Dodaj do ulubionych

Historia Polski w żyłach, a tradycja KPP

19.03.06, 22:40
dzisiaj usłyszałem w TVP1 Piotra Stasińskiego - zastępcę redaktora naczelnego
Gazety Wyborczej mówiącego:

"Retoryka wojenna jest już daleko zawansowana i właściwie idą obelgi,
to znaczy ja już, mam bardzo nieprzyjemne pouczucie że uczestniczę, czy też
przysłuchuję się takim rynsztokowym argumentom, jeśli wyjmuje się tam
pradziadka, dziadka, ojca, matkę i to, że ponieważ ktoś był w KPP na przykład
słyszymy od Jarosława Kaczyńskiego, to znaczy że KPP mu przyświeca do dziś …

i zatrzymajmy się na tym pradziadku i dziadku, ojcu i matce (oczywiście
Kaczyński nic takiego nie powiedział)

również dzisiaj przeczytałem:

www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10284
Historię Polski mam w żyłach...
Andrzej Kumor rozmawia z prof. Markiem Chodakiewiczem

- Panie Profesorze, dlaczego mieszkając w Stanach Zjednoczonych, zajął się
Pan historią Polski?
- Gdy przyjechałem do Stanów, zajmowałem się głównie sowietologią, ale
historię Polski mam w żyłach. Gdy byłem dzieckiem, to moje babcie, mój
ojciec, moja mama, opowiadali mi rozmaite historie.
To jest szczególnie "wina" babci, jednej i drugiej, ale matki ojca bardziej,
która tak mi opowiadała historie, że już mi się wszystko myliło, czy to ja
byłem pod Grunwaldem, czy to ona. Wszystko było spersonalizowane, we
wszystkich opowieściach były wstawiane anegdoty rodzinne.
Na przykład to, że "w Powstaniu Styczniowym Twoja prababcia walczyła w
kawalerii i Kozak chciał ją zdzielić szablą w głowę, ale się uchyliła i
obciął jej ucho".
Jak się o tym dowiedziałem? Miałem pięć lat, byliśmy na wsi i skaleczyłem
się. Babcia wzięła pajęczynę, chleb, wodę i miód i powiedziała, "jak babci
Kozak obciął ucho w Powstaniu Styczniowym, to tak jej tutaj opatrzyli ranę".
Ja się cieszyłem, a to oczywiście była nie moja babcia, tylko babka mojej
babci. Zresztą umarła, gdy miała sto lat, i odprowadzał ją do grobu szwadron
z Pułku Ułanów Ciechanowskich. W Polsce przedwojennej powstańcy styczniowi
byli bardzo szanowani. Na każdym kroku było coś takiego.

i tak się zastanawiam, czy mamy prawo otwarcie mówić o dziadkach i bakach,
czy mamy być kneblowani?
Nawet nie posłużę się argumentem, o tym co Polacy wyssali z mlekiem matki
(swoją drogą czy były protesty na łamach wyborczej?

zaapytam, czytając te piękne słowa Chodakiewicza, ambasadora Polski w USA,
czy mamy przemilczeć historię KPP? czy jeżeli dziadek czy babcia, ojciec był
w KPP to "na każdym kroku jest coś innego", inna tradycja, inne wspomnienia,
mimochodem.

Na łamach wyborczej ostatnio urządzono nagonkę na IPN, a szczególnie na
niektórych historyków. W szczególności na Piotra Gontarczyka, który pisze o
historii najnowszej i jest znawcą historiii PPR. W wyborczej jego nazwisko
zderzono z nazwiskiem Gontarza. Chce się go zastraszyć? By nie podejmował
niektórych tematów?

Właśnie u Gontarczyka, w Historii PPR czytam o KPP:

Komunistyczna Partia Robotnicza Polski powstała w grudniu 1918 r., po
połączeniu Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, PPS-Lewicy,
Żydowskiego Komunistycznego Związku Robotniczego (Kombundu) i kilku innych,
mniejszych grup nawiązujących do koncepcji politycznych komunistycznych
klasyków: Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Dominującą pozycję w nowej
partii zajmowali byli członkowie SDKPiL, którzy w sprawach polskich stali na
konsekwentnym stanowisku, wypracowanym przez Różę Luksemburg. Tak zwany
luksemburgizm negował znaczenie więzi pomiędzy ludźmi mówiącymi tym samym
językiem i przynależących do tej samej kultury (narodu), za istotne uznając
głównie podziały klasowe. Konsekwentni ideologicznie przywódcy KPRP zwalczali
więc polskie aspiracje niepodległościowe, traktując je jako nacjonalizm i
szowinizm. Jednoznacznie kwestionowali też utworzenie Państwa Polskiego
jako „kontrrewolucyjnego przeżytku starego świata". Uchwalona na I Zjeździe
KPRP (grudzień 1918 r.) „platforma polityczna" partii głosiła ... str. 26

Czy inna jest tradycja rodzinna wnuka powstańsa styczniowego, który oddał
życie za Polskę, od tradycji domu, jeżeli dziadek zwalczał tradycje
niepodległościowe? czy to są dwa światy z przeciwnych biegunów?

czy aby napewno mówienie o "sojuszu sił lewicowych" o "siłach
wywodzącch się z Komunistycznej Partii Polski" jest obelżywe?
jest rynsztokowym argumentem jak chciałby Stasiński?

czy komunizm został w Polsce rozliczony? historycznie rozliczony?


Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 22:48
      Jak tak dobrze znasz historię, to przypomnij jak skończyli członbkowie KPP,
      którzy uciekli do ZSRR i jaką niby rolę odegrali w PRL?
      • frau_blada Wystarczy to, co wyprawiali Ci przywiezieni 19.03.06, 22:51
        w 1918, w okresie miedzywojennym i zaraz po wojnie.
        Antypolski element. Mozna tylko zalowac, ze Pilsudski tolerowal ugrupowania
        jawnie wrogie nowoodrodzonemu panstwu.
        • kwakwa11 Kaczki tez toleruja, bo musza. 19.03.06, 23:18
          io ty tez, bo z takimi jak ty nie liczymy sie. Zapytaj Kaczek. Popatrz jak cie
          olewaja, sluzac naszym interesom wszedzie: Irak, Bialorus, banki, odsetki.
      • michal00 Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 22:53
        Odgrywali spora role. Bierut zostal nawet prezydentem. Nie rob z ofiar czystek
        aniolkow.
        • leszek.sopot Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:05
          michal00 napisał:

          > Odgrywali spora role. Bierut zostal nawet prezydentem. Nie rob z ofiar
          czystek aniolkow.

          Z tego, co pamiętam, członkowie KPP nie przeżyli pobytu na wschodzie bo nie
          uznali sowieckiego kominternu i zostali zabici w latach 30. Przeżyli ci, którzy
          się wyparli tradycji KPP.
          • michal00 Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:13
            Przezyli ci, ktorzy mieli fuksa, albo przysiegli wiernosc Stalinowi. Bierut
            przyrzekl wiernosc. Tradycja KPP to tradycja podleglosci Polski i konformizmu.
            • leszek.sopot Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:16
              michal00 napisał:

              > Przezyli ci, ktorzy mieli fuksa, albo przysiegli wiernosc Stalinowi. Bierut
              > przyrzekl wiernosc. Tradycja KPP to tradycja podleglosci Polski i konformizmu.

              Nie zgodzę się. KPP przegrała z bolszewikami. W PRL mieli spore kłopoty z
              powoływaniem się na przedwojennych polskich komunistów. Coś takiego
              jak "podległość" w teorii komunstów chyba nie funkcjonowało - miało być wolne,
              bezklasowe społeczeństwo.
              • michal00 Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:29
                Nie zgodzę się. KPP przegrała z bolszewikami. W PRL mieli spore kłopoty z
                > powoływaniem się na przedwojennych polskich komunistów. Coś takiego
                > jak "podległość" w teorii komunstów chyba nie funkcjonowało - miało być
                wolne,
                > bezklasowe społeczeństwo.

                "Bezklasowe spoleczenstwo" wybil wszystkim z glowy Stalin. Kto wierzyl naprawde
                w takie durnoty, ten zwykle marnie konczyl zycie. Przezyli najwieksi
                konformisci jak Bierut, ktorzy potrafili wyprzec sie swoich pogladow i robic za
                stupajow u Stalina. To jest wlasnie prawdziwa tradycja KPP - byc czynownikiem
                u imperatora, obrzydzac narod, okradac posiadaczy, sprowadzic wszystkich do
                parteru oglupiajac propaganda albo wodka - niepokornych zniszczyc robiac z
                nich "wroga ludu", "burzyciela instytucji socjalistycznych" itp.
            • dr.szfajcner Stalin potraktowal KPP jak Kaczynski LPR 19.03.06, 23:20

              to znaczy zrobil z nich wrogow i wykonczyl.

              Dodam tylko ze Giertych i Kotlinowski jeszcze zyja.
              • rekontra Re: Stalin potraktowal KPP jak Kaczynski LPR 19.03.06, 23:30
                dr.szfajcner napisał:

                >
                > to znaczy zrobil z nich wrogow i wykonczyl.


                dlaczego wykończył ? napisz szerzej o wykończeniu.
                • dr.szfajcner Re: Stalin potraktowal KPP jak Kaczynski LPR 20.03.06, 00:41
                  rekontra napisał:

                  > dr.szfajcner napisał:
                  >
                  > >
                  > > to znaczy zrobil z nich wrogow i wykonczyl.
                  >
                  >
                  > dlaczego wykończył ? napisz szerzej o wykończeniu.

                  Podejrzewal ze dzialacze KPP i cala partii, sa w ukladzie,
                  wiec wzial i partre rozwiazal, a jej czlonkow kazal stopniowo
                  likwidowc.
                  Satlin pamietal, ze w poczatkowym okresie w KPP byla frakcja
                  Warskiego i chyba Koszutskiej, ktora nie chciala dopuscic do calkowitego,
                  podporzadkowania sie Stalinowi.
                  ( Cos jak Kotlinowski z LPR, ktory nie we wszystkim zgadza
                  sie z Kaczynskim )>
          • w11mil Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:14
            leszek.sopot napisał:
            > Z tego, co pamiętam, członkowie KPP nie przeżyli pobytu na wschodzie
            a kim byli "Puławianie"


            > nie uznali sowieckiego kominternu i zostali zabici w latach 30.
            to bardzo intrygujace - może rozwiniesz?
            • leszek.sopot Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:19
              w11mil napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              > > Z tego, co pamiętam, członkowie KPP nie przeżyli pobytu na wschodzie
              > a kim byli "Puławianie"
              >
              >
              > > nie uznali sowieckiego kominternu i zostali zabici w latach 30.
              > to bardzo intrygujace - może rozwiniesz?


              Ocenzurowałeś z mego postu: "Przeżyli ci, którzy się wyparli tradycji KPP"
              • w11mil przepraszam, 19.03.06, 23:23
                leszek.sopot napisał:

                > Ocenzurowałeś z mego postu: "Przeżyli ci, którzy się wyparli tradycji KPP"

                a jak byla ta tradycja?
                • leszek.sopot Re: przepraszam, 19.03.06, 23:31
                  w11mil napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Ocenzurowałeś z mego postu: "Przeżyli ci, którzy się wyparli tradycji KPP
                  > "
                  >
                  > a jak byla ta tradycja?

                  Niezależność od moskiewskiego kominternu i bolszewików. Przeczytaj
                  Kołakowskiego "Główne nurty..."
              • rekontra Gomułka, Berman, Fornalska, Nowotko, 19.03.06, 23:29
                leszek.sopot napisał:

                > Ocenzurowałeś z mego postu: "Przeżyli ci, którzy się wyparli tradycji KPP"


                kto przeżył? (swoją drogą do likwidacji partii Komintern wysłał Radkiewicza i
                bermana)

                Gomułka, Berman, Fornalska, Nowotko, Żymierski, Lechowicz, Jaroszewicz i wielu
                innych - wrócili do działalności partyjnej po ataku sowietów na Polskę.

                czytuję z "Komunizmu w Polsce"

                Sowieci podchodzili do nich jednak nieufnie ze względu na wcześniejszą
                przynaleźność do Komunistycznej Partii Polski, rozwiąznej w 1938 roku przez
                Stalina. Polscy komuniści pracowali jedynie na niższych szczeblach
                administracji, a przy wstępowaniu do WKP(b) nie zaliczano im stażu w KPP.
                Sekretarz białostockiego komitetu partii komunistycznej pisał w jednym z
                raportów: „Niektórzy z byłych członków WKP(b), KPZB i KPP są niezadowoleni, że
                nie zostali wciągnięci do roboty na kierowniczych stanowiskach. Tym bardziej,
                że wielu z nich w przeszłości, będąc w partii, odgrywało ważną rolę i
                znajdowało się w dużo lepszej sytuacji materialnej". Wywoływało to frustrację i
                niechęć; niektórzy wyjeżdżali do Moskwy, ale większość wiernie
                służyła „ojczyźnie proletariatu".
                Jadwiga Ludwińska, sekretarz okręgów KPP w Krakowie i Bielsku-Białej, pracowała
                w Białymstoku jako sprzątaczka. Władysław Gomułka był kierownikiem wydziału w
                jednej z fabryk we Lwowie. Marceli Nowotko pracował w sowieckiej administracji
                w Łapach, a Paweł Finder w Białymstoku. Ten ostatni pisał jeszcze do „Sztandaru
                Wolności" i uczył w szkołach przedmiotu konstytucja ZSRS. Małgorzata Fornalska
                również była nauczycielką w Białymstoku, tam też w aparacie propagandowym
                pracował Jakub Berman.


                ps. czy Rawicz, o którym czytam w tej pracy, który wstąpił do Związku Pisarzy
                Sowieckich Białorusi, ma coś wspólnego z wicenaczelnym gazety?
                • frau_blada Szechter, Chaber, Fejgin. Przezylo sporo 20.03.06, 10:33
                  I z jaka werwa wrocili do swych ukochanych pogladow. Budujac nam ukochany
                  komunizm....
                  :(

                  ,,Od początku polskie służby bezpieczeństwa były wzorowane na sowieckiej policji
                  politycznej i w rzeczywistości podlegały jej kontroli poprzez doradców. W latach
                  1944-1945 niewielkie jeszcze siły polskiej bezpieki wspomagały działające na
                  zapleczu frontu sowieckie wojska wewnętrzne NKWD. Główną rolę w tworzeniu
                  aparatu bezpieczeństwa po wojnie odegrali ludzie szkoleni w ZSRR – absolwenci
                  szkoły kujbyszewskiej oraz oficerowie WP, wywodzący się z KPP.
                  Powielając wzorce sowieckie, ministrowi BP podporządkowano Milicję Obywatelską a
                  w ramach resortu powołano wojska wewnętrzne – Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                  (wywodzący się z Polskiego Samodzielnego Batalionu Specjalnego) na czele z gen.
                  Bolesławem Kieniewiczem. Aparat bezpieczeństwa zajmował się planowaniem
                  operacji, rozpoznawaniem przeciwników, aresztowaniami i przygotowywaniem
                  procesów sądowych. Siłą zbrojną był KBW, wykorzystywano także oddziały WOP.
                  Władzy MBP podlegały także więzienia i obozy (ostatecznie jako Departament
                  Więziennictwa i Obozów), umożliwiając w ten sposób represjonowanie skazanych
                  także po wyroku.''

                  www.ipn.gov.pl/a_190405_wyst_boleslawiec.html
                  • rekontra elementarnie pojmowana kwestia przyzwoitości 20.03.06, 10:53


                    czy wyborcza atakując IPN, postulując zlikwidowanie IPN szczególnie starannie
                    powinna dobierać argumenty? czy powinna być transparentna jeżeli chodzi o
                    motywy, żeby nikt jej nie zarzucił nierzetelności?

                    czy to nie jest elemantarnie pojmowana kwestia przyzwoitości
                • dr.szfajcner Kaczynscy, Dorn, Naimski, Wasserman 20.03.06, 18:29
                  pomimo przesladowan przez Mazowieckiego i Balcerowicza,
                  przezyli, dobrze wygladaja ( choc sapia bardzo mocno ),
                  i co najwazniejsze objeli wladze w Polsce.
                  Daokladnie jak ich protoplasta Gomułka Wiesław ze swoimi Kliszkami,
                  , Spychalskimi i Cyrankiewiczami.
      • rekontra Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:03
        leszek.sopot napisał:

        > Jak tak dobrze znasz historię, to przypomnij jak skończyli członbkowie KPP,
        > którzy uciekli do ZSRR i jaką niby rolę odegrali w PRL?

        napiszę (mogę cytować) jeżeli sobie życzysz, jaka jest tradycja KPP.
        Na pewno jest antypolska.

        Ale najważniejsze jest, czy dom rodzinny ma wpływ nasz światopogląd, na nasze
        wybory życiowe, na nasze postępowanie? A właściwie jak wielki wpływ?
        jak wiele zrobimy dla ochrony pamięci ojca czy matki? Więc co nam przyświeca?

        Czy wiesz co Michnik pisał o sobie i swoim ojcu w rozmowie z Cohn Benditem,
        a co pisze w rozmowie z Żakowskim? To są dwie różne "pamięci".

        Co jesteśmy w stanie zrobić dla ochrony imienia przodków? Niektórzy wszystko.


        ops. Chodakiewicz pisze:
        Jest wolność i demokracja. Powiem panu coś takiego, gdy pan do mnie przyjedzie
        do Waszyngtonu, pójdziemy do biblioteki Kongresu, tam stoi komputer.
        Podejdziemy do niego i pokażę panu wpisaną bazę danych tajnych dokumentów
        Kominternu. Za oglądanie ich w Sowietach bylibyśmy rozstrzelani albo gułag
        murowany. A to jest biblioteka Kongresu, jest to wolny kraj, każdy może sobie
        oglądać.
        W Instytucie Pamięci Narodowej do niedawna stały komputery, każdy mógł do nich
        podejść i zobaczyć.
        • leszek.sopot Re: Jaka jest tradycja KPP? 19.03.06, 23:13
          Dla mnie komunizm to ideologia dla odrzuconych i ludzi bez perspektyw. Jeżeli w
          jakimś kraju zdobywał zwolenników to przyczynę można szukać też w tym jak
          wyglądała struktura społeczna danego społeczeństwa. Polska międzywojenna to
          kraj ogromnych kontrastów i wielkiej biedy, którą gardzono i nie uznawano.
          Marzenia o domach ze szkła rozbiły kamiene rzucane na ulicach przez
          demonstrantów. Mnie nie rajcuje jednoznaczne, schematyczne myślenie o
          socjalistach i komunistach. Wystarczy przeczytać Żeromskiego, którego chyba o
          nieszanowanie tradycji polskiej nie podejrzewasz.
          • w11mil a co sądzisz o narodowych socjalistach? 19.03.06, 23:15
            leszek.sopot napisał:

            > Dla mnie komunizm to ideologia dla odrzuconych i ludzi bez perspektyw. Jeżeli
            w jakimś kraju zdobywał zwolenników to przyczynę można szukać też w tym jak
            > wyglądała struktura społeczna danego społeczeństwa.
            • leszek.sopot podobne korzenie podkolorowane nacjonalizmem /nt/ 19.03.06, 23:17
              • w11mil a co Hitlerem i jego towarzyszami? 19.03.06, 23:22
                "Mnie nie rajcuje jednoznaczne, schematyczne myślenie o
                socjalistach i komunistach"
                • leszek.sopot niby co? 19.03.06, 23:24
                  • w11mil czy "nie rajcuje Cię schematyczne myslenie" 19.03.06, 23:25
                    o Hitlerze? podobnie jak o komunistach?
                    • leszek.sopot Po co mieszać Hitlera z Żeromskim? 19.03.06, 23:30
                      Wspomniałem jedynie o źródłach powodzenia ideologii. Może bvłędnie. Możesz
                      sobie uważać, że faszyzm miał inne korzenie. Twoja sprawa.
          • frau_blada To nie byli lewicowcy to byla swolocz! 20.03.06, 10:25
            ,,Rzadziej sięga się do
            konfidentów sowieckich w Polsce międzywojennej, do KPP, jeszcze rzadziej do
            pierwszej próby ustanowienia w Polsce „władzy ludowej" w postaci tzw.
            Rewolucyjnego Rządu Republiki Polskiej, przywiezionego w taborach wojsk
            bolszewickich atakujących Polskę w latach 1919-1920. ''

            ze stron IPN
            :(
            • rekontra teoria spiskowa 20.03.06, 10:30
              frau_blada napisała:

              > ,,Rzadziej sięga się do
              > konfidentów sowieckich w Polsce międzywojennej, do KPP,
              > ze stron IPN
              > :(

              czy jeżeli uznam, że wyborcza walczy z IPN by ta prawda nie ujrzałą światła
              dziennego, to wyznaję teorię spiskową ?

              dlaczego Michnik grozi historykom IPN włóczeniem ich po sądach?

              :)
      • antynazista Re: Jaka jest tradycja KPP? Niewiedza kompromituje 20.03.06, 19:29
        leszek.sopot napisał:

        > Jak tak dobrze znasz historię, to przypomnij jak skończyli członbkowie KPP,
        > którzy uciekli do ZSRR i jaką niby rolę odegrali w PRL?

        Twoja ignorancja zdumiewa. Członkami KPP byli:
        Bierut,Gomułka,Radkiewicz,Kliszko,Berman,Różański,Jędrychowski,Witaszewski,
        Zawadzki,Romkowski,Minc,Korczyński i setki innych dygnitarzy PRL.
        • antynazista Niewiedza kompromituje 20.03.06, 19:32
          leszek.sopot napisał:
          >
          > > Jak tak dobrze znasz historię, to przypomnij jak skończyli członbkowie KP
          > P,
          > > którzy uciekli do ZSRR i jaką niby rolę odegrali w PRL?
          >
          Twoja ignorancja zdumiewa. Członkami KPP byli:
          Bierut,Gomułka,Radkiewicz,Kliszko,Berman,Różański,Jędrychowski,Witaszewski,
          Zawadzki,Romkowski,Minc,Korczyński i setki innych dygnitarzy PRL.
    • my.uczennice.vii.liceum twierdzimy, 19.03.06, 23:16
      ze konieczny jest niebywaly tupet graniczacy z chamstwem, by
      wywodzac sie z rodzin antypolskich bandytow do dzis pchac sie
      na swiecznik, uczestniczyc w zyciu publicznym i probowac
      nim sterowac.
      Cale to pobolszewickie ku..two przekonane jest widocznie,
      ze nic nie zmienilo sie od 1945 i Polska nadal do nich nalezy.
      • obseerwator Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:16
        znaczy się piszesz o Dornbaumie czy o Romualdzie Kaczyńskim ?
        • my.uczennice.vii.liceum Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:21
          Popularne zrobilo sie na forum wytykanie Kaczynskim i Dornowi ojcow lektorow PZPR, Krzyze ojca zbrodniarza, Dornowi i Wassermannowi zydowskiego pochodzenia.

          Zajmuja sie tym glownie entuzjasci Michnika, Szechterow, Luczywo, Chaberow,
          Wroblewskiego i Fejginow.

          Pomyslcie, wasze zarzuty sa bez sensu, my przeciez popieramy waszych,
          dlaczego wiec nie cieszycie sie ?

          W domysle pozostaje ostrzezenie, ze moga oni podobnie jak Michnik
          zwiesc syrenim spiewem miliony Polakow.

          Wyluzuj facio, co antypolskiego zrobili ci, ktorych wymieniasz?
          • obseerwator Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:25
            a kto zaczał ? kto szukał ochotnikow w wehrmachcie ? w jakim radiu cały czas
            słychać o stefanie michniku ? kto mówił o KPP?

            fakt, może to nieelegancko zniżać się do waszego poziomu, ale to PiS, a
            szczególnie Jarosław Kaczyński tak strasznie obniżył standardy życia
            politycznego w Polsce
            • my.uczennice.vii.liceum Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:33
              obseerwator napisał:

              > a kto zaczał ? kto szukał ochotnikow w wehrmachcie ? w jakim radiu cały czas
              > słychać o stefanie michniku ? kto mówił o KPP?

              A gdzie sklamali? Nieprawde o nich powiedzieli?
              Puczymorda nie stracil pamieci o wlasnej rodzinie?
              • obseerwator Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:38
                dziadek tuska ochotnikiem nie był - tylko był wcielony
                morlaność ku..kiego to moralność alfonsa, ale nawet jak na nieskie standardy
                PiS to z kłamstwem przesadził

                co do KPP to Łuczywo - o ile mi wiadomo z PO nie jest, a na pewno nie jest
                liderem tej partii i tak dalej


                > A gdzie sklamali? Nieprawde o nich powiedzieli?

                post wyżej tak sie denerwujesz, znowu zmieniasz zdanie - zatem pytam czy
                kaczyńscy, ziobro, kryże (ten komuch to za uszami ma nawet bez tatusia) winni
                odciąć się od dzialalności swoich tatusiów komunistyycznej, a w wypadku kryże
                to zbrodniczej ?
            • rekontra Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:35
              obseerwator napisał:

              > a kto zaczał ? kto szukał ochotnikow w wehrmachcie ? w jakim radiu cały czas
              > słychać o stefanie michniku ? kto mówił o KPP?

              czy uważasz, że czas rozliczyć morderców sądowych? nawet jeżeli własnoręcznie
              nie wyrywali paznokci, a "tylko" wydawali wyrokli śmierci?

              w jakim radiu słychać?

              a kto kłamliwie pisał o karuzelach? o mordowaniu Żydó przez AKa? na czyich
              łamach można było to przeczytać ?

              > fakt, może to nieelegancko zniżać się do waszego poziomu, ale to PiS, a
              > szczególnie Jarosław Kaczyński tak strasznie obniżył standardy życia
              > politycznego w Polsce

              a konkretnie co złego powiedzxiał? nieprawdziwego?
              • obseerwator Re: twierdzimy, 19.03.06, 23:41
                > czy uważasz, że czas rozliczyć morderców sądowych? nawet jeżeli własnoręcznie
                > nie wyrywali paznokci, a "tylko" wydawali wyrokli śmierci?

                owszem uważam, że trzeba rozliczyć i żeby kaczyńscy dali dobry przykład to na
                początek sędziowe Kryże - ojciec i syn


                > w jakim radiu słychać?

                radiu maryja

                > a kto kłamliwie pisał o karuzelach? o mordowaniu Żydó przez AKa? na czyich
                > łamach można było to przeczytać ?

                gdzie tu kłamstwo - niestety wśród ogromenj masy bohaterów , zdarzały się też
                szumowiny

                > a konkretnie co złego powiedzxiał? nieprawdziwego?

                jesli chodzi o kaczyńskiego to lepiej powiedz, kiedy ten czlowiek coś
                PRAWDZIWEGO powiedział
      • mariner4 [...] 19.03.06, 23:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • my.uczennice.vii.liceum [...] 19.03.06, 23:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leszek.sopot do którego pokolenia? 19.03.06, 23:20
        prawnuki to też będzie obowiązywało?
        • my.uczennice.vii.liceum Akcja Wisla? 19.03.06, 23:22


          • my.uczennice.vii.liceum Re: Akcja Wisla? 19.03.06, 23:22
            Zapytaj moze prawnukow wysiedlonych.
          • leszek.sopot Na Madagaskar? 19.03.06, 23:23
            • my.uczennice.vii.liceum nie, na ziemie "odzyskane" 19.03.06, 23:24
              Nie slyszales o Akcji Wisla?
              • leszek.sopot a "utracone"? 19.03.06, 23:26
                a ty o Jałcie, wysiedleniach itd.
                Czytałem, ale o co chodzi?
                • my.uczennice.vii.liceum Ty Lesiu jestes tutaj wyrocznia historyczna 19.03.06, 23:31
                  Tlumaczymy, ze do trzech pokolen wysiedlali polscy bolszewicy.
                  Moze czas Lesiu zakonczyc aktywnosc z taka skleroza?
                  • leszek.sopot czyli lustracja do czasów pradziadka? 19.03.06, 23:36
                    No to uczennice są łagodniejsze od Hitlera.
                    • dr.szfajcner Re: czyli lustracja do czasów pradziadka? 19.03.06, 23:40
                      leszek.sopot napisał:

                      > No to uczennice są łagodniejsze od Hitlera.

                      Trudno likwidowac pokolenia dal3sze niz 3,
                      bo przewaznie juz sa na lonie Abrahama.

                      P.S.
                      Co sadzisz o wywaiadze Borusewicza dla GW?
                      • leszek.sopot Re: czyli lustracja do czasów pradziadka? 19.03.06, 23:42
                        dr.szfajcner napisał:

                        > leszek.sopot napisał:
                        >
                        > > No to uczennice są łagodniejsze od Hitlera.
                        >
                        > Trudno likwidowac pokolenia dal3sze niz 3,
                        > bo przewaznie juz sa na lonie Abrahama.
                        >
                        > P.S.
                        > Co sadzisz o wywaiadze Borusewicza dla GW?

                        Jeszcze nie czytałem.
                    • my.uczennice.vii.liceum Zadowolony z wlasnych argumentow? 19.03.06, 23:50
                      leszek.sopot napisał:
                      > czyli lustracja do czasów pradziadka?
                      > No to uczennice są łagodniejsze od Hitlera.

                      Co nam wciskasz, to Ty powiedziales, nie my.
                      • 1normalnyczlowiek Przecież to typowe nie tylko u niego. 20.03.06, 12:03
                        my.uczennice.vii.liceum napisała:
                        > leszek.sopot napisał:
                        > > czyli lustracja do czasów pradziadka?
                        > > No to uczennice są łagodniejsze od Hitlera.
                        >
                        > Co nam wciskasz, to Ty powiedziales, nie my.

                        ----> W taki sposób chcą zagadać na śmierć - trzeba by bez końca tłumaczyć się z
                        tego czego się nie powiedziało.
        • dr.szfajcner Zostaw dyskuzeje z nimi katarynie.katarynie. :-) 19.03.06, 23:22
          To jest poziom wlasnie dla niej.
          • 1normalnyczlowiek Pogadał tuman z tumanem 20.03.06, 00:48
            dr.szfajcner napisał:
            > To jest poziom wlasnie dla niej.

            ---> To jest poziom dla ciebie:

            Stalin potraktowal KPP jak Kaczynski LPR
            dr.szfajcner 19.03.06, 23:20 + odpowiedz
            to znaczy zrobil z nich wrogow i wykonczyl.
        • obseerwator Re: do którego pokolenia? 19.03.06, 23:23
          to zależy czy mówimy o wyborcach/sympatykach/członkach PO czy PiS

          w tym pierwszym wypadku tropimy zacięcie aż do Piasta Kołodzieja

          w tym drugim wypadku ewentualne grzebanie w przodkach jest agresywnym atakiem
          na rząd Kazimierza Marcinkiewicza
      • buffalo_bill Co takiego twierdzicie, towarzyszko? :-))) 19.03.06, 23:27
        tow.uczennica.vii.liceum napisała:

        > ze konieczny jest niebywaly tupet graniczacy z chamstwem, by
        > wywodzac sie z rodzin antypolskich bandytow do dzis pchac sie
        > na swiecznik, uczestniczyc w zyciu publicznym i probowac
        > nim sterowac.

        O Wiceministrze Sprawiedliwości takie słowa?
        O "prawej ręce" Zbigniewa Ziobry?

        pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kryże
        • piotr7777 Re: Co takiego twierdzicie, towarzyszko? :-))) 19.03.06, 23:33
          Sam Ziobro też miał ojca w PZPR.
          Jak wypominać to na całego.
          • buffalo_bill Ojciec Ziobra to był skromny aparat PZPR 19.03.06, 23:38
            Ale stary Kryżego - ten to był as.
            20 lat mordowania Polaków!
            Tych zwykłych i tych najwierniejszych z wiernych:
            myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=historia&nr=2004052621401
            • rekontra Re: Ojciec Ziobra to był skromny aparat PZPR 19.03.06, 23:49
              buffalo_bill napisał:

              > Ale stary Kryżego - ten to był as.
              > 20 lat mordowania Polaków!


              i kto go broni?

              Natomiast Michnik bronił swojego brata mówiąc, że nikomu własnoręcznie paznokci
              nie wyrywał. I że był dwudziestokilkuletnim szczeniakiem.

              Dobre sobie, takie inne niewiele starsze, dwiudziestokilkuletnie szczeniaki
              skazywały na śmierć osiemnastoletnie sanituriaszki AK.
              • buffalo_bill Re: Ojciec Ziobra to był skromny aparat PZPR 20.03.06, 00:00
                To co napisałem było odpowiedzią na apel tow.uczennicy.vii.liceum
                o usunięcie "wywodzących się z rodzin antypolskich bandytów
                z uczestnictwa w życiu publicznym"

                Kryżego można usunąć prosto - pracuje na państwowym. Podlega decyzjom
                kadrowym partii rządzącej. Zresztą czekam na to usunięcie, bo utrzymuję
                go z własnych pieniędzy - podatków.

                Michnik pracuje w prywatnej firmie. Jak go stamtąd usunąć?
                • my.uczennice.vii.liceum dziadek w dodatku analfabeta funkcjonalny 20.03.06, 00:16
                  Gdzie apelowalysmy
                  > O USUNIECIE "wywodzących się z rodzin antypolskich bandytów
                  > z uczestnictwa w życiu publicznym"

                  Moze w innym jezyku lepiej idzie ci czytanie?
                  • buffalo_bill Przepraszam towarzyszkę, że uraziłem :-))) 20.03.06, 00:28
                    Uraziłem niezbyt dokładnym przytoczeniem waszych słów.
                    Oczywiście, że nie ma nigdzie mowy o USUNIĘCIU. Cytat prawidłowy
                    powinien brzmieć:

                    "my.uczennice.vii.liceum napisała:
                    twierdzimy
                    ze konieczny jest niebywaly tupet graniczacy z chamstwem, by
                    wywodzac sie z rodzin antypolskich bandytow do dzis pchac sie
                    na swiecznik, uczestniczyc w zyciu publicznym i probowac
                    nim sterowac.
                    Cale to pobolszewickie ku..two przekonane jest widocznie,
                    ze nic nie zmienilo sie od 1945 i Polska nadal do nich nalezy."

                    Proszę o przyjęcie mojej skromnej samokrytyki.
                    Widać źle odczytałem intencje :-)))
                    • my.uczennice.vii.liceum W czytaniu intencji nie kieruj sie zwieraczm 20.03.06, 01:37
                      • buffalo_bill Ach, cóż za myśl złota! :-))) Krasicki wstydź się 20.03.06, 01:39

        • my.uczennice.vii.liceum [...] 19.03.06, 23:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • buffalo_bill Cały czas ten sam poziom, towarzyszko? :-))) 19.03.06, 23:47
            Poziom Rowu Mariańskiego?
            Co tam? Boli w Kryżu? :-)))
            • my.uczennice.vii.liceum niestety ten sam, nie poprawilo ci sie ani troche 19.03.06, 23:57
              moze nawet gorszy, bo musisz o to pytac.

              To jaka byla antypolska dzialalnosc syna Krzyze, Dorna, lub Kaczynskiego?
              Daj znac jak cos znajdziesz.
              Bo o antypolskich dzialaniach np. Adama Michnika mozna dlugo.

              • buffalo_bill Szkoda, że wasz stan zdrowia bez poprawy :-))) 20.03.06, 00:10
                Ale nie załamujcie się towarzyszko. Jutro będzie lepper.

                A o chociaż mały skrót tych "antypolskich działań" Michnika
                poproszę.
                • michal00 Re: Szkoda, że wasz stan zdrowia bez poprawy :-)) 20.03.06, 00:15
                  Toz wierchuszka GW wywodzaca sie z KPP robi wszystko, zeby znalezc Polsce
                  nowego hegemona. Moskwe ma zastapic Bruksela albo Berlin czy inny diabel.
                  Polacy nie beda juz internacjonalistami jak chcial pan Szechter, ale tylko
                  europejczykami jak chce pan Michnik. Trzeba przyznac, ze jest to pewien
                  kompromis.
                • my.uczennice.vii.liceum poszukajcie sobie towarzyszu lewaku w internecie 20.03.06, 00:20
                  • buffalo_bill Tak. To mnie w zupełności przekonuje :-))) 20.03.06, 00:33
                    :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • my.uczennice.vii.liceum Funkcjonalni nie musza szukac daleko 20.03.06, 01:39
                      Nie trzeba nawet wychodzic z portalu gazeta.pl
                      • buffalo_bill Was towarzyszko zaliczam do niefunkcjonalnych :-) 20.03.06, 01:41
                        Mentalnie niefunkcjonalnych rzecz jasna.
                • 1normalnyczlowiek Nie bądź śmieszny-skrót jest niemożliwy 20.03.06, 00:52
                  buffalo_bill napisał:

                  > Ale nie załamujcie się towarzyszko. Jutro będzie lepper.
                  >
                  > A o chociaż mały skrót tych "antypolskich działań" Michnika
                  > poproszę.
                  >
                  • buffalo_bill Ja mogę nie być ale Ty? Będzie trudno :-))) 20.03.06, 00:55
                    Po tym co napisałeś. :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • 1normalnyczlowiek Ja mogę nie być ale Ty? Będzie trudno :-))) 20.03.06, 11:58
                      buffalo_bill napisał:
                      > Po tym co napisałeś. :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      >

                      ---> Ten mój zwrot nie dotyczy przecież bezpośrednio Ciebie, lecz tylko
                      propozycji jaką wysunąłeś. Czytałem chyba wszystkie felietony AM, słuchałem co
                      mówił na spotkaniach - trzeba by było stworzyć całą książkę "Dzieł zebranych" by
                      przytoczyć wszystkie jego myśli o takim charakterze.
      • 1normalnyczlowiek Nic dodać, nic ująć. 20.03.06, 00:42
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        > ze konieczny jest niebywaly tupet graniczacy z chamstwem, by
        > wywodzac sie z rodzin antypolskich bandytow do dzis pchac sie
        > na swiecznik, uczestniczyc w zyciu publicznym i probowac
        > nim sterowac.
        > Cale to pobolszewickie ku..two przekonane jest widocznie,
        > ze nic nie zmienilo sie od 1945 i Polska nadal do nich nalezy.
        >
        • my.uczennice.vii.liceum Serdecznie dziekujemy 20.03.06, 01:40

    • dr.szfajcner Czyli sprawdzaja sie obawy Michnika, co to 19.03.06, 23:38
      napisal w cyklu felietonow, na temat
      Rewolucji Francuskiej.
      Ten to ma leb!
      A taz zescie wydziwali ze pisze glupoty.
      • 1normalnyczlowiek Nie "leb", tylko Lejb ... 20.03.06, 00:56
        dr.szfajcner napisał:
        > Ten to ma leb!

        ----... Fogelman
    • rekontra czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ? 19.03.06, 23:44


      czy Piotr Stasiński na rację?
      czy pisanie i mówienie o KPP to są "rynsztokowe argumenty", czy raczej należy
      uznać, że próbuje kneblować tych, którzy mówią o tradycji wyniesionej z domów
      rodzinnych, komunistycznych.


      Nawiasem mówiąc, gdy Łuczywo poparła Tuska na pierwszej stronie wyborczej,
      który obelżywie zaatakował Kaczyńskiego, ten powiedział:

      "mamy tutaj do czynienia z szybko budowanym sojuszem sił lewicowych", że
      znów "siły wywodzące się z Komunistycznej Partii Polski, bo takie reprezentuje
      pani Łuczywo, są na pierwszej linii, i że one znów dyrygują, tym razem dyrygują
      Platformą Obywatelską. "

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38712026
      ps. jak to jest z żyłami i z tym mlekiem matek? to powinno być istotą dyskusji.
      • obseerwator Re: czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ? 19.03.06, 23:48
        czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ?

        są i do tego właśnie są u władzy
        • kwakwa11 Ojciec Dorna byl w KPP 19.03.06, 23:50
          • frau_blada Dlatego Kaczynskiwie co mowi, ma wiedze 20.03.06, 10:16
            z pierwszej reki, a Dorn go napewno nie oklamuje.
            :))))
        • rekontra Re: czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ? 19.03.06, 23:50
          obseerwator napisał:

          > czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ?
          >
          > są i do tego właśnie są u władzy

          co więc proponujesz? Powszechną lustarcję i dekomunizację?
          Czy możesz podać link do jakiegoś swojego listu?
      • michal00 Re: czy w Polsce są siły wywodzące się z KPP ? 19.03.06, 23:53
        Jest tak, ze wierchuszka GW, wywodzaca sie przewaznie z "zydokomuny" wstydzi
        sie swych przodkow i dlatego z furia reaguje na wszelkie uwagi na ich temat.
        Nie widza oni jednak nic niewlasciwego w roztrzasaniu przeszlosci przodkow
        nielubianych person (patrz Giertych), poniewaz maja dobrze wytrenowane
        dwojmyslenie. Nie podejmuje sie orzec, czy dwojmyslenie nalezy do tradycji KPP.
    • a.adas O powstaniu styczniowym otwarcie rozmawiamy 19.03.06, 23:57
      a KPP rozliczamy, tak?

      No to otwarcie porozmawiajmy, ze powstanie styczniowym było idiotyzmem, snem
      postrzelonych... rewolucjonistów w stylu... Garibaldiego. I przeistoczyło się w
      rzeź, która potem przeistoczyła się w narodowy mit. I tylko dlatego miało
      jakiekolwiek znaczenie. Może popytajmy także kto kupował zarekwirowane majątki
      rodaków?
      • kwakwa11 Re: O powstaniu styczniowym otwarcie rozmawiamy 19.03.06, 23:59
        Może popytajmy także kto kupował zarekwirowane majątki
        > rodaków? KTO? Bo naprawde nie wiem.
        • a.adas Re: O powstaniu styczniowym otwarcie rozmawiamy 20.03.06, 00:08
          Jak pytam, to chyba nie wiem, no nie?;)

          I chcę wiedzieć! Naród Polski zasługuje by sprawdzono i to...
          A jak PiS jest tak dobry w szukaniu przeszłości, niech powoła komisję sledczą i
          w tej sprawie. Jedna mniej, jedna więcej...
    • rekontra rozpowszechniane są kłamstwa o Kaczynskim 20.03.06, 00:07


      o ojcu Kaczynskiego lektorze PZPR. Czy to taka sama prawda, jak homoseksualizm
      Kaczynskiego?

      z ostatniego numeru Gazety Polskiej:

      1.
      Sprawdzić, czy Jarosław Kaczyński miał narzeczoną i dlaczego się z nią rozstał,
      albo czy nie jest homoseksualistą - taka dyrektywa pojawia się w papierach tzw.
      zespołu Lesiaka, który w czasie inwigilacji prawicy miał doprowadzić do
      eliminacji lub - jeśli się nie uda - marginalizacji politycznego środowiska
      Kaczyńskich. Obelżywą, kłamliwą plotkę o rzekomym homoseksualizmie obecnego
      lidera PiS ludzie Urzędu Ochrony Państwa kolportowali w ramach służbowych
      obowiązków. Podobnie jak pracownicy białoruskiego prezydenta Aleksandra
      Łukaszenki, którego propaganda głosi, że homoseksualistami są działacze
      de¬mokratycznej opozycji.

      2.
      W gazecie (NIE Urbana, przyjaciela Michnika) ukazał się też fotoreportaż
      „Jeden dzień z życia Jarosława K. — Na zdjęciu w „Nie" pokazano kogoś podobnego
      z postury do mnie. Miał zainteresowania z pogranicza seksshopów i pedofilii.

      3.
      W czasach PC (...) rozpowszechniano plotkę, że jesteśmy przysposobionymi przez
      rodziców dziećmi jakichś lumpów.

      4.
      Gdy inspirowana przez Belweder grupa Lesiaka rozpowszechniała plotki na ten
      temat homoseksualizmu Kaczyńskiego, Wałęsa zapraszał do Belwederu
      „Lecha z żoną i Jarka z mężem".

      5.
      Do prowokacji pomawiających Kaczyńskiego o homoseksualizm nawiązała niedawna
      manipulacja Mikołaja Kunicy, dziennikarza „Wia¬domości". W swym materiale
      Kunica pytał ministra Wojciecha Jasińskiego, czy razem z Jarosławem Kaczyńskim
      chodzili na piwo. „Owszem" - odpowiedział Jasiński. „Koleżanki?" - dopytywał
      reporter. „To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie".

      Tymczasem w rzeczywistości wypowiedź brzmiała: „To akurat z Jarosławem
      Kaczyńskim nie... nie chodziłem na koleżanki. Ja zagustowałem bardzo
      wcześnie... moja żo¬na obecna mieszkała w sąsiednim akademiku, tak że ja... już
      nie chodziłem na koleżanki, jak byłem na studiach".

      skąd pochodzi informacja o lektorze partyjmym? z szafy lesiaka?
      • idiotyzmy-kacze wiarygodność Gazety Polskiej jest zerowa 20.03.06, 01:16
        to organ kaczystów więc nic dziwnego że chcą wmówić ciemnemu ludowi iż kaczor nie jest gejem, mimo że to tajemnica poliszynela.
    • po_godzinach Re: Historia Polski w żyłach, a tradycja KPP 20.03.06, 00:23
      "i tak się zastanawiam, czy mamy prawo otwarcie mówić o dziadkach i babkach"

      Zasada jest prosta: naturalnie, ze mamy prawo mówić - ale o swoich własnych.
      • 1normalnyczlowiek Mamy pełne prawo-bo chcą mieć wpływ na państwo 20.03.06, 01:12
        po_godzinach napisała:
        > "i tak się zastanawiam, czy mamy prawo otwarcie mówić o dziadkach i babkach"
        > Zasada jest prosta: naturalnie, ze mamy prawo mówić - ale o swoich własnych.

        --->Wprost przeciwnie. "O swoich własnych"- tylko za pozwoleniem. Jeśli się
        pchasz do władzy, to masz się rozliczyć ze wszystkiego co ja Wyborca uważam za
        ważne a nie, co Ty uważasz za nieważne.

        " Konsekwentni ideologicznie przywódcy KPRP zwalczali
        więc polskie aspiracje niepodległościowe, traktując je jako nacjonalizm i
        szowinizm. "
        ---> Wypisz, wymaluj-te same argumenty, retoryka, sposób myślenia obecnych
        postkomunistów i liberałów.
        Walka o niepodległość - nacjonalizm, szowinizm
        Obrona interesów narodowych - nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm;
        Kontrola organów państwowych - nacjonalizm, szowinizm, faszyzm,dyktatura;
        Łapanie złodziei i oszustów - polowanie na czarownice, zemsta, zazdrość
        • po_godzinach popatrzmy, co my tu mamy ... 20.03.06, 01:15

          > --->Wprost przeciwnie. "O swoich własnych"- tylko za pozwoleniem. Jeśli się
          > pchasz do władzy, to masz się rozliczyć ze wszystkiego co ja Wyborca uważam za
          > ważne a nie, co Ty uważasz za nieważne.

          Mozna przyjąć formułę, że wszyscy, którzy chca brac udział w polityce w równej
          mierze sa przesłuchiwani na każdy temat - ale WSZYSCY.
          >
          > " Konsekwentni ideologicznie przywódcy KPRP zwalczali
          > więc polskie aspiracje niepodległościowe, traktując je jako nacjonalizm i
          > szowinizm. "
          > ---> Wypisz, wymaluj-te same argumenty, retoryka, sposób myślenia obecnych
          > postkomunistów i liberałów.

          A to do mnie?

          > Walka o niepodległość - nacjonalizm, szowinizm
          > Obrona interesów narodowych - nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm;
          > Kontrola organów państwowych - nacjonalizm, szowinizm, faszyzm,dyktatura;
          > Łapanie złodziei i oszustów - polowanie na czarownice, zemsta, zazdrość

          Tutaj rozmawiasz sam ze sobą, czy jak?
          • 1normalnyczlowiek Re: popatrzmy, co my tu mamy ... 20.03.06, 01:21
            po_godzinach napisała:
            > Tutaj rozmawiasz sam ze sobą, czy jak?

            ----> Tutaj mamy rozmowy samych ze sobą postkomunistów i liberałów. Wzajemne
            przekonywanie się, że nie są oszustami poltycznymi.
            • leszek.sopot czyli jest tylko czarne i białe 20.03.06, 01:36
              Wszyscy, którzy mają takie poglądy jak ja są święci, wszyscy inni to komuchy.
              Czy to ta pisowaska prawda - tak prosta jak budowa cepa? Po zgładzeniu inaczej
              myślących pewnie trzeba będzie oczyszczać seregi własnej partii z obcych
              naleciałości. Wówczas może "normalny" zostanie nowym Dzierżyńskim.
              • 1normalnyczlowiek Jest nie tylko czarne i białe 20.03.06, 12:20
                leszek.sopot napisał:
                > Wszyscy, którzy mają takie poglądy jak ja są święci, wszyscy inni to komuchy.
                > Czy to ta pisowaska prawda - tak prosta jak budowa cepa? Po zgładzeniu inaczej
                > myślących pewnie trzeba będzie oczyszczać seregi własnej partii z obcych
                > naleciałości. Wówczas może "normalny" zostanie nowym Dzierżyńskim.

                ----> Widzisz. Aby być rzetelnym w wydawaniu opinii o kimś a tym bardziej w
                stwierdzaniu kto ma jakie poglądy, trzeba te poglądy w miarę dobrze poznać.
                Gdybyś nie chciał konfabulować, to troszkę byś się potrudził.
                Już wiele razy tłumaczyłem, co może każdy człowiek zrobić, żeby bez względu na
                narodowość, pochodzenie, poglądy, wykształcenie,stan majątkowy, mógł być uważany
                za człowieka wiarygodnego i uczciwego. Nawet postkomunista czy ubek, nawet
                złodziej czy oszust może przecież zacząć być uznawany za tzw. porządnego
                człowieka. Tylko żeby tak się stało ni wystarczy słowo "przepraszam".
                A im nawet to słowo przez gardło nie przechodzi.
                • leszek.sopot konfabulacje? 20.03.06, 12:58
                  "normalny" napisał: "Tutaj mamy rozmowy samych ze sobą postkomunistów i
                  liberałów. Wzajemne przekonywanie się, że nie są oszustami poltycznymi".

                  Do jakiej grupy ja się zaliczam? Postkomuniści - to ci od Łuczywo?, a
                  liberałowie to ci od Tuska? Obie te grupy są z osądu "normalnego" "oszustami
                  politycznymi" - to konfabulacja?
                  A "normalny" przecież wie kto jest oszustem, kto kłamie, kto jest postkomuchem.
                  Tak, on wie, on jest jedyną prawdą prawdziwą, jest jak Samo Dobro nieomylny i
                  najprawdziwszy. Wszyscy, którzy się z nim nie zgadzają są niegodni. To on
                  wystawia etykietki lub przyprawia gębę. Jest tylko miejsce na z góry założone
                  tezy, na wątpliwości i zbieranie dowodów już nie.
                  • 1normalnyczlowiek Re: konfabulacje? 20.03.06, 13:49
                    " Konsekwentni ideologicznie przywódcy KPRP zwalczali
                    więc polskie aspiracje niepodległościowe, traktując je jako nacjonalizm i
                    szowinizm. "

                    leszek.sopot napisał:
                    > Jest tylko miejsce na z góry założone
                    > tezy, na wątpliwości i zbieranie dowodów już nie.
                    ---> Jest wprost odwrotnie. Przeczytaj wywiad AK i MO z Bogdanem Borusewiczm. To
                    tam właśnie masz "z góry założone tezy" "dziennikarek".
                    Kolejny dowód: W pierwszym cytacie o KPRP w miejsce "polskie aspiracje
                    niepodległościowe" wstaw sobie "obrona interesów narodowych". Przeczytaj i
                    zobaczysz, że w aktualnej sytuacji słowo "KPRP" można spokojnie zastąpić słowami
                    "postkomuniści i liberałowie". Jaki wniosek? Taki, że mimo upływu lat wielu
                    ludzi (nie wszyscy!) mają we krwi takie same metody walki o prywatne, własne
                    interesy pod fałszywymi hasłami.

                    > Do jakiej grupy ja się zaliczam?
                    ---> Nie ja Ciebie "zaliczam" do jakiejś grupy. Przynależność do którejś z nich
                    lub niezależność sam deklarujesz prezentując takie a nie inne opinie.

                    > A "normalny" przecież wie kto jest oszustem, kto kłamie, kto jest postkomuchem
                    ---> Wiem, ale nie z góry. Wiem wtedy gdy poznam czyjeś aktualne opinie,
                    wypowiedzi lub postępowanie. Znasz lepszy sposób?
                    • leszek.sopot Re: konfabulacje? 20.03.06, 14:17
                      Taki cytat też może być?
                      "Konsekwentni ideologicznie przywódcy PiS zwalczali więc polskie aspiracje do
                      gospodarki wolnorynkowej i tolerancji światopoglądowej, traktując je jako
                      komunizm i oszustwo polityczne"

                      > Jest wprost odwrotnie. Przeczytaj wywiad AK i MO z Bogdanem Borusewicz
                      > m. To tam właśnie masz "z góry założone tezy" "dziennikarek".
                      > Kolejny dowód: W pierwszym cytacie o KPRP w miejsce "polskie aspiracje
                      > niepodległościowe" wstaw sobie "obrona interesów narodowych". Przeczytaj i
                      > zobaczysz, że w aktualnej sytuacji słowo "KPRP" można spokojnie zastąpić
                      słowam i "postkomuniści i liberałowie". Jaki wniosek? Taki, że mimo upływu lat
                      wielu ludzi (nie wszyscy!) mają we krwi takie same metody walki o prywatne,
                      własne interesy pod fałszywymi hasłami.


                      Wstawiłem sobie inne słowa - na początku postu. Widzę, że nie dostrzegasz
                      zasadniczego problemu jakim jest metoda uprawiania polityki polegająca na
                      wyklaczaniu ze społeczeństwa znacznej jego częsci z uwagi na jakieś właściwe
                      danej partii slogany i przywłaszczaniu sobie prawa do jedynie słusznej wykładni
                      rzeczywistości. Ja coś takiego przerabiałaem w PRL. Dziś widzę tę metodę
                      uprawiania polityki i w PO i w PiS. Jest to choroba, którą nazywa się
                      politykierstwem.

                      > ---> Nie ja Ciebie "zaliczam" do jakiejś grupy. Przynależność do którejś z
                      > nich lub niezależność sam deklarujesz prezentując takie a nie inne opinie.

                      O! A "normalny" moje opinie szufladkuje i wrzuca do przegródki z
                      napisem "oszuści polityczni". Samo z siebie "zaliczanie" się przecież nie
                      dokonuje. Chyba, że wymyślono już jakiś automat do oceny prawy. Może nazywa
                      się "rekontra"? Jaki musi być uważny i dokładny taki analizator czyichś opinii!
                      Na pewno nadaje się do komisji prawdy i sprawiedliwości przyznającej
                      certyfikaty uczciwości. Nie będę się przyepiał już do rzetelności analizy i
                      umiejętności czytania ze zrozumieniem. Dla parti Samego Dobra to nieistotne
                      drobiazgi.


                      > ---> Wiem, ale nie z góry. Wiem wtedy gdy poznam czyjeś aktualne opinie,
                      > wypowiedzi lub postępowanie. Znasz lepszy sposób?


                      Nie. Ja oceniam, że twoja zdolność oceny czyichś opinii jest mizerna. Świadczy
                      raczej o propagandowym zacietrzewieniu.
                      • 1normalnyczlowiek Re: konfabulacje? 20.03.06, 19:09
                        leszek.sopot napisał:
                        > Taki cytat też może być?
                        > "Konsekwentni ideologicznie przywódcy PiS zwalczali więc polskie aspiracje do
                        > gospodarki wolnorynkowej i tolerancji światopoglądowej, traktując je jako
                        > komunizm i oszustwo polityczne"
                        ---> Nie. Nie może być. POnieważ "przwódcy PiS" opowiadają się za gospodarką
                        wolnorynkową ale na uczciwych zasadach. Opowiadają się też za "tolerancją
                        światopoglądową" ale nie na warunkach dyktowanych przez niektórych samozwańczych
                        przedstawicieli mniejszości. Nigdy nie uogólniali i nie mówili, że wszyscy
                        postkomuniści to oszuści.
                        Cytat, który ja podałem, jest wynikiem analiz historycznych a Twój jest
                        niepopartym niczym wymysłem.


                        > Widzę, że nie dostrzegasz zasadniczego problemu jakim jest metoda uprawiania
                        > polityki polegająca na wyklaczaniu ze społeczeństwa znacznej jego częsci z
                        > uwagi na jakieś właściwe danej partii slogany i przywłaszczaniu sobie prawa
                        do > jedynie słusznej wykładni rzeczywistości.
                        ---> Dostrzegłbym gdyby był rzeczywistym problemem. Jednak widzę, że jest to
                        problem wymyślony przez tych, którzy szukają anonimowości próbując ukryć się w
                        całej masie. Nikt nie wyklucza ani postkomunistów, ani ubeków, ani innych o
                        podobnej przeszłości. Tak od nich jak i od zupełnie innych ludzi jest wymagana
                        jedynie elementarna uczciwość i tylko to jest lub nie jest powodem wykluczania.

                        > O! A "normalny" moje opinie szufladkuje i wrzuca do przegródki z
                        > napisem "oszuści polityczni". Samo z siebie "zaliczanie" się przecież nie
                        > dokonuje.
                        ---> Nie miałem i nie mam "szufladek". Jeśli natrafię na opinię, z którą się
                        zgadzam, to bez względu na to, kto ją wygłosił, to popieram.
                        • leszek.sopot Re: konfabulacje? 20.03.06, 19:41
                          Popieresz w jakiejś formie rasizm? Bo ja tak zrozumiałem twoją obrone grzebania
                          w genealogiach "bo oni chcą władzy" (czy jakoś podobnie naoisałeś). Ja się
                          tobie przyznam, że nie mam pojęcia jakie poglądy polityczne miał mój
                          prapradziadek, pradziadek, dopiero trochę wiem o dziadku, który był w tej samej
                          partii co Piłsudski czyli PPS. Dziadek socjalista przekreśla mnie dziś jako
                          Polaka? Jak automat analityczno-opiniodawczy o nazwie "1normalny" mnie
                          zaszufladkuje?
                          Twiuerdzisz, że konstruujesz opinie na podstawie czynów i wypwiedzi... To co
                          mają z tym wspólnego przodkowie? Czy ja mam się powoływać na swój rodowy herb i
                          udział przodków w konfederacji barskiej, powstaniach listopadowym i
                          styczniowym, walką dziadka w armii Hallera itd? Bzdura. Moje życie świadczy o
                          mnie, nie o moich przodkach. Życie przodków świadczy o nich. Dorabianie do
                          geanologii rasistowskiego znaczenia jest głupie.
                          • 1normalnyczlowiek Re: konfabulacje? 20.03.06, 20:47
                            leszek.sopot napisał:
                            > Popieresz w jakiejś formie rasizm?
                            ---> Wprost przeciwnie. Potępiam w każdej formie. Ale skoro ruszyłeś ten temat,
                            to powiem, że szczególnie potępiam rasizm ukryty, zakamfulowany. O tym się nie
                            mówi a spotykamy się z nim dość często (na forum również). Powiem nie wprost.
                            Działanie pewnych grup interesu nie wynika z powiązań towarzyskich, biznesowych,
                            czy branżowych. Te wspólne działania wynikają ze skrzętnie ukrywanego poczucia
                            wyższości nad innymi grupami narodowościowymi i specyficznie pojmowanej
                            solidarności...

                            > Bo ja tak zrozumiałem twoją obrone grzebania w genealogiach "bo oni chcą
                            > władzy" (czy jakoś podobnie naoisałeś).
                            ---> Genealogia lub wspólne korzenie światopoglądowe nie mają same w sobie
                            znaczenia pejoratywnego w procesie "walki" o władzę lub wpływy. Całe zło zaczyna
                            się wtedy, gdy z pozornie niezrozumiałych powodów ludzie rozproszeni po całym
                            kraju z najróżniejszych przyczyn (mieszkaniowych, zawodowych,in.), nagle
                            "spotykają się" w jednym miejscu. A tym miejscem jest jakiś ośrodek władzy lub
                            biznesu. I to, że się spotkali wcale nie wynika z ich zdolności, umiejętności
                            lub wiedzy. Więc należy zapytać dlaczego właśnie oni tam się "spotkali" a nie
                            inni ludzie, którzy są aktualnie bardziej kompetentni do znalezienia się w tych
                            miejscach?

                            > Moje życie świadczy o mnie, nie o moich przodkach.
                            ---> Dokładnie tak jest. I jeśli pozycję zawodową i społeczną, status materialny
                            zawdzięczasz sobie, własnym zdolnościom i przedsiębiorczości - to jest tak jak
                            być powinno. Jeśli jednak w którymś momencie zadecydowało Twoje pochodzenie,
                            narodowość, poglądy polityczne (tam gdzie nie polityka się liczy), genealogia
                            lub korzenie światopoglądowe, to musi pojawić się pytanie, czy jesteś "właściwym
                            człowiekiem na właściwym miejscu". W takiej sytuacji nie jest to przejaw rasizmu
                            lecz roztropności. Bo wtedy trzeba sobie zadać jednocześnie inne pytanie: Czy te
                            uwarunkowania nie spowodowały, że na Twoim miejscu (władza, wpływy) nie
                            pojawiłby się ktoś lepszy, ktoś kto bardziej niż Ty na to by zasługiwał?

                            Całość powyższego rozumowania oceń z punktu widzenia kogoś "z boku" (obywatela,
                            wyborcy), czyli osoby, na której życie ma wpływ Twoje hipotetyczne działanie a
                            nie z punktu widzenia osoby, która chce znaleźć się na Twoim miejscu.
      • rekontra dziadkowie, tradycja rodzinna i sprawa wyborczej 20.03.06, 10:10
        po_godzinach napisała:

        > "i tak się zastanawiam, czy mamy prawo otwarcie mówić o dziadkach i babkach"
        >
        > Zasada jest prosta: naturalnie, ze mamy prawo mówić - ale o swoich własnych.

        uważasz, że wyborcy nie mają prawa znać historii rodzinnej kandydata na urząd
        prezydenta Polski? nawet do trzech pokoleń wstecz? uważawsz, że on odpowiada za
        czyny dziadków i babek?

        A ma prawo być dumny ze służenia ojczyźnie dziadków i babć?
        Czy ma prawo mówić o tradycji rodzinnej w jakiej był wychowywany
        i w jakiej wzrastał? Czy kandydat nie powinien być całkowicie tranparentny?
        we własnym interesie, by nikt nigdy mu nie zarzucił, że cos ukrył, że skłamał?

        i sprawa wyborczej.

        Czy uważasz, że jeżeli historyk w toku swych badań, pisząc pracę, sięgając do
        źródeł odkryje, że redaktorzy naczelni wyborczej są blisko powiązani rodzinnie
        z przedwojennymi wysoko usytuwoanymi członkami władz KPP to mają to ukrywać?
        mają wyniki swoich prac cenzurować?

        czy uważasz, że właściwym jest, że wierchuszka PRL zmieniała nazwiska dzieciom
        i czy wiedza ta powinna być ukrywana?
        Czy jeżeli ktoś się odważy i wyrazi swoją opinię, zostanie obrzucony przez
        Stasinskiego obelgami, a fakty nazwane "rynsztokowymi argumentami" ?

        czemu służy wielomiesięczny atak Gazety Wyborczej na IPN ?

        • po_godzinach Re: dziadkowie, tradycja rodzinna i sprawa wybor 20.03.06, 10:53
          > uważasz, że wyborcy nie mają prawa znać historii rodzinnej kandydata na urząd
          > prezydenta Polski?

          Ależ proszę bardzo - mozna zrobić w trakcie kampanii wyborczej publiczne
          przesłuchanie. Posadzić obok siebie wszystkich kandydatów i zadawać im
          wszystkie możliwe pytania. W takiej metodzie nie widzę nic złego. Wtedy kazdy
          SAM odpowie na zadane pytania - czyli kazdy będzie mówił o własnych przodkach,
          a publiczność dowie się tego, o czym piszesz.

          "> Czy uważasz, że jeżeli historyk w toku swych badań (...)"

          Historyk badający dzieje czyjekolwiek ma prawo sięgać do wszystkich dostępnych
          dokumentów i je używać do celów badań.
          U jednych będą to przodkowie KPP, u innych przodkowie Falangi.

          > czy uważasz, że właściwym jest, że wierchuszka PRL zmieniała nazwiska
          dzieciom
          > i czy wiedza ta powinna być ukrywana?

          Żydzi po wojnie bardzo często zmieniali nazwiska. Działo sie tak dlatego, że
          mało przychylne otoczenie stanowiło dla nich potencjalne niebezpieczeństwo.
          Wydawało im się, że pod nieżydowskim nazwiskiem będa w Polsce bezpieczniejsi.
          Przypominam powojenne "akcje pociągowe" skierowane przeciwko Żydom.
          W tej sprawie polecam książkę Agaty Tuszyńskiej "Rodzinna historia lęku".
          Wykorzystywanie tego faktu dla partyjnych interesów jest haniebne - tak, jak
          haniebny był rok 68, gdzie posługiwano sie podobnymi metodami.

          > czemu służy wielomiesięczny atak Gazety Wyborczej na IPN ?

          Juz to kiedys wyjaśniałam.
          IPN jest instytucją polityczną, nie naukową, jest wykorzystywany do doraźnych
          rozgrywek partyjnych.

          jeśli chcemy zbliżac sie do prawdy - lepiej będzie, jak historię zostawimy
          historykom, nie politykom.









          • rekontra Re: dziadkowie, tradycja rodzinna i sprawa wybor 20.03.06, 11:01
            po_godzinach napisała:


            > Ależ proszę bardzo - mozna zrobić w trakcie kampanii wyborczej publiczne
            > przesłuchanie. Posadzić obok siebie wszystkich kandydatów i zadawać im
            > wszystkie możliwe pytania. W takiej metodzie nie widzę nic złego. Wtedy kazdy
            > SAM odpowie na zadane pytania - czyli kazdy będzie mówił o własnych
            przodkach, a publiczność dowie się tego, o czym piszesz.


            mam bardzo podobne zdanie, każdy powinien powiedzieć o tym sam. Ale jeżeli
            ukrywa niewygodne fakty zadaniem mediów jest ujawnienie prawdy.


            > U jednych będą to przodkowie KPP, u innych przodkowie Falangi.
            >
            > > czy uważasz, że właściwym jest, że wierchuszka PRL zmieniała nazwiska
            > dzieciom
            > > i czy wiedza ta powinna być ukrywana?
            >
            > Żydzi po wojnie bardzo często zmieniali nazwiska. Działo sie tak dlatego, że
            > mało przychylne otoczenie stanowiło dla nich potencjalne niebezpieczeństwo.
            > Wydawało im się, że pod nieżydowskim nazwiskiem będa w Polsce bezpieczniejsi.

            ja nie myślałem o Żydach, piszłem o sekretarzach PZPR, naprzykład syn Gomułki.
            Różne były motywy zmiany nazwiska i każdy ma prawo zmienić nazwisko.
            Ale jeżeli staje się osobą publiczną, jeżeli osoby takie są osobami
            publicznymi, to nie widzę niczego złego w tym, a nawet uważam za wskazane,
            by ich nazwiska stały się jawne.


            > IPN jest instytucją polityczną, nie naukową, jest wykorzystywany do doraźnych
            > rozgrywek partyjnych.
            > jeśli chcemy zbliżac sie do prawdy - lepiej będzie, jak historię zostawimy
            > historykom, nie politykom.


            w IPN pracuje bardzo wielu młodych historyków, z niezłamanymi kręgosłupami
            i nie można dopuścić do tego, by ich kneblowano. Prawda i tylko prawda, a nie
            kierowanie się koneksjami, czy interesami jakichkolwiek grup.
            (widziałaś program Wartto rozmawiać o mediach? AŻ 18 dzienikarzy bezpośrednich
            świadków zatacznia się Kwaśniewskiego, zadawanie przez niego idiotycznych pytań
            milczało, przecież to jest hoorrendalne, to jest potworne oskrżenie środowiska,
            to najlepiej świadczy o tym, że media nie są wolne. Czy chcesz by tak samo było
            z historuykami? )
            • po_godzinach Re: dziadkowie, tradycja rodzinna i sprawa wybor 20.03.06, 11:18
              > mam bardzo podobne zdanie, każdy powinien powiedzieć o tym sam. Ale jeżeli
              > ukrywa niewygodne fakty zadaniem mediów jest ujawnienie prawdy.

              Tak długo, dopóki go nie zapytamy, nie możemy stwierdzić, czy coś ukrywa.
              Ujawnianie prawdy może nastapić dopiero wtedy, gdy wczesniej nastąpiło
              kłamstwo. Czyli - jeśli zapytany - skłamał. No i - to, że skłamał, trzeba
              udowodnić.

              > Ale jeżeli staje się osobą publiczną, jeżeli osoby takie są osobami
              > publicznymi, to nie widzę niczego złego w tym, a nawet uważam za wskazane,
              > by ich nazwiska stały się jawne.

              Nie widzę takiej potrzeby. Jeśli ktoś w trakcie swojego życia zmienił nazwisko,
              a jest osobą publiczną - zapytany o to, nie powinien skłamać. Natomiast nie
              widzę powodu, aby sam biegał i o tym opowiadał dla zaspokojenia ciekawości
              gawiedzi.

              > w IPN pracuje bardzo wielu młodych historyków, z niezłamanymi kręgosłupami
              > i nie można dopuścić do tego, by ich kneblowano.

              Nie przeczę. Jednak będę sie upierac przy tym, że jeśli jakakolwiek praca ma
              miec wartość naukową (czyli poznawczą) musi stosować ściśle okresloną
              metodologie badań i przejść przez rytuał recenzowania.
              Inaczej jest bez wartości, bo nie jest tak, że fakt bycia młodym historykiem
              usprawiedliwia błędy metodologiczne.

              > (widziałaś program Wartto rozmawiać o mediach?

              Widziałam. Nie przeczę, że jest autocenzura.
              Dlatego zadam Ci pytanie (nie gniewaj się).
              Czy - jesli nasz obecny prezydent (wyobraźmy sobie to teoretycznie) na
              przyjęciach w domach największych europejskich elit, dajmy na to, siorbał,
              mlaskał, rozlewał, nie umiał posługiwać sie sztućcami, nie rozumiał dowcipów
              itp i dziennikarze wiedzieliby o tym - powinni o tym w polskich mediach
              powiedzieć?




              • rekontra wystudiowane gesty 20.03.06, 11:28
                po_godzinach napisała:

                > Widziałam. Nie przeczę, że jest autocenzura.

                OK

                > Dlatego zadam Ci pytanie (nie gniewaj się).
                > Czy - jesli nasz obecny prezydent (wyobraźmy sobie to teoretycznie) na
                > przyjęciach w domach największych europejskich elit, dajmy na to, siorbał,
                > mlaskał, rozlewał, nie umiał posługiwać sie sztućcami, nie rozumiał dowcipów
                > itp i dziennikarze wiedzieliby o tym - powinni o tym w polskich mediach
                > powiedzieć?
                >

                widzę "wady" Kaczyńskiego, właśnie takie jak mimowolna mimika, mogę zrozumieć,
                że nie rozumie dowcipu (gdyż może się jego nie spodziewać) itd. itp.

                Ale się nie wstydzę za niego. Tak było z wyciągniętą ręką Merkel, której to
                ręki nie zauważył. Ale aby na pierwszej stronie wyborczej to przedstawiać?
                Sądzisz, że ta gafa dotknreł Merkel?

                Jego sztab powinien w trybie przyspieszonym usunąc to co jest możliwe.
                Ale chodzi o miarę rzeczy. nie da się porównać ataków forumowych za reklamówkę,
                ataków za troskliwy, nieprzemyslany, mimowolny gest żony Kaczynskiego
                poprawia=jącej coś przy marynarce. On taki jest, i ma prawo taki być.
                Tylko w pismach kolorowych wszyscy są piękni, gładcy i o olśniewająco białych
                uśmiechach i z wystudiowanymi gestami.
                co załtwił Kwaśniewski, poklepując i będąc poklepywanym, chwytając za ramię i
                będąc wychwalanym w Europie i poza nią? Możesz być pewna, że nie da
                sięporówbnać tych prezydentur.

                ps. a pamiętasz jak Kwaśniewski schodził po drabinie? umiesz sobie wyobrazić
                tak tchórzliwie się zachowujacfego Kaczyńskiego? właśnie jak był wieloktornie
                pijany. Umiesz sobie wyobrazić takiego Kaczynskiego?

                siorbanie, mlaskanie da się poprawić. Skazy na charakterze nie. :)
                • po_godzinach Re: wystudiowane gesty 20.03.06, 11:47
                  Szło mi o zasadę, nie o krytykowanie manier prezydenta :)

                  Szło mi o to - czy jeżeli kazdy prezydent zachowa sie publicznie źle,
                  komromitująco (dlatego podałam przykład z "mlaskaniem", dla prezydenta jest on
                  bowiem kompromitujący, tak, jak kompromitujący jest stan upojenia
                  alkoholowego) - trzeba to opisywać?

                  Myslę osobiście, że tak - lepiej nie czekac, az napiszą to obcy.

                  Szło mi o zasadę - jestem bardzo przywiązana do metody mierzenia wszystkich
                  jedna miarą :)

                  A co do charakteru: wszyscy chcielibyśmy miec prezydenta uczciwego, mądrego,
                  obiektywnego, sprawiedliwego, z kindersztubą, erudytę itp :)

                  No, ale rzeczywistość taka nie jest.
                  • rekontra godność a etykieta 20.03.06, 11:55
                    po_godzinach napisała:

                    > Szło mi o to - czy jeżeli kazdy prezydent zachowa sie publicznie źle,
                    > komromitująco (dlatego podałam przykład z "mlaskaniem", dla prezydenta jest
                    on bowiem kompromitujący, tak, jak kompromitujący jest stan upojenia
                    > alkoholowego) - trzeba to opisywać?

                    czy równie kompromitujący? poniżej piszesz o równych miarach.

                    > Szło mi o zasadę - jestem bardzo przywiązana do metody mierzenia wszystkich
                    > jedna miarą :)

                    no i jak z tą równą miarą ? medialną? dzienikarską? czy zauważyłać jak chamsko
                    przeprowadzał wywiad z Kaczyńskim Pałasinski z rzymu? zauważyłaś jak
                    Kwaśniewski potraktował Olejnik? Czy uważasz, że jest ta równa miara ?
                    >
                    > A co do charakteru: wszyscy chcielibyśmy miec prezydenta uczciwego, mądrego,
                    > obiektywnego, sprawiedliwego, z kindersztubą, erudytę itp :)

                    jest ucziwy, mądry, jest erudytą (chociaż Jarosław większym, jeżelei chodzi o
                    wiedzę polityczno-historyczną), obiektywny i sprawiedliwy.

                    ale ponadto, a w pewnych sprawach przede wszystkim

                    musi służyć ojczyźnie, bezwarunkowo w każdych okolicznościach. Musi być wielkim
                    patriotą, bez najmniejszych znaków zapytania, musi być odważny.
                    Musi mieć wizję Polski. Musi dbać o godność urzędu. A mlaskanie i siorbanie to
                    nie godność, to zaledwie etykieta. Upicie się w Charkowie powinno skutkować
                    natychmiastową rezygnacją z urzędu. Przed wojną z bardziej błahych powodów
                    strzelano sobie w łeb. Ale wówczas wiedziano co to honor.
                    • po_godzinach Re: godność a etykieta 20.03.06, 12:16
                      To, jaki jest obecny prezydent, pokaże czas.
                      Na razie niewiele mozna powiedzieć.

                      Z pewnością ideałem byłby ktoś, za kogo nikt nie musi sie wstydzić. Ja na razie
                      wstydzę się tego, ze prezydent - doktor praw, były pracownik naukowy - nie zna
                      żadnego języka obcego, jest to wprost nie do pomyślenia.

                      Mam nadzieję, że doczekam jeszcze kiedyś "swojego prezydenta" - obiektywnego i
                      uczciwego mediatora z klasą :)

                      A media - powinny pisać o wszystkim. I o dobrym, i o złym.
                      Powinny tak napisać o pijanym Kwaśniewskim, jak i o wpadkach towarzyskich
                      Kaczyńskiego.
                      • rekontra z tego co wiem 20.03.06, 12:20
                        po_godzinach napisała:

                        > Z pewnością ideałem byłby ktoś, za kogo nikt nie musi sie wstydzić. Ja na
                        razie wstydzę się tego, ze prezydent - doktor praw, były pracownik naukowy -
                        nie zna żadnego języka obcego, jest to wprost nie do pomyślenia.

                        powinien znać, jako prezydent Warszawy powinien znać bardzo dobrze. Ale czy nie
                        zna? z tego co czytałem zna dobrze angielski, nie wiem jak jest z wymową.

                        > Mam nadzieję, że doczekam jeszcze kiedyś "swojego prezydenta" - obiektywnego
                        i uczciwego mediatora z klasą :)

                        mediator pomiędzy kim a kim? PO a PiS? nie da się.

                        Mediator i wyraziciel interesów Polski za granicą? Będzie bardzo dobry.


                        > A media - powinny pisać o wszystkim. I o dobrym, i o złym.
                        > Powinny tak napisać o pijanym Kwaśniewskim, jak i o wpadkach towarzyskich
                        > Kaczyńskiego.

                        pełna zgoda, Kaczyński podlega krytyce i życzyć sobie należy, że potrafi
                        wyciągać wnioski. Na razie jest szan owany za granicą, bez poklepywania po
                        plecach. Kwaśniewskiego obklepano "za wsze czasy i po wsze czasy".
                        • po_godzinach Re: z tego co wiem 20.03.06, 12:24
                          z tego co czytałem zna dobrze angielski, nie wiem jak jest z wymową.

                          Niestety, wiem z bardzo wiarygodnych źródeł, że tak nie jest. Nie mówi w żadnym
                          języku.

                          > mediator pomiędzy kim a kim? PO a PiS? nie da się.

                          Pomiędzy wszystkimi obywatelami - nie ma bowiem obywateli lepszych i gorszych.
                          jeśli ktos tego nie rozumie, nie rozumie, czym jest urząd prezydenta.

                          > Mediator i wyraziciel interesów Polski za granicą? Będzie bardzo dobry.

                          Pozyjemy, zobaczymy :)
    • buffalo_bill Cóż za przebłysk elokwencji! :-))) 20.03.06, 00:30
      No, no, jestem pod wrażeniem :-)))
      • my.uczennice.vii.liceum Pierwszy post, ktory przeczytales ze zrozumieniem? 20.03.06, 01:35
        • buffalo_bill Z waszych towarzyszko? Już któryś z rzędu :-))) 20.03.06, 01:38

          • my.uczennice.vii.liceum he, he, he, jezeli my jestesmy towarzyszki, 20.03.06, 12:26
            to kim ty jestes NG, stary gnojku z lewicy laickiej?
    • rekontra PPR czyli KPP bis 20.03.06, 07:58

      Leszek pisze, że KPP przegrała z bolszewikami. (?) Podkreśla, że przeżyli
      Ci którzy wyparli się tradycji KPP.
      Na pytanie o tradycję KPPP Leszek pisze: " Niezależność od moskiewskiego
      kominternu i bolszewików. Przeczytaj Kołakowskiego "Główne nurty..."

      Pytam więc, czy prawdą jest, że tradycja KPP to niezależność od kominternu i
      bolszewików? Jak rozumieć to, że NIEZALEŻNOŚĆ od Moskwy (?) jest tradycją?
      Czy tylko niezależnośc od kominternu i bolszewików?

      Leszku - jak rozumiesz TY, czy Kołakowski tę niezależność od kominternu i
      bolszewików? Czy Leszku mógłbyś napisać jak rozumiesz wyparcie się tradycji
      KPPP ? O kim myslisz personalnie?

      Leszek pisze również:

      "Jak tak dobrze znasz historię, to przypomnij jak skończyli członbkowie KPP,
      którzy uciekli do ZSRR i jaką niby rolę odegrali w PRL?"

      więc jak skończyli? dlaczego Stalin ich wykończył?

      Jestem ciekaw, co pisze Kołakowski na ten temat, a także co funkcjonuje w
      tradycji "sympatyków" - "obrońców" KPP.

      NKWD oszczędziło dwie grupy działaczxy - tzw. wojskówkę" - z racji działalności
      szpiegowskiej nie mieli prawa do zabierania głosu w sprawach ideologicznych, a
      także tzw. "dąbrowszczaków" czyli uczestników "wojny domowej" w Hiszpaniii.

      Czy Moskwa mogłaby przejąć kiedykolwiek władzę w Polsce opierając się na KPP ?
      Czy władzę w Polsce mogli z nadania Stalina sprawować ludzie, którzy byli znani
      ze swej walki z niepodległością ? KPPP dążyłą do zniszczenia niepodległej
      Polski. To jest tradycja KPP.
      Na pewno musiała zmienić nazwę - i dlatego powstała PPR. Polska Partia
      Robotnicza jest "robotnicza", a nie "komunistyczna", nie ma w nazwie żadnego
      nawiązania do komunizmu.


      Czy jeżeli w Polsce funkcjonowało lub funkcjonuje środowskisko reprezentujące
      siły wywodzące się z komunistycznej Partii Polski, to mamy prawo o tym pisać i
      mówić? Czy historycy mają obowiązek to badać i opisywać ?

      Czy są tematy tabu w historii? Czy historyków można szntażować (Gontarczyka)
      atakując w wyborczej i zbijając jego nazwisko z Gontarzem?

      W jaki sposób nastą0piło przejście od KPP do PPR ? W czym są różne tradycje
      tych dwóch partiii sowieckich, moskiewskich?
    • frau_blada NIe wolno o tych czerwonych kanaliach zapominac! 20.03.06, 10:22
      Przez tyle lat nie mozna bylo mowic o partii, ktora od zarania byla wroga Polsce
      i Polakm.
      Teraz widac trzeba przypominac jej korzenie, cel i dzialania....

      ,,Lata 1944/45-1950/51. W tym okresie w kierownictwie Polskiej Partii
      Robotniczej, a następnie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
      najsilniejszą reprezentację stanowili ludzie mający za sobą staż działalności
      w Komunistycznej Partii Polski lub/i w Komunistycznym Związku Młodzieży
      Polskiej. W wąskiej grupie, obejmującej poza członkami Biura Politycznego i
      Sekretariatu KC, również kilkudziesięciu kierowników wydziałów KC i I
      sekretarzy KW, jedynie sporadycznie pojawiał się osoby nie posiadające
      związków z ruchem komunistycznym w okresie międzywojennym. Jeszcze w 1951 r.,
      a zatem w sześć lat po wojnie i po okresie gwałtownego rozwoju liczebnego
      partii, w liczącym wówczas 336 pracowników politycznych aparacie KC blisko
      połowę stanowili b. członkowie KPP i KZMP. W trzy lata później - zarówno
      wskutek dalszego wzrostu liczebnego, jak i systematycznych czystek (w tym
      także o podłożu antysemickim) - odsetek ten spadł do poziomu 27 proc [2] .''

      www.omp.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=342
    • mlot.na.lewactwo Ktos chce o komunie? prosze bardzo 20.03.06, 10:24
      KGB / Christopher Andrew, Oleg Gordijewski ; przeł. Rafał Brzeski. - Warszawa :
      "Bellona", 1997

      dodam ze jest to książka wybitnie antysemicka :))
      • frau_blada Tu o zmianach nazwisk w KPP 20.03.06, 10:30
        72.14.203.104/search?q=cache:SsqF-VfwxkoJ:historianiebezpieczna.kgb.pl/kom/pol/kpp.html+historianiebezpieczna+%2B+Kpp&hl=pl&ct=clnk&cd=1&lr=lang_pl&client=firefox-a
        Lajdacy zmieniali nazwiska, zeby nie mozna bylo poznac, ze ich rosysjak lewica
        naslala. :)))))))))
        • mlot.na.lewactwo Polska była blizej 20.03.06, 10:38
          niz Hiszpania ale i tam czerwoni bojowkarze siegneli po wpływy. agenci Moskwy tu
          i tam dzialali podobnie tylko ze tam znalazł sie mąż stanu i czerwoną holotę
          wytepil.
          • frau_blada A u nas nikt nie wytepil i lewactwo ma sie dobrze 20.03.06, 11:03

    • ppppp7 Re: Historia Polski w żyłach, a tradycja KPP 20.03.06, 10:35
      Wracając do meritum.
      Skoro (wg Kaczyńskiego) bycie córką działacza KPP dyskwalifikuje politycznie,
      to co robi w rządzie PISu wiceminister sprawiedliwości Kryże, syn sędziego -
      mordercy stalinowskiego?
      • rekontra czy minister Kryze broni stalinizmu? 20.03.06, 10:50
        ppppp7 napisał:

        > Wracając do meritum.
        > Skoro (wg Kaczyńskiego) bycie córką działacza KPP dyskwalifikuje politycznie,
        > to co robi w rządzie PISu wiceminister sprawiedliwości Kryże, syn sędziego -
        > mordercy stalinowskiego?


        Kaczynski powiedział, że siły wywodzące są na pierwszej linii, w domyśle, śą
        przeciwnikami politycznymi - ale nic nie mówioł o dyskwalifikacji.

        Czy minister Kryże broni stalinizmu? reprezentuje tradycje komunistyczne?
        dlaczego według Ciebie4 nie powinien być w rządzie?

        ps. Mazowiecki nawet był premierem.
        • po_godzinach Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 10:56
          • rekontra Re: Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 11:04
            Pisałaś o FAlandze, myślałem otwierając list, że rzucisz się na mnie w obronie
            Mazowieckiego :)) myślałem, że zapytasz o Mazowieckiego.

            A czy Łuczywo broni stalinizmu? bezpośrednio nie.

            Ale linia gazety wyborczej to linia wybiórczego traktowania historii.
            Czy postulowanie likwidacji IPN, czy atakowaniue lustracji, pisanie przez
            MIchnika o zoologicznych antykomunistach jest bronieniem stalinizmu? tak.

            masz inne zdanie? pamiętam, że rónież byłaś za likwidacją IPN.
            Dobrze
            zapamiętałem?
            • po_godzinach Re: Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 11:21
              Mazowieckiego nie muszę bronić, on broni się sam.

              Polemizowanie w sprawie jego honoru i uczciwości jest poniżej mojego poziomu :)
              • rekontra Re: Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 11:29
                po_godzinach napisała:

                > Mazowieckiego nie muszę bronić, on broni się sam.
                >
                > Polemizowanie w sprawie jego honoru i uczciwości jest poniżej mojego
                poziomu :)


                nie p[isałem o jego honorze ani uczciwości. Czy znana Ci jest jego przeszłość
                polityczna? dzienikarska? Nie jego dziadka, czy babki. Nie ojca, czy matki, a
                samego mazowieckiego? Czy jest to sprawa przemilczana ?
                • po_godzinach Re: Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 11:49
                  Interesuje mnie wyłącznie to, że jest to człowiek nieskazitelnie uczciwy.

                  PS Znam go osobiście.
                  • my.uczennice.vii.liceum Bez watpienia zapytalas o gruba kreske, osobiscie? 20.03.06, 12:20
                    po_godzinach napisała:
                    > PS Znam go osobiście.
                • ppppp7 Re: Czy pani Łuczywo broni stalinizmu? 20.03.06, 11:50
                  Wracajac do Kryże.
                  Jeśli geny i wychowanie wpływają na charakter potomka, to macie pisiory w
                  rządzie potencjalnego stalinowca - mordercę.
                  Jeśli nie wpływają, to co wspólnego z panią Łuczywo ma przynależność partyjna
                  jej ojca?
                  • rekontra słowo o stalinowcach i Szymborskiej 20.03.06, 12:08
                    ppppp7 napisał:

                    > Wracajac do Kryże.
                    > Jeśli geny i wychowanie wpływają na charakter potomka, to macie pisiory w
                    > rządzie potencjalnego stalinowca - mordercę.


                    w tym wypadku mówi się o czynach, po czynach ich poznacie.

                    > Jeśli nie wpływają, to co wspólnego z panią Łuczywo ma przynależność partyjna
                    > jej ojca?

                    nie sądzisz, że działalność w KPP trudno zamknąć przynależnością partyjną.

                    ps. i jeszcze słowo, o byłych stalinowcach, a jest ich wielu. Pierwssi z
                    brzegu - Kołakowski, Konwicki, Janion, Szymborska. uważam, że do pewnych spraw
                    nie powinni się mieszać, a tym bardziej przemawiać ex cathedra. na komunizmie
                    się już sparzyli. Wystarczy. Dlatego pani Janion powinna mniej angażować się w
                    działalność ekspozytury lewackiej - feminizm, a pani Szymborka nie powinna tak
                    dziarsko maszerować z gejami i lesbijkami w pierwszyn szeregu.
                    Niech założy przynajmniej ciemne okulary, nasunie na czoło kapelusz, albo
                    przynajmniej naciągnie chuścinę :)
                    • po_godzinach Chcesz cenzury? 20.03.06, 12:21
                      Każdy obywatel ma prawo mówić o tym, o czym chce mówić. Nikt Ci nie dał prawa
                      zamykania ludziom ust.

                      Co za dziwne maniery - mówić ludziom, co mają robić i na jaki temat się
                      wypowiadać?

                      • rekontra dopiero co zaszczepione idee, jakkolwiek nazwane 20.03.06, 12:26
                        po_godzinach napisała:

                        > Każdy obywatel ma prawo mówić o tym, o czym chce mówić. Nikt Ci nie dał prawa
                        > zamykania ludziom ust.

                        dlaczego taki wniosek wyciągnęłaś? możesz zacytować moje słowa ?
                        >
                        > Co za dziwne maniery - mówić ludziom, co mają robić i na jaki temat się
                        > wypowiadać?

                        a tutaj masz rację. Z tym, że ja tylko radzę. Gdzieś tam powyżej napisałem o
                        kwestii przyzwoitości. jeżeli ktoś piał o Stalinie, pisał o nim wiersze,
                        gdy tysiącami mordowano Polaków, to powinien zdobyć się na odrobinę refleksji,
                        walcząc w imię nowych idei, dopiero co sobie zaszczepionych,
                        dowolnie nazwanych.
                        • po_godzinach Re: dopiero co zaszczepione idee, jakkolwiek nazw 20.03.06, 12:34
                          To, czy ludzie, którzy pisali o Stalinie, nie "zdobyli sie na odrobinę
                          refleksji" - tego nie wiesz.

                          Nie osądza sie nikogo na podstawie incydentu, tylko na podstawie całokształtu.

                          Gdyby tak było, mnie osądzanoby na podstawie deklamowanych wierszy na PRL-
                          owskich akademiach, czy aktywności w PRL-owskim harcerstwie.

                          To jest absurd.
                          • 1normalnyczlowiek Absurdem jest zrównanie tych co"deklamowali"z tymi 20.03.06, 13:59
                            po_godzinach napisała:
                            > Gdyby tak było, mnie osądzanoby na podstawie deklamowanych wierszy na PRL-
                            > owskich akademiach, czy aktywności w PRL-owskim harcerstwie.
                            > To jest absurd.

                            ---> ...którzy nakazywali pisać i z tymi, którzy pisali te wiersze.
                        • ppppp7 Re: dopiero co zaszczepione idee, jakkolwiek nazw 20.03.06, 12:45
                          Wracając do sedna. Według ciebie: Jeśli ktoś popiera PIS to znaczy, że geny i
                          wychowanie w rodzinie komunistów nie mają znaczenia, a jeśli nie popiera
                          polityki PISu, to znaczy, że geny i wychowanie działają negatywnie na niego.
                          Ciekawa koncepcja. A teraz male utrudnienie. Wiceminister sprawiedliwości w
                          rządzie PISu w latach 80 wydawał surowe wyroki na opozycję. I co teraz z twoją
                          teorią i "po czynach ich poznacie"?
                      • 1normalnyczlowiek Ale dał prawo krytykować i niedopuszczać do władzy 20.03.06, 14:07
                        po_godzinach napisała:
                        > Każdy obywatel ma prawo mówić o tym, o czym chce mówić. Nikt Ci nie dał prawa
                        > zamykania ludziom ust.

                        ---> Jeśli ludzie, którzy swoją działalnością nie odcięli się od swoich przodków
                        a wręcz przeciwnie jeśli oni chcą utrzymywać władzę i wpływy z powodu
                        partykularnych interesów; jeśli ci ludzie nie dbają o interes kraju w którym
                        żyją, to ja mam pełne prawo wykazywać ich obłudę i fałsz, żeby nie mogli już
                        dłużej szkodzić.
                        • po_godzinach ależ wykazuj sobie, co chcesz 20.03.06, 14:25
                          ale nie ty o tym decydujesz, tylko ci, którzy kupują i czytają książki
                          Szymborskiej, Kołakowskiego, Michnika, Konwickiego, Janion, Gazetę Wyborczą
                          itepe.

                          Ty w tym wypadku możesz tylko potupac nóżkami.

                          Nie podoba się - nie czytaj, nie ogladaj - ale nie masz żadnego wpływu na to,
                          co inni ludzie będą czytać i oglądać.

                          Inny zachwyci sie książką Łysiaka czy innym Naszym Dziennikiem, biografią
                          Ryszarda Bendera czy dziełami zebranym Dmowskiego.

                          I tego nie zmienisz, choćbys pękł.
                          • 1normalnyczlowiek Zmiany już następują 20.03.06, 19:17
                            po_godzinach napisała:
                            > I tego nie zmienisz, choćbys pękł.

                            ---> I nie chodzi o to, by wszyscy mieli takie same poglądy, opinie, czytali te
                            same książki, jak to usiłujesz wmówić - choćbyś pękła.
                            • po_godzinach Re: Zmiany już następują 20.03.06, 19:55
                              > ---> I nie chodzi o to, by wszyscy mieli takie same poglądy, opinie, czytal
                              > i te
                              > same książki, jak to usiłujesz wmówić - choćbyś pękła.

                              Chocbys pękł, nie znajdziesz na to cytatu ze mnie :)

    • frau_blada Pelna lista szmaciarstwa z KPP 20.03.06, 10:35
      www.gabrielesimoncini.it/Publications/listofmembers.htm
      Szkoda ze bez podania polskich nazwisk na jakie zmienili sobie niektorzy wlasne....
      :(
      • joannabarska Partia Rozstrzelanych 20.03.06, 12:06
        Komunistyczna Partia Polski to Partia Rozstrzelanych. Przez Stalina, bo
        przeciez nie przez Piłsudskiego. Tragizm wielu członków KPP jest trudny do
        opisania. W pewnym sensie działania Stalina mozna porównac ze Swiętą
        Inkwizycją, kiedy torturowano i zabijano - w imię Boga - uczciwych chrzescijan.
        W sumie temat jest tak obszerny, że trudno się nim na FK zajmować, ale dziś
        młodzi wiedzą najwięcej, co tu widać w postaci piramidalnych głupstw. A
        generalnie - garniturów zjedzonych przez mole nie nakłada się na siebie.
        • rekontra prośba 20.03.06, 12:12
          joannabarska napisała:

          > Komunistyczna Partia Polski to Partia Rozstrzelanych. Przez Stalina, bo
          > przeciez nie przez Piłsudskiego. Tragizm wielu członków KPP jest trudny do
          > opisania.


          napisz ki8lka zdań o tym tragizmie. jestem bardzo ciekaw Twojej opinii, tak
          samo jak z olbrzymim zainteresowaniem poznaję punkt widzenia Leszka z Sopotu.

          > W pewnym sensie działania Stalina mozna porównac ze Swiętą
          > Inkwizycją, kiedy torturowano i zabijano - w imię Boga - uczciwych
          chrzescijan.

          tutaj to ulegasz propagandzie, nie mającej nic wspólnego z faktami.


          > W sumie temat jest tak obszerny, że trudno się nim na FK zajmować,

          to jest problem krajowy, Polski, wywołany przez Łuczywo i Stasińskiego.
          Czy sądzisz, ze redakcja wyborczej powinna tak mocno się angażować w
          bezposrednią walkę polityczną ?
          • joannabarska Re: prośba 20.03.06, 13:04
            Przeczytałam ,co napisałes w tym wątku. Dlatego nie mam zamiaru spełniac Twej
            prosby. Nie uczę i nigdy nie uczyłam analfabetow.
            • 1normalnyczlowiek Analfabeta nie może uczyć innych - to fakt. 20.03.06, 14:14
              joannabarska napisała:
              > Nie uczę i nigdy nie uczyłam analfabetow.

              ---> Skoro nie umie Pani wyciągać wniosków z historii i współczesności, to tym
              bardziej nie powinna Pani bawić się w mentora.
        • frau_blada Partia Rozstrzelanych? Chyba za slabo 20.03.06, 19:11
          KPP to lewackie scierwo, ktore powinno sie od razu odeslac do kraju pochodzenia.
          KPP to partai, ktora w roku odzyskania niepodleglosci po niemal dwoch wiekach
          rozbiorow, zaproponowala utworzenie rzadu z sowieckim nadzorem.
          KPP to partia zdrajcow, ktorzy interes miedzynarodowego lewactwa przedkladali
          nad interes Polski.

          Partia rozstrzelanych? Chyba za malo rozstzrelanych. Gdyby strzelali celniej do
          tego lewactwa , to o ile mielibysmy mniej zdajcow, ukrytych komunistow i
          palantow chodzacych na sznurku miedzynarodowego lewactwa swiatowego.
    • homosovieticus Rozmowę z prof. Chiodakiewiczem powinien 20.03.06, 14:30
      bardzo uważnie przeczytać i przemyśleć każdy, kto za człowieka myślacego
      krytycznie pragnie uchodzić.
      Szczególnie polecam tą rozmowę i rozmowy z prof. Krapcem "inteligencji
      forumowej" wychowanej na michnikowym rozumieniu marksizmu.
    • rekontra błona podłości i zapomnienia niech się nie zabliźn 20.03.06, 17:55
      Joanna Barska napisała:
      "Tragizm wielu członków KPP jest trudny do opisania."

      poprosiłem Joanną Barską, by napisała kilka zdań o tym tragizmie komunistów,
      ale w odpowiedzi przeczytałem: "Nie uczę i nigdy nie uczyłam analfabetow."

      podobnie Leszek z Sopotu napisał, że, tradycją KPP była "Niezależność od
      moskiewskiego kominternu i bolszewików. Przeczytaj Kołakowskiego "Główne
      nurty..."

      ale gdy go poprosiłem, by przytoczył kilka argumentów Kołakowskiego, to zamilkł.

      Tak to jest z dyskutantami forumowymi, gdy polemika schodzi na poziom nie ocen,
      ale faktów. A faktem jest, że komuniści z KPP służyli Rosji sowieckiej,
      zdradzali Polskę, a następnie gdy Polska straciła niepodległość tworzyli aparat
      przemocy, likwidowali elity, zajmowali ich miejsce.

      A dzisaij? Do dzisiaj nie można dokonać osądu komunizmu, gdyż słyszy się od
      Adama Michnika o zoologicznym antykomunizmie, o polskim rynsztoku.
      A jaka pustka panuje w umysłach młodych ludzi świadczą słowa Joanny
      o "tragizmie" członków KPP.
      Na czym polega ten tragizm niestety się nie dowiemy.

      A co jeszcze dzisiaj? czytam list zamieszczony na łamach wyborczej,
      - "Solidarność" w obronie Heleny Łuczywo i Adama Michnika" -
      podpisaany przez Bujaka i kilka innych osób.
      Nie wiem dlaczego Solidarność, przecież Bujak sprzedał swoją legitymację
      Solidarności na wspólnej aukcji z panią Kwaśniewską (ta ostatnia sprzedawała
      zdaje się elegancką podomkę czy też misternie haftowaną jedwabną piżamę).
      Czytam w tym liście:

      "Zwracamy się (...) o reakcję na postępującą agresję Jarosława Kaczyńskiego w
      stosunku do naszych przyjaciół z ruchu demokratycznego i podziemnej
      "Solidarności" - Heleny Łuczywo i Adama Michnika."

      czy ktoś może powiedzieć na czym ma polegać ta agresja w stosunku do Adama
      Michnika? Przecież nie był on w KPP a ojciec jego był działaczem
      Komunistycznej Partiii Ukrainy, a nie Polski.

      Swoją drogą nie przypominam sobie takiego listu, gdy Michnik mówił największe
      idiotyzmy, obrażające tysiące zwykłych członków Solidarności. Nie przypominam
      sobie takiego listu, gdy Bujak sprzedawał swoją legitymację, a następnie
      przepraszał za Solidarnośc.
      • po_godzinach Jak działa dyktatura. 20.03.06, 18:11
        Dyktator skupia wokół siebie ludzi o podobnych sobie pogladach, z którymi chce
        zmieniać świat, dyktowac warunki ludziom, wedle których maja oni życ.

        To dyktowanie musi odbywać się z zastosowaniem mniejszej lub wiekszej przemocy,
        poniewaz część ludzi broni się przed dyktatorem.

        W końcu dyktator wygrywa: ci, któryzy mu się sprzeciwiali siedzą w więzieniach
        lub nie zyją.

        W międzyczasie część jego zwolenników zaczyna się buntować, bo nie tak
        wyobrażali sobie sposób zaprowadzania nowego, lepszego ładu.

        Ci buntujący się zaczynają być zdrajcami i wrogami, bo istotą dyktatury jest
        bezwzględne posłuszeństwo. Zostaja więc byli współdziałacze oskarżeni i skazani.


        To jest historia każdego dyktatora - od Stalina i KPP pocznjąc na Jarosławie
        Kaczyńskim, który ma niewątpliwe skłonności dyktatorskie, kończąc. Oczywiście,
        zachowując miarę rzeczy. Pisze bowiem o zasadzie.

        • michal00 Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 19:20
          Warunkiem koniecznym zaistnienia dyktatury jest brak wolnych wyborow. Reszta
          jest wtorna. To zabawne, ale twoj opis dyktatury niezle pasuje do redakcji GW -
          chce dyktowac warunki wg ludzi chca zyc, chce wplywac na to, co ludzie maja
          myslec, zwalnia myslacych inaczej dziennikarzy, okrzykuje wrogami dawnych
          towarzyszy itd. i skazuje ich na ostracyzm, pokazuje palcem kto jest dobry, a
          kto zly.

          • po_godzinach Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 19:53
            > Warunkiem koniecznym zaistnienia dyktatury jest brak wolnych wyborow.

            Nie, nie jest to konieczne. Dyktator może dojśc do władzy w wolnych i
            demokratycznych wyborach.

            "To zabawne, ale twoj opis dyktatury niezle pasuje do redakcji GW"

            Jest tylko mała acz zasadnicza różnica różnica: redakcja GW nie stanowi prawa w
            Polsce, nie ma realnej władzy wykonawczej również.

            "chce wplywac na to, co ludzie maja myslec"

            Jak wiele innych gazet, nieprawadaż?

            "zwalnia myslacych inaczej dziennikarzy"

            kogo na przykład?

            "pokazuje palcem kto jest dobry, a
            > kto zly."

            A to znowu robi nieomal każdy człowiek :)


            Tak - że przykład wydaje sie być chybiony.








            • michal00 Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 20:10

              > Nie, nie jest to konieczne. Dyktator może dojśc do władzy w wolnych i
              > demokratycznych wyborach.
              >

              Ale zeby zostac dyktatorem musi zlikwidowac wolne wybory. Aksjomat: kto wierzy,
              ze Kaczynski chce zlikwidowac wolne wybory jest glupcem.

              Wniosek: Kaczynski nie chce byc dyktatorem.

              Jest tylko mała acz zasadnicza różnica różnica: redakcja GW nie stanowi prawa w
              >
              > Polsce, nie ma realnej władzy wykonawczej również.
              >

              No coz, jak wynika z afery Rywina GW probowala stanowic prawo swego czasu.
              Wladzy wykonawczej na szczescie dla Polski nie maja, choc niektorzy twierdza,
              ze Michnik za czasow Kwacha byl nieformalnym wiceprezydentem.

              "chce wplywac na to, co ludzie maja myslec"
              >
              > Jak wiele innych gazet, nieprawadaż?

              Prawdaz, ale to ty na pisalas, ze chec wplywu na mysli i dzialania ludzi to
              cecha dyktatury. Czyzby zatem media mialy cechy dytatury?

              zwalnia myslacych inaczej dziennikarzy"
              >
              > kogo na przykład?
              >

              ostatnio Ziemkiewicza z tok fm. mase ludzi poodchodzilo wczesniej.


              > Tak - że przykład wydaje sie być chybiony.

              Alez skad. Wg twego przepisu w GW-Agorze panuje dyktatura.
              • po_godzinach Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 20:15

                > Ale zeby zostac dyktatorem musi zlikwidowac wolne wybory.

                Powiadfam ci, że nie. Ludzie mogą wybrac demokratycznie kogoś, kto okaże sie
                dyktatorem.

                Aksjomat: kto wierzy, ze Kaczynski chce zlikwidowac wolne wybory jest glupcem.

                Pełna zgoda.
                >
                > Wniosek: Kaczynski nie chce byc dyktatorem.

                Może i nie chce, ja tam nie wiem - ale taki ma charakter i takie skłonności :)
                Kto tego nie widzi - wybacz - jest ślepy wiarą w wodza :)

                > No coz, jak wynika z afery Rywina GW probowala stanowic prawo swego czasu.

                Nic mi o tym nie wiadomo.
                Ale, rozumiem, masz dostęp do dokumentów, które to potwierdzają.


                > Wladzy wykonawczej na szczescie dla Polski nie maja,

                I to jest ta różnica - dlatego gazeta dyktatorem byc nie może - nie ma władzy
                ani ustawodawczej, ani wykonawczej, ani wojska, czy policji.

                choc niektorzy twierdza,
                > ze Michnik za czasow Kwacha byl nieformalnym wiceprezydentem.

                Ciebie interesują plotki - jedna baba drugiej babie podobno powiedziała ...


                >
                > "chce wplywac na to, co ludzie maja myslec"
                > >
                > > Jak wiele innych gazet, nieprawadaż?
                >
                > Prawdaz, ale to ty na pisalas, ze chec wplywu na mysli i dzialania ludzi to
                > cecha dyktatury. Czyzby zatem media mialy cechy dytatury?
                >
                > zwalnia myslacych inaczej dziennikarzy"
                > >
                > > kogo na przykład?
                > >
                >
                > ostatnio Ziemkiewicza z tok fm. mase ludzi poodchodzilo wczesniej.
                >
                >
                > > Tak - że przykład wydaje sie być chybiony.
                >
                > Alez skad. Wg twego przepisu w GW-Agorze panuje dyktatura.
                • po_godzinach Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 20:18
                  >
                  > "chce wplywac na to, co ludzie maja myslec"
                  > >
                  > > Jak wiele innych gazet, nieprawadaż?
                  >
                  > Prawdaz, ale to ty na pisalas, ze chec wplywu na mysli i dzialania ludzi to
                  > cecha dyktatury. Czyzby zatem media mialy cechy dytatury?

                  Hm, cecha dyktatury jest przemoc - nie sama chęć kształtowania poglądów, bo to
                  jest normalne.
                  >
                  > zwalnia myslacych inaczej dziennikarzy"
                  > >
                  > > kogo na przykład?
                  > >
                  >
                  > ostatnio Ziemkiewicza z tok fm. mase ludzi poodchodzilo wczesniej.

                  Nieprawda, Ziemkiewicz został zwolniony za cos innego - i to nie z Gazety.
                  >
                  >
                  > > Tak - że przykład wydaje sie być chybiony.
                  >
                  > Alez skad. Wg twego przepisu w GW-Agorze panuje dyktatura.

                  To jest tylko twoje zdanie.
                • michal00 Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 20:21
                  .
                  >
                  > Nic mi o tym nie wiadomo.
                  > Ale, rozumiem, masz dostęp do dokumentów, które to potwierdzają.

                  potwierdzaja to ogolnie dostepne dokumenty komisji sledczej ds Rywina.

                  > I to jest ta różnica - dlatego gazeta dyktatorem byc nie może - nie ma władzy
                  > ani ustawodawczej, ani wykonawczej, ani wojska, czy policji.
                  >
                  >

                  Cale szczescie. Michnik i Luczywo niezle daliby nam w dupe dysponujac takimi
                  srodkami.

                  >
                  > Ciebie interesują plotki - jedna baba drugiej babie podobno powiedziała ...

                  Podobno kiedys jakis R..rrry..win przyszedl gdzies, do jakiejs gaaa...zeee..ty
                  z korupcyjna propozycja. Chodzila taka plotka. Wiesz cos o tym?

                  • po_godzinach Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 20:24
                    Plotki mnie nie zajmują w najmniejszym sensie.

                    Poza tym rozmowa z ciekawego tematu istoty dyktatury zeszła na tematy
                    personalne, co mnie kompletnie nie kręci.
                    • bracia_zbrojek Re: Jak działa dyktatura. 20.03.06, 21:15
                      Dyktator dochodzi do głosu i w wolnych wyborach, potem wolne wybory stają sie
                      farsą. A ta cała dyskusja nie jest warta funta kłaków. Większosc z was mysli
                      sloganowo, powtarza pacierz oszołomstwa. Mamy pytanie: kto z was czytał ksiązki
                      Wery Kostrzewy, polskiej komunistki, członkini KPP, która przeciwstawiła się
                      Stalinowi i zapłaciła za to smiercią? Stawiane są tu też pytania, na które
                      można odpowiadac, ale w piaskownicy. Czy wy nie wiecie, ze wsrod komunistów
                      bylo wielu idealistów? Nie dał im Stalin rozwinąć skrzydeł. A lata jego
                      dyktatury sprawiły, że idea komunizmu została zbrukana. Ponadto stalinowskie
                      wychowanie sprawiło,ze Stalin tak całkiem nie umarł.Z jego nauk korzystają dzis
                      bardziej biali niz czerwoni! W Polsce tez!
                      • rekontra prośba do Braci Zbrojek 20.03.06, 22:11
                        bracia_zbrojek napisał:

                        > Dyktator dochodzi do głosu i w wolnych wyborach, potem wolne wybory stają sie
                        > farsą. A ta cała dyskusja nie jest warta funta kłaków. Większosc z was mysli
                        > sloganowo, powtarza pacierz oszołomstwa. Mamy pytanie: kto z was czytał
                        ksiązki
                        > Wery Kostrzewy, polskiej komunistki, członkini KPP, która przeciwstawiła się
                        > Stalinowi i zapłaciła za to smiercią?

                        nie czytałem książek Wery Kostrzewy, chętnie się dowiem co wyczytałeś.

                        więc napisz, w czym się przeciwstawiła Stalinowi (prośba podaj źródło
                        informacji) i w jaki sposób zapłaciła śmiercią za to przeciwstawienie.
                        Jeżeli tylko kogokolwiek zapytam o konkrety, natychmiast zmienia temat.
        • rekontra trockizm 20.03.06, 22:20
          po_godzinach napisała:

          czy możesz przyłożyć te rozważania o dyktaturze do problemu Heleny Łuczywio
          i historii KPP.

          > To jest historia każdego dyktatora - od Stalina i KPP pocznjąc na Jarosławie
          > Kaczyńskim, który ma niewątpliwe skłonności dyktatorskie, kończąc.

          zauważyłem, że kilka osob pisze sobie od sasa do lasa co im ślina na klawiaturę
          przyniesie. Wszyscy popierali komunę, wszyscy umoczeni, wszystkich
          zdekomunizują, wszyscy mają zaszczepionego sovieticusa, itd. Co to za sekta w
          tej wyborczej? jacyś sekciarze trockistowscy? jakieś siły wywodzące się z KPP ?

          ps. braciom zdrojek możesz przekazać, że Kostrzewa podpadła Stalinowi właśnie
          za trockizm. W nieodpowiednim momencie, nie w tempo poparła trockiego :)
          • bracia_zbrojek Rekontra,tyle ksiazek na ten temat! W intern. tez 20.03.06, 22:25
            outbox.magres.net/hosting/board.php?
            boardset=9986_FORUM&grupa=9986_FORUM_LBC&msgid=89929 Rekontra,na początek...
            • bracia_zbrojek Re: Rekontra,tyle ksiazek na ten temat! W intern. 20.03.06, 22:26
              Dalej nie odbilo sie w kolorze czerwonym,ale dla chcącego...
              • bracia_zbrojek Re: Rekontra,tyle ksiazek na ten temat! W intern. 20.03.06, 22:36
                outbox.magres.net/hosting/board.php?
                boardset=9986_FORUM&grupa=9986_FORUM_LBC&msgid=89929 Jeszcze probujemy...
                • bracia_zbrojek Re: Rekontra,tyle ksiazek na ten temat! W intern. 20.03.06, 22:39
                  www.google.pl/search?
                  hl=pl&q=Wera+Kostrzewa&btnG=Wyszukaj+w+Google&lr=lang_pl Tu znajdziesz,ale
                  nie wiemy,dlaczego nie chce sie odbic normalnie-moze za długi?
            • rekontra Polska nie zginęła 21.03.06, 12:15


              do książem mam dostęp-, mnie interesuje co ty wyczytałeś, co ty uważasz za
              pozytywnego w biografiii towarzyszki Wery. Barska piszła coś o tragizmie
              członków KPPP. Na czym ten tragizm polegał? Polska nie zginęła?
              to jest ich tragiczna porażka?
      • leszek.sopot Czy błona może się zabliźniź? 21.03.06, 13:41
        Gdzież ty mnie o coś prosił? Za ciebie Kołakowskiego nie będę wertował. Nie
        bądź aż taki leniwy.
        • rekontra pytania do Leszka o tradycję i Kołakowskiego 21.03.06, 14:49
          leszek.sopot napisał:

          > Gdzież ty mnie o coś prosił? Za ciebie Kołakowskiego nie będę wertował. Nie
          > bądź aż taki leniwy.


          wczoraj Ciebie prosiłem

          rekontra 20.03.06, 07:58 + odpowiedz

          Leszek pisze, że KPP przegrała z bolszewikami. (?) Podkreśla, że przeżyli
          Ci którzy wyparli się tradycji KPP.

          Na pytanie o tradycję KPPP Leszek pisze: " Niezależność od moskiewskiego
          kominternu i bolszewików. Przeczytaj Kołakowskiego "Główne nurty..."

          Pytam więc, czy prawdą jest, że tradycja KPP to niezależność od kominternu i
          bolszewików? Jak rozumieć to, że NIEZALEŻNOŚĆ od Moskwy (?) jest tradycją?
          Czy tylko niezależnośc od kominternu i bolszewików?

          Leszku - jak rozumiesz TY, czy Kołakowski tę niezależność od kominternu i
          bolszewików? Czy Leszku mógłbyś napisać jak rozumiesz wyparcie się tradycji
          KPPP ? O kim myslisz personalnie?

          _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

          Czy forma zwrócenia się bezpośrednio do Ciebie - "Leszku - jak rozumiesz TY,
          czy Kołakowski ... " nie jest dla Ciebie pytaniem? Jak na standardy forumowe
          megapytaniem.

          a dalej piszę:

          Leszek pisze również:

          ......

          Jestem ciekaw, co pisze Kołakowski na ten temat, a także co funkcjonuje w
          tradycji "sympatyków" - "obrońców" KPP.

          Ponownie wykazuję zainteresowanie tym co pisze Kołakowski.

          a nurtów marksizmu nie mam, wystarczy że przecytałem jednego z najlepszych
          znawców marksizmu na świecie ojca Bocheńskiego, Lewicę, religię sowietologię.

          Czy odpowiesz wiec na pytania? Szcególnie interesuje mnie co Kołakowski pisze
          o KPP.
    • rekontra polską tradycją są babcie 21.03.06, 12:12
      rekontra napisał:

      > - Panie Profesorze, dlaczego mieszkając w Stanach Zjednoczonych, zajął się
      > Pan historią Polski?
      > - Gdy przyjechałem do Stanów, zajmowałem się głównie sowietologią, ale
      > historię Polski mam w żyłach. Gdy byłem dzieckiem, to moje babcie, mój
      > ojciec, moja mama, opowiadali mi rozmaite historie.
      > To jest szczególnie "wina" babci, jednej i drugiej, ale matki ojca bardziej,
      > która tak mi opowiadała historie, że już mi się wszystko myliło, czy to ja
      > byłem pod Grunwaldem, czy to ona. Wszystko było spersonalizowane, we
      > wszystkich opowieściach były wstawiane anegdoty rodzinne.
      > Na przykład to, że "w Powstaniu Styczniowym Twoja prababcia walczyła w
      > kawalerii i Kozak chciał ją zdzielić szablą w głowę, ale się uchyliła i
      > obciął jej ucho".

      www.wprost.pl/ar/?O=74798
      - Wiadomo jedynie, że naszymi antenatami byli spolonizowani bojarzy litewscy -
      tłumaczy. Pradziadek pani Jadwigi Wincenty Jasiewicz za udział w powstaniu
      styczniowym został zesłany na Syberię, skąd już nie wrócił. Jego żona
      Konstancja wychowała ich dwoje dzieci: Zofię i Stanisława. Ten ostatni
      (pradziadek braci Kaczyńskich) był pułkownikiem carskiej armii. Losy przodków
      po mieczu i po kądzieli splotły się w Baranowiczach. Wincenty Jasiewicz, syn
      Stanisława, był tam zastępcą dowódcy brygady polskich wojsk. Jego syn
      przyjaźnił się z ojcem braci Kaczyńskich. Obie rodziny odnalazły się ponownie
      po ślubie rodziców prezydenta Warszawy.

      Zarówno Jasiewiczowie, jak i Kaczyńscy sytuowali się w tradycji
      niepodległościowo-PPS-owskiej. Babcia Nela Jasiewicz, stryjenka matki braci
      Kaczyńskich i córka nadwornego lekarza króla Rumunii, przyjaźniła się z rodziną
      przedwojennego szefa MSZ Józefa Becka, który zresztą zmarł na jej rękach.
      Jadwiga Kaczyńska pamięta nawet legendarnego ministra z przedwojennych przyjęć
      u stryjostwa. Szczególnie ciepło bracia Kaczyńscy wspominają babcię Stefanię
      Jasiewicz, która miała duży wpływ na ich wychowanie. Do rodzinnej legendy
      przeszedł też jej syn z pierwszego małżeństwa, Jan Fyuth, który w 1939 r.
      walczył w obronie Warszawy, a potem zginął z rąk sowieckich, próbując się
      przedostać do polskiej armii we Fancji.
      Rodzice Lecha i Jarosława Kaczyńskich poznali się w 1947 r. w warszawskim
      klubie Medyk. Jadwiga Kaczyńska, filolog polski, niemal całe życie
      przepracowała w Instytucie Badań Literackich PAN. Przed wojną mieszkała z
      rodzicami w kamienicy przy ul. Mickiewicza 27 (pod tym adresem mieszkał potem
      Jacek Kuroń). Podczas okupacji była sanitariuszką w Szarych Szeregach. Ratowała
      w szpitalu rannych po akcji "Burza". Ojciec Rajmund brał udział w powstaniu
      warszawskim. Pierwszego dnia został ciężko ranny - stracił część dłoni. Walczył
      na Mokotowie: był dowódcą drużyny, a w ostatnich dniach dowódcą resztek
      kompanii, za co dostał krzyż Virtuti Militari. Niezwykłe były też losy wuja -
      Stanisława Miedza-Tomaszewskiego, szwagra Jadwigi Kaczyńskiej. Jako plastyk AK
      wpadł w 1941 r. w ręce gestapo. Symulując śmierć, wydostał się ze szpitala
      przez prosektorium. W 1984 r. na motywach jego historii powstał film "Umarłem,
      aby żyć".


      polska tradycja to babcie, dziadkowie przeważnie nie dożywali wnucząt.
      Tak było u Chodakiewicaa, tak jest u Kaczyńskich, tak było w większości rodzin.
      A na kraju szleją lesiaki forumowe, piszące kłamliwie o ojcu Jarosława,
      bohaterze powstania odznaczonym krzyżem Virtuti Militari, jako lektorze
      partyjnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka