lux_veritatis 20.02.06, 23:23 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3174121.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 20.02.06, 23:59 haaa, austriacy mają pier'dolca... pamietam gdy w wiedniu mój słuzbowy kontaktmen , w kawiarni zapytał : "czy to prawda , że wy w polsce dalej macie obozy koncentracyjne" ?.. spojrzałem na niego z domieszką pogardy , podniosłem lewą brew, qrwa nie jednego tak zneutralizowałem,,dziewczyny były zachwycone gdy brew podnosiłem...i powiedziałem :"czy będzie pan uprzejmy odwieść mnie na lotnisko ".. miałem nastepne spotkanie w zurichu... w air-porcie walnąłem whiskiego i splunąłem na podłogę , qrwa tak jak jeden austriak napluł mi do buta którego zdjąłem..a ja poszedł do WC.. zawsze w samolocie chodze w skarpetach... pomylił mnie z helmutem ,...qrwa oni sie kochają , o ja pier'dolę... qrwa , kocham austriaków (moderato) , ale ten był wyjatkowop pier'dolnięty.... to nie był obszczymór.. figura w pewnej instytucji... nigdy nie zgłaszałem tego incydentu w naszej ambasadzie... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 23.02.06, 19:18 dostal za malo.powinien byl dostac pelny wymiar plus zwrot pieniedzy ktore zarobil na swojej pseudohistorii. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 23.02.06, 19:23 Ja tam bym go przerobił na mydło. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 01:32 A ty glupku powinienes sam pilnować zeby była rasa panów wiedziała gdzie sie kończy ich wolność słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lux_veritatis Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 05:15 Wolność słowa jest wartością niepodzielną. Także wolnością do plecenia niesamowitych bzdur, na każdy temat. Natomiast prace Irvinga z propagowaniem tezy o wyższości jednej rasy nad drugą, wbrew temu co mu sugerujesz, nie mają nic wspólnego. Za to posty niejakiego abpralla bardzo wiele. I jakkolwiek mnie zupełnie bezpodstawnie wyzywasz od głupków, z nim obchodzisz się dużo łagodniej. Czyżby jakiś kryptorasizm? Fe... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 08:21 > Wolność słowa jest wartością niepodzielną. Wolność slowa owszem. Wolność ukrywania śladów po zbrodni nie. Uprzejmie przypominam, że i bez ludobójstwa człowiek zacierający ślady po morderstwie idzie do pudla za wspoludzial. A za ludobojstwo przedawnienia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lux_veritatis Re: I bardzo dobrze 21.02.06, 09:27 Ejże, przed chwilą było posądzenie o rasizm i wyzywanie od głupków. Czyli, co stwierdzam w obliczu wymownej ciszy, kryptorasistką jednak jesteśmy (w konću abprall to ewidentny rasista, ale nasz rasista!). Super. > Wolność slowa owszem. Wolność ukrywania śladów po zbrodni nie. Uprzejmie > przypominam, że i bez ludobójstwa człowiek zacierający ślady po morderstwie > idzie do pudla za wspoludzial. A za ludobojstwo przedawnienia nie ma. Proszę mi klarownie, acz możliwie zwięźle, wyłożyć na czym polega zacieranie śladów ludobójstwa w dorobku Irvinga. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Nie otrzymasz odpowiedzi od tow. Pacjentki 21.02.06, 09:37 Rzeczona towarzyszka uważa wolność słowa wyłacznie dla siebie, swoich znajomych i protegowanych. Jest bardzo postępowa, dlatego nie widzi w swoim postępowaniu sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 01:38 pati to do kogo ? my davidy, aryje i ivany jestesmy współczesną rasą panów.. ale jestesmy wspaniałomymyslni dla wszyskich pozostałych nacji... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 02:08 Aryje i Ivany bardzo dokladnie udowodnily swoja laskawosc dla podludzi w wieku XX. I starczy. A niektorzy podludzie powinni sie puknac w glowe i sami siebie zapytac wlasciwie dlaczego sie wqrwiaja jak czytaja o polskich obozach zaglady, skoro uwazaja ze na tym polega wolnosc slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
abprall Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 02:21 o co ci biega ? pati nie kapuje... aryje ,davidy i ivany to naprawdę szlachetny kruszec... dupki yankesi...chociaż irlandczyków lubię .. john fidżerald kennedy był z tego drzewa..wspaniały prezydent.. mam sygnet złoty z jego wizerunkiem..ale nie nosze bo nie lube bizuterii.. chyba byłem jednym z pierwszych polaków,,gdy był breaking news i dali komunikat..qrwa to były czasy gdy exksieżniczka wtedy mnie do sądu pozwała.. sedzina była super...ale brzydka jak noc sztormowa... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 04:45 w skrocie chodzi o to, ze niektorzy nie maja prawa ani zapominac, ani sie mylic w zakresie historii II wojny swiatowej. Mam na mysli niedoszla rase panow, bo zbyt wiele nas kosztowali. Austria ma na sumieniu straznikow w Auschwitz. A do pudla powinni pojsc razem z Irwingiem ci, ktorzy go do Austrii zaprosili, zeby zaklamywac historie, ze tych straznikow nie bylo. A nawet powinni pojsc do wiezienia bardziej niz Irving. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Ubecja myśli w akcji. 3 lata dla Irvinga. 21.02.06, 08:57 Propagujesz rasizm, Patience. Nie będę jednak tego nigdzie zgłaszał, bo uważam, że masz prawo nawet do propagowania rasizmu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
patience Polskie obozy zaglady 21.02.06, 04:59 "Jednym z głównych haseł Irvinga było: "Zatopić pancernik Auschwitz", które głosił od 1977 r., kiedy to opublikował "Wojnę Hitlera". Krucjata Irvinga przeciwko Holocaustowi i krytyka, jakiej historycy poddają jego tezy, że "komory gazowe w Auschwitz zbudowali po wojnie Polacy", całkowicie przesłania jego osiągnięcia jako badacza III Rzeszy." serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3174031.html Po wojnie czy przed wojna, jaka roznica, nie? Skoro zbudowali po wolnie, to pewnie po wojnie zabili te pare milionow ludzi, zeby zrobic dyshonor Hitlerowi i jego swicie. Bo kiedy tam ciezko pracowali austriaccy straznicy, to byl kurort. Qrwa, ten wyrok jest za niski. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 07:50 patience napisała: > Qrwa, ten wyrok jest za niski. Potraktuj moje pytanie jako osobista obelge co do Twej psyche. Czy zbrodnia wypowiedzi nie ulega przedawnieniu? Czy Ty jestes prawnikiem czy politrukiem? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 08:23 ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 08:26 patience napisała: > ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu. On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:05 > On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem. Zgadza sie. Gdyby byl winny ludobojstwa to po wojnie by zostal powieszony. On jest tylko wspolwinny poprzez zacieranie sladow. I zgadza sie, nie jest Niemcem. Austriaccy straznicy w Auschwitz tez nie byli Niemcami. Biorac pod uwage jego przyjaznie, trudno przypuszczac, by serio uwazal ze obozy zaglady zbudowali Polacy. Nawet tutejszy czolowy antysemitek Ratajczak nie wytrzymal tego i napisal tekst zionacy ogniem pod adresem Irvinga. --- Sąd nie dał wiary nieoczekiwanemu wyznaniu Brytyjczyka, że zmienił poglądy i już nie twierdzi, że w Auschwitz nie było komór gazowych Irving, 67-letni brytyjski historyk specjalizujący w dziejach III Rzeszy i słynący z doskonałych kontaktów z członkami nazistowskiej elity władzy, m.in. z byłym zastępcą Hitlera Rudolfem Hessem, przyjął w sądzie postawę pokory. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3174031.html Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:10 patience napisała: > Sąd nie dał wiary nieoczekiwanemu wyznaniu Brytyjczyka, że zmienił poglądy i ju > ż > nie twierdzi, że w Auschwitz nie było komór gazowych To chyba największe naruszenie zasad ducha prawa. Historyk stworzył teorię a następnie doszedł do wniosku, że jest ona nieprawdziwa. Za przeproszeniem gó.. to Wysoki Sąd obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: po 17 latach nie ma przedawnienia? 21.02.06, 09:17 patience napisała: > > On nie jest winny ludobójstwa. Nawet nie jest Niemcem. > > Zgadza sie. Gdyby byl winny ludobojstwa to po wojnie by zostal powieszony. On > jest tylko wspolwinny poprzez zacieranie sladow. I zgadza sie, nie jest Niemcem > . > Austriaccy straznicy w Auschwitz tez nie byli Niemcami. Biorac pod uwage jego > przyjaznie, trudno przypuszczac, by serio uwazal ze obozy zaglady zbudowali > Polacy. Nawet tutejszy czolowy antysemitek Ratajczak nie wytrzymal tego i > napisal tekst zionacy ogniem pod adresem Irvinga. Nie bronię nikomu pisania tekstów zionących ogniem i siarką pod adresem Irvinga. Co innego polemika, a co innego zamykanie do więzienia za słowa. Irving nie jest moim bohaterem, nie podzielam jego poglądów a jego postawę przed sądem uważam za żałosną. Nie zmienia to jednak mojego przekonania, że każdy ma prawo do gloszenia głupot i państwu nic do tego. Polecam ten wywiad: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3158570.html Jura Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Towarzyszko Aberracjo 21.02.06, 09:46 Jak Irving zacierał ślady? Przyjechał do Ałszwic z łopatą i zasypywał otwarte groby? Jeśli stwierdzę publicznie, że nie było bitwy pod Grunwaldem, to towarzyszka oskarży mnie o "zacieranie śladów"? Niech towarzyszka wymierzy sobie klepacza w tył główki, takich głupot już dawno nikt na FAQ nie pisał. Co "budowania po wojnie" komór gazowych - chodzi o to, że okazowy budynek krematorium I został zrekonstruowany po wojnie przez komunistów (wybaczmy zarozumiałemu Angolowi, że nie odróżnia komuchów od Polaków), a nie, że postawiono go od podstaw. Ratajczak zaś (oczywiście tow. Helga nie poskąpiła i temu seansu nienawiści - macie jakiś dowód, towarzyszko, że Ratajczak to antysenmita? Nie? No właśnie, tania kłamczuszko) krytykował Irvinga za zbieranie plotek o Karolu Wojtyle, a nie za komory gazowe. Powtórzę więc pytanie, towarzyszko: twierdzę, że nie było bitwy pod Grunwaldem. Czy "zacieram ślady"? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Towarzyszko Aberracjo 21.02.06, 09:56 xiazeluka napisała: > Powtórzę więc pytanie, towarzyszko: twierdzę, że nie było bitwy pod Grunwaldem. > > Czy "zacieram ślady"? dołączę do towarzystwa z aberacją i stwierdzę, że bitwa pod Grunwaldem może i była, ale Wielkim Mistrzem Krzyżackim był Żyd Jungingen Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Achtung! Pani Denatka zaciera ślady! 21.02.06, 10:03 Towarzyszko Helgo, proszę i Ją dopisać do swojej listy proskrypcyjnej. Kiedy ZOMO przyjedzie nas aresztować? Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność słowa? 21.02.06, 09:17 Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa to chcieli mnie ukamieniować pionierzy wolnosci slowa msciwość rosła od mnożnika 4 aż do 4.000.000 )milionów) gdy pisałem o kłamstwach wybitnych osób o Polakach o zakłamywaniu najnowszej historii Polski to ja byłęm atakowany, ale jak jakiś Irwing powie cos nie tak o historii Żydów to do pierdla. Gdzie są duńskie gazety? Gdzie Gaudain dlaczego go nie bronią? Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów jak w 3 dniu ekshumacji w Jedwabnem? dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma?? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:22 haszszachmat napisał: > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma?? Broniłem Duńczyków i bronię Irvinga. Na forum broniłem Krzysia52 i Józefa Zawadzkiego. I nie broniłem ich dlatego, że ich poglądy są mi bliskie, a dlatego, że konsekwentnie jestem za wolnością słowa. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:41 jureek napisał: > Na forum broniłem Krzysia52 i Józefa > Zawadzkiego. I nie broniłem ich dlatego, że ich poglądy są mi bliskie, a > dlatego, że konsekwentnie jestem za wolnością słowa. > Jura żeby mieć komu bronić wolności słowa ten ktoś najpiwerw musi istnieć. Irvinga skazano za to właśsnie iż temu istnieniu -takiej Zagładzie-zaprzeczał Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 09:47 danutki napisała: > żeby mieć komu bronić wolności słowa ten ktoś najpiwerw musi istnieć. > Irvinga skazano za to właśsnie iż temu istnieniu -takiej Zagładzie-zaprzeczał I to właśnie jest zaprzeczenie nie tylko idei wolności słowa, ale i idei sprawiedliwego prawa. Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go było oskarżać o fałszywe zeznania. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 10:20 hymen napisał: > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go > > było oskarżać o fałszywe zeznania. a proces historyczny? nieistnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: Irving Gaudain cenzura+pier'del czy wolność s 21.02.06, 10:21 danutki napisała: > hymen napisał: > > > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go > > > > było oskarżać o fałszywe zeznania. > > a proces historyczny? > nieistnieje? Istnieje, tylko to zupełnie coś innego niż proces sądowy. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re:historia "na żywo" 21.02.06, 10:26 hymen napisał: > danutki napisała: > > > hymen napisał: > > > > > Irving nie był świadkiem w żadnym procesie, żeby można go > > > > > > było oskarżać o fałszywe zeznania. > > > > a proces historyczny? > > nieistnieje? > > Istnieje, tylko to zupełnie coś innego niż proces sądowy. żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chcieć wymierzenia sprawiedliwego wyroku Odpowiedz Link Zgłoś
hymen A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:30 danutki napisała: > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chcieć > wymierzenia sprawiedliwego wyroku Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:36 hymen napisał: > danutki napisała: > > > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć i chc > ieć > > wymierzenia sprawiedliwego wyroku Hymenie nie pisz atakuj mnie tak, abym sama jako weszła do swojej szafy. i mam czekać w niej? na co? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:41 danutki napisała: > hymen napisał: > > > danutki napisała: > > > > > żeby był proces "trupa w szafie" najpierw tego trupa trzeba znaleźć > i chc > > ieć > > > wymierzenia sprawiedliwego wyroku > > > Hymenie > nie pisz atakuj mnie tak, abym sama jako weszła do swojej szafy. > i mam czekać w niej? > na co? Ponawiam: A co poeta miał na myśli pisząc to co powyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:46 hymen napisał: > > Ponawiam: A co poeta miał na myśli pisząc to co powyżej? to co powyżej-to całe moje życie opisywałam je przez ostatnie 4 lata na forum a Ty chcesz żebym tego "trupa w szafie" ujęła w jednym wątku i jednym poście? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:51 A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:53 hymen napisał: > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga? ciekawe pytanie..... Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 10:58 danutki napisała: > hymen napisał: > > > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga? > > ciekawe pytanie..... I brak odpowiedzi. Oskarżałaś przed sądem o coś Irvinga? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:01 hymen napisał: > danutki napisała: > > > hymen napisał: > > > > > A co ma wspólnego całe Twoje życie z wyrokiem na Irvinga? > > > > ciekawe pytanie..... > > I brak odpowiedzi. Oskarżałaś przed sądem o coś Irvinga? taki sąd się nie odbył. ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce mam 1 listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie przeżyli holocaustu. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:05 danutki napisała: > taki sąd się nie odbył. > ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce mam 1 > > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie > przeżyli holocaustu. Ale takiego pytania nie postawiłaś. Nikt takiego pytania nie postawił, a teraz na podstawie domniemanej odpowiedzi usłujesz wmówić komuś, że ma jakieś trupy w szafie??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:13 hymen napisał: > danutki napisała: > > > taki sąd się nie odbył. > > ale gdyby się odbył, to bym Irvinga zapytała naa jakim cmentarzu w Polsce > mam > 1 > > > > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy n > ie > > przeżyli holocaustu. > > Ale takiego pytania nie postawiłaś. Nikt takiego pytania nie postawił, a teraz > na podstawie domniemanej odpowiedzi usłujesz wmówić komuś, że ma jakieś trupy w > > szafie??????????? źle mnie zrozumiałeś Hymenie. ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie. jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:22 danutki napisała: > źle mnie zrozumiałeś Hymenie. > ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie. > jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie Hymenie jeśli chciałbyś znać bliższe szczegóły "co autor miał na myśli" gdy to pisał,to zwróć się z tym pytaniem do Tyu. Ja jużz w swojej sprawie nie chcę być swoim adwokatem. Adwocatus diaboli? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Tyu jako świadek na procesie Irvinga :))))))))) 21.02.06, 11:27 danutki napisała: > danutki napisała: > > > źle mnie zrozumiałeś Hymenie. > > ja nikomu nie postawiłam zarzutu o jakieś trupy w JEGO szafie. > > jeśli wspomniałam o "trupie w szafie" to po moim trupie w mojej szafie > > Hymenie > jeśli chciałbyś znać bliższe szczegóły "co autor miał na myśli" gdy to pisał,to > > zwróć się z tym pytaniem do Tyu. Ja jużz w swojej sprawie nie chcę być swoim > adwokatem. Adwocatus diaboli? Po co z tym tu wychodzisz???????? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:23 Ja prosto rozumuję, a nie dostałem odpowiedzi, co poeta miał na myśli. Trup w Twojej szafie, odpowiedzialność moja. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:29 hymen napisał: > Ja prosto rozumuję, a nie dostałem odpowiedzi, co poeta miał na myśli. Trup w > Twojej szafie, odpowiedzialność moja. oto moja pośrednia odpowiedź forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37205097 Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: A co poeta miał na myśli pisząc: 21.02.06, 11:32 Nie rozumiem. Dlaczego powołujesz się na Lukę? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: No właśnie 21.02.06, 12:12 xiazeluka napisała: > Co ja mam wspólnego z Pani urojeniami? a jednak coś wspólnego Pan ma.... jeśli zbrodniarz planuje powtórną zbrodnię, której tym razem ja mam paść ofiarą, to wolę w swoich urojeniach zawczasu krzyczeć i planującemu zbrodnię nie tylko założyć knebel na usta. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Pani Judenatko 21.02.06, 12:17 Proszę łaskawie wystawić uroczą główkę kapusty za okno, wciągnąć nieco zimowego powietrza i natrzeć się po twarzy lodem. Powinno pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Pani Judenatko 21.02.06, 12:27 xiazeluka napisała: > Proszę łaskawie wystawić uroczą główkę kapusty za okno, wciągnąć nieco zimowego > > powietrza i natrzeć się po twarzy lodem. Powinno pomóc. wystawiłam i zobaczyłam obok bankomatu plakat z napisem "Zbawienie TYLKO przez Kościół". To ja się pytam Panaaa, Panie Luko, który kościół? Ten obok plakatu przy bankomacie? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Chyba jednak nie pomogło 21.02.06, 12:39 Może zatem nieco skroplonego azotu? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 roznica kultur 21.02.06, 21:17 danutki napisała: > na jakim cmentarzu w Polsce mam 1 > listopada zapalić świeczki pamięci po moich wszystkich krewnych, którzy nie > przeżyli holocaustu. Przypomina mi to pewien 1 / 2 listopada na obczyznie gdy pilismy do rana za duchy przodkow. Wszyscy mieli swiadomosc, ze nie trzeba byc na jakimkolwiek cmentarzu aby uczcic zmarlych. Wyjasnienie: Slowianie palili zmarlych, a ich prochy umieszczali w garnkach na slupach na rozstajach drog. Nie mieli cmentarzy bo co pokolenie mieszkali gdzie indziej. Swiadomosc obyczau pozostala, tak samo jak u Ciebie potrzeba istnienia grobu. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 uporczywosc "nierozumienia" 21.02.06, 21:09 haszszachmat napisał: > Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa Wiem, ze to dla Ciebie za trudne. Przestepstwo zaprzeczania holocaustowi jest zapisane w kodeksie karnym Austrii. Zakazu karykaturowania Mahometa w kodeksach Europy nie ma. > Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów Otoz informuje Cie, ze nie chwilowo lecz nieustannie od 1945 roku. Wliczajac w to Trybunal Norymberski. > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma? A skazanao go za wolnosc slowa? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Irving ludobojowal? 21.02.06, 21:01 patience napisała: > ludobójstwo jest kategoria prawna. Nie ulega przedawnieniu. No to dlaczego Irving dostal tak malo za wymordowanie milionow? U Ciebie pacjentko wszyscy w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
piq Irving ma prawo mówić, co uważa 21.02.06, 10:51 Każdy ma prawo mówić, co uważa na dowolny temat. Austryjo, ty domie ojczysty, odkąd odrzuciłaś świętą monarchię, robisz z siebie pośmiewisko i trolla - wydałaś towarzysza hitlera, esesmanów (w tym tego, który uciekając przed innymi towarzyszami - z enkawude - podłożył minę-zabawkę na półce 8-letniej wówczas mojej mamy), a dzisiaj zakładasz kneble ludziom. Wara od podstawowych swobód ludzkich i obywatelskich, bando komuchów austriackich i Łunijnych. To jest hańba. Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Działacz LPR skazany za pochwałę hitleryzmu 21.02.06, 11:39 wiadomosci.onet.pl/1264955,11,item.html Polsko, ty domie ojczysty, odkąd odrzuciłaś święte wartości szacunku do przeszłości, tradycji i prawdy, robisz z siebie pośmiewisko - wydałaś fałszywych idoli tow. Olka i TW Bolka zamiatając prawdę pod dywany IPN-u a dzisiaj zakładasz kneble ludziom jednoczesnie propagując obłudę i pośmiewisko na koszulkach szyderstwa z tragedii AIDS mieszając prawa człowieka z prawem do masturbacji - w celu osatecznego pohańbienia wartości. To jest hańba. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Irving ma prawo mówić, co uważa 21.02.06, 18:18 > Austryjo,(...) odkąd odrzuciłaś świętą monarchię, robisz z siebie pośmiewisko Chyba odrobinę przesadzasz. Za monarchii było jednak równie śmiesznie, jak teraz. ____ Odpowiedz Link Zgłoś
piq W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchii... 21.02.06, 19:56 ...cesarsko-rzymskiej jest osobliwy. Zupełnie inny niż w Warszawie do carskiego samodzierżawia. Dla mojej babci stwierdzenie, że coś jest zupełnie "jak za Marii Teresy" było gwarancją jakości, a górale do dziś wielbią Franza Josepha I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchi 21.02.06, 20:41 piq napisał: > ...cesarsko-rzymskiej jest osobliwy. Zupełnie inny niż w Warszawie do > carskiego samodzierżawia. Dla mojej babci stwierdzenie, że coś jest zupełnie > "jak za Marii Teresy" było gwarancją jakości, a górale do dziś wielbią Franza > Josepha I. Bynajmniej nie chcę temu zaprzeczać. Gdybym żył wtedy i miał wybór (i dzisiejszą wiedzę), pewnie wolałbym żyć w Galicji niż w Kongresówce. Raczej z powodu przymiotów mieszkańców Galicji, a nie dworu wiedeńskiego. Niemniej nie przeszkadza to w niczym temu, że było i śmiesznie. A że było, to twierdzę nie tylko na podstawie "Szwejka" czy "C.K. Dezerterów". Lepiej zresztą śmiesznie, niż strasznie. Do górali mam podstawy mieć stosunek ambiwalentny. ____ Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: W Galicji stosunek do k.u.k. świętej monarchi 21.02.06, 20:56 jaceq napisał: > Do górali mam podstawy mieć stosunek ambiwalentny. To podobnie jak ja do potomków Jakuba Sz. A. Odpowiedz Link Zgłoś
piq co do górali i potomków szeli... 21.02.06, 21:33 ...to się chyba zgadzamy. Anegdota o wolnym rynku, turystach i góralach - słyszałem to na własne uszy: - Panocku - mówi gazda - teros u nos turystów mało, bo jezdzom za granicę. Ale po cós oni tam jezdzom? Przecie u nos tak samo drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Trzeba wiedziec i myslec 21.02.06, 21:22 piq napisał: > Każdy ma prawo mówić, co uważa na dowolny temat. Podrzeganie do przestepstwa jest karalne. Na ogol polega ono na mowieniu. Za szczegolna forme podrzegania uznano w kodeksach karnych zaprzeczanie ludobojstwa. Trzeba wiedziec i myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
lizut_maleszka ______________________Re: Trzeba wiedziec i myslec 22.02.06, 08:32 A propos WIEDZIEĆ I MYŚLEĆ (życzliwie!) : __________WIEDZIEC sjp.pwn.pl/haslo.php?id=45524 i________ MYSLEC: haszszachmat napisał: > Gdy krytykowałem Gaugana za karykatury Mahometa Uzdrowiony Rycho7: Wiem, ze to dla Ciebie za trudne. Przestepstwo zaprzeczania holocaustowi jest zapisane w kodeksie karnym Austrii. Zakazu karykaturowania Mahometa w kodeksach Europy nie ma. HASZCZ#######: POMYŚL - krytykować to karać? POMYŚLAŁEŚ CZY NIE POMYŚLAŁEŚ jak PiQ i AG? > Chwilowo znikła wolność wypowiedzi i wolnośc głoszenia pogladów Otoz informuje Cie, ze nie chwilowo lecz nieustannie od 1945 roku. Wliczajac w to Trybunal Norymberski. HASZCZ#######: ZGODA! Ale pisałem o zarazie w Polsce i posle z LPR. > dunczykow wszyscy bronili a dla niego wolnosci slowa juz nie ma? A skazanao go za wolnosc slowa? HASZCZ#####: Z kontekstu jasno wynikało, ze nie Gaugan i inni nie bronią Irwinga! ZNÓW NIE POMYSLAŁEŚ! Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wydaje Ci sie, ze mnie do czegos zmusisz 22.02.06, 16:00 lizut_maleszka napisał: > ZNÓW NIE POMYSLAŁEŚ! Nizmiennie nie dociera do Ciebie, ze omijam Twoje dlugachne elaboraty i celowo nieczytelne podteksty. Gdy mam do czynienia z namolnoscia Hasza to wylaczam myslenie. Ponial? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Historyk Irving ? 21.02.06, 17:54 Wszelkie brednie może opowiadać każdy. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tego osobnika nazywa się historykiem ? Szkodliwość społeczna jego czynu niewątpliwie znacznie mniejsza niż lekarza, głoszącego, iż nowotworów nie powinno się leczyć tylko odmawiać zdrowaśki. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Idiotka Ewa? 21.02.06, 18:21 Proszę wybaczyć tytuł - to jedynie ilustracja. Mam pytanie, łatwe - ile książek autorstwa Irvinga Pani przeczytała? Drugie pytanie, też łatwe - jak się Pani wydaje, dlaczego chwalony powszechnie historyk po wydaniu "Wojny Hitlera" z dnia na dzień stał się amatorem i krętaczem? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Idiota Xiazeluka ? 21.02.06, 18:59 > Mam pytanie, łatwe - ile książek autorstwa Irvinga Pani przeczytała? Do czego jest potrzebna znajomość dzieł niejakiego Irvinga w przypadku, gdy nie zamierza się o nich dyskutować, nie poddaje się w wątpliwość całej twórczości, a jedynie wyraża się wątpliwości co do jednej głoszonej przez niego tezy, której na dodatek autor wcale się nie wypiera, a nawet bije w pierś, przyznając do błędu ? > Drugie pytanie, też łatwe - jak się Pani wydaje, dlaczego chwalony powszechnie historyk po wydaniu "Wojny Hitlera" z dnia na dzień stał się amatorem i krętaczem? Amator ? Niezłe .... Pozostaje jedynie ubolewać, iż nie skupił się na innych wybitnych charyzmatycznych, wrażliwych męzach stanu, którzy przeciez w sumie byli porządnymi chłopami, a te idiotyczne pomówienia o ludobójstwo to jakaś pomyłka. Moje pytanie także nie jest trudne : Po czym poznać formowych wielbicieli JKM? Podpowiedź – po niebywałej łatwości operowania epitetami. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 20:53 pytanie o przeczytane książki było całkiem na miejscu. Irving można od biedy porównać do Wołoszańskiego, który rówież porusza się w podobnych rejonach historii. Tyle, że rozważnie tematu H. nie porusza nasz sensacjonista. Tu jest różnica zasadnicza. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:17 Negowanie holokaustu dyskwalifikuje Irvinga jako historyka, bez względu na jego wcześniejsze osiągnięcia, dlatego pytanie o znajomośc jego książek nie ma związku ze sprawą. Istnieje cos takiego jak odpowiedzialność zawodowa. W mojej profesji poważne przewinienie wprawdzie nie jest równoznaczne z utratą dyplomu, ale może spowodować utratę uprawnień do wykonywania zawodu. W przypadku historyków takie sankcje nie istnieją, historyk, pracujący w swoim zawodzie (publikacje, wykłady) może bezkarnie fałszować historię . Problem w tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:27 Ano własnie. Irving nie tyle negował Holocaust ile stwierdził kiedyś (17 lat temu), że nie było komór gazowych. Potem zmienił zdanie. Jego prawo: stawiać tezę, badać, zmienić lub potwierdzić tezę - on może podejrzewać, że zafałszowano historię i próbować tego dowieść. W przypadku I. okazuje się, że przewód badawczy miał sens, obecnie tak (negowanie komór) już nie twierdzi. Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego zakazać". Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum wszechświata nie jest. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:36 > Irving nie tyle negował Holocaust Sugeruję się informacja prasową : ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata więzienia za negowanie Holocaustu’’. > Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego zakazać". Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum wszechświata nie jest. Zagalopowałeś się nieco. Odkrycia naukowe, a fałszowanie niezbyt odległej historii to nie to samo. FAŁSZOWANIE, bo dokonał tego historyk. W przypadku kogoś innego, w odpowiedzi na takie rewelacje można by najwyżej wzruszyć ramionami. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:59 ewa8a napisała: > Sugeruję się informacja prasową : > ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata > więzienia za negowanie Holocaustu’’. Skazany z takiego artykułu zdaje się, racja. > > > Nie widzę problemu w tym że "publikować może każdy, nie można mu tego > zakazać". > Kiedyś jeden gość obraził największych twierdzeniem, że Ziemia centrum > wszechświata nie jest. > > Zagalopowałeś się nieco. Odkrycia naukowe, a fałszowanie niezbyt odległej > historii to nie to samo. FAŁSZOWANIE, bo dokonał tego historyk. W przypadku > kogoś innego, w odpowiedzi na takie rewelacje można by najwyżej wzruszyć > ramionami. > Pisałem - to historyk w rodzaju pana Wołoszańskiego czy częściowo Łysiaka (nic nie ujmując W. i Ł.). Stawia ryzykowne tezy, drązy, robi wywiady z dziadkami na Szkockiej wsi, przeszukuje archiwa itd. Zresztą polscy historycy też mają fajne pomysły np. ten że Sikorskiego i pozostałych zabito przed odlotem liberatora a na jego pokład w rzeczywistości weszli przebrani agenci brytyjscy itd. Widać różni bywają historycy. Ale za to, że powiedzmy ktoś jest kiepskim historykiem czy nawet grafomanem a i również kłamczuchem nie powinien iść do więzienia przecież! Bez zawiasów 3 lata? Tu o temat bardziej niż o Irvinga idzie i pytanie jest chyba takie: czy sześćdziesiąt lat po nadal powinno być prawo ograniczające wolność wypowiedzi w tym temacie? A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:06 Z więzieniem, to może przesada. Ale zakaz prowadzenia wykładów wprowadziłabym bez mrugnięcia okiem. Zdaje się, ze taki zakaz ma Ratajczak. Pleć sobie bzdury, jeśli chcesz, ale nie jako czynny historyk. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:32 > Problem w > tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać. Tak, to zaiste wielki problem, niebywały... Wujku Soso czemuś nas opuścił... chlip... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 21:46 >Problem w tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać. Nie ubolewam z tego powodu, ze nie można. Podałam przykład, ze w przypadku gdy ja narobię błędów można mnie skutecznie ukarać, poprzez zabranie mi pewnych uprawnień. Wobec publicysty nie można zastosować takich sankcji. Było to jedynie stwierdzenie faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:05 ewa8a napisała: > Nie ubolewam z tego powodu, ze nie można. Podałam przykład, ze w przypadku gdy > ja narobię błędów można mnie skutecznie ukarać, poprzez zabranie mi pewnych > uprawnień. Wobec publicysty nie można zastosować takich sankcji. Było to > jedynie stwierdzenie faktu. > Bo to jest złe porównanie. To nie budowlanka czy inna geodezja. Ze słowem trzeba bardziej jak ze sztuką, znaczy podejście artystyczne i twórcze itd. Wolna branża, jak malarstwo czu inne - zgódźmy się, że tego ograniczać nie ma po co. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:09 Podejście artystyczne i tworcze w stosunku do niezaprzeczalnej prawdy historycznej ? Owszem dla literatów, nie dla historyków. No, chyba, ze dotyczy dywagacji - jakie oczy miała Kleopatra. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: wbrew pozorom 21.02.06, 22:21 Historycy to przeciż literaci są a nie matematycy. No i chcą oczywiście nie tylko o oczach Kleopatry dywagacje prowadzić. Kwestia klasy pozostaje. Nie ma czegoś takiego jak niazaprzeczalna prawda historyczna w związku z tym, jest wiarygodność, warsztat, źródła, poprzednie publikacje itd. A. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je dobre 21.02.06, 22:55 A cóż to takiego Pani Ewo? "Niezaprzeczalną prawdą historyczną" to może być ewentualnie fakt, że dzisiaj rano wstałem, umyłem zęby, zjadłem śniadanie i poszedłem do pracy... Ale szafowanie takimi sformułowaniami w odniesieniu do Irvinga i badaczy historii wogóle, wydaje się dość niepoważne... Pozatym warto by ustalić o jakiej "prawdzie historycznej" my tu wogóle mówimy. Bo przytoczona w otwierającym wątek poście notka jest tak wyjątkowo ogólnikowa i przez to bezsensowna, że wogóle szkoda gadać... Ja przyznaję się szczerze, że książek, czy też wykładów Pana Irvinga nie znam, ale z tego co czytam to został skazany za "negowanie Holokaustu", po czym dalej mamy wyjaśnienie, że podczas wykładów/wywiadów "zaprzeczył, że hitlerowcy używali komór gazowych"... No przecież to się wogóle kupy nie trzyma? Do czego używali? Wogóle nie używali? I co to ma wspólnego z negowaniem Holokaustu? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 08:10 sz0k napisał: > skazany za "negowanie Holokaustu", po czym dalej mamy wyjaśnienie, że podczas > wykładów/wywiadów "zaprzeczył, że hitlerowcy używali komór gazowych"... No > przecież to się wogóle kupy nie trzyma? Do czego używali? Wogóle nie używali? I > > co to ma wspólnego z negowaniem Holokaustu? Widze, ze stopujesz u siebie myslenie aby napisac ostatni akapit. Aby dalo sie dyskutowac przelacz myslenie na on. Najlepiej abys przeanalizowal to co piszesz. Wlasnie na tym co robil Irving polega negowanie ludobojstwa. Posunal sie nawet do tego, ze przeczyl dezynfekcji zawszonej odziezy. Czysta bzdura w warunkach wojennych. Zero (Ziobro) nie historyk. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 08:56 Rysiek a jak brzmią definicje "ludobójstwa", tudzież "Holokaustu"? Jest tam coś o używaniu, bądź nie komór gazowych? Włączyłeś już myślenie, czy popsuł się przełącznik? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:17 sz0k napisał: > Rysiek a jak brzmią definicje "ludobójstwa", tudzież "Holokaustu"? Jest tam coś > o używaniu, bądź nie komór gazowych? Włączyłeś już myślenie, czy popsuł się > przełącznik? Nie nabierzesz mnie na sztuczke z definicjami. Jak ich nie znasz to po co dyskutujesz. Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi. Komor gazowych uzywa sie do zabijania. Uzywano ich w czasie II WS oraz uzywa obecnie w wiezieniach USA. Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze swoimi tradycjami. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:33 > Nie nabierzesz mnie na sztuczke z definicjami. Jak ich nie znasz to po co > dyskutujesz. Ja nie znam? Rysieniek no przecież sam się podkładasz ciągle... > Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi. No więc co ma wspólnego "negowanie holokaustu" z mówieniem o tym, że "hitlerowcy, nie używali komór gazowych". > Komor gazowych uzywa sie do > zabijania. To tak jak widelców. Czy jak stwierdze, że hitlerowcy nie używali widelców to neguje Holokaust? > Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze swoimi > tradycjami. Oj, znowu fobia się odzywa... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Twoje urojenia 22.02.06, 09:42 sz0k napisał: > Rysieniek no przecież sam się podkładasz ciągle... To wynika wprost z Twoich zalozen. Nie moj problem. > > Ludobojstwo jest niezalezne od uzywanych narzedzi. > > No więc co ma wspólnego "negowanie holokaustu" z mówieniem o tym, że > "hitlerowcy, nie używali komór gazowych". To wynika z tresci prawa penalizujacego "klamstwo Oswiecimskie". Prawo to ustanowiono po to aby nie bylo recydywy faszyzmu. Lepszych metod zapobiegania faszyzmowi nie wymyslono. Po prostu mniejsze zlo. > > Komor gazowych uzywa sie do zabijania > > To tak jak widelców. Czy jak stwierdze, że hitlerowcy nie używali widelców to > neguje Holokaust? Odzywiaj sie bez widelca w komorach gazowych w akcji. To bedzie bardziej przekonywyjace. > > Masz jakis problem z moim mysleniem to spal mnie na stosie. Zgodnie ze sw > oimi > > tradycjami. > > Oj, znowu fobia się odzywa... Lakniesz recydywy faszyzmu. To u PiSiakow normalne. Mnie nie zaskoczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: Twoje urojenia 22.02.06, 23:46 > To wynika wprost z Twoich zalozen. Nie moj problem. Rysiek z Twoich założeń wynika ciągły bełkot o jakimś paleniu na stosie wg. moich tradycji, o laknieniu recydywy faszyzmu, o PiSiakach, o klechach, o... itp. debilizmy. Twoja schizofrenia to zaiste również nie mój problem, tylko weź przestań odpowiadać na moje posty, bo nie mam ochoty tracić czasu na Twoje fantasmagorie... > To wynika z tresci prawa penalizujacego "klamstwo Oswiecimskie". Przytocz tą treść (w oryginale, Twoje interpretacje i wycinki prasowe mnie nie interesują), bo widze, że świetnie się orientujesz i oczywiście (jak zwykle) wiesz o czym mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 chec komfortu bezmozgowca 23.02.06, 08:05 sz0k napisał: > Rysiek z Twoich założeń wynika ciągły bełkot > przestań odpowiadać na moje posty Twoim problemem jest to, ze nie zapewnie Ci komfortu informacyjnego monopartii. Wiecznie bede krytykowal aberacje haszystow. Bede wskazywal skutki takich pomyslow na podstawie historii-nauczycielki. Bo nic oryginalnego nie wymyslasz. Wszystkie aberacje sa juz sprawdzone empirycznie. A to, ze to Ci nie odpowiada jest oczywiste. Po co ktos kto ma za dluga pamiec. Wobec takich zawzdy uzywaliscie "srodkow bogatych". Obecnie tez byscie chetnie uzyli. Ale ciut Wam patrza na rece. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Czyli nie znasz treści tego prawa? 23.02.06, 08:47 Nie jestem zaskoczony... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Czyli nie znasz treści tego prawa? 23.02.06, 09:50 sz0k napisał: > Nie jestem zaskoczony... Ja tez nie jestem zaskoczony. Nie jestes moim wlascicielem, nie polacisz mi za wykonywanie Twoich rozkazow. Ja mam Twoje rozkazy w d.pie. Nie wykonuje rozkazow dewiantow. A ich to niezmiernie dziwi. Mam radoche. Co to robota boli? Sam mozesz podac tresc czegokolwiek. Nie musisz na forum innym rozkazywac. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Traumatyczne przeżycia z dziecinstwa? 23.02.06, 12:01 Chcesz o tym porozmawiać: > Ja tez nie jestem zaskoczony. Nie jestes moim wlascicielem, nie polacisz mi za > wykonywanie Twoich rozkazow. Ja mam Twoje rozkazy w d.pie. Nie wykonuje rozkazo > w > dewiantow. A ich to niezmiernie dziwi. Mam radoche. Od małego wszyscy Ci rozkazują biedaku-nieboraku i tak już Ci zostało? > Co to robota boli? Sam mozesz podac tresc czegokolwiek. Mogę, z tym, że ja nie odwołuje się do i nie podpieram się o treści, których nie znam. > Nie musisz na forum > innym rozkazywac. Bidulo, ja nikomu nie rozkazuję, co najwyżej grzecznie proszę Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 odpowiedzialem NIE 23.02.06, 12:49 sz0k napisał: > Od małego wszyscy Ci rozkazują biedaku-nieboraku i tak już Ci zostało? Przypadkiem mam pod reka austriacki kodeks karny. Ale aby wykonac Twoj rozkaz musialbym przetlumaczyc na polski i wystukac na klawiaturze tlumaczenie. Z jakiej racji mam robic to za darmo? Czy ja naiwnym dzieciaczkim jestem? Sz0k mi moze naskoczyc a nie kazac. Widze, ze to za trudne abys zrozumial. > Mogę, z tym, że ja nie odwołuje się do i nie podpieram się o treści, których ni > e > znam. A ja gdy sobie przeczytalem po niemiecku to nie wiem dopuki nie "udowodnie" darmowa praca. Taki bajer to na Grojec. > Bidulo, ja nikomu nie rozkazuję, co najwyżej grzecznie proszę Nie grzecznie lecz namolnie. Nieustrajesz gdy odpowiedzialem NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Bardzo bym _prosił_ szanownego Pana o wskazanie 23.02.06, 16:17 paluszkiem, w którym miejscu padło to: NIE do mnie skierowane, bom już taki stary i niedowidzący... > Przypadkiem mam pod reka austriacki kodeks karny. Ale aby wykonac Twoj rozkaz > musialbym przetlumaczyc na polski i wystukac na klawiaturze tlumaczenie. Znowu bredzisz. I to nawet już nie tylko o "rozkazach", ale i o jakimś "tłumaczeniu". Prosiłem Cię gdzieś o polską wersję? Zacytuj po niemiecku (nawet lepiej, że w oryginale), poradzę już sobie. > Nieustrajesz gdy odpowiedzialem NIE. Ponawiam (namolnie) prośbę o wskazanie tejże odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 juz odpowiedzialem 23.02.06, 16:40 sz0k napisał: > lepiej, że w oryginale), poradzę już sobie. > > > Nieustajesz gdy odpowiedzialem NIE. Poprzednich powtorzen NIE poszukaj sobie w moich poprzednich postach. Tak dla porzadku to otworzylem na odpowiedniej stronie i przekazalem telepatycznie. To wymaga dosc malo wysilku jak na jasniepanow z wyprostowanym paluszkiem wskazujacym. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k i wszystko jasne 23.02.06, 17:57 > Tak dla porzadku to otworzylem na odpowiedniej stronie i przekazalem > telepatycznie. Pozdrowienia z Ziemi Rysieńku. Lewituj w swoim światku sam. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 mnie uczono, ze jak czegos chce to musze byc mily 23.02.06, 18:07 sz0k napisał: > Lewituj w swoim światku sam. A Ty zaczynasz z kopa. Wole wiec lewitowac poza zasiegiem Twoich kopow. Nie sadze abys pojal. Ja nie twierdze, ze Ty nic nie wiesz i nie rozkazuje Ci powtarzac wszelakich egzaminow w ciagu Twego zycia tu na forum. Domagam sie jedynie linkow do tego o co jestem pomawiany, ze na forum napisalem. Jeszcze nigdy delikwent takich linkow mi nie podal. To chyba wymaga malo wysilku? Linki do nieistniejcych wypowiedzi to Ziobro roboty. Natomiast poganiany obelgami tekstu niemieckiego nie bede klawiszowal. Malo zrozumiale? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: "Niezaprzeczalna prawda historyczna" - to je 22.02.06, 09:06 Herr Richardzie, między zdaniem "Nie było komór gazowych" a "Negowanie ludobójstwa" nie ma logicznego związku. W niemieckiej niewoli zginęło ponad 3 miliony zdrowych, rumianych sowieckich sołdatów - i żadne komory gazowe do tego holokaustu nie były potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wedlug Ciebie 22.02.06, 09:23 xiazeluka napisała: > Herr Richardzie, między zdaniem "Nie było komór gazowych" a "Negowanie > ludobójstwa" nie ma logicznego związku. Wedlug Twojego spokraczenia logiki nie ma zwiazku. Ale Twoje urojenia nie interesuja sadow. To Twoj problem. Mozesz wzorem USAnskich antyaborcjonistow zaczac wysadzac sady. Zapewne nie potrafisz przewidzec efektu. Ale to juz Twoj problem. > W niemieckiej niewoli zginęło ponad 3 > miliony zdrowych, rumianych sowieckich sołdatów - i żadne komory gazowe do tego > holokaustu nie były potrzebne. Ciekawe czy wiesz cos o logice i metodach dowodzenia. Powyzej masz doskonaly anty-przyklad. Tak zwany syndrom tesciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka A według kogo ma być, alfonsie totalitaryzmu? 22.02.06, 09:28 NIE MA związku. Jeśli zginęły miliony ludzi i jeśli nie było komór gazowych, to znak, że istniały po prostu inne metody zabijania. Wnioskowanie: "Nie było komór, więc nie doszło do holokaustu" jest nielogiczne, co ilustruwał przykład sowieckich żołnierzy. Nieumiejętność logicznego wnioskowania to Twój problem, a nie mój. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono 22.02.06, 09:36 xiazeluka napisała: > NIE MA związku. W [xe]logice. Ale musisz najglosniej krzyczec. > Jeśli zginęły miliony ludzi Zginely. > i jeśli nie było komór gazowych Byly. Sam Irving to w koncu zauwazyl. >, to To wynika cos przeciwniego niz w [xe]logice. > znak, że istniały po prostu inne metody zabijania. Inne metody istnialy TAKZE. Uzywano roznych metod. To zapewne w [xe]logice jest niepojete. Trudno. > Wnioskowanie: "Nie było > komór, więc nie doszło do holokaustu" jest nielogiczne Przepis prawny jest zrozumialy. Negowanie opisane w przepisie moze byc czastkowe. No i w przypadku Irvinga bylo. Tak "historyk" narobil sobie na warsztat. > co ilustruwał przykład sowieckich żołnierzy. A co ilustrowal? > Nieumiejętność logicznego wnioskowania to Twój problem, a nie mój. Mnie wystarczy taki sposob myslenia aby nie isc do pierdla. Nie potrzebna mi [xe]logika i 3 lata odsiadki. Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono. W odroznieniu od Twoich idoli. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:42 rycho7 napisał: >Mnie logiki [...] nie uczono Opanowanie kilku podstawowych schematów logicznych to nie jest jakaś wielka sprawa. Na pewno potrafisz. Są dostępne poradniki. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:46 oleg3 napisał: > Na pewno potrafisz. Są dostępne poradniki. Dowod poprzez uogolnianie jednego z przypadkow miesci sie w Twoich poradnikach? Na pewno sprawdzales? A tresc przepisu prawnego sprawdzales? Irving przyznal sie, ze zmienil zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Na naukę nigdy nie jest za późno 22.02.06, 09:57 Popełniasz co i rusz rażące błędy logiczne. Nie mnie sądzić, czy robisz to nieświadomie czy to Twój sposób prowadzenia "wojen forumowych". Podam Ci przykład z poradnika "Nauka logicznego myślenia" D.Q. McInerny. Kilku nazistów było członkami klubu Kaisera. Hans był członkiem klubu Kaisera. Zatem Hans był nazista. I komentarz autora: Jest to rozumowanie błędne, gdyż wbrew temu co zapewnia wniosek, z tego, że Hans należał do klubu, który miał członków nazistów, nie wynika, iż on sam był nazistą. Typ błędu: nierozłożony termin średni (termin pojawiający się w przesłankach, lecz nie we wniosku). Ukłony Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 negowal, czy nie negowal? 22.02.06, 10:16 oleg3 napisał: > Popełniasz co i rusz rażące błędy logiczne. Nie mnie sądzić, czy robisz to > nieświadomie czy to Twój sposób prowadzenia "wojen forumowych". Sadze, ze Ty swiadomie nie chcesz pojac tresci przepisu prawnego. Przepis nie mowi o koniecznosci negowania wszystkich razem metod ludobojstwa. Wyczuwasz, czy nadal swiadomie bedziesz nielogiczny? > Podam Ci przykład z poradnika "Nauka logicznego myślenia" D.Q. McInerny. Czy ten przyklad jest adekwatny do przepisu naruszonego przez Irvinga? Ja moge Ci podac przyklad rownan stochastycznych. Rowniez nieadekwatny. > Typ błędu: nierozłożony termin średni (termin pojawiający się w przesłankach, > lecz nie we wniosku). Irving negowal jedna z metod ludobojstwa. Czy to nie jest prawda? Sam sie przyznal. Publicznie, przed sadem, nie torturowano go. No wiec negowal, czy nie negowal? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: negowal, czy nie negowal? 22.02.06, 10:26 Chcesz podyskutować czy się kłócić? Jest kilka płaszczyzn "sprawy Irvinga": 1. Swoboda wypowiedzi i swoboda badań naukowych - fundamenty zachodniej cywilizacji 2. Co twierdził Irving 3. Dura lex sed lex czyli austriackie gadanie Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 11:13 oleg3 napisał: > Jest kilka płaszczyzn "sprawy Irvinga": Jak najbardziej. > 1. Swoboda wypowiedzi i swoboda badań naukowych - fundamenty zachodniej > cywilizacji Swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczana przez prawo. Jednym z fundamentow zachodniej cywilizacji jest zapobieganie nawrotowi faszyzmu. W tym zakresie swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczona przez prawo. Wiezienie demoralizuje przestepcow ale jes mniejszym zlem niz bezkarnosc. > 2. Co twierdził Irving To do czego sie przyznal przed sadem. Do blednych twierdzen. > 3. Dura lex sed lex czyli austriackie gadanie W ramach obywatelskiego nieposluszenstwa wolalbym nie placic na kase chorych i emeryture dla takich jak Ty. Dodac mozna jeszcze wiele, jak autostrady, dojazdy koleja, ... Austriackie gadanie prezentuja bezmyslni wrogowie legalizmu. Wrogowie zachodniej cywilizacji. Poniewaz nie znam Cie jako bezmozgiego forumowicza to wyjasnie logike. Przepis, ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d" lub ... Jest to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak zostal ustanowiony w procesie legislacyjny. To jest przepis przeciwko [xe]faszystom. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Faszyści a wolność 22.02.06, 11:36 rycho7 napisał: > Swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczana przez prawo. I to właśnie podlega kontestacji - państwo nie jest od dekretowania wypowiedzi. Dlaczego? Dlatego, że jest to zabranianie ludziom myślenia. Odbieranie swobody posługiwania się swoim rozumem nie jest więc żadnym tam prawem, lecz totalitarną przemocą, której nie sposób uzasadnić logicznie i etycznie. > Jednym z fundamentow zachodniej cywilizacji jest zapobieganie nawrotowi > faszyzmu. W tym zakresie swoboda wypowiedzi jest jasno ograniczona przez prawo. To nie jest "fundament cywilizacji", paranoiku - mowa o wydarzeniach sprzed pół wieku, co tu do rzeczy ma cywilizacja? Fundamentem cywilizacji jest w sensie nowoczesnych, postfeudalnych państw jest upodmiotowienie istoty ludzkiej, a zatem ochrona wolności jednostki przed agresywnym państwem. Zabranianie myslenia fundamenty te podmywa, ponieważ zamienia siłą ludzi w bezmózgie Rysie. > Wiezienie demoralizuje przestepcow ale jes mniejszym zlem niz bezkarnosc. Ktoś, kto wypowiada swoje myśli, nie jest przestępcą - jeśli uważasz przeciwnie, to domagasz się penalizacji myślenia. > To do czego sie przyznal przed sadem. Do blednych twierdzen. Czy ktoś już beknął za kłamstwa o 4 mln ofiar Ałszwic? Nie? A to dlaczego? > Austriackie gadanie prezentuja bezmyslni wrogowie legalizmu. Wrogowie zachodniej cywilizacji. Ty jesteś wrogiem zachodniej cywilizacji, barbarzyńco - atakujesz najbardziej pierwotne prawa człowieka. > Przepis, > ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d" lub ... Jest > to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak zostal ustanowiony w procesie legislacyjny. To jest przepis przeciwko [xe]faszystom. To jest przepis przeciw wszystkim ludziom, dekretujący historię. Orwell w postaci czystej. Sztuczki z mnożeniem przypadków a) b) c) niczego tu nie zmieniają - jeżeli powiem, że "Holokaust miał miejsce, ale nie metodą komór gazowych" to towarzysz Rysio mnie skaże! Taka to logika "duraleksu", którą podziela aktywista zamordyzmu, Rysio, skądinąd gorący przeciwnik nachalności państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Faszyści a wolność 22.02.06, 12:04 xiazeluka napisała: > I to właśnie podlega kontestacji - państwo nie jest od dekretowania wypowiedzi. Masz na to wplyw w procesie demokratycznym. Zostan obywatelem Austrii i dzialej. Ewentualnie cos podobnego zmieniaj w Polsce. > Dlaczego? Dlatego, że jest to zabranianie ludziom myślenia. A mysl sobie. Natomiast nie przyczyniaj sie do powrotu faszyzmu. Nie widzisz roznicy to siedz w pierdlu. > totalitarną przemocą To terroryzm panstwowy. Cos czego nie chcesz pojac. > To nie jest "fundament cywilizacji" To jest pojecie zbiorcze, uzywane po to aby nie zamulac tekstow definicjami i wielostronicowymi wyliczankami. Umiejetnosc poslugiwania sie wspolnym jezykiem bywa efektem ksztalcenia powszechnego. Nie w Twoim przypadku. > paranoiku - mowa o wydarzeniach sprzed pół > wieku, co tu do rzeczy ma cywilizacja? Glebokie powszechne negatywne doswiadczenie wplywa na zawartosc pojecia "cywilizacja". Pewne osobniki nalezaloby "przekonac" eksperymentalnie ale taka metoda jezt sprzeczna z "cywilizacja". Tolerowanie dewiantow jest mniejszym zlem. > Fundamentem cywilizacji jest w sensie Alez wiem, ze tworzysz nowomowe. Nie musisz sie popisywac. > zatem ochrona wolności jednostki przed agresywnym państwem. Tez ochrona jednostek przed agresywnym kapitalem. Wole abys nie dodawal azbestu do faszerowanego szczupaka. > Zabranianie > myslenia fundamenty te podmywa, ponieważ zamienia siłą ludzi w bezmózgie Rysie. A kto zabrania myslec? Twoje urojenia zabraniaja? > Ktoś, kto wypowiada swoje myśli, nie jest przestępcą Jest. Sprawdz podrzeganie w kodeksach karnych. > - jeśli uważasz > przeciwnie, to domagasz się penalizacji myślenia. Akceptuje penalizacje podrzegania i jego specyficzna forme negowania ludobojstwa. Zrobisz mi kuku? > Czy ktoś już beknął za kłamstwa o 4 mln ofiar Ałszwic? Nie? A to dlaczego? Przeczytaj pierwsze artykuky polskiego kodeksu karnego. Tam napisano podstawowe zasady. Lacznie z odpowiedzia "dlaczego". > Ty jesteś wrogiem zachodniej cywilizacji, barbarzyńco - atakujesz najbardziej > pierwotne prawa człowieka. Prawa wedlug Twoich definicji. Sa tez inne definicje i inne priorytety. Bardziej rozpowszechnione niz Twoje. Twoje prawa moge olac. Prawa promulgowane wymusi na mnie terror panstwowy. > To jest przepis przeciw wszystkim ludziom Twoje pokretne "wyjasnienia" pomijam w czytaniu. Juz je znam. Strata czasu. > jeżeli powiem, że "Holokaust miał miejsce, ale nie metodą komór > gazowych" to towarzysz Rysio mnie skaże! Ja nie jestem sad. A sad powinien Cie skazac. Take jest prawo. > Taka to logika "duraleksu" Ustanowili ja Rzymianie po lacinie. Istniala zapewne pare tysiecy lat wczesniej w innych jezykach. Twoje wycia nic nie zmiena. Wszak kochasz panstwo. > którą > podziela aktywista zamordyzmu, Rysio, skądinąd gorący przeciwnik nachalności > państwa. Moich pogladow nie znasz, bo nie chciales. Roisz wiec bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Faszyści a wolność 22.02.06, 12:51 rycho7 napisał: > Masz na to wplyw w procesie demokratycznym. Zostan obywatelem Austrii i dzialej. Ewentualnie cos podobnego zmieniaj w Polsce. Nie mam. Na przykład demokratyczna większość domaga się przywrócenia kary śmierci - i nie ma szans, by coś takiego osiągnąć. Zatem opowieści o demokracji i szczęśliwej ludnośći, uchwalającej sobie prawa jakie tylko dusza zapragnie, to bzdury. Po drugie, znacznie ważniejsze - uchwalić można cokolwiek: ślub mężczyzny z mężczyzną, wyższe podatki, zakaz roztrząsania kwestii historycznych... owszem, jak najbardziej. Tylko czy to jest PRAWO? To są doraźne, uwarunkowane wyłącznie krótkoterminowymi interesami paru cwaniaczków zapisy, które niczego wspólnego z opoką prawodastwa - zgodnością z prawami kardynalnymi i etyką - nie mają nic wspólnego. Demotfukracja zamienia się na naszych oczach w totalitaryzm: państwo obrabia Cię z dochodów, nakazuje jazdę w pasach, zabrania jeść niejodowaną sól, zabrania myśleć - i jednocześnie za pomocą medialnych sługusów urabia towarzysztwo opowiadając ckliwe bzdury o sprawiedliwości. To znana z Orwella nowomowa: sprawiedliwość to niesprawiedliwość, wolność to niewola. Tego bronisz, antypaństwowcu? > A mysl sobie. Natomiast nie przyczyniaj sie do powrotu faszyzmu. Nie widzisz > roznicy to siedz w pierdlu. Pogląd to zwerbalizowana myśl. Dlaczego chcesz mi wyrwać język? Nie odpowiadam za Twoje przewrażliwienie przejawiające się wizjami powracającego do władzy Mussoliniego. > To terroryzm panstwowy. Cos czego nie chcesz pojac. Pięknie. A Ty jesteś bojówkarzem tego terroryzmu państwowego. Albo co najmniej kolaborantem. > To jest pojecie zbiorcze, uzywane po to aby nie zamulac tekstow definicjami i > wielostronicowymi wyliczankami. Umiejetnosc poslugiwania sie wspolnym jezykiem > bywa efektem ksztalcenia powszechnego. Nie w Twoim przypadku. Znowu swój błąd wekslujesz na mnie? Dziecinada. > Glebokie powszechne negatywne doswiadczenie wplywa na zawartosc pojecia > "cywilizacja". Pewne osobniki nalezaloby "przekonac" eksperymentalnie ale taka > metoda jezt sprzeczna z "cywilizacja". Tolerowanie dewiantow jest mniejszym zlem. Głębokie negatywne doświadczenia państw zniewolonych przez komunizm masz gdzieś. Nauka poszła w las. Nie pisz o tolerancji, skoro jej nie wyznajesz. > Alez wiem, ze tworzysz nowomowe. Nie musisz sie popisywac. Piszę jasno i zrozumiale. Twoje uniki i nonsensowne wypady od tematyczne są nieczytelne. > Tez ochrona jednostek przed agresywnym kapitalem. Wole abys nie dodawal azbestu do faszerowanego szczupaka. Kapitał nikomu nie szkodzi. Im mam więcej kapitału w portfelu, tym jestem bardziej niezależny od państwa. > Jest. Sprawdz podrzeganie w kodeksach karnych. Myśli i zachęta to nie to samo. Powtórzmy: pogląd to zwerbalizowana myśl (np. "nie było komór gazowych, bo..."), opinia odwewnętrzna, podrzeganie natomiast (np. "Zabijcie Rysia!") to nie opnia, lecz skierowane na zewnątrz wezwanie do czynu. > Akceptuje penalizacje podrzegania i jego specyficzna forme negowania > ludobojstwa. Zrobisz mi kuku? Dlaczego miałbym robić? W przeciwieństwie do Ciebie jestem konsenkwentny. > Przeczytaj pierwsze artykuky polskiego kodeksu karnego. Tam napisano podstawowe zasady. Lacznie z odpowiedzia "dlaczego". Pytanie było retoryczne, niemniej kolejne Twoje potknięcie bardzo mnie rozśmieszyło. > Prawa wedlug Twoich definicji. Sa tez inne definicje i inne priorytety. Bardziej rozpowszechnione niz Twoje. Twoje prawa moge olac. Prawa promulgowane wymusi na mnie terror panstwowy. Moje prawa możesz olać, ale nie możesz olać "praw" tych państwowych terrorystów. A kolaborując z nimi wkrótce staniesz się celem owego terroryzmu. Krótkowzroczność, jak widać, potrafi szkodzić. Moje definicje są wolne od polityki, doktrynerstwa czy osobistych upodobań, dlatego bardziej cenne nawet dla osób nie patrzących dalej niż na czubek własnego nosa, takich jak Ty. > Twoje pokretne "wyjasnienia" pomijam w czytaniu. Juz je znam. Strata czasu. Twoja strata. > Ja nie jestem sad. A sad powinien Cie skazac. Take jest prawo. Jutro wprowadzą "prawo" o treści: "osoby podpisujące się w internecie Rycho7 mają zostać bezzwłocznie rozstrzelane". Pójdziesz pod mur z peanem na cześć demokracji na ustach? > Ustanowili ja Rzymianie po lacinie. Masz problemy ze zrozumieniem, co to jest prawo. > Moich pogladow nie znasz, bo nie chciales. Roisz wiec bzdety. Owszem, chciałeś. Uciekłeś w podskokach, kiedy poprosiłem o wykładnię. Przypomnieć linkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 no coments 22.02.06, 12:58 xiazeluka napisała: > Przypomnieć linkiem? Alez prosze, jest minimalna szansa, ze zauwazysz, przeczytasz i zrozumiesz uzasadnienie tam zamieszczone. Szansa graniczaca z zerem. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 11:52 Jak ognia unikasz wszelkich konkretów. Skoro już napisałeś: >Przepis,ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac >wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d" lub ... to go zacytuj. Jakoś nie bardzo wierzę, w te "małe kwantyfikatory". Przepis musiałby opierać się na załączniku wielkości encyklopedii. Chciałbym również zauważyć, że nie jestem związany -na gruncielogiki- zapisem austriackiego kodeksu karnego. W logice, to co napisałeś nie trzyma się kupy. Przykład: Teza kanoniczna: Jan Kowalski został zamordowany nożem kuchennym. A)Zaprzeczenie:Jan Kowalski nie został zamordowany. B) Rewizja:Jan Kowalski został zamordowany sztyletem. Czy jezeli twierdzę B to neguję śmierć Kowalskiego w wyniku morderstwa? Czy usprawiedliwiam mordercę? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: mniejsze zlo a rachunek kwantyfikatorow 22.02.06, 12:11 oleg3 napisał: > Jakoś nie bardzo wierzę, w te "małe kwantyfikatory". To konczy nasza wymiane zdan o logice. Nie musisz wierzyc. Widze, ze z braku wiedzy nie rozumiesz. > Przepis > musiałby opierać się na załączniku wielkości encyklopedii. Napisalem o braku wielkiego kwantyfikatora. To przesadza o "lub" bez jakiejkolwiek dodatkowej tresci. Nie zamierzam prowadzic na forum wykladow przez semestr. > Chciałbym również zauważyć, że nie jestem związany -na gruncielogiki- zapisem > austriackiego kodeksu karnego. Uwzgledniajac suwerennosc jurysdykcyjna nie jestes. Irving zostal skazany za przestepstwo popelnione na terenie Austrii gdy go aresztowano na terenie Austrii. Sprobuj tego samego w Polsce. > W logice, to co napisałeś nie trzyma się kupy. Widze, ze mamy rozne wyksztalcenie. Nic na to nie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 O wielki logiku 22.02.06, 13:00 rycho7 napisał: > Napisalem o braku wielkiego kwantyfikatora. To przesadza o "lub" bez > jakiejkolwiek dodatkowej tresci. Nie zamierzam prowadzic na forum wykladow > przez semestr. Nie zarobisz na chleb nauczając logiki )) Zrobię Ci BEZPŁATNIE mały wykład. Kwantyfikator to termin przyjęty w matematyce i logice matematycznej na oznaczenie zwrotów: dla każdego oraz istnieje. Zwrot dla każdego x należącego do X nazywa się kwantyfikatorem ogólnym. Zwrot istnieje takie x należące do X, że... uważa się za równoważny zwrotowi: dla pewnego x należącego do X i nazywa się kwantyfikatorem szczegółowym, kwantyfikatorem małym lub kwantyfikatorem egzystencjalnym wiążącym zmienną x o zasięgu ograniczonym do X. pl.wikipedia.org/wiki/Kwantyfikator Nie znam jak "kłamstwo oświęcimskie" jest zapisane w austriackim kk, posłużę się więc zapisem polskiego kk i interpretacją SN. "Propagowanie, w rozumieniu art. 256 kk, oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu, w zamiarze przekonania do niego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa." www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Orzecznictwo/SN/kar/u_I_KZP_5_02.html KAŻDE zachowanie, wielki logiku od "małych kwantyfikatorów". Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wieksza pulapka 22.02.06, 13:10 oleg3 napisał: > Nie zarobisz na chleb nauczając logiki )) Nie zamierzam. Nie zauwazyles, ze to wczesniej napisalem? > w zamiarze przekonania do niego ... > KAŻDE zachowanie, wielki logiku od "małych kwantyfikatorów". Takze negowanie uzywania komor gazowych. Tu Cie ratuje mala szkodliwosc bo robisz to szeptem w kiblu (zwanym FA). Jezeli eksperymentalnie zagazowano jednego ochotnika to przed sadem masz gwarancje przegranej. Podobnie jak z mydlem nawet raz wyprodukowanym z Zydow. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: wieksza pulapka 22.02.06, 13:20 Pisz sobie zdrów. Nie rozumiesz kwantyfikatorów lub techniki pisania aktów prawnych. Możesz sobie wybrać kwantyfikator. Ja stawiam na duży. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 KAŻDE 22.02.06, 13:26 oleg3 napisał: > Ja stawiam na duży. Takze negowanie komor. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: KAŻDE 22.02.06, 13:36 Może uszło Twojej uwadze, że nie wypowiadałem się o tezach Irvinga. Nie pisałem czy są prawdziwe czy fałszywe. Dla mnie fakt ewentualnej prawdziwości/fałszywości tez Irvinga ma poboczne znaczenie. Nie kwestionuję (jeszcze?) faktu używania przez Niemców komór do gazowania ludzi. Prawda jednak broni się sama. Używanie prokuratorów i katów nasuwa mi podejrzenia, że ta prawda sama się nie obroni. Co to więc za prawda? Nie jestem historykiem, nie jestem też szczególnie zainteresowany problematą II wojny św. Brak mi więc kompetencji do wypowiadania się co do meritum. Ale loch za poglądy wymaga protestu. Zależy mi by nasza cywilizacja prztrwała. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 mniejsze zlo 22.02.06, 14:23 oleg3 napisał: > Ale loch > za poglądy wymaga protestu. Zależy mi by nasza cywilizacja prztrwała. Trzeba bylo protestowac gdy ustanawiano prawo. Prawo majace na celu nie powtorzenie sie faszyzmu. Chyba, ze faszyzm uznasz za najwazniejsze dobro dla naszej cywilizacji. Ludzie, ktorzy na sobie poznali faszyzm uznali, ze nalezy i Ciebie zakneblowac. Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w kodeksach karnych. > Prawda jednak broni się sama. To jest fakt. Niektorzy jednak zwazaja na wmiedzyczasie. Nie lubia gdy wmiedzyczasie gina dziesiatki milionow ludzi. Takie "samoistne" bronienie sie prawdy "zamordystom" nie w smak. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 14:30 rycho7 napisał: > Ludzie, ktorzy na sobie poznali faszyzm uznali, ze nalezy i Ciebie >zakneblowac. Ci dobrzy ludzie to znajomi wujka Soso? > Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w > kodeksach karnych. A mógłbyś wskazać gdzie namawiałem do mordowania? Jeżeli tego nie zrobisz to sam jesteś przestępcą, bo pomawiasz mnie o czyny mogące narazic mnie na utratę zaufania. Gdzie namawiałem do faszyzmu? Gdzie do innych przestępstw? I poptrz, wcale nie chcę by Cię odcięto od netu. Pisz co chcesz. Choć wątpię, by nasza cywilizacja zyskała coś na Twoim pisaniu, to wiem, że na pewno straciłaby na kneblowaniu Ci gęby. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 15:08 oleg3 napisał: > Ci dobrzy ludzie to znajomi wujka Soso? Kiedys opowiadal mi Austriak, ze pierwszy powojenny prezydent Austri umial i lubil wypic. No i pojechal na negocjacje ze Stalinem. Dzieki temu wynegocjowal wycofanie ruskich wojsk okupacyjnych. Chiba um byl znajomym Generalissimusa. > > Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w > > kodeksach karnych. > > A mógłbyś wskazać gdzie namawiałem do mordowania? Gdybys namawial to donioslbym prokuraturze a nie Tobie. Gdybys przeanalizowal powyzsze zdania to moze bys do tego doszedl. > Jeżeli tego nie zrobisz to > sam jesteś przestępcą, bo pomawiasz mnie o czyny mogące narazic mnie na utratę > zaufania. Prawo jest po to abys nie namawial. Ja nie twierdzilem, ze lamiesz prawo. Piekna logike prezentujesz. Dobrze, ze nie stracilem zbyt wiele czasu. > Gdzie namawiałem do faszyzmu? Gdzie do innych przestępstw? No wlasnie a gdzie ja twierdze to co mi imputujesz. > I poptrz, wcale nie chcę by Cię odcięto od netu. Pisz co chcesz. Choć wątpię, > by nasza cywilizacja zyskała coś na Twoim pisaniu, to wiem, że na pewno > straciłaby na kneblowaniu Ci gęby. Mowic wolno wszystko. Lecz czasami nalezy zaplacic za to co sie mowi. Na przyklad 3 lata odsiadki. Szczegolnie gdy sie kosi za brednie kase jak to robil Irving. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: mniejsze zlo 22.02.06, 15:19 rycho7 napisał: > Gdybys namawial to donioslbym prokuraturze a nie Tobie. Gdybys przeanalizowal > powyzsze zdania to moze bys do tego doszedl. >Ja nie twierdzilem, ze lamiesz prawo. Piekna logike prezentujesz. Dobrze, ze >nie stracilem zbyt wiele czasu. No to przeanalizujmy to Twoje zdanie: "Abys nie namawial do mordowania, faszyzmu i innych czynow zakazywanych w kodeksach karnych." Zdanie jest wieloznaczne. Można je interpretować, że to zrobiłem bądź, że chcę zrobić.Przypisujesz mi więc, co najmniej, zamiar ewentualny. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 jakies zamiary masz 22.02.06, 16:15 oleg3 napisał: > Zdanie jest wieloznaczne. Jest jeszcze kontekst, z ktorego zdanie wyjales. Kontekst pozbawi Cie watpliwosci wieloznacznosci. > Można je interpretować, że to zrobiłem bądź, że chcę > zrobić.Przypisujesz mi więc, co najmniej, zamiar ewentualny. Mozna tez interpretowac tak, ze moglbys zrobic gdyby prawo nie zabranialo. Masz wolna wole wiec moglbys zrobic nawet gdy prawo zabrania. Ale Ty wiesz, ze nieznajomosc prawa Cie nie tlumaczy. Zycie jest wieloznaczne. Jakie Ty masz zamiary ewentualne tego nie wiem bez cienia dowodu. Ale, ze jakies zamiary masz. Nie koniecznie karalne. Z wieloznacznosci mojego zdania nie wywiedziesz "oskarzenia". Szczegolnie wobec kontekstu. Sam podsuwasz dowod na koniecznosc karania takich jak Irving. Aby zapobiec faszyzmowi. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: jakies zamiary masz 22.02.06, 16:36 Ten post potwierdza Twoje totalitarne przekonania i absolutny brak zdolności wnioskowania. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 cytowales polski kk 22.02.06, 16:53 oleg3 napisał: > Ten post potwierdza Twoje totalitarne przekonania Doniosles juz do prokuratury? Czekam na antyterrorystow. > i absolutny brak zdolności wnioskowania. Jak Twoje przeciwienstwo nie watpie. Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Mnie logiki w Hitlerjugend nie uczono 22.02.06, 10:03 rycho7 napisał: > > znak, że istniały po prostu inne metody zabijania. > > Inne metody istnialy TAKZE. Uzywano roznych metod. To zapewne w [xe]logice > jest niepojete. Trudno. Ryś, a z czym ty polemizujesz właściwie? Skąd żeś się urwał? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka ...ani nigdzie indziej 22.02.06, 11:03 Ja piszę: "Jeśli A + zero = C, to A = C" Ty paralogicznie zauważasz, że A + zero to > C - zero. Taki jest sens Twego słówka "Także". I nie plącz logiki z lewem. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Myli się Pani całkowicie 22.02.06, 09:03 ewa8a napisała: > Negowanie holokaustu dyskwalifikuje Irvinga jako historyka Po pierwsze: niech Pani nie powiela kłamstw, że Irving neguje holokaust. Gdyby Pani przeczytała jego książki, to takich bredni by nie opowiadała. Po drugie: A niby dlaczego dyskwalifikuje poddawanie w wątpliwość tego czy innego wydarzenia historycznego? Pani się naprawdę wydaje, że historia została raz na zawsze opisana? Przykład pierwszy z brzegu - przez lata uważano, że samolot z polskiego dywizjonu 304 zatopił niemiecki okręt podwodny U-441. Całkiem niedawno, czyli po pół wieku, po weryfikacji wszelkich źródeł, przyjmuje się, że Polacy nie atakowali U-boota, lecz jakiś niezidentyfikowany cel, na przykład walenia. Zniszczenie U-441 przypisuje się teraz brytyjskiej maszynie z 224 dywizjonu. To oczywiście detal, niemniej charakterystyczny - cały czas pojawiają się nowe ustalenia, dokładniejsze i bardziej zbliżone prawdzie. Słyszała może Pani, że według najnowszych wyników, liczbę ofiar Majdanka należy podzielić przez 10? Pół wieku po wyzwoleniu obozu! A Pani tu kwestiunuje prawo historyka do weryfikowania tak zwanych prawd objawionych... Pytam więc - czy ci wszyscy, którzy przez pół wieku pisali, że U-441 został zatopiony przez Polaków i że na Majdanku zginęło 350 tys. ludzi to "Fałszerze historii"? bez względu na jego > > wcześniejsze osiągnięcia, dlatego pytanie o znajomośc jego książek nie ma > związku ze sprawą. Istnieje cos takiego jak odpowiedzialność zawodowa. > W mojej profesji poważne przewinienie wprawdzie nie jest równoznaczne z utratą > dyplomu, ale może spowodować utratę uprawnień do wykonywania zawodu. > W przypadku historyków takie sankcje nie istnieją, historyk, pracujący w swoim > > zawodzie (publikacje, wykłady) może bezkarnie fałszować historię . Problem w > tym, ze publikować może każdy, nie można mu tego zakazać. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 22.02.06, 08:55 Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga? Ano właśnie to tego, by móc się o nich i o ich autorze wypowiadać. Z Pani responsu wnoszę, że ani jednego tomu tego historyka nie raczyła Pani przeczytać - a mimo to z dużą pewnością wypowiada się Pani o jakości merytorycznej tych publikacji. Pani pojęcie o historii i warsztacie historyka jest również bardziej niż pobieżne - historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła! Drugie pytanie rónież wprawiło Panią w nieprzytomne zakłopotanie. Wyjaśnię więc może, że dopóki Irving nie pisał o III Rzeszy, dopóty dokładnie te same środowiska, które obecnie wylewają na niego cebry gnoju, wówczas rozpływały się z zachwytu, jaki to on wspaniały. Wystarczyło poddać w wątpliwość kanoniczną wersję losu Mośków w czasie II wojny światowej, by natychmiast stać się wrogiem publicznym. Wbrew temu, co Pani naiwnie sądzi, podłością wykazali się w tym przypadku opluwacze irvinga, a nie on sam. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 do niczego 22.02.06, 09:29 xiazeluka napisała: > Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga? Z ksiazek Irvinga nie wynika, ze przyzna sie on przed sadem do bledu w ocenie istnienia komor gazowych. > Pani pojęcie o historii i warsztacie historyka jest również bardziej niż > pobieżne - historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub > nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych > teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła! Historyk dla wlasnego komfortu niesiedzenia w pierdlu powinien znac warsztat sedziego. A sedzia ma obowiazek dzialac wedlug prawa a nie wedlug warsztatu hisoryka. Powyzej przyklad [xe]logiki. > z zachwytu, jaki to on wspaniały. Wystarczyło poddać w wątpliwość kanoniczną > wersję losu Mośków w czasie II wojny światowej, by natychmiast stać się wrogiem > publicznym. Podobnie wystarczy zamordowac a nie byc zamordowanym. W [xe]logice niepojete. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: do niczego 22.02.06, 10:51 rycho7 napisał: > Z ksiazek Irvinga nie wynika, ze przyzna sie on przed sadem do bledu w ocenie > istnienia komor gazowych. Z książek wynika jego stanowisko w tej sprawie, a z ich przeczytania - kompetencje do oceniania jego twierdzeń. To ostanie najprawdopodobniej tu nie zachodzi, ponieważ nikt się nie pochwalił, że jego książki czytał. > Historyk dla wlasnego komfortu niesiedzenia w pierdlu powinien znac warsztat > sedziego. A sedzia ma obowiazek dzialac wedlug prawa a nie wedlug warsztatu > hisoryka. Powyzej przyklad [xe]logiki. Powyżej przykład antylogiki Herr Richarda - historyk i sędzia to dwa różne obszary kompetencji, połączone jedynie w państwach faszystowskich. Siadaj, pała. > Podobnie wystarczy zamordowac a nie byc zamordowanym. W [xe]logice niepojete. Myślą i mową się nie morduje, przygłupie. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 sedzia nie sadzil historii lecz negowanieHolocaust 22.02.06, 13:04 xiazeluka napisała: > Powyżej przykład antylogiki Herr Richarda - historyk i sędzia to dwa różne > obszary kompetencji, połączone jedynie w państwach faszystowskich. Sedzia mial gdzies "madrosc" Irvinga. Sadzil za czyn zakazany w kodeksie karnym. Tobie laczy sie to faszystowsko. Mnie to nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Nie sądził "negowania holokaustu" 22.02.06, 13:07 ...ponieważ chodziło o nie istnienie komór gazowych. Czy w kodeksie karnym faszystowskiej Austrii jest zakaz kwestionowania istnienia komór gazowych? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 link 22.02.06, 13:28 xiazeluka napisała: > ...ponieważ chodziło o nie istnienie komór gazowych. Wlasnie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37187676&a=37288837 Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Zły link 22.02.06, 13:47 Podaj ten, który prowadzi do austriackiego faszystowskiego kk. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 moj link 22.02.06, 14:25 xiazeluka napisała: > Podaj ten, który prowadzi do austriackiego faszystowskiego kk. Ja podalem ten ktory ja chcialem podac. Rozkazuj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Buhahaha 22.02.06, 14:45 Rysio posiadł wiedzę z gazet i na jej podstawie "wie", jak brzmi odpowiedni paragraf...! Mozna się było spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 ja nawet gazety nie przeczytalem 22.02.06, 14:58 xiazeluka napisała: > Rysio posiadł wiedzę z gazet i na jej podstawie "wie", jak brzmi odpowiedni > paragraf...! Mozna się było spodziewać. Tak mozna sie bylo spodziewac. Ja Cie odeslalem do tego co cytuje Oleg3. A Ty uwazasz, ze to moje. Nie potrzeba sie podpierac pismakami gdy sprawa jest jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Czyli 22.02.06, 15:26 ...po prostu niczego nie wiesz. To czemu kwilisz, gołąbeczku? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 blad 22.02.06, 16:04 xiazeluka napisała: > ...po prostu niczego nie wiesz. Typowy wniosek [xe]debilizmu. Wiem ze zrodel pryey Ciebie nie wymienianych. Dostatecznie duzo aby widziec Twe manipulacje. > To czemu kwilisz, gołąbeczku? Abys za swobodnie nie manipulowal. Autorytet u mnie masz ujemny. Dowod przez autorytet jest fatalna strategia. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Twój błąd 22.02.06, 16:11 Książek Irvinga nie czytałeś, gazet poświęconych kidnapingowi i procesowi kapturowemu - również, treści faszystowskiego paragrafu nie znasz... To skąd czerpiesz swoje mądrości, kanarku? Z własnego przekonania, prawda? PS. Tu nie chodzi o autorytet, przypominam, tylko o źródła Twoich dezinformacji. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Kopanie sie z koniem 22.02.06, 16:21 xiazeluka napisała: > To skąd > czerpiesz swoje mądrości, kanarku? Pominales ma przeszlosc. No i wszelakie w tej przeszlosci zrodla informacji i doswiadczenia. > Z własnego przekonania, prawda? Nie bylem wczesniej przekonany, ze istnieje jakis Irving. Ze nie istnieje tez nie bylem przekonany. Natomiast wiedzialem o klamcach Oswiecimskich i o karalnosci ich czynow. Jestem przekonany, ze takie przestepstwo istnieje. No i sad moze skazac idiote, ktory sie podklada. Kopanie sie z koniem to ulubione zajecie idiotow. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Kopanie sie z koniem 22.02.06, 16:27 rycho7 napisał: > Pominales ma przeszlosc. No i wszelakie w tej przeszlosci zrodla informacji i > doswiadczenia. Dlatego się dopytuję - co to za źródła? Bo swoje doświadczenia możesz zaoferować co najwyżej brygadzie kopaczy rowów. > Nie bylem wczesniej przekonany, ze istnieje jakis Irving. Ze nie istnieje tez > nie bylem przekonany. Natomiast wiedzialem o klamcach Oswiecimskich i o > karalnosci ich czynow. Jestem przekonany, ze takie przestepstwo istnieje. No i > sad moze skazac idiote, ktory sie podklada. Kopanie sie z koniem to ulubione > zajecie idiotow. Streściłeś teraz punkt widzenia niewolnika. To już wszystko czy masz jeszcze coś do powiedzenia, rabie? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 nie ze mna takie numery "histeryku" 22.02.06, 16:59 xiazeluka napisała: > Dlatego się dopytuję - co to za źródła? Nie jestem historykiem. Nie pisze pracy naukowej. Pytaj sie, ja nie musze sie spowiadac. > Streściłeś teraz punkt widzenia niewolnika. To już wszystko czy masz jeszcze > coś do powiedzenia, rabie? Czuje sie zniewolony przez panstwo, wszelakie. Ale czekam gdy Ty polegniesz na barykadzie. Z doswiadczenia wiem, ze w takich sytuacjach jest lepiej abym dla takich jak Tu kopal rowy. Luksus z posiadania doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Rejterada w "głupiego Jasia z alzheimerem" 22.02.06, 17:04 rycho7 napisał: > Nie jestem historykiem. Nie pisze pracy naukowej. Pytaj sie, ja nie musze sie > spowiadac. Pytam się o źródła Twoich informacji o świecie. Nie musisz lecieć po tytułach. > Czuje sie zniewolony przez panstwo, wszelakie. I dlatego to państwo popieram. Logika nie do zbicia. > Z doswiadczenia wiem, ze w takich sytuacjach jest lepiej abym dla > takich jak Tu kopal rowy. Luksus z posiadania doswiadczenia. Byłeś w SS? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Tak, od 1798 22.02.06, 17:39 xiazeluka napisała: > Byłeś w SS? Wtedy numery tatuowano na napletku. Wygodne bo mozna bez problemow przejsc na islam. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Tak myślałem 22.02.06, 18:21 I co tam u wujka Henia Himmlera? Jak się miewa? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 22.02.06, 21:56 xiazeluka napisała: > Do czego jest potrzebna znajomość książek Irvinga? Ano właśnie to tego, by móc się o nich i o ich autorze wypowiadać. Książki Irvinga interesują w tym samym stopniu co ksiązk i Ericha von Dänikena, czyli w żadnym. Nie czytałam ich i wcale nie sugerowałam, że czytałam. Nie wiedziałam także, że nieznajomość takiego poczytnego autora to obciach, a kto go nie czytał to osioł i ignorant. No i idiotka oczywiście lub co najmniej kapuściana główka. Nie wypowiadam się o jego książkach, z powodu, który podałam powyżej, o autorze natomiast wypowiadam się w kontekście konkretnego oskarżenia, skierowanego pod jego adresem. Odnoszę się do informacji : ,,Wiedeński sąd skazał brytyjskiego historyka Davida Irvinga na 3 lata więzienia za negowanie Holocaustu’’. Oczywiście ta wredna wyborcza z pewnościa coś pokręciła, bo autorowi chodziło TYLKO (drobnostka) o zaprzeczenie istnienia komór gazowych. Najgorsze jest to, że nie tylko wyborcza podle kłamie, ale wszystkie te lewackie pismaki, rozsiewające nawet w necie swoje wypociny . > historyk stawia tezy, które w obróbce naukowej się potwierdzają lub nie, jednak jeśli nawet któraś z nich okaże się błędna (a takich fałszywych teorii było multum), to przecież nie wsadza się nikogo do pudła! Właśnie na podstawie bzdurnych tez, wysuwanych przez autora ośmielam się powątpiewać w jego kwalifikacje. Bzdurnych, bo łatwych do obalenia, dotyczących historii na tyle świeżej, że żyją jeszcze świadkowie tych wydarzeń. Nigdzie tez nie wypowiadałam się, czy wsadzanie do więzienia to odpowiednia kara za wygadywanie głupot. Na koniec naszej wymiany zdań dodam jedynie, ze unikam kontaktów z osobnikami skłonnymi do używania inwektyw – całą swoją krasę pokazałeś w tym wątku, a więc zapewne nieprędko będziemy mieli okazję się spotkać. Jedyne co ci niebawem pozostanie to dyskusje w gronie wiernych klakierów, nie wykluczam, ze własnie to lubisz najbardziej. Czy ty także Xiazeluko uwazasz, że uczestnikami kryształowej nocy byli przebierańcy w mundurach S.A. a ,,Hitler trzymał nad Żydami swe chroniące dłonie” ? www.wprost.pl/ar/?O=87147&C=75 Gwoli wyjaśnienia – pytanie jest retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Właściwiej napisać tak: ignorantka Ewa 23.02.06, 16:40 ewa8a napisała: > Książki Irvinga interesują w tym samym stopniu co ksiązk i Ericha von Dänikena, czyli w żadnym. Skoro tak, to raczej nie powinna się Pani wypowiadać na temat ich jakości merytorycznej, ani tym bardziej - o osobach ich Autorów, nieprawdaż? > Nie wiedziałam także, że > nieznajomość takiego poczytnego autora to obciach, a kto go nie czytał to osioł > i ignorant. No i idiotka oczywiście lub co najmniej kapuściana główka. Osioł, ignorant, idiota i kapuściany łeb to adekwatne określania osób, które wygłaszają nieubłagane sądy na nieznane im tematy. > Oczywiście ta wredna wyborcza z pewnościa coś pokręciła, bo autorowi chodziło > TYLKO (drobnostka) o zaprzeczenie istnienia komór gazowych. Droga Pani, jeśli powiem "Nie było komór gazowych" to wcale nie znaczy, że zaprzeczam zagładzie żydów. Widzi tu Pani jakieś przełożenie? > Właśnie na podstawie bzdurnych tez, wysuwanych przez autora ośmielam się > powątpiewać w jego kwalifikacje. A skąd Pani wie, że są bzdurne, skoro jego książek nie czytuje? Mowa jest o "tezach", a nie "tezie" (czyli komorach gazowych), zatem jednak wypowiada się Pani na tematy leżące poza Pani kompetencjami. > Bzdurnych, bo łatwych do obalenia, Skoro tak, to dlaczego ich po prostu nie obalić, zamiast ciągać ludzi po sądach? Coś cienko z tym obalaniem, skoro setki historyków, łatwo obalających nieznane Pani tezy Irvinga, muszą jeszcze korzystać z pomocy policji i prokuratury. > dotyczących > historii na tyle świeżej, że żyją jeszcze świadkowie tych wydarzeń. Świadkowie nie są dowodem, proszę Pani. Zeznania świadków są jednym z dowodów, ale nie najważniejszym. Jeśli prace archeologiczne na terenie byłych obozów nie potwierdzają opisów złożonych przez świadków, to komu Pani wierzy - omylnym ludziom czy bezstronnym dowodom rzeczowym? Dziecko drogie, świadkowie potrafią opowiadać najdziwniejsze historie, łacznie z ocalenia z sześciokrotnego gazowania w Bergen-Belsen, gdzie komór gazowych... w ogóle nie było. Albo weźmy Majdanek - do tej pory nie wiadomo na pewno, czy komory gazowe faktycznie w tym obozie istniały czy nie. Dokonana ostatnio redukcja liczby ofiar potwierdza tę drugą hipotezę. Hipotezę, proszę Pani, a nie fakt. > Nigdzie tez > nie wypowiadałam się, czy wsadzanie do więzienia to odpowiednia kara za > wygadywanie głupot. A gdzie Pani przeciw temu prostetowała? Wszak o tym jest w tym wątku mowa - wsadzania do lochu za posiadanie własnego zdania. > Na koniec naszej wymiany zdań dodam jedynie, ze unikam kontaktów z osobnikami > skłonnymi do używania inwektyw – całą swoją krasę pokazałeś w tym wątku, > a więc > zapewne nieprędko będziemy mieli okazję się spotkać. Jedyne co ci niebawem > pozostanie to dyskusje w gronie wiernych klakierów, nie wykluczam, ze własnie > to lubisz najbardziej. To lubię najmniej. Natomiast zawsze mnie śmieszy metoda ucieczki osoby, która nie potrafi mi dotrzymać pola merytorycznie - nieodmiennie za pretekst służą "inwektywy". Co by ci wszyscy kretyni zrobili, gdybym nie budował im złotych mostów przez przepaść? > Czy ty także Xiazeluko uwazasz, że uczestnikami kryształowej nocy byli > przebierańcy w mundurach S.A. a ,,Hitler trzymał nad Żydami swe chroniące > dłonie” ? Wie Pani, na czyj rozkaz kryształowa rozróba została opanowana przez policję? Tak, tak, przez Adolfa Hitlera. > Gwoli wyjaśnienia – pytanie jest retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi. Oczywiście. Pani przecież wszystko "wie" bez czytania czegokolwiek poza postępową prasą. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 tak ustalono w scenariuszu 23.02.06, 16:55 xiazeluka napisała: > Wie Pani, na czyj rozkaz kryształowa rozróba została opanowana przez policję? > Tak, tak, przez Adolfa Hitlera. Stalin tez pozowal na dobrego wujaszka. Taka role rozpisywano mu w scenariuszach. Duch Berii opowiadal mi we snie (oczywiscie we snie Berii), ze Soso nic nie wiedzial o gulagach, ukrainskim glodzie i spiskach Tuchaczewskiego. Chcial nawet moja mamusie nosic na raczkach ale w 1920 za dlugo zabawil pod Lwowem. Ale namolne te histeryczne faszysty. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Piszesz scenariusz horroru klasy C? 23.02.06, 17:03 Stalin pozował, owszem. I co z tego? Robił swoje, kiedy tylko schodził ze sceny. Jednak nie potrafisz odróżnić maskarady od konkretnych poczynań, wszystko wrzucasz do jednego wora na zasadzie "Hitler nigdy nie miał racji, nawet jeśli odpowiadał zgodnie z prawdą na pytanie "Która godzina?"" Noc Kryształowa to wybryk Goebbelsa i SA. Towarzysz Hitler dowiedział się o akcji swego pochyłochoda poniewczasie i bez zwłoki nakazał opanowanie sytuacji. Najlepsze w tym wszystkim było to, że szyby sklepowe należały do Niemców, Icki sklepy najczęściej dzierżawiły, No i ubezpieczenie za szyby były gwarantowane przez niemieckie firmy asekuracyjne... Trudno się więc dziwić, że Hitler i Goering byli na kurdupla wściekli. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Biedaczysko 23.02.06, 17:09 xiazeluka napisała: > Towarzysz Hitler dowiedział się o > akcji swego pochyłochoda poniewczasie Biedaczysko. Radiostacji gliwickiej tez niedoinformowanemu bylo zal. O zdradzie Doenitza Archaniol Gabriel tez mu powiedzial poniewczasie. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka No cóż 23.02.06, 17:32 Adolf nie miał takiego poważania jak Józef. Rozkazy Fuehrera sabotowano, odmawiano wykonania, ignorowano, wprowadzano go w błąd... Niechby tylko ktoś spróbował wprowadzić w błąd towarzysza Stalina! Taka to różnica. Przy okazji - właśnie prawdopodobnie dowiedziałem się, dlaczego się tak migasz od zacytowania paragrafów faszystowskiego zapisu na wolność słowa; otóż zwrot "komora gazowa" tam nie występuje. Wygląda na to, że cała Twoja konstrukcja myślowa, jaką tu stręczyłeś, padła z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 [xe]kazuistyka 23.02.06, 18:14 xiazeluka napisała: > Przy okazji - właśnie prawdopodobnie dowiedziałem się, dlaczego się tak migasz > od zacytowania paragrafów faszystowskiego zapisu na wolność słowa; otóż > zwrot "komora gazowa" tam nie występuje. Dno. Prawo jest tak tworzone przez legislatorow aby nie bylo kazuistyczne. Nie wylicza wszelakich "modus vivendi". Komora mogla sie jedynie zalegnac w umyslku [xe]histeryka. Masz racje. "Komory" nie wymieniono. Nie wymieniono takze, ze nalezy skazac Irvinga. Austriacka komuna w pijanym widzie prezydenta (Sztrasera ???). > Wygląda na to, że cała Twoja konstrukcja myślowa, jaką tu stręczyłeś, padła z > hukiem. Alez oczywiscie. Zapisz to sobie na plus, absolwencie pierwszego oddzialu zlobka. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Alzheimer 23.02.06, 18:54 rycho7 napisał: > Prawo jest tak tworzone przez legislatorow aby nie bylo kazuistyczne. Nie > wylicza wszelakich "modus vivendi". Komora mogla sie jedynie zalegnac w > umyslku [xe]histeryka. Masz racje. "Komory" nie wymieniono. Trochę wcześniej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37187676&a=37277892 rycho7 napisał: "Przepis,ktory naruszyl Irving nie zawiera wielkich kwantyfikatorow. Stosowac wiec nalezy maly kwantyfikator "lub". Czyli neguje "a" lub "b" lub "c" lub "d" lub ... Jest to oczywiscie przepis pulapka na [xe]logikow. Ale wlasnie tak zostal ustanowiony w procesie legislacyjny" Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 CBDO 23.02.06, 18:56 oleg3 napisał: > Trochę wcześniej Ja nie mam nic do dodania. Ty jak widac nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 poprawka 23.02.06, 19:10 W miedzyczasie zapoznalem sie z polskim tlumaczeniem przepisu. Faktycznie zawiera on wielki kwantyfikator "kazde". Oznacza to nie ma pulapki w postaci malego kwantyfikatora ukrytego (domyslnego) "lub". Roznica jest formalnie niewielka. Przestepca po prostu nie moze udawac, ze jest zaskoczony. Irving slusznie nie udawal zaskoczenia. Przyznal sie aby obnizyc wyrok. Ukryte "lub" tez nie wymaga kazuistyki. Jest tylko bardziej zdradzieckie. Zwracam honor austriackim legislatorom. Od polskich forumowiczow niczego nie oczekuje. Stanowienie prawa w jezyku polskim to sztuka magiczna. Katolicki Harry Potter. Zbior o mocy Ziobrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: poprawka 23.02.06, 19:17 rycho7 napisał: > W miedzyczasie [..] Zwracam honor austriackim legislatorom Nie przerzucaj skutków własnej bezmyślności na Austriaków > Od polskich forumowiczow niczego nie oczekuje. Jednak czegoś się ode mnie nauczyłeś. I nie zajęło mi to semestr, jak pesymistycznie przypuszczałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 czego? 23.02.06, 19:33 oleg3 napisał: > Jednak czegoś się ode mnie nauczyłeś Tajnie? > Nie przerzucaj skutków własnej bezmyślności na Austriaków A dlaczego? I co przerzucam? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: czego? 23.02.06, 19:42 >A skad wiesz, ze nie jestem Austriakem? W moim poscie Austriacy=austriaccy legislatorzy. Nie jesteś legislatorem, co widać, słychać i czuć. Przyda Ci się trochę mniej zadufania. Jak napisałem delikatnie "nie bardzo wierzę w te małe kwantyfikatory" to oświadczyłeś, że jestem głąbem i ignorantem. Jak inni liberałowie zresztą )) Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: czego? 23.02.06, 19:54 oleg3 napisał: > Jak napisałem delikatnie "nie bardzo > wierzę w te małe kwantyfikatory" Problem jest ze slowkiem "wierze", Nie chcialbym urazac Twych uczuc religijnych w tym zakresie. Gdy pojmujesz to jako obelge to moge bronic sie jedynie milczeniem. Pomine tez milczeniem Twoja samoocene. To nie moje slowa. Legislatorem nie jestem i sie nie podszywalem. Czytaczem prawa jestem wprawnym i skutecznym. To mnie bardziej satysfakcjonuje (w kieszeni) niz opinie grypsujacych. Grypsera "liberalow" wymaga empirycznej weryfikacji. Ale po co puszkowac wszystkich dewiantow i dlaczego za moje pieniadze? Niech sie pasa na lakach Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Idiota Xiazeluka ? 22.02.06, 09:53 ewa8a napisała: > zamierza się o nich dyskutować, nie poddaje się w wątpliwość całej > twórczości, a jedynie wyraża się wątpliwości co do jednej głoszonej przez > niego tezy, Jak brzmi dokładnie ta teza? Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 10:40 Zebrali sie aby bronic wolnosci slowa. Xiazeluka - obronca slowa, ktory ramie w ramie zaszczuwal Krzysia 52 za poglady Allegro con brio - jak wyzej Wystarczy napisac kilka slow prawdy na wasz kosciolek aby sie przekonac jacy z was obroncy. Az przykro patrzec, ze dolaczają sie do forymowej holoty nicki oleg i juurek. Fuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 10:44 >Fuuuj A coś na temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 10:53 Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 przed tutejszymi cenzorami. Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku. Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 11:18 xiazeluka napisała: > Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 przed > tutejszymi cenzorami. > Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku. Zamiast przeprosin forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=25342886 Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Chodzi o rytualne zakończenie? 22.02.06, 11:40 To zauważ, przeterminowany rozpuszczalniku, że ta uprzejma propozycja była skierowano przeze MNIE do Kretyna bezpośrednio, bez udziału państwa, sądów czy nawet cenzora forum. Na tej samem zasadzie sugeruję, byś spjerdalał i Ty, jako że bęcwał z Ciebie skończony. Jednak jeśli jakaś menda kliknie na kosz przy Twojej kretyńskiej wypowiedzi, to dostanie ode mnie kopa. Dotarło cokolwiek, rozmyty zarysie człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Chodzi o rytualne zakończenie? 22.02.06, 12:41 nie bede z toba konkurowal na wyzwiska. Napisales wielokrotnie by Krzys sp..itd i wyszczules go z forum. Takie sa fakty. Rytualnosc dowodzi ciaglego dzialania jest argumentem popierajacym moje zdanie brudasie umyslowy Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie 22.02.06, 12:55 ...i jest z tego dumny, jak na prawdziwego proletariusza przystało. Pisałem wielokrotnie do Kretyna, by spyerdalał z forum. DO KRETYNA, a nie BY. Tak samo piszę do Ciebie - paszoł won, tu dla Ciebie są za wysokie progi. PS. Tak Kretyna wyszczułem z Forum, że mi potem dziękował za wstawiennictwo u Tebego, kiedy cenzura nałożyła na niego bana. Odpowiedz Link Zgłoś
world_class Re: Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie 22.02.06, 13:16 Tow. Aknosan zapaskudził dywan w salonie Autor: xiazeluka ☺ ...i jest z tego dumny, jak na prawdziwego proletariusza przystało. Pisałem wielokrotnie do Kretyna, by spyerdalał z forum. DO KRETYNA, a nie BY. Tak samo piszę do Ciebie - paszoł won, tu dla Ciebie są za wysokie progi. PS. Tak Kretyna wyszczułem z Forum, że mi potem dziękował za wstawiennictwo u Tebego, kiedy cenzura nałożyła na niego bana. Xiaze! Czytam od czasu do czasu Wasze rozważania,ale Ty przekraczasz granice dobrego wychowania i smaku swoim słownictwem niewybrednym. W ten sposób nie dojdziesz do konstruktywnego wyrażania myśli piszących tu. Obrażanie pociąga następne inwektywy. Ale cóż ,jeżeli to Twój sposób bycia-trudno. Współczuję otoczeniu,w którym się obracasz. Kłaniam się i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka A coś Ty za jeden, klasa_podstawowa? 22.02.06, 13:46 Jakoś nie pomnę Twojej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
world_class Re: A coś Ty za jeden, klasa_podstawowa? 22.02.06, 13:59 No właśnie! Nie omyliłem się w osądzie Waści. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Uprzejmie skoryguje omyłkę 22.02.06, 14:45 Pomyliłeś się, dobry, anonimowy człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity z chlopa krol, on sadzi, ze ksiaze 22.02.06, 16:31 world_class napisał: > Xiaze! Czytam od czasu do czasu Wasze rozważania,ale Ty przekraczasz granice dobrego wychowania i smaku swoim słownictwem niewybrednym. to normalne dla chlopa, udającego ksiecia. on ciebie i tak nie zrozumie, bo operujesz jezkiem zbyt wykwintnym. gdybys mu napisal spie..j, wowczas potrafilby wykrztusic z siebi cos wiecej, niz zdziwienie, dotyczace twojej bytnosci na tym forum. > Ale cóż ,jeżeli to Twój sposób bycia-trudno. Współczuję otoczeniu,w którym się obracasz. nigdy nie spotkales takich co im sloma z butow wystaje? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Cóż za wtórny tekst, centralny.gamoniu 22.02.06, 16:41 W podobnym stylu wypowiadało się kilkuset tutejszych kretynów. Niektórzy z nich potrafili pisać po polsku lepiej od Ciebie, mutancie. Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity world_class dostales wlasnie probke tworczosci 22.02.06, 17:10 widzisz sam, ze od chlopa z ciagotami arystokratycznymi zbyt wiele nie mozna wymagac. Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity zamieniles sie z koniem na rozum, 22.02.06, 18:31 czy luka w mozgu się powiekszyła ? wyganiac to ty sobie mozesz przyglupie muche ze swojego wychodka. chlopu panszczyznianemu sie uroilo, ze jest wlascicielem forum ! koniec swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Po konsultacji z moim brytanem przesyłam... 23.02.06, 10:12 ...odpowiedź w gwarze zrozumiałej dla Ciebie, centralny.gamoniu: Hau! Hau, hau, wrrrr, niuch, niuch, hau, wrrr, wrrr! Hau! Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Po konsultacji z moim brytanem przesyłam... 23.02.06, 12:50 Potrafisz dialog wewnetrzny prowadzic? Ewidentnie symulujesz. To dla Ciebie za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Jesteś moim idolem, Herr Richardzie 23.02.06, 16:27 Nikt nie przebije Cię w umiejętności symulowania mądrości. Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity proponuje wmozguluko 23.02.06, 13:03 bys swoje wypowiedzi ograniczal w przyszlosci do wydawania wylacznie takich dzwiekow.wszelkie inne oznaki twojej obecnosci to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Zgadzam się 23.02.06, 16:26 A nawet, jako że mam serce ze złota, rozszerzę zakres uprzejmości i wyznaczę swojego najgłupszego psa, by odpowiadał na Twoje piski. Jestem przekonany, że z łatwością się porozumiecie. PS. Tylko uważaj, nie daj się namówić na szachy, przzy wszystkich jego wadach gra naprawdę nieźle. nie chciałbyś chyba dostać łomotu od psa? Odpowiedz Link Zgłoś
world_class Re: Towarzyszu Aknosam 22.02.06, 11:50 amigosan napisała: > xiazeluka napisała: > > > Moja Wielkoksiążęca Mość była osobą, która zajadle broniła Kretyna52 prze > d > > tutejszymi cenzorami. > > Przeproś, jamniku w dzierganym wdzianku. > Zamiast przeprosin > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=25342886 Luka! Coś przeoczyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 11:40 amigosan napisała: > Zebrali sie aby bronic wolnosci slowa. > Xiazeluka - obronca slowa, ktory ramie w ramie zaszczuwal Krzysia 52 za > poglady > Allegro con brio - jak wyzej Spie..j. Odpowiedz Link Zgłoś
amigosan Re: Oto szubrawcy wszelkiej masci i autoramentu 22.02.06, 12:37 allegro.con.brio napisał: > Spie..j. Bog z toba i duchem twoim osiolku Odpowiedz Link Zgłoś