Dodaj do ulubionych

Tracimy Grancówkę!

24.04.06, 18:18
W jakim stanie jest ów zabytek, widzą przejeżdżający ul. Chełmżyńską i
pociągami linii terespolskiej. Przyciąga wzrok i intryguje mimo kompletnego
zniszczenia. Grancówka, willa administracji Kazimierza Granzowa, właściciela
nieistniejącej dziś w tym miejscu cegielni, wyróżnia się ciekawą bryłą
(m.in.wieżyczka)oraz wykończeniem fasady barwną, licową cegłą.Pisał o willi
p. Kasprzycki w "Pożegnaniach". Z cegieł grancowych powstała duża część
stolicy i sklepienia burzowców, a produkty cegielni zdobyły wiele złotych
medali na światowych wystawach.Po wojnie mieściły się tam placówki oświatowe,
na początku lat 90-tych próbowano wprowadzić tam zakażonych wirusem hiv,
jednak protesty oszołomów zapobiegły zasiedleniu. Może gdyby budynek miał
lokatorów, nie podupadł by, a przynajmniej nie byłby pozbawiony nadzoru. Z
moich oględzin wynika, że spłonął dach, potem wyczyszczono wszystkie
instalacje, okna, drzwi itd, następnie dzieła dokończyła przyroda (wlewające
się do środka deszcze). Ściany popękały, podczas ostatniej wichury runęła
wieża. Potężne rysy świadczą o tym, że runą inne ściany.
Wydaje się, że ostatnio faworyzuje się tylko zabytki sakralne. A co z
rewitalizacją warszawskiego budownictwa "świeckiego"? Gmina Rembertów olała
sobie bardzo piękny zabytek. Co będzie dalej z Grancówką?
Obserwuj wątek
    • adalek79 Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 00:25
      czy to ten Granzow od kamienicy Krolewska 16?
      • jarekzielinski Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 16:26
        Owszem, Kazimierz mu było. Król warszawskich cegielni! Pzdr.
        • andrzej_b2 Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 16:38
          adalek79 napisał:

          czy to ten Granzow od kamienicy Krolewska 16?

          Miał z resztą kilka domów w W-wie. Ale, może zamiast o stanie posiadania watro w
          tym miejscu mówić o nim i jego małżonce w kontekście zasług obojga dla Warszawy
          i kultury polskiej w ogóle.
          Kazimierz Granzow, bo o nim mowa był budowniczym i przemysłowcem, właścicielem
          jednej z największych w Królestwie Polskim cegielni, założonej w 1866 r. we
          wspomnianym Kawęczynie. Tam właśnie wytwarzano znaną z wysokiej jakości cegłę
          sygnowaną inicjałami >KG<. Przyczynił się do wydania pierwszego w języku polskim
          podręcznika murarstwa. Kierował robotami budowlanymi przy wznoszeniu m. in.
          szpitala im. Dzieciątka Jezus, budynku Teatru Małego zwanego Teatrem Granzowa,
          kościoła Wszystkich Świętych na Grzybowie, pałacyku Raua, budynków dworcowych na
          kolei terespolskiej i kolei nadwiślańskiej.
          Klementyna Granzow z Temlerów, małżonka Kazimierza, była protektorką młodych
          talentów. Na jej koszt kształcili się za granicą młodzi, zdolni twórcy kultury,
          m.in.: malarz Buchbinder, sztycharz Redlich i pracujący w Rzymie rzeźbiarz
          Rygier. Do jej przyjaciół należeli mieszkający we Florencji T. Lenartowicz i
          pracujący w Rzymie rzeźbiarz Rygier. Była hojną donatorką na rzecz założenia w
          Rzymie muzeum Kopernika.
          Obydwoje spoczęli na cmentarzu ewngelicko-augsburskim w neorenesansowej kaplicy
          zbudowanej z cegły granzówki, z takiej samej jak stojąca do dziś kamienica przy
          ul. Marszałkowskiej 72 (autorstwa J. P. Dziekońskiego).
          Pozdrawiam :-)
          • jurek1987 Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 20:48
            Gwoli ścisłości-projektantem domu Taubenhausów przy Marszałkowskiej 72 był
            Edward Goldberg.
            Dziekoński też budował w tym stylu:Marszałowska 129(Zambonich)
            i Aleje Ujazdowskie 22(Ławrynowicza).

            Pozdrawiam
            • jurek1987 Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 20:50
              Przepraszam za pomyłkę-chodziło o dom Zamboniego pod nr.127.
              • andrzej_b2 Kamienica Zambonich 27.04.06, 07:51
                jurek1987 napisał:

                > Przepraszam za pomyłkę-chodziło o dom Zamboniego pod nr.127.


                Dotknąłeś Jurku sprawy domu Marszałkowska 127 (vis a vis Moniuszki). Jest
                akurat doskonała po temu okazja, bowiem za kilka dni minie 100 rocznica, gdy w
                maju 1906 grupa bojowców z OB. PPS pod tą kamienicą dokonała zamachu na
                znienawidzonego komisarza carskiej policji Konstantynowa. Padł on na miejscu
                rozerwany silnym ładunkiem wybuchowym tuż przed cukiernią Zamboniego. Zambonim
                groziły wtedy poważne konsekwencje, ale dzięki warszawskiej palestrze, w tym
                głównie adw. St. Patkowi, udało się wybronić ich od kary.
                Pozdrawiam:-)
                • fima Zamach przy Zambonich 28.04.06, 00:22
                  Sztabskapitan Ignatij Konstantinow był szczególnie znienawidzony za
                  przeprowadzane w dzielnicy żydowskiej częste aresztowania, rewizje i inne
                  szykany. Na prośbę samych Żydów Organizacja Bojowa zgodziła się na wykonanie
                  zamachu przez nich samych, w pobliżu miejsca gdzie łotr najczęsciej grasował.
                  Zamach miał przebieg tragiczny, zamachowiec zginął od bomby razem z atakowanym,
                  dowódcę piątki Borucha Szulmana zastrzelili ścigający zamachowców.

                  To trochę szczegółów z roku 1906, dzięki Andrzeju_B2 za naprowadzenie myśli na
                  ten jakże ważny dla rodowodu II Rzeczypospolitej rok sprzed równo 100 lat. Kto
                  o nim pamięta? O innych jego wydarzeniach, z których jedno musi być uczczone
                  właśnie dziś?

                  andrzej_b2 napisał:
                  >za kilka dni minie 100 rocznica, gdy w
                  > maju 1906 grupa bojowców z OB. PPS pod tą kamienicą dokonała zamachu
            • andrzej_b2 A może jednak Dziekoński? 27.04.06, 14:15
              jurek1987 napisał:

              > Gwoli ścisłości-projektantem domu Taubenhausów przy Marszałkowskiej 72 był
              > Edward Goldberg.

              Z arbitralnym twierdzeniem byłbym ostrożny. Informację o J. Piusie Dziekońskim,
              jako projektancie budynku (gwoli ścisłości: po nazwisku autora postawiono znak
              zapytania), można znaleźć u Marty Leśniakowskiej: Architektura w Warszawie.
              Arkada. Pracownia Historii Sztuki. Warszawa 2000.
              Jest także w Gaz. Wyb. z 07.02.2000, artykuł nt. restauracji Marszałkowskiej
              72, w którym wspomniano o kontrowersjach dotyczących autorstwa. Ja, optuję za
              wersją Leśniakowskiej.
              Pozdrawiam :-)
              • jarekzielinski A jednak nie Dziekoński! 27.04.06, 23:02
                Ze znurzeniem powtarzam to po raz setny - Goldberg, nie Dziekoński. Pomijając
                już, że "radiomaryjny" Dziekoński nigdy nie projektował dla Żydów
                (Taubenhausowie!), to jeszcze wyraźnie napisano o autorstwie Goldberga
                w "Przeglądzie Technicznym", nr 5/1906, s. 41: "dwa domy u zbiegu Sadowej i
                Marszałkowskiej". Chyba nie muszę przypominać, że kamienica nr 72 miała
                bliźniaczkę nr 68-70 na drugim narożniku tej ulicy? Ani tego, że Goldberg
                budował inną neogotycką kamienicę Taubenhausów w Alejach Ujazdowskich, róg
                Matejki? Nawiasem mówiąc koleżanka L. kwalifikuje się do księgi Guinessa, w
                kategorii ilości błędów na dowolną stronę każdej opublikowanej pracy, ...no
                ale "optować" zawsze można. Pzdr.
                • jurek1987 Kasprzycki niestety też... 28.04.06, 20:53
                  Nieprawdziwa informacja odnośnie autorstwa tej kamienicy pojawia się
                  także w KOrzeniach Miasta J.Kasprzyckiego.
    • xxx222 Re: Tracimy Grancówkę! 25.04.06, 20:57
      Poszukaj na forum - sytuacja tego obiektu była tu parokrotnie omawiana. W
      skrócie: Osiadły fundamenty pod wieżą, która odchylając się od pionu
      spowodowała ciężkie uszkodzenia konstrukcji budynku. Jedyną możliwością
      uratowania całości było rozebranie i zbudowanie go nowa, na co nikt się nie
      zdecydował. W każdym razie ze względu na zagrożenie budynek stoi opuszczony od
      lat chyba już parunastu.
      • beata_ O Grancówce było np tu : 26.04.06, 00:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=18040376&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka