Zrobię Ci BEZPŁATNIE mały wykład.

                                                    Kwantyfikator to termin przyjęty w matematyce i logice matematycznej na
                                                    oznaczenie zwrotów: dla każdego oraz istnieje.
                                                    Zwrot dla każdego x należącego do X nazywa się kwantyfikatorem ogólnym.
                                                    Zwrot istnieje takie x należące do X, że... uważa się za równoważny zwrotowi:
                                                    dla pewnego x należącego do X i nazywa się kwantyfikatorem szczegółowym,
                                                    kwantyfikatorem małym lub kwantyfikatorem egzystencjalnym wiążącym zmienną x o
                                                    zasięgu ograniczonym do X.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kwantyfikator
                                                    Nie znam jak "kłamstwo oświęcimskie" jest zapisane w austriackim kk, posłużę
                                                    się więc zapisem polskiego kk i interpretacją SN.

                                                    "Propagowanie, w rozumieniu art. 256 kk, oznacza każde zachowanie polegające na
                                                    publicznym prezentowaniu, w zamiarze przekonania do niego, faszystowskiego lub
                                                    innego totalitarnego ustroju państwa."
                                                    www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Orzecznictwo/SN/kar/u_I_KZP_5_02.html

                                                    KAŻDE zachowanie, wielki logiku od "małych kwantyfikatorów".
                                                  • rycho7 wieksza pulapka 22.02.06, 13:10
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Nie zarobisz na chleb nauczając logiki smile))

                                                    Nie zamierzam. Nie zauwazyles, ze to wczesniej napisalem?

                                                    > w zamiarze przekonania do niego
                                                    ...
                                                    > KAŻDE zachowanie, wielki logiku od "małych kwantyfikatorów".

                                                    Takze negowanie uzywania komor gazowych. Tu Cie ratuje mala szkodliwosc bo
                                                    robisz to szeptem w kiblu (zwanym FA).

                                                    Jezeli eksperymentalnie zagazowano jednego ochotnika to przed sadem masz
                                                    gwarancje przegranej. Podobnie jak z mydlem nawet raz wyprodukowanym z Zydow.
                                                  • oleg3 Re: wieksza pulapka 22.02.06, 13:20
                                                    Pisz sobie zdrów.
                                                    Nie rozumiesz kwantyfikatorów lub techniki pisania aktów prawnych. Możesz sobie
                                                    wybrać kwantyfikator. Ja stawiam na duży.
                                                  • rycho7 KAŻDE 22.02.06, 13:26
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Ja stawiam na duży.

                                                    Takze negowanie komor.
                                                  • oleg3 Re: KAŻDE 22.02.06, 13:36
                                                    Może uszło Twojej uwadze, że nie wypowiadałem się o tezach Irvinga. Nie pisałem
                                                    czy są prawdziwe czy fałszywe. Dla mnie fakt ewentualnej
                                                    prawdziwości/fałszywości tez Irvinga ma poboczne znaczenie.

                                                    Nie kwestionuję (jeszcze?) faktu używania przez Niemców komór do gazowania
                                                    ludzi. Prawda jednak broni się sama. Używanie prokuratorów i katów nasuwa mi
                                                    podejrzenia, że ta prawda sama się nie obroni. Co to więc za prawda?

                                                    Nie jestem historykiem, nie jestem też szczególnie zainteresowany problematą II
                                                    wojny św. Brak mi więc kompetencji do wypowiadania się co do meritum. Ale loch
                                                    za poglądy wymaga protestu. Zależy mi by nasza cywilizacja prztrwała.
                                                  • rycho7 mniejsze zlo 22.02.06, 14:23
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Ale loch
                                                    > za poglądy wymaga protestu. Zależy mi by nasza cywilizacja prztrwała.

                                                    Trzeba bylo protestowac gdy ustanawiano prawo. Prawo majace na celu nie
                                                    powtorzenie sie faszyzmu. Chyba, ze faszyzm uznasz za najwazniejsze dobro dla
                                                    naszej cywilizacji.

                                                    Ludzie, ktorzy na sobie poznali faszyzm uznali, ze nalezy i Ciebie zakneblowac.
                                                    Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w
                                                    kodeksach karnych.

                                                    > Prawda jednak broni się sama.

                                                    To jest fakt. Niektorzy jednak zwazaja na wmiedzyczasie. Nie lubia gdy
                                                    wmiedzyczasie gina dziesiatki milionow ludzi. Takie "samoistne" bronienie sie
                                                    prawdy "zamordystom" nie w smak.
                                                  • oleg3 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 14:30
                                                    rycho7 napisał:
                                                    > Ludzie, ktorzy na sobie poznali faszyzm uznali, ze nalezy i Ciebie
                                                    >zakneblowac.
                                                    Ci dobrzy ludzie to znajomi wujka Soso?

                                                    > Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w
                                                    > kodeksach karnych.

                                                    A mógłbyś wskazać gdzie namawiałem do mordowania? Jeżeli tego nie zrobisz to
                                                    sam jesteś przestępcą, bo pomawiasz mnie o czyny mogące narazic mnie na utratę
                                                    zaufania.

                                                    Gdzie namawiałem do faszyzmu? Gdzie do innych przestępstw?

                                                    I poptrz, wcale nie chcę by Cię odcięto od netu. Pisz co chcesz. Choć wątpię,
                                                    by nasza cywilizacja zyskała coś na Twoim pisaniu, to wiem, że na pewno
                                                    straciłaby na kneblowaniu Ci gęby.
                                                  • rycho7 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 15:08
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Ci dobrzy ludzie to znajomi wujka Soso?

                                                    Kiedys opowiadal mi Austriak, ze pierwszy powojenny prezydent Austri umial i
                                                    lubil wypic. No i pojechal na negocjacje ze Stalinem. Dzieki temu wynegocjowal
                                                    wycofanie ruskich wojsk okupacyjnych. Chiba um byl znajomym Generalissimusa.

                                                    > > Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w
                                                    > > kodeksach karnych.
                                                    >
                                                    > A mógłbyś wskazać gdzie namawiałem do mordowania?

                                                    Gdybys namawial to donioslbym prokuraturze a nie Tobie. Gdybys przeanalizowal
                                                    powyzsze zdania to moze bys do tego doszedl.

                                                    > Jeżeli tego nie zrobisz to
                                                    > sam jesteś przestępcą, bo pomawiasz mnie o czyny mogące narazic mnie na utratę
                                                    > zaufania.

                                                    Prawo jest po to abys nie namawial. Ja nie twierdzilem, ze lamiesz prawo. Piekna
                                                    logike prezentujesz. Dobrze, ze nie stracilem zbyt wiele czasu.

                                                    > Gdzie namawiałem do faszyzmu? Gdzie do innych przestępstw?

                                                    No wlasnie a gdzie ja twierdze to co mi imputujesz.

                                                    > I poptrz, wcale nie chcę by Cię odcięto od netu. Pisz co chcesz. Choć wątpię,
                                                    > by nasza cywilizacja zyskała coś na Twoim pisaniu, to wiem, że na pewno
                                                    > straciłaby na kneblowaniu Ci gęby.

                                                    Mowic wolno wszystko. Lecz czasami nalezy zaplacic za to co sie mowi. Na
                                                    przyklad 3 lata odsiadki. Szczegolnie gdy sie kosi za brednie kase jak to robil
                                                    Irving.
                                                  • oleg3 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 15:19
                                                    rycho7 napisał:
                                                    > Gdybys namawial to donioslbym prokuraturze a nie Tobie. Gdybys przeanalizowal
                                                    > powyzsze zdania to moze bys do tego doszedl.
                                                    >Ja nie twierdzilem, ze lamiesz prawo. Piekna logike prezentujesz. Dobrze, ze
                                                    >nie stracilem zbyt wiele czasu.

                                                    No to przeanalizujmy to Twoje zdanie:
                                                    "Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w
                                                    kodeksach karnych."
                                                    Zdanie jest wieloznaczne. Można je interpretować, że to zrobiłem bądź, że chcę
                                                    zrobić.Przypisujesz mi więc, co najmniej, zamiar ewentualny.
                                                  • rycho7 jakies zamiary masz 22.02.06, 16:15
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Zdanie jest wieloznaczne.

                                                    Jest jeszcze kontekst, z ktorego zdanie wyjales. Kontekst pozbawi Cie
                                                    watpliwosci wieloznacznosci.

                                                    > Można je interpretować, że to zrobiłem bądź, że chcę
                                                    > zrobić.Przypisujesz mi więc, co najmniej, zamiar ewentualny.

                                                    Mozna tez interpretowac tak, ze moglbys zrobic gdyby prawo nie zabranialo. Masz
                                                    wolna wole wiec moglbys zrobic nawet gdy prawo zabrania. Ale Ty wiesz, ze
                                                    nieznajomosc prawa Cie nie tlumaczy. Zycie jest wieloznaczne. Jakie Ty masz
                                                    zamiary ewentualne tego nie wiem bez cienia dowodu. Ale, ze jakies zamiary
                                                    masz. Nie koniecznie karalne.

                                                    Z wieloznacznosci mojego zdania nie wywiedziesz "oskarzenia". Szczegolnie wobec
                                                    kontekstu. Sam podsuwasz dowod na koniecznosc karania takich jak Irving. Aby
                                                    zapobiec faszyzmowi.
                                                  • oleg3 Re: jakies zamiary masz 22.02.06, 16:36
                                                    Ten post potwierdza Twoje totalitarne przekonania i absolutny brak zdolności
                                                    wnioskowania.
                                                  • rycho7 cytowales polski kk 22.02.06, 16:53
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Ten post potwierdza Twoje totalitarne przekonania

                                                    Doniosles juz do prokuratury? Czekam na antyterrorystow.

                                                    > i absolutny brak zdolności wnioskowania.

                                                    Jak Twoje przeciwienstwo nie watpie.
                                  • allegro.con.brio Re: Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono 22.02.06, 10:03
                                    rycho7 napisał:

                                    > > znak, że istniały po prostu inne metody zabijania.
                                    >
                                    > Inne metody istnialy TAKZE. Uzywano roznych metod. To zapewne w [xe]logice
                                    > jest niepojete. Trudno.

                                    Ryś, a z czym ty polemizujesz właściwie? Skąd żeś się urwał?
                                  • xiazeluka ...ani nigdzie indziej 22.02.06, 11:03
                                    Ja piszę: "Jeśli A + zero = C, to A = C"
                                    Ty paralogicznie zauważasz, że A + zero to > C - zero.

                                    Taki jest sens Twego słówka "Także".

                                    I nie plącz logiki z lewem.
                                    • rycho7 no coments n/t 22.02.06, 11:41
              • xiazeluka Myli się Pani całkowicie 22.02.06, 09:03
                ewa8a napisała:

                > Negowanie holokaustu dyskwalifikuje Irvinga jako historyka

                Po pierwsze: niech Pani nie powiela kłamstw, że Irving neguje holokaust. Gdyby
                Pani przeczytała jego książki, to takich bredni by nie opowiadała.
                Po drugie: A niby dlaczego dyskwalifikuje poddawanie w wątpliwość tego czy
                innego wydarzenia historycznego? Pani się naprawdę wydaje, że historia została
                raz na zawsze opisana? Przykład pierwszy z brzegu - przez lata uważano, że
                samolot z polskiego dywizjonu 304 zatopił niemiecki okręt podwodny U-441.
                Całkiem niedawno, czyli po pół wieku, po weryfikacji wszelkich źródeł,
                przyjmuje się, że Polacy nie atakowali U-boota, lecz jakiś niezidentyfikowany
                cel, na przykład walenia. Zniszczenie U-441 przypisuje się teraz brytyjskiej
                maszynie z 224 dywizjonu.
                To oczywiście detal, niemniej charakterystyczny - cały czas pojawiają się nowe
                ustalenia, dokładniejsze i bardziej zbliżone prawdzie. Słyszała może Pani, że
                według najnowszych wyników, liczbę ofiar Majdanka należy podzielić przez 10?
                Pół wieku po wyzwoleniu obozu! A Pani tu kwestiunuje prawo historyka do
                weryfikowania tak zwanych prawd objawionych...

                Pytam więc - czy ci wszyscy, którzy przez pół wieku pisali, że U-441 został
                zatopiony przez Polaków i że na Majdanku zginęło 350 tys. ludzi to "Fałszerze
                historii"?
                bez względu na jego
                >
                > wcześniejsze osiągnięcia, dlatego pytanie o znajomośc jego książek nie ma
                > związku ze sprawą. Istnieje cos takiego jak odpowiedzialność zawodowa.
                > W mojej profesji poważne przewinienie wprawdzie nie jest równoznaczne z
                utratą
                > dyplomu, ale może spowodować utratę uprawnień do wykonywania zawodu.
                > W przypadku historyków takie sankcje nie istnieją, historyk, pracujący w swoim
                >
                > zawodzie (publikacje, wykłady) może bezkarnie fałszować historię . Problem w
                > tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać.

          • xiazeluka Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 22.02.06, 08:55
            Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga? Ano właśnie to tego, by móc
            się o nich i o ich autorze wypowiadać. Z Pani responsu wnoszę, że ani jednego
            tomu tego historyka nie raczyła Pani przeczytać - a mimo to z dużą pewnością
            wypowiada się Pani o jakości merytorycznej tych publikacji.

            Pani pojęcie o historii i warsztacie historyka jest również bardziej niż
            pobieżne - historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub
            nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych
            teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła!

            Drugie pytanie rónież wprawiło Panią w nieprzytomne zakłopotanie. Wyjaśnię więc
            może, że dopóki Irving nie pisał o III Rzeszy, dopóty dokładnie te same
            środowiska, które obecnie wylewają na niego cebry gnoju, wówczas rozpływały się
            z zachwytu, jaki to on wspaniały. Wystarczyło poddać w wątpliwość kanoniczną
            wersję losu Mośków w czasie II wojny światowej, by natychmiast stać się wrogiem
            publicznym.
            Wbrew temu, co Pani naiwnie sądzi, podłością wykazali się w tym przypadku
            opluwacze irvinga, a nie on sam.
            • rycho7 do niczego 22.02.06, 09:29
              xiazeluka napisała:

              > Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga?

              Z ksiazek Irvinga nie wynika, ze przyzna sie on przed sadem do bledu w ocenie
              istnienia komor gazowych.

              > Pani pojęcie o historii i warsztacie historyka jest również bardziej niż
              > pobieżne - historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub
              > nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych
              > teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła!

              Historyk dla wlasnego komfortu niesiedzenia w pierdlu powinien znac warsztat
              sedziego. A sedzia ma obowiazek dzialac wedlug prawa a nie wedlug warsztatu
              hisoryka. Powyzej przyklad [xe]logiki.

              > z zachwytu, jaki to on wspaniały. Wystarczyło poddać w wątpliwość kanoniczną
              > wersję losu Mośków w czasie II wojny światowej, by natychmiast stać się wrogiem
              > publicznym.

              Podobnie wystarczy zamordowac a nie byc zamordowanym. W [xe]logice niepojete.
              • xiazeluka Re: do niczego 22.02.06, 10:51
                rycho7 napisał:

                > Z ksiazek Irvinga nie wynika, ze przyzna sie on przed sadem do bledu w ocenie
                > istnienia komor gazowych.

                Z książek wynika jego stanowisko w tej sprawie, a z ich przeczytania -
                kompetencje do oceniania jego twierdzeń. To ostanie najprawdopodobniej tu nie
                zachodzi, ponieważ nikt się nie pochwalił, że jego książki czytał.

                > Historyk dla wlasnego komfortu niesiedzenia w pierdlu powinien znac warsztat
                > sedziego. A sedzia ma obowiazek dzialac wedlug prawa a nie wedlug warsztatu
                > hisoryka. Powyzej przyklad [xe]logiki.

                Powyżej przykład antylogiki Herr Richarda - historyk i sędzia to dwa różne
                obszary kompetencji, połączone jedynie w państwach faszystowskich.
                Siadaj, pała.

                > Podobnie wystarczy zamordowac a nie byc zamordowanym. W [xe]logice niepojete.

                Myślą i mową się nie morduje, przygłupie.
                • rycho7 sedzia nie sadzil historii lecz negowanieHolocaust 22.02.06, 13:04
                  xiazeluka napisała:

                  > Powyżej przykład antylogiki Herr Richarda - historyk i sędzia to dwa różne
                  > obszary kompetencji, połączone jedynie w państwach faszystowskich.

                  Sedzia mial gdzies "madrosc" Irvinga. Sadzil za czyn zakazany w kodeksie karnym.
                  Tobie laczy sie to faszystowsko. Mnie to nie dziwi.
                  • xiazeluka Nie sądził "negowania holokaustu" 22.02.06, 13:07
                    ...ponieważ chodziło o nie istnienie komór gazowych. Czy w kodeksie karnym
                    faszystowskiej Austrii jest zakaz kwestionowania istnienia komór gazowych?
                    • rycho7 link 22.02.06, 13:28
                      xiazeluka napisała:

                      > ...ponieważ chodziło o nie istnienie komór gazowych.

                      Wlasnie.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37187676&a=37288837
                      • xiazeluka Zły link 22.02.06, 13:47
                        Podaj ten, który prowadzi do austriackiego faszystowskiego kk.
                        • rycho7 moj link 22.02.06, 14:25
                          xiazeluka napisała:

                          > Podaj ten, który prowadzi do austriackiego faszystowskiego kk.

                          Ja podalem ten ktory ja chcialem podac. Rozkazuj sobie.
                          • xiazeluka Buhahaha 22.02.06, 14:45
                            Rysio posiadł wiedzę z gazet i na jej podstawie "wie", jak brzmi odpowiedni
                            paragraf...! Mozna się było spodziewać.
                            • rycho7 ja nawet gazety nie przeczytalem 22.02.06, 14:58
                              xiazeluka napisała:

                              > Rysio posiadł wiedzę z gazet i na jej podstawie "wie", jak brzmi odpowiedni
                              > paragraf...! Mozna się było spodziewać.

                              Tak mozna sie bylo spodziewac. Ja Cie odeslalem do tego co cytuje Oleg3. A Ty
                              uwazasz, ze to moje.

                              Nie potrzeba sie podpierac pismakami gdy sprawa jest jasna.
                              • xiazeluka Czyli 22.02.06, 15:26
                                ...po prostu niczego nie wiesz. To czemu kwilisz, gołąbeczku?
                                • rycho7 blad 22.02.06, 16:04
                                  xiazeluka napisała:

                                  > ...po prostu niczego nie wiesz.

                                  Typowy wniosek [xe]debilizmu. Wiem ze zrodel pryey Ciebie nie wymienianych.
                                  Dostatecznie duzo aby widziec Twe manipulacje.

                                  > To czemu kwilisz, gołąbeczku?

                                  Abys za swobodnie nie manipulowal. Autorytet u mnie masz ujemny. Dowod przez
                                  autorytet jest fatalna strategia.
                                  • xiazeluka Twój błąd 22.02.06, 16:11
                                    Książek Irvinga nie czytałeś, gazet poświęconych kidnapingowi i procesowi
                                    kapturowemu - również, treści faszystowskiego paragrafu nie znasz... To skąd
                                    czerpiesz swoje mądrości, kanarku? Z własnego przekonania, prawda?

                                    PS. Tu nie chodzi o autorytet, przypominam, tylko o źródła Twoich dezinformacji.
                                    • rycho7 Kopanie sie z koniem 22.02.06, 16:21
                                      xiazeluka napisała:

                                      > To skąd
                                      > czerpiesz swoje mądrości, kanarku?

                                      Pominales ma przeszlosc. No i wszelakie w tej przeszlosci zrodla informacji i
                                      doswiadczenia.

                                      > Z własnego przekonania, prawda?

                                      Nie bylem wczesniej przekonany, ze istnieje jakis Irving. Ze nie istnieje tez
                                      nie bylem przekonany. Natomiast wiedzialem o klamcach Oswiecimskich i o
                                      karalnosci ich czynow. Jestem przekonany, ze takie przestepstwo istnieje. No i
                                      sad moze skazac idiote, ktory sie podklada. Kopanie sie z koniem to ulubione
                                      zajecie idiotow.
                                      • xiazeluka Re: Kopanie sie z koniem 22.02.06, 16:27
                                        rycho7 napisał:

                                        > Pominales ma przeszlosc. No i wszelakie w tej przeszlosci zrodla informacji i
                                        > doswiadczenia.

                                        Dlatego się dopytuję - co to za źródła? Bo swoje doświadczenia możesz
                                        zaoferować co najwyżej brygadzie kopaczy rowów.

                                        > Nie bylem wczesniej przekonany, ze istnieje jakis Irving. Ze nie istnieje tez
                                        > nie bylem przekonany. Natomiast wiedzialem o klamcach Oswiecimskich i o
                                        > karalnosci ich czynow. Jestem przekonany, ze takie przestepstwo istnieje. No
                                        i
                                        > sad moze skazac idiote, ktory sie podklada. Kopanie sie z koniem to ulubione
                                        > zajecie idiotow.

                                        Streściłeś teraz punkt widzenia niewolnika. To już wszystko czy masz jeszcze
                                        coś do powiedzenia, rabie?
                                        • rycho7 nie ze mna takie numery "histeryku" 22.02.06, 16:59
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Dlatego się dopytuję - co to za źródła?

                                          Nie jestem historykiem. Nie pisze pracy naukowej. Pytaj sie, ja nie musze sie
                                          spowiadac.

                                          > Streściłeś teraz punkt widzenia niewolnika. To już wszystko czy masz jeszcze
                                          > coś do powiedzenia, rabie?

                                          Czuje sie zniewolony przez panstwo, wszelakie. Ale czekam gdy Ty polegniesz na
                                          barykadzie. Z doswiadczenia wiem, ze w takich sytuacjach jest lepiej abym dla
                                          takich jak Tu kopal rowy. Luksus z posiadania doswiadczenia.
                                          • xiazeluka Rejterada w "głupiego Jasia z alzheimerem" 22.02.06, 17:04
                                            rycho7 napisał:

                                            > Nie jestem historykiem. Nie pisze pracy naukowej. Pytaj sie, ja nie musze sie
                                            > spowiadac.

                                            Pytam się o źródła Twoich informacji o świecie. Nie musisz lecieć po tytułach.

                                            > Czuje sie zniewolony przez panstwo, wszelakie.

                                            I dlatego to państwo popieram. Logika nie do zbicia.

                                            > Z doswiadczenia wiem, ze w takich sytuacjach jest lepiej abym dla
                                            > takich jak Tu kopal rowy. Luksus z posiadania doswiadczenia.

                                            Byłeś w SS?
                                            • rycho7 Tak, od 1798 22.02.06, 17:39
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Byłeś w SS?

                                              Wtedy numery tatuowano na napletku. Wygodne bo mozna bez problemow przejsc na
                                              islam.
                                              • xiazeluka Tak myślałem 22.02.06, 18:21
                                                I co tam u wujka Henia Himmlera? Jak się miewa?
            • ewa8a Re: Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 22.02.06, 21:56
              xiazeluka napisała:

              > Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga? Ano właśnie to tego, by
              móc się o nich i o ich autorze wypowiadać.

              Książki Irvinga interesują w tym samym stopniu co ksiązk i Ericha von Dänikena,
              czyli w żadnym.
              Nie czytałam ich i wcale nie sugerowałam, że czytałam. Nie wiedziałam także, że
              nieznajomość takiego poczytnego autora to obciach, a kto go nie czytał to osioł
              i ignorant. No i idiotka oczywiście lub co najmniej kapuściana główka.
              Nie wypowiadam się o jego książkach, z powodu, który podałam powyżej, o autorze
              natomiast wypowiadam się w kontekście konkretnego oskarżenia, skierowanego pod
              jego adresem. Odnoszę się do informacji :
              ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata
              więzienia za negowanie Holocaustu’’.
              Oczywiście ta wredna wyborcza z pewnościa coś pokręciła, bo autorowi chodziło
              TYLKO (drobnostka) o zaprzeczenie istnienia komór gazowych. Najgorsze jest to,
              że nie tylko wyborcza podle kłamie, ale wszystkie te lewackie pismaki,
              rozsiewające nawet w necie swoje wypociny .

              > historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub
              nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych
              teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła!

              Właśnie na podstawie bzdurnych tez, wysuwanych przez autora ośmielam się
              powątpiewać w jego kwalifikacje. Bzdurnych, bo łatwych do obalenia, dotyczących
              historii na tyle świeżej, że żyją jeszcze świadkowie tych wydarzeń. Nigdzie tez
              nie wypowiadałam się, czy wsadzanie do więzienia to odpowiednia kara za
              wygadywanie głupot.
              Na koniec naszej wymiany zdań dodam jedynie, ze unikam kontaktów z osobnikami
              skłonnymi do używania inwektyw – całą swoją krasę pokazałeś w tym wątku, a więc
              zapewne nieprędko będziemy mieli okazję się spotkać. Jedyne co ci niebawem
              pozostanie to dyskusje w gronie wiernych klakierów, nie wykluczam, ze własnie
              to lubisz najbardziej.

              Czy ty także Xiazeluko uwazasz, że uczestnikami kryształowej nocy byli
              przebierańcy w mundurach S.A. a ,,Hitler trzymał nad Żydami swe chroniące
              dłonie” ?

              www.wprost.pl/ar/?O=87147&C=75

              Gwoli wyjaśnienia – pytanie jest retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi.
              • xiazeluka Re: Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 23.02.06, 16:40
                ewa8a napisała:

                > Książki Irvinga interesują w tym samym stopniu co ksiązk i Ericha von
                Dänikena, czyli w żadnym.

                Skoro tak, to raczej nie powinna się Pani wypowiadać na temat ich jakości
                merytorycznej, ani tym bardziej - o osobach ich Autorów, nieprawdaż?

                > Nie wiedziałam także, że
                > nieznajomość takiego poczytnego autora to obciach, a kto go nie czytał to
                osioł
                > i ignorant. No i idiotka oczywiście lub co najmniej kapuściana główka.

                Osioł, ignorant, idiota i kapuściany łeb to adekwatne określania osób, które
                wygłaszają nieubłagane sądy na nieznane im tematy.

                > Oczywiście ta wredna wyborcza z pewnościa coś pokręciła, bo autorowi chodziło
                > TYLKO (drobnostka) o zaprzeczenie istnienia komór gazowych.

                Droga Pani, jeśli powiem "Nie było komór gazowych" to wcale nie znaczy, że
                zaprzeczam zagładzie żydów. Widzi tu Pani jakieś przełożenie?

                > Właśnie na podstawie bzdurnych tez, wysuwanych przez autora ośmielam się
                > powątpiewać w jego kwalifikacje.

                A skąd Pani wie, że są bzdurne, skoro jego książek nie czytuje? Mowa jest
                o "tezach", a nie "tezie" (czyli komorach gazowych), zatem jednak wypowiada się
                Pani na tematy leżące poza Pani kompetencjami.

                > Bzdurnych, bo łatwych do obalenia,

                Skoro tak, to dlaczego ich po prostu nie obalić, zamiast ciągać ludzi po
                sądach? Coś cienko z tym obalaniem, skoro setki historyków, łatwo obalających
                nieznane Pani tezy Irvinga, muszą jeszcze korzystać z pomocy policji i
                prokuratury.

                > dotyczących
                > historii na tyle świeżej, że żyją jeszcze świadkowie tych wydarzeń.

                Świadkowie nie są dowodem, proszę Pani. Zeznania świadków są jednym z dowodów,
                ale nie najważniejszym. Jeśli prace archeologiczne na terenie byłych obozów nie
                potwierdzają opisów złożonych przez świadków, to komu Pani wierzy - omylnym
                ludziom czy bezstronnym dowodom rzeczowym?
                Dziecko drogie, świadkowie potrafią opowiadać najdziwniejsze historie, łacznie
                z ocalenia z sześciokrotnego gazowania w Bergen-Belsen, gdzie komór gazowych...
                w ogóle nie było. Albo weźmy Majdanek - do tej pory nie wiadomo na pewno, czy
                komory gazowe faktycznie w tym obozie istniały czy nie. Dokonana ostatnio
                redukcja liczby ofiar potwierdza tę drugą hipotezę. Hipotezę, proszę Pani, a
                nie fakt.

                > Nigdzie tez
                > nie wypowiadałam się, czy wsadzanie do więzienia to odpowiednia kara za
                > wygadywanie głupot.

                A gdzie Pani przeciw temu prostetowała? Wszak o tym jest w tym wątku mowa -
                wsadzania do lochu za posiadanie własnego zdania.

                > Na koniec naszej wymiany zdań dodam jedynie, ze unikam kontaktów z osobnikami
                > skłonnymi do używania inwektyw – całą swoją krasę pokazałeś w tym wątku,
                > a więc
                > zapewne nieprędko będziemy mieli okazję się spotkać. Jedyne co ci niebawem
                > pozostanie to dyskusje w gronie wiernych klakierów, nie wykluczam, ze własnie
                > to lubisz najbardziej.

                To lubię najmniej. Natomiast zawsze mnie śmieszy metoda ucieczki osoby, która
                nie potrafi mi dotrzymać pola merytorycznie - nieodmiennie za pretekst
                służą "inwektywy". Co by ci wszyscy kretyni zrobili, gdybym nie budował im
                złotych mostów przez przepaść?

                > Czy ty także Xiazeluko uwazasz, że uczestnikami kryształowej nocy byli
                > przebierańcy w mundurach S.A. a ,,Hitler trzymał nad Żydami swe chroniące
                > dłonie” ?

                Wie Pani, na czyj rozkaz kryształowa rozróba została opanowana przez policję?
                Tak, tak, przez Adolfa Hitlera.

                > Gwoli wyjaśnienia – pytanie jest retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi.

                Oczywiście. Pani przecież wszystko "wie" bez czytania czegokolwiek poza
                postępową prasą.
                • rycho7 tak ustalono w scenariuszu 23.02.06, 16:55
                  xiazeluka napisała:

                  > Wie Pani, na czyj rozkaz kryształowa rozróba została opanowana przez policję?
                  > Tak, tak, przez Adolfa Hitlera.

                  Stalin tez pozowal na dobrego wujaszka. Taka role rozpisywano mu w
                  scenariuszach. Duch Berii opowiadal mi we snie (oczywiscie we snie Berii), ze
                  Soso nic nie wiedzial o gulagach, ukrainskim glodzie i spiskach Tuchaczewskiego.
                  Chcial nawet moja mamusie nosic na raczkach ale w 1920 za dlugo zabawil pod Lwowem.

                  Ale namolne te histeryczne faszysty.
                  • xiazeluka Piszesz scenariusz horroru klasy C? 23.02.06, 17:03
                    Stalin pozował, owszem. I co z tego? Robił swoje, kiedy tylko schodził ze sceny.
                    Jednak nie potrafisz odróżnić maskarady od konkretnych poczynań, wszystko
                    wrzucasz do jednego wora na zasadzie "Hitler nigdy nie miał racji, nawet jeśli
                    odpowiadał zgodnie z prawdą na pytanie "Która godzina?""

                    Noc Kryształowa to wybryk Goebbelsa i SA. Towarzysz Hitler dowiedział się o
                    akcji swego pochyłochoda poniewczasie i bez zwłoki nakazał opanowanie sytuacji.
                    Najlepsze w tym wszystkim było to, że szyby sklepowe należały do Niemców, Icki
                    sklepy najczęściej dzierżawiły, No i ubezpieczenie za szyby były gwarantowane
                    przez niemieckie firmy asekuracyjne... Trudno się więc dziwić, że Hitler i
                    Goering byli na kurdupla wściekli.
                    • rycho7 Biedaczysko 23.02.06, 17:09
                      xiazeluka napisała:

                      > Towarzysz Hitler dowiedział się o
                      > akcji swego pochyłochoda poniewczasie

                      Biedaczysko. Radiostacji gliwickiej tez niedoinformowanemu bylo zal. O zdradzie
                      Doenitza Archaniol Gabriel tez mu powiedzial poniewczasie.
                      • xiazeluka No cóż 23.02.06, 17:32
                        Adolf nie miał takiego poważania jak Józef. Rozkazy Fuehrera sabotowano,
                        odmawiano wykonania, ignorowano, wprowadzano go w błąd... Niechby tylko ktoś
                        spróbował wprowadzić w błąd towarzysza Stalina! Taka to różnica.

                        Przy okazji - właśnie prawdopodobnie dowiedziałem się, dlaczego się tak migasz
                        od zacytowania paragrafów faszystowskiego zapisu na wolność słowa; otóż
                        zwrot "komora gazowa" tam nie występuje.

                        Wygląda na to, że cała Twoja konstrukcja myślowa, jaką tu stręczyłeś, padła z
                        hukiem.
                        • rycho7 [xe]kazuistyka 23.02.06, 18:14
                          xiazeluka napisała:

                          > Przy okazji - właśnie prawdopodobnie dowiedziałem się, dlaczego się tak migasz
                          > od zacytowania paragrafów faszystowskiego zapisu na wolność słowa; otóż
                          > zwrot "komora gazowa" tam nie występuje.

                          Dno. Prawo jest tak tworzone przez legislatorow aby nie bylo kazuistyczne. Nie
                          wylicza wszelakich "modus vivendi". Komora mogla sie jedynie zalegnac w umyslku
                          [xe]histeryka. Masz racje. "Komory" nie wymieniono. Nie wymieniono takze, ze
                          nalezy skazac Irvinga. Austriacka komuna w pijanym widzie prezydenta (Sztrasera
                          ???).

                          > Wygląda na to, że cała Twoja konstrukcja myślowa, jaką tu stręczyłeś, padła z
                          > hukiem.

                          Alez oczywiscie. Zapisz to sobie na plus, absolwencie pierwszego oddzialu zlobka.
                          • oleg3 Alzheimer 23.02.06, 18:54
                            rycho7 napisał:
                            > Prawo jest tak tworzone przez legislatorow aby nie bylo kazuistyczne. Nie
                            > wylicza wszelakich "modus vivendi". Komora mogla sie jedynie zalegnac w
                            > umyslku [xe]histeryka. Masz racje. "Komory" nie wymieniono.

                            Trochę wcześniej
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37187676&a=37277892
                            rycho7 napisał:
                            "Przepis,ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac
                            wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d"
                            lub ... Jest to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak
                            zostal ustanowiony w procesie legislacyjny"
                            • rycho7 CBDO 23.02.06, 18:56
                              oleg3 napisał:

                              > Trochę wcześniej

                              Ja nie mam nic do dodania. Ty jak widac nie zrozumiesz.
                              • oleg3 Re: CBDO 23.02.06, 19:04
                                > Ja nie mam nic do dodania.
                                Ja też smile))
                              • rycho7 poprawka 23.02.06, 19:10
                                W miedzyczasie zapoznalem sie z polskim tlumaczeniem przepisu. Faktycznie
                                zawiera on wielki kwantyfikator "kazde". Oznacza to nie ma pulapki w postaci
                                malego kwantyfikatora ukrytego (domyslnego) "lub". Roznica jest formalnie
                                niewielka. Przestepca po prostu nie moze udawac, ze jest zaskoczony. Irving
                                slusznie nie udawal zaskoczenia. Przyznal sie aby obnizyc wyrok.

                                Ukryte "lub" tez nie wymaga kazuistyki. Jest tylko bardziej zdradzieckie.
                                Zwracam honor austriackim legislatorom. Od polskich forumowiczow niczego nie
                                oczekuje. Stanowienie prawa w jezyku polskim to sztuka magiczna. Katolicki Harry
                                Potter. Zbior o mocy Ziobrowej.
                                • oleg3 Re: poprawka 23.02.06, 19:17
                                  rycho7 napisał:
                                  > W miedzyczasie [..] Zwracam honor austriackim legislatorom
                                  Nie przerzucaj skutków własnej bezmyślności na Austriaków

                                  > Od polskich forumowiczow niczego nie oczekuje.

                                  Jednak czegoś się ode mnie nauczyłeś. I nie zajęło mi to semestr, jak
                                  pesymistycznie przypuszczałeś.
                                  • rycho7 czego? 23.02.06, 19:33
                                    oleg3 napisał:

                                    > Jednak czegoś się ode mnie nauczyłeś

                                    Tajnie?

                                    > Nie przerzucaj skutków własnej bezmyślności na Austriaków

                                    A dlaczego? I co przerzucam?
                                    • oleg3 Re: czego? 23.02.06, 19:42
                                      >A skad wiesz, ze nie jestem Austriakem?

                                      W moim poscie Austriacy=austriaccy legislatorzy. Nie jesteś legislatorem, co
                                      widać, słychać i czuć.

                                      Przyda Ci się trochę mniej zadufania. Jak napisałem delikatnie "nie bardzo
                                      wierzę w te małe kwantyfikatory" to oświadczyłeś, że jestem głąbem i
                                      ignorantem. Jak inni liberałowie zresztą smile))
                                      • rycho7 Re: czego? 23.02.06, 19:54
                                        oleg3 napisał:

                                        > Jak napisałem delikatnie "nie bardzo
                                        > wierzę w te małe kwantyfikatory"

                                        Problem jest ze slowkiem "wierze", Nie chcialbym urazac Twych uczuc religijnych
                                        w tym zakresie. Gdy pojmujesz to jako obelge to moge bronic sie jedynie milczeniem.

                                        Pomine tez milczeniem Twoja samoocene. To nie moje slowa.

                                        Legislatorem nie jestem i sie nie podszywalem. Czytaczem prawa jestem wprawnym i
                                        skutecznym. To mnie bardziej satysfakcjonuje (w kieszeni) niz opinie grypsujacych.

                                        Grypsera "liberalow" wymaga empirycznej weryfikacji. Ale po co puszkowac
                                        wszystkich dewiantow i dlaczego za moje pieniadze? Niech sie pasa na lakach Boga.
          • allegro.con.brio Re: Idiota Xiazeluka ? 22.02.06, 09:53
            ewa8a napisała:

            > zamierza się o nich dyskutować, nie poddaje się w wątpliwość całej
            > twórczości, a jedynie wyraża się wątpliwości co do jednej głoszonej przez
            > niego tezy,

            Jak brzmi dokładnie ta teza?
            • amigosan Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 10:40
              Zebrali sie aby bronic wolnosci slowa.
              Xiazeluka - obronca slowa, ktory ramie w ramie zaszczuwal Krzysia 52 za poglady
              Allegro con brio - jak wyzej
              Wystarczy napisac kilka slow prawdy na wasz kosciolek aby sie przekonac jacy z
              was obroncy. Az przykro patrzec, ze dolaczają sie do forymowej holoty nicki
              oleg i juurek. Fuuuj
              • oleg3 Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 10:44
                >Fuuuj

                A coś na temat ?
              • xiazeluka Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 10:53
                Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 przed
                tutejszymi cenzorami.
                Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku.
                • amigosan Re: Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 11:18
                  xiazeluka napisała:

                  > Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 przed
                  > tutejszymi cenzorami.
                  > Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku.
                  Zamiast przeprosin

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=25342886
                  • xiazeluka Chodzi o rytualne zakończenie? 22.02.06, 11:40
                    To zauważ, przeterminowany rozpuszczalniku, że ta uprzejma propozycja była
                    skierowano przeze MNIE do Kretyna bezpośrednio, bez udziału państwa, sądów czy
                    nawet cenzora forum. Na tej samem zasadzie sugeruję, byś spjerdalał i Ty, jako
                    że bęcwał z Ciebie skończony. Jednak jeśli jakaś menda kliknie na kosz przy
                    Twojej kretyńskiej wypowiedzi, to dostanie ode mnie kopa.

                    Dotarło cokolwiek, rozmyty zarysie człowieka?
                    • amigosan Re: Chodzi o rytualne zakończenie? 22.02.06, 12:41
                      nie bede z toba konkurowal na wyzwiska. Napisales wielokrotnie by Krzys sp..itd
                      i wyszczules go z forum. Takie sa fakty. Rytualnosc dowodzi ciaglego dzialania
                      jest argumentem popierajacym moje zdanie brudasie umyslowy
                      • xiazeluka Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie 22.02.06, 12:55
                        ...i jest z tego dumny, jak na prawdziwego proletariusza przystało.

                        Pisałem wielokrotnie do Kretyna, by spyerdalał z forum. DO KRETYNA, a nie BY.
                        Tak samo piszę do Ciebie - paszoł won, tu dla Ciebie są za wysokie progi.

                        PS. Tak Kretyna wyszczułem z Forum, że mi potem dziękował za wstawiennictwo u
                        Tebego, kiedy cenzura nałożyła na niego bana.
                        • world_class Re: Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie 22.02.06, 13:16
                          Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie
                          Autor: xiazeluka ☺

                          ...i jest z tego dumny, jak na prawdziwego proletariusza przystało.
                          Pisałem wielokrotnie do Kretyna, by spyerdalał z forum. DO KRETYNA, a nie BY.
                          Tak samo piszę do Ciebie - paszoł won, tu dla Ciebie są za wysokie progi.

                          PS. Tak Kretyna wyszczułem z Forum, że mi potem dziękował za wstawiennictwo u
                          Tebego, kiedy cenzura nałożyła na niego bana.

                          Xiaze! Czytam od czasu do czasu Wasze rozważania,ale Ty przekraczasz
                          granice dobrego wychowania i smaku swoim słownictwem niewybrednym.
                          W ten sposób nie dojdziesz do konstruktywnego wyrażania myśli
                          piszących tu. Obrażanie pociąga następne inwektywy.
                          Ale cóż ,jeżeli to Twój sposób bycia-trudno. Współczuję otoczeniu,w którym się
                          obracasz.
                          Kłaniam się i pozdrawiam.


                          • xiazeluka A coś Ty za jeden, klasa_podstawowa? 22.02.06, 13:46
                            Jakoś nie pomnę Twojej osoby...
                            • world_class Re: A coś Ty za jeden, klasa_podstawowa? 22.02.06, 13:59
                              No właśnie! Nie omyliłem się w osądzie Waści.
                              • xiazeluka Uprzejmie skoryguje omyłkę 22.02.06, 14:45
                                Pomyliłeś się, dobry, anonimowy człowieku.
                          • centre.gravity z chlopa krol, on sadzi, ze ksiaze 22.02.06, 16:31
                            world_class napisał:


                            > Xiaze! Czytam od czasu do czasu Wasze rozważania,ale Ty przekraczasz
                            granice dobrego wychowania i smaku swoim słownictwem niewybrednym.

                            to normalne dla chlopa, udającego ksiecia. on ciebie i tak nie zrozumie, bo
                            operujesz jezkiem zbyt wykwintnym. gdybys mu napisal spie..j, wowczas
                            potrafilby wykrztusic z siebi cos wiecej, niz zdziwienie, dotyczace twojej
                            bytnosci na tym forum.

                            > Ale cóż ,jeżeli to Twój sposób bycia-trudno. Współczuję otoczeniu,w którym
                            się obracasz.

                            nigdy nie spotkales takich co im sloma z butow wystaje?

                            • xiazeluka Cóż za wtórny tekst, centralny.gamoniu 22.02.06, 16:41
                              W podobnym stylu wypowiadało się kilkuset tutejszych kretynów. Niektórzy z nich
                              potrafili pisać po polsku lepiej od Ciebie, mutancie.
                              • centre.gravity world_class dostales wlasnie probke tworczosci 22.02.06, 17:10
                                widzisz sam, ze od chlopa z ciagotami arystokratycznymi zbyt wiele nie mozna
                                wymagac.

                                • xiazeluka No, podokazywał, a teraz precz /nt 22.02.06, 18:22
                                  • centre.gravity zamieniles sie z koniem na rozum, 22.02.06, 18:31
                                    czy luka w mozgu się powiekszyła ? wyganiac to ty sobie mozesz przyglupie
                                    muche ze swojego wychodka.
                                    chlopu panszczyznianemu sie uroilo, ze jest wlascicielem forum ! koniec swiata.

                                    • xiazeluka Po konsultacji z moim brytanem przesyłam... 23.02.06, 10:12
                                      ...odpowiedź w gwarze zrozumiałej dla Ciebie, centralny.gamoniu:

                                      Hau! Hau, hau, wrrrr, niuch, niuch, hau, wrrr, wrrr! Hau!
                                      • rycho7 Re: Po konsultacji z moim brytanem przesyłam... 23.02.06, 12:50
                                        Potrafisz dialog wewnetrzny prowadzic? Ewidentnie symulujesz. To dla Ciebie za
                                        trudne.
                                        • xiazeluka Jesteś moim idolem, Herr Richardzie 23.02.06, 16:27
                                          Nikt nie przebije Cię w umiejętności symulowania mądrości.
                                      • centre.gravity proponuje wmozguluko 23.02.06, 13:03
                                        bys swoje wypowiedzi ograniczal w przyszlosci do wydawania wylacznie takich
                                        dzwiekow.wszelkie inne oznaki twojej obecnosci to strata czasu.
                                        • xiazeluka Zgadzam się 23.02.06, 16:26
                                          A nawet, jako że mam serce ze złota, rozszerzę zakres uprzejmości i wyznaczę
                                          swojego najgłupszego psa, by odpowiadał na Twoje piski. Jestem przekonany, że z
                                          łatwością się porozumiecie.

                                          PS. Tylko uważaj, nie daj się namówić na szachy, przzy wszystkich jego wadach
                                          gra naprawdę nieźle. nie chciałbyś chyba dostać łomotu od psa?
                  • world_class Re: Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 11:50
                    amigosan napisała:

                    > xiazeluka napisała:
                    >
                    > > Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 prze
                    > d
                    > > tutejszymi cenzorami.
                    > > Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku.
                    > Zamiast przeprosin
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=25342886

                    Luka! Coś przeoczyłeś?
              • allegro.con.brio Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 11:40
                amigosan napisała:

                > Zebrali sie aby bronic wolnosci slowa.
                > Xiazeluka - obronca slowa, ktory ramie w ramie zaszczuwal Krzysia 52 za
                > poglady
                > Allegro con brio - jak wyzej

                Spie..j.
                • amigosan Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 12:37
                  allegro.con.brio napisał:
                  > Spie..j.
                  Bog z toba i duchem twoim osiolku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka